Strona główna Blog Strona 1060

Poznań: Prokuratura podała przyczynę pożaru kamienicy na Dębcu

0

Do tragicznego pożaru doszło w październiku ubiegłego roku przy ulicy Akacjowej – zginęła w nim ośmioletnia dziewczynka. Dziś Prokuratura Okręgowa w Poznaniu poinformowała o ustaleniu przyczyny pożaru.

Według ustaleń śledczych, jak poinformował Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy prokuratury, przyczyną pożaru był elektryczny grzejnik ustawiony w pokoju, w którym spała ośmiolatka, tak zwana farelka. Włączenie jej na noc i pozostawienie bez dozoru doprowadziło do zaprószenia ognia. Nie stwierdzono tu czynu zabronionego i uznano za nieszczęśliwy wypadek.

Przypomnijmy, że pożar wybuchł w październiku 2021 roku w kamienicy przy ulicy Akacjowej około 3.00 nad ranem. Strażacy musieli ewakuować 20 osób, a 3 trafiły do szpitala: dwie dziewczynki w wieku 8 i 13 lat oraz starsza kobieta. Ośmiolatki nie udało się uratować. Sekcja zwłok wykazała, że dziewczynka zatruła się tlenkiem węgla. Pożar zaczął się w jej pokoju.

Wielkopolska: Najpierw zabiła dziecko, później siebie. Śledztwo w sprawie śmierci policjantki i jej syna umorzone

0

Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie śmierci policjantki ze Swarzędza, do której doszło we wrześniu 2020 roku. Nikt nie przyczynił się do śmierci policjantki, to było tak zwane rozszerzone samobójstwo, uznała prokuratura w Koninie, która prowadziła śledztwo.

Jak powiedziała Radiu Poznań Ewa Woźniak, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Koninie, postępowanie w sprawie śmierci 30-letniej kobiety i jej 9-letniego syna zostało umorzone. Śledczy ustalili jednoznacznie, że to policjantka zabiła swoje dziecko, ale ponieważ sama też nie żyje, więc sprawa została umorzona. Prokuratura badała też możliwość doprowadzenia policjantki do samobójstwa przez namawianie lub przez udzielenie pomocy, ale po przesłuchaniu 97 świadków doszła do wniosku, że nikt nie przyczynił się do śmierci policjantki, nie tylko bezpośrednio, ale też poprzez na przykład groźby czy szantaż. Tu także postępowanie zostało umorzone.

Śledztwo trwało długo i było bardzo drobiazgowe. Funkcjonariusze zbadali także wszystkie sprawy prowadzone przez policjantkę, by sprawdzić, czy to w jednej z nich nie krył się powód desperackiego kroku, jednak niczego takiego nie znaleźli.

Przypomnijmy, że ciała policjantki i jej syna znaleziono w lesie k. Środy Wielkopolskiej 15 września 2020 r. Kobieta nie zjawiła się w pracy, a zawsze była bardzo obowiązkowa, więc gdy nie można się było z nią skontaktować, a dodatkowo ustalono, że zniknął też jej syn, rozpoczęły się poszukiwania.

Nic nie wskazywało na zamiar popełnienia samobójstwa. Kobieta dzień wcześniej miała wolne od służby, więc zawiozła jak zawsze syna do szkoły, po południu go odebrała, a nawet wybrała się ze swoją matką na grzyby. Koledzy z komisariatu w Swarzędzu wystawili jej bardzo dobrą opinię, była lubiana i obowiązkowa. Pracowała w policji od 6 lat.

Prezydent Jaśkowiak o przemawianiu przed Tuskiem: „Jak support przed U2”

0

Prezydent Jacek Jaśkowiak podziękował liderowi PO Donaldowi za obecność w Poznaniu podczas obchodów Narodowego Święta Konstytucji 3 Maja. „Przemawiać przed takim mówcą to jak support przed koncertem U2” – napisał w mediach społecznościowych prezydent Poznania.

Obchody Narodowego Święta Konstytucji 3 Maja odbywały się wczoraj na placu Wolności. Przemawiał prezydent Jacek Jaśkowiak, a po nim zabrał głos Donald Tusk, owacyjnie witany przez poznaniaków.

– To Święto Konstytucji 3 Maja ma wyjątkowy charakter – mówił wczoraj Donald Tusk. – Tak po prostu, po ludzku trzeba wszystkim przypomnieć, że jest ono świętem Polski, wszystkich Polski i Polaków, ale jak spojrzymy w przeszłość, w detale tej historii, to także Ukrainki i Ukraińcy mają prawo świętować ten dzień.

„Donald Tusk, dziękuję za wizytę w Poznaniu, rozmowę i uświetnienie naszych obchodów rocznicy uchwalenia Konstytucji 3. Maja” – napisał Jacek Jaśkowiak na swoim profilu na FB. – „Dla mnie to był zaszczyt, ale też i stres, bo przemawiać przed takim mówcą to jak support przed koncertem U2. Zadanie niełatwe, szczególnie, że przemyślenia mieliśmy bardzo podobne. Wobec dramatów, jakie dzieją się za naszą wschodnią granicą, trudno jednak, by było inaczej. Dziś w naturalny sposób wszyscy jesteśmy myślami z Ukrainą, co skłania nas do jeszcze większej troski o nasz kraj i refleksji na temat problemów i zagrożeń, którym musimy pilnie stawić czoła”.

https://www.facebook.com/PrezydentJaskowiak/posts/542934150530589

Wypadek na DK92. Jedna osoba nie żyje, droga jest zablokowana

0

Do tragicznego wypadku doszło po godzinie 17.00 na drodze krajowej nr 92 w Sękowie. Bus zderzył się tam z ciężarówką. Kierowca busa zginął na miejscu. Droga jest zablokowana.

Wypadek miał miejsce na odcinku drogi między Sękowem a Bytyniem – bus zderzył się z samochodem ciężarowym. Zginął kierowca busa. Na miejscu pracują służby, w tym policja, które badają przebieg zdarzenia, i 5 zastępów straży pożarnej usuwającej skutki wypadku.

Ten odcinek jest obecnie zablokowany dla ruchu. Kierowcy muszą korzystać z objazdów. Nie wiadomo, jak długo potrwają utrudnienia.

Poznań: Nietypowa interwencja w Termach Maltańskich

0

Wydawałoby się, że Termy Maltańskie, miejsce pełne wody, to ostatni teren, w którym mogłyby znaleźć schronienie koty. A jednak! Pracownicy term przy samym basenie znaleźli… cztery małe kocięta.

