Strona główna Blog Strona 1540

Trzcianka: Będą Motorowodne Mistrzostwa Europy!

0
Miasto i Gmina Trzcianka już oficjalnie podały dziś tę informację: 1 i 2 maja na jeziorze Sarcze odbędą się Motorowodne Mistrzostwa Europy w klasie GT-30.

Wydarzenie wzbogacą zmagania pucharowe w 1. eliminacji Mistrzostw Polski w klasach OSY400, GT-30 oraz GT-15. Organizatorzy zaplanowali również biegi treningowe zawodników z klas O-125. szczegóły zostaną podane w późniejszym terminie i miejmy nadzieję, że pandemia pozwoli zrealizować wszystkie punkty zawodów.

Organizatorami imprezy są: Polski Związek Motorowodny i Narciarstwa Wodnego, Klub Sportów Motorowych i Motorowodnych Trzcianka oraz Miasto i Gmina Trzcianka.

Wielkopolska: Silny mróz w regionie

0
-14,5 stopnia Celsjusza w Pile, a przy gruncie nawet -22 stopnie, i -14,3 w Krzyżu. To była naprawdę mroźna noc w Wielkopolsce. I nadchodzi następna.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał wczoraj ostrzeżenie przed silnym mrozem w nocy – i sprawdziło się w stu procentach, a nawet bardziej. IMiGW prognozował temperatury dochodzące do -17 stopni, a tymczasem na północy regionu było o kilka stopni zimniej: w Pile odnotowano -14,5°C (temperatura gruntu -22°C), w Krzyżu -14,3°C, a kilka kilometrów dalej, w województwie zachodniopomorskim, w miejscowości Wierzchowo odnotowano -19,4°C, a w Szczecinek -17,5°C (temperatura gruntu -20°C).

Synoptycy dziś już nie przewidują tak silnych mrozów. Temperatura maksymalna w dzień wyniesie od -8°C do -6°, ale w nocy może spaść nawet do -13 stopni. Najchłodniej znów będzie na północy Wielkopolski.

Leszno: Kolizja na S5. Są utrudnienia w ruchu

0
Tuż przed godziną 9.00 doszło do kolizji ciężarówki i busa na S5, na 89 kilometrze, na wysokości Bojanowa. Na miejscu są utrudnienia w ruchu.

Służby pracujące na miejscu kolizji zajęły jeden pas ruchu w kierunku Wrocławia. Przejazd jest spowolniony i tworzą się korki.

Poznań: Kolejki po pączki!

0
Kalorie, groźba zwału serca czy choćby skoku cholesterolu nie odstraszyła dziś miłośników pączków od ich zakupu. Przed cukierniami ustawiły się kilometrowe kolejki. I to dosłownie!

80, 100, a nawet więcej osób można było dziś zastać przed poznańskimi cukierniami. Nie bacząc na spory mróz poznaniacy od rana ruszyli po pączki. Niektórzy to nawet w ramach home office…
– Pracuję w domu i właśnie czekam na materiały, które mają być za godzinę – śmieje się pan Sławek stojący w kolejce do jednej z pączkarni przy Półwiejskiej. – No to wyskoczyłem po pączki! Chociaż nie wiem, czy w ciągu godziny zdążę kupić, bo kolejka trochę długa, a ja nie znoszę stania w kolejkach. Ale to tylko raz w roku, więc się poświęcę…

Jeszcze dłuższe kolejki odnotowaliśmy na Jeżycach – tam przed bardziej popularnymi cukierniami potrafiło się ustawić nawet 80 osób! I mimo całkiem sporego mrozu wszyscy czekają na te wymarzone pączki – bo oczywiście każdy poznaniak ma swoją ukochaną cukiernię i uznaje pączki tylko z niej…

Zjedzenie dzisiaj pączka to niejako obowiązek, bo ma zapewnić powodzenie i dostatek na cały następny rok, nic więc dziwnego, że w tych ciężkich czasach poznaniacy stoją po nie w kolejce chętniej niż zwykle.

Gdyby jednak ktoś nie chciał lub nie mógł wystać pączków w kolejce – zawsze może je sam usmażyć – bo prawdziwe pączki smaży się w głębokim tłuszczu. Dzięki uprzejmości Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu mamy dla was wyjątkowy przepis na zdrowsze pączki:

Fit pączki bezglutenowe i wegańskie
Składniki na 12 pączków:
• 150 g mąki owsianej bezglutenowej
• 100 g skrobi ziemniaczanej
• 100 g mąki ryżowej jasnej
• 1,5 łyżeczki gumy ksantanowej
• 0,5 płaskiej łyżeczki soli
• 0,5 płaskiej łyżeczki sody oczyszczonej
• 50 g cukru ok 1/4 szklanki
• 25 g drożdży świeżych lub 2,5 łyżeczki suchych
• 1 łyżeczka octu jabłkowego lub soku z cytryny
• 6 łyżek aquafaby (zalewy z puszki ciecierzycy lub wody z gotowania ciecierzycy)
• 1 szklanka napoju roślinnego
• 60 g margaryny bezmlecznej
• olej do smażenia (20-30 g)

