GOK Sokół oferuje mieszkańcom Koziegłów nie tylko muzykę popularną – ale sięga także po tę klasyczna, i to w wykonaniu z najwyższej półki. 17 grudnia w Koziegłowach wystąpiła Orkiestra Kameralnej Polskiego Radia Amadeus pod dyrekcją Agnieszki Duczmal.
Koncert nosił tytuł „Kobiety w muzyce klasycznej” i prezentował utwory wybitnych polskich kompozytorek z opracowaniami na orkiestrę smyczkową, a także utworów klasycznych, jak Antonína Dvořáka, ale w aranżacji Agnieszki Duczmal. Podczas koncertu melomani usłyszeli więc „Na wierchowej polanie” Barbary Kaszuby, Kwartet smyczkowy nr 12 F-dur op. 96 „Amerykański” Antonína Dvořáka w aranżacji A. Duczmal oraz „Orawę” Wojciecha Kilara.
Agnieszka Duczmal – założycielka, dyrektorka i dyrygentka Orkiestry Kameralnej Polskiego Radia Amadeus jest laureatką nagrody „Kobieta Świata” przyznanej pod patronatem UNESCO i prezydenta Włoch. Nagroda została przyznana za wybitne w skali światowej osiągnięcia na polu kultury, nauki i działalności społecznej. Jako pierwsza kobieta – dyrygent wystąpiła w mediolańskiej La Scali.
Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus pod dyrekcją Agnieszki Duczmal fot. Sławek Wąchała
Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus pod dyrekcją Agnieszki Duczmal fot. Sławek Wąchała
Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus pod dyrekcją Agnieszki Duczmal fot. Sławek Wąchała
Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus pod dyrekcją Agnieszki Duczmal fot. Sławek Wąchała
Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus pod dyrekcją Agnieszki Duczmal fot. Sławek Wąchała
Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus pod dyrekcją Agnieszki Duczmal fot. Sławek Wąchała
Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus pod dyrekcją Agnieszki Duczmal fot. Sławek Wąchała
Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus pod dyrekcją Agnieszki Duczmal fot. Sławek Wąchała
Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus pod dyrekcją Agnieszki Duczmal fot. Sławek Wąchała
Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus pod dyrekcją Agnieszki Duczmal fot. Sławek Wąchała
Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus pod dyrekcją Agnieszki Duczmal fot. Sławek Wąchała
Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus pod dyrekcją Agnieszki Duczmal fot. Sławek Wąchała
Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus pod dyrekcją Agnieszki Duczmal fot. Sławek Wąchała
Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus pod dyrekcją Agnieszki Duczmal fot. Sławek Wąchała
Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus pod dyrekcją Agnieszki Duczmal fot. Sławek Wąchała
Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus pod dyrekcją Agnieszki Duczmal fot. Sławek Wąchała
Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus pod dyrekcją Agnieszki Duczmal fot. Sławek Wąchała
Następna poznańska restauracja, „3 Kapary”, zdecydowała się na ograniczenie wejścia tylko za okazaniem certyfikatu covidowego. O swojej decyzji poinformowała na profilu społecznościowym.
„Drodzy Goście,
Wasze i nasze zdrowie są dla nas priorytetem dlatego przychodząc do nas prosimy o okazanie certyfikatu covidowego lub udzielenie rzetelnej informacji na temat zaszczepienia. Tym samym przyczynicie się Państwo do zwiększenia frekwencji w restauracji, a także zmniejszenia ryzyka rozprzestrzeniania wirusa” – czytamy na profilu restauracji na Facebooku.
Komentujący w większości popierają decyzję „3 Kaparów” i gratulują rozsądku, choć oczywiście są opinie zarzucające lokalowi segregację i łamanie prawa oraz wpisy namawiające do rezygnacji z usług „3 Kaparów”.
Od 15 grudnia w lokalach gastronomicznych może być zajętych tylko 30 proc. miejsc, ale do limitu nie są wliczane osoby niezaszczepione, a pilnować tego mają sami restauratorzy. Tyle że nadal nie ma jednoznacznych regulacji prawnych, które precyzowałyby, jak restauratorzy mają kontrolować, kto jest niezaszczepiony, a kto nie.
„Wspólnie zaprotestujmy wobec sytuacji w szkolnictwie wyższym” – apelują związkowcy pracowników poznańskich uczelni wyższych. 20 grudnia o godzinie 13.00 będą protestować na placu Adama Mickiewicza.
Przypomnijmy, że pracownicy szkolnictwa wyższego i nauki żądają podwyżki wynagrodzeń oraz zwiększenia ogólnych nakładów na ten sektor w 2022 r. Jak przypominają, takie zobowiązania przyjął Rząd RP podczas wprowadzania reformy szkolnictwa wyższego i nauki w 2018 roku, ale dotąd ich nie zrealizował.
Wśród zobowiązań jest 17 proc. wzrostu wynagrodzeń w 2022 roku dla wszystkich pracowników szkolnictwa wyższego i nauki.
„Podwyżki w wysokości 10 proc. rocznie obiecano na lata 2019 – 2021, zrealizowano 7 proc. w roku 2019 i 6 proc. w roku 2020” – czytamy na stronie protestu.
Pracownicy szkół wyższych żądają też podwyżki minimalnego wynagrodzenia zasadniczego dla profesora do wysokości trzykrotnego minimalnego wynagrodzenia za pracę (9030 zł w roku 2022) oraz systemowego zwiększania nakładów finansowych na szkolnictwo wyższe i naukę do poziomu 3 proc. PKB.