Maluchy najpierw były obserwowane przez personel term, a później także przez powiadomionych o znalezisku strażników miejskich, bo były w wieku, że powinna się nimi jeszcze opiekować matka. Ale ponieważ przez kilka godzin się nie pojawiła, zapadła decyzja, by zabrać kocięta do schroniska.

Pracownicy schroniska stwierdzili jednak, że warto sprawdzić, czy nie uda się złapać także matki maluchów.
„Kociętami zaopiekowała się nasza pracownica, a my pojechaliśmy rozstawić klatkę-łapkę wśród roślinności przy basenie” – poinformowali na swoim profilu na FB. – „Po kilkunastu godzinach pracownicy Term Maltańskich poinformowali nas, że kotka się znalazła. Kotka jest już ze swoimi maluchami i co najważniejsze – przyjęła je i zaakceptowała, co się nie zawsze, jak wiecie, zdarza”.

https://www.facebook.com/schronisko.dla.zwierzat.poznan/posts/5213704955348030

Poznań: Tragedia na torach. Mężczyzna wpadł pod pociąg

0

Do tragicznego wypadku doszło przed południem, w okolicach Puszczykówka. Mężczyzna został śmiertelnie potrącony przez pociąg relacji Kraków – Kołobrzeg. Ruch na trasie jest wstrzymany, na miejscu pracuje policja i służby kolejowe.

Jak powiedział Radiu Poznań Radosław Śledziński z biura prasowego PKP PLK, z dotychczasowych ustaleń wynika, że mężczyzna wszedł na tory w miejscu, w którym nie ma przejścia dla pieszych. Dokładne okoliczności wyjaśnia policja i służby kolejowe, które pracują na miejscu zdarzenia.

Wypadek zablokował trasę w kierunku Poznania, ruch pociągów odbywa się jednym torem i może dochodzić do opóźnień pociągów.

Stowarzyszenie Fotoreporterów kontra Lech Poznań i PZPN. Padły ostre słowa!

0

Przeprosin dla fotoreporterów od przedstawicieli Lecha Poznań i PZPN, sprostowania błędnych informacji i opracowania w PZPN procedur, które uniemożliwiałyby cenzurę. Tego wszystkiego zażądało Stowarzyszenie Fotoreporterów po szarpaninie, do jakiej doszło po meczu finału Pucharu Polski.

Mecz między Lechem Poznań a Rakowem Częstochowa odbywał się na Stadionie Narodowym. Już przed spotkaniem atmosfera była napięta z powodu awantury o rozmiar sektorówek. Te przywiezione przez poznańskich kibiców były większe niż zalecały wytyczne straży pożarnej, więc nie wpuszczono ich z nimi na stadion. Kibice zapowiedzieli, że bez sektorówek nie wejdą i w ten sposób około 10 tysięcy osób zostało przed bramami stadionu.

Mecz wygrał Raków, więc po spotkaniu ani piłkarze, ani kibice Kolejorza nie byli w najlepszych nastojach, mówiąc bardzo delikatnie. Sytuację jeszcze utrudnił fakt, że ojciec jednego z piłkarzy doznał ataku serca na trybunach. Od tego zaczęła się cała awantura, której efektem było oświadczenie wydane przez Stowarzyszenie Fotoreporterów.

Fotoreporterzy akredytowani na meczu po spotkaniu oczywiście fotografowali świętujących piłkarzy Rakowa – ale także twarze i nastroje lechitów. Robili to nie przekraczając przestrzeni wyznaczonej dla fotoreporterów. W pewnym momencie jeden z nich zrobił zdjęcie płaczącemu piłkarzowi będąc przekonanym, że to płacz po przegranej. Wtedy do fotoreportera mieli dobiec m.in. piłkarze Lecha a także prezes Karol Klimczak oraz kierownik Mariusz Skrzypczak. Zaczęli zasłaniać płaczącego, a w stosunku do robiącego zdjęcia fotografa miały polecieć wulgaryzmy. Zażądali usunięcia zdjęć i w końcu udało się do tego doprowadzić.

Później na Twitterze Maciej Henszel wyjaśnił, że zawodnik płakał, bo jego ojciec był właśnie reanimowany, a wszyscy byli przekonani, że fotoreporter robi zdjęcia właśnie akcji reanimacyjnej, czego sobie nie życzyli. Nikt w tej sytuacji nie pomyślał, że fotoreporter może nie mieć o tym wszystkim pojęcia i robi zdjęcie piłkarzowi płaczącemu po przegranej.

Stowarzyszenie Fotoreporterów z tego powodu opublikowało ostre oświadczenie żądając przeprosin wobec fotoreportera i zwracając uwagę, że to nie pierwsza już sytuacja na meczu, gdy obsługa fotograficzna ma problemy z wykonywaniem swojej pracy. ich zdaniem wulgaryzmy, szarpanina i zmuszenie fotografa do usunięcia swoich zdjęcie jest nie do zaakceptowania.

„Pragniemy stanowczo podkreślić – fotografowane były emocje piłkarza, nie sytuacja reanimacji” – napisało stowarzyszenie. – „Nikt nie rozmawiał z fotoreporterem, nikt niczego nie wyjaśniał. Nikt nie poinformował o przyczynie rozpaczy piłkarza Lecha. Wielu natomiast prymitywnie J. zaatakowało. Żądamy przeprosin dla zaatakowanego J. i wdrożenia procedur, aby podobna sytuacja nigdy więcej nie miała miejsca wobec żadnego fotoreportera”.

Stowarzyszenie Fotoreporterów zwraca też uwagę, że zmuszenie fotografa do usunięcia zdjęć jest złamaniem prawa prasowego, co – tak samo jak stosowanie przemocy wobec dziennikarza – jest karalne.

„Oczekujemy ze strony PZPN wyjaśnień i wypracowania z przedstawicielami naszego Stowarzyszenia dobrych praktyk i zaprzestania naruszania prawa do informacji” czytamy w oświadczeniu. – „Żądamy pilnego spotkania z prezesem Cezarym Kuleszą. To nie pierwsze kłopoty organizatora z traktowaniem fotoreporterów. Nie zapomnieliśmy o zachowaniu delegata PZPN na meczu GKS Katowice – Widzew Łódź, które naraziło fotoreporterów na niebezpieczeństwo i działaniach, które utrudniały im pracę podczas tego spotkania.
Od rzecznika Lecha Poznań żądamy przeprosin dla J. i fotoreporterów, bo wprowadził opinię publiczną w błąd informując, kogo fotografował J. Spowodował tym falę komentarzy, których nie da się zacytować w kulturalnym piśmie, na temat J. i naszej pracy. Na marginesie, bo nie reanimacja była fotografowana, nie uważamy, że fotografowanie reanimacji jest naganne, ale uwrażliwiamy fotoreporterów, by nie publikować takich zdjęć bez uzasadnionej interesem publicznym przyczyny”.

https://www.facebook.com/stowarzyszeniefotoreporterow/posts/7373815865993159

Wielkopolska: Utrudnienia na A2. Mężczyzna spadł z wiaduktu

0

30-letni mieszkaniec powiatu konińskiego spadł z wiaduktu na węźle autostradowym w Modle-Kolonii. Do wypadku doszło przed południem. Zdarzenie wstrzymało ruch na autostradzie w kierunku Warszawy na kilka godzin.

Jak informuje portal lm.pl, mężczyzna przeżył i natychmiast odwieziono go do konińskiego szpitala. Nie ma informacji o jego stanie. Na razie jeszcze nie wiadomo, czy to był wypadek, czy próba samobójcza – policja prowadzi śledztwo w tej sprawie.

W związku z wypadkiem ruch na A2 w stronę Warszawy był utrudniony. Obecnie jest jeszcze nieprzejezdny jeden pas ruchu.

Poznań: Na Warcie pojawił się tramwaj wodny. Ile kosztuje?

0

Do 28 sierpnia mieszkańcy Poznania będą mogli korzystać z tramwaju wodnego, poruszającego się po Warcie. Kursy będą odbywały się tylko w weekendy.

Tramwaj wodny będzie kursował po dwóch trasach. – „W kierunku północnym: od przystanku zlokalizowanego na Chwaliszewie (na wysokości ul. Ewangelickiej, obok KontenerArt) do mostu kolejowego w Koziegłowach. Powrót przez przystanki: ul. Ugory (Szeląg), ul. Panny Marii (Katedra). W soboty statek wyrusza z Chwaliszewa o godz. 11:00 i 17:00, natomiast w niedzielę o godz. 14:00. Rejs w kierunku południowym: od przystanku zlokalizowanego na Chwaliszewie aż do wysokości mostu kolejowego na Starołęce. Powrót – do przystanku początkowego. W soboty tramwaj będzie rozpoczynał rejs o godz. 14:00, a w niedziele o godz. 11:00 i 17:00” – informuje strona urzędu miasta.

Tramwaj wodny w Poznaniu. Ile kosztują bilety?

Przepłynięcie całej trasy kosztuje 20 złotych od osoby. Na trasie w kierunku północnym można przepłynąć tylko kilku przystanków, za co pasażer zapłaci mniej – 5 złotych. Nie przewidziano zniżek dla młodzieży, ale dzieci do lat 3 (w towarzystwie osób dorosłych) mogą płynąć za darmo. Bilety kupuje się na miejscu u załogi statku.

W Poznaniu rodzi się więcej dzieci!

0

Jeszcze nie są to dane pozwalające odtrąbić sukces – ale z odpowiedzi na interpelację radnego Andrzeja Rataja wynika, że wskaźnik dzietności wśród mieszkanek Poznania ulega stałej poprawie. W 2020 roku wynosił 1,534, co przewyższa średnią krajową.

Czym jest współczynnik dzietności? To termin ze statystyki publicznej. Oznacza liczbę dzieci, które urodziłaby przeciętnie kobieta w ciągu całego wieku rozrodczego przy założeniu, że w poszczególnych fazach tego czasu rodziłaby z intensywnością obserwowaną w badanym roku, to znaczny przy przyjęciu cząstkowych współczynników płodności z tego czasu za niezmienne. Gdy wskaźnik spada – jest źle, oznacza bowiem, że może dojść do zaburzenia poziomu zastępowalności pokoleń, co z kolei przekłada się na sytuację gospodarczą każdego Polaka.

W Polsce jest dużo gorzej

Problem rodzenia się coraz mniejszej liczby dzieci dotyczy większości państw rozwiniętych, jednakże, jak zwrócił uwagę radny Andrzej Rataj, w niewielu z nich jest tak dramatyczna sytuacja, jak w Polsce.
„Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (publikacja „Polska w liczbach 2021″) współczynnik dzietności w Polsce w 2020 roku wynosił 1,378. Tym samym w naszym państwie w 2020 roku na 1000 kobiet w wieku rozrodczym urodziło się 1378 dzieci” – napisał radny w interpelacji. – „Co więcej, według danych Centralnej Agencji Wywiadowczej Stanów Zjednoczonych Ameryki (publikacja „The World Factbook 2021″), w zakresie współczynnika dzietności Polska została sklasyfikowana dopiero na 215 miejscu (sic!) na 227 notowanych państw świata. Tak niski współczynnik ma kluczowy wpływ na brak utrzymania liczebności populacji na stałym poziomie. Chcąc bowiem uzyskać poziom zastępowalności pokoleń, współczynnik ten powinien wynosić między 2,10 a 2,15 (czyli na 1000 kobiet w wieku rozrodczym powinno się urodzić od 2100 do 2150 dzieci)”.

Sytuacja w Polsce jest znana od wielu lat, ale mimo wielu dyskusji, funkcjonowania programów wspierających dzietność, w tym 500 plus, sytuacja nie ulega poprawie.
„Problem współczynnika dzietności dotyczy również Poznania i od wielu lat napawa troską mieszkańców i władze naszego miasta” – zwraca uwagę radny. – „Również w naszym mieście realizowane są programy prorodzinne i akcje mające na celu ułatwienia dla rodziców. Niemniej jednak konieczne są dalsze działania, gdyż prognozy na przyszłość są nadal bardzo pesymistyczne”.

Jak to wygląda w Poznaniu?

Dlatego radny wystąpił z interpelacją do prezydenta pytając, jaki był współczynnik dzietności w Poznaniu w latach 2010-2021, dotyczący mieszkanek naszego miasta oraz jakie dalsze – możliwe do wprowadzenia na poziomie lokalnym, a nie centralnym – programy prorodzinne i akcje mające na celu ułatwienia dla rodziców, a zwłaszcza matek, mogłyby zostać wprowadzone w Poznaniu w celu zwiększenia współczynnika dzietności w naszym mieście.

Odpowiedź prezydenta napawa pewnym ostrożnym optymizmem, bowiem wynika z niej, że dzieci przybywa. „Wskaźnik dzietności wśród mieszkanek Poznania w latach 2010-2021 był w latach 2010-2015 wyjątkowo niski (między 1,242 a 1,167, po czym od 2016 roku ulega stałej corocznej poprawie – od 1,350 aż do 1,534 w 2020 roku, co przewyższa średni współczynnik krajowy, lecz jest jeszcze bardzo daleki do poziomu zastępowalności pokoleń” – czytamy w odpowiedzi.

Miasto w swojej „Polityce na rzecz Rodzin Miasta Poznania”,nad którą właśnie pracuje, zamierza podejmować kolejne działania na rzecz poprawy sytuacji demograficznej miasta i odwrócenie trendu odpływu poznańskich rodzin do gmin ościennych. Wśród działań jest dbałość o dobrostan rodzin, które już w Poznaniu mieszkają oraz tworzenie warunków do podejmowania decyzji o posiadaniu i wychowywaniu dzieci.

A co to konkretnie oznacza? Prace nad poprawą dostępności oraz jakości usług społecznych i ochrony zdrowia, budowanie mieszkalnictwa przyjaznego rodzinom, wspieranie wszystkich rodzin w wypełnianiu funkcji prokreacyjnej, opiekuńczej, wychowawczej, edukacyjnej i emocjonalnej – choć tu nie wyjaśniono, co to konkretnie znaczy i jakie to mają być działania – oraz dbałość o równość szans kobiet i mężczyzn na rynku pracy, co ułatwi kobiecie po urodzeniu dziecka i urlopie macierzyńskim – lub mężczyźnie po urlopie tacierzyńskim – powrót na rynek pracy, a tym samym możliwość utrzymania rodziny.

Poznań: Duże utrudnienia. Tramwaje zmienią trasy

0

Przez około dwa tygodnie będą trwały prace na torowisku przy ulicy Głogowskiej. Z tego powodu tramwaje na remontowanym odcinku nie będą mogły kursować – zostaną zastąpione autobusami. Prace rozpoczną się 14 maja.

Remontowany będzie fragment torów od ulicy Hetmańskiej do pętli tramwajowej na Górczynie. Z tego względu poznaniaków czekają duże zmiany w komunikacji miejskiej – wszystkie tramwaje jadące na Górczyn zmienią trasę. W ich miejsce zostanie wprowadzona komunikacja zastępcza – autobus T5.

Jak pojadą tramwaje?

Linia nr T5

GÓRCZYN PKM – Zgoda – Ściegiennego – Głogowska – Winklera – Kasprzaka – Hetmańska – GŁOGOWSKA/HETMAŃSKA
powrót: GŁOGOWSKA/HETMAŃSKA – Głogowska – Ściegiennego – Zgoda – GÓRCZYN PKM

Kursy będą się odbywały co 5 minut w godzinach szczytu w dni robocze oraz co 7,5 minuty we wszystkich pozostałych porach tygodnia.

Zmienione zostaną także trasy linii tramwajowych nr 5, 8 i 14.

Tramwaje linii nr 5 będą dojeżdżać do skrzyżowania Głogowska/Hetmańska a dalej pojadą przez ulicę Hetmańską, Reymonta, Grunwaldzką i Roosevelta do Matyi i z powrotem stałą trasą.

UNII LUBELSKIEJ – Żegrze – Chartowo – Piaśnicka – Kórnicka – Mostowa – Dowbora-Muśnickiego – Lewandowskiej – Strzelecka – Królowej Jadwigi – Matyi – Głogowska – GŁOGOWSKA/HETMAŃSKA
powrót:
GŁOGOWSKA/HETMAŃSKA – Hetmańska – Reymonta – Grunwaldzka – Roosevelta – Matyi – Królowej Jadwigi – Strzelecka – Lewandowskiej – Dowbora-Muśnickiego – Kórnicka – Piaśnicka – Chartowo – Żegrze – UNII LUBELSKIEJ

Linia nr 8 z ulicy Roosevelta skręci w Bukowską i następnie przez Grunwaldzką, Reymonta i Hetmańską dotrze do skrzyżowania ulicy Hetmańskiej z Głogowską. Następnie przez Głogowską pojedzie stałym fragmentem trasy.

MIŁOSTOWO – Warszawska – Estkowskiego – Małe Garbary – 23 Lutego – Mielżyńskiego – Fredry – Roosevelta – Grunwaldzka – Reymonta – Hetmańska – GŁOGOWSKA/HETMAŃSKA
powrót:
GŁOGOWSKA/HETMAŃSKA – Głogowska – Roosevelta – Fredry – Mielżyńskiego – 23 Lutego – Małe Garbary – Estkowskiego – Warszawska – MIŁOSTOWO

Natomiast linia nr 14 kursująca z Piątkowa na węźle Głogowska/Hetmańska skręci na ulicę Hetmańską i dalej przez 28 Czerwca 1956r. pojedzie na pętlę Dębiec PKM.

OS. SOBIESKIEGO – PST – Zachodnia – Głogowska – Hetmańska – 28 Czerwca 1956 r. – DĘBIEC PKM

Podczas prac będą czynne przystanki tramwajowe Głogowska/Hetmańska położone po zachodniej stronie skrzyżowania dla wszystkich kursów tramwajów linii numer 1, 5, 7 i 8.

Zakażenia koronawirusem w powiatach Wielkopolski (LISTA)

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 9 zakażeń koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 0 0
czarnkowsko-trzcianecki 0 0
gnieźnieński 0 0
gostyński 0 0
grodziski 0 0
jarociński 0 0
kaliski 0 0
kępiński 2 0
kolski 0 0

koniński 0 0
kościański 0 0
krotoszyński 0 0
leszczyński 0 0
międzychodzki 0 0
nowotomyski 0 0
obornicki 0 0
ostrowski 0 0
ostrzeszowski 0 0

pilski 0 0
pleszewski 0 0
poznański 1 0
rawicki 0 0
słupecki 0 0
szamotulski 0 0
średzki 0 0
śremski 1 0
turecki 0 0
wągrowiecki 0 0

wolsztyński 0 0
wrzesiński 0 0
złotowski 0 0
Kalisz 0 0
Konin 1 0
Leszno 0 0
Poznań 4 0

Poznań: Miasto wprowadza nowatorskie rozwiązania. Na drogach gruntowych znajdą się specjalne płyty

0

Mają utwardzić nawierzchnię ulic, ale jednocześnie przepuszczać wodę tam, gdzie nie ma kanalizacji deszczowej. Na czterech gruntowych ulicach Umultowa zostaną położone ażurowe płyty. To nowatorskie rozwiązanie.

