Strona główna Blog Strona 1974

Poznań: Powiat poznański to Super Powiat!

0
Powiat poznański zajął drugie miejsce w Ogólnopolskim Rankingu Gmin i Powiatów 2019 i dodatkowo otrzymał tytuł Super Powiatu. Tytuł przyznaje Związek Powiatów Polskich, a zbieranie danych trwa cały rok.

– Bardzo się cieszę, bo jest to zasługa nas wszystkich. Pracowników, zarządu, ale przede wszystkim mieszkańców. Bez tych wspaniałych ludzi nie byłoby tego sukcesu – mówi Jan Grabkowski, starosta poznański. – Dzięki temu możemy zarządzać dobrami, które nasi mieszkańcy wytwarzają oraz czerpać wielką przyjemność z tej pracy.

Ogólnopolski ranking jest bezpłatny i dobrowolny. Prowadzi go Związek Powiatów Polskich. Powiat poznański klasyfikowany był w kategorii powyżej 120 tysięcy mieszkańców i tradycyjnie już znalazł się w ścisłej czołówce najlepszych i najbardziej rozwojowych samorządów. Lepszy okazał się tylko powiat kielecki.

Oceniając jednostki samorządu terytorialnego, eksperci ZPP wydają opinię według wielu kryteriów ujętych grupach tematycznych, takich jak: działania proinwestycyjne i prorozwojowe, rozwiązania poprawiające jakość obsługi mieszkańca oraz funkcjonowania jednostki samorządu terytorialnego, rozwój społeczeństwa informacyjnego, rozwój społeczeństwa obywatelskiego, umacnianie systemów zarządzania bezpieczeństwem informacji, promocja rozwiązań z zakresu ochrony zdrowia i pomocy społecznej, wspieranie działań na rzecz gospodarki rynkowej, promocja rozwiązań ekoenergetycznych i proekologicznych, współpraca krajowa i międzynarodowa, a także działania promocyjne. Kolejność na liście wyróżnionych uzależniona jest od wyników osiąganych przez samorząd oraz od zrealizowanych działań.
Ranking jest aktualizowany na bieżąco przez ekspertów w trybie on-line i trwa przez cały rok.

W najnowszym zestawieniu ZPP na pierwszym miejscu uplasował się powiat kielecki, na trzecim w naszej kategorii znalazły się ex aequo powiaty: kartuski (2018 pierwsze miejsce) i cieszyński. Dalsze miejsca zajęły powiaty: wodzisławski, bielski (śląskie), myślenicki, żywiecki, starogardzki, chrzanowski oraz wejherowski.

Jednocześnie też powiat poznański zdobył tytuł Super Powiatu. To wyróżnienie z kolei przyznawane jest w sytuacji, w której dany samorząd uzyskał największy procentowy udział realizacji wszystkich kategorii zawartych w Ogólnopolskim Rankingu Gmin i Powiatów.
– W przypadku naszego samorządu na 63 kryteria w 59 byliśmy najlepsi, co pokazuje, że rozwijamy się prężnie i w dobrym kierunku – podsumowuje starosta poznański.

PP, el

Wielkopolska: IMiGW ostrzega przed gołoledzią na wschodzie regionu

W całej Wielkopolsce dziś pada – ale na wschodzie regionu w nocy temperatury spadną poniżej zera. Zamarznięte i śliskie drogi mogą stać się pułapką dla nieostrożnych pieszych i kierowców – ostrzega IMiGW.

Synoptycy przewidują zamarzanie mokrych nawierzchni dróg i chodników po opadach deszczu, deszczu ze śniegiem lub śniegu. Temperatura minimalna od -2°C do 0°C, temperatura minimalna gruntu od -3°C do 0°C.

Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska wynosi 80 proc. dla powiatów kolskiego, kaliskiego, tureckiego, konińskiego, pleszewskiego, słupeckiego, wrzesińskiego, gnieźnieńskiego, wągrowieckiego, chodzieskiego, pilskiego i złotowskiego.

IMiGW, el

Kalisz: Sąd Najwyższy oddalił kasację skazanego za zabójstwo dwóch kobiet Tłokini Wielkiej

0
Mimo zabiegów obrony i Rzecznika Praw Obywatelskich, którzy złożyli kasację, Sąd Najwyższy oddalił ją uznając, że rację ma prokuratura.

Piotr Mikołajczyk jest niepełnosprawny umysłowo. Potrafi porozumiewać się jedynie prostymi, krótkimi zdaniami. W 2010 roku został oskarżony o zabicie siekierą dwóch kobiet: 44-letniej Moniki K. i jej 78-letniej matki. Powodem miała być zemsta – Piotr spotykał się z Moniką, a jej matce to się nie podobało i w końcu doprowadziła do ich rozstania.

Wątpliwości w sprawie były praktycznie od początku: nie znaleziono żadnego dowodu winy Piotra, a nawet świadków jego obecności w tym domu w tym czasie, nie zabezpieczono też odcisków palców i w ogóle miejsca zbrodni. Jedynym dowodem są… zeznania samego Piotra, który przyznał się do zabójstwa. Ale w sądzie powiedział, że zeznania wymusili na nim policjanci, a on mówił tylko „tak” lub „nie”. Jego obrońcy zwracali uwagę na to, że Piotr jest w stanie posługiwać się tylko bardzo prostym językiem, tymczasem jego rzekome zeznania są napisane tak, jak nigdy nie byłby w stanie powiedzieć. A poza zeznaniami nie ma żadnych dowodów.

