Strona główna Blog Strona 2040

Poznań Ice Festival: Trwa konkurs główny

0
Wczoraj rywalizowało ze sobą 24 zawodników, dziś – 12 dwuosobowych drużyn tworzy z lodu kilkumetrowej wielkości arcydzieła. Trwa konkurs główny Poznań Ice Festival.

Pogoda zdecydowanie nie sprzyja rzeźbieniu w lodzie. Jest prawie 10 stopni Celsjusza, zdecydowanie za ciepło na takie konkurencje. Ale rzeźbiarze nie poddają się i walczą, choć ich dzieła w tym roku wyjątkowo szybko przestaną istnieć.

Oprócz rzeźbiarzy z Polski w konkursie startują też zawodnicy ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Czech, Ukrainy, Serbii, Iraku, Meksyku, Filipin, Malezji i Hiszpanii. Mają kilkanaście ton lodu i osiem godzin na stworzenie kilkumetrowych rzeźb na dowolny temat.

O godz. 18 na scenie nastąpi ogłoszenie zwycięzców i wręczenie nagród. Natomiast o godz. 19 na poznaniaków i turystów, którzy przyjdą oglądać zmagania rzeźbiarzy, czeka koncert piosenek świątecznych.

el

Poseł Jakub Rutnicki będzie głosował na Jacka Jaśkowiaka. „Bo jest prawdziwym fighterem”

Jeszcze kilka tygodni temu ten poseł z Piły zadeklarował swojej poparcie dla Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Teraz jednak twierdzi, że będzie głosował na Jacka Jaśkowiaka. Dlaczego?

Jakub Rutnicki przede wszystkim zwraca uwagę, że podpisał się pod kandydaturą Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, gdy jeszcze Jacek Jaśkowiak nie zadeklarował swojego startu. gdy prezydent Poznania ogłosił swój start w prawyborach, poseł Rudnicki zdecydował, że go poprze, bo „jest prawdziwym fighterem”. Jako pierwszy z samorządowców poparł Komitet Obrony Demokracji, bo jest politykiem odważnym, który nie boi się stanąć na pierwszej linii i który wygrał już kilka trudnych potyczek. Za tę odwagę poseł Rutnicki go szczególnie ceni.

Ma też nadzieję, że dzięki niestandardowemu podejściu Jacka Jaśkowiaka do jego kampanii wyborczej i do polityki w ogóle zmieni się cała polska polityka, które obecnie jest sztampowa i przewidywalna, a mało kto ma odwagę się wychylić. Dzięki Jackowi Jaśkowiakowi tych odważnych, którzy nie boją się powiedzieć swojego zdania wprost, być może będzie więcej.

Na razie jednak samorządowiec z Poznania nie jest zbytnio rozpoznawalny i mało kto, także w szeregach PO, traktuje go poważnie. Sondaże także nie są przychylne Jackowi Jaśkowiakowi. Jednak poseł Rutnicki jest zdania, że to może nie mieć znaczenia – wystarczy sobie przypomnieć, że zwycięzca ostatnich wyborów prezydenckich miał być, zgodnie z wynikami sondaży, Bronisław Komorowski. A wygrał Andrzej Duda. Świadczy o tym też historia samego Jaśkowiaka – gdy w Poznaniu wystartował w szranki z Ryszardem Grobelnym, nikt nie wróżył mu powodzenia. Jego własna partia, Platforma Obywatelska, oficjalnie poparła go dopiero trzy tygodnie przed wyborami. A jednak wygrał i rządzi do dziś.

To także, zdaniem posła, jest argument przemawiający za wyborem Jacka Jaśkowiaka. Bo w nadchodzącej kampanii właśnie odwaga i odporność na stres będą kluczowe, a nie kultura osobista i błyskotliwość. I Jacek Jaśkowiak potrafi to wytrzymać jak mało kto.

O tym, kto zostanie kandydatem Platformy Obywatelskiej w nadchodzących wyborach prezydenckich, dowiemy się 14 grudnia.

Interia.pl, el

Poznań: Rusza konkurs „Dobry remont” – wybierz najlepiej odnowioną kamienicę!

0
15 zabytkowych i pięknie wyremontowanych kamienic bierze udział w kolejnej edycji konkursu „Dobry Remont”. Która jest najlepsza? Głosowanie potrwa do 15 grudnia.

Organizatorem i pomysłodawcą konkursu jest Stowarzyszenie „Inwestycje dla Poznania”, we współpracy z Urzędem Miasta Poznania, pod patronatem Miejskiego Konserwatora Zabytków.

– Dbałość o kulturowe i historyczne dziedzictwo to jeden z priorytetów – mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. – Bardzo nas cieszy, że troskę o poznańskie zabytki wykazują także prywatni inwestorzy. Takie oddolne działania zasługują na wyróżnienie. Na pewno wpisują się w politykę miasta Poznania. Mam nadzieję, że konkurs odniesie spodziewany skutek i podobnych inicjatyw będzie jak najwięcej.

Pierwsza edycja konkursu „Dobry Remont” odbyła się w 2009 r. Nagrody za najlepiej przeprowadzony renowację przyznawano corocznie – aż do 2014 r. Po 5 latach wrócono do tej idei. Ze względu na dłuższy czas, jaki minął od ostatniej edycji, wybór kandydatów nie ogranicza się jedynie do budynków wyremontowanych w ubiegłym roku, ale obejmuje renowacje z kilku ostatnich lat.

– Kamienice są esencją śródmieścia. Tej substancji zabytkowej jest bardzo dużo – tłumaczy Adam Adamczyk ze Stowarzyszenia Inwestycje dla Poznania, inicjator konkursu. – Nie zawsze jest ona w najlepszym stanie, lecz w ciągu ostatnich lat wiele się w tym zakresie zmieniło. Odnowionych budynków przybywa. Celem inicjatywy „Dobry Remont” jest nagrodzenie inwestorów, którzy podjęli się trudu wyremontowania zabytkowej kamienicy, przy uwzględnieniu wymagań konserwatorskich. Zdajemy sobie sprawę, że jest to trudna i droga inwestycja.

Bowiem nad remontem obiektu zabytkowego czuwa Miejski Konserwator Zabytków, z którym trzeba ustalać zakres remontu i wprowadzanych zmian. To niestety sprawia też, że remont bywa droższy niż budynku, który nie wymaga specjalnie konstruowanych okien czy drzwi. Trudno więc nie zgodzić się z opinią Adama Adamczyka, że takich przedsiębiorców tym bardziej należy nagradzać.

– Zależy nam na promowaniu dobrych praktyk. Inwestorzy wytypowani do udziału w konkursie chronią dziedzictwo kulturowe i historyczne Poznania – wyjaśnia Joanna Bielawska-Pałczyńska, Miejska Konserwator Zabytków. – Konkurs promuje podejście kompleksowego dbania o zabytki. Z jednej strony pozwala docenić wysiłek, włożony w przywrócenie zabytkom dawnej świetności, z drugiej zachęca innych do podjęcia działań w celu ratowania naszego wspólnego dziedzictwa.

Głosowanie, w formie sondy, potrwa do 15 grudnia (do godz. 23.59). Każda osoba ma do do dyspozycji 1 głos. Można go oddać za pośrednictwem strony internetowej. Tam też można zobaczyć zdjęcia wszystkich „kandydatów”. Uprawnieni do udziału w głosowaniu są osoby pełnoletnie, a  niepełnoletnie za przyzwoleniem dorosłego opiekuna.

Zwycięski obiekt zostanie wyróżniony tabliczką z nazwą konkursu oraz wskazaniem „Niech świeci przykładem” – tak, aby każdy mógł zobaczyć wzór dobrych praktyk.

UMP, el

Parlament Europejski chce, by przemoc wobec kobiet znalazła się na liście przestępstw UE

0
Posłowie i posłanki PE przyjęli rezolucję wzywającą Radę do zakończenia procesu ratyfikacji przez UE Konwencji Stambulskiej w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet.

Według badania przeprowadzonego przez Agencję Praw Podstawowych w 2014 roku, co trzecia kobieta w UE doświadczyła przemocy fizycznej lub seksualnej od 15 roku życia. 55% kobiet doświadczyło co najmniej jednej formy molestowania seksualnego (11% padło ofiarą molestowania w sieci). Jedna na dwadzieścia osób została zgwałcona. Niestety, prawdziwej skali przemocy domowej nadal nie znamy, bo wiele ofiar jej nie zgłasza.

– Minęło prawie 20 lat XXI wieku, a my wciąż jesteśmy w sytuacji, w której przemoc ze względu na płeć i przemoc w rodzinie są codziennym doświadczeniem wielu kobiet w UE – powiedziała dr Sylwia Spurek podczas wystąpienia na posiedzeniu plenarnym Parlamentu Europejskiego. – Ratyfikacja Konwencji Stambulskiej przez UE opóźnia się od jakiegoś czasu m.in. z powodu spiskowej teorii na temat tzw. „ideologii gender”, którą konserwatyści cynicznie wykorzystują w celu zastraszenia opinii publicznej.

Konwencja Stambulska to pierwszy prawnie wiążący międzynarodowy instrument zapobiegania przemocy związanej z płcią. Ustanawia ona kompleksowe ramy oraz środki wspierania ofiar i karania sprawców.

– Jako postępowi politycy i polityczki musimy powiedzieć jasno: nie ma czegoś takiego jak „ideologia gender”.- mówi dr Sylwia Spurek. – Uzasadnienie braku działań mających na celu zapobieganie i zwalczanie przemocy fałszywym dyskursem, jest nie do przyjęcia. Przemoc ze względu na płeć lub przemoc w rodzinie są rażącym naruszeniem praw człowieka i musimy zrobić wszystko, by powstrzymać to zjawisko. Czas, by UE przejęła wiodącą rolę w pełnym wdrażaniu praw kobiet. Czas zacząć działać teraz.

PE, el

Jadwiga Emilewicz: „Rok 2019 zakończymy wzrostem PKB na mocną „czwórkę”

0
Minister rozwoju oceniła tak polską gospodarkę podczas sobotniego wykładu, który wygłosiła w Instytucie Wolności. Jej zdaniem to zasługa polskich firm, które inwestują w rozwój, badania i eksport.

Jak podaje Polska Agencja Prasowa, minister przypomniała, że w 2018 roku Polska osiągnęła rekordowy wzrost PKB na poziomie 5,1 proc. W tym roku już nie jest tak rekordowo, ale nadal to wzrost PKB na mocną „czwórkę”. gdyby ktoś miał wątpliwości, minister przypomniała wyniki Niemiec, gdzie wzrost PKB jest na poziomie 0,7–0,8 proc. jej zdaniem Polska powinna utrzymać wzrost wyższy o 2 albo 3 punkty procentowe niż w krajach strefy euro.

Minister podkreśliła też znaczenie kapitału ludzkiego, który w przypadku Polski jest znacznie więcej wart niż pieniądze, ponieważ polscy specjaliści są niezwykle kreatywni i pracowici, a dzięki temu tworzą rozwiązania, które są unikalne i zadziwiają nawet najbardziej doświadczonych fachowców w branży.

el

Poznań: Kobiety w Powstaniu Wielkopolskim

0
Sukces Powstania Wielkopolskiego miał nie tylko ojców, ale miał także matki, o których mówi się znacznie mniej. Ten brak postanowił nadrobić marszałek Marek Woźniak, otwierając wystawę „Kobiety w Powstaniu Wielkopolskim”.

