Strona główna Blog Strona 1235

Wielkopolska: Ile zarabiają mieszkańcy regionu?

0

Okazuje się, że wcale nie tak dużo. Mediana płac wynosi 5000 zł – to o 100 zł mniej niż mediana krajowa. A jeśli chodzi o wysokość zarobków, to jesteśmy na piątym miejscu w kraju.

Jak wynika z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń, w którym wzięło udział 7924 pracowników, nadal w regionie daje się zauważyć duża dysproporcja między zarobkami kobiet i mężczyzn – kobiety zarabiają przeciętnie 4371 zł, a mężczyźni – 5527 zł.

25 proc. najniżej wynagradzanych pracowników zarabia mniej niż 3820 zł, a 25 proc. najwyżej wynagradzanych zarabia więcej niż 7004 zł. 10 proc. najwyżej wynagradzanych zarabiało więcej niż 10 500 zł. Najwięcej zarabiają pracownicy w Poznaniu: tu mediana zarobków wyniosła 5476 zł. W pozostałych badanych miastach przeciętne wynagrodzenia były niższe niż 5000 zł. Najgorzej wypadł tu Konin – mediana zarobków wyniosła tu 4175 zł.

Najlepiej zarabiają pracownicy branży IT, bo 6367 zł. O około 500 zł mniej zarabiają pracownicy w przemyśle ciężkim. Najmniej – pracownicy nauki i szkolnictwa oraz usług dla ludności – 4000 zł i 3948 zł.

Płaca zależy też od stażu pracy i od stanowiska. Najwięcej zarabiają pracownicy z najdłuższym stażem pracy – 6009 zł. W pierwszym roku pracy Wielkopolanie zarabiają o 2209 zł mniej. Mediana ich płac wyniosła 3800 zł. Natomiast dyrektorzy zarabiają przeciętnie 12 800 zł, a kierownicy – od 7000 zł jeśli kierowali małym zespołem do nawet 9175 zł, jeśli zarządzają dużym zespołem. Specjaliści zarabiają od 4069 zł do 6367 zł, a pracownicy szeregowi – 3652 zł.

W Ogólnopolskim Badaniu Wynagrodzeń za rok 2020 wzięło udział 7924 pracowników z Wielkopolski. 58 proc. badanych stanowili mężczyźni., 33 proc. badanych było po studiach wyższych magisterskich.

Źródło: Interia.pl

Zaczyna się Poznański Tydzień Tolerancji. Jaśkowiak: „Poznań zawsze był i będzie miastem wrażliwym”

0

Miłość w spektrum autyzmu, debata o różnorodności, rozmowy o asertywności, kulturze Romów i tęczowe tańce. 30 różnorodnych propozycji czeka na zainteresowanych podczas trzeciego już Poznańskiego Tygodnia Tolerancji, który zaczyna się 15 listopada.

– Poznań zawsze był i będzie miastem wrażliwym na potrzeby osób zagrożonych dyskryminacją oraz wykluczeniem – mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Otwartość i akceptacja dla różnorodności oraz respektowanie praw człowieka to wartości, o których nie można zapominać. Szacunek należy się każdemu człowiekowi, niezależnie od jego poglądów, wyznania, wieku, płci, stopnia sprawności, koloru skóry, orientacji seksualnej czy pochodzenia. Tydzień Tolerancji przypomina nam, że trzeba aktywnie przeciwdziałać przemocy motywowanej stereotypami i uprzedzeniami.

Już 15 listopada odbędzie się debata „Jak budować różnorodne zespoły” organizowana przez Centrum PISOP z udziałem przedstawicieli trzech sektorów: samorządowego, pozarządowego i biznesu. Tego samego dnia Stowarzyszenie Reformowanych Katolików zaprosi studentów dziennikarstwa i dziennikarzy na warsztaty o tym, jak budować przekaz medialny dotyczący mniejszości wyznaniowych i grup społecznych narażonych na dyskryminację. Również w poniedziałek odbędzie się Tęczowe Latino Dance, czyli wydarzenie Klubu Sportowego ORION.

W ciągu tygodnia z kolei będzie można wziąć udział w wielu warsztatach: Fundacja Tęczowe Rodziny zaproponuje spotkanie „O LGBT po angielsku”, a CIM Horyzonty – o asertywności i wzmacnianiu kobiet, ich pewności siebie oraz pracy nad wstydem. Terenowy Komitet Ochrony Praw Dziecka zaprosi na warsztaty antydyskryminacyjne dla dzieci i młodzieży „Porozmawiajmy o różnorodności”, a Fundacja im. Julii Woykowskiej – na spotkania z Anną Kowalczyk, autorką książki „Brakująca połowa dziejów”.

W programie można znaleźć również wiele działań edukacyjnych, a także panel dyskusyjny „Dlaczego kochamy Berlin – o kulturze otwartości i tolerancji (Eclectic Movement), projekcja filmu wraz z rozmową „Tęczowy dyskusyjny klub filmowy” (Stowarzyszenie LGBT+UAM) oraz webinarium o mechanizmach przemocy (CIM Horyzonty). Odbędzie się debata „Zjawiska niepożądane – jak eliminować zwroty i wyrazy dyskryminujące” (Fundacja Africa Help), wykład i dyskusja na temat kultury Romów, organizowana przez Centrum Praw Kobiet, a także kampanie społeczne w szkołach i przedszkolach pod tytułem „Przedszkola i Szkoły pełne szacunku” Stowarzyszenia Centrum Rozwoju Edukacji CREO.

Na spragnionych wydarzeń kulturalnych czekać będzie wystawa prac artysty Alexandre Lewkowicz oraz koncert Katarzyny Klebby (Centrum Praw Kobiet). Fundacja Akceptacja przeprowadzi konsultacje „Twórzmy bezpieczną przestrzeń [LGBTQIA+]”. Fundacja BEZLIK zorganizuje Grę Miejską, a Fundacja PETRA senior zrobi sesję zdjęciową ” Patrz na człowieka, którym jestem, a nie na chorobę, która we mnie mieszka”.

16 listopada, w Międzynarodowym Dniu Tolerancji, odbędzie się „Rozmównica” w Polskim Teatrze Tańca z udziałem społeczników działających na rzecz równości i różnorodności z niezwykłym akcentem – premierą etiudy filmowej w wykonaniu tancerek i tancerzy teatru.

Tydzień Tolerancji rozpocznie się 15 listopada i potrwa do niedzieli, 21 listopada, a szczegółowy program można znaleźć na stronie miasta. To wyjątkowy czas, w którym poznaniacy nie tylko słowami, lecz także czynami pokazują, że stolica Wielkopolski jest miastem otwartym, tolerancyjnym i wrażliwym na sprawy społeczne.

