Strona główna Blog Strona 2266

Miejski Sylwester – znamy DJ-ów, którzy wystąpią w Poznaniu

0
Największy taneczny parkiet w mieście, pięciu charyzmatycznych DJ-ów i muzyczna niespodzianka – to wszystko czeka nas już 31 grudnia na placu Wolności. Miejski sylwester upłynie przy dźwiękach hitów ostatnich dekad. Zabawa rozpocznie się o godzinie 22, a zakończy około 2 w nocy.

Plac Wolności znów zmieni się w wielki taneczny parkiet. W myśl hasła „Hit za hitem” podczas miejskiego Sylwestra zaprezentowane zostaną najlepsze utwory muzyczne ostatnich dekad. Za oprawę muzyczną odpowiadać będzie pięciu najlepszych DJ’ów grających największe polskie i zagraniczne przeboje ostatnich dekad.

Najbardziej rozpoznawalna house’owa marka w kraju – Dj neeVald, czyli Piotr Niwaldna co dzień jest uznanym radiowcem, promotorem i producentem muzyki tanecznej. Podczas sylwestrowej imprezy w Poznaniu usłyszymy w jego wykonaniu remixy uznanych hitów.

Świetna taneczna selekcja i mnóstwo energii w graniu. Tak można opisać Dj’a Pequeno, który doświadczenie zbierał w najlepszych klubach kraju oraz na Ibizie. Dj Taek & Dj Fiołas znani są także jako wokaliści i dziennikarze. Na imprezach buzują niezwykłą energią za gramofonami. Natomiast Dj Gregoryto imprezowy pewniak. Zadba o to, by podczas sylwestrowej imprezy poznaniacy i poznanianki usłyszeli taneczne klasyki.

Na imprezie nie zabraknie także tancerzy i muzyków – instrumentalistów, grających na żywo. Okrągła scena oraz specjalnie zaaranżowany Plac Wolności, zamieni się w tę jedną noc w dancefloor, jakiego Poznań jeszcze nie miał.

Estrada Poznańska szykuje kilka niespodzianek, w tym dwie muzyczne. Na scenie pojawią się rozpoznawalne i bardzo lubiane polskie artystki. Pierwsza wystąpi w okolicach godziny 22:30, druga pojawi się godzinę później.

Scenografia na placu Wolności będzie nawiązywać do kolorowych tanecznych dancefloorów znajdujących się w najlepszych klubach na świecie. Kolorowe ściany ożywią przestrzeń placu tworząc unikatową konstrukcję, która przez całą noc będzie mieniła się różnymi barwami.

Imprezę uświetni profesjonalny, 10-minutowy pokaz fajerwerków, który rozświetli niebo nad Poznaniem. Miasto chce przyciągnąć mieszkańców na plac Wolności i pomóc ograniczyć w ten sposób liczbę domowych pokazów pirotechnicznych, które są nie tylko niebezpieczne, ale i dużo głośniejsze niż te realizowane przez profesjonalistów. Miejski pokaz będzie bardziej cichy niż standardowe petardy.

Teren wydarzenia będzie zabezpieczony i monitorowany. Ochrona nie będzie wpuszczać osób, które przyniosą własne fajerwerki, alkohol czy niebezpieczne przedmioty.

Autor: UMP

Obchody 100. rocznicy Powstania Wielkopolskiego

0
W Poznaniu rozpoczęły się obchody 100. rocznicą Powstania Wielkopolskiego. Oto program uroczystości.

W środę, 26 grudnia, na Dworzec Letni uroczyście wjedzie Ignacy Jan Paderewski (w tej roli Andrzej Lajborek) w towarzystwie małżonki (radna Halina Owsianna). Jego przyjazd to swoista inauguracja obchodów setnej rocznicy.

27 grudnia od 10.00 warto będzie wybrać się do Muzeum Powstania Wielkopolskiego – bilet tego dnia będzie kosztował tylko 2 zł.
Przed muzeum będzie można zobaczyć uzbrojenie i pojazdy okresu powstania wielkopolskiego, rekonstruktorzy zaprezentują mundury i stroje z czasów powstania. Będzie też pokaz kawaleryjski Oddziału Reprezentacyjnego Ułanów Miasta Poznania w barwach 15 Pułku Ułanów Poznańskich oraz punkt wydawania rozetek powstańczych. O
18.30 rozpocznie się inscenizacja historyczna „27 grudnia 1918” (przed Muzeum Powstania Wielkopolskiego). Po inscenizacja będzie można zwiedzać muzeum do 20.30.

W piątek, 28 grudnia, o godzinie 17.30 na Starym Rynku rozpocznie się koncert z elementami widowiska połączony ze wspólnym śpiewem pieśni patriotycznych pod hasłem „Wielkopolanie śpiewają Niepodległej. W chwilach próby zwycięstwo!”

Na scenie wystąpią: Poznański Chór Chłopięcy, pod kierunkiem Jacka Sykulskiego, Grzegorz Wilk, Natalia Sikora, Rafał Brzozowski, Kasia Moś, Jacek Kowalski, Grzegorz Kupczyk, Kasia Cerekwicka, Mariusz Szaban, Luxtorpeda, Ray Wilson, Mateusz Ziółko.

Tego samego dnia powstanie rozpocznie się także w Warszawie. O 11.00 na Placu Zamkowym zostanie otwarta wystawa „Wielkopolanie ku Niepodległej – w stulecie zwycięskiego powstania 1918-1919”. W samo południe w Archikatedrze Warszawskiej rozpocznie się uroczysta Msza Święta, a o 13.30 – uroczystości przy Grobie Nieznanego Żołnierza. O 14.30 na grobach powstańców na Powązkach zostaną złożone kwiaty.

O godzinie 14.00 w Domu Spotkań z Historią przy Karowej 20 rozpocznie się pokaz filmów o powstaniu wielkopolskim wraz z komentarzami i dyskusją: „Stanisław Taczak. Pierwszy Dowódca Powstania Wielkopolskiego”, reż. Krzysztof Paluszyński; „Powstanie Wielkopolskie. Zdobycie Ławicy”, reż. Janusz Sidor, Krzysztof Nowak; „Mieczysław Paluch – Człowiek, Powstaniec, Dowódca „, reż. Janusz Sidor.

Uroczystości w Warszawie zakończy o godzinie 17.00 inauguracja portalu IPN o powstaniu wielkopolskim, która odbędzie się w Belwederze.

Paderewski przybywa do Poznania!

0
Tradycyjnie jak co roku 26 grudnia do Poznania przyjedzie Ignacy Jan Paderewski, by płomienną mową porwać poznaniaków do powstania. Chętni mogą powitać mistrza na Dworcu Letnim o 16.00.

Sama uroczystość rozpocznie się o 15.30, ale to właśnie o 16.00 na peron 4b wjedzie specjalny pociąg prowadzony przez zabytkową lokomotywę. Nim właśnie Ignacy Jan Paderewski w towarzystwie małżonki przybędzie do Poznania.

Jak co roku, przywitają go zgromadzeni na Dworcu Letnim poznaniacy, w tym członkowie Poznańskiego Chóru Nauczycieli im. I.J. Paderewskiego, którzy są współorganizatorami uroczystości. Wspólnie z publicznością wykonają Mazurek Dąbrowskiego, a następnie kilka pieśni okolicznościowych i kolędy.

Dla chętnych – dzięki współorganizatorowi, Kolejom Wielkopolskim – zostanie również zorganizowany przejazd pociągiem specjalnym „Mistrz Paderewski” relacji Poznań Główny (Dworzec Letni) – Swarzędz – Starołęka – Poznań Główny. Okolicznościowe bilety w cenie 5 zł można będzie kupić w kasie biletowej na Dworcu Letnim od 18 grudnia.

