Strona główna Blog Strona 974

Wielkopolska: Mężczyzna, który wskoczył do basenu, jest w bardzo poważnym stanie

0

37-letni mężczyzna, który wskoczył „na główkę” do przydomowego i niestety dość płytkiego basenu, jest w stanie śpiączki farmakologicznej. Przeszedł poważną operację, ale rokowania nie są dobre.

Przypomnijmy, że 37-latek 9 sierpnia skoczył „na główkę” do basenu na prywatnej posesji w Wysocku Małym w powiecie ostrowskim. Basen nie był zbyt głęboki i 37-latek został wyciągnięty z wody z uszkodzeniem kręgosłupa.

Jak powiedział portalowi „kalisz24 info” Paweł Gawroński, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Ludwika Perzyny w Kaliszu, stan mężczyzny jest nadal bardzo ciężki. Jest po poważnej operacji neurologicznej, ale nadal w stanie śpiączki farmakologicznej. Jest sparaliżowany – wystąpił całkowity paraliż kończyn dolnych oraz mocny niedowład kończyn górnych. Czy jego stan zdrowia się poprawi? Obecnie nie można w tej kwestii powiedzieć nic pewnego.

Wielkopolska: Kolejne oddziały w szpitalach zamykane. Z powodu koronawirusa

W ubiegłym tygodniu szpital w Gostyniu zamknął dla odwiedzających oddział wewnętrzny, w tym szpitale w Obornikach i Wągrowcu ograniczyły odwiedziny u pacjentów. Powodem jest wzrost zakażeń koronawirusem.

W ubiegłym tygodniu z powodu zakażeń koronawirusem odwiedzin na oddziale wewnętrznym zakazał szpital w Gostyniu. teraz zrobiły to dwie kolejne placówki w regionie. Jak podaje „Głos Wielkopolski”, w komunikacie SP ZOZ Oborniki czytamy, że szpital będzie zamknięty dla odwiedzających do odwołania. Wszystko z powodu wzrostu zakażeń koronawirusem w powiecie, i to do poziomu alarmującego. Dlatego na oddziale wewnętrznym obornickiego szpitala obowiązuje całkowity zakaz odwiedzin od 9 sierpnia do odwołania. Według danych podawanych przez Ministerstwo Zdrowia 9 sierpnia w powiecie obornickich stwierdzono 17 nowych zakażeń koronawirusem. Średnia zakażeń w powiecie jest dwukrotnie wyższa niż średnia polska.

Ograniczenia w odwiedzinach obowiązują także w szpitalu w Wągrowcu – i także z powodu wzrostu zakażeń koronawirusem. W dodatku dwa przypadki to pacjenci, którzy już znajdowali się na oddziale wewnętrznym szpitala. Obaj chorzy są już odizolowani od pozostałych pacjentów, ale dlatego dyrekcja zdecydowała się na ograniczenie odwiedzin pacjentów leżących na oddziale wewnętrznym.

W przypadku chorych pacjentów nie ma zagrożenia życia, ale ich stan lekarze określają jako „średni” i obaj nadal wymagają hospitalizacji. Lekarze i personel medyczny odwiedzają ich ubrani w specjalne kombinezony powszechnie stosowane w szpitalach w czasie pandemii. W szpitalu w Wągrowcu nie ma oddziału covidowego.

Jak poinformowało 10 sierpnia Ministerstwo Zdrowia, w całej Wielkopolsce od 4 do 10 sierpnia odnotowano 1795 zakażeń koronawirusem.

Poznań: Kąpali się w stawie parku Wilsona. Bez ubrań

0

9 sierpnia około południa spacerowicze w parku Wilsona zauważyli dwie osoby kąpiące się w jednym ze stawów. Mężczyzna był nagi, kobieta miała na sobie jedynie bluzkę. Interweniowała policja.

Jak informuje nasz Użytkownik, spacerowicze zwracali kąpiącym się uwagę, że to nie jest miejsce do kąpieli, a już na pewno nie nago, bo dookoła spacerują dzieci. Jednak uwagi spacerowiczów nie wywarły specjalnego wrażenia na kapiących – może dlatego, że byli pijani. Musiała interweniować policja.