Jednak sędziego przekonało to, że Piotr aż trzykrotnie potwierdził, że zabił Monikę K. i jej matkę i skazał go na 25 lat więzienia w 2012 roku.

Od tego czasu rodzina Piotra Mikołajczyka walczyła o ponowne zbadanie sprawy i uniewinnienie Piotra. Sprawą zainteresował się też Rzecznik Praw Obywatelskich, który uznał, że brak dowodów i fatalnie poprowadzone śledztwo są wystarczającym powodem, by sprawę wszcząć na nowo. Niestety, Sąd Najwyższy oddalił kasację uznając racje prokuratury – że skoro się przyznał, to jest winien.

Rodzina zamierza się w sprawie Piotra odwołać do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Chcą wznowienia postępowania, rzetelnego poprowadzenia sprawy i znalezienia prawdziwego zabójcy.

el

Poznań: 3600 złotych dla WOŚP. Za buty posła Sterczewskiego

0
Gdy poseł Franek Sterczewski wystawiał swoje słynne już buty na aukcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – pewnie się nie spodziewał, że uda mu się zdobyć aż tyle pieniędzy dla orkiestry.

Buty są wyjątkowe, bo to w nich poseł odebrał zaświadczenie o wyborcze na parlamentarzystę, co narobiło sporo zamieszania w całym kraju. O nich też twierdził, że przynoszą mu szczęście – jak o tym pisaliśmy. W tych właśnie butach dotarł bowiem do wszystkich 17 gmin powiatu poznańskiego i przekonał ludzi, by na niego zagłosowali.

Przypomnijmy, że zdobywca butów poza słynnym obuwiem otrzymał też wycieczkę z posłem po jego ulubionych miejscach w Poznaniu. A ponieważ poseł Sterczewski jest z zawodu architektem, a przy tym miłośnikiem zabytkowej architektury – wycieczka na pewno będzie ciekawa.

el

Poznań: Malta jak nowa – po remoncie

0
Obiekty Toru Regatowego Malta przechodzą kompleksową modernizację. Wszystko po to, by spełnić wymogi stawiane przed organizatorami międzynarodowych imprez kajakarskich i wioślarskich.

Roboty rozpoczęły się w listopadzie ubiegłego roku, obejmują wieżę sędziowską oraz budynek multimedialny po drugiej stronie jeziora. Przy wieży sędziowskiej zakończyły się roboty rozbiórkowe, a zaczynają dekarskie oraz wymiana okien. Stalowa konstrukcja wieży przejdzie wkrótce piaskowanie, a jej wnętrza zostaną odświeżone.

Docelowo wyremontowane będą wszystkie kondygnacje. Elewacja budynku zostanie odnowiona, a dach – ocieplony. Modernizację przejdzie również łącznik z budynkiem POSiR, przylegające do wieży podesty wraz ze schodami i balustradami oraz instalacja teletechniczna niezbędna do obsługi zawodów wioślarskich i kajakarskich.

Drugim modernizowanym w ramach inwestycji obiektem jest budynek multimedialny, który znajduje się przy tablicy wyników. Zakres prac obejmuje przede wszystkim odświeżenie wnętrz. W budynku zakończono już prace rozbiórkowe i rozpoczęto instalacyjne wraz z przygotowaniem ścian i podłóg do położenia nowej okładziny. W tym obiekcie wymienione będą również systemy klimatyzacji i wentylacji, ocieplony zostanie dach.

Modernizacja ma zakończyć się w połowie maja i dzięki niej obiekty Toru Regatowego Malta zostaną dostosowane do wymagań stawianych organizatorom największych, międzynarodowych imprez wioślarskich i kajakarskich. Pierwsza z nich – Mistrzostwa Europy w Wioślarstwie – odbędzie się już w czerwcu 2020.

PIM, el

Poznań: Rzecznik prasowy Michał Smętkowski został nowym szefem prokuratury okręgowej. „Dostałem propozycję, którą przyjąłem”

0
Objęcie stanowiska szefa prokuratorów w regionie to nie jedyna zmiana w poznańskiej prokuraturze okręgowej. Stanowisko stracił jej dotychczasowy szef Mateusz Pakulski oraz Łukasz Biela i Mikołaj Gajewicz, jego zastępcy.

Jak zwraca uwagę „Głos Wielkopolski”, zmiany na kluczowych stanowiskach w prokuraturze nie powinny być zaskoczeniem, ponieważ czystka wśród prokuratorów trwa już od jakiegoś czasu. Nieoficjalnie mówi się, że w Poznaniu dość trudno znaleźć adeptów prawa, którzy będą chcieli bezkrytycznie wspierać i wykonywać wszystkie polecenia płynące z Warszawy.

W grudniu stanowisko stracił Rafał Maćkowiak, szef poznańskiej Prokuratury Regionalnej, a po nim Roch Waszak, naczelnik Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej. W takiej sytuacji odwołanie szefa prokuratury okręgowej było tylko kwestią czasu.