Źródło: UMP

Nowa kolumna migrantów idzie przez Białoruś w kierunku granicy z Polską

0

Informację o nowej, dużej grupy ludzi z plecakami, którzy idą w kierunku granicy, podały dziś niezależne, białoruskie media. Według nich migranci idą w stronę przejścia w Kuźnicy Białostockiej.

Nagrania przemieszczającej się grupy zamieściły dziś na Telegramie serwisy Radia Swaboda i Zerkalo.io. Nie podały informacji, ilu ich jest.

O poruszeniu po stronie białoruskiej poinformowało też dziś Ministerstwo Obrony Narodowej. W związku z pogarszającą się sytuacją na granicy wojskowi logistycy dowieźli tam dodatkowe wyposażenie dla żołnierzy, miedzy innymi kontenery mieszkalne.

Według szacunków polskich służb w pasie przygranicznym przebywa obecnie około 4 tysięcy migrantów.

W Kuźnicy Grabowskiej znaleziono fragmenty tajnej broni Hitlera!

0

Poszukiwania odbywały się na terenie Nadleśnictwa Przedborów i ich uczestnikom udało się wydobyć fragmenty tajnej broni Hitlera, czyli rakiety V2. Znaleźli między innymi fragmenty części układu paliwa i żyroskopów.

Akcję prowadzili Wrocławska Grupa Poszukiwawcza, Stowarzyszenie „Denar” z Kalisza oraz ekipa programu telewizyjnego „Poszukiwacze Historii” przy współudziale i współpracy Nadleśnictwa Przedborów, które poinformowało o znalezisku.

Czy były rakiety V2? Były to pierwsze w historii udane rakietowe pociski balistyczne, które skonstruował zespół niemieckich naukowców pod kierunkiem Wernhera von Brauna, późniejszego współautora amerykańskiego programu kosmicznego, w czasie II wojny światowej. Rakiety były testowane na kilku poligonach na terenie Polski, a w kilku innych spadły na ziemię. Jednak znalezienie ich szczątków nie jest łatwe: były tajną bronią, więc po każdym locie oddziały niemieckich żołnierzy wyruszały na miejsce, gdzie upadła rakieta, i skrupulatnie zbierały wszystkie szczątki, by nic nie wpadło w ręce wroga.

Dlatego poszukiwania V2 w Kuźnicy Grabowskiej były poprzedzone gigantyczną pracą badawczą, dzięki której precyzyjnie można było zlokalizować miejsce upadku rakiety i kopać w miejscu, w którym na pewno upadła.

Ale w tym przypadku badaczom pomogli okoliczni mieszkańcy, którzy po dziś dzień opowiadają o wybuchu bomby w lasach pod Kuźnicą Grabowską pod koniec wojny i potrafią wskazać miejsce, w którym do tego wybuchu doszło. Pomocne było także to, że ta rakieta została wystrzelona 31 grudnia 1944 roku, a więc pod koniec wojny i podczas surowej zimy. Żołnierze mogli więc zebrać tylko największe kawałki, mniejsze przykrył śnieg, a nie było czasu na poszukiwania mniejszych, bo nadchodził front, a kopanie w zamrożonej ziemi musiałoby potrwać.

Trzeba też pamiętać, że rakiety V2 były naprawdę duże, więc ich wydobycie, nawet w kawałkach, wcale nie było łatwe: „Ta niezwykle nowoczesna, jak na tamtej czasy broń była nie lada gigantem!
Sama rakieta mierzyła ponad 14 m, ważyła 13 ton i osiągała prędkość od 2900 do 5500 km/h.
W czasie prac badawczych nie obyło się bez kopania, detektorów metalu, zgód, miłośników historii i archeologów” – poinformowało na swoim profilu społecznościowym Nadleśnictwo Przyborów.

Badacze nie omylili się: silna grupa poszukiwaczy wspomagana przez koparkę wydobyła z kilkumetrowego leja części układu paliwowego, elementy konstrukcyjne rakiety i fragmenty żyroskopów. A dzięki wcześniejszym pracom wiedzieli też, skąd rakieta przyleciała:
„V-2, została wystrzelona z poligonu w Wierzchucinie prawdopodobnie 31.12.1944 r. (godz. 13.44).
Odległość, jaką przebyła rakieta to 225,5 km (jednostka 9.SS, część 500 SS Werfer Abt.)” – poinformowało nadleśnictwo, które z kolei otrzymało informacje od Przemysława Kurowiaka ze Stowarzyszenia „Denar”.

https://www.facebook.com/NadlesnictwoPrzedborow/posts/445583013660032

Badaczom towarzyszyli twórcy programu „Poszukiwacze historii”, którzy przedstawią historię tego fascynującego odkrycia i w swoim nowym odcinku. A znalezione fragmenty rakiety po odpowiedniej konserwacji trafią do muzeum.

Źródło: Nadleśnictwo Przyborów

Poznań: Na MTP? Tylko z paszportem covidowym!

0

Wszyscy wybierający się tej zimy na imprezy organizowane przez MTP będą musieli przed wejściem pokazać paszport covidowy albo wynik testu na koronawirusa. Taką decyzję podjął zarząd Międzynarodowych Targów Poznańskich, a powodem jest wzrost zakażeń w Polsce.

O tym, że targi przymierzają się do takiej decyzji Tomasz Kobierski, prezes zarządu MTP, mówił już 9 listopada w rozmowie z 300Gospodarka, zwracając uwagę na trudną sytuację branży targowej. – Szczepienia to jedyna droga, abyśmy mogli działać, abyśmy mogli się spotykać – podkreślał. – Być może w czasie rosnącej liczby zakażeń będziemy musieli rozważyć wprowadzenie obowiązkowego paszportu covidowego, ale przy jednoczesnej dbałości o osoby niezaszczepione, które na miejscu mogłoby wykonać test i uzyskać paszport na np. 2 dni. Rozważamy różne scenariusze, a priorytetem jest bezpieczeństwo.

https://www.facebook.com/GrupaMTP/posts/1038923289983864

Prezes zwrócił uwagę, że na terenie MTP odbywają się nie tylko imprezy branżowe i wystawiennicze, ale też wiele imprez masowych czy koncertów dla mieszkańców miasta i regionu. A to oznacza, że targi muszą być miejscem naprawdę bezpiecznym. Podkreślił też, że wejście za okazaniem paszportu covidowego jest stosowane już przez wielu organizatorów imprez targowych. W Poznaniu już wprowadzono je dla uczestników kongresów i zjazdów branżowych, które się odbywają na MTP i nie budziło to żadnych kontrowersji, bo jak wynika z dotychczasowych doświadczeń pracowników MTP, 94 proc. biznesmenów jest zaszczepionych przeciwko koronawirusowi. Inaczej nie byliby w stanie prowadzić interesów.

