Strona główna Blog Strona 1938

Poznań: Wznowienie drogowych prac na Żegrzu i Chartowie. Będą utrudnienia w ruchu!

0
Po zimowej przerwie drogowcy wracają na ul. Żegrze i Chartowo. 4 marca rozpocznie się drugi etap wymiany nawierzchni jezdni na ul. Żegrze. Kierowcy muszą uważać na zamienioną organizację ruchu w tym miejscu.

Prace związane z wymianą nawierzchni rozpoczęły się w październiku, po zakończeniu modernizacji trasy tramwajowej na Górnym Tarasie Rataj. Układanie nawierzchni bitumicznej, które jest ostatnim elementem robót przewidzianych w harmonogramie, wymaga odpowiednich warunków pogodowych. To dlatego zaplanowano je na okres bardziej pod tym względem sprzyjający pracom, po przerwie zimowej.

Od środy, 4 marca, roboty będą prowadzone na zewnętrznym pasie południowej nitki ul. Żegrze, na odcinku od ul. Kurlandzkiej do ul. Bobrzańskiej. Pas ten w związku z tym zostanie zamknięty dla ruchu. Samochody wrócą na niego po przebudowie wpustów ulicznych, rozbiórce istniejącej nawierzchni oraz odtworzeniu dolnych warstw nawierzchni bitumicznej. Drogowcy przeniosą się wówczas na pas wewnętrzny, który zostanie wyłączony z ruchu. Tu również rozebrana zostanie istniejąca nawierzchnia, a następnie odtworzone dolne warstwy bitumiczne. Po zakończeniu tych robót na 1 dzień zostanie zamknięta w całości południowa nitka ul. Żegrze na tym odcinku, drogowcy w tym czasie ułożą na niej wierzchnią warstwę jezdni, a kierowcy pojadą objazdem.

Takie same prace od czwartku, 12 marca, toczyć się będą na północnej nitce ul. Chartowo, od ul. Piaśnickiej do ul. Wiatracznej. Drogowcy zamkną tego dnia zewnętrzny pas ruchu na tym odcinku, na którym przebudują uliczne wpusty, rozbiorą starą nawierzchnię i położą nowe, dolne warstwy jezdni, po czym poprowadzą po niej ruch. Wówczas prace przeniosą się na wewnętrzny pas tej nitki, na którym rozebrana zostanie dotychczasowa jezdnia i odtworzone dolne warstwy bitumiczne. Następnie na 1 dzień zostanie zamknięta w całości północna nitka ul. Chartowo na tym odcinku, by można było na niej ułożyć wierzchnią warstwę jezdni. Ruch w tym czasie prowadzony zostanie objazdem.

Jeśli warunki atmosferyczne przez cały czas będą sprzyjające, to prace na obu odcinkach ulic Żegrze i Chartowo zakończą się przed Wielkanocą.

ZDM, el

Poznań: Na Grunwaldzkiej wstrzymano ruch tramwajowy

0
Około godziny 18.00 na ulicy Grunwaldzkiej przestały kursować tramwaje w kierunku centrum z powodu zasłabnięcia pasażerki. Ruch wznowiono około 18.30.

Zdarzenie miało miejsce w tramwaju linii nr 15 jadącym w kierunku centrum, na wysokości ulicy Smoluchowskiego. Do pasażerki wezwano pogotowie ratunkowe, które zaopiekowało się kobietą, a po udzieleniu jej pierwszej pomocy – odtransportowało ją do szpitala.

Po zabraniu pacjentki ruch na Grunwaldzkiej wznowiono.

Szamotuły: Zderzenie dwóch samochodów w Pniewach. Jedna osoba jest ranna

0
Dwa samochody zderzyły się na ulicy Konińskiej w Pniewach. Jedno z aut dachowało. W wyniku wypadku jedna osoba została ranna.

Wypadek miał miejsce około godziny 15.00. Zdarzenie całkowicie zablokowało ruch na ulicy na czas pracy służb, ranną osobą zajęła się załoga karetki pogotowia i odwiozła ją do szpitala.

Strażacy ochotnicy z Pniew i Turowa na miejscu zdarzenia zabezpieczyli samochody oraz usunęli plamy substancji ropopochodnej. Okoliczności wypadku bada policja.

OSP Pniewy, el

Poznań: “Poeci rocka” w Sali Ziemi

0
Utwory Lou Reeda, Davida Bowie, Neila Younga, Boba Dylana, Johna Lennona czy Patti Smith w wykonaniu takich artystów jak Krystyna Prońko, Paulina Przybysz, Piotr Rogucki, Sławek Uniatowski i Łukasz Lach. Tak właśnie wyglądają koncerty z cyklu „Poeci rocka”.

W zamyśle miała to być seria koncertów – spotkań z muzyką rockowych bardów, gigantów scen 2 połowy XX wieku. W programie każdego z koncertów znalazły się utwory – kamienie milowe które zna niemal każdy:„Woman” Johna Lennona, „Knockin’ On Heaven’s Door” Boba Dylana, czy „The Man Who Sold The World” Davida Bowie. „Poeci rocka” byli też okazją do posłuchania tych mniej popularnych, a wyjątkowo urzekających kompozycji, wybranych specjalnie przez artystów, którzy wystąpili podczas tego koncertu

Poznański koncert odbył się 1 marca 2020 roku w Sali Ziemi MTP.

el fot. Sławek Wąchała

Poznań: Ordo Iuris interweniuje u wojewody w sprawie Karty Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym. „Jest sprzeczna z prawem”

0
Instytut na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris uważa, że wojewoda powinien unieważnić uchwałę przyjętą w lutym przez Radę Miasta Poznania. Zdaniem instytutu jest ona niezgodna z prawem obowiązującym w Polsce. Chodzi o pojęcie „gender”.