– W Poznaniu ciągle są drogi gruntowe, które potrzebują poprawy nawierzchni. Chcemy przyspieszyć ten proces, tak by więcej dróg zyskiwało lepszą nawierzchnię w krótszym czasie – wyjaśnia Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. – Dobrym rozwiązaniem wydaje się wykorzystanie płyt ażurowych do tymczasowego, ale jednak bardziej wytrzymałego utwardzenia lokalnych dróg o małym natężeniu ruchu. Pilotażowe działanie chcemy przeprowadzić w tym roku na czterech ulicach Umultowa. Jeśli się sprawdzi będziemy je kontynuować.

To nowatorska metoda: dotąd gruntowe ulice w Poznaniu były utwardzane tłuczniem i od czasu do czasu równane, co jednak kosztowało sporo pracy i nie zapewniało dobrego stanu nawierzchni przez dłuższy czas. To rzucało się w oczy zwłaszcza na wiosnę, po śnieżnej zimie i po każdym większym deszczu.

Dlatego miasto postanowiło wypróbować nową metodę i w tym roku wykorzysta do utwardzenia wybranych dróg gruntowych płyty ażurowe. One są już ułożone na kilkudziesięciu ulicach w mieście, ale do tej pory ażurowe płyty lub kostka były wykorzystywane przy przebudowie ulic. Teraz będą wykorzystane do utwardzenia dróg lokalnych, na których w ciągu najbliższych kilku lat nie powstanie kanalizacja deszczowej czy sanitarna. Zapewnią utwardzenie, ale też będą stanowić przepuszczalne podłoże, w które wsiąkną wody opadowe. To zupełnie nowe podejście.

Zgodnie z planem na wybranych drogach: Bursztynowej na odcinku od Dolnej do skrzyżowania przy posesji nr 55, Spokojnej, Anyżowej i Wrotyczowej o łącznej długości ponad 820 metrów droga zostanie utwardzona płytami na szerokości 3,6 metrów, a pozostałe 1,4 metra wyłożone będzie pełną kostką dla wygodny pieszych i rowerzystów.

– Wybór dróg poprzedziły badania geotechniczne podłoża, aby ustalić warunki wodno-gruntowe na poszczególnych ulicach – wyjaśnia Radosław Ciesielski, zastępca dyrektora Zarządu Dróg Miejskich. – Badania zostały wykonane w 13 wytypowanych lokalizacjach: po sześć na Szczepankowie i Umultowie i jednej na Sołaczu. Niestety, na Szczepankowie i Sołaczu w podłożu nie stwierdzono gruntów naturalnych, przepuszczalnych. Dodatkowo na Szczepankowie potwierdzono wysoki poziom wód gruntowych.

Badania wykazały, że odpowiednie warunki gruntowe są jedynie na czterech wybranych ulicach na Umultowie. Dlatego więc tylko dla nich Zarząd Dróg Miejskich ogłosił przetargi na wykonanie robót, a chętni mogą składać oferty do połowy maja. Prace będą finansowane ze środków znajdujących się w budżecie ZDM oraz pieniędzy, które do swojej dyspozycji ma Rada Osiedla Umultowo. Prace są realizowane we współpracy z lokalną radą osiedla.

Poznań: Utrudnienia na Baraniaka. Kierowcy muszą uważać!

0

Jak informuje Miejski Inżynier Ruchu informuje, 4 maja rozpoczęła się przebudowa skrzyżowania ulic Baraniaka i Wołkowyskiej. To oznacza zmiany organizacji ruchu w rejonie skrzyżowania. Kierowcy proszeni są o ostrożną jazdę.

Od 4 maja, w pierwszym etapie prowadzone będą prace przy poszerzaniu jezdni po północnej stronie ul. Baraniaka i wygradzane lub zawężane będą pojedyncze pasy jezdni w kierunku centrum oraz w kierunku ul. Dymka.
– Dopuszczalna prędkość pojazdów zostanie czasowo ograniczona do 30 km/h, a ruch pieszych odbywać się będzie południową stroną ulicy Baraniaka – tłumaczy Agata Kaniewska, rzeczniczka prasowa ZDM Poznań. – Na czas budowy sygnalizacji przez dwa dni ul. Wołkowyska będzie jednokierunkowa na odcinku od ul. Baraniaka do Prużańskiej, a ruch w kierunku ul. Baraniaka możliwy będzie objazdem ulicami: Prużańską, Słonimską i Inflancką.

W etapie drugim i trzecim, po około dwóch dniach roboczych, wygradzane będą pojedyncze pasy ulicy Baraniaka w kierunku centrum. Prędkość maksymalna pojazdów będzie tam ograniczona do 30 km/h, a prace potrwają do 31 lipca. Wygrodzony będzie także chodnik po północnej stronie ulicy.

Ukraina: Zmasowane ostrzały i bombardowania w całej Ukrainie. Rosja się boi?

0

3 maja upłynął na Ukrainie pod znakiem zmasowanych bombardowań i ostrzałów całej Ukrainy. Zdaniem prezydenta Wołodymyra Zełenskiego te ataki są paradoksalnie oznaką słabości Moskwy. – Rosyjska armia wyjątkowo nerwowo zareagowała na nasze sukcesy – powiedział.

Według Jurija Ignata,rzecznika ukraińskich sił powietrznych, Rosja wystrzeliła we wtorek ponad 20 rakiet, w tym wiele ze znajdujących się nad Morzem Kaspijskim bombowców dalekiego zasięgu, co potwierdzałoby informacje wywiadowcze, że w samej Ukrainie Rosji kończy się już amunicja rakietowa. Dowodzi też siły obrony ukraińskiej – rosyjskie okręty na Morzu Czarnym, by zaatakować Ukrainę, musiałyby podpłynąć bliżej, a wtedy dostałyby się w zasięg ukraińskiej obrony przeciwlotniczej, a tego najwyraźniej chcą uniknąć.
Zdaniem prezydenta Zełenskiego Rosjanie atakami maskują swoją słabość.
– Ukraina jest dla nich za silna – powiedział.

Obrona powietrzna Ukrainy przechwyciła osiem pocisków manewrujących, siedem dronów. Siły lądowe odparły dwanaście ataków wroga, zniszczyły sześć czołgów, pięć systemów artyleryjskich, piętnaście jednostek opancerzonych i wiele innego sprzętu.