Wpuszczanie na MTP tylko osób zaszczepionych zwiększy obecność na targach gości z Europy Zachodniej, którzy u siebie stosują te same rozwiązania – to ważne, bo po lockdownie branża targowa jest w zapaści finansowej i każdy klient czy wystawca jest podwójnie cenny. Gdyby sytuacja epidemiologiczna znów się pogorszyła do tego stopnia, że trzeba byłoby wprowadzić lockdown – branża mogłaby tego już nie wytrzymać.

I tak, jak szacują MTP, odrabianie strat potrwa długo: obecnie, mimo że imprezy targowe odbywają się już według regularnego, stałego programu, to jednak przybywa na nich około 60 proc. tych wystawców i klientów, co przed pandemią. Szczególnie spadł udział wystawców zagranicznych, a oni stanowili znaczącą grupę, zwłaszcza ci z Niemiec i Chin, dwóch największych partnerów MTP. Wprowadzenie paszportów covidowych sprawi, że przynajmniej część z nich wróci.

Straty branży targowej na świecie są szacowane na około 300 mld zł, a ponad 70 proc. firm z tej branży straciło ponad 90 proc. przychodów. Do tego doszły zwolnienia personelu – pracę straciło w sumie ponad 60 tys. osób. MTP nie musiały redukować personelu i wyszły z lockdownu obronną ręką. Przyczyniła się do tego pomoc kolejnych rządowych tarcz finansowych. Wpływy z zakończonych już imprez sprawiają, że mimo trudności spółka ten rok zakończy na plusie. Jednak to wszystko może się bardzo szybko zmienić, jak to się już okazało podczas lockdownu.

Źródło: money.pl

Wielkopolska. Sprawdź, gdzie w poniedziałek nie będzie prądu (LISTA)

0

ENEA opublikowała listę miejsc na terenie Wielkopolski, w których w poniedziałek (15 listopada 2021) wystąpią przerwy w dostawach prądu.

Obszar Krzywiń
15 listopada 2021 r. w godz. 08:00 – 13:00
gm. Krzywiń: Żelazno działki nr 181/50, 181/52 do 181/54, 181/57 do 181/64.

Obszar Chodzież
15 listopada 2021 r. w godz. 08:00 – 14:00
Rataje działka nr 513/2, 513/3, 513/14.

Obszar Łobżenica
15 listopada 2021 r. w godz. 08:00 – 14:00
Luchowo 104, 105, 106, 107, 108, 109, działka nr 316/6, 330/6, 330/9, 330/13, 330/14.

Obszar Kaźmierz
15 listopada 2021 r. w godz. 08:00 – 14:00
gm. Kaźmierz miejscowości Kaźmierz ul. Jabłoniowa nr 6, 8, 8a, działki nr 234/2, 234/3, 234/6, 234/7. ul. Dworcowa nr 19b, działki nr 1391, 1392. ul. Brzoskwiniowa działki nr 234/8, 234/9, 234/10.

Obszar Szamotuły
15 listopada 2021 r. w godz. 08:00 – 11:00
gm. Szamotuły miejscowości Szamotuły ul. Długa od nr 59 do nr 89 nieparzyste, od nr 91 do nr 102, od nr 104 do nr 128 parzyste, działki nr 297/10. ul. Szczuczyńska od nr 53 do nr 61/2, od nr 63 do nr 77 nieparzyste. ul. Rzemieślnicza nr 1, 2.

Obszar Tarnowo Podgórne
15 listopada 2021 r. w godz. 08:00 – 14:00
gm. Tarnowo Podgórne miejscowości Batorowo ul. Stefana Batorego od nr 61 do nr 71 nieparzyste, od nr 104 do nr 120, Pompownia Ścieków. ul. Nad Stawem od nr 1 do nr 5. ul. Widok nr 6.

Obszar Śmigiel
15 listopada 2021 r. w godz. 08:00 – 15:00
gm. Śmigiel: Spławie nr 9 do 20, GR Bąk, GR Dorsz, GR Maćkowski.

Obszar Krzywiń
15 listopada 2021 r. w godz. 08:00 – 10:30
gm. Krzywiń: Żelazno działki nr 170/5, 170/6, 181/1 do 181/49, nr 181/51, 181/68, 280/1 do 280/90, nr 295/1 do 295/33.

Obszar Piła, Piła dzielnica Górne
15 listopada 2021 r. w godz. 08:00 – 13:00
Al. Wojska Polskiego – Rodzinne Ogrody Działkowe – działka nr 495, 494, 491, 490, 489, 488, 487.

Obszar Grodzisk Wielkopolski
15 listopada 2021 r. w godz. 08:30 – 12:00
Gmina Grodzisk Wielkopolski Miejscowość Grodzisk Wielkopolski ul. 27 Stycznia działki 2761/1, 350, 351/1

Obszar Poznań Wilda
15 listopada 2021 r. w godz. 08:30 – 12:30
Poznań: ul. Fiołkowa, ul. 28 Czerwca 1956r. 279, 281, 283, ul. Świętej Trójcy, ul. Wrzosowa, ul. Modrakowa 2, 3, 4, ul. Wiśniowa 14, 15, 17, 19.

Obszar Poznań Wilda
15 listopada 2021 r. w godz. 08:30 – 12:30
Poznań: ul. Fiołkowa, ul. 28 Czerwca 1956r. 279, 281, 283, ul. Świętej Trójcy, ul. Wrzosowa, ul. Modrakowa 2, 3, 4, ul. Wiśniowa 14, 15, 17, 19.

Obszar Grodzisk Wielkopolski
15 listopada 2021 r. w godz. 08:30 – 14:30
gm. Grodzisk Wielkopolski miejscowości Chrustowo od nr 3 do nr 6.

Obszar Rydzyna
15 listopada 2021 r. w godz. 08:30 – 13:30
gm. Rydzyna: Kłoda ul. Łąkowa nr 3, 5, działki nr 503/8, 503/10, 503/12.

Obszar Wijewo, Wschowa
15 listopada 2021 r. w godz. 08:30 – 14:30
gm. Wijewo: Przylesie – cała miejscowość. gm. Sława: Nowe Strącze – Przylesie nr 16.

Obszar Chrzypsko Wielkie
15 listopada 2021 r. w godz. 09:00 – 12:30
gm. Chrzypsko Wielkie miejscowości Chrzypsko Wielkie działka nr 405. ul. Szkolna nr 3, 4, 6, od nr 8 do nr 27 nr 39, działki nr 381/12, 383/2. ul. Widokowa działka nr 405.

Obszar Dopiewo
15 listopada 2021 r. w godz. 09:00 – 13:30
gm. Dopiewo miejscowości Dąbrowa ul. Pszczela. ul. Batorowska nr 30, 35, 41, 44, działki nr 28/13, 28/15, 30/1, 35/3, MARCO. ul. Bukowska nr 60, działki nr 14/2, 14/3. ul. Rolna nr 30.