O kobietach historia rzadko wspomina przy okazji wielkich zrywów powstańczych, skupiając się na męskich bohaterach walk i czynach bitewnych. One znacznie rzadziej chodziły na barykady i układały plany bitew niż mężczyźni. Ale z drugiej strony to one zapewniały całe zaplecze zaopatrzeniowe, medyczne i psychiczne, dzięki któremu pójście na barykady i zwyciężanie było w ogóle możliwe.

To kobiety organizowały i tworzyły zaplecze sanitarno-medyczne, organizowały i obsługiwały kuchnie polowe, tworzyły pocztę polową, odpowiadały za łączność jako telegrafistki na pocztach i dworcach kolejowych. A gdy zaistniała taka potrzeba – stawały do boju na równi z mężczyznami.

– Podczas zorganizowanej w maju w urzędzie marszałkowskim konferencji „Nie tylko z bronią w ręku”, która była poświęcona ogromnej roli, jaką kobiety odegrały w Powstaniu Wielkopolskim podkreślałem, że nadszedł czas, aby zacząć wzbogacać oficjalną narrację na temat tego wydarzenia i uwzględniać udział kobiet w jego sukcesie – mówił Marek Woźniak, Marszałek Województwa Wielkopolskiego. – Dlatego tegoroczna wystawa przy wejściu do budynku urzędu marszałkowskiego jest poświęcona w całości działalności kobiet – bohaterek Powstania Wielkopolskiego. W ten symboliczny sposób chcemy oddać im hołd.

Na zdjęciach zobaczymy żeńską drużynę skautową. Przypomnijmy, że to skautki w czasie zajęć polowych były szkolone w zakresie służby wywiadowczej, kurierskiej, łączności i sanitarno-opiekuńczej. Współpracowały z młodymi spiskowcami z organizacji UNIA, m.in. śledząc tajnych policjantów przez cały okres bezpośrednio poprzedzający powstanie.

Zobaczymy także Bogusławę Zagórską („siostrę Bogdę”) – pielęgniarkę, która na wieść o wybuchu powstania zdecydowała się poświęcić opiece nad rannymi jako starsza pielęgniarka. Galerię dopełniają Izabela Drwęska – organizatorka kobiecej służby medycznej i sanitarnej w Poznaniu, podczas powstania twórczyni kobiecego oddziału Polskiego Czerwonego Krzyża i jego przewodnicząca oraz fotografia sióstr wraz z podopiecznymi szpitala w Miejskiej Górce.

UMWW, el

Międzychód: Śmiertelny wypadek na Piłsudskiego

0
74-letnia mieszkanka Międzychodu została potrącona wczoraj na przejściu dla pieszych przy ulicy Piłsudskiego. Niestety, nie przeżyła.

Kobieta w wypadku doznała obrażeń kończyn oraz głowy i została przewieziona do szpitala. Niestety, obrażenia okazały się na tyle poważne, że zmarła. Kierowca, 70-letni mieszkaniec gminy Międzychód, w trakcie zdarzenia był trzeźwy. Postępowanie pod nadzorem prokuratora rejonowego w Szamotułach prowadzą śledczy z Międzychodu.

Policja apeluje do wszystkich uczestników ruchu drogowego o ostrożność. Kierowców prosi o baczniejsze zwracanie uwagi na pobocza i okolice przejść dla pieszych, szczególnie gdy zapada zmrok i pada deszcz. Natomiast pieszych – by zadbali o to, by być widocznym dla kierowców, żeby nosili elementy odblaskowe, które zwiększą ich bezpieczeństwo na drodze. W strugach deszczu i ciemnych ubraniach są niewidoczni dla kierowców.

KPP Międzychód, el

Sondaż zaufania do polityków: debiut Jacka Jaśkowiaka

0
W sondażu zaufania do polityków na pierwszym miejscu jest prezydent Andrzej Duda, na drugim – premier Mateusz Morawiecki. Sondaż odnotował też trzech debiutantów: Szymona Hołownię, Tomasza Grodzkiego i Jacka Jaśkowiaka.

Sondaż zrealizował IBRIS dla portalu Onet.pl. Wynika z niego, że prezydentowi Dudzie zdecydowanie ufa 28,8 proc. badanych, raczej ufa 17,9 proc., raczej nie ufa mu 10,2 proc., zdecydowanie nie ufa 27,4 proc., a 14,9 proc. jest obojętnych.

22,6 proc. badanych zdecydowanie ufa, a 20,7 proc. ufa premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. Obojętny jest 14,7 proc. badanych, 9,5 proc. raczej mu nie ufa, a 30,5 proc. zdecydowanie mu nie ufa. 2 proc. badanych natomiast nie zna Mateusza Morawieckiego.

Na trzecim miejscu znalazła się Małgorzata Kidawa-Błońska, której ufa zdecydowanie 20 proc. badanych, ufa – 15,9 proc, 16,6 proc. raczej jej nie ufa, a 15,7 proc. – zdecydowanie nie ufa. Obojętnych jest 19,7 proc., a nie zna jej 12.1 proc. To spadek w stosunku do wyników z listopada – pozytywnych odpowiedzi jest o 4,7 proc. mniej niż miesiąc temu.

Jarosław Kaczyński, który uplasował się na następnej pozycji, ma zaufanie 34,2 proc. badanych, a zdecydowanie nie ufa mu aż 41, 9 proc. respondentów. On również odnotował spadek, i to spory: w porównaniu z listopadem liczba odpowiedzi pozytywnych spadła o 4,4 proc., a o 1,1 proc. wzrosła liczba odpowiedzi negatywnych.

Spadek zaliczył także Zbigniew Ziobro: liczba odpowiedzi pozytywnych spadła o 6,6 proc.w stosunku do wyników z listopada i wyniosła 26,2 proc. Zdecydowanie ufa mu 15,6 proc., a zdecydowanie nie ufa 39,9 proc. badanych.

Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi ufa 32,2 proc. badanych, podczas gdy w listopadzie było to 36 proc. Zdecydowane zaufanie deklaruje 12,4 proc. badanych. Co prawda liczba odpowiedzi pozytywnych spadła o 3,8 proc. , ale za to spadła też aż o 4,8 liczba odpowiedzi negatywnych.

Donaldowi Tuskowi ufa 31,4 proc. Polaków – ale nie ufa aż 40,6 proc. pytanych. Tu odpowiedzi negatywnych przybyło o 1,3 proc., a ubyło pozytywnych o 4,2 proc.

Notowania z 21,8 do 21,4 proc. wzrosły dla Roberta Biedronia, ma on jednak o 5,2 proc mniej odpowiedzi pozytywnych w porównaniu z listopadem. Adrian Zandberg ma takich odpowiedzi tylko o 1,4 proc. mniej, w dodatku może się pochwalić wyjątkowo dużym spadkiem liczby negatywnych odpowiedzi – aż 12,3 proc.

Debiutanci w rankingu to Szymon Hołownia, Tomasz Grodzki i Jacek Jaśkowiak. Największym zaufaniem cieszy się tu Szymon Hołownia – ufa mu 20,2 proc. badanych, 8,1 proc. zdecydowanie ufa – a 7,2 zdecydowanie nie ufa. 20,3 proc. jest obojętnych wobec Hołowni, a aż 46,1 proc. go nie zna.

Tomasza Grodzkiego nie zna 48,7 proc. pytanych, natomiast ufa mu 13,2 proc., a zdecydowanie ufa 6,7 proc. pytanych. Jacka Jaśkowiaka nie zna aż 54,9 proc. badanych, a ufa mu 13,9 proc. respondentów. Zdecydowanie mu ufa zaledwie 5 proc. pytanych.

Badanie zrealizowano w dniach 6-7 grudnia b.r. metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI).

Onet.pl, el

Gostyń: Policjanci zatrzymali włamywacza

0
Papierosy, tytoń i alkohol o wartości 6 tys. zł – wszystko to ukradł 41-letni włamywacz w markecie w Pogorzeli. Złodzieja zatrzymali kryminalni z Gostynia.

Do przestępstwa doszło w nocy 9 września. Włamywacz wszedł do sklepu rozbijając szybę w oknie, a następnie ukradł papierosy, tytoń i alkohol różnych marek. Powstałe straty zostały wycenione na ponad 6 tys. złotych.

Śledczy z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu, którzy zajęli się sprawą, przyjęli kilka możliwych wersji zdarzenia. Sprawdzali i analizowali każdą informację. Z biegiem czasu grono osób podejrzewanych o włamanie zawęziło się do dwóch mężczyzn. Jednym z nich był 41-letni mieszkaniec Legnicy, którego kryminalni wytypowali jako potencjalnego włamywacza. Jak się okazało przypuszczenia policjantów były trafne.

Zebrany przez policjantów materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zarzutu kradzieży z włamaniem 41-latkowi. Podczas przesłuchania mężczyzna przyznał się do winy. Teraz za swoje postępowanie odpowie przed wymiarem sprawiedliwości. Grozi mu kara więzienia od roku do lat 10.

KWP, el

Poznań: Nowi policjanci w zespole. Na czterech łapach

0
Mają doskonały węch, są zdyscyplinowane i szybko się uczą. Huzar i Rati to nowi funkcjonariusze w Plutonie Przewodników Psów Służbowych Oddziału Prewencji Policji w Poznaniu.

Psiaki różni nie tylko rasa, ale przede wszystkim usposobienie. Pomimo że są całkowicie inni, po zakończeniu szkolenia w kategorii patrolowej, razem z policjantami będą strzec bezpieczeństwa na terenie Wielkopolski.

Pluton Przewodników Psów Służbowych Oddziału Prewencji Policji w Poznaniu od miesiąca ma dwa nowe czworonogi. Psiaki są w trakcie szkolenia w kategorii patrolowej, które odbywa się pod nadzorem Zakładu Kynologii Policyjnej Centrum Szkolenia Policji z siedzibą w Sułkowicach. Przed przystąpieniem do szkolenia psy przeszły wstępne postępowanie kwalifikacyjne, gdyż nie każdy pies z uwagi na swoją naturę i usposobienie nadaje się do służby w Policji.

Huzar to 11 miesięczny owczarek holenderski. Jego przewodnik asp. sztab Kamil Buraczyński pracuje z nim od miesiąca. A jest to nie lada wyzwanie, bo Huzar to wulkan energii. Jest bardzo szybki, skoczny i odważny. To pierwszy pies tej rasy w poznańskim plutonie. Huzar to prawdziwy łasuch, uwielbia przekąski. Drugi pies jest trochę starszy – Rati ma 1,5 roku. Jego przewodnik asp. sztab. Krystian Macuda przyznaje, że jego nowy owczarek niemiecki bardzo szybko się uczy. To pies ekspresyjny, który uwielbia zabawy z aportem.

Obecnie w Oddziale Prewencji Policji w Poznaniu wspólnie z policjantami – przewodnikami służy 17 czworonogów. Psy patrolowe pomagają policjantom w zapewnianiu ładu i porządku publicznego, głównie w trakcie imprez masowych. Kurs Huzara i Ratiego zakończy się w lutym 2020 roku atestem, który potwierdzi ich przydatność do służby. Wówczas razem z pozostałymi psami służbowymi będą strzec bezpieczeństwa na terenie Wielkopolski.

KWP, el

Poznań: W centrum nie kursowały tramwaje

0
Z powodu braku napięcia w sieci w niedzielny poranek nie kursowały tramwaje na trasie od Fredry do placu Wielkopolskiego. Awaria trwała ponad pół godziny.