W wyniku ostrzału jest wielu zabitych i rannych w całym kraju. W obwodzie dniepropietrowskim jedna osoba została ranna w wyniku ataku rakietowego na infrastrukturę kolejową. W obwodzie kirowgradzkim są ranni i zabici po ataku dwoma rakietami znad Morza Kaspijskiego. We Lwowie w części miasta po nocnym ostrzale nie ma prądu i wody, a mer Lwowa Andrij Sadowy powiedział, że dwie osoby zostały ranne. W obwodzie ługańskim zginęły dwie osoby, a dwie zostały ranne, jak podała agencja Interfax-Ukraina.

Według Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy ostrzelane zostały obiekty infrastruktury transportowej w Dniepropetrowsku, Kirowohradzie, Lwowie, Winnicy, Kijowie, obwodach zakarpackim, odeskim i donieckim. Zakarpacie, zamieszkałe głównie przez mniejszość węgierską, zostało zaatakowane po raz pierwszy. Zaatakowany został też obwód kirowohradzki, dwie rakiety strącono nad obwodem winnickim, a trzy nad obwodem odeskim, jak powiedziała portalowi Suspilne rzeczniczka dowództwa Południe Natalia Humeniuk.

„Rosyjski wróg nie przestaje prowadzić operacji ofensywnych we Wschodniej Strefie Operacyjnej w celu ustanowienia pełnej kontroli nad terytorium obwodu donieckiego i ługańskiego oraz utrzymania korytarza lądowego z tymczasowo okupowanym Krymem” – poinformował sztab.

https://www.facebook.com/GeneralStaff.ua/posts/308875351425550

Trwają walki w okolicach Łymanu i Popasnej. W Awdijiwce w obwodzie donieckim ostrzelana została grupa pracowników, którzy wyszli z pracy w jednej z tamtejszych firm i właśnie wsiadali do autobusu. Jak podał Pawło Kyrylenko, szef donieckiej administracji obwodowej powiedział, że zginęło co najmniej 10 osób.

https://twitter.com/nexta_tv/status/1521713549856362497

Ostrzał artyleryjski i moździerzowy odnotowano w Charkowie i miejscowości Protopopiwka. Rosjanie próbowali przeprowadzić ofensywę w kierunku osady Dowheńke, ale nie udało im się. Ukraińcom udało się też zniszczyć rosyjski konwój z amunicją i paliwem w obwodzie charkowskim. Rosjanie próbowali przeprowadzić szturm w kierunku Zaporoża, jednak bez powodzenia.

 

„W Horliwce ponad 100 ciał zmobilizowanych żołnierzy 1. Korpusu Armii, którzy zginęli w obwodzie Zaporoskim, zostało zabranych do centralnej kostnicy” – informuje sztab ukraińskiej armii.

W Mariupolu nadal ostrzeliwany jest kombinat Azowstal, jednak mimo to trwają przygotowania do ewakuacji kolejnej grupy mieszkańców.

https://www.facebook.com/zelenskiy.official/videos/413445450609185

Wołodymyr Zełenski jest zdania, że zmasowane wtorkowe ataki rakietowe na Ukrainę są oznakami słabości Moskwy.
„Najwyraźniej rosyjska armia wyjątkowo nerwowo zareagowała na nasze sukcesy” – powiedział. – „Rosjanie maskują jedynie swoją niemoc, ponieważ Ukraina jest dla nich za silna”.

Prezydent Ukrainy powiedział też w rozmowie z redaktorem naczelnym „Wall Street Journal”, że strona ukraińska dąży do wyprowadzenia rosyjskich sił na pozycje zajmowane przed inwazją 24 lutego i wtedy chce zacząć rozmowy o odzyskaniu całego terytorium Ukrainy, w tym Krymem i Donbasem.

Czerń w męskiej biżuterii – klasyk czy ekstrawagancja?

W męskiej biżuterii z każdym rokiem możemy zauważyć coraz to inne trendy. Jeszcze niedawno to srebrna i stalowa biżuteria męska święciła swoje tryumfy. Obecnie coraz więcej panów poszukuje czarnej biżuterii męskiej. I nie są to tylko i wyłącznie czarne bransoletki lub czarne kolczyki. To również czarne naszyjniki męskie coraz chętniej mężczyźni wybierają do swoich codziennych stylizacji.

Czerń to klasyczny kolor, który w łatwy sposób można dopasować do niemal każdej stylizacji. To również kolor tajemniczy i ekstrawagancki. Na polskich ulicach widzimy elegancko ubranych mężczyzn z ciekawymi ozdobami na rękach i szyi. Bransoletki z koralikami, kolczyki, sygnety i piny przy klapach marynarek. Również naszyjniki męskie mają swoje określone miejsce w męskiej modzie. Te czarne coraz chętniej wybierają mężczyźni, choć jeszcze znaczna część z nich uważa je za bardziej ekstrawaganckie niż klasyczne.

Jak nosić czarne naszyjniki męskie?

Czarne naszyjniki męskie to świetna ozdoba do codziennego stroju. Zobaczysz, przekonamy Cię do nich na pewno. Bez problemu można je nosić na co dzień. Pasują do niemal każdego ubioru. Możesz je założyć do rozpiętej, szarej koszuli lub tej w kolorowe motywy. Możesz dobrać czarny naszyjnik do t-shirtu we wzorki lub koszuli w kratę. Czerń pasuje do wszystkiego. Wystarczy, że zdecydujesz się na kształt naszyjnika i odrobina luzu oraz świeżości wkroczy do Twojej stylizacji. Szukasz więcej inspiracji? Zobacz na blogu o męskiej biżuterii marki zubiro: https://zubiro.com/blog/czern-w-meskiej-bizuterii-jak-nosic-czarne-naszyjniki-meskie

Czarne naszyjniki męskie – jakie można kupić w sklepach?

Wśród sklepów internetowych z męską biżuterią znajdziesz szeroki wybór czarnych naszyjników męskich. To zawieszki w przeróżnych kształtach i z różnymi motywami. W ofercie marki Zubiro znajdziesz czarne kły, czarne naboje ze smokami i wygrawerowanymi modlitwami, czarne nieśmiertelniki męskie z dołączonymi krzyżykami, czarne łańcuszki męskie o klasycznych i nowoczesnych splotach takich jak bizantyjski lub ankier. Wybór czarnych naszyjników męskich jest duży, a każde z nich znajdziesz klikając tutaj.

Czarne naszyjniki męskie z grawerem

Czarna stal jubilerska idealnie nadaje się do wykonywania indywidualnych zdobień w formie graweru. Grawer wykonany laserem na czarnej stali wyjdzie w kolorze białym i wygląda rewelacyjnie. Połączenie bieli i czerni daje świetny efekt. Już teraz możesz mieć nieśmiertelnik lub kieł z własną grafiką lub tekstem. Możesz na czarnych naszyjnikach wygrawerować co tylko zechcesz, począwszy do zdjęcia swojej ukochanej osoby, po zdjęcie kota lub psa. Możesz też narysować swoje małe dzieło sztuki na czystej kartce i też bez problemu przeniesiemy je na nieśmiertelnik.

Czarne naszyjniki męskie mogą wydawać się ozdobą ekstrawagancką, przeznaczoną nie dla każdego. Ale tutaj może Cię zwieść jedynie przyzwyczajenie do biżuterii w srebrnym kolorze. Nie ograniczaj się jedynie do klasyków, spróbuj już teraz czegoś świeżego, czegoś nowoczesnego. Stwórz z nami swój własny zestaw naszyjników i baw się nimi na co dzień w swoich stylizacjach.

Artykuł sponsorowany

Brak prądu w Poznaniu. Gdzie nie będzie prądu w tym tygodniu? (LISTA)

0

ENEA opublikowała listę z miejsc w których nastąpią przerwy w dostawach prądu w tym tygodniu. Zobacz, gdzie do końca tygodnia (8 maja) nie będzie prądu.

Obszar Poznań Nowe Miastodzisiaj
4 maja 2022 r. w godz. 08:30 – 14:30
Poznań: ul. Dęblińska, ul. Kozienicka bez 18, ul. Oświęcimska 23, 23A, 25, ul. Puławska, ul. Ożarowska od 14 do 26 parzyste, 40, 40A, 41.

Obszar Poznań Wildadzisiaj
4 maja 2022 r. w godz. 08:30 – 13:30
Poznań: ul. Witaszka od 2 do 50 parzyste bez 34.

Obszar Poznań Grunwalddzisiaj
4 maja 2022 r. w godz. 08:30 – 11:30
Poznań: ul. Jaracza, ul. Miastkowska od 2 do 30 parzyste, ul. Solskiego od 1 do 35 nieparzyste, od 2 do 24 parzyste, ul. Modrzejewskiej od 3 do 21 nieparzyste, ul. Rylla, ul. Rapackiego od 2 do 16 parzyste.

Obszar Poznań Nowe Miasto
5 maja 2022 r. w godz. 08:00 – 13:00
Poznań: ul. Kołodzieja, ul. Kosiarzy, ul. Prząśniczki, ul. Janikowska od 8 do 21.

Obszar Poznań Grunwald
5 maja 2022 r. w godz. 08:00 – 16:00
Poznań: ul. Grunwaldzka 403, od 402 do 412 parzyste, myjnia samochodowa, ul. Piwoniowa od 1 do 51 nieparzyste, od 2 do 28A parzyste, ul. Kalinowa od 29 do 53 nieparzyste, od 30 do 58 parzyste.

Obszar Poznań Jeżyce
5 maja 2022 r. w godz. 08:30 – 11:30
Poznań: ul. Złotnicka 4, 6, 8, ul. Koszalińska od 44 do 71, ul. Słodyńska 3A.

Obszar Poznań Grunwald
5 maja 2022 r. w godz. 08:30 – 12:30
Poznań: ul. Konarzewska od 3 do 32, ul. Ptaszkowska 24A, ul. Szreniawska 3, ul. Strykowska 12, 14, ul. Wronczyńska 30, 32.

Obszar Poznań Jeżyce
5 maja 2022 r. w godz. 08:30 – 11:30
Poznań: ul. Smoka Wawelskiego od 26 do 42 parzyste, ul. Pana Twardowskiego, ul. Tuwima od 24 do 68 parzyste, od 31 do 45 nieparzyste, ul. Krylowa, ul. Fedrusa, ul. Ezopa, ul. Boruty, ul. Rokity, ul. Janosika, ul. Brzechwy od 13 do 43 nieparzyste bez 37 i 39. .

Obszar Poznań Wilda
6 maja 2022 r. w godz. 08:00 – 13:00
Poznań: ul. Sikorskiego 13, 14, 15, 16.

Obszar Janikowo
6 maja 2022 r. w godz. 08:00 – 11:00
Janikowo: ul. Startowa 1, Aeroklub Poznański, Lotnisko Kobylnica – Hangar Samolotowy, ul. Ustronna 4, ul. Balonowa 1.

Obszar Poznań Grunwald
6 maja 2022 r. w godz. 08:30 – 11:30
Poznań: ul. Zgorzelecka od 1 do 5, ul. Bukowska 170 (R.O.D. Żwirki i Wigury).

Obszar Poznań Grunwald
7 maja 2022 r. w godz. 08:30 – 11:30
Poznań: ul. Cześnikowska od 24 do 30A parzyste, ul. Podkomorska od 32 do 52A parzyste, od 33 do 49 nieparzyste, ul. Marszałkowska od 12 do 38A parzyste.

Ukraina: Szturm na Azowstal w Mariupolu. Atak rakietowy na Lwów

0

3 maja upłynął pod znakiem rosyjskich ostrzałów na Donbasie i w Mariupolu. Po południu pięć wybuchów odnotowano we Lwowie. W Rosji nadal wybuchają tajemnicze pożary. Z Mariupola udało się ewakuować ponad 100 osób.

Podczas ostrzałów obwodu zaporoskiego zginęły dziś dwie osoby i zostało uszkodzonych 13 domów. co najmniej 10 osób zginęło podczas ostrzału Wuhłedaru, Lymana i Awdijiwki w obwodzie donieckim, jak poinformowała kancelaria prezydenta Ukrainy. Jest też 15 rannych. Ogółem we wtorek w obwodzie donieckim zginęło co najmniej 21 osób, a 27 odniosło rany, jak podał Pawło Kyryłenko, szef władz obwodowych, na Telegramie.

Rosjanie ostrzelali też elewator w Rubiżnem w obwodzie ługańskim niszcząc znajdujące się w nim zboże. Według Serhija Hajdaja, szefa władz obwodowych, wystarczyłoby go dla 300 tysięcy ludzi przez rok, jak podał na Telegramie. Rosjanie zniszczyli też magazyny żywności w Siewierodoniecku.

Oddziały rosyjskie rozpoczęły dziś także szturm na kombinat Azowstal, ostatni ośrodek oporu obrońców Mariupola, jak podała „Ukrainska Prawda”. Zastępca dowódcy pułku Azow Swiatosław Pałamar poinformował gazetę, że całą noc trwały ataki bombami lotniczymi, zginęły dwie cywilne kobiety. A w dzień Rosjanie podjęli próbę wdarcia się na teren kombinatu.