„Przypominamy, że premier Mateusz Morawiecki powiedział 30 lipca 2021 r., iż „kiedy wynagrodzenia rosną dwa razy szybciej niż inflacja, oznacza to, że za zarabianą kwotę możemy kupić dwa razy więcej”. Natomiast 4 listopada 2021 r. wicepremier RP Henryk Kowalczyk dodał, że „jeśli ktoś zarabia o 20 proc. więcej, a inflacja jest 6 proc., to mu 14 proc. zostaje w kieszeni”. Słowa te można uznać za symbol w kontekście okazałych podwyżek wynagrodzeń, które władza nadała własnym przedstawicielom” – czytamy w manifeście protestujących. – „Nie od dziś wiemy, że rząd sam się wyżywi. Niestety, w odniesieniu do pracowników szkolnictwa wyższego i nauki rządowa matematyka wygląda inaczej. Na rok 2022 nie zaplanowano dla nas żadnych podwyżek wynagrodzeń, podobnie jak miało to miejsce w roku 2021. W praktyce oznacza to kolejny rok istotnego spadku realnych płac. Miarą arogancji władzy mogą być słowa Wiceministra Edukacji i Nauki Włodzimierza Bernackiego z 8 listopada 2021 r., że podwyżki wynagrodzeń pracowników akademickich „nie jest to kwestia pierwszoplanowa”.
Pikieta rozpocznie się o godzinie 13.00 na placu A. Mickiewicza i będziwe trwała godzinę. Jej organizatorami są związki zawodowe ZNP i Solidarność Uniwersytetu Przyrodniczego, Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, Politechniki Poznańskiej oraz Akademii Wychowania Fizycznego.
Protrst odbywa się w całym kraju i bierze w nim udział 40 uczelni.
Ministerstwo Zdrowia opublikowało dane o liczbie zakażeń w powiatach. W całej Wielkopolsce ostatniej doby wykryto 834 przypadki zakażeń koronawirusem.
Kolejno: nazwa powiatu i liczba zakażeń.
powiat ostrzeszowski 12
powiat obornicki 16
powiat leszczyński 3
powiat Leszno 3
powiat kolski 12
powiat rawicki 4
powiat słupecki 16
powiat średzki 8
powiat jarociński 19
powiat nowotomyski 3
powiat wągrowiecki 13
powiat Poznań 233
powiat Konin 17
powiat czarnkowsko-trzcianecki 25
powiat złotowski 14
powiat kościański 10
powiat grodziski 4
powiat szamotulski 29
powiat ostrowski 32
powiat Kalisz 31
powiat chodzieski 3
powiat międzychodzki 8
powiat gostyński 1
powiat kaliski 19
powiat pilski 33
powiat śremski 6
powiat kępiński 21
powiat turecki 10
powiat wrzesiński 16
powiat gnieźnieński 17
powiat pleszewski 15
powiat krotoszyński 14
powiat wolsztyński 9
powiat poznański 131
powiat koniński 25
Ministerstwo Zdrowia opublikowało nowe dane dotyczące liczby zakażeń koronawirusem ostatniej doby w Polsce.
– Mamy 9 609 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (1628), śląskiego (1360), dolnośląskiego (899), wielkopolskiego (834), pomorskiego (831), małopolskiego (824), zachodniopomorskiego (616), łódzkiego (575), kujawsko-pomorskiego (385), opolskiego (342), lubuskiego (270), podkarpackiego (264), warmińsko-mazurskiego (246), świętokrzyskiego (191), lubelskiego (177), podlaskiego (79). 88 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną – poinformowało MZ.
Z powodu koronawirusa zmarło 6 osób. Z powodu koronawirusa i chorób współistniejących zmarły 23 osoby.
Z powodu COVID-19 zmarło 6 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 23 osób. Liczba zakażonych koronawirusem 3 968 450/91 514 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).
Minister Adam Niedzielski poinformował, że w ciągu ostatniej doby w Polsce zdiagnozowano 9 609 nowych zakażeń koronawirusem i odnotowano 29 zgonów. Szef resortu zdrowia przyznał, że znajdujemy się w bardzo trudnej sytuacji.
Chodzi o statystyki zakażeń – to właśnie oceniając ostatnie dane minister uznał, że jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji mimo wprowadzenia nowych regulacji epidemicznych, które obowiązują od 15 grudnia.
Dobra wiadomość jest taka, że czwarta fala jednak wyhamowuje, co napisał minister w niedzielę w mediach społecznościowych. Widać spadek zakażeń tydzień do tygodnia, tak samo jak spadek hospitalizacji, a ten stan powinno jeszcze poprawić zamknięcie szkół na trzy tygodnie.
Minister podkreślił, że te działania są niezbędne, bo nowa fala zakażeń może nadejść już w styczniu i im mniej wtedy zakażeń będziemy notować w Polsce – tym lepiej.
Przedstawiciele trzech religii: chrześcijaństwa, islamu i judaizmu ponownie stworzyli wspólny kalendarz, a jego druk sfinansowały władze miasta. – Poznań to miasto otwarte, w którym jest miejsce dla każdego – wyjaśnia ideę projektu Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania.
Kalendarz jest efektem szeregu spotkań Youssefa Chadida, imama lokalnej wspólnoty muzułmańskiej, przedstawiciela gminy żydowskiej w Poznaniu oraz Marcina Wrzosa, księdza misjonarza oblata. To wyjątkowa publikacja, której celem jest ukazanie różnorodności i możliwości pokojowego życia obok siebie wyznawców różnych religii. Ukaże się już po raz piaty.