Na dworzec w Swarzędzu pociąg dotrze o godzinie 17.16 i zostanie tam uroczyście powitany przez chór męski „Akord” oraz powstańców wielkopolskich z grup rekonstrukcyjnych.

mat. pras. fot. 27grudnia.pl

Przebudowa trasy na Górnym Tarasie Rataj: zmiany w komunikacji miejskiej

0
Z początkiem nowego roku prace związane z przebudową trasy tramwajowej Kórnicka – os. Lecha – rondo Żegrze i budową odcinka od ronda Żegrze do ul. Unii Lubelskiej wkraczają w nowy etap: rozpocznie się modernizacja trasy na Górnym Tarasie Rataj. W związku z tym od 2 stycznia 2019r. tramwaje linii nr 17 zostaną skierowane do Franowa, w zamian zwiększona zostanie częstotliwość kursowania linii T1.

Zgodnie z harmonogramem, w 2018 roku zasadnicze prace toczą się w rejonie ronda Żegrze, natomiast w przyszłym roku będzie równolegle prowadzona przebudowa trasy na Górnym Tarasie Rataj. Powstanie tam nowoczesna trasa tramwajowa – trwała, stabilna, dostępna dla osób niepełnosprawnych, gwarantująca ograniczenie emisji drgań i hałasu oraz wysoki komfort podróżowania. Kompletnie przebudowane zostanie torowisko, a także sieć trakcyjna na całym odcinku od ronda Żegrze do os. Lecha. Nowe oblicze zyskają przystanki tramwajowe, a przystanek Os. Czecha stanie się przystankiem zintegrowanym, tramwajowo-autobusowym, gdzie przesiadki będą dokonywane „drzwi w drzwi”. Tam również piesi zyskają dodatkowe przejście naziemne, które umożliwi swobodny dostęp do przystanku osobom niepełnosprawnym.

Prace w tym rejonie rozpoczną się z początkiem stycznia 2019r. Dlatego, jak już informowaliśmy, od 2 stycznia nastąpi wstrzymanie ruchu tramwajów na Górnym Tarasie Rataj na odcinku od os. Lecha (tunel Franowo) do przystanku Żegrze I, a w zamian zostanie wzmocniona autobusowa komunikacja zastępcza.

Od środy (2 stycznia) tramwaje linii nr 17 kursować będą trasą Kórnicką do Franowa. W związku tym wzmocniona – do około co 5-6 minut w dni robocze (w godz. 6.00 – 19.00) – zostanie linia autobusowa za tramwaj T1 (w soboty i niedziele – kursy co 10 minut).

Linia nr 17

OGRODY – Dąbrowskiego – Fredry – … – Trasa Kórnicka – FRANOWO

Linia T1

RONDO STAROŁĘKA – Hetmańska – Żegrze – Chartowo – OS. LECHA – Chartowo – Żegrze – Hetmańska – RONDO STAROŁĘKA

W styczniu – jak informują Poznańskie Inwestycje Miejskie – rozpocznie się rozbiórka torowiska i sieci trakcyjnej, co w dalszej kolejności pozwoli na prowadzenie robót związanych z budową podziemnej sieci kanalizacyjnej, telekomunikacyjnej i elektrycznej. Roboty rozbiórkowe prowadzone będą również na łuku ulic Hetmańskiej i Żegrze, a w dalszej kolejności na tej części ronda układane będą warstwy konstrukcyjne jezdni.

Na początku stycznia planowane jest rozpoczęcie remontu stacji prostownikowej Żegrze i muru oporowego tunelu Franowo, co będzie powodować czasowe utrudnienia w ruchu przy przystanku os. Czecha.

W trakcie realizacji tego etapu inwestycji będzie funkcjonować, zgodny z etapowo wprowadzaną czasową organizacją ruchu, przejazd wzdłuż ulic Żegrze i Chartowo. Planowana jest zmiana organizacji ruchu na rondzie Żegrze: ruch samochodowy będzie odbywał się nowymi warstwami asfaltowymi, a wjazd od ul. Unii Lubelskiej zostanie przywrócony – podaje PIM. Od 2 stycznia 2019r.zmieniona zostanie lokalizacja przystanków Rondo Żegrze N/Z – będą się znajdować na ul. Żegrze, w pobliżu wjazdu na stację paliw BP.

Prowadzona inwestycja jest jedną z części dużego zadania projektowego pod nazwą „Przebudowa trasy tramwajowej: Kórnicka – os. Lecha – rondo Żegrze wraz z budową odcinka od ronda Żegrze do ul. Unii Lubelskiej” – projekt jest dofinansowany ze środków UE w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020 w obrębie działania 6.1 „Rozwój publicznego transportu zbiorowego w miastach” (Fundusz Spójności).

Autor: ZTM

To już pewne, Bieg Powstania Wielkopolskiego się nie odbędzie

0
Cudu nie było. Po otrzymaniu negatywnej decyzji policji organizatorzy ciągle liczyli, że być może uda im się jeszcze wywalczyć zgodę, ale ostatecznie zabrakło czasu. Bieg się nie odbędzie!

O całej sprawie pisaliśmy już tutaj.

Wtedy jeszcze organizatorzy zapowiadali walkę o zmianę decyzji. Teraz jednak i oni się poddali. – Mimo naszego wielkiego wysiłku w ostatnich czterech dniach cudu wigilijnego nie było i policja nie zmieniła zdania odnośnie trasy naszego biegu. Jesteśmy rozczarowani, że zamiast czytelnego komunikatu ze strony prowadzących sprawę nie poinformowano nas z wyprzedzeniem o możliwym zagrożeniu Biegu Powstania Wielkopolskiego. Półtora dnia roboczego okazało się za mało aby przenieść imprezę w inne miejsce – tłumaczą organizatorzy.

– Nie mniej jednak zamierzamy być dla Was 27go na Placu Wolności. Od 14 będą na Was czekały różne atrakcje powstańcze, m.inn. Chevrolet jednostki pożarniczej z epoki, fotobudka, grochówka oraz niekwestionowany hit tegorocznych obchodów, który znalazł się na naszych odlotowych koszulkach i medalach, tzn. repliki Fokkerów VII.D zbudowanych przez Politechnikę Poznańską specjalnie na obchody 100 rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego (repliki latające, co widać na załączonym filmiku). O godzinie 19, czyli planowanej godzinie startu biegu wspólnie zaśpiewamy hymn państwowy. Fajnie gdy pojawicie się w naszych koszulkach i/lub z proporcami powstańczymi tudzież flagami państwowymi. Oczywiście każdy uczestnik naszej imprezy, który pojawi się na Placu Wolności z numerem startowym otrzyma pamiątkowy medal – dodają.

Na koniec organizatorzy ostrzegają osoby, które zdecydowały, że w takim razie same pobiegną tę trasę: – Podczas odbioru pakietów startowych większość z Was mówiła, że i tak ma zamiar pobiec o tej godzinie chodnikami. Rozumiemy to podejście, w końcu Wielkopolanie pokonywanie trudności mają we krwi. Jednak pamiętajcie, że wtedy robicie to na własne ryzyko i odpowiedzialność, bo my bez formalnej zgody nie mamy możliwości prawnych aby zabezpieczyć taką inicjatywę.

Boże Narodzenie na świecie

0
Mikołaj urzędujący na plaży w czerwonych kąpielówkach w Australii, tłuczenie naczyń w Meksyku czy nocne kolędowanie w Austrii – to tylko niektóre co ciekawsze sposoby świętowania Bożego Narodzenia na świecie.

To, że Australijczycy obchodzą Boże Narodzenie na plaży, w zasadzie nikogo nie powinno dziwić, bo końcu tam jest wtedy środek lata, więc gdzie iść, jak nie na plażę? I z tego też powodu wymagania wobec Świętego Mikołaja i świąt jako takich wyglądają tam nieco inaczej. Święty zamiast wielkiego brzucha i tradycyjnego futrzanego stroju (czerwonego z białą lamówką, jakby ktoś zapomniał) powinien mieć sportową, muskularną sylwetkę i czerwone, seksowne kąpielówki, a jedynym tradycyjnym elementem stroju jest okazała czerwona czapka.