Obszar Środa Wielkopolska
15 listopada 2021 r. w godz. 09:00 – 15:00
ŚRODA WIELKOPOLSKA ul. NORWIDA, ul. GEN. HALLERA, ul. PADEREWSKIEGO, ul. POLSKIEGO, ul. KOCHANOWSKIEGO, ul. KRASZEWSKIEGO, ul. POSELSKA 64,

Obszar Poznań Jeżyce
15 listopada 2021 r. w godz. 09:00 – 13:00
Poznań: ul. Zwierzyniecka 14/16.

Obszar Kostrzyn
15 listopada 2021 r. w godz. 09:00 – 13:00
Paczkowo ul. Zimowa, Zapłocie 1, 18, 25.

Obszar Kamieniec
15 listopada 2021 r. w godz. 10:00 – 14:00
gm. Kamieniec miejscowości Konojad nr 5, działki nr 478/3, 478/5.

Obszar Nekla
15 listopada 2021 r. w godz. 10:00 – 14:00
Nekla ul. Polna 1, 2, 4C, 9,

Obszar Lipno
15 listopada 2021 r. w godz. 10:00 – 12:00
gm. Lipno: Mórkowo Os. Wierzbowe nr 5, nr 43 do 51 nieparzyste, nr 50, 50A, 52 (działki nr 398/9, 398/11 do 398/13, 398/16, 398/22, 398/23, 398/26, 398/27, nr 398/45 do 398/48, 398/73, 398/74).

Obszar Gniezno
15 listopada 2021 r. w godz. 10:00 – 14:00
Gniezno ul. Żwirki i Wigury 52, 52A

Obszar Szamotuły
15 listopada 2021 r. w godz. 11:00 – 13:00
gm. Szamotuły miejscowości Szamotuły ul. Wiśniowa nr 1, 1c, 2c, 2d, 3, 4, od nr 5 do nr 30, od nr 31 do nr 38, działki nr 381/5, 381/6, 381/8, 381/9, 381/11, 445. ul. Zielona nr 41.

Obszar Dopiewo
15 listopada 2021 r. w godz. 12:00 – 15:00
Gmina Dopiewo miejscowość Zakrzewo ul. Orkiszowa

Źródło: Enea

Robert Winnicki zabrał głos w sprawie marszu w Kaliszu. „Przypadek wariata”

0

Prezes Ruchu Narodowego i poseł Konfederacji stwierdził w mediach społecznościowych, że organizator marszu na 11 listopada w Kaliszu nie ma z ruchem narodowym nic wspólnego. 

Przypomnijmy, że 11 listopada w Kaliszu odbył się marsz narodowców, podczas którego na Rynku Głównym przed ratuszem spalono Statut Kaliski, spis praw z 1264 roku nadanych Żydom mieszkającym w mieście przez księcia Bolesława Pobożnego, który zapewniał im wolność osobistą i bezpieczeństwo, swobodę wyznania, podróżowania i handlu. Uczestnicy marszu wznosili też okrzyki typu “śmierć Żydom”.

Obecna na miejscu policja nie reagowała, tak samo jak oficjalny przedstawiciel prezydenta Kalisza. Sam prezydent Kinastowski dopiero następnego dnia złożył w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Doniesienie złożył też poseł Adam Szłapka z Nowoczesnej.

Poseł Robert Winnicki, prezes Ruchu Narodowego, stanowczo odciął się od organizatorów marszu.

„Przypadek wariata, który wrzeszczał wczoraj w Kaliszu to nie jest sprawa polityczna tylko psychiatryczna. Proszę nie łączyć go z polskim ruchem narodowym bo ten przebieraniec nigdy nie miał z nim nic wspólnego” – napisał dziś na Twitterze (pisownia oryginalna).

 

Tragedia w Gnieźnie! Nie żyje 17-latek

0

O spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu został oskarżony 19-latek, który pobił młodszego o dwa lata kolegę. Prokurator wystąpił też z wnioskiem o areszt. Pobity zmarł w szpitalu, więc zarzuty mogą się jeszcze zmienić.

Przypomnijmy, że tragedia miała miejsce w mieszkaniu w centrum Gniezna, 12 listopada. Znaleziono tam pobitego 17-latka. Chłopak trafił do szpitala, ale mimo działań lekarzy zmarł jeszcze tego samego dnia. Policja ustaliła, że został pobity przez 19-letniego kolegę i zatrzymała sprawcę pobicia.

Prokuratura czeka obecnie na wynik sekcji zwłok, która ma wykazać, czy pobicie przyczyniło się do śmierci 17-latka. Jeśli okaże się, że tak – zarzuty dla sprawy pobicia zostaną zaostrzone – na razie grozi mu kara od 3 do 15 lat więzienia.

Wiadomo już, że obaj nastolatkowie znali się, jednak prokuratura nie ujawnia, na jakim tle doszło między nimi do konfliktu i bójki. 19-latek złożył też wyjaśnienia, ale ich treści również prokuratura nie podała do wiadomości.

Źródło: Radio Poznań

Marek Piekarczyk akustycznie (ZDJĘCIA)

0

Prawdziwą ucztę muzyczną przygotowało dla mieszkańców Suchego Lasu z okazji 11 listopada Centrum Kultury i Biblioteka Publiczna Gminy Suchy Las. Akustycznie wystąpił tam sam Marek Piekarczyk!

Marek Piekarczyk to legenda polskiej sceny muzycznej i jeden z najważniejszych rockowych głosów naszych czasów. Artystę charakteryzują osobowość i ogromny talent. Od lat 80. aż do teraz bierze również czynny udział w wielu projektach artystycznych i charytatywnych, w ramach których nagrywa i koncertuje. W roku 2009 wydał swój solowy album studyjny „Źródło”.

Na sucholeskiej scenie Marek Piekarczyk wystąpił wraz z Tadeuszem Apryjasem i Jackiem Borowieckim oraz trio smyczkowym, a podczas usłyszeliśmy cały przekrój repertuaru znakomitego muzyka: od rockowych ballad poprzez piosenki Skaldów, Tadeusza Nalepy aż po utwory Krzysztofa Klenczona. Nowe aranżacje, osobowość artysty i jego ogromny talent muzyczny zapewniły słuchaczom niezapomniany wieczór, pełen doskonałej muzyki.

Źródło: Centrum Kultury i Biblioteka Publiczna Gminy Suchy Las

Andrzej Duda o marszu w Kalisz: „To akt zdrady”

0

Prezydent Polski napisał dziś w mediach społecznościowych, odnosząc się do marszu z 11 listopada w Kaliszu, że stanowczo potępia wszelkie akty antysemityzmu, a w obecnej sytuacji Polski to wręcz akt zdrady. Ale nie przekonał internautów.