– Poznań to miasto otwarte, w którym jest miejsce dla każdego, niezależnie od poglądów społeczno-politycznych, narodowości czy wyznania – mówi Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania. – Mieszkańcy stolicy Wielkopolski szczególnie się wspierają w czasach pandemii. Widzimy tę solidarność zwłaszcza w momencie rozpoczynającej się zimy. Mam nadzieje, że kalendarz będzie – tak jak w latach poprzednich – impulsem do lepszego zrozumienia różnorodności kulturowej i religijnej mieszkańców Poznania, a także przypomnieniem o wartościach, które nas łączą.
Inspiracją do stworzenia Kalendarza Trzech Religii był podobny kalendarz z Katowic.
– Pomysł trafił na podatny grunt – opowiada o. Marcin Wrzos, współtwórca i koordynator projektu. – W Poznaniu od lat trwa dialog między religiami abrahamowymi, a wspólne prace nad kalendarzem są pretekstem do spotkań oraz wymiany myśli, i to nie tylko w cieniu synagogi, meczetu czy kościołów, ale czasem również w bardziej zaskakujących miejscach. Co roku małymi krokami jest on rozszerzany, chociażby o inne denominacje chrześcijańskie. Wspiera nas w tym chociażby papież Franciszek w swoim nauczaniu.
W tym roku kalendarz zatytułowano „Budować pokój. 5 lat razem”. Hasło nawiązuje do liczby wydań i jednocześnie zapowiada motyw przewodni publikacji.
„Pokój to nie tylko stan oznaczający brak wojny między państwami czy ludźmi, nie tylko stan wykluczający konflikty i używanie przemocy, ale także stan oznaczający możliwość życia obok siebie ludzi różniących się. To stan harmonii wewnętrznej” – piszą we wstępie twórcy publikacji.
Karty kalendarza są podzielone na trzy części, każda oparta jest na innej rachubie czasowej.
– Poza kalendarium gregoriańskim znajdziemy w nim też kalendarz muzułmański, datowany od podróży proroka Muhammada z Mekki do Medyny oraz żydowski, liczony od powstania świata – podkreśla Youssef Chadid. – Publikacja zawiera najważniejsze święta trzech religii, wyszczególnia dni modlitwy – niedziela, szabat, dzień zgromadzenia – i nazwy poszczególnych miesięcy. W części dotyczącej chrześcijan pojawiają się święta nie tylko katolików, ale również prawosławnych, protestantów i starokatolików. Wyróżnione są też daty polskich świąt narodowych oraz innych istotnych dni np. Dnia dziecka, matki czy ojca.
Kalendarz jest bogato ilustrowany. Na poszczególnych kartach znajdują się zdjęcia związane z Poznaniem, wyjaśnienia tradycji, obrządków czy modlitw każdej z religii. W tym roku kalendarz posiada także wstęp w języku angielskim, dzięki czemu stał się dostępny dla szerszej grupy odbiorców.
– Jestem wdzięczna władzom miasta za pielęgnowanie idei wielokulturowości oraz wartości religijnych, które współtworzą nasze społeczeństwo – mówi Alicja Bromberger-Kobus, przewodnicząca Gminy Żydowskiej w Poznaniu. – Dzięki tej inicjatywie, która niesie ze sobą aspekt edukacyjny, poznajemy siebie nawzajem. Te piękne i bogate w treści kalendarze otrzymują szkoły, uczelnie, stowarzyszenia oraz sympatycy naszych społeczności, także za granicą. Oprawa publikacji, zarówno merytoryczna, jak i wizualna, cieszy oko, duszę, poszerza wiedzę, a także rozwija wyobraźnię. Wszystkim życzę przyjemności z korzystania z wyjątkowego Kalendarza Trzech Religii.
Kalendarz jest bezpłatny. Do dystrybucji trafi 5100 sztuk. Od 17 grudnia można go odebrać w synagodze (ul. Stawna 10), meczecie (ul. Biedrzyckiego 13), Klasztorze Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej (ul. Ostatnia 14) oraz w Centrum Informacji Kulturalnej (ul. Ratajczaka 44) i punkcie Informacji Turystycznej (Stary Rynek 59/60). Można też go zamówić online za pośrednictwem strony misyjne.pl. Projekt został sfinansowany z budżetu Miasta Poznania.
Przyjazd Paderewskiego, obozowisko powstańcze, wystawa o Powstaniu Wielkopolskim, pokaz filmów o historii powstania i wiele atrakcji dla dzieci. Tak będą wyglądały tegoroczne obchody Narodowego Święta Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego.
Obchody 103. rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego rozpoczną się już 26 grudnia na Dworcu Letnim w Poznaniu inscenizacją historycznego wjazdu Ignacego Jana Paderewskiego do Poznania.
„Nie zabraknie powstańczych pieśni, które zaśpiewamy razem z publicznością” – zapewniają organizatorzy. – „Opowiemy też historię przyjazdu Paderewskiego do Poznania. A wszyscy, którzy mają ochotę na przejażdżkę z Ignacym Janem Paderewskim ( w tej roli aktor Teatru Nowego – Andrzej Lajborek), mogą się wybrać w podróż zabytkowym pociągiem z Parowozowni Wolsztyn na trasie Poznań – Swarzędz – Poznań”.
O godzinie 15.45 rozpocznie się rozgrzewka przed inscenizacją, a o 16.00 na Dworzec Letni wjedzie zabytkowy pociąg z Ignacym Janem Paderewskim, który zostanie powitany koncertem pieśni patriotycznych. O godzinie 17.15 pociąg odjedzie do Swarzędza, a o 18.35 – ponownie przyjedzie do Poznania.
Sprzedaż biletów rozpocznie się 21 grudnia wyłącznie na stronie Kolei Wielkopolskich, ale ze względu na obostrzenia sanitarne liczba dostępnych miejsc ograniczona.
27 grudnia z kolei warto będzie się wybrać do Muzeum Powstania Wielkopolskiego 1918-1919 w Odwachu na Starym Rynku oraz na plac przy ul. Ludgardy. Właśnie na tym placu stanie w tym roku obozowisko powstańcze – ze względu na remont płyty Starego Rynku. Będą tam obecni rekonstruktorzy z powstańczych oddziałów i zostanie zaprezentowany samochód pancerny Ehrhardt M17. O godz. 15.00 natomiast będą rozdawane flagi powstańcze i rozetki, a o 16.40 rozbłysną race.
Muzeum Powstania Wielkopolskiego 1918-1919 w tym dniu będzie czynne od godz.10.00 do 18.00 z przerwą techniczną 13.00 – 14.30 – i zaprasza na nową wystawę czasową „Powstańcy Wielkopolscy kawalerowie Orderu Wojennego Virtuti Militari, ofiary ludobójstwa w Katyniu” przygotowaną we współpracy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Wielkopolskiego oraz Stowarzyszeniem „Katyń” – autor wystawy Anna Adamska (Muzeum Armii „Poznań”). W Sali Kinowej natomiast będzie można obejrzeć pokazy filmów o historii powstania oraz prezentacje nowego Muzeum Powstania Wielkopolskiego.
Na najmłodszych zwiedzających czekają specjalne książeczki edukacyjne – również do pobrania na stronie www.wmn.poznan.pl w zakładce Edukacja, gdzie można znaleźć także inne materiały dla dzieci i młodzieży, wprowadzające do historii Powstania Wielkopolskiego 1918-1919.
Przed Odwachem stanie armata z okresu powstania 7,7 cm FK 96 n.A. Natomiast przy stoisku Poczty Polskiej będzie można nabyć okolicznościowe pocztówki ze stemplem z okazji Narodowego Święta Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego.
Wszystkie wydarzenia 26-27 grudnia będą odbywać się zgodnie z obowiązującymi obostrzeniami sanitarnymi. Organizatorem tegorocznych obchodów jest Wielkopolskie Muzeum Niepodległości wspólnie z Samorządem Województwa Wielkopolskiego, Miastem Poznań, Kolejami Wielkopolskimi, firmą Torpol S.A. oraz Chórem Nauczycieli im. I.J. Paderewskiego.
Plac Mickiewicza był dziś w całości zapełniony poznaniakami, którzy przyszli zaprotestować przeciwko lex TVN i w obronie wolnych mediów. – To, co zdarzyło się w piątek w Sejmie, to jest kryminał – powiedział Adam Szłapka, poseł Nowoczesnej.
Plac Adama Mickiewicza nie mieścił ludzi, którzy przyszli na dzisiejszy protest przeciwko lex TVN – przypomnijmy, że w piątek, 17 grudnia, Sejm przyjął nowelizację ustawy, zgodnie z którą koncesję na nadawanie w Polsce mogą dostać stacje radiowe i telewizyjne posiadające właścicieli spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego, ale tylko wtedy, gdy udział tych właścicieli nie przekracza 49 proc. Według wielu osób to uderzenie w TVN, bo to jedyne medium w Polsce, które właścicielem jest podmiot spoza EOG: amerykański koncert Discovery.
Ludzie stali na ulicy Wieniawskiego, na schodach Auli UAM i w parku. Wiele osób miało transparenty wspierające TVN i walkę o wolne media, to hasło, „Wolne media”, przez całą demonstrację wyświetlało się też na wieży CK Zamek.
Spotkanie rozpoczął Sławomir Majdański z Pokolenia KOD, organizator protestu.
– Adam Mickiewicz powiedział: „Aby kraj mógł żyć trzeba, aby żyły prawa – mówił. – Ten kraj przestaje żyć, ponieważ nie obowiązują w nim już żadne prawa. I tylko my, bez jakichkolwiek wewnętrznych podziałów, możemy wygrać.
Poseł Adam Szłapka z kolei opowiadał, jak wyglądało posiedzenie komisji kultury i środków masowego przekazu, dzięki któremu ustawa lex TVN trafiła do Sejmu.
– To, co zdarzyło się w piątek Sejmie, to jest kryminał – opowiadał. – To jest złamanie wszystkich reguł. Wiemy, że w tym rządzie są przestępcy: Kamiński i Wąsik już zostali skazani na trzy lata więzienia za nadużycie władzy, ale to, co robi PiS, to jest recydywa. Są jasne procedury, jak mogą być zwoływane komisje. W piątek komisja kultury i środków masowego przekazu została zwołana SMS-em na 24 minuty przed posiedzeniem. Po 20 minutach rozpoczęła się komisja, trwała niecałą godzinę i wrzucili na posiedzenie Sejmu tę ustawę. W sprawach pandemii nie mają odwagi, to jest rząd mniejszościowy. Ale żeby likwidować media, są w stanie korumpować każdego Kukiza, Mejzę i innych. To jest niszczenie Polski, skłócenie nas z sojusznikami. To mogą robić tylko zdrajcy. Ta władza już doskonale wie, że się kończy, czują to. Zachowują się jak ranne zwierzę, dlatego są tak bardzo niebezpieczni. My musimy być czujni. Ale to, że oni się tak zachowują, powinno nam dać nadzieję i siłę do walki. Musimy przypilnować nie tylko my, politycy, ale my wszyscy obywatele, żeby każdy, kto złamał prawo, odpowiedział za to w sposób bezwzględny.
Wśród tych, którzy powinni odpowiedzieć, poseł wymienił Jarosława Kaczyńskiego, Andrzeja Dudę, Zbigniewa Ziobro, Jacka Sasina, Mateusza Morawieckiego i Beatę Szydło, a obecni po każdym nazwisku skandowali „będą siedzieć”.