– Policjanci interweniowali w parku – przyznaje Marta Mróz z zespołu prasowego poznańskiej policji. – Jednak gdy dotarli na miejsce, te osoby były już ubrane i nie znajdowały się w wodzie. Zostały wylegitymowane i pouczone, a jedna z nich, ponieważ była pod wpływem alkoholu, została przewieziona do izby wytrzeźwień.

Policja może też ukarać taką osobę za nieobyczajne zachowanie grzywną do 1500 zł, jednak wówczas ktoś ze świadków wydarzenia musi to oficjalnie zgłosić. A jak dotąd nikt ze świadków wydarzenia w parku tego nie zrobił.

Poznań: Wypadek na A2. Gigantyczny korek w kierunku Warszawy!

0

Trzy samochody zderzyły się na poznańskim odcinku autostrady A2, między węzłami Poznań Komorniki i Poznań Luboń. Dwa pasy ruchu w stronę Warszawy są zablokowane, tworzą się ogromne korki.

Wypadek miał miejsce 10 sierpnia po godzinie 14.00. Jak informuje wielkopolska policja, zderzyły się tam trzy samochody: auto osobowe, bus i ciężarówka. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

Na drodze tworzą się ogromne korki, ponieważ dwa pasy są nieprzejezdne. Trwają działania służb, a GDDKiA informuje, że utrudnienia potrwają co najmniej do 16.00.

Poznań: Romuald Grząślewicz nie żyje

0

Współtwórca Sceny na Pietrze, inicjator budowy pomnika Romana Wilhelmiego i dobry duch wielu działań kulturalnych w mieście – Romuald Grząślewicz – nie żyje. O jego śmierci powiadomił zarząd fundacji.

„Nie wierzymy w to. Nie chcemy w to uwierzyć. Napisać jest to bardzo, bardzo trudno” – czytamy na profilu Sceny na Piętrze na Facebooku. – „Dzisiaj rano po krótkiej chorobie zmarł Romuald Grząślewicz, prezes Fundacji Sceny na Piętrze Tespis, aktor, scenarzysta, reżyser, pisarz i poeta. Przyjaciel artystów. Osobowość poznańskiej kultury. Odszedł Człowiek, którego nie sposób będzie zastąpić. Rodzinie składamy najszczersze wyrazy współczucia”.

Romuald Grząślewicz był rodowitym poznaniakiem – tu się urodził 18 listopada 1941 roku. Był aktorem, reżyserem, aktorem, konferansjerem, ale przede wszystkim był znany jako współtwórca Sceny na Piętrze i założyciel fundacji Tespis wspierającej działalność tej sceny. Kierował fundacją od 35 lat!

To dzięki niemu na Scenie na Piętrze występowały takie gwiazdy jak Grażyna Barszczewska, Barbara Wrzesińska, Ryszard Barycz, Leszek Teleszyński, Magdalena Zawadzka, Anna Seniuk, Grażyna Barszczewska, Beata Tyszkiewicz, Joanna Żółkowska, Hanka Bielicka, Krystyna Janda, Jerzy Stuhr, Gustaw Holoubek, Leon Niemczyk czy Roman Wilhelmi. To Romuald Grząślewicz był inicjatorem budowy pomnika pochodzącego z Poznania aktora Romana Wilhelmiego. To jemu także zawdzięczamy organizowane od 2008 roku Dni Romana Wilhelmiego.

https://www.facebook.com/scenanapietrze/posts/pfbid0boCT87LnAHaPzXoMEy6aMHuA6EGJWqwpKdB5TJiCUFRk47ifLoLoNhfVZ8GUJvt3l

Wielkopolska: Wandale zniszczyli nowiutki most!

0

Most Bernardynka dopiero co został oddany do użytku – a już jego przęsła zostały pomazane tagami i bazgrołami. Władze Konina liczą koszty czyszczenia przęseł, powiadomiły policję, a całą sprawę opisały w mediach społecznościowych.

„Nie wystarczą maile czy komunikatory, wandale postanowili pokorespondować ze światem za pomocą farby” – piszą rozgoryczeni i oburzeni włodarze Konina. – „Na przęsłach nowiuteńkiego mostu Bernardynka „opisali” swe bogate życie wewnętrzne albo też to, co o sobie nawzajem myślą. Najczęściej w tym drugim przypadku używali określeń nawiązujących do anatomii. Nie powiemy, że jesteśmy pod wrażeniem, bo to „poezja” raczej niskich lotów, a i zasób słownictwa dość skromny. Ze względu zatem na dobro naszych Czytelników obraźliwe określenia, które wychwyciło czujne oko naszego grafika, „wygumkowaliśmy”. Ale jeśli autorzy bohomazów poczują się tym oburzeni i zechcą pogadać o naruszeniu integralności ich dzieła czy ograniczaniu ich artystycznej wizji – to prosimy bardzo, czekamy na kontakt! Z chęcią z wami o tym podyskutujemy”.

Wpis zawiera też życzenia, by niszczącym miejskie ściany i przęsła mostów wysychała puszka w farbach, a rozum i myślenie chociaż czasami wyprzedzały działanie.

„O kosztach waszej „zabawy” nie wspominamy, ale poinformujemy o nich, jak tylko się ich doliczymy” – obiecują władze miasta. – „O wsparcie w ustaleniu sprawców poprosimy oczywiście policję. Wszak takie talenty nie mogą pozostać anonimowe!”.

https://www.facebook.com/UMKonin/posts/pfbid0B3dYioiCuK8hwgTNg9bc5Jxif5eSxE7scDPdJym9MHaFRPX662it9eSBtP4wUcqEl

Wielkopolska: Trzynastoletni rowerzysta potrącony przez samochód

0

Śmigłowiec LPR zabrał do szpitala w Poznaniu trzynastoletniego chłopca, który został potrącony przez samochód podczas jazdy na rowerze. Sprawą zajmuje się policja.

Do wypadku doszło 9 sierpnia na drodze między miejscowościami Starężyn i Damasławek, jak informuje „Głos Wielkopolski”. Jak ustaliła dotąd wągrowiecka policja, do wypadku doszło na skrzyżowaniu. Chłopiec skręcał w lewo i wtedy uderzył w niego samochód, który próbował go wyprzedzić. Kierująca samochodem była trzeźwa.

Poznań: Festiwal rzeźb w drewnie znów w mieście. Będzie też rzeźbienie na czas

0

Najlepsi artyści z całej Europy i możliwość oglądania na żywo tego, co i jak tworzą. Tak będzie wyglądał Poznań Wood Festival, którego druga edycja odbędzie się w dniach 8-11 września w Koszarach Kultury.

„W trackie POZnań Wood Festival 2022 ok. 20 rzeźbiarzy z Polski, Niemiec, Białorusi oraz Czech stanie w szranki w konkursie głównym” – informują władze miasta. – „Artyści wykonają w drewnie elementy małej architektury – ławki czy siedziska. Inspiracją będzie dla nich temat przewodni konkursu, jakim są gatunki zwierząt i roślin zagrożonych wyginięciem w Polsce. Do wykonania swoich dzieł użyją pilarek, szlifierek i dłut”.

Walczących w konkursie głównym będzie można oglądać podczas pracy od czwartku 8 września do soboty 10 września w godz. 11.00-19.00, a w niedzielę 11 września do godziny 18.00. Właśnie w niedzielę o 18.00 zostaną wręczone nagrody w tym konkursie.

Festiwal przewiduje także konkurencję Speed Wood Carving, polegającą na jak najszybszym wykonaniu rzeźby w drewnie na dowolny temat – na to zadanie uczestnicy będą mieli maksymalnie godzinę. Gotowe rzeźby zostaną przeznaczone na licytacje, z których dochód zostanie przekazany na rzecz fundacji działających dla seniorów (pieniądze z piątku), dzieci (dochód z soboty) i zwierząt (zysk z niedzieli). Speed Wood Carving będzie można oglądać codziennie w czasie trwania festiwalu: w piątek od godziny 16.00, sobotę od 15.00 i w niedzielę od 14.00. Licytacje będą się odbywać od razu po zakończeniu konkursu.

Specjalne warsztaty z malowania na drewnie oraz rzeźbienia w glinie przygotowano też dla dzieci – będą się odbywać od piątku do niedzieli. Natomiast starszym odwiedzającym umili czas Lotny Festiwal Piwa, a w piątek i sobotę od 18.00 do 22.00 – muzyka na żywo.

Warto dodać, że do konkursu głównego przeznaczono około 120 kawałków drewna, a do Speed Wood Carvingu, ponad 50 kawałków, ale żaden nie pochodzi z drzewa specjalnie ściętego na tę okazję. Wszystko to są drzewa, które uprzątnięto po przejściu orkanu Eunice: połamanych czy wyrwanych z korzeniami.

Poznań: Ewakuacja Avenidy, dworca autobusowego i PKP

0

Klienci Centrum Handlowego Avenida Poznań, a także dworca PKP i dworca autobusowego usłyszeli komunikat z poleceniem natychmiastowego opuszczenia budynków.

Na szczęście, jak się okazało, nie doszło do żadnego zagrożenia. Była to jedynie próbna ewakuacja, o której zostały powiadomione straż pożarna, policja i inne służby ratunkowe.

– Ewakuacja jest przeprowadzana zgodnie z przepisami Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 7 czerwca 2010 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów (Dz. U. z dnia 22 czerwca 2010 r.) – wyjaśniła Katarzyna Korpak, dyrektor Avenidy. – Ustawa obliguje do przeprowadzenia tego typu ćwiczeń przynajmniej raz na 2 lata.

Tym razem termin próbnej ewakuacji wyznaczono na 10 sierpnia na godzinę 9.00. Po zakończeniu ćwiczeń Centrum Handlowe Avenida, Dworzec Autobusowy Poznań Główny i Dworzec Kolejowy Poznań Główny zostały ponownie otwarte dla klientów i podróżnych.

Wielkopolska: Wybuch na osiedlu. Mieszkańcy ewakuowani

0

W jednym z bloków Gostyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej doszło do rozszczelnienia butli z gazem i wybuchu. Wezwano straż pożarną – na szczęście butla była mała, nie ucierpiało ani mieszkanie, ani mieszkańcy, choć na pewno najedli się strachu.

Jak informuje portal „Gostynska” wszystko wydarzyło się 9 sierpnia w jednym z bloków na najwyższej kondygnacji podczas wymiany liczników z wodą. Pracownicy używali gazu propan-butan z butli, by podgrzać rurę i umieścić na niej nowy licznik. Wtedy właśnie doszło do wybuchu.

Na szczęście butla była niewielka, nie była też pełna, więc wybuch nie wywołał szkód. Jednak, jak wyjaśnił portalowi st. bryg. Tomasz Banaszak, komendant powiatowy PSP w Gostyniu, strażacy na wszelki wypadek zarządzili ewakuację mieszkańców budynku na czas przewietrzenia lokalu, w którym doszło do wybuchu. A później strażacy jeszcze raz sprawdzili, czy w pomieszczeniach nie ma obecnego gazu w niebezpiecznym stężeniu.

Gdy okazało się, że nie – mieszkańcy mogli spokojnie wrócić do swoich mieszkań. Według strażaków wszystko wskazuje na to, że do wybuchu doszło nie z powodu nieostrożności montera, ale raczej wady samej butli.

Wielkopolska: Kradzież pieniędzy z dworca PKP

0

Półtora tygodnia temu nieznani sprawcy włamali się do kontenera, który pełni funkcję tymczasowego dworca PKP w Trzemesznie. Ale nadal nie wiadomo, jakie straty poniosło PKP, bo… jeszcze ich nie oszacowano.

Jak podaje portal „Trzemeszno24”, do włamania doszło w nocy z 30 na 31 lipca. Według nieoficjalnych informacji portalu skradziono pieniądze z kasy biletowej, uszkodzono też elementy samego kontenera. Nadal jednak nie wiadomo, ile pieniędzy zniknęło, bo spółka PKP, która zarządza budynkiem, jeszcze nie oszacowała jeszcze wysokości strat.

Śledztwo w tej sprawie prowadzą policjanci z Komisariatu Policji w Trzemesznie. Kontener nie był objęty monitoringiem.

Wielkopolska: Śmierć 20-latka. Wiadomo, dlaczego zmarł

0

Wiadomo już, dlaczego doszło do śmierci 20-latka, którego ciało znaleziono na słupeckim pumptracku. Prokuratura właśnie otrzymała raport z sekcji zwłok.

Przypomnijmy: ciało młodego człowieka znalazł przechodzień 29 maja, przy torze rowerowym. Leżało na ławce w altanie. Jak podaje portal „Słupca”, młody człowiek pochodził z gminy Kazimierz Biskupi, ale od trzech lat mieszkał w internacie w Niechanowie i tam też chodził do szkoły.

Policja ustaliła, że w piątek 27 maja miał jechać z kolegami do domu, ale nie pojechał – zamiast tego pojechał do Słupcy. Kamera monitoringu zarejestrowała, jak 28 maja, tuż po godzinie 19.00, wchodzi na teren pumptracku i siada na ławce w altanie. Spędził tam sporo czasu, dzwonił do kogoś, rozmawiał też z ludźmi, którzy schronili się w altanie przed deszczem.

Policjanci ich przesłuchali, a oni wyjaśnili, że gdy weszli do altany, młody człowiek spał, obudzili go swoim wejściem. Powiedział im, że ktoś go tam zostawił, że kiepsko się czuje, bo wczoraj z kolegami przesadzili. Gdy przestało padać, spacerowicze wyszli z altany, a młody człowiek został. Na nagraniu z kamery widać, jak około godziny 22.00 kładzie się na ławce.

Gdy następnego dnia, czyli 29 maja, po godzinie 5.00 znalazł go mieszkaniec Słupcy, który tędy szedł do pracy – chłopak już nie żył od kilku godzin. Do jego śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie, chłopak nie popełnił też samobójstwa – tego dowodzą wyniki sekcji zwłok. Według nich zmarł z powodu ostrej niewydolności krążeniowo-oddechowej w przebiegu zaostrzonej przewlekłej choroby układu sercowo-naczyniowego. W związku z tym śledztwo w tej sprawie zostało umorzone.

Wielkopolska: Policjanci zatrzymali podejrzanego o kradzież rozbójniczą. Próbował uciec rowerem

0

Alkohol i kosmetyki padły łupem sprawcy kradzieży rozbójniczej, do której doszło w jednym ze sklepów w Kaźmierzu. Wskutek szarpaniny z pracownicą sklepu złodziej porzucił część skradzionego towaru i uciekł rowerem. Pracownica powiadomiła policję.

Zdarzenie miało miejsce 6 sierpnia. Jak ustalili policjanci, 29-letni mieszkaniec gminy Kaźmierz ukradł ze sklepu alkohol oraz kosmetyki wartości około 160 zł. Został jednak zauważony przez pracownicę sklepu, która wybiegła za nim żądając oddania towaru. Mężczyzna zareagował agresją, ale po szarpaninie część skradzionego towaru porzucił i uciekł rowerem w kierunku miejscowości, w której mieszkał.

Kobieta natychmiast zadzwoniła na policję podając dokładny rysopis sprawcy. Dzięki temu krótko po wydarzeniu odnaleźli go i ujęli policjanci z szamotulskiej drogówki. Całość skradzionego mienia została odzyskana, a podejrzany usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej. Grozi mu do 5 lat więzienia.

Poznań: Wypadek na Krzywoustego. Jest opinia toksykologiczna

0

Prokuratura Okręgowa w Poznaniu właśnie otrzymała opinię toksykologiczną ofiar wypadku, do którego doszło w czerwcu na ulicy Krzywoustego w Poznaniu. 16-latek w audi staranował taksówkę. Co wykazała opinia?

Przypomnijmy: do wypadku doszło 14 czerwca nad ranem. 16-latek prowadzący audi uderzył stojącą w zatoczce skodę, taksówkę, w której był jej kierowca, 21-letni mężczyzna. Kierowcy obu samochodów zginęli na miejscu. 16-latek był długo reanimowany, jednak nie udało się go uratować. Tuż po wypadku policjanci podali informację, że licznik audi zatrzymał się na 220 km.

Z opinii toksykologicznej wynika, jak podaje Radio Poznań, że ani we krwi 16-latka, ani kierowcy taksówki nie stwierdzono obecności alkoholu czy substancji odurzających. W związku z tym prokurator przekazał zebrane dotąd dowody biegłym, by przeprowadzili rekonstrukcję wypadku, jego przyczyn i okoliczności.