Dlaczego Michał Smętkowski zdecydował się na przyjęcie stanowiska?
– Dostałem propozycję, którą przyjąłem – odpowiedział krótko.

Zastępcą Michała Smętkowskiego będzie Adam Echaust. Nazwisko drugiego zastępcy poznamy do końca tygodnia.

el

Leszno: Pomnik wdzięczności żołnierzom radzieckim zostanie rozebrany. Dzięki wojewodzie

0
Pomnik powinien pójść do rozbiórki dwa lata temu, na mocy ustawy dekomunizacyjnej. Ale radnym nie udało się podjąć stosownej uchwały. Wojewoda postanowił więc ich wyręczyć – i zrobi to już 7 lutego.

Pomnik zdemontują pracownicy Miejskiego Zakładu Zieleni, a elementy trafia do magazynu MZZ. Swoją obecność przy demontażu zapowiedzieli przedstawiciele IPN. Być może zechcą przejąć pomnik lub jego elementy.

Co znajdzie się w miejscu pomnika? Jak podaje Radio Poznań, prezydent Łukasz Borowiak zaproponował ustawienie tu monumentu upamiętniającego 100-lecie powrotu Leszna do Macierzy. O tym jednak, czy tak się stanie, zadecydują radni podczas sesji.

el

Poznań: Przyczyny wypadku tramwajowego na Piątkowskiej zbada komisja

0
Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne powołało komisję, która ma wyjaśnić, w jaki sposób i dlaczego 3 lutego doszło do zderzenia dwóch tramwajów na Piątkowskiej.

Przypomnijmy: około godziny 16.00 tramwaj linii nr 9 najechał na tył tramwaju linii nr 11 tuż przed przystankiem na osiedlu Winiary. W wypadku został ranny motorniczy i jedna z pasażerek. „Jedenastka” zatrzymała się w tak nietypowym miejscu z powodu uszkodzonego pantografu, o czym jej motorniczy powiadomił Nadzór Ruchu MPK, a ten wszystkich motorniczych na trasie. Dlaczego więc „dziewiątka” w nią wjechała? To właśnie ma ustalić komisja. Motorniczy prowadzący tramwaj nr 9 jest doświadczonym pracownikiem, cieszy się też dobrą opinią.

Jak podaje telewizja WTK, jedną z hipotez jest uszkodzenie sieci trakcyjnej, które spowodowało, że motorniczy tramwaju nie mógł wyhamować, mimo że widział pojazd stojący z przodu. Czy jest prawdziwa – okaże się, gdy komisja zakończy prace.

el

Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustaw sądowych

0
Jak poinformował Błażej Spychalski, rzecznik prezydenta, Andrzej Duda podpisał 4 stycznia nowelizację Prawa o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym, a także o sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze.

Jak podaje Onet.pl, nowelizacja, uchwalona przez sejm 20 grudnia ubiegłego roku, wprowadza odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, za działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za działalność publiczną niedającą się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

Ponadto nowelizacja wprowadza zmiany w procedurze wyboru I prezesa SN. Kandydata na to stanowisko będzie mógł zgłosić każdy sędzia SN, a w przypadku problemów z wyborem kandydatów ze względu na brak kworum w ostatecznym stopniu planowanej procedury do ważności wyboru będzie wymagana obecność 32 sędziów SN.

Nowe przepisy, nazywane „ustawą kagańcową” krytykuje opozycja oraz większość sędziów. Poseł Piotr Zientarski, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Obrony Polskiej Samorządności, nazwał tę ustawę dyscyplinującą „niemądra i prymitywną”, a także niezgodną z konstytucją RP. Natomiast Małgorzata Gersdorf, prezes Sądu Najwyższego, stwierdziła, że ta ustawa zamyka usta sędziom i SN będzie mógł najwyżej orzekać o rozwodach, bo nic innego mu nie zostanie.
– Nie ma wolnych obywateli bez wolnych sądów – powiedziała. – Nie możemy przebić się z tą prostą tezą.

Onet.pl, el

Poznań: 33 nowe biletomaty pojawią w mieście

0
Pasażerowie narzekali, narzekali – i mają. 33 nowe stacjonarne biletomaty staną wkrótce w Poznaniu i jego okolicach. Pierwsze trzy urządzenia już działają.

Od dawna korzystający z miejskiej komunikacji narzekali, że kupno biletu czy doładowanie karty PEKA to nawet w centrum miasta droga przez mękę. Punktów jest zdecydowanie za mało, na Świętym Marcinie na przykład bilety można kupić w zaledwie trzech miejscach, doładować kartę również. Sytuacji nie ułatwiał fakt, że do większości z nich trzeba wejść i zapytać, czy można doładować kartę, bo nie są w żaden sposób oznakowane. A gdy sklepy i kioski są zamknięte – problem stawał się jeszcze bardziej dotkliwy, bo pozostawały tylko biletomaty. Ale na Świętym Marcinie nie było ich zbyt dużo, bo tylko na Kaponierze. To nie zachęcało do korzystania z miejskiej komunikacji i nareszcie ma się zmienić.

– Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom pasażerów miasto Poznań konsekwentnie zwiększa standard obsługi – mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. – Jednym z udogodnień jest stale rozbudowywana sieć sprzedaży biletów, ponieważ zdajemy sobie sprawę, że ich dostępność i łatwość zakupu jest niezwykle istotna dla podróżujących komunikacją miejską.

Pierwsze trzy automaty firmy Mera Operator stoją już na poznańskich przystankach: „Ratajczaka” i „Os. Czecha” oraz na rynku w Kórniku, a pasażerowie mogą z nich korzystać. Do połowy 2020 r. uruchomione zostanie kolejnych 22 urządzeń. Nowe biletomaty zostaną zamontowane przy ważnych węzłach komunikacyjnych, z których korzysta duża liczba pasażerów oraz na osiedlach, gdzie liczba miejsc sprzedaży biletów jest aktualnie niewystarczająca, jak np. na Strzeszynie czy Kiekrzu.

Biletomaty to nowoczesne i ekologiczne automaty stacjonarne BS-10, które umożliwią przeprowadzenie szybkich transakcji kartami zbliżeniowymi, stykowymi oraz telefonami komórkowymi i gotówką. Urządzenia pozwalają na doładowanie karty PEKA i zakup biletów papierowych. Zostały opracowane z myślą o osobach z niepełnosprawnościami i spełniają wszystkie europejskie standardy dostępności dla osób z ograniczeniami ruchu oraz wzroku.

Biletomaty stawiane są przez dwie firmy: Mera Operator, z którą Zarząd Transportu Miejskiego współpracuje od 2019 roku oraz Mennicę Polską. Pierwsza z nich postawi 25 urządzeń, druga – 8. O nowe urządzenia rozbuduje też swoją sieć Mennica Polska, z którą ZTM współpracuje od 2014 r. – dziś pasażerowie mają do dyspozycji 90 jej biletomatów. Do wiosny 2021 r. firma rozbuduje system o kolejnych 8.

ZTM zapowiada dalsze rozwijanie tej sieci, by zaspokoić potrzeby użytkowników transportu publicznego.
– Nadal są miejsca, gdzie pasażerowie sygnalizują problemy z kupnem biletów, a dotyczy to zwłaszcza peryferyjnych obszarów. Stąd decyzja o rozbudowie systemu – wskazuje Jan Gosiewski, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Poznaniu.

Nowe lokalizacje dla biletomatów za każdym razem są ustalane wspólnie z radami osiedli i samorządami aglomeracji poznańskiej oraz w odpowiedzi na potrzeby zgłaszane przez pasażerów. Ponadto analizowana jest też liczba linii obsługujących dany obszar, trzeba też uwzględniać kwestie infrastruktury technicznej umożliwiającej montaż biletomatu.

– Udział sprzedaży biletów ZTM w biletomatach stacjonarnych stanowi około 35 proc. jej wartości ogólnej – dodaje Małgorzata Pilichowska-Woźniak, zastępca dyrektora Zarządu Transportu Miejskiego ds. sprzedaży i obsługi klientów. – Jest to istotny i ceniony wśród pasażerów kanał sprzedaży.

Lokalizacje nowych biletomatów Mera Operator:

Kiekrz Kościół – ul. Chojnicka, przystanek w kierunku centrum,
Osiedle Strzeszyn – pętla autobusowa, przystanek w kierunku centrum,
Osiedle Lubczykowa Góra – przystanek w kierunku centrum,
Szczepankowo – przystanek w kierunku centrum,
Krzyżowniki – w rejonie skrzyżowania Sianowska-Braniewska,
Rynek Łazarski – narożnik ulic Rynek Łazarski/Głogowska,
Rolna – przystanek tramwajowy w kierunku centrum,
Osiedle Oświecenia – przystanek-autobusowy na ul. Piłsudskiego w kierunku ronda Rataje,
Rycerska – przystanek autobusowy ulica Bułgarska w kierunku ulicy Grunwaldzkiej,
Budziszyńska – przystanek tramwajowy, punkt przesiadkowy,
Rynek Jeżycki – przystanek tramwajowo-autobusowy przed skrzyżowaniem ulic Kraszewskiego/Dąbrowskiego,
Ogrody – pętla tramwajowa,
Politechnika – przystanek tramwajowo-autobusowy w kierunku mostu św. Rocha,
Plac Wiosny Ludów – przystanek w kierunku AWF,
Aleje Solidarności – przystanek autobusowy w kierunku osiedla Winiary,
Poznań Główny – przystanek tramwajowy, w kierunku mostu Dworcowego,
Matyi – przystanek tramwajowy w kierunku mostu Dworcowego,
Małe Garbary – przystanek autobusowy w kierunku Wilczaka,
Rondo Śródka – przystanek autobusowy w kierunku pętli Zawady,
Szymanowskiego – przystanek autobusowy w kierunku centrum,
Ratajczaka – przystanek tramwajowo-autobusowy w kierunku al. Marcinkowskiego,
Rynek w Kórniku – przystanek autobusowy
Os. Czecha – przystanek tramwajowo-autobusowy w kierunku ul. Piaśnickiej,
Skórzewo/Kościół przystanek autobusowy kierunek Centrum
Tulce – Szkoła

Lokalizacje biletomatów Mennicy Polskiej

ul. Stróżyńskiego – przystanek autobusowy obok wieży RTV w kierunku centrum;
Starołęka Wielka, rozwidlenie ulica Starołęckiej i Głuszyna, przystanek autobusowy w kierunku centrum;
Osiedle Fabianowo, Kotowo, ul. Kowalewicka, przystanek autobusowy w kierunku centrum;
ul. Falista – pętla tramwajowa i autobusowa (w budowie);
Osiedle Dębina – przystanek autobusowy na wysokości urzędu w kierunku centrum;
ul. Naramowicka/Serbska – przystanek autobusowy w kierunku ronda Solidarności;
ul. Bużańska/osiedle Pilotów – przystanek autobusowy w kierunku centrum;
UAM osiedle Różany Potok/ulica Krygowskiego – przystanek autobusowy w kierunku centrum.

UMP, el

Poznań: Minister Robert Nowicki na Budmie: „chcemy zwiększać liczbę budowanych mieszkań”

0
O planowanych zmianach w prawie, priorytetach w resorcie budownictwa i budowie mieszkań w Polsce mówił Robert Nowicki, wiceminister rozwoju, podczas targów Budma. I obiecał, że mieszkań będzie więcej.

Ministerstwo Rozwoju prowadzi intensywne prace nad rozwiązaniami, które pozwolą na zwiększenie liczby oddawanych mieszkań. Chcemy w większym stopniu włączyć w ten proces samorządy i spółdzielnie mieszkaniowe, a także deweloperów, czy kooperatywy mieszkaniowe. Zaproponujemy też zmiany dotyczące finansowania TBS-ów. Szczegóły kompleksowych rozwiązań, które przyczynią się do zwiększenia liczby mieszkań, przedstawimy opinii publicznej w najbliższym czasie.

Targi Budma od ponad 30 lat licznie gromadzą grono producentów, dystrybutorów nowoczesnych technologii i materiałów budowlanych z przedstawicielami handlu, architektami, wykonawcami i inwestorami. W tegorocznych targach wziął udział wiceminister rozwoju Robert Nowicki. Podczas wspólnej konferencji prasowej z prezesem MTP Przemysławem Trawą mówił o priorytetach resortu związanych z budownictwem. Wziął także udział w debacie na temat wyzwań budownictwa w najbliższej dekadzie oraz wręczył nagrody laureatom branżowych konkursów.

– Budownictwo jest ważną gałęzią gospodarki, a jednocześnie szeroką dziedziną reprezentowaną przez wiele różnych środowisk. Targi, które gromadzą tak licznych przedstawicieli branży, są dobrym miejscem do dialogu – mówił wiceminister Robert Nowicki.- Ubiegły rok był rekordowy jeśli chodzi o liczbę wybudowanych mieszkań. W 2019 r. oddano do użytkowania ponad 207 tys. mieszkań, co stanowi najwyższy wynik od 1980 roku. Chcemy ten trend utrzymać i dalej zwiększać ich liczbę. Kontynuujemy też zmiany zapoczątkowane w ubiegłej kadencji. To przede wszystkim deregulacja prawa budowlanego, zmiany w prawie geodezyjnym i kartograficznym. Te ustawy przyspieszą proces inwestycyjno-budowlany i wyznaczanie terenów pod inwestycje.

Pod koniec stycznia Sejm przyjął ważne zmiany w prawie budowlanym. Dzięki nim proces inwestycyjny będzie prostszy i szybszy. Nadmierna liczba dokumentów, których wymaga się na samym starcie inwestycji, wydłuża proces budowy. Obecnie organ, który wydaje pozwolenie na budowę, nie weryfikuje projektu pod kątem technicznym, a jedynie sprawdza kompletność dokumentów. Projekt techniczny, który stanowi około 35 procent całej dokumentacji, to szczególne warunki techniczne i bardzo szczegółowe opisy dla danego obiektu budowlanego. Często zmienia się on w procesie inwestycyjnym. Teraz projekt techniczny będzie mógł być wykonany po uzyskaniu pozwolenia na budowę, ale przed rozpoczęciem prac budowlanych.

Nowela prawa geodezyjnego i kartograficznego zmniejszy liczbę procedur dla geodetów, co znacznie ułatwi im pracę. Bez względu na to, czy jest to budowa domu, drogi czy linii kolejowej, inwestycje będą szybsze dla wszystkich. Wprowadzona będzie również możliwość rozpoczęcia prac geodezyjnych w każdej chwili – trzeba będzie je zgłosić w ciągu 5 dni.

Mniej formalności na linii geodeta – starostwo powiatowe, pozwoli geodetom szybciej uzyskać potrzebne dokumenty. W efekcie, czas potrzebny na załatwienie formalności związanych z pracami geodezyjnymi skróci się o dwie trzecie – średnio z 60 do 18 dni.

Przy współpracy z PFR Nieruchomości i Bankiem Gospodarstwa Krajowego, samorządami, Krajowym Zasobem Nieruchomości czy deweloperami Ministerstwo Rozwoju będzie także rozwijać budownictwo społeczne, by zniwelować 40 proc. lukę w dostępie do mieszkań.

