Demonstracja przeciwko lex TVN fot. S. Wąchała

Poznań: Tysiące ludzi na demonstracji w obronie wolnym mediów

Plac Mickiewicza był dziś w całości zapełniony poznaniakami, którzy przyszli zaprotestować przeciwko lex TVN i w obronie wolnych mediów. – To, co zdarzyło się w piątek w Sejmie, to jest kryminał – powiedział Adam Szłapka, poseł Nowoczesnej.

Plac Adama Mickiewicza nie mieścił ludzi, którzy przyszli na dzisiejszy protest przeciwko lex TVN – przypomnijmy, że w piątek, 17 grudnia, Sejm przyjął nowelizację ustawy, zgodnie z którą koncesję na nadawanie w Polsce mogą dostać stacje radiowe i telewizyjne posiadające właścicieli spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego, ale tylko wtedy, gdy udział tych właścicieli nie przekracza 49 proc. Według wielu osób to uderzenie w TVN, bo to jedyne medium w Polsce, które właścicielem jest podmiot spoza EOG: amerykański koncert Discovery.

Ludzie stali na ulicy Wieniawskiego, na schodach Auli UAM i w parku. Wiele osób miało transparenty wspierające TVN i walkę o wolne media, to hasło, „Wolne media”, przez całą demonstrację wyświetlało się też na wieży CK Zamek.

Spotkanie rozpoczął Sławomir Majdański z Pokolenia KOD, organizator protestu.
– Adam Mickiewicz powiedział: „Aby kraj mógł żyć trzeba, aby żyły prawa – mówił. – Ten kraj przestaje żyć, ponieważ nie obowiązują w nim już żadne prawa. I tylko my, bez jakichkolwiek wewnętrznych podziałów, możemy wygrać.

Poseł Adam Szłapka z kolei opowiadał, jak wyglądało posiedzenie komisji kultury i środków masowego przekazu, dzięki któremu ustawa lex TVN trafiła do Sejmu.
– To, co zdarzyło się w piątek Sejmie, to jest kryminał – opowiadał. – To jest złamanie wszystkich reguł. Wiemy, że w tym rządzie są przestępcy: Kamiński i Wąsik już zostali skazani na trzy lata więzienia za nadużycie władzy, ale to, co robi PiS, to jest recydywa. Są jasne procedury, jak mogą być zwoływane komisje. W piątek komisja kultury i środków masowego przekazu została zwołana SMS-em na 24 minuty przed posiedzeniem. Po 20 minutach rozpoczęła się komisja, trwała niecałą godzinę i wrzucili na posiedzenie Sejmu tę ustawę. W sprawach pandemii nie mają odwagi, to jest rząd mniejszościowy. Ale żeby likwidować media, są w stanie korumpować każdego Kukiza, Mejzę i innych. To jest niszczenie Polski, skłócenie nas z sojusznikami. To mogą robić tylko zdrajcy. Ta władza już doskonale wie, że się kończy, czują to. Zachowują się jak ranne zwierzę, dlatego są tak bardzo niebezpieczni. My musimy być czujni. Ale to, że oni się tak zachowują, powinno nam dać nadzieję i siłę do walki. Musimy przypilnować nie tylko my, politycy, ale my wszyscy obywatele, żeby każdy, kto złamał prawo, odpowiedział za to w sposób bezwzględny.

Wśród tych, którzy powinni odpowiedzieć, poseł wymienił Jarosława Kaczyńskiego, Andrzeja Dudę, Zbigniewa Ziobro, Jacka Sasina, Mateusza Morawieckiego i Beatę Szydło, a obecni po każdym nazwisku skandowali „będą siedzieć”.

Senator Marcin Bosacki zwrócił uwagę na jeszcze jedno złamanie prawa podczas uchwalenia tej ustawy.
– Pogwałcili podział władz i prawa senatu – tłumaczył. – Ponieważ wówczas, gdy jakaś ustawa jest przez Senat odrzucana, to w sejmie musi być Senat reprezentowany. I trzeba przedstawiciela Senatu, w tym przypadku była to pani senator Barbara Zdrojewska. Oczywiście tego nie zrobiono, ponieważ zwołano tę komisję 24 minuty przed jej posiedzeniem. To jest hańba.