11 listopada przez centrum Kalisza przeszedł marsz narodowców zorganizowany przez Wojciecha Olszańskiego występującego pod pseudonimem Aleksander Jabłonowski, i Piotra Rybaka. Podczas marszu padały antysemickie hasła w rodzaju „śmierć Żydom”, a Jabłonowski na Rynku Głównym, przed ratuszem, spalił Statut Kaliski, spis praw z 1264 roku nadanych Żydom mieszkającym w mieście przez księcia Bolesława Pobożnego.

Policja ani przedstawiciel prezydenta Kalisza obecny na marszu nie zareagowali i nie rozwiązali zgromadzenia. Dopiero następnego dnia prezydent Krystian Kinastowski złożył zawiadomienie w prokuraturze o możliwości popełnienia przestępstwa. Doniesienia złożyli też kaliscy posłowie, a także poseł Adam Szłapka, szef Nowoczesnej, i poznański poseł KO Franek Sterczewski.

Stanowczo odciął się od marszu poseł Robert Winnicki, który nazwał go „sprawą psychiatryczną, nie polityczną” i stwierdził, że organizator nie miał nic wspólnego z Ruchem Narodowym.

Teraz swoje stanowisko w tej sprawie opublikował także prezydent Andrzej Duda.
„Stanowczo potępiam wszelkie akty antysemityzmu. Barbarzyństwo, którego dopuściła się grupa chuliganów w Kaliszu, stoi w sprzeczności z wartościami, na których oparta jest Rzeczpospolita. A wobec sytuacji na granicy i akcji propagandowych przeciwko Polsce jest wręcz aktem zdrady” – napisał na Twitterze.

Jednak sądząc po komentarzach, jego wpis nie przekonał internautów. Pojawiły się komentarze, w których pytają prezydenta, dlaczego tak późno zabrał głos w tej sprawie i czy – skoro potępia akty antysemityzmu, to nakaże natychmiast zaaresztować Roberta Bąkiewicza, organizatora Marszu Niepodległości w Warszawie. Wypomnieli też sympatię prawicy do Romana Dmowskiego, który był antysemitą i stwierdzili, że wpis to tylko PR-owa wrzutka.

Poznań: Czy przebudowa dworca ruszy za dwa lata?

0

Taki termin obiecuje posłanka Jadwiga Emilewicz, która zaangażowała się w sprawę dworca – ten termin podała też spółka PKP SA. Informację potwierdzają władze miasta podając, że ostateczne uzgodnienia z PKP są na finiszu.

Posłanka Jadwiga Emilewicz z PiS już w październiku mówiła, że sprawa dworca PKP w Poznaniu i jego remontu, a właściwie odbudowy, wychodzi na prostą. Udało się uporządkować bałagan prawny, określić intencje wszystkich stron i teraz pozostaje tylko podpisać precyzyjne porozumienie – a później ogłosić konkurs na projekt. Przy takim harmonogramie prac przebudowa mogłaby się rozpocząć w 2023 roku według wariantu optymistycznego. Czas nagli – bo pieniądze na dworzec są teraz, a jak będzie wyglądała perspektywa finansowa w roku przyszłym – trudno powiedzieć.
– PKP też sobie z tego zdaje sprawę, że jeśli chce zrealizować, te inwestycję, to musi mocno przyspieszyć – zapewniała wówczas Jadwiga Emilewicz.

Porozumienie między miastem a PKP miało być gotowe do końca października, jak informowała posłanka. Jednak dotąd nie udało się podpisać tego porozumienia. Co prawda prace nad nim trwają, obie strony spotykają się regularnie, współpraca układa się dobrze i kolejne punkty zostają uzgodnione – ale podpisania porozumienia nadal nie ma, a mamy już miesięczny poślizg.

To podpisanie jest kluczowe – bo bez listy wszystkich zasad przebudowy, na które zgadzają się i miasto, i PKP, nie będzie można ogłosić konkursu architektonicznego na tę przebudowę. A bez projektu, który ma być efektem konkursu, nie ma mowy o jakiejkolwiek przebudowie. Zwłaszcza że konkurs ma dotyczyć nie tylko samego budynku dworca, ale także ulicy Dworcowej i placu przed budynkiem.

Jak poinformował Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta, projekt porozumienia uwzględniający wszystkie ustalenia na odbytych spotkaniach ma być gotowy do 1 grudnia. Do tego dnia mają go otrzymać władze miasta. Jeśli uda się je podpisać bez dodatkowych zmian i problemów, to w przyszłym roku będzie można ogłosić konkurs architektoniczny i zakończyć prace projektowe w 2023 roku. A wtedy nawet jeszcze w 2023 roku mogłyby ruszyć prace budowlane, choć kolejny rok, 2024, jest bardziej prawdopodobnym terminem i biorąc pod uwagę dotychczasowe poślizgi czasowe – trudno się z tym nie zgodzić.

Gdyby tak się stało, to nowy-stary dworzec PKP przyjąłby pierwszych podróżnych mniej więcej w 2026 roku.

Źródło: Radio Poznań

Koronawirus w Wielkopolsce. Lista zakażeń w powiatach

0

Ministerstwo Zdrowia opublikowało szczegółowe dane dotyczące zakażeń w powiatach. W całej Wielkopolsce ostatniej doby było 1036 zakażeń koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu i liczba zakażeń.
powiat ostrzeszowski 7
powiat obornicki 9
powiat leszczyński 31
powiat Leszno 32
powiat kolski 26
powiat rawicki 8
powiat słupecki 5
powiat średzki 7
powiat jarociński 0
powiat nowotomyski 18

powiat wągrowiecki 12
powiat Poznań 276
powiat Konin 19
powiat czarnkowsko-trzcianecki 14
powiat złotowski 40
powiat kościański 7
powiat grodziski 27
powiat szamotulski 37
powiat ostrowski 35
powiat Kalisz 13

powiat chodzieski 3
powiat międzychodzki 4
powiat gostyński 33
powiat kaliski 12
powiat pilski 18
powiat śremski 7
powiat kępiński 2
powiat turecki 11
powiat wrzesiński 21
powiat gnieźnieński 24

powiat pleszewski 1
powiat krotoszyński 4
powiat wolsztyński 39
powiat poznański 205
powiat koniński 26

Tydzień temu w Wielkopolsce było 941 zakażeń koronawirusem. Informacje o liczbie zakażeń w całym kraju można znaleźć tutaj.

Źródło: MZ

Koronawirus. Ponad 14 tysięcy zakażeń!

0

Ministerstwo Zdrowia podało nowe dane dotyczące liczby zakażeń koronawirusem w Polsce.

– Mamy 14 442 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (3507), śląskiego (1290), lubelskiego (1225), małopolskiego (1172), wielkopolskiego (1036), dolnośląskiego (803), łódzkiego (743), podkarpackiego (724), zachodniopomorskiego (694), pomorskiego (643), podlaskiego (631), kujawsko-pomorskiego (492), warmińsko-mazurskiego (433), opolskiego (345), lubuskiego (261), świętokrzyskiego (256). 187 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną – poinformowało MZ.