Senator Marcin Bosacki zwrócił uwagę na jeszcze jedno złamanie prawa podczas uchwalenia tej ustawy.
– Pogwałcili podział władz i prawa senatu – tłumaczył. – Ponieważ wówczas, gdy jakaś ustawa jest przez Senat odrzucana, to w sejmie musi być Senat reprezentowany. I trzeba przedstawiciela Senatu, w tym przypadku była to pani senator Barbara Zdrojewska. Oczywiście tego nie zrobiono, ponieważ zwołano tę komisję 24 minuty przed jej posiedzeniem. To jest hańba.
Senator nazwał polityków PiS ludźmi o mentalności totalitarnej i dążenie do dyktatury.
– Oni oczywiście nam mówią, pisowscy posłowie i senatorowie, jaka dyktatura? – wyjaśniał. – Czy my kogoś zabijamy? Bezpośrednio nie. Ale pamiętamy prezydenta Adamowicza, pamiętamy, dlaczego zginął. Bo człowiek o mózgu wypranym przez TVPiS przeprowadził na niego udany zamach. Pamiętamy o dziesiątkach młodych ludzi LGBT, którzy z powodu nagonki w pisowskich mediach popełniają samobójstwa. I pamiętamy o tysiącach ofiar, niepotrzebnych ofiar, pandemii, ponieważ pisowcy w Sejmie wiszą na kilku głosach posłów i posłanek, których nawet nie można nazwać antyszczepionkowcami. To są ci, którzy są aniołami śmierci. I ponieważ oni wiszą na ich głosach w Sejmie, to dzisiaj w Polsce jest pięć, siedem, albo nawet dziesięć razy więcej ofiar śmiertelnych podczas czwartej fali niż w państwach Zachodu. To również obciąża rachunek PiS.
Katarzyna Kretkowska z kolei mówiła o tym, że ma uczucie deja vu, jakby znów był rok 1989. Bo wtedy także wszyscy przychodzili na ten plac walczyć o piękną ideę i wówczas także ludzie trzymali transparenty z napisem, że telewizja kłamie. A dzisiaj znów trzeba wychodzić na plac i walczyć o to samo.
– Wolność słowa, wolne media to podstawa demokracji – mówiła posłanka. – A demokracja to podstawa wolności i niepodległości.
Zdaniem posłanki termin uchwalenia ustawy nie był przypadkowy: Rosja szykuje się na granicy z Ukrainą do ataku, który jest bardzo prawdopodobny. I do tego dochodzi atak na USA w Polsce – bo przecież TVN jest nadawcą amerykańskim. Atak na najsilniejszy podmiot w NATO w tym czasie trudno uznać za przypadek. Jej zdaniem jeśli Andrzej Duda podpisze tę ustawę – to będzie to zdrada stanu.
Michał Gniatkowski z Polski 2050 zwrócił z kolei uwagę, że argumenty rządowe o regulacjach prawnych w krajach Europy Zachodniej ograniczające udział zagranicznego kapitału w mediach nie są prawdziwe. Bo takie regulacje istnieją w innych krajach, ale na innych zasadach – nie zasadzie wybrania sobie jednego przepisu, który przykryje niecne zamiary.
– W krajach zachodnich mamy silne media prywatne, silne media lokalne, telewizja publiczna jest realnie publiczna – wyliczał Gniatkowski. – A tymczasem w Polsce mamy tego karykaturę. Rząd za pośrednictwem swojego koncernu paliwowego przejął najważniejsze media lokalne, teraz szykuje się do zamachu na TVN, a z telewizji publicznej uczynił narzędzie tępej propagandy. Nie wierzmy więc w tą narrację.
Poseł Krzysztof Paszyk z PSL podziękował poznaniakom za liczne przybycie na demonstrację i przypomniał, w jak szczególnym miejscu ona się odbywa.
– Za nami symbol czerwca 56 roku, kiedy poznaniacy po raz pierwszy pokazali oprawcom komunistycznym, że nie można igrać sobie z prawami i swobodami obywatelskimi – mówił. – I dzisiaj z Poznania wspólnie dajemy mocny sygnał tym wszystkim, którzy pchają nas w stronę czasów słusznie minionych. Pokazujemy, że nie tędy droga, że my nie chcemy być drugą Białorusią.
– Oni nie chcą, żebyśmy się dowiedzieli o takich aferach, jak Łukasza Mejzy, prawdy na temat wypadku premier Szydło, nie chcą, żebyśmy wiedzieli, jaka jest prawda na temat ponad 100 tysięcy zgonów w pandemii w wyniku ich nieudolności, o drożyźnie i o wszystkich innych problemach wynikających z nieudolności tego rządu – wyliczał z kolei poseł Franek Sterczewski. I przypomniał o 70 rocznicy powstania ONZ – wtedy prezydent Franklin Delano Roosevelt wskazał cztery podstawowe wartości, na których powinny opierać się prawa człowieka: wolność słowa, wolność wyznania, wolność od niedostatku i wolność od strachu.
– I ta władza próbuje nam te wolności odebrać. Ale my na to nie pozwolimy! – podsumował. I wezwał poznaniaków do organizowania się, jednoczenia i wspierania mediów niezależnych. A uczestnicy demonstracji podziękowali dziennikarzom wolnych mediów za pracę oklaskami.
Uszkodzona toyota yaris dostawcy pizzy i kilkanaście staranowanych samochodów podczas ucieczki przed goniącymi go kierowcami. Tak wyglądała szalona jazda kierowcy opla astry na zagranicznych numerach w nocy z 18 na 19 grudnia.