Przygotowanie:
W dużej misce wymieszać mąki, gumę ksantanową, sodę, sól i cukier. Zmiksować razem. Drożdże rozkruszyć w miseczce i zalać 1/4 szklanki ciepłego napoju, dodać łyżeczkę cukru i mieszać, aż drożdże się rozpuszczą. Odstawić na 15 minut. Resztę napoju podgrzać z margaryną aż do rozpuszczenia, odstawić z ognia i lekko ostudzić. Do miski z mąkami wlać zaczyn drożdżowy, ocet i płynną aquafabę. Wymieszać. Następnie dodać ciepłą, ale nie gorącą, resztę napoju z rozpuszczoną margaryną. Mieszać łyżką, aż całość się właściwie połączy i ciasto będzie lepkie (nie dosypywać mąki). Ciasto wyłożyć na arkusz papieru do pieczenia i rozwałkować je przez papier na grubość ok. 0,5 cm. Po rozwałkowaniu zdjąć górny papier, posypać placek ciasta mąką ryżową i wykroić kółka szklanką, a kieliszkiem mniejsze kółeczka w środku. Bardzo delikatnie przenieść na obsypany mąką blat lub na zdjęty wcześniej papier do pieczenia i przykryte ściereczką zostawić w ciepłym miejscu bez przeciągu na ok. 1 godzinę, aż urosną. Po tym czasie do garnka wlać olej do wysokości ok. 2-3 cm. Powoli nagrzać do temperatury ok. 170°C. Smażyć po 1-2 minuty z każdej strony. Po usmażeniu przełożyć na papierowy ręcznik.
Orientacyjna wartość odżywcza 1 pączka:
• 188 kcal
• 3,3 g białka
• 8 g tłuszczu (1,2 g nasyconych kwasów tłuszczowych)
• 1,8 g błonnika pokarmowego
• 25,2 g węglowodanów przyswajalnych
• 26,8 g węglowodanów ogółem

Przepis i wartości odżywcze na podstawie www.kcalmar.com.

 

Poznań: Ciało znalezione na osiedlu Lecha

0
Zwłoki starszej kobiety znalazła na półpiętrze jednego z bloków jego dozorczyni. Natychmiast wezwała policję.

Okazało się, że znaleziona kobieta jest mieszkanką budynku, w którym ją znaleziono, a jak ustalili specjaliści, zgon nastąpił z przyczyn naturalnych.

Tłusty czwartek, czyli ile pączków można zjeść?

0
Pączek jest nieodzownym atrybutem ostatniego czwartku przed wielkim postem. A ile możemy ich zjeść? Radzi mgr Natalia Główka, doktorantka w Katedrze Żywienia Człowieka i Dietetyki Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

W tym roku tłusty czwartek przypada 11 lutego – według kalendarza chrześcijańskiego obchodzimy go w ostatni czwartek przed wielkim postem, czyli 52 dni przed Wielkanocą. Ale podobnie świętowano także w starożytności – właśnie mniej więcej w połowie lutego żegnano tam zimę i witano wiosnę jedząc tłuste potrawy. Niekoniecznie słodkie, ale i nasze polskie pączki na początku wcale nie były słodkie. W XVII wieku były z ciasta chlebowego, które nadziewano słoniną. Taki przysmak serwowano z tłustym mięsem, a całość zapijano wódką.

Takie pączki, jakie znamy dziś, stały się popularne dopiero na przełomie XVII i XVIII wieku. I są popularne do dziś: Polacy w ten dzień zjadają średnio 2,5 pączka na osobę, a statystyki wskazują, że wszyscy razem potrafimy zjeść ich nawet 100 milionów w ciągu jednego dnia!

Przy takich ilościach pytanie, czy pączki są zdrowe, jest oczywiste. Ale odpowiedź fanów pączków na pewno nie ucieszy.
– Ze względu na składniki oraz sposób przygotowywania pączki nie należą do grupy produktów zalecanych w codziennej diecie – wyjaśnia Natalia Główka. – Charakteryzują się dużą gęstością energetyczną, a więc w niewielkiej ilości produktu znajduje się spora zawartość kalorii. Dodatkowo pączki są źródłem tak zwanych „pustych kalorii”, czyli cukrów prostych oraz szkodliwych tłuszczów, przyczyniających się do wzrostu masy ciała. Pączki produkowane są z wysoko przetworzonej mąki, z dodatkiem cukru oraz są smażone na głębokim tłuszczu, tradycyjnie nawet na smalcu, co może negatywnie rzutować na stan zdrowia. Duża podaż w diecie tłuszczów nasyconych i trans oraz cukrów prostych zwiększa ryzyko chorób cywilizacyjnych, takich jak nadwaga, otyłość, zespół metaboliczny, cukrzyca typu 2, choroby sercowo-naczyniowe czy chorób o podłożu zapalnym. Co więcej, są to produkty ciężkostrawne w znaczny sposób obciążające pracę układu pokarmowego.