– Chcemy, poprzez konkretne rozwiązania legislacyjne otworzyć się na współpracę z kolejnymi podmiotami, dopuścić do realizacji rynek deweloperski, w większym stopniu samorządy i spółdzielnie mieszkaniowe – mówił wiceminister. – Zaproponujemy też zmiany dotyczące finansowania TBS-ów. Oprócz przyspieszenia, kładziemy też nacisk na bezpieczeństwo i komfort Polaków. Często wiążą się one z warunkami, w jakich ludzie żyją. Poszerzamy grono odbiorców środków z Funduszu termomodernizacji i remontów. To m.in.: premia remontowa dla gmin, wsparcie dla właścicieli budynków z wielkiej płyty, czy większa premia termomodernizacyjna przy instalacjach wykorzystujących OZE. Nowelizacja ustawy jest już w Senacie.

Minister przypomniał też, że czeka Polskę także reforma planowania przestrzennego, na którą powinniśmy spojrzeć przez pryzmat komfortu i bezpieczeństwa mieszkańców. 20 stycznia odbył się „okrągły stół” z udziałem przedstawicieli resortu, administracji, samorządów terytorialnych, izb architektów, a także urbanistów i inżynierów. Tym samym rozpoczęła się dyskusja o wyzwaniach, jakie stawia ta reforma. Do tych prac przy Ministrze Rozwoju zostanie powołany zespół, który wypracuje wspólnie jak najlepsze rozwiązania w tym zakresie.

MR, el

Utrudnienia na trasie kolejowej Poznań – Piła

Spóźnienia pociągów na drodze z Poznania do Piły są efektem zderzenia pociągu z samochodem pod Chodzieżą. Wypadek wstrzymał ruch na całej trasie.

Zdarzenie miało miejsce około godziny 10.00. Kierowca auta marki Fiat Ducato wjechał na przejazd kolejowy wprost pod pociąg relacji Piła-Poznań. Jak ustalili policjanci, mężczyzna nie zatrzymał się przed przejazdem, mimo że ma taki obowiązek, a zbagatelizowanie środków ostrożności poskutkowało całkowitym zniszczeniem samochodu. Siła uderzenia była tak duża, że duża część karoserii poleciała na sąsiednią posesję i uszkodziła stojący tam samochód.

Na szczęście samemu kierowcy nic się nie stało, nie ucierpieli też pasażerowie pociągu i jego maszynista. Jednak ruch na trasie był wstrzymany przez ponad dwie godziny, a z opóźnieniami trzeba się liczyć do końca dnia.

PKP, el

Poznań: Jak ratownicy medyczni z błotem wojowali. Na Sypniewie

0
Z nietypowymi wyzwaniami muszą się nieraz mierzyć pracownicy pogotowia ratunkowego. I nie zawsze chodzi o choroby. Ostatnio walczyli z błotem…

W niedzielę wieczorem pogotowie zostało wezwane na ulicę Sypniewo po pacjenta. I jadąc do niego karetka utknęła w błocie. Ratownicy sami byli zmuszeni wezwać pomoc, której udzielili im strażacy, wyciągając karetkę z błota. „Pacjent bezpiecznie został przetransportowany do szpitala odkopanym ambulansem” – informują z humorem pracownicy pogotowia po przygodzie.

I kto by pomyślał, że nie trzeba powodzi czy zamieci śnieżnych, żeby opóźnić dojazd do pacjenta…

el

Gostyń: Wypadek… dwóch rowerzystów

0
Między miejscowościami Bodzewko i Ziółkowo doszło do nietypowego wypadku – zderzenia… dwóch rowerzystów. Wszystko dlatego, że jeden z nich był pod wpływem alkoholu.

Zgodnie z relacją Radia Elka, 60-letni rowerzysta, ten pod wpływem alkoholu, jechał po niewłaściwej stronie jezdni, nie miał też oświetlenia. Gdy z naprzeciwka wyjechał inny, rowerzysta, jadący prawidłowo, doszło do czołowego zderzenia.

Cyklista jadący pod wpływem alkoholu odniósł poważne obrażenia: ma pękniętą czaszkę i rany głowy. Trzeba go było zawieźć do szpitala, gdzie przy okazji stwierdzono, że ma 1,5 promila alkoholu w organizmie. Teraz mężczyzna stanie przed sądem i odpowie za spowodowanie wypadku drogowego. Drugiemu rowerzyście, 71-latkowi, który jechał prawidłowo, nic się nie stało.

el

Poznań: Pacjent z podejrzeniem koronawirusa w szpitalu przy Szwajcarskiej

0
Pacjent z podejrzeniem zarażenia koronawirusem niedawno przyjechał z Dubaju. – Na razie jest to tylko podejrzenie – uspokaja Cyryla Staszewska, rzeczniczka prasowa Powiatowej Stacji SE w Poznaniu.

– Dziś otrzymaliśmy informacje o pacjencie w wieku 30 lat, który 10 dni spędził w Dubaju – wyjaśnia Cyryla Staszewska. – Do szpitala trafił z rozpoznaniem zakażenia dróg oddechowych. Obecnie znajduje się w szpitalu przy ulicy Szwajcarskiej.

To, czy rzeczywiście jest chory czy nie, okaże się w ciągu kilku najbliższych dni.