Jak dotąd nie udało się ustalić, dlaczego 16-latek mieszkający w Środzie Wielkopolskiej w nocy zabrał kluczyki do samochodu ojca i z ogromną prędkością ruszył do Poznania. Prokuratura ma nadzieję, że biegłym uda się ustalić, czy powodem tragicznego wypadku była na przykład nadmierna prędkość czy też awaria samochodu.

Wielkopolska: Zwłoki mężczyzny w stawie

0

42-letni mężczyzna utopił się w zbiorniku przeciwpożarowym w Bieździadowie w powiecie jarocińskim. Mimo szybkiej pomocy strażaków i przeprowadzonej reanimacji nie udało się go uratować.

Jak podał portal Jarocinska, zgłoszenie o tym, że w stawie w Bieździadowie utopił się człowiek, służby otrzymały 9 sierpnia około 15.30. Staw znajduje się w centrum miejscowości, jest zbiornikiem przeciwpożarowym, o czym informuje tablica z odpowiednim napisem stojąca na brzegu. Nie wolno się w nim kąpać.

Dlaczego więc ten mężczyzna tam wszedł? Jak ustalił portal, to 42-letni mieszkaniec gminy Żerków. Wszystko wskazuje na to, że zrobił to z rozmysłem: przyjechał na miejsce rowerem i zanim wszedł do wody, zdjął koszulkę i zostawił ją na rowerze. Zdaniem miejscowych mieszkańców zbiornik jest płytki, woda ma najwyżej dwa metry głębokości. Dlatego są zdania, że może mężczyzna zasłabł i dlatego się utopił. Mimo że staw ze wszystkich stron jest otoczony domami, to nikt niczego nie widział – wszyscy jeszcze byli w pracy albo z niej wracali.

https://www.facebook.com/ospzerkow/posts/pfbid02otYWbBiAt5t1q4vm6e3J48YBxeyofrriMWn626n7aLv5w8Xiibf8hZEZjNMX5Jj5l

Coca-cola w Polsce po raz pierwszy pojawiła się w Poznaniu. 65 lat temu!

0

Mało kto o tym wie, ale to właśnie w Poznaniu po raz pierwszy w Polsce zaprezentowano coca-colę. 65 lat temu! To jedna z ciekawostek dotyczących stolicy Wielkopolski publikowanych cyklicznie na profilu miasta.

Od 50 lat coca-cola jest rozlewana w Polsce – ale mało kto wie, że pierwszy raz w naszym kraju została zaprezentowana właśnie w Poznaniu, podczas Międzynarodowych Targach Poznańskich w 1957 roku. Ówczesne władze nazywały ją „stonką ziemniaczaną w płynie”, „konsumpcyjnym symbolem wrogiego systemu” i „imperializmem w płynie”, jej sprzedaż była możliwa wyłącznie w Pewexie lub Baltonie – ale pozwoliły Amerykanom na jej prezentację na targach. A ci przygotowali ekspozycję i degustację z dużym rozmachem.

„Szczególną uwagę zwracało miejsce prezentacji napoju, Amerykanie zbudowali je sami na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich” – informuje UMP. – „Futurystyczny pawilon w formie kopuły zaprojektował znany architekt Richard Buckminster „Bucky” Fuller. Konstrukcja została zaplanowana jako tymczasowa, ale ostatecznie eksponowana była również na Triennale w Mediolanie, dużym wydarzeniu poświęconym architekturze i wzornictwu. Konstrukcja pawilonu została wykonana ze stalowych, kulistych kratownic z podwieszoną bawełnianą tkaniną tworzącą ściany. Równie imponujące było wnętrze. Goście ze Stanów Zjednoczonych zaprezentowali m.in. wyposażenie „typowego amerykańskiego domu”: błyszczące tostery, nowoczesne lodówki i zmywarki. Na zewnątrz hali prezentowali motorówki i pick-upy”.