Dlatego codzienne jedzenie pączków nie jest dobrym pomysłem – ale jeśli na co dzień odżywiamy się zdrowo, to w tłusty czwartek możemy zaszaleć i zjeść pączka. Nie powinien zaszkodzić.
– Jednak warto w ten dzień wprowadzić dodatkową aktywność fizyczną, co pomoże utrzymać prawidłowy bilans energetyczny – zastrzega doktorantka.

Wartości odżywcze pączka (1 pączek, 80 g):
• 332 kcal
• 6,1 g białka
• 12,4 g tłuszczu (6,1 g nasycone kwasy tłuszczowe)
• 48,5 g węglowodanów przyswajalnych
• 1,2 g błonnika pokarmowego
• 49,7 g węglowodanów ogółem
Na podstawie kcalmar.com.

Problemy z pączkiem nie kończą się na jego kaloryczności. Ważne jest na przykład, gdzie go kupujemy. Bo składniki wykorzystywane do produkcji pączków mogą różnić się w zależności od miejsca jego przygotowywania i warto na to zwrócić uwagę.

Jaki jest przykładowy skład pączka z supermarketu? Mąka pszenna, woda, mieszanka ciasta drożdżowego [mąka pszenna, tłuszcz palmowy, cukier, serwatka w proszku, laktoza, sól jodowana, białko jaja kurzego w proszku, żółtko jaja kurzego w proszku, emulgatory (mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych, mono- i diglicerydy kwasów tłuszczowych estryfikowane kwasem mono- i diacetylowinowym, lecytyny), substancje spulchniające (fosforany wapnia, węglany sodu), enzymy, przyprawy, aromat, wanilina, regulator kwasowości (kwas askorbinowy), barwniki (karoteny)], nadzienie owocowe (5%), cukier, substancje konserwujące (benzoesan sodu, kwas cytrynowy), drożdże

Jaki jest skład pączka z piekarni? Mąka typu 500, rozczyn piekarski, cukier, tłuszcz, woda, sól, ocet, drożdże. Jest różnica, prawda? Pamiętajmy o tym, planując dziś zakupy pączków!

Szymon Hołownia zaapelował do posłów Gowina

0
Pretekstem do apelu lidera Polski 2050 był projekt nowego podatku od mediów. Jego zdaniem posłowie muszą pamiętać, że to ostatnie chwile, kiedy mogą ocalić twarz.

Jak informuje portal Dorzeczy.pl, Hołownia zwrócił się do posłów Porozumienia w swoim nagraniu opublikowanym na FB apelując o zajęcie stanowiska w sprawie tego podatku i poparciu opozycji, która sprzeciwia się jego wprowadzeniu.

Hołownia powiedział też, że rozmawia z parlamentarzystami Zjednoczonej Prawicy i słyszy, że zaczynają się bać tego, co będzie po zmianie władzy, gdy następcy PiS zechcą rozliczyć swoich poprzedników z głosowań i decyzji. Dlatego obecne tygodnie to jego zdaniem ostatni dzwonek, żeby się opamiętali i zrozumieli, że są tylko pionkami w lepkim śnie satrapy. I że zostaną wyrzuceni, gdy staną się niepotrzebni.

Zdaniem Szymona Hołowni posłowie prawej strony powinni teraz podjąć decyzję, czy zostać z prawicą, którą nazwał „bandą”, czy stanąć po stronie ludzi chcących dobra dla wszystkich Polaków, a nie rozkradania kraju, niszczenia sądów, edukacji, a teraz także i mediów. Nadchodzi czas wyboru i czas, kiedy wszyscy powinni stanąć razem.

Porozumienie wydało oświadczenie w sprawie podatku od mediów

0
Zjednoczona Prawica nie jest tak zjednoczona jak się wydaje. Porozumienie Jarosława Gowina, jak informuje w oświadczeniu, przyjęło z niepokojem projekt podatku od mediów. Bo nikt go z tą partią nie konsultował.

Tekst oświadczenia opublikował portal 300Polityka.pl i możemy w nim przeczytać, że trwa obecnie analizowanie tego projektu i gdy zostanie zakończone, partia wyda oficjalne oświadczenie, co zapewne nastąpi za kilka dni.

Przypomnijmy, że chodzi o nowy podatek od wpływów reklamowych, który został nazwany składką i ma być wprowadzony pod pretekstem walki z covid-19 – tymczasem zdaniem mediów to dodatkowy haracz, który ma spacyfikować branżę nieprzychylną rządowi, a zwłaszcza ukrócić krytyczne artykuły wobec obecnej władzy.

Zdaniem rządu podatek ma sprawić, że najwięksi zagraniczni nadawcy i właściciele mediów zaczną płacić podatki w Polsce, a nie transferować zyski za granicę. Jednak, jak uważa Adrian Zandberg, to nieprawda.
„W Sejmie, od wielu miesięcy, leży gotowy projekt prawdziwego podatku dla gigantów” – przypomniał dziś w mediach społecznościowych. – „Takiego, który faktycznie jest wprowadzany w kolejnych państwach Unii Europejskiej. PiS nie nadał mu nawet numeru druku. Różnica jest prosta. Lewica chce kompleksowo opodatkować gigantów, którzy mają obroty ponad 750 milionów euro. PiS – potraktować lokalne radio tak, jak gigantów.