MPK otrzymało zgłoszenie od motorniczego, że nie może wyjechać z placu Wielkopolskiego, o godzinie 5.46. Na miejsce natychmiast udało się pogotowie techniczne, które stwierdziło, że powodem jest brak napięcia w sieci.

Usuwanie awarii trwało nieco ponad pół godziny i już przed 6.30 tramwaje wróciły na swoje trasy.

MPK, el

Międzychód: Wysyp kierowców jadących na podwójnym gazie

0
Dwóch pijanych kierowców w Sierakowie i jeden w Międzychodzie – to efekt pracy międzychodzkich i sierakowskich policjantów w ciągu zaledwie dwóch dni.

Dwóch pijanych kierowców zatrzymali sierakowscy policjanci. Z czwartku na piątek (5/6.12) o godz. 0.35 na ulicy Poznańskiej został zatrzymany kierowca Audi. Badanie wykazało u niego 0,66 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, a z soboty na niedzielę (7/8.12) o godz.0.50 za sterami Volkswagena siedziała 44 letnia kobieta. Jej badanie alkomatem wykazało 0,82 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. W obu przypadkach policjanci zatrzymali prawa jazdy.

Natomiast w piątek o godz. 19.15 na ulicy Czynu 600 Lecia w Międzychodzie kierowca samochodu osobowego marki Mitsubishi włączając się do ruchu potrącił prawidłowo jadącego rowerzystę. Kierujący jednośladem doznał ogólnych potłuczeń, jednak trafił do szpitala na badania. Kierowca auta, 35 latek był pijany w trakcie zdarzenia. Badanie wykazało 0,52 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

– Każdy, kto wsiada za kierownicę pod wpływem alkoholu łamie prawo, a do tego stwarza ogromne zagrożenie dla innych użytkowników dróg – przypominają międzychodzcy policjanci. – Nietrzeźwi kierowcy narażają innych na niebezpieczeństwo i muszą liczyć się z poważnymi konsekwencjami swojego zachowania.

KPP Międzychód, el

Poznań: Zatrucie Warty – czy kiedykolwiek winni zostaną ukarani?

0
Do gigantycznego zatrucia Warty doszło w 2015 roku. Wyłowiono z niej wtedy ponad 3 tony śniętych ryb, a znacznie więcej zginęło. Ale do dziś winni tego przestępstwa nie zostali ukarani. Dlaczego?

Kulisy sprawy odsłania „Głos Wielkopolski” i każdy kolejny odcinek rozwoju dochodzenia jest bardziej zdumiewający od poprzedniego. Informowaliśmy już o tym, że dla pracowników firmy Bros, od początku podejrzewanej o wylanie do rzeki transfluryny, toksycznej substancji, która zabiła ryby, zatrzymanie przez policję nie było żadną tajemnicą – wiedzieli o tym kilka dni wcześniej. Ostrzegł ich szef. W tej sprawie – przecieku informacji – toczyło się odrębne dochodzenie.

Pracowników o zatrzymaniu powiadomił szef firmy, by przygotowali zeznania i zbyt dużo nie powiedzieli śledczym. Jednak mimo niechęci do zeznań śledczym udało się całkiem sporo ustalić. Na przykład to, że do magazynów firmy Bros przed weekendem przywożono pełne pojemniki z nieznanymi substancjami, a po weekendzie były już puste. Taka sytuacja miała miejsce w październiku 2015 roku. gdy jeden z pracowników przyszedł do pracy 26 października, część pojemników była już pusta. Gdzie się podziała zawartość?

Śledczy nie mieli wątpliwości, że trafiła tam, gdzie transfluryna: do studzienki kanalizacyjnej znajdującej się na terenie firmy. Pracownicy podczas śledztwa przyznali, że w firmie po cichu mówiło się o tym. Mówiono nawet, kto wlał transflurynę do studzienki – mieli to zrobić panowie M., ojciec i syn, zaufani ludzie prezesa.

Jednak firma Bros oczywiście wszystkiemu zaprzeczyła. Z zeznań wycofali się też pracownicy, twierdząc, że zmuszano ich do pogrążania firmy. Anonimowy informator „Głos Wielkopolskiego” twierdził również, że miała zostać zatrzymana i zeznawać Izabela H., która pełniła w firmie kierowniczą funkcję. Jednak bardzo się bała zatrzymania i powiedziała swoim szefom, że wtedy wszystko powie o wylewaniu toksycznych substancji do Warty. Gdy więc przyjechała po nią policja, – nie było jej w domu. Wywieziono ją w bezpieczne miejsce. Zgłosiła się sama na policję w kwietniu 2016 roku, gdy zorientowała się, że inni pracownicy Brosa przesłuchiwani w tej sprawie zostali zwolnieni. Ale odmówiła składania zeznań.

Potem było jeszcze dziwniej: prokuratura wycofała zarzuty wobec czterech pracowników firmy Bros, bo uznała, że za wszystko odpowiada Piotr M., szef firmy. Akt oskarżenia przeciwko Piotrowi M. wpłynął do sądu, ale proces się nie rozpoczął, bo sędzia Jan Kozaczuk uznał, że akt oskarżenia zawiera braki i zwrócił go śledczym.

Prokuratura powinna złożyć zażalenie na tę decyzję do sądu wyższej instancji – ale się z tym spóźniła. I zgodnie z prawem musiała ponownie rozpocząć śledztwo od początku. Kiedy więc rozpocznie się proces? Przy tak nieoczekiwanych zwrotach akcji nikt chyba nie jest w stanie tego powiedzieć. I to jest chyba najbardziej przerażające w tej sprawie: doszło do największej w historii katastrofy ekologicznej w Poznaniu, zginęło wiele ryb, mogli przecież zginąć także ludzie, minęło prawie 5 lat od zdarzenia – i nadal nie wiadomo nawet kiedy rozpocznie się proces. Nie mówiąc już o skazaniu winnych.

Głos Wielkopolski, el

Poznań: Kofeina a zdrowie – naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego zbadają, jak to działa

0
Kofeina to jeden z najstarszych środków pobudzających jakie zna ludzkość. Spożywają ją dorośli, dzieci, sportowcy i zmęczeni ludzie. Ale czy wiemy jak wpływa na nasze zdrowie i czy na każdego działa tak samo? Grupa naukowców z Instytutu Żywienia Człowieka i Dietetyki Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu postanowiła to zbadać.

Najpopularniejszym źródłem kofeiny jest kawa i herbata, a wśród dzieci napoje gazowane i słodycze zawierające ziarno kakaowca. Bezpieczna dawka kofeiny z wszystkich źródeł wynosi 400mg/dzień, a dla kobiet w ciąży 200mg/dzień. Jednak przeciętny człowiek może spożywać jej nawet do kilku razy więcej niż zalecana maksymalna ilość.

Wiadomo, że niektórzy należą do grupy osób wolniej metabolizujących kofeinę, co może zwiększać u nich ryzyko wystąpienia zawału serca. Dlatego osoby będące wolno metabolizującymi kofeinę nie powinny spożywać więcej niż 100mg kofeiny/dzień ze wszystkich źródeł.

Dzięki analizie DNA możemy stwierdzić, kto znajduje się w grupie podwyższonego ryzyka i odpowiednio kształtować tworzone zalecenia żywieniowe. Żywienie oparte o informacje dotyczące genotypu są najwyższym stopniem spersonalizowania zaleceń żywieniowych. Ten stopień personalizacji jest coraz popularniejszy na naszym rynku. Jednak jest to bardzo drogie i wymaga specjalistycznego wyposażenia i niezbędnej wiedzy. Nie wiadomo też, na ile włączenie takiej informacji podnosi świadomość żywieniową i zmianę zachowań konsumenta.

W związku z tym grupa naukowców z Instytutu Żywienia Człowieka i Dietetyki Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu postanowiła przeprowadzić badania, których celem jest ocena takiego wpływu spersonalizowanej diety żywieniowej.

Zespół poszukuje obecnie chętnych do wzięcia udziału badaniach. Udział w projekcie niesie dla
ochotników szereg korzyści. Po pierwsze oceniony zostanie poziom spożycia kofeiny. Na koniec projektu wszyscy uczestnicy dostaną informacje na temat swojego genu odpowiedzialnego za metabolizm kofeiny. Dodatkowo zostanie oceniony skład ciała z dokładną ocenę zawartości tłuszczowej oraz beztłuszczowej masy ciała. W próbkach krwi zostanie oznaczony m.in. tzw. profil lipidowy, poziom glukozy, insuliny. W badaniach zostanie też wykorzystana aplikacja, która pozwoli na ocenę spożycia kofeiny wśród badanych uczestników.

Projekt jest nowatorski pod względem zarówno kompleksowego podejścia do oceny spożycia kofeiny wśród polskiej populacji zdrowych dorosłych, jak również pod kątem sprawdzenia
sensowności wykorzystania nowoczesnej, drogiej technologii w doradztwie żywieniowym.

Badania te realizowane są w zespole prof. UPP. dr hab. Agaty Chmurzyńskiej, a główna osobą
odpowiedzialną za realizację projektu jest doktorantka Instytutu Żywienia Człowieka i Dietetyki i mgr
dietetyki – Ewa Bulczak. Kto chciałby się zgłosić do badań – cały czas może to zreobić. Wystarczy być w przedziale wiekowym 18-60 lat i być otwartym na naukę..

Chętni mogą się zgłaszać wysyłając maila na adres [email protected], dzwoniąc na
numer 510 084 082 lub przez facebooka kofeinaazdrowie.

 

UP, el

Poznań: Mikołajki w Teatrze Polskim

0
„Muzykołajki, smyki dla smyków” – tak nazywa się spotkanie dla młodych widzów i melomanów, na które zaprasza o 15.00 Teatr Polski. I będzie to naprawdę wyjątkowe spotkanie z muzyką i teatrem.

– Nie chowajcie idealnie wypastowanych dla Mikołaja bucików! Wykorzystajcie ich blask i załóżcie je na niedzielny, popołudniowy koncert! W programie znajdziemy zimowe utwory przyjazne dla młodego, kształcącego się ucha – namawia Jacek Muszkieta, specjalista do spraw artystycznych Teatru Polskiego w Poznaniu. – Nie będzie to zwyczajny mikołajkowy występ. Tym razem nauczymy się słuchać muzyki wszystkimi zmysłami, użyjemy naszej wyobraźni, a może też… wiedzy matematycznej!

Muzyczny prezent dla najmłodszych melomanów z okazji Mikołajek przygotowała Orkiestra Antraktowa Teatru Polskiego w Poznaniu pod batutą Adama Domurata. Uczestnik wydarzenia otrzyma książeczkę „Elementarz Koncertowy”, która pozwoli na samodzielnie kontynuowanie muzycznych przygód w domu. Za wyjątkową animację koncertu będzie odpowiadać autorka elementarza Ewelina Chatłas.

„Muzykołajki, smyki dla smyków. Koncert Orkiestry Antraktowej Teatru Polskiego w Poznaniu” rozpoczną się 8 grudnia o godzinie 15.00. Cena biletu: 15 zł.

Po koncercie Teatr Polski zaprasza na godz. 17.00 na spektakl „27 grudnia” w reż. Jakuba Skrzywanka – uniwersalną baśń dla młodzieży związaną z Powstaniem Wielkopolskim. Opierając się na realnych dokumentach i archiwach dotyczących grudniowego buntu, zastanowimy się: czym jest wspólnota, jak wpływa na nią strach, jak ważne jest poczucie bezpieczeństwa, ale też czym są wzajemna uczciwość i odpowiedzialność?