Dziś z Mariupola udało się wyjechać ponad 150 kolejnym ewakuowanym osobom, ale nie wszystkie dotarły do celu, czyli do Zaporoża. Dojechała część autobusów i samochody prywatne, a 11 z 14 autobusów przepadły po drodze. Burmistrz Mariupola, Wadym Bojczenko, jest zdania, że ich pasażerowie zostali zatrzymani w tak zwanych ośrodkach filtracyjnych i nazwał to „wykradaniem naszych obywateli”.

Rosjanie ostrzelali dziś także centrum Charkowa, ale ukraińskie siły odparły ataki naziemne i zepchnęły oddziały Rosjan prawie 25 mil na wschód od od miasta. Z kolei Rosjanie wzmocnili ataki artyleryjskie na okolice Iziumu sprowadzając dodatkowe baterie Gradów i ciężkich moździerzy, jak podał Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy. Trwa ostrzał Ukrainy od strony morza, skąd atakują okręty rosyjskiej Floty Czarnomorskiej.

Po południu odnotowano alarmy bombowe we Lwowie – naliczono pięć dużych eksplozji. Część miasta nie ma prądu. Dwa pociski lecące w kierunku Winnicy zostały zestrzelone przez obronę powietrzną, jak poinformował Anton Heraszczenko, doradca szefa MSW Ukrainy.

Jak podała rosyjska rządowa agencja RIA Nowosti, powołując się na słowa generała Igora Konaszenkowa, rzecznika rosyjskiego ministerstwa obrony, pociski rakietowe Onyx miały trafić w centrum logistyczne na lotnisku wojskowym w rejonie Odessy. To jedna z dróg dostarczania na Ukrainę broni zza granicy. Ale te informacje nie zostały dotąd potwierdzone.

Rosjanie rozpaczliwie próbują uzupełniać straty w sprzęcie. Ukraiński sztab podał, że z magazynów w mieście Boguczar w obwodzie woroneskim wyprowadzono 17 czołgów i 60 pojazdów opancerzonych BMP-1, które następnie wysłano na okupowane terytoria Ukrainy. Brytyjskie ministerstwo obrony w swojej codziennej informacji wywiadowczej stwierdziło natomiast, że mimo dwukrotnego wzrostu budżetu obronnego Rosji w latach 2005 – 2018 i trwającej kilkanaście lat modernizacji armii efekty działalności sił rosyjskich nie mogą być uznane przez ich dowódców za zadowalające. Rosji przez ponad 2 miesiące walk nie udało się zdobyć przewagi nad ukraińską armią, a siły rosyjskie okazują się znacznie słabsze, tak materialnie, jak i koncepcyjnie.

Jak podało dziś Ministerstwo Obrony Ukrainy, Rosjanie na wojnie stracili już 24 600 żołnierzy, a także wiele sprzętu, którego nie mają czym zastąpić, ponieważ wiele fabryk zbrojeniowych nie pracuje z powodu braku surowców. Dodatkowo w Rosji nadal wybuchają tajemnicze pożary, głównie w składach amunicji, fabrykach, na liniach kolejowych lub w innych newralgicznych miejscach. Zaledwie ugaszono pożar w magazynie książek i wydawnictw propagandowych rządu Putina pod Moskwą, gdy pojawiła się informacja o tym, że Krasnojarsku pali się wysypisko odpadów plastikowych, a w Twerze spłonęło 38 ciężarówek, które miały zostać wysłane na front.

Rosjanie odcięli internet w obwodzie chersońskim, a gdy go przywrócili, okazało się, że idzie przez rosyjskie serwery, czyli ze wszystkimi ograniczeniami, jakie wprowadziła rosyjska cenzura, między innymi brakiem dostępu do mediów poza rządowymi rosyjskimi. W obwodzie zamknięto też drogi dojazdowe, uniemożliwiono dostawy żywności i leków. Jak informuje dziennikarka Olga Tokariuk, Rosjanie przywożą żywność z Krymu, ale jest ona niskiej jakości, wiele osób odmawia jej przyjęcia także z pobudek patriotycznych.
„Chersoń to nie Krym, Rosjanie nie mogą tu liczyć na poparcie społeczne” – napisała dziennikarka w mediach społecznościowych.

W ukraińskim parlamencie wystąpił dziś online premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson. Zapowiedział, że jego kraj przekaże Ukrainie pociski przeciwokrętowe Brimstone i pojazdy opancerzone Stormer z wyrzutniami pocisków przeciwlotniczych, a także sprzęt wojskowy. Na posiedzenie przyszedł też prezydent Wołodymyr Zełenski – osobiście – i został przywitany oklaskami.

Papież Franciszek ponownie zadeklarował, że jest gotów spotkać się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w Moskwie. Przypomnijmy, że ma stałe zaproszenie do Kijowa od prezydenta Zełenskiego. Na razie jednak nie ma odpowiedzi od Putina co do wyprawy do Moskwy, nie wybiera się też do Kijowa. Papież powiedział, że stara się zrozumieć, co skłania prezydenta Rosji do prowadzenia tak brutalnej wojny i zastanawia się, czy „ujadanie NATO pod drzwiami Rosji”, jak to określił, nie przyczyniło się do rozpętania tego konfliktu.

UE zapowiada szósty pakiet sankcji Unii Europejskiej, który ma objąć wycofanie innych rosyjskich banków z systemu SWIFT. Jak poinformował szef unijnej dyplomacji Josep Borrell, te sankcje będą dotyczyć sektora bankowego, ale następne pozwolą ograniczyć import energii z Rosji, a zwłaszcza ropy.

https://www.facebook.com/zelenskiy.official/videos/676309963641594

Poznań: Artyści dla Ukrainy ponownie na Bramie Poznania

0

Na ścianie Bramy Poznania ponownie można obejrzeć projekcie dzieł artystów powstałe w ramach akcji „Wizualnie dla Ukrainy”. Poprzednie pokazy bardzo podobały się poznaniakom i przyciągnęły tłumy ludzi.

O 20.30 na ścianie będzie można podziwiać projekcje prac artystów, grafików i motion designerów solidaryzujących się z narodem ukraińskim w czasie agresji ze strony Rosji. To finał wielkiej akcji, a dziś będzie można zobaczyć wszystkie nadesłane prace, także te, które wcześniej nie były prezentowane.

Do akcji włączyło się ponad 130 artystów, zarówno z Polski jak i zza granicy, a sposoby prezentacji tematu są niezwykle różnorodne i często zaskakujące. Pokaz będzie trwał do 21.30.