Pojecie „gender” od kilku lat budzi ogromne emocje w Polsce, zwłaszcza w środowiskach prawicowych, więc Instytut Ordo Iuris nie jest tu wyjątkiem. Tu jednak chodzi o o to, że – zdaniem prawników z Ordo Iuris – pojęcie to zostało źle przetłumaczone w polskiej wersji Karty Równości Kobiety i Mężczyzn jako „płeć”. Tymczasem po angielsku „Gender” to owszem płeć, ale płeć społeczno-kulturowa, nie płeć biologiczna. I zdaniem Ordo Iuris to zmienia postać rzeczy. Bo z tego powodu nie jest jasne, jak rozumieć pojęcie płci ujęte w karcie.

To dość istotne, ponieważ Karta Równości zakłada, że gender ma być brane pod uwagę przy opracowaniu kierunków rozwoju miasta i konstruowaniu ich budżetów. A to może dać efekty odwrotne od zamierzonych, uważają eksperci Ordo Iuris: „W poznańskich urzędach zdecydowaną większość korpusu urzędniczego oraz kadry zarządzającej stanowią kobiety i to one jako pierwsze mogłyby ucierpieć z powodu zmian dotyczących polityki zatrudnienia, o których mowa jest w Karcie. Jej sygnatariusz zobowiązuje się bowiem prowadzić taki „dobór kadr na wszystkich poziomach organizacji, który odzwierciedla społeczną, gospodarczą i kulturową różnorodność lokalnej społeczności”. Realizacja tego postanowienia i wprowadzenie płci lub pochodzenia etnicznego bądź społecznego jako kryterium zatrudnienia kandydata byłoby jednak sprzeczne nie tylko z Kodeksem pracy, ale również z polską Konstytucją”.

Jak wskazuje Ordo Iuris w swojej analizie, stanowiłoby to dyskryminację.

Inna kwestią budzącą zastrzeżenia Ordo Iuris jest edukacja. Władze Poznania uznają w nich „potrzebę likwidowania stereotypów ról kobiet i mężczyzn we wszystkich formach edukacji” i deklarują podejmowanie w tym celu konkretnych działań, a to oznacza – zdaniem Ordo Iuris – uzurpowanie sobie władzy ministra edukacji i godzi w konstytucyjne prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.

„Sam tekst Karty, który stanowi załącznik do uchwały podjętej przez Radę Miasta Poznania, urąga zasadom prawidłowej legislacji, określonym m.in. w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego. Tłumaczenie z języka angielskiego, które ma wiązać władze Poznania jest nie tylko nieprecyzyjne, ale wręcz niechlujne pod względem stylistycznym i redakcyjnym. W naszej ocenie prowadzi to do naruszenia art. 2 Konstytucji RP, stanowiącego że Polska jest demokratycznym państwem prawnym. Z tego bowiem przepisu orzecznictwo wyprowadza zasady, jakie trzeba zachowywać przy stanowieniu prawa. Poza tym dochodzą do nas sygnały, potwierdzone w niektórych przekazach medialnych, że przyjęcie Karty nastąpiło z poważnymi uchybieniami proceduralnymi, co już samo w sobie powinno przesądzić o jej nieważności. Naszą ekspertyzie przekazaliśmy wojewodzie poznańskiemu, który powinien wydać rozstrzygnięcie nadzorcze stwierdzające nieważność uchwały, która przyjmuje Kartę” – komentuje mec. Bartosz Zalewski z Ordo Iuris (pisownia oryginalna).

Ordo Iuris, el

Więcej informacji o uchwaleniu Karty Równości znajdziesz tutaj.

Ostrów: Pacjentka z Krotoszyna nie mówi prawdy. Tego zdania jest rzecznik ministra zdrowia

0
Powodem kłopotów pacjentki był nie bałagan w służbie zdrowia, ale nieprzestrzeganie przez szpital w Krotoszynie procedur obowiązujących w przypadku podejrzenia zarażenia koronawirusem. Tak ocenia sytuację Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy ministra zdrowia.

Przypomnijmy: pani Anna Morawska trafiła do szpitala w Krotoszynie po wizytach w Kalifornii i Włoszech, jak o tym informowaliśmy. Miała wysoką gorączkę, kłopoty z oddychaniem, a więc objawy przypominające zarażenie koronawirusem.

W szpitalu postąpiono zgodnie z procedurami: odizolowano pacjentkę i wysłano próbki do badania do Warszawy, czy to na pewno koronawirus. I to właśnie na te wyniki pacjentka czekała 88 godzin w izolatce, a w tym czasie przygotowała nagranie opisujące bałagan i chaos, jeśli chodzi o postępowanie w przypadku koronawirusa. Zastrzegła, że szpitalowi w Krotoszynie nie ma nic do zarzucenia – lekarze postępowali zgodnie z procedurami, stracili też wiele prywatnego czasu, chcąc przyspieszyć choćby otrzymanie wyników. Niestety, w warszawskim laboratorium pracuje się do 15.00. „Po godzinie 15 koronawirus ma wolne, spędza czas z rodziną” – jak mówiła z goryczą w swoim nagraniu.

Nagranie pani Anny zakwestionował już rano minister Szumowski twierdząc, że Państwowy Zakład Higieny przyjmuje próbki całą dobę, jednak diagnostyka nie zawsze może być szybka, bo czasami trzeba powtórzyć badanie, żeby mieć pewność co do wyniku. I nie czas jest tu najważniejszy, ale prawidłowa diagnostyka.
I sugerował, że wina leży po stronie szpitala.

Rzecznik resortu określił to bardziej dosadnie: jak informuje Radio Poznań, w szpitalu jego zdaniem złamano procedury postępowania przygotowane na wypadek wystąpienia podejrzenia koronawirusa. Bo żadnego zagrożenia koronawirusem w jego ocenie nie było i szpital objął pacjentkę tymi procedurami bez powodu. Wytyczne GIS mówią przecież jasno o 14-dniowym okresie wylęgania wirusa. A tymczasem pani Anna wróciła z Włoch 21 dni wcześniej. Argumentów szpitala, że po wizycie we Włoszech pani Anna była też w Kalifornii i mogła mieć styczność z osobami zarażonymi choćby na lotniskach w różnych krajach – rzecznik nie uznał za zasadne.