Z powodu koronawirusa zmarło 13 osób. Z powodu koronawirusa i chorób współistniejących zmarły 33 osoby.

Tydzień temu w Polsce było 12 493 zakażeń koronawirusem.

Źródło: MZ

Posłanka Joanna Jaśkowiak podsumowała półmetek kadencji. „To był niezwykle intensywny czas”

0

370 interpelacji, praca w 12 grupach parlamentarnych, 70 interwencji w sprawach poznaniaków i bardzo szerokie spektrum działań: od psychologów w szkołach po walkę o prawa kobiet i dworzec PKP. Posłanka Joanna Jaśkowiak podsumowała dwa lata pracy w Sejmie.

„Podczas dwóch lat mojej pracy posłanki złożyłam 370 interpelacji, z czego w ostatnich dwunastu miesiącach ponad 260” – wylicza posłanka. – „W związku z obecnym kryzysem w sektorze ochrony zdrowia najczęściej w drugim roku pracy pisałam do Ministerstwa Zdrowia – 134 interpelacje. Niestety to jeden z tych resortów, który nie reaguje w ustawowym terminie i zdarza się, że niektóre odpowiedzi spływają nawet po 5 miesiącach”.

Posłanka zajęła się też refundacją leków w terapii onkologicznej, co przyczyniło się do zwiększenia dostępności wyboru terapii – dzięki jej interpelacji przywrócono lek Kadcyla do koszyka refundowanych terapii. Joanna Jaśkowiak walczyła też o zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży: od większych pieniędzy na lecznictwo psychiatryczne po większą liczbę etatów dla psychologów w szkołach. I tak jak zapewnienie dodatkowych pieniędzy udało jej się uzyskać, tak z psychologami poszło gorzej.
„Niestety Ministerstwo Edukacji i Nauki skupia się na programie nauczania, na pracy nauczycieli, na zwiększeniu władzy kuratoriów, a zapomina o potrzebach ucznia” – podsumowała.

Posłanka zaangażowała się też w prace nad przywróceniem w Poznaniu dworca PKP i była inicjatorką oraz gospodynią posiedzenia Wielkopolskiego Zespołu Parlamentarnego w sprawie poznańskiego węzła kolejowego.
„Zaprosiłam na to spotkanie przedstawicieli Ministerstwa Infrastruktury, PKP PLK, miasta Poznań a także specjalistów w zakresie nowoczesnego transportu szynowego: p. Piotra Malepszaka i p. dr Michała Beima. Poznański dworzec pod względem przepustowości jest największym portem w Polsce, jednak jego infrastruktura jest skrajnie niefunkcjonalna, a brak konstruktywnych decyzji w sprawie modernizacji sprawia, że będę nadal aktywnie działała w tym temacie” zapewniła.

Joannę Jaśkowiak można też było spotkać regularnie w mieście w ramach akcji „Posłanka na fyrtlu”, czyli dyżurach poselskich w terenie, żeby ułatwić kontakt obywatelom i zmniejszyć dystans pomiędzy wyborcami a politykami.
„W ramach tej inicjatywy spotkałam się z mieszkańcami Poznania. Dzięki rozmowom i wymianie zdań dowiedziałam się o najbardziej nurtujących problemach w konkretnych dzielnicach Poznania i jeśli sytuacja pandemiczna na to pozwoli, spotkania będą kontynuowane” – obiecała.

Posłanka uczestniczyła też w działaniach przeciwko poszukiwaniom złóż gazu i ropy naftowej na terenie ujęcia wody pitnej dla Poznania.
„Otrzymana odpowiedź od Pełnomocnika Rządu ds. Polityki Surowcowej Państwa i jednocześnie Głównego Geologa Kraju, pana Piotra Dziadzio, pozwala mi wierzyć, że na działania spółki Geofizyka Toruń będzie nałożona kontrola” – podsumowała. – „Nie ma mojej zgody na działania zagrażające środowisku, nawet tak dużych przedsiębiorstw jak spółki skarbu państwa”.

Joanna Jaśkowiak przyłączyła się też do walki o fotoradar na Hetmańskiej, o co postulowała Rada Osiedla Świętego Łazarza – i co udało się osiagnąć przy współpracy posła Adama Szłapki, z którym wspólnie wysłali interpelację w tej sprawie do Ministerstwa Infrastruktury.

„Obecnie jestem członkinią Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej i Komisji Nadzwyczajnej ds. zmian w kodyfikacjach, a także Podkomisji Stałej ds. nowelizacji prawa cywilnego. Zaledwie przez dwa miesiące wchodziłam w skład Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Zrezygnowałam z
prac w tej Komisji, gdyż sposób procedowania w niej w żaden sposób nie służył ani sprawiedliwości, ani prawom człowieka” – wyjaśnia posłanka. – „Uczestniczę w działaniach 12 grup parlamentarnych, między innymi w Parlamentarnym Zespole ds. Ochrony Pojezierzy Wielkopolskich, Wielkopolskim Zespole Parlamentarnym, Parlamentarnym Zespole Praw Kobiet i Parlamentarnym Zespole Świeckie Państwo. W tym roku niezwykle istotne stały się prace w Parlamentarnym Zespole „Wprowadzenia Edukacji Prawnej w Szkołach”. Dostrzegam także potrzebę szybkiego i systemowego działania w zakresie poprawy stanu polskiej diabetologii, stąd moje zgłoszenie się do Parlamentarnego Zespołu ds. Cukrzycy”.

Posłanka przeprowadziła ponad 70 interwencji podejmowanych na wniosek instytucji, ale także poszczególnych obywateli. Wielokrotnie interweniowała w sprawach mieszkaniowych, przedłużających się formalności w Wydziale Spraw Cudzoziemców w WUW i osób pokrzywdzonych przez urzędy, instytucje lub pracodawców. Regularnie odwiedza też poznański oddział Centrum Praw Kobiet, spotyka się z działaczami Młodzieżowego Strajku Klimatycznego i Fundacji na Rzecz Praw Ucznia.

Joanna Jaśkowiak zaprosiła także w sierpniu dzieci i młodzież z gminy Komorniki, do Sejmu RP.
„Bardzo ważna jest dla mnie edukacja i poszerzanie horyzontów” – wyjaśniła. – „Młodzi ludzie mogli zobaczyć makietę wszystkich zabudowań, a na sali plenarnej popisali się dużą wiedzą na temat funkcjonowania instytucji państwowych. O ile sytuacja epidemiczna na to pozwoli, będę starała się każdego roku taki wyjazd zrealizować dla dzieci i młodzież z naszego powiatu”.

