Sąd Najwyższy fot. SN

Kalisz: Sąd Najwyższy oddalił kasację skazanego za zabójstwo dwóch kobiet Tłokini Wielkiej

Mimo zabiegów obrony i Rzecznika Praw Obywatelskich, którzy złożyli kasację, Sąd Najwyższy oddalił ją uznając, że rację ma prokuratura.

Piotr Mikołajczyk jest niepełnosprawny umysłowo. Potrafi porozumiewać się jedynie prostymi, krótkimi zdaniami. W 2010 roku został oskarżony o zabicie siekierą dwóch kobiet: 44-letniej Moniki K. i jej 78-letniej matki. Powodem miała być zemsta – Piotr spotykał się z Moniką, a jej matce to się nie podobało i w końcu doprowadziła do ich rozstania.

Wątpliwości w sprawie były praktycznie od początku: nie znaleziono żadnego dowodu winy Piotra, a nawet świadków jego obecności w tym domu w tym czasie, nie zabezpieczono też odcisków palców i w ogóle miejsca zbrodni. Jedynym dowodem są… zeznania samego Piotra, który przyznał się do zabójstwa. Ale w sądzie powiedział, że zeznania wymusili na nim policjanci, a on mówił tylko “tak” lub “nie”. Jego obrońcy zwracali uwagę na to, że Piotr jest w stanie posługiwać się tylko bardzo prostym językiem, tymczasem jego rzekome zeznania są napisane tak, jak nigdy nie byłby w stanie powiedzieć. A poza zeznaniami nie ma żadnych dowodów.

Jednak sędziego przekonało to, że Piotr aż trzykrotnie potwierdził, że zabił Monikę K. i jej matkę i skazał go na 25 lat więzienia w 2012 roku.

Od tego czasu rodzina Piotra Mikołajczyka walczyła o ponowne zbadanie sprawy i uniewinnienie Piotra. Sprawą zainteresował się też Rzecznik Praw Obywatelskich, który uznał, że brak dowodów i fatalnie poprowadzone śledztwo są wystarczającym powodem, by sprawę wszcząć na nowo. Niestety, Sąd Najwyższy oddalił kasację uznając racje prokuratury – że skoro się przyznał, to jest winien.

Rodzina zamierza się w sprawie Piotra odwołać do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Chcą wznowienia postępowania, rzetelnego poprowadzenia sprawy i znalezienia prawdziwego zabójcy.

el

Dodaj komentarz

avatar