Rzecznik zaprzecza też, żeby laboratorium było czynne do 15.00. Jego zdaniem „jeszcze do niedawna Laboratorium Państwowego Zakładu Higieny było czynne do godz. 22.00 „a od kilku dni jest czynne całą dobę 7 dni w tygodniu”.

Ministerstwo już rozpoczęło kontrolę i czeka na wyjaśnienia szpitala w tej sprawie.

el

Poznań: Tak będzie wyglądała Arena po przebudowie

0
Elegancka i minimalistyczna – zachowując swój historyczny wygląd zewnętrzny, zyska nowoczesne i funkcjonalne wnętrze. Tak zapewniają Międzynarodowe Targi Poznańskie. I udostępniły wizualizacje wyglądu hali po remoncie.

Za projekt nowej Areny Poznań odpowiada pracownia CDF Architekci, natomiast za aranżację wnętrz – firma DOT z Poznania. Przystępując do prac, architekci przeanalizowali kolorystykę i formę, obecne w hali w latach 70-tych i postawili na kontynuację poprzez detale. Zostaną one wykonane na nowo, zmieniając swoją jakość i nawiązując do współczesnych rozwiązań. Design stawia na elegancki, ponadczasowy minimalizm. W zewnętrznym wyglądzie dominować będą stal, beton i szkło. Projekt zakłada pozostawienie w niezmienionej formie elewacji budynku. Nawet liternictwo wykorzystanie w systemie identyfikacji obiektu jest inspirowane oryginalną typografią Areny Poznań.

– W pracach architektonicznych przyświecała nam koncepcja połączenia czasów minionych z tym co obowiązuje współcześnie – mówi Karol Fiedor, architekt i prezes biura projektowego CDF Architekci. – Zmodernizowana i rozbudowana Arena niesie ze sobą nową jakość na kolejne dekady. Obiekt zyska nowatorskie, dodatkowe funkcje.

W środku zastosowano kolorystykę od szarości, poprzez odcienie grafitu aż do czerni. Wewnątrz Areny Poznań ważne będzie oddziaływanie światła scenicznego, które w trakcie koncertów będzie modelowane. Widz ma czuć się komfortowo, przytulnie. Nie będzie go atakowało złocenie czy jaskrawość. Zastosowane rozwiązanie wykreuje mocno doświetloną jasną przestrzeń, która prowadzić będzie do wnętrza hali. Obiekt będzie przyjazny dla osób z niepełnosprawnościami. Odpowiednio dobrane oświetlenie doprowadzi każdego do właściwego rzędu.

– W architekturze obiektu postawiliśmy na minimalizm. Ludzie, którzy wezmą udział w wydarzeniach organizowanych w Arenie, będą wypełnieniem tej przestrzeni, to oni mają tworzyć koloryt miejsca. Dodatkowym istotnym elementem będzie umiejętne operowanie światłem i akcentami oświetlenia. System komunikacji wizualnej oraz zastosowanie prostych schematów pomoże odnaleźć się widzom w Arenie – opowiada Karol Fiedor.

Wejście do Areny Poznań od strony Placu Olimpijskiego zostanie obniżone w stosunku do obecnego o 6 m. Zyska formę amfiteatru, który następnie poprzez lobby zaprowadzi uczestników wydarzeń na kondygnację „- 1”. Przestrzeń wyposażona w food courty będzie miejscem spotkań przed imprezami. Amfiteatr z charakterystycznymi stopniami będzie otwarty na co dzień, nawet jeśli w Arenie Poznań nie będą się odbywać żadne wydarzenie. W ten sposób miasto otrzyma przestrzeń dla street artu, mniejszych imprez kulturalnych czy spotkań osób wypoczywających w parku.

Poziom „-1” to powierzchnia tworzona od nowa. Wnętrze kondygnacji, podobnie jak cały obiekt zostanie utrzymane w minimalistycznym stylu, m.in. poprzez połączenie betonu z kamieniami. We wnętrzach zastosowana zostanie również stal oraz stal szczotkowana, która wprowadzi dodatkowe efekty odbitego światła. Podziemne wnętrza, gdzie znajdują się m.in. sale konferencyjne, zostaną doświetlone naturalnym światłem poprzez atria.

Poziom „0” będzie swoistym hallem zamkniętym w okrąg, który umożliwi obejście Areny Poznań w środku. Przy obecnym rozwiązaniu foyer zbudowanego na planie podkowy jest to niemożliwe. Delikatne przeszklenie korytarzy dla osób znajdujących się w środku sprawi wrażenie, że obserwator znajduje się na zewnątrz. Z kolei osoby oczekujące na wejście, stojąc przy szklanych taflach, odniosą wrażenie, że znajdują się wewnątrz hallu.

Wewnątrz hali, pod kopułą dachu zostanie zamontowana konstrukcja nośna dla urządzeń techniki scenicznej gwarantujących odpowiedni poziom obsługi multimedialnej wszystkich widowisk. Na konstrukcji zostaną również zamontowane panele akustyczne w kolorze grafitowym. Urządzenia na kratownicy utworzą swoistą pajęczynę świetlną od poziomu podłogi, aż po duże telebimy znajdujące się pod kopułą Areny Poznań.

Wnętrze obiektu zostanie całkowicie przebudowane. Poziom podłogi ulegnie obniżeniu o 6 m. Zmieni to układ trybun, które obecnie są łukowe i oddalone od parkietu. Wielopoziomowe mobilne trybuny zostaną usytuowane równolegle do boiska, ich konstrukcja umożliwi szybkie złożenie część miejsc i pozostawienie pustej płyty parkietu. Nawet do 9 tysięcy osób będzie mogło wziąć udział w wydarzeniach, które zostaną organizowane w nowym obiekcie. W nowej Arenie Poznań znajdą się też szatnie, garderoby, sale konferencyjne, food court oraz restauracja z tarasem dostępne w ramach organizowanych wydarzeń, jak i na co dzień.

Nowy obiekt przyciągnie do Poznania wiele imprez sportowych krajowych i międzynarodowych (Mistrzostwa Polski, Mistrzostwa Europy) w takich dyscyplinach sportowych, jak piłka ręczna, siatkówka, koszykówka lub innych wymagających boiska o podobnej wielkości – m.in. tenis ziemny, stołowy, badminton, sporty walki.

– Arena Poznań wzbogaci ofertę sportowo-kulturalną Poznania – podsumowuje Elżbieta Roeske, wiceprezes zarządu Grupy MTP. – Tego typu obiekty wpływają na ruch turystyczny i zwiększają atrakcyjność przestrzeni miejskiej. Po gruntownej modernizacji wraz z terenami przyległymi, z bogatym kalendarzem wydarzeń obiekt ma szansę stać się wizytówką naszego miasta obok tak znanych i uczęszczanych miejsc jak Stary Rynek, Malta czy Stary Browar.

MTP, el

Piła: Uderzył pałką ojca swojej dziewczyny. Bo nie pozwolił im się spotykać

0
Policjanci z wydziału kryminalnego pilskiej komendy zatrzymali 21-letniego mieszkańca Piły, który uderzył pałką teleskopową ojca swojej dziewczyny. Pokrzywdzony doznał obrażeń głowy.

27 lutego do Komendy Powiatowej Policji w Pile zgłosił się mężczyzna i poinformował, że nieznany sprawca zaatakował go w pobliżu domu. Dodał, że napastnik uderzył go jakimś ciężkim narzędziem i uciekł. Policjanci przyjęli zawiadomienie o popełnionym przestępstwie i rozpoczęli poszukiwania sprawcy.

Funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego z pilskiej komendy po przeanalizowaniu wszystkich zebranych informacji, wpadli na trop sprawcy, który został zatrzymany 28 lutego na terenie Piły. Jak się okazało, 21-letni mężczyzna jest chłopakiem córki pokrzywdzonego. Zaatakował mężczyznę pałką teleskopową, ponieważ ten nie pozwolił im się spotykać.

Zatrzymany to 21-letni mieszkaniec Piły. Usłyszał już zarzut uszkodzenia ciała i przyznał się do popełnionego przestępstwa. Teraz za swoje skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.

KPP Piła, el

Poznań: Drugi bieg dla tygrysów

0
Już po raz drugi organizatorzy zapraszają na bieg dla tygrysów przebywających w poznańskim zoo. Zaproszeni są wszyscy chętni: i ci, którzy biegają więcej i ci, którzy biegają mniej „Połączmy swoje siły ponownie i pobiegnijmy razem dla Kana i Gogha!” – apelują organizatorzy.

Po wspólnym treningu wokół jeziora Rusałka, który odbył się 29 grudnia, wiele osób pytało, czy będzie kontynuacja tego wydarzenia. Jednocześnie Ewa Zgrabczyńska, dyrektor zoo, zainicjowała rewolucję dla zwierząt: GOGH Rebelia, a na swojej stronie FB poprosiła o wsparcie inicjatywy poprzez wspólny, solidarny spacer bez względu na to, gdzie się znajdujemy i gdzie mieszkamy. Tak powstał pomysł, by wesprzeć zoo biegowym akcentem.

Drugi bieg dla tygrysów odbędzie się 8 marca o godzinie 11.00 nad jeziorem Malta. Biegacze robią jedną pętlę wokół jeziora, rozpoczynają i kończą w tym samym miejscu, na ul. Wiankowej 3. Każdy pokonuje 5,4 km swoim tempem, w swojej strefie komfortu, nie ściga się i nie bije rekordów. Jest to dystans, który może pokonać każdy, nawet początkujący biegacz.

Uczestnicy proszeni są o założenie koszulki z tygrysem lub przypinkę z wizerunkiem tygrysa, przyniesienie tygrysów – maskotek albo w ogóle przebranie się za tygrysy. Cokolwiek, co pokaże, że chodzi tu o pomoc dla tygrysów.

Aby dołączyć do wspólnego wybiegania, należy do dnia 6 marca wpłacić kwotę 40 zł na konto poznańskiego Zoo:
Miasto Poznań, Ogród Zoologiczny w Poznaniu, ul. Kaprala Wojtka 3, 61-063 Poznań
98 1020 4027 0000 1602 1441 7713
Dopisek: CISNA I JEJ PRZYJACIELE

Wpłaty nie będą weryfikowane, liczy się uczciwość, chęć niesienia pomocy i miłość do zwierzaków.

el

PFRON: dotacje na zakup wózków elektrycznych. Ruszył nabór

0
Do 25 tys. złotych mogą otrzymać z PFRON osoby niepełnosprawne na zakup wózka o napędzie elektrycznym. Od 1 marca można składać wnioski o dofinansowania. W tym roku na realizację programu „Aktywny samorząd” PFRON przeznaczył blisko 182 mln zł.

– Wprowadziliśmy istotne ułatwienia w realizacji programu oraz sposobie jego finansowania. Jesteśmy przekonani, że dzięki tak dużej kwocie każda osoba spełniająca określone warunki otrzyma oczekiwaną i potrzebną pomoc w likwidacji uciążliwych barier, ograniczających jej aktywność zawodową i społeczną – podkreśla prezes zarządu PFRON Krzysztof Michałkiewicz.

Wyższa kwota przeznaczona na realizację programu pozwoliła zwiększyć kwoty dofinansowań do zakupu wózka o napędzie elektrycznym (do 25 tys. zł), sprzętu elektronicznego (do 24 tys. zł), skutera o napędzie elektrycznym (do 7,5 tys. zł) oraz na pokrycie kosztów uzyskania wykształcenia na poziomie wyższym (do 4 tys. zł miesięcznie) czy zapewnienia opieki dla osoby zależnej (do 300 zł miesięcznie). Poziom udzielanych dofinansowań zależy od rodzaju niepełnosprawności.

Do 10 proc. zmniejszono natomiast wymagany udział własny przy ubieganiu się o zakup sprzętu elektronicznego dla osób z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności i dysfunkcją wzroku, a do 25 proc. – udział własny przy zakupie skutera o napędzie elektrycznym lub napędu elektrycznego do wózka ręcznego.

Najważniejszą nowością tegorocznej edycji „Aktywnego samorządu” jest jednak możliwość składania wniosków za pomocą Systemu Obsługi Wsparcia www.sow.pfron.org.pl. Wprowadzenie takiego rozwiązania znacząco ułatwi osobom niepełnosprawnym ubieganie się o pomoc w ramach tego programu – bez wychodzenia z domu, bez kolejek i bez barier. Osoby zainteresowane uzyskaniem pomocy mogą korzystać z pomocy kreatora wniosków, infolinii, punktów konsultacyjnych czy mobilnego asystenta osoby niepełnosprawnej.

Wprowadzono też ułatwienia dla realizatorów programu, m.in. przez zwolnienie z dotychczasowego obowiązku żmudnego przygotowywania sprawozdań.
– Dostęp do danych związanych z realizacją programu i generowanie interesujących raportów z poziomu lokalnego i ogólnopolskiego będą możliwe w czasie rzeczywistym, co zdecydowanie ułatwi procedury monitorowania zapotrzebowania na środki niezbędne do zaspokojenia zgłaszanych potrzeb – wskazuje kierownik projektu Dariusz Łazar.

Składanie wniosków przez system SOW jest dodatkowo premiowane. Za złożenie do końca czerwca elektronicznego wniosku w module I „Aktywnego samorządu” wnioskodawca otrzyma podczas oceny merytorycznej dodatkowych 10 punktów preferencyjnych. W przypadku modułu II premią jest zwiększenie dodatku na pokrycie kosztów kształcenia do kwoty 800 zł dla wnioskodawców, którzy skorzystają z tego zwiększenia po raz pierwszy.

Termin składania wniosków mija 31 sierpnia. Więcej informacji o programie można znaleźć na stronach PFRON.

PFRON, el

TOP 9 Tatuatorów Poznań [RANKING]

Znalezienie odpowiedniego tatuażysty to nie lada wyzwanie! W końcu nie każdy musi nam odpowiadać, a przecież chodzi o zaufanie. Oddajemy swoje ciało w ręce artysty i chcemy, by znalazły się na nim prawdziwe dzieła sztuki.

Dlatego w dzisiejszym artykule podpowiadamy Wam do kogo się udać, by wykonać najlepszy tatuaż w Poznaniu.

Łukasz Weideman

Rocznik 83’ tatuuje od 2000 roku i wciąż doskonali swoją technikę. Najlepiej czuje się w stylu black&grey i realistycznym. Lubi w swoje prace wplatać geometryczne kompozycje, a także wykonywać tatuaże polinezyjskie (etniczne). Jego wyobraźnia nie zna granic, a technika jest godna podziwu. Prace Łukasza możecie znaleźć bezpośrednio klikając w link.

Garczyn Art

Obecnie działa w studiu La Familia Tattoo Shop przy ul. Półwiejskiej 27. Ukończył projektowanie wnętrz i rysunek choć tauażem „na poważnie” zajmuje się dopiero od 2018 roku. Niewielki staż potwierdza świetnym wykonaniem – wystarczy spojrzeć na jego portfolio. Kolaże, abstrakcja i odwaga tymi trzema słowami można określić artystę. Garczyn Art specjalizuje się w skatch, dotwork, gray wash, whipshaiding, a także tatuażach graficznych. Wystarczy odrobina zaufania, by na ciele zadziała się magia tatuażu!

Mint Lemon

U tego artysty z kolei królują graficzne tatuaże. Dużo w nich abstrakcji, ale i odpowiedniego wyczucia. Mint Lmon na co dzień pracuje w studiu Monarchy Tattoo przy ul. Ratajczaka 32. Sprawdźcie jego prace i zarezerwujcie termin dziary.

Marcin Żuri Żurek

Wykonuje autorskie tatuaże, przede wszystkim bazując na stylach tradycyjnym, old school, blackwork i dotwork. Cechuje go dbałość o szczegóły i nienaganne kompozycje.

Zimny Tattoo

Jeśli tylko raz spojrzycie na prace Zimnego to zdecydowanie wpadniecie! Tatuator hipnotyzuje swoimi niezwykle realistycznymi pracami. Jeżeli marzy Wam się odrobina realizmu na Waszym ciele lub jesteście gotowi na odważną dziarę to koniecznie zróbcie booking u Zimnego!

missPANK

Akwarele w najczystszym wydaniu, nieskończone pokłady wyobraźni, prawdziwe dzieła sztuki, które zachwycą pasjonatów ilustracji. Lekka doza ironii, połączona z akwarelami i minimalizmem tworzą wręcz idealne kompozycje. Ciekawi? Klikajcie w link, by przenieść się do portfolio artysty.

Bartecki Tattoo

Tatuator z powołania na co dzień w studio Art Line Tattoo w Poznaniu przy ul. Kraszewskiego 9/4. Tatuaże w głowie miał od zawsze, a zawodowo dziara od ponad 17 lat – liczba robi wrażenie, prawda? Warsztat również! Wystarczy zerknąć na portfolio, by od razu wiedzieć, że to jest osoba, do której warto pójść i której warto zaufać. Styl? Realizm w najczystszej i najpiękniejszej postaci.

Perun Ink Tattoo

Jak siebie określa – jeden człowiek, wiele styli. Spotkać go możecie w studiu Propaganda Tattoo w Poznaniu. Specjalizuje się w stylach dotwork, realism, blackwork oraz black&grey.

Nowy Projekt

Minimalistyczne, acz bardzo urocze dziary na sam koniec naszego zestawienia. Artystka obecnie działa w Monarchy Tattoo w Poznaniu, a jej charakterystycznym stylem jest blackwork i dotwork. Minimalizm przeplata się ze znanymi motywami oraz graficznymi abstrakcjami. Dla każdego coś dobrego, ale nie kosztem utraty jakości. Co to, to nie! Pełen profesjonalizm i idealne odwzorowanie szczegółów to cechy za którymi warto podążać przy wyborze tatuatora.

Artykuł sponsorowany

Poznań: Czy fundacja startująca w miejskich konkursach stosuje nienaukowe metody działania?

0
Fundacja „Głos dla Życia” złożyła projekt “Wspierać osoby nieheteronormatywne” w konkursie Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych UMP – jak informują działacze grupy Stonewall. Dofinansowania nie dostał, ale został oceniony pozytywnie. – Nie możemy w to uwierzyć! – napisali.

Dlaczego to takie szokujące? Zaledwie wczoraj podaliśmy informację również wyszukaną przez Grupę Stonewall, o wykładzie, jaki wygłosiła członkini zarządu fundacji, dr Jolanta Próchniewicz, we Wrocławiu. Przekonywała w nim, że homoseksualizm można leczyć, choć jest to bardzo trudne, co nie jest prawdą według obecnego stanu wiedzy naukowej.

Dziś okazuje się, że fundacja złożyła wniosek o dofinansowanie swojego projektu noszącego tytuł „Wspierać osoby nieheteronormatywne” kwotą 24 tysięcy złotych.

„Nie możemy w to uwierzyć!” – piszą oburzeni działacze Grupy Stonewall. – „Fundacja, której członkini zarządu otwarcie mówi o tym, że homoseksualność to wymagające leczenia zaburzenie, chciała “wspierać” psychologicznie osoby LGBT+!”
Dodatkowo oburzył ich fakt, że co prawda fundacja dofinansowania nie dostała, ale projekt otrzymał pozytywną ocenę merytoryczną. W świetle wiedzy propagowanej przez członkinię zarządu tej fundacji działaczom Stonewall wydało się to na tyle niepokojące, że złożyli wniosek o udostępnienie im projektu wraz z oceną w ramach dostępu do informacji publicznej.

„Chcemy wiedzieć, na czym dokładnie miała polegać “pomoc” oferowana przez fundację” – wyjaśniają. – „Jak przebiega taka pomoc? Czy jest w nią bezpośrednio zaangażowana Jolanta Próchniewicz? Co spotyka osoby LGBT+, które zgłaszają się do fundacji po pomoc? Czy w Poznaniu jest prowadzona terapia konwersyjna?”

Działacze Grupy Stonewall deklarują, że nie zostawią tego tematu, dopóki nie zdobędą odpowiedzi na te pytania.

el

Gniezno: Nie zgłosił śmierci ojca, żeby pobierać jego zasiłek

0
Zarzuty znieważenia zwłok i wyłudzenia pieniędzy usłyszał w prokuraturze 28-letni mieszkaniec Gniezna, który od grudnia 2019 roku mieszkał ze zwłokami swojego ojca.

W piątek rano, 28 lutego gnieźnieńscy policjanci otrzymali informację od jednej z mieszkanek osiedla Grunwaldzkiego w Gnieźnie o brzydkim zapachu wydobywającym się z jednego z mieszkań. Na miejsce udali się policjanci referatu patrolowo – interwencyjnego, którzy na miejscu przekonali się, że kobieta nie przesadza – zapach rzeczywiście był intensywny i bardzo charakterystyczny.

Zlokalizowanie miejsca nie było już trudne, zwłaszcza że sąsiedzi poinformowali policjantów o długiej nieobecności jednego z lokatorów. Miał rzekomo wyjechać do rodziny, jak mówił jego syn.

Podejrzenia funkcjonariuszy, że źródłem zapachu jest piwnica w mieszkaniu nieobecnego mężczyzny sprawdziły się. Po odsunięciu tapczanu, pod którym znajdował się władz do piwnicy, otworzyli go i w piwnicy znaleźli zwłoki w znacznym rozkładzie, najprawdopodobniej należące do 57-letniego lokatora mieszkania.

Funkcjonariusze zatrzymali mieszkającego z nim jego 28-letniego syna, jednak przeprowadzona w Zakładzie Medycyny Sądowej sekcja zwłok nie wykazała, by 57-latek zmarł na skutek działania osób trzecich. Dlatego prokurator przedstawił zatrzymanemu 28-latkowi jedynie zarzut znieważenia zwłok oraz wyłudzenia pieniędzy po zmarłym ojcu za ostatnie dwa miesiące. Przestępstwa te zagrożone są kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

Mężczyzna przyznał się do winy i wyjaśnił, że chodziło mu o odbieranie zasiłku ojca, dlatego nie zgłosił jego śmierci.

KPP Gniezno, el

Wielkopolska: Zmiana numerów telefonów do jednostek policji. Od 2 marca!

Zmiana jest spowodowana unowocześnieniem systemów teleinformatycznych i standaryzacją łączności telefonicznej policji w całej Polsce.

Do końca września będzie obowiązywał okres przejściowy. Mieszkańcy będą mogli dzwonić zarówno na stare numery, jak i na nowe. Po tym okresie dotychczasowa numeracja zostanie wyłączona.

Wszyscy mieszkańcy informację o nowych numerach będą mogli otrzymać na stronach internetowych wielkopolskiej policji i ich podległych jednostek. Będzie to także widoczne w działaniach informacyjnych aplikacji mediów społecznościowych. Niebawem nowe numery będą także widoczne w aplikacji „Moja Komenda”

Stara numeracja jest taka:

61 84 xxxxx
Nowa numeracja telefonów policji w Wielkopolsce będzie wyglądać następująco:

47 77 xxxxx
Pierwsze dwie cyfry (47) oznaczają początek numeracji policji. Następne (77) to wyróżnik Wielkopolski. Kolejne cyfry przypisane są do konkretnej jednostki i abonenta.

Wszystkie zmiany oraz nowe numery telefonów stacjonarnych są widoczne na policyjnych stronach internetowych w zakładce „kontakt”.

KWP, el

Jarocin: Rewolucja na rynku! Będzie połączony z parkiem

0
Czy jest możliwe znowu połączenie 30-hektarowego założenia pałacowo-parkowego ze starówką? W drugiej połowie lat 70. rozdzieliła je droga określona jako obwodnica, a teraz władze Jarocina chcą ten stan rzeczy przywrócić.

W niewielu miastach wielkości Jarocina tak blisko od siebie są piękny rynek i duży, równie piękny park. Tak funkcjonowała ta część miasta jeszcze w pierwszej połowie lat 70. Na zdjęciach lotniczych Jarocina z 1969 roku widać, jak klin zieleni wychodzący z parku wbija się w obecną ulicę ks. kard. Stefana Wyszyńskiego.

Tam, gdzie dziś przebiega ulica Wojska Polskiego/Poznańska – między Skarbczykiem a kościoła pw. św. Marcina – rosły drzewa. Parkowy mur znajdował się na wysokości ogrodzenia domu, w którym mieszkają siostry elżbietanki. Okazałe drzewa rosły też między kościelnymi krużgankami a plebanią. W drugiej połowie lat 70. wybudowano drogę nazwaną obwodnicą Jarocina i w ten sposób odcięto starówkę od parku.

W ramach prac projektowych, mających na celu rewitalizację starówki i parku powstała dokumentacja zakładająca zbliżenie rynku z parkiem. Oczywiście ulicy Wojska Polskiego/ Poznańskiej między parkiem a kościołem nie da się wyeliminować z układu komunikacyjnego miasta, ale straci ona charakter drogi tranzytowej. Jezdnia będą znacznie węższa, a wzdłuż niej powstanie ścieżka rowerowa i szpaler drzew (jeszcze ich nie widać na załączonych wizualizacjach). Na skrzyżowaniach Wojska Polskiego-Św. Ducha i Al. Niepodległości-Poznańska będą wybudowane ronda.

Między rondami powstaną dwa przejścia dla pieszych, które znacznie skrócą drogę z rynku do parku i z parku na rynek. Pierwsze znajdzie się przy ul. św. Ducha na wysokości schodów, którymi można zejść do parku, a drugie na wysokości bloku mieszkalnego (przed wojną i rozbudową była to gorzelnia Radolińskich) usytuowanego vis à vis Skarbczyka. Zejście ulica Kościelną do parku będzie możliwe zarówno schodami, jak i pochyloną drogą umożliwiającą zjazd rowerem czy wózkiem inwalidzkim.

Kolejne nowe-stare przejście dla pieszych powstanie na wysokości Spichlerza Polskiego Rocka i będzie prowadziło na chodnik wzdłuż ulicy Kasztanowej (po prawej stronie przy parkowym ogrodzeniu). Po lewej stronie ulicy Kasztanowej postanie ścieżka rowerowa.

Zgodnie z zamierzeniami projektantów takie rozwiązanie ma uspokoić ruch samochodowy na ulicy Wojska Polskiego/Poznańska, stworzyć znacznie bardziej przyjazne warunki do poruszania się dla pieszych i rowerzystów, a przede wszystkim zbliżyć rynek z parkiem.

Warto zaznaczyć, że autorami projektów są Marcelina Pilarczyk – architekt i Piotr Kociński – architekt krajobrazu (w minionych latach laureaci konkursu ogłaszanego przez Burmistrza Jarocina na najlepsze prace dyplomowe i magisterskie poświęcone Ziemi Jarocińskiej) oraz Tomasz Florkowski – projektant drogowy.

UMiG Jarocin, el

Wielkopolska: Okradli Skarb Państwa na 10 mln złotych. A może więcej!

0
Wspólne działania CBŚP, KAS i prokuratury doprowadziły do rozbicia kolejnej zorganizowanej grupy przestępczej, której członkowie są podejrzani o nie odprowadzanie należnego podatku VAT i na uszczuplenia wynoszące ponad 10 mln zł.

Według śledczych na przestrzeni kilku lat (od 2013 do 2016), nawet kilkadziesiąt współdziałających ze sobą podmiotów gospodarczych nie odprowadzało należnego podatku VAT. Ze zgromadzonego w sprawie materiału wynika, że podmioty gospodarcze podawały nieprawdę w treści składanych organom podatkowym deklaracjach VAT i oświadczeniach oraz w sposób nierzetelny wystawiały faktury VAT podlegające rozliczeniu. Członkowie grupy działali na terenie województw wielkopolskiego i kujawsko-pomorskie.

W minionym tygodniu, policjanci z Zarządu w Poznaniu Centralnego Biura Śledczego Policji, wspólnie z funkcjonariuszami Wielkopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Poznaniu zatrzymali 5 osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. W wyniku przeszukań miejsc zamieszkania podejrzanych zabezpieczono telefony komórkowe, komputery, karty SIM oraz dokumentację, która jest poddawana dokładnej analizie. Działania te były poprzedzone długotrwałym, skrupulatnym gromadzeniem i weryfikowaniem materiału dowodowego przez policjantów CBŚP, funkcjonariuszy KAS oraz prokuratorów.

Pięcioro zatrzymanych w Prokuraturze Regionalnej w Poznaniu usłyszało zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania pieniędzy i popełnienia przestępstw karno-skarbowych, w tym narażenia Skarbu Państwa na uszczuplenie podatku VAT w kwocie ok. 10 milionów złotych.

Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto w Poznaniu na wniosek prokuratora Prokuratury Regionalnej w Poznaniu, zastosował wobec czterech podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.

Sprawa jest rozwojowa i niewykluczone są kolejne zatrzymania.

CBŚP, el

Prezydent Andrzej Duda: w Polsce nie ma koronawirusa

0
Nie mamy ani jednego potwierdzonego przypadku zachorowania. Tak powiedział prezydent Andrzej Duda podczas zwołanej dziś konferencji prasowej po posiedzeniu rządu, na której przedstawił aktualną sytuację w sprawie zagrożenia koronawirusem.

Dane pochodzą z Ministerstwa Zdrowia, przedstawił je minister Łukasz Szumowski. Wynika z nich, że obecnie w Polsce jest hospitalizowanych jest 127 osób, a 231 przebywa w kwarantannie domowej. Nie ma ani jednego przypadku pozytywnego wyniku testu na obecność wirusa w Polsce.

Prezydent Duda zaapelował tak do społeczeństwa, jak i do polityków o zachowanie spokoju i nie wykorzystywanie zagrożenia koronawirusem w bieżącej polityce. Zapewnił, że projekt specustawy, którą rząd przedstawi dziś w sejmie, da wszystkim instytucjom narzędzia do sprawnego działania, gdy koronawirus się we Polsce pojawi.

Projekt został wczoraj opublikowany na stronach Sejmu. Dziś został przedstawiony podczas porannego posiedzenie sejmowej komisji zdrowia. I wzbudził wśród posłów co najmniej mieszane uczucia – do tego stopnia, że posłowie Konfederacji i Nowoczesnej byli tego samego zdania: projekt tylnymi drzwiami wprowadza prawo stanu wojennego. Taka opinię wyrazili Grzegorz Braun z Konfederacji i Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej. Natomiast Janusz Korwin-Mikke w charakterystycznym dla siebie stylu wystąpił o likwidację ministerstwa zdrowia w trybie pilnym.

Od godziny 10.00 obraduje Sejm, któremu rząd przedstawił tak podjęte działania i przygotowania na temat koronawirusa w Polsce, jak i projekt specustawy. O zwołanie specjalnego posiedzenia Semu zwrócił się prezydent Andrzej Duda.

el

Krotoszyn: Podejrzenie koronawirusa – minister Szumowski odpowiada. „Niestety, trochę zawiódł człowiek”

Łukasz Szumowski, minister zdrowia, odniósł się do sytuacji w krotoszyńskim szpitalu, gdzie pacjentka podejrzewana na zarażenie koronawirusem czekała na wyniki badania 88 godzin. Jego zdaniem zawinił człowiek.

Przypomnijmy: pani Anna Morawska trafiła do szpitala w Krotoszynie po wizytach w Kalifornii i Włoszech, jak o tym informowaliśmy. Miała wysoką gorączkę, kłopoty z oddychaniem, a więc objawy przypominające zarażenie koronawirusem.

W szpitalu postąpiono zgodnie z procedurami: odizolowano pacjentkę i wysłano próbki do badania do Warszawy, czy to na pewno koronawirus. I to właśnie na te wyniki pacjentka czekała 88 godzin. Dodatkowo w tym czasie zrobiono jej testy na grypę, a gdy okazało się, że to nie grypa, krotoszyński szpital zaczął sprawdzać, który szpital zakaźny były w stanie przejąć panią Annę, gdyby się okazało, że to koronawirus. I okazało się, że mimo 9 placówek wyznaczonych do tego w regionie przez wojewodę – te najbliżej położone, w Poznaniu i Kaliszu, nie chciały zająć się tą pacjentką.

Pani Anna nagrała film, w którym opowiada o swoich perypetiach, a film, opublikowany przez media, wywołał ogromne poruszenie w całym kraju.

Minister Szumowski uspokaja, że NFZ powołał już zespół monitorujący prawidłowość działań szpitali przy podejrzeniu zarażenia koronawirusem – jak podaje Onet.pl. Jak mówi standardowy czas na wykonanie badania na obecność koronawirusa to 18 godzin i w tym czasie test powinien być wykonany. Jego zdaniem Państwowy Zakład Higieny przyjmuje próbki całą dobę, jednak diagnostyka nie zawsze może być szybka, bo czasami trzeba powtórzyć badanie, żeby mieć pewność co do wyniku. I nie czas jest tu najważniejszy, ale prawidłowa diagnostyka.

Minister podkreśla też wagę spokoju i porządku w takich sytuacjach – tymczasem pacjentka padła ofiarą chaosu i niepokoju, co nie powinno się wydarzyć. Zdaniem ministra wystarczyło przestrzegać procedur wyznaczonych przez Głównego Inspektora Sanitarnego, a takie rzeczy nigdy by się nie wydarzyły.

Z ustaleń ministerstwa wynika, że nie było zagrożenia koronawirusem u tej pacjentki, więc powinien ją leczyć zgodnie z procedurami szpital w Krotoszynie, jak każdego innego chorego z infekcją. Każdy szpital, jak podkreślił minister, powinien być przygotowany na taka okoliczność i posiadać pełne zabezpieczenie. A jeżeli nie ma, to znaczy, że źle zarządza jednostką i nie spełnia nałożonych na niego obowiązków.

el

Poznań: Korki w mieście i na dojazdach

0
Brak świateł na krzyżówce Lechicka/Naramowicka, gigantyczne korki od strony Mosiny, tradycyjne od Czerwonaka i w Naramowicach, zablokowany zjazd na A2 w Krzesinach, w stronę Świecka. W Poznaniu rozpoczął się poniedziałek.

Wjazdy do miasta jak zawsze zatłoczone o poranku, – dziś od strony Mosiny bardziej niż zwykle, ponieważ tam drogowcy porę porannego szczytu wybrali sobie na przycinanie drzew przy drodze. Korek na Krzesinach, gdzie uszkodzona ciężarówka blokuje pas ruchu i też lepiej omijać tę trasę.

Korek na Krzywoustego, sięgający aż do Robakowa, zapchana Gdyńska od Czerwonaka i tradycyjnie Naramowicka prawie na całej długości. Na Naramowickiej dodatkowo dają się we znaki kierowcom nieczynne światła na krzyżówce Lechicka/Naramowicka – podczas nocnej burzy trafił je piorun.

Nieco lepiej na Głogowskiej, chociaż swoje też trzeba odstać na wiadukcie – szybciej się wjedzie do centrum przez Świerczewo. Dąbrowskiego jedzie się powoli, ale w miarę równo, kłopoty zaczynają się za Ogrodami. Zapowiada się dość korkowy poniedziałek w Poznaniu.