Strona główna Blog Strona 1500

Poznań: Nowy budynek szkoły na Krzesinach już ma fundamenty

0
Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 2 im. Charlesa de Gaulle’a przy ul. Tarnowskiej na Krzesinach wzbogaci się o nowy budynek, który połączy halę sportową z resztą zabudowań.

– Dzięki rozbudowie będzie można komfortowo przemieszczać się między budynkami bez konieczności wychodzenia na zewnątrz – wyjaśnia Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Nowy łącznik pomieści też dodatkowe sale lekcyjne. To kolejna inwestycja w infrastrukturę oświatową. Realizujemy je zarówno w centrum miasta, gdzie odnawiamy m.in. zabytkowe budynki szkół, jak i w dalszych częściach Poznania, takich jak właśnie Krzesiny. Cel jest jeden – zapewnienie uczniom jak najbardziej komfortowych warunków do nauki i rozwoju.

Nowy budynek będzie miał 932 m kw. powierzchni, a wykonawca prac budowlanych będzie odpowiadał także za zagospodarowanie terenu przy inwestycji.

– Aktualnie powstają fundamenty, na których wzniesiony zostanie nowy budynek – mówi Grzegorz Bubula, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie. – Wykonawca rozpoczął także montaż sieci instalacji, która przewidziana jest pod posadzkami. Z fundamentów zostało wyprowadzone zbrojenie słupów nośnych konstrukcji. Zakładamy, że całość będzie gotowa wiosną przyszłego roku, czyli będzie służyć uczniom już w nowym roku szkolnym.

Łącznik będzie miał dwie kondygnacje i obie pozwolą uczniom na przejście między halą sportową a częścią dydaktyczną. jednak będzie tam też dodatkowa przestrzeń, która pomieści dziesięć nowych sal lekcyjnych, po pięć na każdej z kondygnacji, pokój nauczycielski, z którego będzie dobrze widoczny dziedziniec i przestrzeń holu, który także powstanie w łączniku i będzie wysoki na dwie kondygnacje.

Hol został pomyślany jako przestrzeń do spędzania przerw w dni niepogody, ponieważ dzięki przeszklonej fasadzie będzie on otwarty na wewnętrzny dziedziniec szkoły. Ale będzie go można wykorzystywać także jako miejsce organizacji apeli, zebrań, wystaw czy imprez szkolnych.

PIM

Leszno: Sprawca wypadku, w którym zginęło roczne dziecko, nie przyznaje się do winy

0
Sprawca wypadku z miejscowości Nowy Świat pod Lesznem, w którym zginął roczny chłopiec, a jego dwóch braci i ich matka zostali ranni, złożył oświadczenie. Ale nie przyznaje się do winy.

Przypomnijmy: chodzi o wypadek z 19 marca, do którego doszło w miejscowości Nowy Świat pod Lesznem. 33-letni kierowca volkswagena golfa z nieznanych przyczyn zjechał ze swojego pasa ruchu i zderzył się czołowo z jadącą prawidłowo kobietą podróżującą z trzema synami. Najmłodszy z nich, roczny, zginął na miejscu. Dwaj pozostali i ich matka są w szpitalu: jeden z chłopców i matka w Lesznie, drugi w Poznaniu, w szpitalu dziecięcym. Jak poinformowała „Gazeta Wyborcza”, jego stan jest poważny. Ma złamane obie nogi, kręgosłup i miednicę i w nocy przeszedł operację. Teraz lekarze czekają na jej skutki.

33-letni kierowca volkswagena został zatrzymany po wypadku przez policję. Okazało się, że nie miał prawa jazdy – zostało mu wcześniej zabrane przez sąd. W jego organizmie wykryto też amfetaminę i marihuanę. Mężczyzna trafił do aresztu tymczasowego i już usłyszał zarzuty. Grozi mu do 8 lat więzienia za spowodowanie wypadku drogowego, w wyniku którego inna osoba poniosła śmierć i za niedostosowanie się do zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych orzeczonego przez sąd.

Jak poinformowała prokuratura, mężczyzna nie przyznał się do winy, ale złożył krótkie oświadczenie. Prokuratura jednak nie podała jego treści do publicznej wiadomości.

 

Polska: Prawie 22 tysiące zakażeń koronawirusem

0
Ministerstwo Zdrowia poinformowało dziś o 21 849 zakażeniach koronawirusem w kraju. Zmarło 140 osób.

Zakażenia stwierdzono w województwach: mazowieckim (3852), śląskim (3649), wielkopolskim (2152), małopolskim (1715), dolnośląskim (1693), pomorskim (1213), podkarpackim (1211), kujawsko-pomorskim (1155), łódzkim (1110), lubuskim (701), zachodniopomorskim (662), lubelskim (633), warmińsko – mazurskim (605), opolskim (500), świętokrzyskim (461), podlaskim (351). 186 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Z powodu covid-19 zmarło 40 osób, natomiast z powodu współistnienia covid-19 z innymi schorzeniami zmarło 100 osób.

Liczba zakażonych koronawirusem: 2 058 550/49 300 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). W ciągu ostatniej doby wykonano 62 899 testów na obecność koronawirusa.

MZ

Youth Novels i naGranie nad Rusałką

0
Youth Novels to młody zespół z Wągrowca tworzony przez Anię Babrakowską i Emila Nowaka. Tworzą alternatywną, klimatyczną muzykę, której doskonale się słucha. Potwierdzili to koncertem nad Rusałką.

Ich muzyka zawiera mroczne, postrockowe elementy, odległe folkowe, surowe echa, a wszystko razem spajają emocje, co daje niezwykle interesujący efekt muzyczny, którego się bardzo dobrze słucha.

Youth Novels mają na razie na swoim koncie dwa wydawnictwa: „I Used To Wreck It All EP” oraz „Chaos I Create EP”, przy którym pracowali z Piotrem Maciejewskim (Muchy, Drivealone). Zagrali m.in na Open’er Festival czy Enea Spring Break, a także jako support przed Oh Wonder, Father John Misty, Seafret oraz Hooverponic. Ich piosenki znalazły się w drugim sezonie serialu „Pod Powierzchnią”.

Wielkopolska: Ponad 2100 zakażeń koronawirusem

2152 zakażenia stwierdzono w ciągu ostatniej doby w Wielkopolsce. Odnotowano też 29 zgonów, w tym 15 z powodu covid-19.

powiat ostrzeszowski 12
powiat obornicki 26
powiat leszczyński 28
powiat Leszno 29
powiat kolski 4
powiat rawicki 23
powiat słupecki 50
powiat średzki 15
powiat jarociński 53
powiat nowotomyski 60

powiat wągrowiecki 7
powiat Poznań 516
powiat Konin 26
powiat czarnkowsko-trzcianecki 50
powiat złotowski 13
powiat kościański 21
powiat grodziski 27
powiat szamotulski 91
powiat ostrowski 103
powiat Kalisz 60

powiat chodzieski 20
powiat międzychodzki 19
powiat gostyński 23
powiat kaliski 21
powiat pilski 72
powiat śremski 9
powiat kępiński 37
powiat turecki 74
powiat wrzesiński 28
powiat gnieźnieński 104

powiat pleszewski 4
powiat krotoszyński 36
powiat wolsztyński 29
powiat poznański 416
powiat koniński 46

W Wielkopolsce na kwarantannie przebywa 34472 osób. W ciągu ostatniej doby wykonano 5590 testów na obecność koronawirusa, w tym 2217 z wynikiem pozytywnym.

MZ

 

Kościan: Samochód z piątką pasażerów uderzył w dom. Dwie osoby są ranne

0
Zdarzenie miało miejsce około godziny 2.00 w nocy w Przysiece Polskiej koło Kościana. Pięcioro młodych ludzi jechało samochodem, gdy kierowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w dom.

Jak informuje portal koscian112.pl, samochodem marki Lancia podróżowały trzy kobiety i dwóch mężczyzn w wieku od 17 do 22 lat. Na skrzyżowaniu ulic Bruszczewskiej i Głównej w Przysiece Polskiej kierowca z nieznanych przyczyn stracił panowanie nad kierownicą, zjechał z trasy, przejechał przez bramę pobliskiej posesji i uderzył w budynek mieszkalny.

Uderzenie było tak silne, że zakleszczyło wszystkich pasażerów w samochodzie i niezbędna okazała się pomoc strażaków i ich narzędzi hydraulicznych do przecinania metalu. Dwie osoby spośród pasażerów zostały ranne i odwieziono je do szpitala. Mieszkańcom domu nic się nie stało.

Sprawą przyczyn wypadku zajmuje się policja.

Poznań: Kiedy nadejdzie wiosna?

0
Mamy drugi dzień astronomicznej wiosny – tymczasem w Poznaniu od czasu do czasu sypie śnieg, a temperatura nie przekracza 2 stopni Celsjusza. Kiedy przyjdzie prawdziwa wiosna?

Synoptycy zapewniają, że ten weekend był ostatnim tak zimnym wiosennym weekendem. przygruntowych przymrozków możemy się spodziewać jeszcze w nocy z niedzieli na poniedziałek i z poniedziałku na wtorek. Ale później ma być już coraz cieplej, a w piątek, 26 marca, temperatury sięgną nawet 14 stopni Celsjusza w dzień i nawet od czasu do czasu zobaczymy słońce. Najcieplejszym dniem ma być 31 marca, kiedy temperatura ma wynieść 15 stopni Celsjusza, ale dzień ma być deszczowy.

Noce będą jednak zimne do końca miesiąca: temperatury nie przekroczą 5 stopni Celsjusza i jeszcze w kwietniu możliwe są przygruntowe przymrozki. To z powodu napływu fal arktycznego powietrza z północy i północnego wschodu.

Podobna pogoda czeka nas na Wielkanoc. Temperatury nie przekroczą 10-11 stopni Celsjusza w dzień, natomiast w nocy spadną do nawet -2 stopni. Wszystko wskazuje na to, że na prawdziwą wiosnę będziemy musieli jeszcze poczekać do końca kwietnia.

Poznań: Jak działalność człowieka wpływa na… mrówki?

0
Odpowiedź na to pytanie pozwoli określić, jak działalność człowieka wpływa na zwierzęta, które nie mają z nim bezpośredniej styczności. Żyją bowiem na… drzewach i nie schodzą na ziemię.

Dlaczego to takie ważne i dlaczego naukowcy Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu postanowili to zbadać? Bo wpływ ludzkiej działalności na dziką przyrodę jest w dzisiejszych czasach znaczny, co nie ulega wątpliwości, ale wiele zwierząt przystosowało się do ludzkiej obecności i są w stanie funkcjonować w miastach. Z czego wynika, że nie wszystkie aspekty ludzkiej działalności wpływają na zwierzęta w taki sam sposób.

A ustalenie, które aspekty antropopresji są najważniejsze dla danych grup zwierząt, jest kluczowe, jeśli chcemy skuteczniej chronić przyrodę.

Dlaczego jednak badacze wybrali mrówki, i to jeszcze dendrofilne, czyli takie, które żyją na drzewie, praktycznie nigdy z niego nie schodząc?

Właśnie dlatego, że te mrówki, nawet te żyjące w centrach stosunkowo dużych miast, potencjalnie nie muszą reagować na wpływ człowieka w taki sam sposób, jak gatunki zwierząt żyjące bliżej poziomu gleby, stykające się z człowiekiem i skutkami jego działalności bardziej bezpośrednio. Projekt „Zbiorowiska dendrofilnych gatunków mrówek w gradiencie urbanizacyjnym” Katedry Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu ma na celu rozwiązanie powyższych wątpliwości.

Projekt zakłada określenie, jak kształtuje się występowanie mrówek nadrzewnych w zieleni miejskiej, biorąc pod uwagę takie czynniki jak gęstość zabudowy, gatunek drzewa, wysokość na drzewie, udział martwych fragmentów w koronie i inne. Ważnym elementem badań są także pomiary temperatury – z użyciem tzw. loggerów, czyli urządzeń mierzących temperaturę przez dłuższy czas, możliwe jest określenie jak na ten aspekt reagują mrówki, które są, jako grupa, organizmami termofilnymi, a więc ciepłolubnymi.

Badania prowadzone są z użyciem arborystycznych technik linowych, czyli poprzez wspinaczkę na drzewa. Daje to dużo większe pole do manewrów w koronie drzewa, a to przekłada się na pełniejsze poznanie występujących w tym miejscu gatunków mrówek.

Część terenowa, czyli zbieranie danych, właśnie się zakończyła. Obecnie dane i materiały są obrabiane i analizowane, więc na bezpośrednie wyniki trzeba będzie jeszcze chwilę poczekać.

Kierownikiem projektu jest mgr Michał Michlewicz, a opiekunem naukowym – prof. dr hab. Piotr Tryjanowski.

UPP

Poznań: Walka o legalną aborcję trwa

0
W stolicy Wielkopolski trwa Ustawka na podpisywanie, podczas której jednocześnie można wesprzeć prawa kobiet i lokalną gastronomię. Chodzi o obywatelski projekt ustawy „Legalna aborcja. Bez kompromisów”.

W ramach akcji w ponad 30 poznańskich lokalach gastronomicznych oraz usługowych można podpisać się pod projektem ustawy, która zapewnia m.in. prawo przerywania ciąży do 12. tygodnia (w szczególnych przypadkach także później), rozszerzenie programu badań prenatalnych czy zniesienia kar dla lekarzy i lekarek oraz innych osób pomagających w aborcji za zgodą osoby w ciąży. Przy okazji, składając podpis pod projektem ustawy, można też wspomóc lokal, w którym odbywa się zbiórka podpisów, kupując coś na wynos.

Akcja trwa do najbliższej niedzieli, a więc do 21 marca. W większości lokali anonsują ją specjalne plakaty, a pełna lista tych, w których można złożyć podpis, znajduje się tutaj.

Przez cały czas jeszcze mogą się zgłaszać lokale chętne do udziału w akcji pod adresem [email protected]. To własnie poseł Franciszek Sterczewski jest inicjatorem tej akcji w Poznaniu.

Lech Poznań – Jagiellonia Białystok: zasłużone zwycięstwo gości

0
To spotkanie dostarczyło wielu nieoczekiwanych emocji – niestety, raczej nie takich, jakich by sobie życzyli kibice Kolejorza. Lech przegrał z Jagiellonia na własnym boisku 2:3 i była to przegrana całkowicie zasłużona.

Pierwszy gol tego spotkania padł w… 2. minucie. Makuszewski podał do Romanczuka, a ten strzelił, ale jego strzał obronił Mickey van der Hart. Jednak nie był w stanie obronić dobitki Cernycha z woleja – i w 2. minucie spotkania Jagiellonia prowadziła 0:1.

Ale ten stan rzeczy nie trwał długo. Lechici natychmiast rzucili się do odrabiania strat. W 12. minucie ich wysiłki dały efekty: Michał Skóraś dostał piłkę i od razu uderzył w stronę bramki. Dziekoński nawet jej dosięgnął, ale nie zdołał zmienić toru lotu i piłka wpadła do siatki Jagiellonii. Mamy remis 1:1.

Jednak remis nie był satysfakcjonującym wynikiem dla Kolejorza i Dziekoński musiał dwoić się i troić, by obronić bramkę przed atakami gospodarzy. Co prawda głównie niecelnymi.

I to zapewne dlatego drugi gol dla poznaniaków padł dopiero w 40. minucie. Ramirez posłał piłkę w okolice prawego narożnika, gdzie przejął ją Ishak i wpakował pięknym strzałem do bramki tuż przy lewym słupku. Lech Poznań prowadził 2:1 z Jagiellonią Białystok i tym wynikiem zakończyła się pierwsza połowa tego nieoczekiwanie bardzo emocjonującego spotkania.

Druga połowa zaczęła się od kontry poznaniaków przerwanej przez Augustyna – zdaniem gospodarzy Augustyn zagrał ręką i domagali się za to dla niego żółtej kartki. Jednak sędzia nie uwzględnił tego protestu.

W 50. minucie kolejna akcja Lecha na prawej stronie, ale zakończona niecelnym zagraniem do Ishaka.

W 52. minucie Błażej Augustyn jednak dostał żółtą kartkę! Za wejście nakładką w Skórasia. A ponieważ była to druga żółta kartka tego zawodnika, musiał zejść z boiska, a Jagiellonia do końca spotkania grała w dziesiątkę.

W 55. minucie Makuszewski dośrodkował w pole karne. Piłkę odebrał Cernych i strzelił głową, ale Mickey van der Hart bez problemu poradził sobie z tym strzałem.

W 69. minucie z kolei o włos Kolejorz nie zdobył trzeciego gola. Kamiński zabrał piłkę rywalowi i był w komfortowej sytuacji sam na sam z Dziekońskim. Niestety, trafił obok lewego słupka.

Za to w 72. minucie bezbłędnie trafił Nastić wykorzystując nieuwagę obrony Lecha. Po centrze Cernycha z prawej strony zamknął akcję na lewej stronie pola karnego, pokonując van der Harta. Znów mamy remis, tym razem 2:2.

W 75 minucie Ramirez spróbował pokonać Dziekońskiego – jednak bramkarz Jagiellonii, choć z najwyższym trudem, zdołał wybić piłkę na rzut rożny dosłownie centymetry przed linią bramkową. W 86. minucie z kolei strzelał Czerwiński – ale strzał był niestety za silny.

W 87. minucie padł trzeci gol dla Jagiellonii! Cernych przebił się prawą stroną i zagrał do Wdowika, a ten wyprzedził Czerwińskiego i wykorzystując fakt, że van der Hart właśnie wyszedł z bramki – umieścił w niej bez przeszkód piłkę… Jagiellonia prowadziła z Lechem Poznań 3:2.

I gdy wydawało się, że tym wynikiem zakończy się spotkanie, to w 93. minucie niewiele brakowało, by Lech wywalczył remis – jednak gol Ishaka nie został uznany, bo był na spalonym!

Ostatecznie więc Jagiellonia Białystok, która od 52. minuty meczu grała w dziesiątkę, pokonała Lecha Poznań 3:2. I było to zasłużone zwycięstwo gości.

Poznań: Prezydent Jacek Jaśkowiak zachęca do szczepień. „Ja nie rezygnuję”

0
Taki komunikat opublikował dziś prezydent Poznania na swoim profilu społecznościowym – wraz z informacją, że sam zaszczepi się w poniedziałek. Jako nauczyciela akademickiego zgłosiła go jego uczelnia.

Prezydent skomentował w ten sposób informację „Gazety Wyborczej” o tym, że aż 10 proc. poznańskich nauczyciclei rezygnuje ze szczepienia AstraZenecą, co ma związek z niepokojącymi informacjami na temat skutków ubocznych szczepieniami akurat tą szczepionką. Jednak według Europejskiej Agencji Leków nie mają one nic wspólne ze szczepionką, która jest całkowicie bezpieczna i skuteczna.

„Odsetek nauczycieli, którzy nie chcą się zaszczepić, jest niepokojąco wysoki, szczególnie w obliczu rosnącej liczby zakażeń” – napisał w mediach społecznościowych. – „Ja nie rezygnuję. Jestem nauczycielem akademickim i zostałem zgłoszony na szczepienie przez uczelnię. W poniedziałek przyjmę pierwszą dawkę preparatu AstraZeneca. Zaszczepieni różnie go znoszą, ale eksperci przekonują, że jest bezpieczny. Za kilka dni poinformuję, jak zareagował na tę szczepionkę mój organizm”.

Poznań: Paraliż połowy twarzy. Czy ma związek ze szczepionką?

0
Łukasz „Dzwon” Cyndzer z Acid Drinkers opublikował w sieci film, w którym opisuje paraliż połowy twarzy, którego doznała jego dziewczyna Agnieszka. Oboje chcą się dowiedzieć, czy miało to związek ze szczepionka, którą wcześniej przyjęła – czy nie.

W Wielkopolsce jak dotąd mieliśmy do czynienia z dwoma zgonami po przyjęciu szczepionki – w obu przypadkach trwa dochodzenie, czy zgon miał coś wspólnego z przyjętą szczepionką czy nie. Chodzi o zmarłą na początku marca 36-letnią nauczycielkę z Leszna, tydzień wcześniej zaszczepioną AstraZenecą oraz zmarłą 9 marca pacjentkę z Poznania, również po przyjęciu szczepionki. Odnotowano jej przypadek w niepożądanych objawach poszczepiennych – do śmierci doszło wskutek braku przepływu krwi przez naczynia mózgowe.

W przypadku dziewczyny Łukasza „Dzwona” Cyndzera sytuacja wyglądała nieco inaczej. Agnieszka jest przedszkolanka i dlatego została zaszczepiona AstraZenecą. Jak informuje „Głos Wielkopolski”, już sam przebieg szczepienia budził sporo wątpliwości. Przede wszystkim podano jej szczepionkę mimo że była przeziębiona i bolało ją gardło, a osoba, która szczepiła, miała włożoną tylko jedną rękawiczkę.

Przez pierwsze cztery dni po przyjęciu szczepionki Agnieszka czuła się bardzo źle: miała bole stawów, gorączkę i ból gardła. W nocy z 16 na 17 marca doznała paraliżu połowy twarzy, który ratownicy nazwali mikroudarem. Trafiła do szpitala, przeszła szereg badań, w tym tomografię i test na covid-19, który wypadł negatywnie. Ale nadal nie wiadomo, co spowodowało mikroudar.

– Przeżyliśmy to, co przeżyliśmy – podsumowuje Łukasz „Dzwon” Cyndzer na nagraniu. – Żądamy potwierdzenia bądź wykluczenia, czy miało to związek ze szczepionką.

https://youtu.be/Nk_JR–gpCY

 

Poznań: Palmy, zające i pisanki, czyli Jarmark Wielkanocny

0
Straganów jest mniej, asortyment również nieco skromniejszy, no i nie ma części artystycznej – ale jednak jest Jarmark Wielkanocny. I wielu poznaniaków przyszło go odwiedzić.

Pani Anna Strugała wybrała się na jarmark po palmę wielkanocną.
– To taka nasza rodzinna tradycja, żeby kupić właśnie tutaj w ramach przygotowań do świąt – wyjaśnia. – Zwykle kupuję na Kaziuku Wileńskim, na początku marca, no ale w tym roku wiadomo, pandemia, Kaziuka nie było. To kupiliśmy tutaj. I jeszcze zajączka, bo młodsza córcia chciała. Żeby było weselej na te pandemiczne święta.

Państwo Zawadzcy, Agnieszka i Rafał, nie planowali zakupów, chcieli tylko pooglądać, by „złapać ducha świąt”, jak wyjaśniła pani Agnieszka. Ale ostatecznie wyszli jednak z zakupami.
– Chcemy spróbować tego wina wiśniowego, tak tu państwo zachwalali, że dałem się przekonać – śmieje sie pan Rafał. – No bo akurat pogoda w sam raz na taką rozgrzewkę…

Pani Agnieszka skusiła się na wielkanocne ozdoby.
– Są w dużym wyborze i naprawdę ładne – chwaliła. – Skoro już siedzimy w domu, to niech chociaż będzie ładnie. Chciałam kupić też wędliny, ale nie ma dużego wyboru. Liczyliśmy też na oliwki, sery… No z tym w tym roku też nie jest za dobrze. Ale jeszcze się wybierzemy przed świętami, może się asortyment poprawi.

Pandemiczny Jarmark Wielkanocny niestety właśnie ze względu na pandemię nie oferuje tylu atrakcji co zawsze. Nie ma części artystycznej, straganów jest mniej, a ich oferta wyraźnie skromniejsza. Domki stoją w sporej odległości od siebie, sprzedawcy są schowani za folią, a po jarmarku chodzą ochroniarze i pilnują, by zasady były przestrzegane. To wszystko nie sprzyja świątecznej atmosferze.

Jednak ogromny wiklinowy zając z jednej strony jarmarku i wielka palma pośrodku oraz ścianka do zdjęć wprowadzają sporo radości i wiele osób chętnie ustawia się przed nimi do zdjęć. Bo „pandemia pandemią, ale brak radości jest gorszy od najgorszej choroby”, jak wyjaśniła grupa licealistek czekających w kolejce do zdjęcia z wiklinowym zającem.

Poznań: Ratownik medyczny apeluje o rozsądek i przestrzeganie zasad

0
Jest doświadczonym ratownikiem medycznym i ratuje ludziom życie podczas pandemii. Ale, jak pisze, „nadal mijam na ulicy i w komunikacji miejskiej ludzi, którzy chyba myślą, że są uczestnikami gry komputerowej i mają kod na nieśmiertelność”.

Ratownik Krzysztof Kaczmarek opublikował swój post w grupie ratowników w mediach społecznościowych, która nazywa się „Pomogę bo mogę”. pracuje w Pogotowiu Ratunkowym i codziennie walczy z pandemią. Pomaga ludziom, którzy walczą z koronawirusem i nierzadko przegrywają. A potem wychodzi na ulicę i widzi przechodniów, którzy nie stosują kompletnie żadnych środków ostrożności.

„Kolejny dyżur, kolejny postój na dekontaminacji po przewozie pacjenta do szpitala jednoimiennego” – napisał. – „Od roku to nasza codzienność. Wszyscy jesteśmy zmęczeni. Każdy, niezależnie od tego, co robi i gdzie pracuje ma już dość pandemii, ograniczeń, niepewności, strachu, chaosu…
A mimo to nadal mijam na ulicy i w komunikacji miejskiej ludzi, którzy chyba myślą, że są uczestnikami gry komputerowej i mają kod na nieśmiertelność. I przy okazji mam wrażenie, że chyba muszę zweryfikować swoją wiedzę z anatomii dróg oddechowych, bo niektórzy oddychają chyba przez szyję, ewentualnie ustami bez udziału nosa. Patrząc na innych mam wrażenie, że chodzą w tej samej masce od zeszłego roku!”.

Ratownik zaapelował do ludzi o przestrzeganie zasad, bo bez tego będziemy wychodzili z tej pandemii kilkakrotnie dłużej. I przypomniał, że przestrzeganie zasad i szczepienie się to nie robienie na złość. To szansa na powrót do normalności z wizytami w restauracjach, weselami, normalnymi wakacjami i wyjściem na imprezy sportowe. Ale żeby tak się stało w tym czasie, który nasza przemęczona i niedoinwestowana służba zdrowia da radę wytrzymać – wszyscy powinni zachowywać się odpowiedzialnie. I przestrzegać zasad.

Warszawa: Policja użyła gazu i granatów hukowych podczas Marszu o Wolność. Są zatrzymani

0
Przeciwnicy pandemii zebrali się dziś w Warszawie na Marszu o Wolność, by zaprotestować przeciwko wprowadzeniu kolejnych obostrzeń. Skończyło się starciami z policją i zatrzymaniami.

W marszu wzięło udział kilkaset osób: głównie przeciwników obowiązku noszenia maseczek uważających, że żadnej pandemii nie ma, żądających przywrócenia prawa do prowadzenia działalności gospodarczej i zgromadzeń. Uczestnicy marszu protestowali także przeciwko, jak to nazywają, przymusowi szczepień. Mieli ze sobą transparenty z napisami: „Stop plandemii”, „Dzieci do szkoły”, „Stop przymusowym szczepieniom”, „Stop terapii genetycznej”.

Jak informuje Onet.pl, Marsz o Wolność miał przejść z pl. Defilad na Pole Mokotowskie, gdzie miał się odbyć piknik wolności. udziałem w marszu chwalił się poseł Grzegorz Braun, którzy wrzucił na swoje konto na Twitterze zdjęcie autokaru pełnego ludzi, oczywiście bez maseczek, jadących na demonstrację z Rzeszowa i Stalowej Woli.

Marsz został rozwiązany na wniosek policji ze względu na zagrożenie epidemiologiczne. Mimo to część jego uczestników nadal usiłowała go kontynuować, więc zostali zatrzymani przez policję. Wśród zatrzymanych była osoba poszukiwana do odbycia kary więzienia. Jak poinformowała komenda stołeczna, w niektórych przypadkach policjanci byli zmuszeni do użycia siły fizycznej i gazu. Uczestnicy manifestacji odpowiadali petardami i kamieniami, kilka osób zapaliło też race. Są ranni – na razie wiadomo o jednej policjantce kopniętej w głowę i policjancie, który dostał kamieniem.

 

 

 

 

Łopuchówko: Śnieżyca kwitnie, ale…

0
Jeśli ktoś się nastawiał na nieprzebrane łany tych urokliwych wiosennych kwiatów – po wizycie w Śnieżycowym Jarze mógł się poczuć rozczarowany. Mroźny marzec sprawił, że delikatne śnieżyce dopiero zaczynają otwierać kielichy.

– Za tydzień to będzie widok, teraz jest jeszcze za zimno – twierdzą zgodnie strażnicy leśni, którzy dziś pilnowali porządku w rezerwacie. Odwiedzających pojawiło się sporo, mimo że kwitnących kwiatów jest jeszcze niewiele: najwięcej wzdłuż strumienia. Ale każda kępka śnieżyc, które już kwitną, została należycie obfotografowana przez miłośników tych kwiatów. Nie odstraszyła ich nawet wyjątkowo mroźna jak na pierwszy dzień wiosny pogoda, a nawet padający od czasu do czasu śnieg.

Spektakularnych widoków nie było, ale za to można było pomóc w sprzątaniu lasu. Nadleśnictwo Łopuchówko korzystając z licznej obecności turystów przygotowało dla nich informację i stertę pustych worków na śmieci. Można je było napełnić spacerując i podziwiając śnieżyce, a pełne oddać w specjalnie wyznaczonym punkcie.

Śnieżyca będzie wyglądała bardziej widowiskowo dopiero za tydzień – ale trzeba pamiętać, że rezerwat Śnieżycowy Jar to część poligonu w Biedrusku, więc będzie można go odwiedzić za tydzień tylko wtedy, jeśli wojsko i nadleśnictwo nie będą miały nic przeciwko temu.

Poznań: Ekolodzy zapraszają na spacer protestacyjny. W obronie lasów

0
21 marca obchodzimy Międzynarodowy Dzień Lasów. Z tej okazji Ogólnopolska akcja Wspólny Las zaprasza na spacery protestacyjne w całym kraju. Poznański spacer rozpocznie się o godzinie 13.00 na przystanku autobusowym Zalasewo/os. Leśne.

Jak informują organizatorzy akcji, między innymi Zielona Fala, leśnych spacerów ma się odbyć ponad 60 w całym kraju. Mają one zwrócić uwagę na konieczność zmiany polityki lokalnych władz, Lasów Państwowych oraz deweloperów – obecnie wszyscy kierują się przede wszystkim logiką zysku.

„Dewastują oni ekosystemy cenne przyrodniczo ze względu na bioróżnorodność czy wiek lasów, jak również miejsca ważne dla społeczeństwa, np. na terenach zieleni w okolicach miast” – czytamy w zaproszeniu na spacer. – „W rezultacie lasy te kurczą się w zastraszającym tempie, a mają one szczególne znaczenie w obecnym kryzysie klimatycznym. Wciąż przybywa natomiast wiele sosnowych, ubogich monokultur, spełniających przede wszystkim funkcję uprawy dla przemysłu meblarskiego”.

Skąd wybór Lasu Tuleckiego? Ze względu na zgodę na odstrzał żyjących w nim czterech wilków, którą wydała Główna Dyrekcja Ochrony Środowiska.
„Uważamy, że gdyby intensywna dewastacja tego lasu przez Lasy Państwowe oraz deweloperów nie miała miejsca, to pomysł odstrzału wilków mógłby w ogóle nie zaistnieć” – uważają organizatorzy akcji.

Spacer rozpocznie się 21 marca o godzinie 13.00 na przystanku autobusowym Zalasewo/Os. Leśne u zbiegu ulic Transportowej i Michałówki w Zalasewie.

Polska: Prawie 5 milionów zaszczepionych Polaków

0
Jak poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia, w Polsce jest już zaszczepionych 4 983 494 obywateli. Najwięcej w województwie mazowieckim – 13 848 osób.

3 213 724 osoby otrzymały pierwszą dawkę szczepionki, a 1 769 770 – druga dawkę. dziennie w kraju wykonuje się 85261 szczepień. Dotąd stwierdzono 5084 niepożądane odczyny poszczepienne i zutylizowano 6286 dawek.

Najwięcej zaszczepiono dotąd mieszkańców Mazowsza – 13 848 osób. Na drugim miejscu, jeśli chodzi o liczbę szczepień, jest województwo śląskie, gdzie zaszczepiono 8856 osób, a na trzecim małopolskie z wynikiem 7166 osób.

MZ

Poznań: Czy będzie dodatkowy przystanek autobusowy na Dębinie?

0
Chcieliby go mieszkańcy osiedla Dębina jako dodatek do pętli autobusowej, która tam się znajduje. Niestety, przystanku nie będzie, jak informuje Zarząd Transportu Miejskiego.

Dębina nie jest szczególnie dużym osiedlem, jednak tak położonym, że mieszkańcy wielu bloków mają spory kawałek do przejścia, by dostać się na przystanek autobusowy przy ul. 28 Czerwca, przy wylocie Łozowej. Połowie z nich byłoby znacznie bliżej na pętlę autobusową, znajdującą się między ul. Dolna Wilda i samym osiedlem, tuż obok stacji benzynowej. Tylko że tam nie ma przystanku.

„Co stoi na przeszkodzie aby pętlę autobusową na Os.Dębina przystosować, aby mogli z niej korzystać pasażerowie? Miasto planuje tam nawet tramwaj (nie wiadomo kiedy), to przynajmniej można wykonać przyzwoitą pętlę dla autobusów. W pobliżu są bloki i Lidl” – napisał do nas nasz Użytkownik, pan Tadeusz.

Rzeczywiście, mieszkańcom bloków nr 5, 6, 7, 18 i 19 zdecydowanie byłoby bliżej na pętlę niż na przystanek. A wracając z pracy i wysiadając na pętli – mieliby też znacznie bliżej na zakupy.

Jednak, jak informuje Zarząd Transportu Miejskiego, rozbudowa pętli tak, by zmieścił się tam przystanek autobusowy, nie jest planowana. Powodów jest kilka. Przede wszystkim ZTM uważa, że przystanek byłby za daleko od domów, wbrew opinii mieszkańców.
– Za marketem spożywczym przy ul. Dolna Wilda kończy się już zabudowa, natomiast za wiaduktem nad autostradą są już przystanki Dębiecka n/ż obsługiwane przez podmiejskie linie autobusowe nr 602, 602 i 651 – wyjaśnia Bartosz Trzebiatowski, rzecznik prasowy ZTM.

Istotne jest także to, że zatoka, w której obecnie stoją autobusy z założenia została zaprojektowana i zbudowana jako miejsce postojowe/odstawcze, bez możliwości obsługi pasażerów.
– Podyktowane to było faktem, że wcześniej postój ten odbywał się na pasie ruchu jezdni dojazdowej do stacji paliw – wyjaśnia rzecznik. – To powodowało blokowanie ruchu i mogło dochodzić do sytuacji niebezpiecznych. Bardzo istotne są także inne względy bezpieczeństwa – trzeba wziąć pod uwagę, że chodnik wzdłuż zatoki ma szerokość ok. 1,5 m. Jest to minimalna szerokość wymagana dla ciągów pieszych. Aby przystanek przy markecie spożywczym mógł funkcjonować bez żadnych utrudnień oraz zagrożenia dla oczekujących pasażerów, należałoby nie tylko ponieść koszty związane z budową pętli (wykupy gruntów, przystosowanie terenu, budowa pętli itd., itp.), ale także wykonać poszerzenie ciągu pieszego.

Rzecznik zwraca także uwagę na brak przejścia dla pieszych na linii market spożywczy – stacja paliw. Gdyby w okolicy utworzyć przystanek, wiele osób przechodziłoby „na dziko” przez ulicę, bo do istniejących przejść nie chciałoby im się iść. A 28 Czerwca to ruchliwa ulica, więc takie zachowania oznaczałyby zwiększenie liczby wypadków w tej okolicy. Dlatego ZTM nie ma tam w planach budowy przystanku.

Ale jest światełko w tunelu.
– W obecnej sytuacji nie planujemy takich inwestycji, ale warto nadmienić, że w przyszłości jest rozważana budowa trasy tramwajowej na Dębinę przez ul. 28 Czerwca 1956 r. – podkreśla Bartosz Trzebiatowski. – W momencie kiedy doszłoby do realizacji tej inwestycji, wówczas w tym rejonie powstałaby pętla jako element całkowicie nowego węzła transportowego.