Spektaklowi towarzyszyć będzie „Dziecięce atelier. Twórcze i radosne zabawy teatralne”. To projekt przedstawień skierowany do rodziców z dziećmi. W czasie gdy rodzice oglądają spektakl, dzieci przebywają pod opieką animatorów i biorą udział w bezpłatnych warsztatach: tworzą scenki teatralne z wcześniej przygotowanych kukiełek oraz biorą udział w zabawach ruchowych, słowno-muzycznych oraz plastycznych. Zajęcia zachęcają dzieci do bezpośredniego kontaktu ze światem teatru, pozwalają na zapoznanie się z różnymi zagadnieniami i pojęciami oraz rozwijają ich wyobraźnię. Warsztaty przeznaczona są dla dzieci w wieku 5–10 lat.

Bilet na przedstawienie upoważnia do odebrania w kasie teatru bezpłatnej wejściówki. Na warsztaty zapraszamy 15 minut przed rozpoczęciem spektaklu. Bilety na spektakl w cenie 30 zł.

Teatr Polski, el

Poznań: Ponad 300 mln zł dla UAM

0
Nawet 345 mln zł przez najbliższe siedem lat otrzyma Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu dzięki temu, że został laureatem pierwszego konkursu w ramach programu „Inicjatywa Doskonałości – Uczelnia Badawcza”.

Uczelnia przeznaczy te środki m.in. na stworzenie systemowego wsparcia dla najlepszych naukowców i zespołów badawczych, a także narzędzia wsparcia w aplikowaniu w międzynarodowych konkursach grantowych.

– Konkurs pozwolił na wyłonienie grupy uczelni, które – realizując swoje śmiałe programy reform – będą dążyć do osiągnięcia statusu uczelni badawczej – powiedział Jarosław Gowin. – Nie bez przyczyny mówię o „dążeniu”. Chyba wszyscy się tu zgodzimy, że obecnie czołowe polskie uczelnie dopiero do tego miana aspirują. Natomiast, głęboko w to wierzę, w perspektywie najbliższych 7 lat, może dekady, pojawią się w Polsce rozpoznawalne w świecie uniwersytety badawcze, które będą skutecznie konkurować o największe talenty z najlepszymi uczelniami europejskimi .

Istotną pomocą w tym dążeniu będzie podniesienie finansowania – każda z uczelni wyłonionych w konkursie otrzyma przez 7 lat 10% zwiększenie subwencji. Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w tym czasie może otrzymać nawet 345 mln złotych. Warunkiem będzie jednak pomyślne przejście ewaluacji śródokresowej.

– Mocną stroną Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza zawsze była znakomita kadra naukowa. Jako uczelnia badawcza będziemy dysponować większymi środkami, co pozwoli jeszcze ściślej powiązać kształcenie z badaniami prowadzonymi przez naukowców. Mam nadzieję, że taka perspektywa przyciągnie do nas zdolnych, młodych ludzi chcących zająć się pracą naukową – mówił rektor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, prof. Andrzej Lesicki. – Zwycięstwo w konkursie i zdobycie tytułu uczelni badawczej to potwierdzenie, że UAM należy do największych i najlepszych uczelni w naszym kraju. Złożony przez uczelnię wniosek aplikacyjny liczył ponad 200 stron. Zawarto w nim wiele informacji o kondycji naukowej uniwersytetu, analizę SWOT oraz precyzyjnie opisany plan działań, które UAM chce podjąć, jako uczelnia badawcza. Cieszymy się, że międzynarodowe grono ekspertów doceniło wartość tego projektu. To sukces godny obchodzonego niedawno jubileuszu 100-lecia Uniwersytetu Poznańskiego. To szczególny rok dla naszej Alma Mater; jesteśmy nie tylko uczelnią badawczą, ale także uzyskaliśmy status uczelni europejskiej.

– Uczelnia badawcza to nie tylko zaszczytny tytuł, lecz przede wszystkim szereg wyzwań i zobowiązań oraz dodatkowe środki finansowe na realizację zadań, wyraźnie zorientowanych na rozwój badań naukowych oraz ich umiędzynarodowienie – mówił prorektor, prof. Ryszard Naskręcki. Przypomniał także, że ważnym kierunkiem naszego rozwoju będzie także nowoczesna szkoła doktorska oraz kształcenie „poprzez badania naukowe”.

– Przedstawiony przez nas strategiczny plan rozwoju UAM jako uczelni badawczej uznano za bardzo ambitny, ale przede wszystkim za wiarygodny, bo oparty na rzetelnej analizie naszych silnych i słabych stron. Eksperci docenili nie tylko rzetelność naszych analiz, ale także prorozwojową strategię – podkreśla prorektor prof. Beata Mikołajczyk.

W zwycięskim wniosku UAM zidentyfikowano pięć Priorytetowych Obszarów Badawczych, których oryginalne nazwy wynikają z nazw dyscyplin wg klasyfikacji ASJC.

Taka struktura Priorytetowych Obszarów Badawczych najlepiej oddaje obecny potencjał UAM, przede wszystkim w kontekście ich większego umiędzynarodowienia, a w konsekwencji ich szybszego rozwoju naukowego.

Oto one:
POB01 – Agricultural and Biological Science; Earth and Planetary Sciences
Nauki biologiczne i nauki o Ziemi
POB02 – Biochemistry, Genetics and Molecular Biology
Biochemia, Genetyka i biologia molekularna
POB03 – Chemistry; Materials Science
Chemia, Nauka o materiałach
POB04 – Mathematics; Physics & Astronomy; Computer Science
Matematyka, Fizyka i Astronomia, Informatyka
POB05 – Arts & Humanities; Social Science
Humanistyka i Nauki Społeczne

UAM, el, Fot. Przemysław Stanula

Poznań Ice Festival: jest pierwszy zwycięzca!

0
Ross Baisas z Kanady okazał się najlepszym i najszybszym zawodnikiem pierwszego dnia Poznań Ice Festival. Zwyciężył w konkurencji Speed Ice Carving.

Speed Ice Carving to najbardziej widowiskowa konkurencja festiwalu. Rywalizujący pojedynczo rzeźbiarze mają kilkadziesiąt minut i identyczne bryły lodu do dyspozycji na odtworzenie konkursowego wzoru.

Jutro natomiast dzień konkursu głównego festiwalu. 12 dwuosobowych zespołów będzie miało cały dzień na to, by stworzyć kilkumetrowe lodowe rzeźby. Każdy będzie miał do dyspozycji kilka ton lodu, a tematy są dowolne.

el

Trzy ofiary śmiertelne na wielkopolskich drogach. W ciągu jednego dnia!

Jedna ofiara śmiertelna i trzy osoby ranne na drogach powiatu kościańskiego. Jedna ofiara śmiertelna w Gnieźnie i piesza, która zginęła pod kołami samochodu w Poznaniu, na Głogowskiej. Dziś był czarny dzień na wielkopolskich drogach.

Z samego rana w Poznaniu samochód potrącił pieszą, która przechodziła przez ulicę Głogowską. Kobiety niestety nie udało się uratować.

Kolejny poważny wypadek miał miejsce na drodze wojewódzkiej nr 432 między Jerką i Krzywiniem w powiecie kościańskim. Seat kierowany przez 61-letniego mieszkańca powiatu kościańskiego najprawdopodobniej wpadł w poślizg na mokrej nawierzchni. Kierowca stracił panowanie nad pojazdem, zjechał do rowu i uderzył w drzewo. Zginął na miejscu.

W Głuchowie natomiast trzy osoby zostały ranne w wypadku na DK5. Gdy kierowca hondy postanowił zawrócić przed rondem, zrobił to tak nieumiejętnie, że zderzył się z jadącym w przeciwnym kierunku fordem. Z kolei ford uderzył w volkswagena. Tu na szczęście nikt nie zginął, ale trzy osoby zostały ranne i zostały przewiezione do szpitala.

Także na DK5, między Gołuchowem a Piotrowem, wóz strażacki jadący na sygnale uderzył w tył jadącego przed nim jaguara, a ten z kolei uderzył w citroena. Tu na szczęście nikomu nic się nie stało.

Takiego szczęścia nie miał jednak kierowca pod Gnieznem, który zdecydował się na ryzykowne wyprzedzanie jadąc „na czołówkę”. Niestety, zginął na miejscu.

KWP, el

Wielkopolscy terytorialsi nie zwalniają tempa. Trwa szkolenie nowych kandydatów

0
75 osób postanowiło jeszcze przed końcem roku zmienić swoje życie i zostać żołnierzem 12 Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Szkolenie podstawowe tym razem odbywa się w śremskim batalionie.

Rekruci stawili się przed bramą 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach pełni zapału i ciekawi tego, co ich czeka podczas „szesnastki” (szesnastodniowe szkolenie podstawowe).

Pierwszy dzień to metamorfoza kandydatów. Bramę jednostki przekraczają jako cywile, jednak chwilę później wkładają mundur i od tego momentu to jedyny słuszny ubiór, aż do przysięgi. Z wojskowego magazynu kandydaci pobierają również strój sportowy i podstawowe elementy żołnierskiego wyposażenia (karimata, hełm, śpiwór, plecak piechoty). Tego dnia instruktorzy z 12 WBOT sprawdzali również, w jakiej formie rekruci przekraczają próg jednostki. Każdy rekrut musiał przystąpić do egzaminu z wychowania fizycznego.

Przyszli żołnierze zasilą bataliony lekkiej piechoty w Śremie oraz w Lesznie, zanim jednak to nastąpi, muszą odbyć szkolenie podstawowe. Dla większości z przyszłych żołnierzy to duże wyzwanie – na przykład będą wstawać o piątej rano, zaczynać dzień porannym rozruchem fizycznym, a dopiero później iść na śniadanie i szkolenie bojowe.

Każdy dzień to kilkanaście godzin intensywnego treningu. Przyszli terytorialsi będą uczyć się przede wszystkim bezpiecznego i efektywnego posługiwania bronią, taktyki, topografii i udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Ostatniego dnia czeka ich egzamin sprawdzający stopień wyszkolenia rekrutów czyli tzw. „pętla taktyczna”. Egzamin rozpoczyna się o świcie i trwa blisko 20 godzin!

Ci, którzy podołają temu wyzwaniu, złożą uroczystą przysięgę wojskową 14. grudnia na placu jednostki w Śremie. Należy podkreślić, że „szesnastka” to dopiero pierwszy krok w służbie w WOT. Szkolenie zasadnicze każdego terytorialsa trwa trzy lata. Wówczas żołnierze przechodzą certyfikację i osiągają gotowość do walki.

Ochotnicy, którzy nie zdążą wraz z końcem roku zrealizować swoich planów związanych ze służbą wojskową, mogą już w nowym 2020 roku wstąpić w szeregi wielkopolskiej brygady OT. Pierwsza taka okazja to szkolenie podstawowe zaplanowane w dniach 11-25 stycznia, które zakończy się wyjątkową przysięgą z okazji drugich urodzin brygady oraz uroczystego nadania jednostce sztandaru. Żołnierze będą przysięgać służbę Ojczyźnie na poznańskim placu Wolności.

Druga możliwość odbycia szkolenia podstawowego to ukłon głównie w stronę uczniów i studentów. Aby nie tracić dni nauki, wielkopolska brygada proponuje szesnastodniowe ćwiczenia w ramach projektu „Ferie z WOT” (25.01 – 08.02.2020r.). W ubiegłych edycjach program okazał się strzałem w dziesiątkę i cieszył się bardzo pozytywnym odbiorem.

12WBOT, el