Według niepotwierdzonych informacji wirusa z Wuhan podejrzewa się u innego pacjenta, który z kolei znajduje się w szpitalu przy ulicy Juraszów. Rzeczniczka PSSE twierdzi jednak, że takich informacji nie posiada.

el

Gniezno: Podała się za pracownicę ośrodka zdrowia – i okradła staruszkę

0
25 tysięcy złotych ukradła fałszywa pracownica ośrodka zdrowia starszej pani, którą odwiedziła. Pretekstem było rzekome przekazanie pieniędzy na zakup leków.

4 stycznia po południu do drzwi starszej pani zapukała obca kobieta, która podała się za pracownicę ośrodka zdrowia. Kobieta powiedziała, że przyszła przekazać pieniądze jako dofinansowanie do zakupu leków. Seniorka wpuściła kobietę do mieszkania, a ona, wykorzystując chwilę nieuwagi gospodyni, ukradła z jej mieszkania prawie 25 tys. zł.

Gdy starsza pani zorientowała się, że została okradziona, natychmiast zgłosiła się na policję, podając dokładny opis oszustki. Policjanci z Gniezna prowadzą w tej sprawie śledztwo i apelują przy okazji, żeby nigdy nie wpuszczać do domu obcych osób, bez względu na to, jakiego pretekstu użyją. Każdy, kto podaje się za jakiegokolwiek urzędnika, powinien okazać stosowną legitymację służbową albo identyfikator, ale ponieważ one także mogą być podrobione, najlepiej sprawdzić tożsamość gościa dzwonią do jednostki, z której rzekomo przyszedł – ale nie na numer, który nam poda, tylko taki, którzy sami znajdziemy w książce telefonicznej. Można też zaproponować, że sami się zgłosimy do danego urzędu i zapytać, kiedy mamy przyjść.

To kolejny przypadek oszustwa w Wielkopolsce. W bardzo podobny sposób została oszukana seniorka z Międzychodu, o czym piszemy tutaj.

KPP Gniezno, el

Koło: Pożar budynku mieszkalnego

0
Wada przewodu kominowego była najprawdopodobniej powodem pożaru, do jakiego doszło w jednym z budynków wielorodzinnych w Kole.

2 lutego o godzinie 14.12 strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze mieszkania w budynku przy ul. Kajki. Na miejscu okazało się, że pożar rozpoczął się w łazience jednego z mieszkań na parterze.

Strażacy ugasili pożar w ciągu niespełna dwóch godzin, zabezpieczyli też teren i przeprowadzili oględziny miejsca. Z ich wniosków wynika, że do wybuchu ognia doszło prawdopodobnie z powodu wady przewodu kominowego.

el

Poznań: Spór zbiorowy w Volkswagen Poznań

0
– Zamiast zwalniać ludzi: zwolnić taśmę i skrócić czas pracy! – apelują do władz spółki pracownicy Volkswagena Poznań. I zapowiadają wejście w spór zbiorowy z szefostwem firmy z powodu pogarszających się warunków pracy.

Jak twierdzą pracownicy zrzeszeni w Inicjatywie Pracowniczej, w 2008 roku szefostwo firmy wprowadziło szereg zmian niekorzystnych dla pracowników, tłumacząc to kryzysem.
– .Kryzys dawno minął, a zarząd VW Poznań do dziś utrzymuje kryzysowe standardy pracy już w okresie swojej prosperity, a nawet je pogłębia – twierdzą pracownicy. – Tempo pracy ciągle rośnie, i to nawet gdy spada liczba pracowników na konkretnych stanowiskach. Dawno wydłużono nam też tydzień roboczy – pracujemy pod przymusem nawet w sobotnie popołudnia.

Czarę goryczy przelała decyzja zarządu o masowych zwolnieniach. Na bruk ma trafić 750 osób.
– Nie ma naszej zgody na te nielogiczne i antypracownicze posunięcia – twierdzą pracownicy. – Od dawna pracujemy dłużej i ciężej niż w niemieckich fabrykach VW. Gdy tam tempo pracy spadało a jej czas skracano, u nas nieustannie rosła presja. Nie chcemy być ludźmi drugiej kategorii. Mamy dość przyspieszania maszyn do granic możliwości.

Dlatego związek Inicjatywa Pracownicza przy VW Poznań, zrzeszający ponad 500 osób w tym zakładzie, wszedł w spór zbiorowy z zarządem firmy. Oznacza to,. że pracownicy zrzeszeni w związku oficjalnie wysunęli żądania wobec firmy. Zarząd podjął rokowania w sprawie spełnienia pracowniczych żądań. Jeśli firma odrzuci nasze żądania, planujemy szereg akcji protestacyjnych. Równolegle pracownicy będą głosować za albo przeciwko żądaniom i strajkowi.
– Nawet tydzień strajku, tj. legalnego odejścia od pracy w VW Poznań kosztowałby firmę dużo więcej niż cały rok wypłat dla 750 osób planowanych do zwolnienia – zauważają. – Przecież to nasza ciężka praca sprawia, że ten zakład istnieje. Dlatego firma musi zacząć szanować pracowników i polepszyć nasze warunki pracy.