Poseł Lewicy zwraca uwagę, że media, zwłaszcza lokalne, nie są w najlepszej kondycji finansowej. Rosnące koszty utrzymania, choćby z powodu rosnących pensji pracowników i ponoszonych przez nie opłat sprawiają, że nie są to najbardziej opłacalne formy zarobkowania. Porównywanie takich mediów do Google’a czy Facebooka jest jego zdaniem niepoważne.

Właśnie z powodu tego podatku dziś większość mediów w Polsce ogłosiło 24-godzinny strajk pod hasłem „Media bez wyboru”. Na głównych stronach portali można zobaczyć czarne tablice, telewizja i radio także działają w ograniczonym zakresie – by wszyscy mogli się przekonać, jak to jest, gdy do wyboru są tylko media popierające rząd.

Poznań: Blokada Kaponiery. W imię klimatu i praw kobiet

0
Najpierw przeszli spacerkiem z Ratajczaka na Kaponierę, a tam zablokowali wylot w stronę Mostu Dworcowego – do czasu aż z jezdni nie zniosła ich policja. Przy czym zniosła w sensie jak najbardziej dosłownym.

„Wolność, równość, aborcja na żądanie”, „Nigdy, przenigdy nie będziesz szła sama” – krzyczeli dziś demonstranci z Extinction Rebellion siedząc na zamarzniętym asfalcie przy temperaturze -10 stopni Celsjusza. I jeszcze w stronę policjantów: „Chodźcie z nami!”.

Powody do protestu były dwa; walka o działania, które przerwą kryzys klimatyczny i walka o bezpieczną i legalną aborcję, która jest jednym z praw człowieka. Blokując drogę członkowie Extinction Rebellion wyrażają swój sprzeciw przeciwko obu tym sytuacjom.
– Idea jest słuszna – mówi jedna z protestujących, Zuzanna. – Jestem tutaj wspierając ten strajk, bo trzeba pokazać, jak duża jest skala tego problemu. Czy zablokujemy rondo, czy pójdziemy na plac Wolności – ważne jest to, żeby pokazać i zaznaczyć, że nie zgadzamy się z tym.

Protestujący – kilkanaście osób – siedzieli na asfalcie przy temperaturze -10 stopni ponad godzinę. Mieli termosy z ciepłymi napojami, siedzieli na karimatach i przykryci kocami – jednak mimo wszystko było to -10 stopni. Przybyli na miejsce policjanci namawiali ich, żeby zeszli z jezdni, ale bezskutecznie. Protestujący kładli się na jezdni, żeby pokazać, że się nie ruszą z miejsca.

W końcu po godzinie policjanci po prostu ich znieśli na pobocze. Nie było łatwo, bo jednak mimo wyposażenia zdrętwieli z zimna, byli też połączeni ze sobą plastikowymi rurami.

Czy są wandalami blokującymi miasto, z powodu których ludzie później wrócą do domów z pracy? Młodymi ludźmi, którym się w głowach poprzewracało i sami nie wiedzą, czego chcą? A może głupimi smarkaczami, którzy nie wiedzą, w imię czego protestują? Zuzanna wszystkim, którzy tak ich nazywają, jedno chciałaby powiedzieć.
– Niech do nas dołączą – mówi. – Nam się taka sytuacja nie podoba i chcemy to w taki sposób pokazać. Przepraszamy za utrudnienia, ale mamy rząd do obalenia! Taki jest właśnie nasz sposób wyrażania.

 

Wielkopolska: Nie ma zagrożenia powodziowego

0
Tak wynika z analizy sytuacji przeprowadzonej przez specjalistów Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu. Jedynie na jednej rzecze odnotowano stan ostrzegawczy.

Dzisiejsza wideokonferencja wojewody Michała Zielińskiego była poświęcona właśnie sytuacji powodziowej w Wielkopolsce. Jak jednak poinformowała go Beata Musielska, zastępca dyrektora ds. Ochrony Przed Powodzią i Suszą RZGW, w regionie nie ma zagrożenia powodziowego. Jedynie na Swędrni w miejscowości Dębe został przekroczony stan ostrzegawczy, ale jak zapewniają specjaliści z RZGW, sytuacja jest pod kontrolą. W najbliższych dniach według prognoz poziom wód będzie spadał, a dodatkowo RZGW jeszcze w tym tygodniu zmniejszy zrzut wody z Jeziorska. Mróz sprawił, że dopływ wody z Warty jest coraz mniejszy, a na Warcie i Prośnie utrzymuje się śryż i lód brzegowy.

– Mimo stabilnej sytuacji musimy być przygotowani na różne scenariusze i warianty działania. Zwróciłem się do samorządowców o sprawdzenie magazynów przeciwpowodziowych i utrzymanie gotowości na doraźne interwencje – mówił wojewoda wielkopolski Michał Zieliński.

Wojewoda zwrócił też uwagę, że w razie potrzeby w gotowości pozostaje Państwowa i Ochotnicza Straż Pożarna. Obie formacje dysponują odpowiednim sprzętem, w tym pompami do natychmiastowej interwencji w razie podtopień. Bryg. Jarosław Zamelczyk, zastępca komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu, brał udział w dzisiejszej naradzie i potwierdził gotowość służb.

WUW

Poznań: Poseł Adam Szłapka interweniuje w sprawie maturzystki

0
Chodzi o Zuzannę Kozak, którą policja wezwała na przesłuchanie z powodu „naruszenia przepisu o zgromadzeniach”. Poseł pyta komendanta policji, na podstawie jakiego aktu prawnego oskarża ją o to naruszenie.

18-letnia uczennica liceum została uznana przez policję za jedną z organizatorek nielegalnej – zdaniem policji – demonstracji na placu Wolności, która odbyła się 12 grudnia. Na jakiej podstawie policja uważa ją za organizatorkę i na jakiej podstawie ją przesłuchuje – tego właśnie chce się dowiedzieć przewodniczący Nowoczesnej.

Oto treść pisma posła Szłapki:

„Szanowny Panie Komendancie,

zwracam się z prośbą o wyjaśnienia w sprawie przesłuchania Pani Zuzanny Kozak, osiemnastoletniej maturzystki z poznańskiego liceum, którą policja wezwała na przesłuchanie z powodu „naruszenia przepisu o zgromadzeniach”. Pani Kozak postawiono zarzut organizacji demonstracji na placu Wolności w dniu 12 grudnia 2020 przeciwko orzeczeniu zakazującego legalnej aborcji w Polsce.

Protest miał charakter spontaniczny i był reakcją na łamanie praw człowieka przez Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej.

Ponadto, w świetle obowiązującego art. 57 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, zapewnione jest każdemu wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich. Ograniczenie tej wolności może określać ustawa.

Proszę o informację, jaka USTAWA ogranicza obecnie możliwość udziału w zgromadzeniach, której przepisy stanowić mogą przesłankę do prowadzonego przez policję postępowania”.

Poznań: Koalicja ZaZieleń protestuje przeciwko wycince drzew w Forcie VIIa. W ministerstwie

0
Koalicja wysłała do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego wnioski o uchylenie dwóch decyzji Miejskiego Konserwatora Zabytków dotyczących wycinek 167 drzew na terenie Fortu VIIa.

Skąd wycinka drzew w forcie? Chodzi o głośną już inwestycję budowy tam osiedla przez Constructę Plus, która jest właścicielem obiektu. Fort jest zabytkiem, dodatkowo miejscem bytowania nietoperzy i obszarem objętym ochrona Natura 2000, więc na jego zabudowę nie zgadzają się poznańscy ekolodzy.

MKZ w styczniu wydał zgodę na usunięcie 80 drzew z terenu fortu i od tej właśnie decyzji Koalicja ZaZieleń Poznań odwołuje się do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i wnosi o jej uchylenie.

„Decyzja została wydana dla drzew rosnących na obszarze, który od sierpnia 2020 roku objęty jest postępowaniem administracyjnym w sprawie o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia polegającego na „budowie zespołu budynków mieszkalnych wielorodzinnych z garażami podziemnymi, przebudowie i rozbudowie Fortu VIIa oraz udostępnieniu terenów zieleni wraz z towarzyszącą infrastrukturą techniczną” – czytamy w odwołaniu Koalicji ZaZieleń. – „Postępowanie o wydanie decyzji środowiskowej jest w toku, a decyzja ta nie została jeszcze wydana.

Zgodnie więc z art. 83b ust. 1 pkt 10 Ustawy o Ochronie Przyrody, decyzja zezwalająca na usunięcie drzew powinna być wstrzymana do momentu zakończenia powyższego postępowania i wydana dopiero po uwzględnieniu zapisów decyzji środowiskowej.

Dodatkowo – przedmiotowe drzewa rosną albo na obszarze Natura 2000 „Fortyfikacje w Poznaniu”, albo tuż przy tym obszarze. Dla powyższego obszaru wydane zostało Zarządzenie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Poznaniu z maja 2018 r. w sprawie ustanowienia planu zadań ochronnych.
Jako potencjalne zagrożenie dla zachowania właściwego stanu ochrony nocka dużego oraz mopka i ich siedlisk będących przedmiotami ochrony obszaru Natura 2000 wymienia m.in. wycinkę zadrzewień stanowiących żerowiska lub trasy przelotów. W związku z powyższym wszelkie wnioski o usunięcie drzew na, lub przy tym obszarze powinny być zawsze dokładnie analizowane i ograniczane do niezbędnego minimum.

Wydanie decyzji zezwalającej na usunięcie drzew na Forcie VIIa bez uwzględnienia zapisów decyzji środowiskowej w naszej opinii jest nieuprawnione.

Z określonych do usunięcia 80 drzew, w załączniku do decyzji jako „zagrażające budowli fortecznej” wymieniono tylko 5 drzew, jako „zagrażające ciąg komunikacyjny” 30 drzew, jako „usychające, zagrażające” lub „usychające, pochylone, zagrażające” 41 drzew, jako „suche” wymieniono 4 drzewa. W decyzji nie sprecyzowano w jaki sposób zagrażają drzewa, dla których podaną przyczyną usunięcia jest: „zagrażające ciąg komunikacyjny”.

Przypominamy także, że teren Fortu VIIa jest obecnie terenem zamkniętym, ewentualne otwarte dla mieszkańców ciągi komunikacyjne miałyby się zapewne pojawić dopiero po realizacji przedsięwzięcia, dla którego prowadzone jest wspomniane wcześniej postępowanie o wydanie decyzji środowiskowej.

Podobnie nie jest jasne w jaki sposób zweryfikowano drzewa „usychające, zagrażające” lub „usychające, pochylone, zagrażające”. Oględziny zostały przeprowadzone w listopadzie i grudniu 2019 r. a więc w okresie bezlistnym. W takim okresie właściwa ocena jest wątpliwa.

Wreszcie należy podkreślić, że od oględzin do wydania przedmiotowej decyzji zezwalającej na usunięcie drzew upłynął ponad rok. W naszej opinii powinny być przeprowadzone ponowne oględziny, które pozwoliłyby zweryfikować w okresie pełnej wegetacji ustalenia sprzed ponad roku, w szczególności niejasne zapisy o „usychających” drzewach”.

Koalicja ZaZieleń wystosowała podobny wniosek w związku z drugą, analogiczną decyzją dopuszczającą wycinkę 87 drzew.

Poznań: Branża weselna chce wrócić do pracy

0
Nie chcą pomocy, ale umożliwienia powrotu do pracy – a także przedstawienia rzetelnych badań, dlaczego akurat branża ślubna jest nadal zamrożona. Przedstawiciele tej branży protestowali dziś przed Urzędem Stanu Cywilnego w Poznaniu.

– Jesteśmy zamrożeni od połowy października po bardzo trudnym sezonie weselnym – mówił Przemysław Ciemniejewski, wodzirej prowadzący firmę organizującą wesela. – Wielu z nas musiało wesela odwoływać i przekładać je, a od rządu nie dostajemy pomocy, która pozwalałaby nam normalnie funkcjonować. Zobowiązania finansowe ma każdy z nas. Nasze firmy też działają w oparciu o różne kredyty, leasingi, a gdy wesele trzeba odwołać, do tego dochodzi jeszcze zwrot wydatków. Ja jestem jedynym żywicielem rodziny i jeśli ten sezon nam przepadnie, to nie wiem, co będzie.

Branża już teraz szacuje straty na dziesiątki tysięcy złotych w sezonie. Bo to nie tylko straty wodzirejów, djów czy właścicieli sal weselnych. To także straty tysięcy firm, które są zaangażowane w tę branżę: kwiaciarzy, fryzjerów, dekoratorów, gastronomicznych, dostawców żywności, krawieckich i wielu, wielu innych.
– Czujemy, że jesteśmy pomijani i jesteśmy na szarym końcu, jeśli chodzi o myślenie o odmrożeniu gospodarki – podsumowuje Przemysław Ciemniejewski.

Przedstawiciele branży podkreślają też, że choć w większości informacji rządowych podawano o masowych zakażeniach, do jakich dochodziło właśnie podczas imprez weselnych – im samym nikt nie przedstawił żadnych badań, żadnych dowodów na to, że rzeczywiście tak było. Wręcz przeciwnie.
– My jako branża otrzymaliśmy informację z sanepidu, że nie są prowadzone żadne takie badania i mamy na to dokumenty – podkreśla Przemysław Ciemniejewski. I radzi, żeby zwrócić uwagę choćby na daty: wesela i przyjęcia weselne to jest sezon letni, lipiec, sierpnia i początek września. A pandemia najbardziej dała się we znaki w połowie października.
– Zagrałem kilka wesel w tym roku – mówi Ciemniejewski. – Nie dostałem ani razu żadnej informacji, żeby ktoś zachorował, sanepid też nie ścigał ani mnie, ani moich kolegów. Mam wrażenie, że gdzieś, kiedyś ta informacja poszła, że chodzi o wesela i trzymamy się jej, ale nie dostaliśmy żadnej racjonalnej odpowiedzi, dlaczego tak jest i skąd się to bierze.

Ale podkreśla, że branża nie chce żadnej dodatkowej pomocy od rządu i nie dlatego protestuje.
– Dzisiaj potrzebujemy wrócić do normalności, zacząć grać i poradzimy sobie sami – zapewnia. – Nasza branża rozwijała się świetnie.

Czego chce branża weselna? Chcą do 14 lutego przedstawienia rzetelnych analiz i badań uzasadniających zamknięcie branży weselnej, ogłoszenia planu powrotu wesel i innych imprez rodzinnych najpóźniej od 4 kwietnia, rezygnacja ze stref żółtej i czerwonej oraz związanych z nimi limitów osób, a także trzystopniowego schematu powrotu uroczystości rodzinnych bez obostrzeń najpóźniej do czerwca. Branża chce też gwarancji, że do końca grudnia 2021 roku te zasady nie ulegną zmianie i że nastąpi rewizja obecnej rządowej polityki walki z covid-19 i wyznaczenie jej nowego kierunku.

Poznań: Obchody 81. rocznicy zsyłki Polaków na Sybir

0
Kameralne i skromne z powodu pandemii były tegoroczne obchody kolejnej, 81. rocznicy masowej zsyłki Polaków na Sybir.

W intencji zesłanych została dziś odprawiona została msza święta w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela przy ulicy Fredry, w której uczestniczył wojewoda wielkopolski Michał Zieliński oraz wicewojewoda Aneta Niestrawska. Wcześniej wojewoda oraz przedstawiciele Związku Sybiraków, kombatantów, władz samorządowych złożyli wiązanki kwiatów pod pomnikiem Ofiar Katynia i Sybiru. Uroczystość zorganizował Związek Sybiraków.

– Ta wywózka pozostawiła trwały ślad w społeczeństwie polskim – mówił podczas uroczystości wojewoda Michał Zieliński. -Musimy o tym pamiętać także dla przyszłych pokoleń, by do takich rzeczy w przyszłości nie dochodziło.

Przypomnijmy, że pierwsza masowa deportacja Polaków ze wschodnich kresów II Rzeczypospolitej miała miejsce 10 lutego 1940 roku i wywieziono ich wówczas do niewolniczej pracy około 140 tys.

Kolejna akcja deportacyjna odbyła się 13 kwietnia 1940 roku, a następne na przełomie czerwca i lipca tego samego roku oraz w maju i czerwcu 1941 roku. Wywożeni byli wszyscy, których bolszewicy uważali za swoich wrogów: polscy żołnierze i policjanci, leśnicy, urzędnicy, a także rodziny ich wszystkich.

WUW

 

Poznań: Awaria na PST

0
Na trasie Pestki o godzinie 13.10 doszło do wstrzymania ruchu tramwajowego w obu kierunkach. Tramwaje kursują objazdami.

Linia nr 15 jeździ na pętlę Połabska, natomiast linie nr 14 i 16 są kierowane na pętlę Piątkowska. Została uruchomiona komunikacja zastępcza na trasie od Jana III Sobieskiego, Księcia Mieszka I do Armii Poznań.

Poznań: Czy miasto wyjdzie z GOAP-u?

0
Prostszy sposób odbioru odpadów, większa kontrola nad systemem oraz niższe ceny dla mieszkańców. Takie byłyby korzyści wyjścia Poznania z GOAP – o ile tak zadecydują radni.

Informację jako pierwszy podał „Głos Wielkopolski”. Zdaniem gazety miasto chce mieć bezpośredni wpływ na organizację odbioru i zagospodarowanie odpadów, a w sytuacji, gdy jest członkiem GOAP, to niemożliwe. Tymczasem wyjście z GOAP umożliwi lepszą organizację systemu, jego uszczelnienie, co w efekcie powinno dać obniżkę opłat za śmieci – i zadowolenie poznaniaków.

Bo teraz wielu mieszkańców narzeka, że opłaty idą w górę, a śmieci nie są odbierane zgodnie z rozkładem, zresztą sam rozkład też pozostawia wiele do życzenia. A tymczasem jedyne, co może zrobić GOAP, żeby wyegzekwować wykonywanie obowiązków od firm wywożących odpady, to kary umowne. Gdyby wywozem śmieci zarządzało miasto, mogłoby bardziej skutecznie egzekwować wypełnianie obowiązków, bo relacja między firmą a miastem byłaby już bardziej bezpośrednia, jak uważa Grzegorz Ganowicz, przewodniczący Rady Miasta Poznania.

Wyjście Poznania z GOAP nie oznacza automatycznego zakończenia całej współpracy, jeśli chodzi i gospodarkę odpadami. Zdaniem Grzegorza Ganowicza Poznań nadal będzie częścią aglomeracji i w jej ramach powinna istnieć współpraca, ale na innych zasadach. Bo to, po co utworzono związek, czyli budowa spalarni, zapewnienie jej dopływu odpadów i integracja gmin – zostało zrealizowane. Jednak każda gmina ma swoją specyfikę i każda powinna już mieć swobodę w naliczaniu opłat i ogłaszaniu przetargów tak, jak jest najlepiej dla niej i dla mieszkańców.

Kwestią dyskusyjną są też stawki za wywóz odpadów – w Poznaniu koszty wywozu są niższe, bo przeważa tu zabudowa wielorodzinna – w gminach wyższe, bo tam jest więcej domów jednorodzinnych. I w takich gminach jak Pobiedziska koszty są wyższe od wpływów z opłat – w 2017 roku koszty wyniosły 5 mln zł, a mieszkańcy zapłacili za nie tylko 3,8 mln. Natomiast w Poznaniu koszty wyniosły 119 mln zł, a opłaty – 113,7 mln zł. Poznań dołożył się więc do wspólnego systemu i tych gmin, których koszty są wyższe niż wpływy. A oprócz niego w GOAP tylko w gminach Czerwonak i Swarzędz koszty i wpływy są mniej więcej równe.

Dlatego jednakowa opłata nie jest uczciwa – zwłaszcza że zgodnie z obecnie obowiązującym prawem system gospodarki odpadami musi się sam finansować, gminom nie wolno do niego dopłacać. Gdyby więc nie nadwyżka Poznania – koszty wywozu śmieci z gmin byłyby wyższe.

Wyjście z GOAP pozwoli też uszczelnić system opłat i zmienić go na bardziej efektywny – na przykład zależny od ilości zużytej wody. Bo obecnie nie wszyscy płacą za śmieci – opłata jest naliczana od liczby osób mieszkających w lokalu na podstawie oświadczenia mieszkających. Nikt nie ma prawa, by sprawdzać, ile osób mieszka tam naprawdę. Naliczanie opłat na podstawie zużycia wody będzie uczciwsze i zwiększy wpływy.

Większe wpływy pozwolą też na nowe inwestycje w zagospodarowanie odpadów, co z kolei z czasem przełoży się na spadek cen w Poznaniu – a to właśnie o interes poznaniaków władze miasta są zobowiązane zadbać przede wszystkim.

Wyjście Poznania z GOAP muszą jednak przegłosować radni – jeśli poprą tę decyzję, to wyjście będzie możliwe już 1 stycznia 2022 roku. Wówczas pozostali członkowie związku będą musieli podjąć decyzję, czy go likwidują – czy nadal działają wspólnie w jego ramach.

Poznań: Extinction Rebellion blokuje miasto. W walce o klimat i aborcję

0
„Redukujcie emisje, nie prawa człowieka” – pod takim hasłem będzie się odbywała blokada skrzyżowania Świętego Marcina i Ratajczaka zorganizowana przez Extinction Rebellion.

„Mówcie prawdę! Kryzys klimatyczny nadal trwa” – czytamy w zaproszeniu na demonstrację. – „Bezpieczna i legalna aborcja jest prawem człowieka. Musimy działać teraz. Czas na bunt! Dla nas, aktywistów/ek, działających w ruchu Extinction Rebellion, pierwszorzędnym tematem zawsze jest kryzys klimatyczny, jednak nie możemy biernie patrzeć, kiedy łamane są podstawowe prawa człowieka. Dlatego łączymy siły i we współpracy z Strajk Kobiet Poznań w środę 10.02 po raz kolejny wychodzimy na ulicę i… blokujemy”.

Akcja będzie bezprzemocowa, w zgodzie z zasadami i wartościami Extinction Rebellion. Jej organizatorami będą wszyscy uczestnicy. Wszyscy też powinni przestrzegać zasad obowiązujących z powodu pandemii: noszenia maseczek i zachowania dystansu społecznego, nie stosowania przemocy, ani fizycznej, ani werbalnej i zastępowanie agresywnych haseł pięknymi.

Protest rozpocznie się 10 lutego o godzinie 17.00 na skrzyżowaniu ul. św. Marcina i Ratajczaka.

 

Polska: Prawie 7 tysięcy zakażeń koronawirusem

0
Mamy 6 930 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirus w kraju – poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia. Mamy też 360 zgonów.

Zakażenia stwierdzono w województwach: mazowieckim (1074), śląskim (688), wielkopolskim (627), warmińsko-mazurskim (607), kujawsko-pomorskim (568), pomorskim (540), łódzkim (374), zachodniopomorskim (353), małopolskim (340), lubelskim (322), podlaskim (295), podkarpackim (290), dolnośląskim (271), lubuskim (258), świętokrzyskim (131), opolskim (68).

„124 zakażenia to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną” – poinformowało Ministerstwo Zdrowia. – „Z powodu COVID-19 zmarło 90 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 270 osób”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 1 563 645/39 721 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). Wykonano też 52 056 testów na obecność koronawirusa.

MZ

Wielkopolska: Ponad 600 zakażeń koronawirusem

O 627 zakażeniach w Wielkopolsce poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia. Mamy też 32 przypadki śmiertelne, w tym 15 przypadków z powodu covid-19, a pozostałe z powodu chorób współistniejących.

powiat ostrzeszowski 7
powiat obornicki 9
powiat leszczyński 7
powiat kolski 1
powiat rawicki 17
powiat słupecki 0
powiat średzki 15
powiat jarociński 3
powiat nowotomyski 4
powiat wągrowiecki 8
powiat czarnkowsko-trzcianecki 19
powiat złotowski 26
powiat kościański 1
powiat grodziski 0
powiat szamotulski 6
powiat ostrowski 11
powiat chodzieski 8
powiat międzychodzki 2
powiat gostyński 7
powiat kaliski 4
powiat pilski 11
powiat śremski 8
powiat kępiński 6
powiat turecki 9
powiat wrzesiński 28
powiat gnieźnieński 48
powiat pleszewski 5
powiat krotoszyński 16
powiat wolsztyński 7
powiat poznański 117
powiat koniński 15

Leszno 41
Kalisz 9
Konin 16
Poznań 173

MZ