Program jego wizyty wygląda tak: kiedy wszyscy Australijczycy są na plaży czekając na Świętego i umilając sobie czekanie tradycyjnymi świątecznymi piknikami, podczas których je się tradycyjne australijskie dnia: pieczonego indyka z owocami, ciastka z bakaliami i owocowe puddingi, on zakrada się do domów, podkłada prezenty pod choinki i dopiero wtedy przychodzi na plażę. Po co? Ano po to, żeby wziąć udział w tradycyjnych bożonarodzeniowych rozrywkach, takich jak surfowanie, pływanie motorówką czy jazdę na nartach wodnych.

Meksykanie uwielbiają świętować, a Boże Narodzenie jest po temu doskonałą okazją, dlatego imprezy świąteczne zaczynają się już dziewięć dni wcześniej. Pierwszym sygnałem, że nadchodzą święta, są grupy ludzi poprzebieranych za bogobojnych Żydów pod wodzą Józefa i Maryi – trochę to przypomina naszych zapustowych przebierańców.

Ci meksykańscy też chodzą od domu do domu, przypominając w ten sposób, jak Józef i Maryja szukali miejsca w gospodzie w Betlejem przed narodzeniem Jezusa. Ale ich inscenizacja nie zawiera elementu zdenerwowania brakiem noclegu czy zmęczenia długą drogą. Wręcz przeciwnie, przebierańcy śpiewają radosne pieśni i obdarowują prezentami przyjmujących ich gospodarzy, oczywiście licząc na wzajemność. Najwięcej podarków dostają jak zwykle dzieci, tyle że w wersji meksykańskiej nie jest łatwo je zdobyć i to wcale nie dlatego, że są schowane! Wszystkie wiszą sobie na widoku pod sufitem w specjalnych glinianych naczyniach zwanych piniatami, które trzeba stłuc, żeby się dostać do prezentu. Ale problem polega nie tylko na tym, że są wysoko – prezent jest tylko w jednym z nich. Pozostałe są pełne piasku lub mąki, które wysypują się na łowców prezentów ku uciesze obserwatorów.

Choć może trudno w to uwierzyć, Boże Narodzenie obchodzą także Hindusi i w dodatku jest to wielkie święto dla wszystkich bez względu na wyznawaną wiarę. Już dziesięć dni przed świętami zaczyna się prawdziwe szaleństwo sprzątania. Ci, którzy narzekają na polskie trzepanie dywanów i pastowanie podłóg – nie wiedzą, co mówią! Hindusi nie tylko sprzątają. Oni także malują domy, dekorują świątynie i całe ulice, a także malują lub sypią ze specjalnego piasku świąteczne wzory przed domami. Oczywiście na honorowym miejscu przed domem staje niezwykle ozdobna i kolorowa szopka.

Ogromną rolę w indyjskim świętowaniu odgrywa jedzenie, chociaż akurat w czasie Bożego Narodzenia nie je się innych dań niż podczas pozostałych świąt. Na pewno w każdym domu w tym czasie przygotowuje się specjalny deser przyrządzany z ryżu, mleka, cukru i bakalii. Z prezentami bywa różnie: czy domownicy je dostają czy nie – to już zależy o odrębnych tradycji każdej rodziny.

Chociaż wydawałoby się to takie oczywiste, to do Szwecji, do której w sumie ma najbliżej, Święty Mikołaj w ogóle nie zagląda. Zamiast niego w Wigilię w każdym domu zjawiają się… krasnoludki zwane Jultomte. To one chowają prezenty pod choinką. I to właśnie Wigilia jest najważniejszym dniem świąt.

Tego dnia cała rodzina je świąteczny obiad, który jednak nie jest postny – głównym daniem jest ogromna gotowana szynka. Ale ważniejszym daniem jest kasza z migdałami, bo znalezienie całego, nie rozpołowionego migdała w swojej porcji gwarantuje szczęście przez cały następny rok. Kto kiedykolwiek przygotowywał jakąś potrawę z migdałami wie, że one najczęściej rozpadają się na dwie połówki i znalezienie całego to prawdziwa rzadkość…
Pozostałe dni świąt spędza się tak jak u nas: je, śpiewa kolędy oraz odwiedza przyjaciół i rodzinę, chociaż ostatnio coraz modniejsze jest spędzanie tego czasu po prostu na nartach.

Święty Mikołaj nie dociera także do Islandii – tam prezenty w dzień Wigilii dostarczają „gwiazdkowi chłopcy”, bohaterowie islandzkich baśni. Są oni kimś pośrednim między krasnoludkami a gwiezdnymi duszkami. Sama Wigilia jest dość specyficzna i chyba mało kto z Polaków byłby w stanie przełknąć niektóre dania. Gęsta zupa mięsna, wędzona baranina i budyń z rodzynkami są jeszcze w porządku. Ale przegniłe mięso rekina, które po złowieniu zakopuje się w ziemi na dłuższy czas i podaje przy wielkich okazjach jest potrawą nie do przełknięcia przez nie – Islandczyków. Charakterystycznym elementem islandzkich świąt są wieńce z czterema świecami, które się zapala po kolei w każdą następną niedzielę adwentową.

Dla Francuza Boże Narodzenie oznacza oczywiście mnóstwo pysznego jedzenia i doskonałe wino. Ale tak naprawdę we Francji świętuje się tylko jeden dzień – 25 grudnia. Wtedy właśnie dla rodziny i przyjaciół przygotowuje się wspaniały obiad złożony ze specjalnych, świątecznych dań, a w każdym regionie je się co innego: w Alzacji popularna jest pieczona gęś podawana z kapustą, a w Burgundii – indyk. W Prowansji natomiast popularny jest dorsz z aioli i ślimakami, a na zakończenie tradycyjny wigilijny deser Les treize, składający się z owoców i orzechów: jabłek, gruszek, pomarańczy i granatów, orzechów laskowych i włoskich, fig, daktyli, pistacji i porzeczek. Później powinno się podać la pompe, czyli płaski słodki chlebek robiony z dodatkiem oliwy, wody pomarańczowej i cukru, który przed jedzeniem macza się w słodkim deserowym winie. Obowiązkowo wszyscy Francuzi w czasie świąt jedzą owoce morza pod różną postacią, na żadnym stole nie może zabraknąć ostryg.

Jeśli w rodzinie są dzieci, to dzień przed świętami muszą zostawić przy kominku swoje świeżo wypastowane buty, by Mikołaj włożył do nich prezenty.

W Austrii świętowanie rozpoczyna się od adwentowych jarmarków, na których robi się zakupy spożywcze i kupuje gwiazdkowe prezenty. Jednym z najbardziej znanych jest Wiener Adventzauber w Wiedniu, gdzie co roku stawia się około 150 straganów.

Niezbędnym elementem świąt jest choinka i ozdobne wieńce na drzwiach domów. Ważne są też prezenty, których jednak nie przynosi Święty Mikołaj, tylko Kristkindl, który symbolizuje Dzieciątko Jezus.

Dobra kuchnia również ma ogromne znaczenie. Podczas świąt Austriacy zajadają się więc smażonym i faszerowanym karpiem, który jest szczególnie popularny w Wiedniu, pieczoną kaczką ulubioną w Karyntii, a także linem i szczupakiem w migdałach. Do ulubionych przekąsek należą pieczone migdały, kasztany i kolorowo zdobione pierniki, często z owocowymi nadzieniami, popijane grzanym winem z korzeniami.

Jednak najważniejszym elementem obchodów Bożego Narodzenia jest wspólne śpiewanie kolęd przez całą wigilijną noc. I nic dziwnego: w końcu to tu, w Oberndorfie, wiosce koło Salzburga, w grudniu 1818 roku powstała jedna z najpiękniejszych kolęd świata – „Cicha noc”.

Na irlandzkim wigilijnym stole – bo Irlandczycy świętują Wigilię – królują dania z ryb i owoców morza. Najwięcej jest krewetek pod różną postacią, choć najpopularniejsza jest ta najprostsza, czyli smażone z masłem i czosnkiem. Mięso w postaci pieczeni, wędzonych szynk i kiełbas pojawia się po północy w towarzystwie sosu borówkowego.