Na pierwsze spotkanie w ramach sporu z pracownikami zrzeszonymi w OZZ IP, zarząd firmy zatrudnił aż czterech prawników, którzy mieli przekonać pracowników, że tak oczywiste i odwieczne w świecie pracy żądania jak np. obniżenie tempa taśmy, nie spełniają definicji żądań pracowniczych i nie mogą być przedmiotem sporu…
– Uważamy że zamiast marnować kolejne duże pieniądze na drogich adwokatów, firma powinna po prostu przyjąć nasze postulaty – podsumowują pracownicy

Czego żądają pracownicy Volkswagena?

1. Zwolnić tempo pracy
Dziś cele produkcyjne mogą być osiągane coraz częściej kosztem bezpiecznych i higienicznych warunki pracy. Tempo zapewnia duże zyski firmie, ale przekracza już psychofizyczne możliwości pracowników i łamie przepisy BHP. Zamiast inwestować w realnie większą ergonomię pracy z udziałem wiedzy i doświadczeń pracowników, zarząd spycha koszty na nasze barki bo tak jest taniej. W efekcie pracujemy na gorzej przygotowanych stanowiskach niż w Niemczech, ale i tak mamy wykonywać większe normy. Taka organizacja pracy jest nie do utrzymania. Mamy dość przyspieszania maszyn do granic możliwości.

2. Skrócić czas pracy – znieść obowiązek pracy w sobotnie popołudnia
Nie możemy pracować w ciągłym „stanie wyjątkowym”. Poza sytuacjami nadzwyczajnymi, tydzień roboczy nie może być wydłużany o sobotnie popołudnia. Wydłużanie czasu pracy, bo jest jej za dużo, zbiega się ze zwolnieniami pracowników, jakby tej pracy było jednak za mało. Nie mamy już zamiaru pracować za dwóch w imię wielkich profitów dla firmy. Całe nasze życie nie należy do firmy. Chcemy i mamy prawo spędzać ten czas z naszymi rodzinami.

3. Wprowadzić miesięczny okres rozliczeniowy
Pod pretekstem przetrzymania kryzysu gospodarczego w 2008 roku, zarząd wydłużył okres rozliczeniowy do roku i stworzył tak zwany „bank nadgodzin”. W ten sposób zarząd stworzył sobie możliwość tworzenia takich rozkładów pracy, w których miesiącami możemy być pozbawieni wolnego, a na okres mniej wytężonej pracy kieruje nas na tak zwane postojowe. Kryzys gospodarczy minął już dekadę temu, a firma dalej korzysta z kryzysowych rozwiązań na naszą szkodę. Nie chcemy więcej pracować w stale kryzysowych warunkach!

4. Dać równe szanse prowadzenia działalności związkowej
Inicjatywa Pracownicza domaga się równego traktowania wobec innego związku, NSZZ Solidarność. Mimo że pracownicy stale zgłaszają nam problemy z łamaniem przepisów BHP, pracodawca blokuje nam udział w pracach Komisji BHP, nie dopuszcza do głosu podczas spotkań z załogą i warunkuje istnienie nawet tak drobnych środków komunikacji jak tablica związkowa przymusem rezygnacji z rozdawania gazet czy ulotek. Nie możemy się na to zgodzić, żądamy zaprzestania dyskryminacji naszego związku!

5 lutego przewidziano kolejne rokowania z zarządem firmy.

Trzcianka: Miasto ma specjalną ofertę dla osób chcących wrócić z Wielkiej Brytanii

0
Działki budowlane albo mieszkania i praca od zaraz – wszystko to czeka na mieszkańców Trzcianki, którzy z powodu Brexitu zdecydują się wrócić do rodzinnego miasta. Akcja promocyjna przygotowana przez miasto ruszyła w tym tygodniu.

„Cóż, Brexit stał się faktem. Jeśli czujecie z tego tytułu jakąś niepewność, bądź przeszła Wam przez myśl jakaś zmiana to pamiętajcie, że Trzcianka, którą wielu z Was opuściło w poprzednich latach, nadal ma Wam wiele do zaoferowania i jak najbardziej czeka z otwartymi ramionami na Wasz powrót!” – zapraszają włodarze miasta i gminy.

Jak zapewniają, na wracających czekają „działki budowlane lub mieszkania deweloperskie, praca różnego typu czeka (bezrobocie poniżej 3%), wydarzeń i form spędzenia czasu wolnego multum, żłobki i przedszkola zabezpieczą potrzeby wszystkich, centrum w trakcie przebudowy, a w planach kolejne inwestycje, w tym pływalnia”.

Ile osób zachęci oferta gminy? Za wcześnie, by wyrokować, jednak choć Trzcianka jest z pewnością miłym miejscem do mieszkania i do pracy – na przeszkodzie mogą stanąć choćby zarobki. Zgodnie z ostatnim badaniem Eurostatu w całej Polsce, a więc i w Trzciance również – zarabia się znacznie gorzej niż w zachodniej części Europy, Tymczasem koszty życia: wyżywienie, mieszkanie, samochód czy ubranie, mówiąc choćby o tych podstawowych – są bardzo zbliżone. To, niestety, będzie bardzo trudno przeskoczyć. Skoro dotąd nie udało to się na poziomie kraju – tym trudniej będzie jednej gminie.

el