Wszystko zaczęło się około 1.00 w nocy na ulicy Niezłomnych przy skrzyżowaniu z al. Niepodległości. Właśnie tam kierowca opla staranował samochód dostawcy pizzy. Nie zatrzymał się, by sprawdzić, czy ktoś nie ucierpiał, tylko uciekł z miejsca zdarzenia. W pościg za nim ruszyli kierowcy, którzy widzieli wydarzenie, próbując jednocześnie dodzwonić się na numer 112 i powiadomić policję. Okazało się to niełatwym zadaniem, ale w końcu się udało.
Pirat drogowy pojechał w okolice Kupca Poznańskiego, później ruszył na Most Dworcowy uszkadzając po drodze kolejne samochody i zostawiając fragmenty swojej karoserii. Według goniących go kierowców – prowadzący mężczyzna, z wyglądu obcokrajowiec, był zdeterminowany, by rozjechać każdy samochód, jaki mu stanie na drodze. W końcu wjechał na tory PST przy Dworcu Zachodnim, gdzie ścigający już nie wjechali – i uciekł.
Policja znalazła porzuconego opla w okolicach Kaponiery. Kierowca zabrał tylną tablicę rejestracyjną, zapewne w nadziei, że uniemożliwi w ten sposób identyfikację właściciela. jednak tu się mocno przeliczył: policja ma bowiem jego przednią tablicę. Zgubił ją przy zderzeniu z toyotą dostawcy pizzy. Teraz policja prowadzi poszukiwania właściciela samochodu – i tablicy.
35-letni mężczyzna podczas prac w gospodarstwie stracił przytomność. Jego matka, nie mogąc go ocucić, wezwała pogotowie, ale gdy czekanie się przedłużało, zadzwoniła do dzielnicowego.
Do zdarzenia doszło 10 grudnia przed godziną 20.00 w Płaczkowie. Na szczęście płaczkowski dzielnicowy Karol Wieczorek poza tym, że jest policjantem, jest też medykiem. Już niejednokrotnie uratował ludzkie życie, o czym doskonale wiedzą mieszkańcy nie tylko Płaczkowa, ale całej gminy Jutrosin. Dlatego zrozpaczona kobieta zadzwoniła właśnie do niego, gdy karetka nie przyjeżdżała, a styn nadal był nieprzytomny.
Policjant był na służbie wspólnie z asp.sztab. Arturem Suchodolskim, towarzyszył im również Z-ca Naczelnika Wydziału Prewencji asp.sztab. Krzysztof Sierpowski. Wszyscy trzej natychmiast udali się do Płaczkowa, a dzielnicowy już w czasie drogi udzielał rodzinie wskazówek dotyczących udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej.
Kiedy dojechali na miejsce zgłoszenia, zastali leżącego na ziemi mężczyznę bez oznak życia. Natychmiast podjęli akcję reanimacyjną i udało się u 35-latka przywrócić parametry życiowe. W tym czasie do Płaczkowa dotarli już ratownicy medyczni z Kobylina, którzy ocenili, że choć mężczyzna odzyskał przytomność, to jednak jego stan jest poważny i trzeba go natychmiast zabrać do szpitala.
Z uwagi na pogodę i trudne warunki na drodze policjanci pilotowali ambulans co pozwoliło na bezpieczne i sprawne przetransportowanie mężczyzny do szpitala.
Do wypadku doszło około południa, na drodze między Cichą Górą a Sątopami. dwa samochody zderzyły się tam czołowo, a obrażenia odniosło sześć osób. Jedna z nich była tak poważnie ranna, że przyleciał po nią śmigłowiec LPR.
Początkowo zdarzenie nie wyglądało aż tak poważnie: według zgłoszenia ranne były dwie osoby, w tym jedna nadal siedziała w rozbitym samochodzie. Jednak gdy na miejsce dotarło pogotowie ratunkowe, strażacy z Nowego Tomyśla, Borui Kościelnej, Bukowca i Bolewic, a także policja – okazało się, że rannych jest aż sześć osób. Jedna z nich tak poważnie, że ratownicy medyczni zadecydowali o wezwaniu do niej śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Ostatecznie pięć osób przewieziono do szpitali w Nowym Tomyślu i Poznaniu – pogotowie z Nowego Tomyśla wspomogła ekipa z Opalenicy – a jednej osobie udzielono pomocy na miejscu.
W czasie akcji ratunkowej droga była całkowicie zablokowana. Obecnie policja prowadzi dochodzenie w sprawie przyczyn wypadku.
Instytut Meteorologii i Gospodarki wodnej wydał ostrzeżenie meteorologiczne pierwszego stopnia przed oblodzeniem. Ślisko może być w południowej części regionu.
„Prognozuje się zamarzanie mokrej nawierzchni dróg i chodników po opadach deszczu powodujące ich oblodzenie. Temperatura powietrza obniży się do około -1°C, temperatura minimalna przy gruncie około -2°C” – poinformował IMiGW.
Ostrzeżenie dotyczy powiatów: kępińskiego, ostrzeszowskiego, ostrowskiego, kaliskiego, tureckiego, krotoszyńskiego, pleszewskiego, jarocińskiego, gostyńskiego, rawickiego i leszczyńskiego. obowiązuje od 19 grudnia, od godziny 22.00, do 20 grudnia, do godziny 9.00 rano. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska wynosi 80 proc.
„Bronimy Wolnych Mediów” – pod takim hasłem o godzinie 19.00 rozpocznie się demonstracja na placu Adama Mickiewicza. To jeden z wielu protestów w kraju przeciwko lex TVN, nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji.
Przypomnijmy: chodzi o przyjętą 17 grudnia przez Sejm nowelizację ustawy, zgodnie z którą koncesję na nadawanie w Polsce mogą dostać stacje radiowe i telewizyjne posiadające właścicieli spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego, ale tylko wtedy, gdy udział tych właścicieli nie przekracza 49 proc.
Według posłów taka regulacja będzie gwarancją, że żadne niedemokratyczne kraje nie przejmą mediów w Polsce. Ale w opinii wielu osób nie chodzi o bezpieczeństwo, a o bezpośrednie uderzenie w TVN: właścicielem stacji jest amerykański koncert Discovery.
Przeciwko lex TVN protestują dziś ludzie w całej Polsce – także w Poznaniu na placu Mickiewicza.
„Ta władza nie walczy z pandemią i inflacją. Ta władza walczy z wolnymi mediami i dostępem obywateli do informacji” – twierdzą organizatorzy poznańskiej demonstracji z Pokolenia KOD. – „Ta władza nie potrafi pozyskać dla obywateli miliardów z UE, za to potrafi narażać Polskę na miliardowe straty w wyniku utraty unijnych funduszy i nakładanych słusznie kar. Wrogiem tej władzy są podstawowe prawa obywatelskie. Wrogiem tej władzy jest każda Polka i każdy Polak świadomy swoich praw i nie godzący się na opresję. Ta władza dokonała kolejnego zamachu na wolność mediów i nasze prawo do rzetelnej, niezależnej informacji. Uchwalona w skandalicznym trybie i wbrew zasadom praworządności ustawa ograniczająca działalność wolnych mediów ma zapewnić tej złej władzy bezkarność. Dlatego w niedzielę protestujemy – w setkach miast w Polsce. Dlatego protestujemy – aby powiedzieć złej władzy: nie jesteście bezkarni. Nie uda się wam ukryć ukryć haniebnych czynów tej władzy”.
Protesty w całej Polsce rozpoczną się w niedzielę o godz. 19.00. Główna demonstracja odbędzie się w Warszawie przed Pałacem Prezydenckim.
Ostatnie spotkanie przed przerwą świąteczną Lecha dostarczyło wyjątkowo dużo emocji. „Kolejorz” przegrywał w tym meczu, ale mimo to udało mu się najpierw wyrównać, a następnie w końcówce spotkania zdobyć bramkę dającą zwycięstwo.
Faworytem byli oczywiście piłkarze Macieja Skorży, którzy w tym sezonie radzą sobie świetnie. Zwłaszcza na swoim boisku. Rywal nie był jednak łatwy – Górnik Zabrze w ostatnim czasie gra bardzo dobrze i zgarnął w czterech poprzednich spotkaniach 10 punktów. Od początku spotkania nie było natomiast tego widać. Lech miał zdecydowaną przewagę i już w 2′ minucie był bliski objęcia prowadzenia, ale doskonale w bramce gości bronił Bielica. Czas jednak mijał, bramka dla „Kolejorza” nie padała, a Górnik zaczął coraz mocniej naciskać.
I to właśnie goście zdobyli pierwszego gola w tym meczu. Łączony z ewentualnym transferem do Lecha Poznań Jimenez, wykorzystał podanie Nowaka i nie dał szans Bednarkowi. Poznaniacy rzucili się do ataków i jeszcze przed końcem pierwszej połowy doprowadzili do wyrównania. Kvekveskiri przyjął piłkę przed polem karnym Górnika i ładnym uderzeniem pokonał Bielicę.
W drugiej połowie mecz zrobił się zdecydowanie bardziej otwarty. Górnik stworzył sobie kilka doskonałych sytuacji do objęcia prowadzenia, ale za każdym razem świetnie w bramce zachowywał się Bednarek. „Kolejorz” w końcówce zdobył bramkę, która jak się okazało, dała im zwycięstwo w tym spotkaniu. W zamieszaniu w polu karnym najpierw uderzał Salomon, a dobijał Milić i piłka znalazła się w bramce Górnika.
Zwycięstwo oznacza, że Lech zwiększył swoją przewagę nad drugą w tabeli Pogonią Szczecin do czterech punktów. Następny mecz w lidze „Kolejorz” rozegra w lutym.
Tegoroczne obchody 103. rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego zbiegają się z jubileuszem 80. rocznicy śmierci wybitnego męża stanu, muzyka i patrioty. O jego roli można się dowiedzieć z drugiego wydania „Encyklopedii Powstania Wielkopolskiego 1918-1919”.
Ignacy Jan Paderewski, duchowy przywódca narodu, znakomity dyplomata, kompozytor i pianista nieodłącznie kojarzony jest z wybuchem powstania, ale także działaniami pod koniec I wojny światowej na arenie międzynarodowej wspierającymi dążenia Polaków do odzyskania niepodległości. Jego przyjazd do Poznania i wystąpienie stało się impulsem do rozpoczęcia walk, do których Wielkopolanie przygotowywali się starannie przez lata. Objęły one początkowo Poznań, a następnie całą Wielkopolskę i tereny ościenne, decydując o jej włączeniu do granic ojczyzny.
Rolę Ignacego Jana Paderewskiego w dążeniu Wielkopolan do zdobycia wolności opisano dokładnie w drugim wydaniu „Encyklopedii Powstania Wielkopolskiego 1918-1919”. To starannie wydane, bogato ilustrowane i jedyne w Polsce kompendium wiedzy o Powstaniu Wielkopolskim pod redakcją dr. Marka Rezlera i prof. Janusza Karwata, zawiera ponad 700 haseł, biogramów i artykułów problemowych. Zostały opracowane przez ok. 50 autorów, reprezentujących możliwie wszystkie główne ośrodki regionalne i krajowe zajmujące się wydarzeniami lat 1918-1919. „Encyklopedia…” jest tym cenniejsza, że to właśnie w 2021 roku dzień wybuchu Powstania Wielkopolskiego – 27 grudnia – ustanowiono świętem państwowym.
„Z pewnością pomoże to upowszechnić wiedzę o okolicznościach i znaczeniu Powstania Wielkopolskiego dla historii Polski, o co zabiegamy od lat” – piszą Marek Woźniak, Marszałek Województwa Wielkopolskiego i Tadeusz Musiał, prezes Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego 1918/1919. – „Ten czyn Wielkopolan w pełni zasługuje na szerszą, ogólnopolską promocję. I przede wszystkim wymaga zadbania o odpowiedni przekaz w podręcznikach szkolnych. My, Wielkopolanie, nie tylko celebrujemy kolejne rocznice, ale na co dzień pielęgnujemy pamięć o zwycięskiej insurekcji i jej bohaterach. Znakomitym tego przykładem jest niniejsza publikacja. Cieszymy się, że mogliśmy wesprzeć prace nad jej wznowieniem. Ale najbardziej cieszy fakt, że nie brakuje wśród nas ludzi, którzy zrobią wiele, by pamięć o naszych bohaterach z przełomu lat 1918 i 1919, tak przecież odległych, nie tylko trwała, ale była należycie pielęgnowana”.
Pierwsza edycja „Encyklopedii…” ukazała się w 2018 roku z okazji 100-lecia zwycięskiego Powstania. Cały jej nakład został wykupiony z dnia na dzień.
„Pierwsze wydanie „Encyklopedii…” spotkało się z ogromnym zainteresowaniem Czytelników, którzy przekazali wiele sugestii i propozycji” – piszą we wstępie redaktorzy „Encyklopedii…”. – Bardzo za nie dziękujemy. Zatem obecne, drugie wydanie, zostało uzupełnione o kilkanaście haseł i artykułów, a także o biogramy osób, które naszym zdaniem powinny wystąpić w publikacji. Uaktualniono i uściślono niektóre informacje, w bibliografii zaś uwzględniono najistotniejsze publikacje związane z Powstaniem Wielkopolskim, jakie ukazały się w ciągu minionych dwu lat”.
Drugie, poprawione i poszerzone wydanie „Encyklopedii Powstania Wielkopolskiego 1918-1919” jest już dostępne w sprzedaży: stacjonarnie – w Wydawnictwie WBPiCAK w Poznaniu przy ul. Prusa 3, oraz online – w sklepie internetowym Wydawnictwa. Cena – 157,50 zł.
Burmistrz Krzysztof Wolny otrzymał maila z pogróżkami od anonimowego nadawcy. Jego autor twierdzi, że burmistrz „morduje obywateli Polski” – prawdopodobnie chodzi mu o szczepienia. Sprawa została zgłoszona na policję.
W mailu jego autor zapowiedział, że w harcerstwie nauczył się używać saperki do kopania, ale burmistrzowi „przy…bie” nią w głowę, żeby już poszedł do piachu.
Mail przyszedł na ogólną skrzynkę mailową urzędu w Międzychodzie, a o treści wiadomości poinformował sam burmistrz na swoim profilu społecznościowym. Jest zdania, że mail jest związany ze szczepieniami przeciwko koronawirusowi.
„Również takie przedświąteczne mejle otrzymuję” – napisał. – „Osobiście namawiam wszystkich mieszkańców do szczepienia, sam jestem już zaszczepiony trzecią dawką. Jestem jednak świadom, że wybór należy do Państwa, dlatego tylko zachęcam zaszczepcie się dla siebie i bliskich”.
Burmistrz powiadomił już o mailu policję i czeka na jej działania – przyznaje, że nie czuje się komfortowo ze świadomością, iż któryś z mieszkańców życzy mu śmierci. Zdarzyło mu się to pierwszy raz, mimo że w samorządzie działa od wielu lat.
Siedem jednostek straży pożarnej gasiło pożar, który wybuchł nad ranem w Gozdowie w powiecie kolskim. W domu strażacy znaleźli zwłoki mężczyzny. Śledztwo w tej sprawie jest w toku.
Jak informują strażacy z OSP Trzęśniew, pożar zauważono o godzinie 2.00 nad ranem. Palił się budynek mieszkalny. Gaszenie pożaru trwało do rana, a w domu po ugaszeniu ognia strażacy znaleźli ciało mężczyzny.
W działaniach udział brały jednostki: GCBA JRG Koło, GBA JRG Koło, SHD JRG Koło, GBA OSP Trzęśniew, GBA OSP Ruszków, GCBA OSP Wrząca Wielka, GBA OSP Straszków.
Pasażerka jednego z samochodów i kierowca drugiego odnieśli obrażenia w wypadku, do którego doszło 18 grudnia po południu na obwodnicy Kościana.
Około godziny 16.20 zderzyły się volkswagen golf i renault megane – oba prowadzone przez mieszkańców Kościana. Kierowca golfa jechał od strony Leszna i zamierzał skręcić w lewo, w stronę pelikana. Nie zauważył jednak nadjeżdżającego z przeciwka megane i doszło do zderzenia pojazdów.
Renault megane wypadł z trasy i wylądował w rowie, a jego 58-letni kierowca odniósł obrażenia. Poszkodowana była również pasażerka golfa. 34-letniemu kierowcy golfa nic się nie stało.
Rannych na miejscu opatrzyli ratownicy medyczni, a policjanci sprawdzili kierowców alkomatem. Obaj byli trzeźwi.