Drugi rok pracy poselskiej podsumowała jako niezwykle intensywny, ale też bardzo trudny.
„To przede wszystkim czas wzmożonego zainteresowania problemami społecznymi, który przypadł w okresie niezwykle trudnym, gdy skrajnie spolaryzowane społeczeństwo boryka się z najwyższą od lat inflacją, podwyżkami cen mediów, kolejnymi falami pandemii i lęku o zdrowie swoje i najbliższych” – mówi Joanna Jaśkowiak. – „To czas, kiedy kobiety znów muszą walczyć o podstawowe prawo do
stanowienia o swoim ciele. Jestem przekonana, że ten niezwykle intensywny okres, choć trudny i czasami frustrujący, będzie też ważną podwaliną do mojej dalszej pracy posłanki na Sejm RP”.

Źródło: mat. pras.

Wyjątkowo gęste mgły!

0

IMiGW informuje o wyjątkowo gęstych mgłach, które ograniczają widoczność w większej części regionu. Mgły mają zanikać przed południem, ale do tego czasu trzeba uważać – ograniczają widoczność do 100 metrów.

Od mgieł wolna jest jedynie część Wielkopolski na północ od Poznania: powiaty międzychodzki, obornicki, chodzieski, czarnkowsko-trzcianecki, złotowski, pilski i wągrowiecki oraz częściowo szamotulski i gnieźnieński.

„Lokalnie występują mgły ograniczające widzialność do około 100 m. Mgły przed południem powinny zanikać” – informuje IMiGW.

Zgodnie z prognozą mgły utrzymają się do godziny 10.00.

Źródło: IMiGW

Wielkopolska: Pacjenci z podejrzeniem nowotworu rezygnują z leczenia? NFZ alarmuje

0

Od stycznia do sierpnia 2021 r. lekarze w Wielkopolsce wydali więcej kart DiLO (diagnostyki i leczenia onkologicznego) niż w analogicznym okresie lat 2019-20. Ale analizy wielkopolskiego oddziału NFZ wskazują, że część osób nie podjęła leczenia.

W 2020 i 2021 r. spadła liczba pacjentów leczonych onkologicznie w szpitalach, w porównaniu do 2019 r. – wynika z opracowania przygotowanego przez wielkopolski NFZ. Gdyby spojrzeć na okres od stycznia do końca sierpnia, wynika z niego, że w 2019 r., jeszcze przed pandemią covid-19, hospitalizowanych z powodu nowotworów było 36 tys. pacjentów. W tym samym okresie w roku 2020 i 2021 liczba ta wynosiła 30 tys. Przez cały 2019 r. odnotowano 51,4 tys. chorych leczonych onkologicznie w szpitalach, ale już w roku 2020 było ich tylko 42,4 tys.

Powodem nie jest mniejsza liczba rozpoznań. Przeciwnie: od stycznia do sierpnia 2021 r. lekarze wydali 16 tys. kart diagnostyki i leczenia onkologicznego (DiLO). To o 12 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2019 r. i o 22 proc. więcej niż w 2020 r.

– Niezależnie od tego, czy nowotwór zdiagnozowano niedawno, czy też chory jest leczony już od jakiegoś czasu, apelujemy do pacjentów, by nie zwlekali z terapią – mówi Agnieszka Pachciarz, dyrektor wielkopolskiego NFZ. – W przypadku chorób onkologicznych czas liczy się szczególnie. Cenny jest każdy dzień i nie można pozwolić sobie na zaniedbanie lub rezygnację z leczenia. W rzeczywistości pandemii covid-19 niezwykle ważne było dla nas zachowanie ciągłości leczenia pacjentów onkologicznych. Dlatego też na żadnym etapie walki z pandemią oddziały covidowe nie były przekształcane oddziały onkologiczne. Zwracamy też szczególną uwagę dyrektorów szpitali i ordynatorów oddziałów, by miejsca te były całkowicie bezpieczne dla pacjentów pod kątem epidemiologicznym. Prosimy personel, aby to on mówił pacjentom o potrzebie poddania się operacji czy zastosowania innego leczenia.

Największy spadek liczby leczonych pacjentów odnotowano w zakresie chirurgii onkologicznej – o 34 proc. w 2020 r. względem 2019 r. i o kolejne 9 proc. w 2021 r. względem 2020 r. (porównanie okresów od stycznia do sierpnia). Spadki w kolejnych latach odnotowano także w onkologii klinicznej i hematologii. Po spadku w latach 2019-20, powoli ponownie przybywa pacjentów leczonych w ramach ginekologii onkologicznej oraz onkologii i hematologii dziecięcej.

Coraz więcej osób jest również leczonych w programie Kompleksowej Opieki Onkologicznej nad pacjentkami z nowotworem piersi. Od 1 października 2019 r. realizują go w Wielkopolsce cztery placówki: Wielkopolskie Centrum Onkologii, poznański Szpital Kliniczny Przemienienia Pańskiego, Centrum Medyczne HCP i Pleszewskie Centrum Medyczne. Od 1 czerwca tego roku pacjenci w regionie mogą też korzystać z programu kompleksowej opieki nad pacjentem z nowotworem jelita grubego, także prowadzonym w czterech szpitalach: WCO, poznańskim Szpitalu Klinicznym im. H. Święcickiego, Szpitalu Średzkim Serca Jezusowego oraz Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Lesznie.

Chorzy na nowotwory mogą odbywać chemioterapię w warunkach dłuższego pobytu szpitalnego, trybu jednodniowego lub ambulatoryjnie. Liczba pacjentów w Wielkopolsce korzystających z chemioterapii, powoli wraca na poziom z 2019 r. Wtedy od stycznia do końca sierpnia wyniosła ona 19,4 tys. chorych, w 2020 r. – 18,8 tys., a w tym roku – 19,1 tys.

Niepokojąca jest jednak liczba pacjentów, u których dopiero zaczyna się leczenie. We wspomnianym okresie w 2019 r. wynosiła ona 7,3 tys. pacjentów, podczas gdy w 2020 i 2021 r. – 6,6 tys.

W zakresie lekowych programów onkologicznych i hematoonkologicznych udaje się utrzymać wzrostową tendencję liczby pacjentów. Ponownie porównując okres od stycznia do sierpnia w latach 2019-2021 r. było ich 6,5 tys. w 2019 r., o tysiąc więcej w 2020 r. i 8 tys. w 2021r.

Obecnie w Wielkopolsce najwięcej pacjentów leczonych jest w programach lekowych: chorych na raka piersi, zaawansowanego raka jelita grubego, raka płuca, raka prostaty, czerniaka, szpiczaka czy raka nerki.

Źródło: NFZ

Gniezno: Mężczyzna zasłabł na ulicy. Natychmiast otrzymał pomoc!

0

Ostatnio sporo w mediach opowieści o zasłabnięciach czy zemdleniach, podczas których przechodnie nie udzielili pomocy potrzebującym. Na szczęście, jak tego dowodzi wydarzenie z Gniezna, są też i historie odwrotne.