Na ówczesnych poznaniakach tak coca-cola, jak i „wyposażenie typowego amerykańskiego domu” musiało zrobić wstrząsające wrażenie. Przypomnijmy, że to był rok 1957, a więc czasy, kiedy telefon w domu był luksusem, tak samo jak lodówka czy czarno-biały telewizor. O tosterach i zmywarkach poznaniacy zazwyczaj tylko słyszeli…

Dopiero jednak w 1971 roku, za rządów Edwarda Gierka, do Polski na negocjacje przyjechali z Rzymu przedstawiciele The Coca-Cola Company i doszło do podpisania umowy na licencyjne rozlewanie napojów produkowanych przez koncern w Polsce. Obecnie rozlewnia funkcjonuje w Radzyminie koło Warszawy, w Staniątkach niedaleko Krakowa oraz w zakładzie butelkowania wód mineralnych w Tyliczu. Ale wszystko zaczęło się w Poznaniu…

 

Wielkopolska: Awantura na plaży. Policja musiała wezwać posiłki

0

Czterech obywateli Gruzji wdało się w awanturę z policjantami na plaży w Osiecznej. Policja musiała wezwać posiłki. Jeden z nich odpowie za szarpaninę z funkcjonariuszem, pozostali za zakłócanie porządku.

Do awantury doszło 8 sierpnia około godziny 17.00. Czterej Gruzini: dwóch 44-latków, jeden w wielu 38 i jeden w wieku 22 lat odpoczywali na plaży w Osiecznej. Ale odpoczywali to może nie jest właściwe określenie: mężczyźni pili alkohol, zakłócali porządek, kąpali się pod wpływem alkoholu nie zwracając uwagi na polecenia ratowników nakazujących im wyjść z wody, jak informuje portal Leszno24.

W końcu ratownicy wezwali policję – funkcjonariusze akurat pełnili służbę na motorówce niedaleko plaży. Policjanci podjęli interwencję, jednak Gruzini, będący pod wpływem alkoholu, byli agresywni. 22-latek zaatakował funkcjonariusza, uderzył go w twarz i zaczął uciekać. Funkcjonariusz użył gazu pieprzowego i ruszył w pościg, jego koledzy wezwali posiłki. Między policjantami a Gruzinami wywiązała się szarpanina.

Ostatecznie policjanci zatrzymali czterech obywateli Gruzji – wszyscy byli pod wpływem alkoholu, jeden z nich miał ponad jeden promil alkoholu w organizmie. 22-latek usłyszał zarzut użycia przemocy wobec policjanta, za co grozi do 3 lat więzienia. Został także ukarany mandatem za wykroczenie, tak samo jak pozostali uczestnicy awantury.

Wielkopolska: Pożar przyczepy ze słomą

0

Trzy jednostki straży pożarnej gasiły pożar w miejscowości Fajum pod Kaliszem. Zapaliła się tam przyczepa ze słomą. Pożar gasiły jednostki z Kalisza, Brzezin i Aleksandrii.

Pożar zauważono 8 sierpnia około godziny 10.00.
„W dniu 08.08.2022r. o godz. 10:09 nasza jednostka została zadysponowana do pożaru przyczepy ze słomą w miejscowości Fajum” – poinformowali strażacy z Brzezin.

Przyczepa zaczęła się palić w czasie jazdy, więc na czas akcji gaśniczej droga była zablokowana. Na szczęście w pożarze nikt nie ucierpiał.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid02rc2QbS3Bb4oRfxYdsW1XJF9ucdbzDqdssQK4ZpXazP6EE3KxFNUvdEeX5jQQDqvKl&id=861292783910736

Wielkopolska: Pożar sali zabaw. Całonocna akcja strażaków

0

Sześć zastępów straży pożarnej gasiło pożar sali zabaw w Kościanie przy ulicy Bocznej. Akcja była trudna ze względu na łatwopalne wyposażenie. Akcja trwała do rana. Dach sali częściowo spłonął, wyposażenie spaliło się całkowicie.

Ogień zauważył przechodzień około godziny 2.30 w nocy z 8 na 9 sierpnia. Płomienie już wtedy były widoczne nad dachem. Natychmiast wezwano strażaków, którzy mieli przed sobą trudne zadanie ze względu na łatwopalne zabawki dla dzieci, które znajdowały się w sali.

Akcja trwała do rana. Wyposażenie spłonęło całkowicie. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

https://www.facebook.com/OspKoscian/posts/pfbid02omSni1epY5APnYEpFQb8yjXGZDq1MEVy7j6aseTXtLZY63gvxNXKePjdZ5WrrozMl