Irlandzkie domy są w Boże Narodzenie rzęsiście oświetlone, by trafił do nich zbłąkany przechodzień, bo tego dnia nikt nie powinien być samotny. Tak jak w Polsce zostawia się dla niego nakrycie na stole i miskę wody, którą może w podzięce pobłogosławić dom na szczęście dla gospodarzy. Tradycją jest też, że w czasie świąt drzwi w każdym irlandzkim domu są otwarte.

Włosi zaczynają świętować Boże Narodzenie już 8 grudnia – wtedy właśnie ubierają choinki. Natomiast 24 grudnia jedzą uroczystą, rodzinną kolacją wigilijną, która podobnie jak w Polsce, jest postna. Je się ryby pieczone i smażone oraz warzywa, a rodzaj potraw zależy od regionu. Popularne są także owoce morza i dania z kasztanów. Po kolacji dzieci dostają prezenty, ale tylko słodycze i zabawki. Prawdziwym dniem prezentowym jest bowiem we Włoszech 6 stycznia, a podarki przynosi wróżka Befana. Kto był grzeczny, może liczyć na bogate dary, niegrzeczni mogą dostać kawałek węgla. Po kolacji wigilijnej wszyscy idą na pasterkę, a po niej otwiera się butelkę wina lub szampana.

Pierwszy i drugi dzień świąt to już dania mięsne, bardzo często podawany jest pieczony indyk i rosół. Włosi także odwiedzają się nawzajem, a tradycyjnym prezentem jest panettone lub pandoro, czyli świąteczna babka z bakaliami, przypominająca nieco w smaku nasz keks. Przed świętami można zobaczyć we włoskich cukierniach dziesiątki takich ciast, większych i mniejszych, a wszystkie już opakowane w ozdobne kartonowe pudełka, w których łatwo je przenosić. Włosi zajadają się także czekoladą, nugatami oraz wszelkiego rodzaju słodyczami z migdałów, orzechów i kasztanów.

A ponieważ to Włochy, musi być też dużo muzyki. W tym czasie masowo organizuje się koncerty muzyki świątecznej, a na ulicach i placach występują zespoły „zampognari”, czyli muzykantów w strojach ludowych. Niegdyś tylko oni mieli prawo występowania podczas świąt na ulicach.

Tradycyjnym elementem Bożego Narodzenia we Włoszech są szopki, które chodzi się oglądać w kościołach podczas świąt. Ta najsłynniejsza staje co roku na Placu Hiszpańskim w Rzymie, a najdłuższa, licząca 10 metrów, w Predappio.

Szopki to nie jedyne włoskie dekoracje, które zasługują na uwagę. Miasta i wsie są ozdobione setkami światełek i świetlnych girland, wszędzie stoją piękne choinki, nie brakuje też dodatkowych atrakcji dla dzieci, jak lodowiska i stragany ze słodyczami. Warto odwiedzić Włochy w tym czasie.

el

Odpoczywać trzeba umieć

0
Święta powinny być czasem odpoczynku, jednak czasami wracamy z nich bardziej zmęczeni niż byliśmy przed świętami. Dlaczego? No cóż, odpoczywanie jest sztuką, której trzeba się nauczyć.

Umiejętność odpoczywania wcale nie jest tak automatyczna, jak się wydaje wielu osobom. W dodatku rządki się kilkoma niewzruszonymi zasadami.

Przede wszystkim musimy popracować nad sobą tak, by udało nam się na czas świąt wyłączyć z denerwowania pracą i przestawić się na tryb odpoczynkowy. Nie łapać nerwowo za komórkę przy każdym dzwonku, nie myśleć na spotkaniu z bliskimi o problemach z szefem, niemiłej koleżance albo niedokończonym zadaniu. Psychologia z całą powagą nauki radzi stanowczo: trzeba się odciąć! Nie myśleć, nie pytać, skupić na przyjemnościach dnia codzinnego.

Oczywiście znacznie łatwiej to powiedzieć niż zrobić. Ale każdy z nas ma swoje sposoby na relaks, trzeba tylko o nich pamiętać i zastosować je właśnie w tej sytuacji. Jeśli to dobra książka, to warto sobie zaplanować na święta coś specjalnego do czytania. Jeśli to wyjątkowy przysmak, to skupmy się na przygotowaniu sytuacji tak, by móc rozkoszować się smakiem bez przeszkód.

W wyłączeniu bardzo pomaga też wysiłek fizyczny – i nie chodzi tu o obsesyjne sprzątanie i trzepanie dywanów czy bieg po sklepach. To ma być spacer dla przyjemności. Może zresztą być to też wyprawa na rowerze, jeśli tak wolicie. Ale warto wtedy się skupić na urodzie krajobrazu, kojącej ciszy i spokoju natury, melancholijnym pięknie zimowej przyrody – a nie na kłopotach w pracy czy domu!

Z pewnością pomoże dobre zaplanowanie świąt. I wcale nie chodzi tu o zaprogramowanie zadań dla wszystkich domowników co do minuty. Wręcz przeciwnie: warto zapewnić im dużo swobody w spędzaniu czasu razem i osobno, by nikt nie czuł się zmuszany do robienia tego, czego nie chce – i by zawsze miał jakiś wybór. Wtedy nie będą pojawiały się tarcia tego rodzaju, że każdy chce robić co innego i każdy się na każdego obraża… Nie róbmy tragedii z faktu, że jedno dziecko chce zostać w domu z nową książką i nie zamierza iść na spacer z resztą domowników. Po prostu skróćmy spacer, powiedzmy buntownikowi po powrocie, że bardzo nam go brakowało i następnym razem koniecznie powinien pójść, a z pewnością tak się właśnie stanie. Metoda działa też wobec dorosłych.

Ale co najważniejsze: dajmy sobie czas i pozwólmy sobie na luz. Na zrobienie o dwie potrawy mniej, na zakalec w cieście i na brudne okna. Zamiast tego sięgnijmy po ulubiony film, dawno zapomnianą robótkę, książkę – cokolwiek, co sprawi nam przyjemność, pozwoli odpocząć i sprawi, że naprawdę poczujemy się świątecznie…

Jaśkowiak: Poznań to jest dla miasto dla wszystkich

0
– To jest największa Wigilia w Polsce i ja się ciesze, że mogę być tutaj ze wszystkimi ludźmi – powiedział Jacek Jaśkowiak, podczas Wigilii zorganizowanej na Międzynarodowych Targach Poznańskich.

Wydarzenie organizowane przez Caritas jest największą Wigilią w Polsce. W poprzednich latach pojawiało się na niej często ponad 1000 ludzi – osoby bezdomne, ubogie, ale również nie posiadające rodziny.

– To jest największa Wigilia w Polsce i ja się ciesze, że mogę być tutaj ze wszystkimi ludźmi. Również na takich spotkaniach dowiaduję się, co jest potrzebne… – powiedział Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Razem z Caritasem udaje nam się naprawdę wiele zrobić. Dziękuje Caritasowi za to, że mamy takiego partnera. Bez takich partnerów oraz sponsorów nie bylibyśmy w stanie tylko zrobić…

Następnie prezydent Poznania złożył życzenia wszystkim obecnym: – Życzę wszystkim spokojnych świąt, szczęśliwego Nowego Roku i chciałbym, żeby Poznań był takim miastem, w którym wszyscy będą się czuli dobrze – niezależnie od statusu społecznego, zdrowia, czy ilości pieniędzy pieniędzy. To jest miasto dla wszystkich i bardzo się cieszę, że jesteśmy tutaj razem.

– Moi kochani, ten czas jest bardzo szczególny i cieszę się, że kolejny raz możemy być tutaj razem – dodał ksiądz Marcin Janecki, dyrektor Caritas Poznań. – Pragnę wam życzyć, aby ten czas Bożego Narodzenia, był naprawdę czasem kiedy ten Jezus naprawdę przychodzi. Niech on będzie w waszych sercach i domach!

Ta magiczna choinka

0
Nie wyobrażamy sobie bez niej świątecznego nastroju, chociaż pojawiła się w Polsce dopiero w XIX wieku. Jakie ma znaczenie stawianie tego drzewka? I co wcześniej zdobiło w święta polskie domy?