Informowaliśmy o przypadku z Poznania, gdy dziewczynie, która straciła przytomność i przewróciła, pomogli dopiero strażnicy miejscy, a nikt z przechodniów nie zareagował. Kolejnym przypadkiem, była śmierć 54-latka ze Swarzędza – z pomocą czekano na przyjazd pogotowia.

Portal gniezno24.com opisał sytuację odwrotną, jakich na szczęście też nie brakuje: 19 października około godziny 17.00 pewien mieszkaniec Gniezna wracał z żoną z działki. Około 150 metrów od przychodni na osiedlu Jagiellońskim, przysiedli na chwilę na ławce przed blokiem nr 30 i właśnie tam mężczyzna zaczął tracić przytomność.

Krzyk jego żony zaalarmował przechodniów i natychmiast przechodząca obok sąsiadka pobiegła do pobliskiej przychodni, by powiedzieć, że zasłabł mężczyzna. Będący akurat na dyżurze doktor Dariusz Igliński natychmiast pobiegł i rozpoczął akcję reanimacyjną – okazało się bowiem, że to rozległy zawał. Udało mu się przywrócić czynności życiowe przy pomocy innego lekarza, Zbigniewa Chmielewskiego, i jednej z pielęgniarek z przychodni zanim przyjechała karetka i zabrała go do szpitala. Dzięki nim mężczyzna przeżył i leczenie mogło być kontynuowane w szpitalu. Teraz już z niego wyszedł i jest w domu.

Historię opisał syn pacjenta podkreślając, że lekarz uratował życie jego ojcu. Jest teraz dla niego bohaterem, tak samo jak wszyscy ci, którzy bez chwili wahania zareagowali i udzielili pomocy.

Źródło: gniezno24.com

Śmierć żołnierza z 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej na granicy polsko-białoruskiej

0

Żołnierz 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej 13 listopada zmarł w czasie pełnienia służby, jak poinformował dziś Stanisław Żaryn, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych.

Jak czytamy w oświadczeniu dowódcy 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej, 13 listopada „w obrębie granicy polsko-białoruskiej doszło do nieszczęśliwego zdarzenia, w wyniku którego śmierć poniósł żołnierz 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej. Czynności wyjaśniające w sprawie prowadzi Żandarmeria Wojskowa przy współudziale Prokuratury z Białegostoku. Według wstępnych ustaleń doszło do wystrzału z broni służbowej, w wyniku którego nastąpiła śmierć żołnierza, a w zdarzeniu nie uczestniczyły osoby trzecie”.

Jak poinformowało dowództwo, żołnierz pełnił służbę w ramach odwodu, tj. nie realizował zadań bezpośrednio przy granicy. Do służby został oddelegowany tydzień temu, nie miał kontaktu z migrantami. Jego rodzina została już objęta opieką psychologa.

Poseł Szłapka złożył doniesienie do prokuratury w sprawie marszu w Kaliszu

0

Szef Nowoczesnej uważa, że mogło tu dojść do popełnienia przestępstwa przez organizatorów marszu narodowców Wojciecha Olszańskiego oraz Piotra Rybaka. Poseł zapytał też prezydenta Kalisza, dlaczego wyraził zgodę na taki marsz i nie rozwiązał go.

Przypomnijmy, że 11 listopada podczas tego marszu na Rynku Głównym, przed ratuszem, spalono Statut Kaliski, spis praw z 1264 roku nadanych Żydom mieszkającym w mieście przez księcia Bolesława Pobożnego, który zapewniał im wolność osobistą i bezpieczeństwo, swobodę wyznania, podróżowania i handlu. Uczestnicy marszu wznosili też okrzyki typu “śmierć Żydom”, a wszystko to w obecności policji i urzędnika miejskiego, który obserwował wydarzenie jako oficjalny przedstawiciel prezydenta.

12 listopada Krystian Kinastowski, prezydent Kalisza złożył zawiadomienie w prokuraturze o możliwości popełnienia przestępstwa. Teraz doniesienie do prokuratury złożył też poseł Adam Szłapka. W doniesieniu pisze o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Wojciecha Olszańskiego oraz Piotra Rybaka w związku z publicznym propagowaniem ustroju faszystowskiego, nawoływaniem do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych.

„Wygłoszone podczas wydarzenia wystąpienia miały charakter antysemicki i homofobiczny, nawoływano do nienawiści, dyskryminacji, a poprzez wykorzystaną symbolikę – również propagowano postawy faszystowskie” – napisał poseł w uzasadnieniu. – „Uczestnicy skandowali m.in. takiej hasła jak „śmierć wrogom ojczyzn” czy „śmierć Żydom”. Na Głównym Rynku spalono również kopię „Statutu kaliskiego”, czyli XIII-wiecznego aktu prawnego, który pełnił rolę podstawowej regulacji sytuacji prawnej Żydów w Polsce. Jak informują media, w trakcie palenia kopii „Statutu kaliskiego” zebrani skandowali „śmierć Żydom”.

Na uwagę zasługuje fakt, że Piotr Rybak został już skazany za publiczne nawoływanie do nienawiści podczas uroczystości w Oświęcimiu. Z jego ust padły wówczas słowa „Czas walczyć z żydostwem i uwolnić od niego Polskę! Gdzie są rządzący tym krajem?”. Został również skazany za spalenie kukły Żyda we Wrocławiu”.

Poseł przypomniał też, że art. 13 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej zakazuje istnienia partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa.

Kodeks karny w art. 126a. stwierdza, że: Kto publicznie nawołuje do popełnienia czynu określonego w art. 118 ludobójstwo, art. 118a udział w masowym zamachu, art. 119 dyskryminacja § 1, art 120–125 lub publicznie pochwala popełnienie czynu określonego w tych przepisach, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Natomiast art. 255. § 2. mówi, że kto publicznie nawołuje do popełnienia zbrodni, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3, a art. 256 § 1. – kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Poseł zwrócił się też z listem do prezydenta Kinastowskiego z pytaniem, dlaczego dopuścił do organizacji tak haniebnego wydarzenia, nie przerwał marszu ze względu na artykuły kodeksu karnego i artykuł 13 Kostytucji RP.

„Z tym większym oburzeniem przyjęty został przez mieszkańców oraz przeze mnie fakt, że wyraził Pan zgodę na organizację antysemickiego i homofobicznego w swojej wymowie marszu” – podsumował poseł. – „Przeszedł on 11 listopada ulicami Kalisza, a jego uczestnicy skandowali hasła “śmierć wrogom ojczyzny” oraz “śmierć Żydom”. Marsz ten odbił się echem w całej Polsce, przez co Kalisz na długo kojarzyć się będzie z miejscem, gdzie nawołuje się do nienawiści, dyskryminacji i propaguje postawy faszystowskie”.