Poznań: Policja ma nagrania z wypadku na Krzywoustego. Co tam się wydarzyło?

wypadek na Krzywoustego fot. policja Poznań

Zapis z kamer monitoringu znajdujących się w okolicy miejsca tragicznego zderzenia dwóch samochodów, do którego doszło 14 czerwca, potwierdza wersję policji: 16-latek jadący audi, który uderzył w taksówkę, jechał o wiele za szybko.

Przypomnijmy: do wypadku doszło 14 czerwca nad ranem. Audi z rozpędem uderzyło w stojącą w zatoczce skodę, taksówkę. Kierowcy obu samochodów zginęli na miejscu. 16-latek był długo reanimowany, jednak nie udało się go uratować. Tuż po wypadku policjanci podali informację, że licznik audi zatrzymał się na 220 km. Ta informacja wzbudziła wiele wątpliwości internautów, którzy podważali wiarygodność oceny policjantów tylko na podstawie zatrzymanego licznika.

Jednak zebrane dotychczas dowody, przede wszystkim nagrania monitoringu, potwierdzają wersję policjantów. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy wielkopolskiej policji, powiedział Radiu Poznań, że wyraźnie widać na nich brawurę młodego kierowcy. Porównując jego prędkość z prędkością innych kierowców jadących tą ulicą zgodnie z przepisami, czyli około 70-80 km na godzinę już na pierwszy rzut oka widać, że on jedzie znacznie szybciej – a według oceny rzecznika co najmniej trzykrotnie szybciej.

Nagranie zarejestrowało także sam moment zderzenia obu samochodów. Widać, że skoda stoi w zatoczce, nie porusza się i ma włączone światła awaryjne. Wtedy pojawia się rozpędzone audi, które z taką siłą uderza w skodę, że ta zostaje odrzucona na kilkadziesiąt metrów, dosłownie wystrzelona do przodu. Widać potężne uderzenie i światło. Przy prędkości 70 km na godzinę nic takiego nie miałoby miejsca. Kierowca musiał jechać mniej więcej 220 km na godzinę, czyli tak jak pokazywał jego zatrzymany licznik.

Rzecznik zwraca uwagę, że za taką wersją przemawia nie tylko doświadczenie policjantów, którzy przecież niejeden wypadek już widzieli, ale także doświadczenie biegłych.

Te ustalenia nie oznaczają jednak, że sprawa została już zamknięta. Dochodzenie trwa nadal, bo policjanci chcą zbadać, jak doszło do tego, że 16-latek, który z racji wieku nie mógł mieć prawa jazdy, usiadł z a kierownicę samochodu i wyjechał z domu w środku nocy. Nie wiadomo też, czy w taksówkę wjechał celowo, czy stracił panowanie nad kierownicą.

Podziel się: