zniszczone miasto fot. Ministerstwo Obrony Ukrainy

Ukraina: Broń chemiczna w Mariupolu? Ukraińcy stopniowo odzyskują obwód chersoński

Walki w Donbasie, obwodzie chersońskim i wokół Zaporoża, a na pozostałych terenach czyszczenie z rosyjskich min i niewybuchów. W Buczy znaleziono kolejne zwłoki. Trwa 48. dzień agresji Rosji na Ukrainę.

W obwodzie chmielnickim po ataku rakietowym w nocy wybuchł pożar, na szczęście nie ma ofiar w ludziach. W obwodzie charkowskim z powodu ostrzałów zginęło 8 osób, a rannych zostało 30, ale liczenie jeszcze trwa. Ostrzeliwane są miasta wokół Charkowa: Bałaklia, Derhacze i Czuhujew. Ostrzeliwane są też miejscowości obwodu ługańskiego: Rubiżne, Lisiczańsk, Siewierodonieck i Nowodrużesk. W Siewierodoniecku osiem rosyjskich pocisków uderzyło w punkt pomocy humanitarnej. Budynek został całkowicie zniszczony, jak poinformował Serhij Hajdaj, szef obwodu.

Jak powiedział Pawło Kyrylenko, szef obwodu donieckiego, agencji Reutera, wojska rosyjskie cały czas ostrzeliwują obwód doniecki, nad ranem zaczął się ostrzał w rejonie wsi: Nowoseliwka-3, Krasnohoriwka, Wodiane, Peski. Według niego Rosjanie są na ostatnim etapie przegrupowywania swoich sił na okupowanych terenach. Podobnego zdania jest niemiecki ekspert wojskowy Carlo Masala, który uważa, że duży atak rosyjski nastąpi po Wielkanocy na wschodzie Ukrainy.

Na okupowanych terenach trwa też przymusowy pobór do rosyjskiej armii, a ukraińscy policjanci zmuszani są do służby w „milicjach ludowych”. Najgorsza sytuacja jest w Mariupolu, gdzie Rosjanie nie pozwalają już wyjeżdżać mieszkańcom nawet własnymi samochodami.

Ministerstwo Obrony Ukrainy poinformowało dziś, że substancja chemiczna użyta wczoraj w Mariupolu jest nadal badana, ale dotychczasowe ustalenia wskazują na to, że mogła to być amunicja fosforowa. Wczoraj wieczorem pułk Azow poinformował, że Rosjanie wykorzystali nieznaną substancję przeciwko ukraińskim żołnierzom i cywilom, która sprawiła, że zaatakowani dostali duszności, mieli wysypkę i objawy neurologiczne.

„Jeśli Rosja faktycznie użyła w Mariupolu broni chemicznej, wszystkie opcje, jeśli chodzi o reakcję Zachodu, są możliwe” – skomentował dziś to doniesienie brytyjski wiceminister obrony James Heappey podkreślając, że nie wyklucza nawet rozmieszczenia wojsk na Ukrainie.

W obwodzie mikołajewskim Rosjanie próbowali zaatakować jeden z tamtejszych posterunków udając cywilów, którzy zabłądzili podczas ewakuacji. Byli w cywilnych ubraniach i mieli nadzieję, że uda im się zaskoczyć Ukraińców, ale to się nie udało. Ich atak został odparty, jak podał portal Suspilne.

Trwają walki w obwodzie chersońskim, gdzie ukraińska armia wyzwoliła ponad 15 miejscowości i jak podaje agencja Ukrinform, jest coraz bliżej stolicy obwodu, okupowanego Chersonia.

Trwa sprzątanie rosyjskich min i pocisków – służby nieustannie proszą o ostrożność i powstrzymanie się przed powrotami do domów i miast, jeśli nie zostały sprawdzone przez saperów. Kierowca samochodu osobowego zginął, ponieważ gdy zatrzymał się na poboczu, to pod jego samochodem wybuchła mina przeciwczołgowa. Do tragedii doszło na trasie Czernihów-Kijów w obwodzie czernihowskim, która jest już udostępniona do ruchu, ale służby zalecają jak największą ostrożność właśnie na poboczach. W Buczy znaleziono kolejne ciała ofiar rosyjskich mordów. Obecnie są ich 403, jak poinformował mer Anatolij Fedoruk. Ciała ofiar znajdowane są też w Makarowie, Irpieniu i Borodziance.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy poinformowała o udaremnieniu działań rosyjskich grup dywersyjnych na zachodzie kraju, w obwodach iwano-frankowskim i chmielnickim. Grupy miały za zadanie kaptować kolaborantów i przygotowywać grunt pod powstanie „republik ludowych” w zachodniej Ukrainie. Według informacji SBU Rosjanie planują teraz przeprowadzenie szeregu zamachów na budynki publiczne w całej Rosji, by oskarżyć o to Ukrainę i wywołać „antyukraińską histerię”, jak powiedział generał Kyryło Budanow, szef ukraińskiego wywiadu wojskowego. Putin planuje też wysłanie 100 tysięcy Ukraińców w ramach przymusowych przesiedleń na Syberię i za koło podbiegunowe.

Jak podała niemiecka gazeta „Bild” prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier chciał po wizycie w Rosji pojechać także do Kijowa razem z innymi delegacjami krajów Unii Europejskich, jednak prezydent Wołodymyr Zełenski nie wyraził zgody na jego przyjazd. Nie jest tajemnicą, że relacje ukraińsko-niemieckie nie są łatwe. Rząd Niemiec oszczędnie wspomaga Ukrainę bronią, choć ma znacznie większe możliwości, nie chce też zrezygnować z dostaw rosyjskiej ropy i gazu.

Prezydent Zełenski wystąpił dziś przed litewskim parlamentem.

Jak informuje „Ukraińska Prawda”, Rosja znalazła sposób na zaopatrywanie się w amunicję i sprzęt wojskowy, między innymi granatniki, pociski przeciwpancerne i systemy wyrzutni rakietowych. Dostaje je z Iraku, od tamtejszej milicji szyickiej, poprzez irańskie szlaki przemytnicze i drogą morską z Iranu.

Rząd w Teheranie nie chciałby, żeby Rosja przegrała wojnę na Ukrainie, jak powiedział brytyjskiej gazecie „The Guardian” Mohaned Hage Ali, ekspert think tanku Carnegie Middle East Center. Przegrana w tej wojnie zmieniłaby sytuację w Syrii, która obecnie jest zależna od rosyjskiej pomocy wojskowej, a Iran popiera obecny rząd tego kraju. Rosja stanowiła też języczek u wagi w stosunkach między Iranem i Izraelem.

Ministerstwo Obrony Rosji wydało decyzję, by ciała żołnierzy, którzy zginęli na Ukrainie, sprowadzać do kraju małymi partiami. Władzom chodzi o uniknięcie niezadowolenia i paniki wśród ludności na widok setek ciał. Według ukraińskiego ministerstwa obrony Rosjanie stracili na Ukrainie już prawie 20 tysięcy żołnierzy, 732 czołgi, 140 helikopterów oraz 1946 innych maszyn bojowych.