„Silence” Teatru Biuro Podróży w Jankowicach (ZDJĘCIA)

Silence - Teatr Biuro Podróży fot. Sławek Wąchała

Pałac Jankowice zaproponował swoim miłośnikom wspaniałą niespodziankę na swoje czwarte urodziny – w pałacowym parku mogli zobaczyć niezwykły i wstrząsający spektakl „Silence” poznańskiego Teatru Biuro Podróży.

„Silence” to opowieść o wojnie, ale nie z punktu widzenia potężnych generałów w pięknych mundurach ani walecznych żołnierzy narażających swoje życie w okopach. Nie ma tu też nic o potężnych maszynach jak czołgi, samoloty czy wszechobecne ostatnio drony.

„Silence” to historia ludzi, tych, którzy najbardziej cierpią z powodu wojny – uchodźców. Tych, którzy stracili już domy, bliskich, dorobek swojego życia, a teraz także tracą ojczystą ziemię i muszą w czasie, gdy spadają bomby, gdy toczy się wojna, szukać ucieczki w bezpieczne miejsce.

A wojna w „Silence: jest brutalna, beznamiętna, wyrazista aż do bólu. Tu nie ma łagodnych omówień, niedopowiedzeń, krew to krew, śmierć to śmierć, ból po stracie dziecka to ból szarpiący duszę na części, a żołnierze wykonują swoje zadania polegające na zabijaniu ludzi z precyzją, fachowością i bez zbędnej zwłoki. Emocje? Jakie emocje? Gdy tracisz wszystko, co ma znaczenie w twoim życiu i gdy myślisz, że już nic gorszego nie można cię spotkać, to właśnie wtedy przychodzi to najgorsze – i nie ma już żadnych emocji, bo żadne nie są w stanie temu sprostać.

Kilka lat temu, podczas premiery tego spektaklu, wszyscy wpatrywali się w rzeczywistość, plastycznie i wstrząsająco realistycznie odtworzoną przez aktorów Teatru Biuro Podróży ze zgrozą, ale i z lekkim niedowierzaniem. Wydawało się, że taka rzeczywistość odeszła w przeszłość, przynajmniej tu, w Europie, a jej ostatnią próbą zaistnienia była wojna w Jugosławii. A wojny w Syrii, Palestynie, Afryce są przerażające, owszem – ale są też tak daleko, że stają się nierealne.

Ale teraz wiemy, że tak nie jest. Że można mieć wojnę za progiem, zobaczyć ją w błagalnych oczach uchodźców na granicy, których nikt nie chce wpuścić, w przerażająco pustych oczach kobiety wysiadającej z pociągu na naszym dworcu, usłyszeć z ust dziecka chodzącego do szkoły z naszym dzieckiem. I „Silence” w tym kontekście nabiera zupełnie innego, przerażającego wymiaru. I równie przerażające wydaje się pytanie, na które powinniśmy sobie odpowiedzieć: jacy z nas ludzie, że pozwalamy na coś takiego?