Wszyscy wiedzą, że ubieranie choinki przywędrowało do nas z Niemiec w XIX wieku, a zwyczaj był początkowo bardzo potępiany przez kościół katolicki jako wzorowany na pogańskich zwyczajach. I nic dziwnego: księżom za bardzo kojarzyła się z pogańskimi ozdobami, którymi ubierano domy na prasłowiańskie święto Godów, które przypadało podczas zimowego przesilenia, czyli akurat tuż przed Bożym Narodzeniem.

Podłaźniczka była gałęzią świerku lub sosny. Dekorowano ją jabłkami, ozdobami z papieru i tak zwanymi „światami”, czyli przestrzenne, ażurowe dekoracje robione z opłatków i słomek. Gotową podłaźniczkę wieszano u powały. Zwyczaj występował w całej Polsce, zmieniały się jedynie nazwy: podłaźniczkę zwano też podłaźnikiem, sadem, jutką, a także wiechą. Nieco inaczej wyglądała podłażniczka w górach. Zwano ją tu jutką, zdobiono słodyczami i suszonymi owocami, a potem wieszano nad płonącymi świecami, by potem zjadać podpieczone smakołyki. Wierzono też, że podłaźniczka ma magiczną moc, jej wysuszone kawałki dodawano do zwierzęcej karmy i zakopywano na polu, by zapewniły dobrobyt dla rodziny. Uważano też, że podłaźniczka chroni od chorób i nieszczęść całą rodzinę.

Choinka ostatecznie wyparła podłaźniczkę z domów, pogodził się też z nią kościół, uznając ją w wersji oficjalnej za symbol rajskiego drzewa. Znaczenie religijne nadano także ozdobom choinkowym – nie jest więc wszystko jedno, co na niej powiesimy…

Na pewno na choince muszą się znaleźć orzechy jako symbole płodności i siły witalnej, jabłka oznaczające zdrowie i urodę, symbolizujące także biblijne jabłko, które zjadła Ewa. Teraz jabłka najczęściej zastępowane są przez kolorowe bombki, ale ich symbolika się przez te nie zmieniła.

Lamki choinkowe są dalekim echem pogańskiego zwyczaju z Godów, zgodnie z którym należało postawić świece w oknach, by dusze zmarłych przodków tego dnia mogły trafić do swoich domów i ogrzać się przy ogniu. Ważne są też łańcuchy, które symbolizują więzi rodzinne – dobrze więc, by były grube i solidne, a także dzwonki, które odgonią złe moce. Anioły powieszone na choince będą się opiekować domem, a jemioła zapewni zakochanym stałość uczuć. Warto pamiętać też o znaczeniu kolorów: złoto i czerwień oznaczają dostatek i pomyślność, ozdób w tych kolorach powinno być na choince najwięcej.

el

Od stycznia w Poznaniu pojawi się więcej przystanków na żądanie

0
ZTM poinformował, że w celu lepszego dostosowania sieci przystanków do ruchu pasażerskiego oraz zwiększenia płynności przejazdu pojazdów komunikacji zbiorowej, z dniem 1 stycznia 2019 roku zwiększona zostanie liczba przystanków autobusowych na żądanie.

Od nowego roku dotychczasowe przystanki Umultowska n/ż (znajdujące się na ulicy Połabskiej) zostaną przekształcone w przystanki stałe.

Jednocześnie ponad 20 dotychczasowych przystanków stałych zostanie przekształconych w przystanki „na żądanie”. Oznacza to, że kierowca autobusu nie zatrzyma się na nich jeśli żaden z pasażerów nie zasygnalizuje zamiaru opuszczenia pojazdu, a na przystanku nie będzie widocznych żadnych osób.

Przystankami „na żądanie” staną się od 1 stycznia 2019 następujące przystanki autobusowe:

Brneńska
Brzechwy
Burysława
Dęblińska
Gerberowa
Kartuska
Kotowo
Leśnowolska
Maków Polnych
Obodrzycka/Orbit
Plonowa
Pokrzywno
Przelot
Radomska
Szklarniowa
Św. Antoniego Kościół
Św. Antoniego
Tołstoja
Umultowska (na ul. Lechickiej)
Umultowska (na ul. Umultowskiej)
Wojska Polskiego
Wołowska
Wróblewskiego

Przypominamy, że przystanki „na żądanie” są wliczane do opłaty za przejazd z tPortmonetki, są również uwzględniane przy okresowych biletach trasowanych.

Autor: ZTM

Tradycje wigilijne

0
Siadanie do stołu, gdy zaświeci pierwsza gwiazdka, dzielenie się opłatkiem i śpiewanie kolęd – te tradycje wigilijne znamy wszyscy i w większości ich przestrzegamy. Ale nasi przodkowie znali ich znacznie więcej.

Dawne tradycje nie ograniczały się do wieczerzy wigilijnej, ale obejmowały cały dzień. Otóż żeby w przyszłym roku mieć dużo energii i dobre samopoczucie, w wigilię należało wstać wcześnie rano i umyć w rzece albo w strumieniu. W warunkach miejskich zapewne można uznać tradycję za wypełnioną po zimnym prysznicu…

Na śniadanie należało zjeść kromkę chleba umaczaną w miodzie i… odrobinie wódki. Miało to zapewnić obfitość jedzenia i picia przez cały rok. Tego dnia nie wolno było niczego pożyczać, bo groziło to utratą majątku w ciągu najbliższego roku. Ale warto było się wybrać do sąsiada i cichcem mu podprowadzić jakiś niezbyt kosztowny przedmiot, bo to zapewniało korzyści z handlu.

Choinkę należało ubrać zaraz po śniadaniu, ale lampek nie wolno było zapalać przed czwartą po południu, żeby złego nie kusić przedwczesnym świętowaniem. I koniecznie trzeba było powiesić jemiołę zaraz za wejściem do domu, by chroniła przed pożarem i uderzeniem pioruna.

Następną rzeczą było nakrycie stołu – oczywiście pod obrusem musiało się znaleźć rozłożone sianko, na pamiątkę żłobu, w którym był położony mały Jezus po urodzeniu. Na środku stołu powinna stać świeca i palić się przez całą wieczerzę wigilijną, dopóki domownicy nie wstaną od stołu. Nie wolno jej było gasić za wcześnie, bo to oznaczało, że ktoś w rodzinie w tym roku umrze.

Oczywiście wszyscy wiedzą, że na stole powinno być nakrycie dla niespodziewanego gościa. Kiedyś powszechnie wierzono, że noc wigilijna jest jedną z tych nocy, gdy dusze zmarłych mogą wracać na ziemię, odwiedzić swoich bliskich. Dlatego na wszelki wypadek trzeba było dmuchnąc na krzesło, zanim się na nim usiadło, żeby nie usiąść na odpoczywającej tam duszy. Nie wolno też było pluć, śmiecić, rąbać drewna i szyć tego dnia, bo wszystko to mogło obrazić dusze przodków. Natomiast pod każdy talerz należało położyć moenetę na szczęście, by nikomu nie brakowało gotówki.

Jeśli ktoś ma wątpliwości, ile powinno być potrwa wigilijnych – to nasi przodkowie takowych nie mieli. Potraw powinno być 12. Zanim jednak domownicy mogli się nimi rozkoszować, trzeba było podzielić się opłatkiem. Dzielił go zawsze najstarszy mężczyzna w rodzinie i wierzono, że temu, kto się przełamie opłatkiem, nie zabraknie chleba przez cały rok. Co ciekawe, w wielu regionach Polski do wigilijnego stołu mogli podawać wyłącznie mężczyźni, ale tylko ci, którzy nie ukończyli 20. roku życia.

Jeśli chodzi o wigilijne dania, to do naszych czasów przetrwały one praktycznie bez zmian – inna rzecz, że tu każdy region Polski ma swoje tradycje. Wśród zup do wyboru jest migdałowa, grzybowa, rybna i barszcz z uszkami. Wśród pozostałych dań musiały być dania z ryb, kapusta z grzybami albo pierogi z takim nadzieniem, a na kresach wschodnich – kutia, danie przyrządzone z maku, miodu, gotowanej pszenicy i mnóstwa bakalii. Do picia powinien być kompot z suszonych owoców.

Wieczerzę powinno się jeść jedną łyżką i przez całą kolację nie wypuszczać jej z ręki, co miało zapewnić dostatek pożywienia przez następny rok. Gdyby łyżka upadła – jej właściciela czekała śmierć w nadchodzącym roku.

Początek wieczerzy wyznaczała pierwsza gwiazdka, której tradycyjnie powinny wypatrywać dzieci. Gdy niebo było zachmurzone, czas wieczerzy wyznaczano w przybliżeniu, ale nikogo to nie martwiło, bo pochmurna noc wróżyła dobre plony w nadchodzących roku. Jeszcze lepiej, żeby noc była mglista – wtedy znaczyło to, że krowy będą dawać dużo mleka.

Po kolacji można już było zabrać się za rozdawanie prezentów. Wydaje się, że ten zwyczaj był od zawsze, ale tak naprawdę pojawił się dopiero w XIX wieku. Wcześniej jedynie władcy obdarowywali z okazji Bożego Narodzenia swoich dworzan.

Prezenty powinien rozdawać najmłodszy członek rodziny, a po otwarciu ich i nacieszeniu się nimi nadchodził czas wigilijnych wróżb. Przede wszystkim należało wyciągnąć jedno źdźbło siana spod wigilijnego obrusa, które przepowiadało, co spotka nas w nadchodzącym roku. Zielone oznaczało dużo szczęścia i zmiany na lepsze, żółte – stan bez zmian. Najwięcej szczęścia wróżyło źdźbło z kłosem. Złamane oznaczało kłopoty finansowe lub utratę pracy, a pogięte lub koślawe – kłopoty ze zdrowiem. Im dłuższe źdźbło – tym lepiej.

Starzy ludzie powiadali też, że ci, którzy dotrwają do północy nocy wigilijnej, mogą zobaczyć cuda na własne oczy: jak woda w studni zmienia się w wino, a zwierzęta przemawiają ludzkim głosem. Niektóre pewnie nie miałyby wiele dobrego do powiedzenia o swoich gospodarzach, stąd zapewne na Podkarpaciu w wigilię do izby wprowadzano… konia. Zwierzę dostawało owies, potem oprowadzano go na szczęście trzy razy wokół izby zgodnie z ruchem wskazówek zegara. To miało zapewnić szczęście na cały następny rok.

Warto było także schować do portfela łuskę wigilijnego karpia. Miało to zapewnić dopływ gotówki przez cały rok.

el

Pierwsze odejście z Lecha już zimą?

0
Piłkarz Lecha Poznań, Mihai Radut, znalazł się na celowniku rumuńskiego klubu Dinamo Bukareszt. Do rozmów może dojść już w najbliższym okienku transferowym. Byłby to dla Raduta powrót do rodzimej ligi po trzech latach nieobecności.

Rumuński pomocnik pobyt w Poznaniu, w przypadku odejścia, będzie wspominał pozytywnie, bo zarabia tutaj niemałe pieniądze, a także niespecjalnie się wysila i nie wniosi jakości do gry zespołu, co z kolei nie podoba się kibicom Lecha, więc informacja o ewentualnym transferze Raduta traktowana jest jako mały świąteczny prezent. Dwukrotny reprezentant Rumunii przychodził do Poznania z arabskiego Hatta Club, aczkolwiek wcześniej w barwach Pandurii błyszczał i był jednym z najlepszych zawodników rumuńskiej ligi. Ciężko wytłumaczyć jego niepowodzenie w Polsce. Ten zawodnik posiada niezłą technikę, potrafi utrzymywać się dłużej przy piłce, dysponuje dobrym przyspieszeniem, to jednak liczby ma bardzo słabe. Łącznie w barwach „Kolejorza” wystąpił w 56 meczach, strzelił jednego gola i zaliczył osiem asyst. Napisać o tym dorobku „słabo” to jakby nic nie napisać. Kontrakt z Lechem ma do 2020 roku, więc Lech powinien na rumuńskim pomocniku zarobić jakiekolwiek pieniądze.

 

Świąteczny stół

0
Przygotowanie dań, ostatnie zakupy i strach, czy aby o czymś nie zapomnieliśmy sprawiają, że często w ogóle nie myślimy o wyglądzie świątecznego stołu. Jak powinien wyglądać świąteczny stół?

Przede wszystkim o jego wyglądzie trzeba pomyśleć wcześniej, najlepiej zanim rozpocznie się ta najbardziej nerwowa część przygotowań świątecznych. Najpierw trzeba wybrać obrus, serwetki i świeczniki – o ile zamierzamy biesiadować przy świecach. Obrus powinien zakrywać cały stół i najlepiej, żeby był biały. Nie chodzi tu o nadmierny konserwatyzm wystroju – po prostu biały obrus jest też najbardziej neutralny i pozwoli nam dobrać dodatki w dowolnym kolorze i stylu.

Biały obrus można też przykryć lekką, przejrzystą tkaniną, jest to ostatnio bardzo modne, co pozwoli wprowadzić i kolor, i odrobinę połysku, jeśli tkanina jest z połyskiem. Do tego wystarczy dobrać kolorystycznie świece i elegancki stół jest gotowy. Miłośnicy wyrafinowanych dekoracji mogą tkaninę udrapować w ozdobne fale, posypać dodatkowo cekinami – jednak trzeba przy tym pamiętać, że między takimi dekoracjami dość niewygodnie stawia się półmiski, a zdecydowanie lepiej z nich zrezygnować, gdy przy stole będą siedzieć dzieci.

Wszystkie dekoracje powinny być w jednym stylu. Jesli więc stawiamy na minimalizm, czyli biały obrus bez ozdób i naczynia stołowe bez dekoracji, to kolorowe gliniane świeczniki w kwiatuszki raczej nie będą tu pasowały. I odwrotnie: czerwony obrus z dekoracją w renifery i mikołaje nie stworzy udanej całości z elegancką białą porcelaną i kryształowymi kieliszkami. Do niego będą bardziej pasować fajansowe naczynia w ciepłych kolorach ziemi i czarki ozdobione świątecznym motywem. Gdy stół wyda nam się zbyt surowy – zawsze można dodać stroik z gałązek świerku na środku stołu.

Warto też pamiętać o tym, żeby nie przesadzić z ozdobami. Ważna jest zgodność kolorystyczna stołu i potraw: jeśli dania się kolorowe, bogate, to dekoracja powinna być neutralna, stanowić dla nich tło i podkreślać urodę dań. Wigilijny czerwony barszcz z uszkami, grzybowa w pięknym brązowym kolorze doskonale będą się prezentować w zwykłych białych talerzach i nie potrzebują ozdobnych naczyń. Tu odrobina błyszczącej tkaniny, kilka cekinów i ozdobne świeczniki będą wystarczającą dekoracją. Doskonale wśród świątecznych dań wyglądają też niewielkie stroiki ze świerkowych gałązek ozdobione kilkoma bombkami i świeczką – trzeba tylko pamiętać, żeby nie były za wysokie, bo wtedy będą utrudniać biesiadnikom rozmowy między sobą. Jeśli na stole nie ma miejsca na dekorację świąteczną, a marzy nam się taki właśnie akcent – można go powiesić nad stołem. Świerkowy wieniec z ozdobami będzie z pewnością niebanalną ozdobą, no i nawiązaniem do dawnych tradycji – nasi przedkowie, Słowianie, w święto Godów, wieszali pod stropem w izbie podłaźniczkę, czyli zdobioną gałąź.

I jeszcze dla przypomnienia porządek stawiania naczyń na stole: talerze ustawiamy jeden na drugim w zależności od tego, ile będzie dań. Widelce do przekąsek, ryb i mięsa układamy z lewej strony talerza, a noże i łyżki do zupy – z prawej. Łyżeczki i widelczyki do deserów powinny leżeć nad talerzami, a kieliszki i szklanki stać nad nożami, po prawej stronie. Kieliszki powinny być dwa: do białego wina, wyższy i nieco smuklejszy, oraz do czerwonego, nieco niższy. Chyba że jest to na przykład wigilia, gdzie w zasadzie powinno się pić przede wszystkim białe wina – wtedy jeden kieliszek wystarczy. Oddzielnie podaje się talerzyki do deserów.

Na stole lub obok niego powinno się też znaleźć miejsce na zestaw ratunkowy: dodatkowe sztućce, gdyby komuś spadły albo zabrakło, dwa, trzy talerze, zestaw serwetek i naczynia na później: talerzyki deserowe, kieliszki do koniaku, dodatkowe kieliszki do wina i szklanki. Wtedy pani lub pan domu będzie mógł znacznie więcej czasu spędzić ze swoimi gośćmi, mając potrzebne przedmioty pod ręką i nie musząc po nie chodzić do kuchni.

el

Boże Narodzenie – informacje komunikacyjne

0
W okresie świąt Bożego Narodzenia wprowadzone zostaną zmiany w transporcie publicznym.

Na liniach autobusowych nr 80, 81 i 84 kursować będą autobusy o większej pojemności, a autobusy linii 98 nie będą wjeżdżać na teren Kampusu UAM Morasko (funkcjonowanie tej linii wrócić 7 stycznia).

W Wigilię, 24 grudnia, komunikacja miejska i podmiejska będzie funkcjonować według sobotniego rozkładu jazdy (w wyjątkiem linii nr 704, 729 i 903, na których obowiązywał będzie roboczy rozkład jazdy). Wprowadzone jednak będą dodatkowe zmiany. Linie tramwajowe dzienne kursować będą do godz. 16:00 – linia nr 16 co 10 minut (od 7:00). Od godz. 16:00 kursować będzie linia nr 201 – do godz. 23:00 co 15 minut, później – według rozkładu jazdy obowiązującego w noce w sobót na niedziele (co 30 minut). Większość autobusów kursować będzie do godz. 16:00. Po tej godzinie – według rozkładu jazdy z sobót na niedziele – kursować będą autobusy linii nocnych nr 232, 233, 234, 235, 237, 238, 239, 243 i 251 co 30 minut oraz 236, 240, 242, 244, 245, 246, 248, 249 i 252 co 60 minut.

25 grudnia, w pierwsze święto Bożego Narodzenia, do godz. 8:00 kursuje komunikacja nocna (ostatni odjazd z Ronda Kaponiera o godz. 8:00). Komunikacja dzienna funkcjonować będzie według świątecznego rozkładu jazdy ze zmianami. Linie tramwajowe nr 6, 7, 8, 9, 10, 13, 14, 16 i 18 kursować będą od godz. 8:00, a od godz. 14:00 będzie można korzystać z tramwajów nr 1, 2, 4, 5, 12, 15 i 17. Z kolei linia tramwajowa nr 11 nie będzie kursować przez cały dzień.

Również część autobusów rozpocznie kursowanie od godz. 8:00 i od 14:00. Przez cały dzień na swoje trasy nie wyjadą linie autobusowe nr 48, 50, 52, 79, 81, 83, 85, 90, 92 i 94.

W drugie święto Bożego Narodzenia, 26 grudnia, komunikacja miejska funkcjonować będzie według świątecznego rozkładu jazdy. Tego dnia nie będzie jeździła linia tramwajowa nr 11 oraz autobusowe: 50 i 81. Niektóre linie nie będą dojeżdżały do przystanków przy centrach handlowych, na kampus Morasko oraz Termy.

Autor: UMP

Bieg Powstania Wielkopolskiego najprawdopodobniej się nie odbędzie

0
– MIR w oparciu o negatywną opinię Policji nie wydał zgody (na organizację biegu – red.) – poinformował Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji, który przy okazji podkreślił, że nie ma gwarancji bezpieczeństwa dla uczestników.

– MIR w oparciu o negatywną opinię Policji nie wydał zgody. Komercyjne wydarzenie organizowane przez grupę prywatnych osób skupionych w stowarzyszeniu jest kompletnie nieprzygotowane. Nie ma gwarancji bezpieczeństwa dla uczestników – poinformował Borowiak.

Zdziwienia zaistniałą sytuacją nie kryją organizatorzy, którzy zaznaczają, że w tym roku są wyjątkowo dobrze przygotowani do przeprowadzenia biegu: – W nawiązaniu do komunikatu rzecznika Wielkopolskiej Policji o negatywnej opinii Policji do zgody na wyłączenie ulic z ruchu dla Biegu Powstania Wielkopolskiego potwierdzamy, że na ten moment faktycznie jest ona negatywna. Do samego końca będziemy jednak walczyć o jej zmianę, bo nie wyobrażamy sobie nie uczczenia okrągłej, 100 rocznicy na biegowo jak robiliśmy to ostatnie 3 lata. Do tegorocznego Biegu Powstania Wielkopolskiego jesteśmy przygotowani najlepiej z dotychczasowych edycji, stąd negatywna opinia Policji jest dla nas dużym zaskoczeniem. Jest ona tym większa, że nasz Bieg został świetnie przyjęty przez Wielkopolskich Biegaczy i entuzjastów historii oraz zadomowił się w obchodach rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego każdego 27 grudnia – tłumaczą organizatorzy.

Następnie uspokajają oni wszystkich uczestników biegu, którzy już zapłacili za start: – W związku z pytaniami biegaczy o ewentualny zwrot opłaty startowej gdyby bieg się nie odbył informujemy, że jest dla nas zupełnie naturalne, iż w takim przypadku opłata zostanie zwrócona. Dlaczego wobec zagrożenia biegu wydajemy pakiety startowe? Bo wierzymy, że także w tym roku biegowo uczcimy rocznicę wybuchu Powstania. Gdybyśmy nie wydawali pakietów bieg nie odbyłby się już z całą pewnością. Do końca będziemy zabiegać o to, aby nasza impreza się odbyła, pracujemy też nad „opcjami awaryjnymi”. Wszystko wyjaśni się w poniedziałek.

W Wigilię większość sklepów będzie otwarta znacznie krócej

0
Większość dużych sieci sklepów będzie w Wigilię otwarta zdecydowanie krócej. Najkrócej z dużych sieci tego dnia będzie czynny Lidl.

Niemiecka sieć zamknie swoje sklepy już o 12:30. Jej największy konkurent – Biedronka będzie miała sklepy otwarte o pół godziny dłużej – do 13. Do tej godziny pracować będą również w Tesco, Carrefour, Auchan i Kauflant. Najdłużej otwarta będzie Żabka. Sklepy działające pod szyldem tej sieci pozostaną otwarte do godziny 14. Ze względu na to, że sama sieć działa na zasadach franczyzy, jest możliwe, że pojedyńcze Żabki będą czynne nawet dłużej.

25 i 26 grudnia duże sieci sklepów będą zamknięte. Wyjątkiem jest tutaj Żabka – poszczególne sklepy tej sieci mogą być czynne.

Policjanci z drogówki przypominają o bezpieczeństwie

0
Zima to niebezpieczny czas dla wszystkich użytkowników dróg. Zmiana aury wymusza zmianę techniki prowadzenia pojazdu – niestety wielu kierowców o tym zapomina. Dlatego policjanci z poznańskiej drogówki apelują o rozwagę i zdrowy rozsądek. Niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze może być przyczyną tragedii.

Kierowanie pojazdem w okresie zimowym wymaga właściwej techniki jazdy, skoncentrowania oraz zachowania szczególnej ostrożności. Bardzo istotnym elementem jest jazda z prędkością dostosowaną do aktualnie istniejących warunków i sytuacji na drodze, zapewniając panowanie nad pojazdem. – Przypominamy także, że kierowcy powinni zmienić opony w pojeździe z „letnich” na „zimowe”, które posiadają odpowiednio dostosowane do tej pory roku parametry techniczne – dodają funkcjonariusze.

Policjanci z poznańskiej drogówki przypominają, że reakcja nawierzchni dróg z opadami atmosferycznymi czy błotem pośniegowym wydłuża drogę hamowania pojazdu, w skrajnych wypadkach kierujący może wpaść w poślizg i nie zapanować nad samochodem. Wyprzedzanie w takich warunkach, wymijanie, wchodzenie w zakręt może być bardzo niebezpieczne. Kierowcy powinni pamiętać o tym, aby poruszać się po jezdni z włączonymi światłami i przestrzegać ograniczeń prędkości, a gdy warunki pogodowe są gorsze, aby zwolnić.

Szczególny apel funkcjonariusze ruchu drogowego kierują również do pieszych, by nie wchodzili bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd. Nawet na przejściu dla pieszych należy się upewnić, czy kierujący zdąży wyhamować. Oczywiście to pieszy ma pierwszeństwo na przejściu, ale tutaj zasada ograniczonego zaufania jak najbardziej ma zastosowanie. Przypominamy, że każdy pieszy, który porusza się po zmierzchu po drodze poza obszarem zabudowanym, musi mieć odblask umieszczony w sposób widoczny dla kierujących.

Autor: KMP

Wigilia Caritas na Międzynarodowych Targach Poznańskich

0
600 litrów barszczu, 400 kg karpia i 450 kg ziemniaków – to wszystko pojawi się na stole podczas największej wigilii w Polsce, która odbędzie się 24 grudnia na Międzynarodowych Targach Poznańskich. W organizowanym przez Caritas wydarzeniu weźmie udział także Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.

Wigilia Caritas zgromadzi ok. 1,3 tys. pod jednym dachem w Poznaniu. Ubodzy, bezdomni i samotni spotkają się przy wigilijnym stole. Dla większość z nich to jedyna szansa na wspólny posiłek wigilijny.

– W ten szczególny czas chcemy, aby każdy mógł usiąść do wigilijnego stołu – mówi ks. Marcin Janecki, dyrektor Caritas Poznań. – Z różnych względów nie wszyscy mogą spędzić ten dzień z bliskim w swoim domu. Naszym pragnieniem jest stworzenie wspólnoty, w której radośnie będziemy przeżywać Boże Narodzenie. Zachęcamy wszystkich do zatroszczenia się o rodziny, samotnych, osoby starsze i bezdomnych, tak aby nikt nie czuł się samotny.

Wigilia Caritas odbędzie się 24 grudnia na MTP w hali nr 2. Drzwi dla gości zostaną otwarte o godz. 10:30. Zaproszenia można było odbierać od 18 grudnia w poznańskich jadłodajniach prowadzonych przez Caritas przy ul. Niegolewskich 23, Taczaka 7/16, Ściegiennego 133, Łąkowej 4. Uwaga: w większości tych miejsc zaproszenia zostały już rozdane. 21 grudnia dostępne były jeszcze w jadłodajni przy ul. Łąkowej.

W przygotowaniach do Wigilii Caritas na różnych etapach prac zaangażowanych jest 1000 wolontariuszy z wielkopolskich szkół. XI LO jest inicjatorem wydarzenia i głównym koordynatorem wolontariatu.

– Cieszymy się, że nasi uczniowie tak chętnie angażują się w pomoc osobom potrzebującym – mówi Elżbieta Szaflińska-Gryń, dyrektor XI LO im. J.W. Zembrzuskich w Poznaniu. – Szacunek dla drugiego człowieka oraz bezinteresowna pomoc są ważnymi wartościami, które chcemy przekazać naszym wychowankom.

Początki Wigilii Caritas w Poznaniu sięgają 2003 roku, kiedy to siostry Albertynki razem z XI LO zorganizowały spotkanie dla osób korzystających na co dzień z prowadzonej przez nie Jadłodajni Caritas. Od 2009 roku spotkanie odbywa się na Targach Poznańskich.

Autor: UMP

Poznańskie Kolędowanie

0
Poznański Chór Chłopięcy po raz dziewiąty już zaprasza wszystkich chętnych na festiwal Poznańskie Kolędowanie. Pierwszy koncert już 26 grudnia.

Poznańskie Kolędowanie to bożonarodzeniowy festiwal muzyczny, podczas którego w poznańskich świątyniach oraz salach koncertowych wystąpią chóry, zespoły wokalne, zespoły folklorystyczne i rozrywkowe.

Szczególnie gorąco zapraszamy na koncert specjalny, podczas którego w Arenie zagoszczą takie gwiazdy, jak Kasia Cerekwicka, Kuba Badach, Kasia Moś oraz Mietek Szcześniak i chór TGD.

Program festiwalu:

26.12.2018
godz. 19:00
Kościół oo. Franciszkanów
ul. Franciszkańska 1
KOLĘDY STAROPOLSKIE
Jacek Kowalski i zespół Monogramista

04.01.2019
godz. 18:30
Kościół pw. św. Mateusza Apostoła i Ewangelisty
os. Orła Białego 1/2
Chór Chłopięcy i Męski Filharmonii Poznańskiej
„Poznańskie Słowiki”
dyr. M. Wieloch

5.01.2019
godz. 19:00
Kościół św. Marcina
ul. Św. Marcin 13
Sołacki Chór Kameralny
​dyr. M. Majchrzak

godz. 19:00
Kościół p.w. Św. Ducha w Antoninku
ul. Jaromira 1
Zespół Tańca Ludowego Staropolanie

godz. 19:30
Kościół pw. św. S. Kostki
ul. Rejtana 8
Poznański Chór Chłopięcy
dyr. J. Sykulski

godz. 20:00
Kościół pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny
os. Bohaterów II Wojny Światowej 88
Chór Męski Arion
​dyr. J. Pawełczak

6.01.2019
godz. 16:00
Kościół św. Rocha
ul. Świętego Rocha 10
Affabre Concinui

godz. 19:00
Kościół św. Wojciecha
Wzgórze św. Wojciecha 1
BeFour (żeński kwartet wokalny)

7.01.2019
godz. 18:00
Ogród Zimowy Wielkopolskiego Centrum Onkologii
ul. Garbary 15
Chór Dziewczęcy Poznańskiej Szkoły Chóralnej Jerzego Kurczewskiego
​dyr. L. Stieler

10.01.2019
godz. 19:45
Kościół oo. Dominikanów
ul. Kościuszki 99
Chór Dziewczęcy Gimnazjum Katedralnego
​dyr. K. Piotrowska-Sobczak

11.01.2019
godz. 19:00
KONCERT SPECJALNY
Hala Widowiskowo-Sportowa Arena
Kolędy Świata: TGD + Kasia Cerekwicka, Kuba Badach, Kasia Moś, Mietek Szcześniak, Małe TGD
Bilety w cenie: 39 zł (strefa E), 59 zł (strefa D), 79 zł (strefa C), 99 zł (strefa B), 129 zł (strefa A)

godz. 19:30
Kościół św. Jana Vianneya
ul. Podlaska 10
Żeński Chór Kameralny Di Nuovo
dyr. D. Wojnowska
oraz
Chór WSJO Canto-Cantare
dyr. J. Sykulska

12.01.2019

godz. 18:45
Kościół Świętej Rodziny
ul. Promienista 131
Chór Hasło
dyr. K. Ciszak

godz. 19:30
Kościół pw. Wniebowstąpienia Pańskiego
os. Wichrowe Wzgórze 130
Chór Dziewczęcy Poznańskiej Szkoły Chóralnej Jerzego Kurczewskiego
dyr. L. Stieler
Chór Dziecięcy Poznańskiej Szkoły Chóralnej Jerzego Kurczewskiego „Kukułeczki”
dyr. S. Raczyńska

13.01.2019
godz. 20:00
Kościół pw. Matki Boskiej Bolesnej
ul. Głogowska 97
Chór Kameralny UAM
dyr. J. Piech-Sławecka

godz. 19:30
Kościół pw. św. Jana Kantego
Grunwaldzka 86​
Zespół Folklorystyczny Wielkopolanie