Senator nazwał polityków PiS ludźmi o mentalności totalitarnej i dążenie do dyktatury.
– Oni oczywiście nam mówią, pisowscy posłowie i senatorowie, jaka dyktatura? – wyjaśniał. – Czy my kogoś zabijamy? Bezpośrednio nie. Ale pamiętamy prezydenta Adamowicza, pamiętamy, dlaczego zginął. Bo człowiek o mózgu wypranym przez TVPiS przeprowadził na niego udany zamach. Pamiętamy o dziesiątkach młodych ludzi LGBT, którzy z powodu nagonki w pisowskich mediach popełniają samobójstwa. I pamiętamy o tysiącach ofiar, niepotrzebnych ofiar, pandemii, ponieważ pisowcy w Sejmie wiszą na kilku głosach posłów i posłanek, których nawet nie można nazwać antyszczepionkowcami. To są ci, którzy są aniołami śmierci. I ponieważ oni wiszą na ich głosach w Sejmie, to dzisiaj w Polsce jest pięć, siedem, albo nawet dziesięć razy więcej ofiar śmiertelnych podczas czwartej fali niż w państwach Zachodu. To również obciąża rachunek PiS.

Katarzyna Kretkowska z kolei mówiła o tym, że ma uczucie deja vu, jakby znów był rok 1989. Bo wtedy także wszyscy przychodzili na ten plac walczyć o piękną ideę i wówczas także ludzie trzymali transparenty z napisem, że telewizja kłamie. A dzisiaj znów trzeba wychodzić na plac i walczyć o to samo.
– Wolność słowa, wolne media to podstawa demokracji – mówiła posłanka. – A demokracja to podstawa wolności i niepodległości.

Zdaniem posłanki termin uchwalenia ustawy nie był przypadkowy: Rosja szykuje się na granicy z Ukrainą do ataku, który jest bardzo prawdopodobny. I do tego dochodzi atak na USA w Polsce – bo przecież TVN jest nadawcą amerykańskim. Atak na najsilniejszy podmiot w NATO w tym czasie trudno uznać za przypadek. Jej zdaniem jeśli Andrzej Duda podpisze tę ustawę – to będzie to zdrada stanu.

Michał Gniatkowski z Polski 2050 zwrócił z kolei uwagę, że argumenty rządowe o regulacjach prawnych w krajach Europy Zachodniej ograniczające udział zagranicznego kapitału w mediach nie są prawdziwe. Bo takie regulacje istnieją w innych krajach, ale na innych zasadach – nie zasadzie wybrania sobie jednego przepisu, który przykryje niecne zamiary.
– W krajach zachodnich mamy silne media prywatne, silne media lokalne, telewizja publiczna jest realnie publiczna – wyliczał Gniatkowski. – A tymczasem w Polsce mamy tego karykaturę. Rząd za pośrednictwem swojego koncernu paliwowego przejął najważniejsze media lokalne, teraz szykuje się do zamachu na TVN, a z telewizji publicznej uczynił narzędzie tępej propagandy. Nie wierzmy więc w tą narrację.

Poseł Krzysztof Paszyk z PSL podziękował poznaniakom za liczne przybycie na demonstrację i przypomniał, w jak szczególnym miejscu ona się odbywa.
– Za nami symbol czerwca 56 roku, kiedy poznaniacy po raz pierwszy pokazali oprawcom komunistycznym, że nie można igrać sobie z prawami i swobodami obywatelskimi – mówił. – I dzisiaj z Poznania wspólnie dajemy mocny sygnał tym wszystkim, którzy pchają nas w stronę czasów słusznie minionych. Pokazujemy, że nie tędy droga, że my nie chcemy być drugą Białorusią.

– Oni nie chcą, żebyśmy się dowiedzieli o takich aferach, jak Łukasza Mejzy, prawdy na temat wypadku premier Szydło, nie chcą, żebyśmy wiedzieli, jaka jest prawda na temat ponad 100 tysięcy zgonów w pandemii w wyniku ich nieudolności, o drożyźnie i o wszystkich innych problemach wynikających z nieudolności tego rządu – wyliczał z kolei poseł Franek Sterczewski. I przypomniał o 70 rocznicy powstania ONZ – wtedy prezydent Franklin Delano Roosevelt wskazał cztery podstawowe wartości, na których powinny opierać się prawa człowieka: wolność słowa, wolność wyznania, wolność od niedostatku i wolność od strachu.
– I ta władza próbuje nam te wolności odebrać. Ale my na to nie pozwolimy! – podsumował. I wezwał poznaniaków do organizowania się, jednoczenia i wspierania mediów niezależnych. A uczestnicy demonstracji podziękowali dziennikarzom wolnych mediów za pracę oklaskami.

2.8 6 votes
Oceń artykuł

1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze