Strona główna Blog Strona 568

Pożar karczmy w Wielkopolsce. Jedna osoba ranna

0

Do groźnego pożaru doszło w lokalu gastronomicznym w Opatówku. Spłonęła podsufitka obiektu, a jedna osoba odniosła obrażenia. Ogień gasiło sześć zastępów strażaków.

Ogień w karczmie przy ul. Rogatka w Opatówku zauważono 30 września wieczorem, jak informuje portal kalisz24 INFO. Jedna osoba odniosła obrażenia i trafiła do szpitala.

Strażacy otrzymali wezwanie o godzinie 18.56, jak informuje OSP Borów. Gdy dotarli na miejsce, okazało się, że pali się wnętrze budynku, a jedna osoba odniosła obrażenia i zabrało ją pogotowie ratunkowe. Spłonęła podsufitka i wyposażenie budynku, na szczęście strażakom udało się zapobiec rozprzestrzenianiu się pożaru.

Na miejscu pracowały zastępy z OSP Borów, OSP Opatówek, OSP KSRG Tłokinia Wielka, JRG 2 oraz JRG 1 Kalisz.

Pożar mieszkania na osiedlu w Poznaniu. Z ogniem walczyło siedem zastępów straży pożarnej

0

Siedem zastępów straży pożarnej gasiło pożar mieszkania w jednym z bloków na Starym Żegrzu. Pożar zaczął się w kuchni. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Ogień zauważono 29 września po godzinie 14.00. Prawdopodobnie doszło do niego w kuchni. Na szczęście nie był duży i strażacy szybko go ugasili, nie było też konieczności ewakuacji mieszkańców.

Strażacy i policja na stadionie w Poznaniu. Brali udział w ćwiczeniach (ZDJĘCIA)

0

Na Enea Stadionie 29 września odbywały się ćwiczenia KARAT 23. 

KARAT 23 to ćwiczenia taktyczno-bojowe straży pożarnej. Strażacy ćwiczyli reakcję na zagrożenia chemiczne, biologiczne, radiologiczne czy związane z wybuchem nieznanych substancji. Scenariusz ćwiczeń zakładał, że na stadionie pełnym kibiców doszło do ataku chemicznego. Jest wielu poszkodowanych, panika i zagrożenie nieznaną substancją – z taką właśnie sytuacją musieli sobie poradzić strażacy. Przewidziano także ewakuację kibiców – będą ich udawać pozoranci – segregację rannych i udzielenie im pierwszej pomocy, a także usunięcie zagrożenia.

W ćwiczeniach poza jednostkami ratowniczo-gaśniczymi straży pożarnej uczestniczyli też Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wysokościowego PSP, policja oraz inne służby.

Zderzenie dwóch samochodów. Na czas usuwania skutków zderzenia ruch był utrudniony

0

Dwa auta osobowe zderzyły się czołowo na ulicy Starożytnej w Kaliszu. Kierowca jednego z samochodów stracił nad nim panowanie, zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się czołowo z jadącym tamtędy samochodem. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.

Zdarzenie miało miejsce 29 września około godziny 14.30. Jak powiedziała portalowi „kalisz24 INFO” podkom. Anna Jaworska-Wojnicz, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu, według wstępnych ustaleń policjantów kierowca forda, 57-letni kaliszanin, prawdopodobnie zasnął za kierownicą, nagle zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się czołowo z toyotą, kierowaną przez 63-letniego mieszkańca Sieradza.

Żadnemu z uczestników zderzenia nic się nie stało, a obaj kierowcy byli trzeźwi, jak sprawdzili policjanci. Incydent jednak spowodował spore utrudnienia – na czas usuwania skutków zderzenia ruch w tym miejscu musiał się odbywać wahadłowo.

Samochód zderzył się z motorowerem. Usuwanie skutków kolizji trwało około dwóch godzin

0

Na drodze krajowej nr 92 na wysokości Bytynia doszło do zderzenia samochodu osobowego z motorowerem. Nikt poważnie nie ucierpiał, ale w rejonie miejsca zdarzenia były spore utrudnienia w ruchu.

Do kolizji doszło 30 września po godzinie 22.00, na drodze krajowej nr 92 na pasie w kierunku Pniew, jak informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Nikt nie odniósł poważnych obrażeń, ale usuwanie skutków kolizji trwało około dwóch godzin i w tym czasie ruchem kierowali policjanci, a kierowcy musieli się liczyć z utrudnieniami w ruchu.

Problemy z papierem toaletowym w szkole. Dlaczego dzieci muszą przynosić własny?

0

Dzieci muszą do szkoły przychodzić z własnym papierem toaletowym, a mimo że rodzice płacą za ksero – przynosić także papier do ksero. Tak wygląda sytuacja w jednej ze szkół podstawowych na Świerczewie według oburzonych rodziców. Co na to dyrekcja?

Chodzi o Szkołę Podstawową nr 79 przy ulicy Jesionowej na Świerczewie. Jak napisał w mailu do redakcji „Głosu Wielkopolskiego” jeden z rodziców, dzieci muszą tam przynosić ze sobą papier toaletowy, bo w szkole go nie ma. W toaletach są podajniki, ale puste. Uczniowie mają zapowiedziane, że po papier muszą iść do portierni, jednak tam często nikogo nie ma. I co wtedy ma zrobić uczeń, zwłaszcza ten z młodszej klasy?

Problemem są też godziny pracy świetlicy szkolnej – jest ona czynna od godziny 6.30, tymczasem wiele osób o tej godzinie już powinno być w pracy. Niewystarczające jest też jego zdaniem zabezpieczenie placu zabaw. Uczniowie bez problemu mogą wyjść z placu poza teren szkoły. Rodzicowi wydaje się dziwna także praktyka, że uczniowie płacili po 15 zł za ksero – a mimo to nauczyciele proszą o przynoszenie papieru do kserokopiarek.

Co na to dyrekcja placówki? Dyrektor Małgorzata Urbaniak, która objęła swoje stanowisko we wrześniu, powiedziała Głosowi Wielkopolskiemu, że do niej nikt z tymi problemami nie przyszedł, a jest otwarta na rozmowę i wszystkie kwestie jest też w stanie wyjaśnić.

Opłata za ksero, którą wnoszą uczniowie, jest przeznaczana na dzierżawę oraz konserwację i toner szkolnych kserokopiarek – tak ustaliła rada rodziców. Jest to zgodne z regulaminem, a opłata jest dobrowolna – nikt nikogo nie zmusza do płacenia. Natomiast papier to inna sprawa – on jest potrzebny do pracy uczniów, często zresztą nauczyciele płacą za niego z własnej kieszeni.

A co z papierem toaletowym? Dyrektorka przyznaje, że papieru w toaletach nie ma, jest do pobrania w portierni dla klas starszych, ale jest tam cały czas dostępny. Uczniowie klas młodszych dostają go w salach lekcyjnych. Powodem, dla którego podajniki są puste, są akty wandalizmu: uczniowie wyciągają całe rolki papieru, zapychają toalety i zalewają łazienki. Po czymś takim łazienka jest wyłączona z użytku na czas naprawy, a ostatnia taka naprawa kosztowała szkołę prawie 11000 zł i dodatkowo trzeba było rozkopać boisko.

Co do godzin pracy świetlicy – pracuje w tym samym czasie co szkoła, jak zresztą wszystkie takie placówki. Nie sposób dostosować godzin pracy świetlicy do godzin pracy wszystkich rodziców – zwłaszcza że jak dotąd nikt jej nie zgłaszał tego problemu. Podobnie zresztą jak z zabezpieczeniem placu zabaw. Dyrektorka wyjaśniła, że plac zabaw popołudniami i w dni wolne jest dostępny dla wszystkich rodziców z dziećmi z okolicy, ale są oni proszeni, żeby nie przebywali tam w godzinach pracy szkoły, kiedy są tam uczniowie, by nie utrudniać pracy nauczycielom w świetlicy.

Samochód uderzył w drzewo. Trzy osoby z obrażeniami

0

Na drodze miedzy Jaszkowem a Górą wieczorem 30 września doszło do groźnego wypadku. Kierowca samochodu marki BMW stracił panowanie nad pojazdem, wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Trzy osoby podróżujące samochodem odniosły obrażenia.

Wypadek miał miejsce około godziny 19.00 – jak informują strażacy z OSP Żabno, otrzymali wezwanie o godzinie 19.03. Na miejscu zastali uszkodzony samochód z rozbitym przodem i rannych pasażerów – na szczęście wszyscy byli przytomni.

Ranni zostali zabrali do szpitala, a strażacy z JRG Śrem, OSP Żabno oraz OSP Brodnica usunęli skutki wypadku. Obecni na miejscu śremscy policjanci ustalają przyczyny i okoliczności wypadku.

Zderzenie dwóch skuterów na DK25. Dwie osoby ranne

0

Dwa skutery zderzyły się w nocy z 30 września na 1 października na drodze krajowej nr 25 między Koninem a Ślesinem. Dwie osoby odniosły obrażenia, a droga była zablokowana dla ruchu przez kilka godzin.

Jak informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, do wypadku doszło 1 października przed godziną 4.00 rano na odcinku między Koninem a Ślesinem w kierunku Ślesina. Obaj kierujący odnieśli obrażenia i udzielono im pomocy medycznej. Przyczyny i okoliczności zdarzenia bada policja.

Wypadek spowodował duże utrudnienia na DK25. Na czas pracy służb droga była zablokowana. Ruch przywrócono dopiero około 6.00 rano.

Pożar mieszkania w kamienicy. Na miejsce zostały wysłane cztery zastępy straży pożarnej

0

Do groźnego pożaru doszło w mieszkaniu na pierwszym piętrze kamienicy przy ulicy Gołębiej w Kaliszu. Na szczęście dzięki szybkiej interwencji strażaków ogień udało się szybko ugasić i nikt nie ucierpiał.

Do pożaru doszło 30 września około 7.00 rano. Ogień zauważyła lokatorka mieszkania, która wezwała straż pożarną i opuściła mieszkanie jeszcze przed jej przybyciem. Jak powiedział portalowi „kalisz24 INFO” mł. asp. Mariusz Wejman, starszy dyżurny stanowiska kierowania KM Państwowej Straży Pożarnej w Kaliszu, na miejsce zostały wysłane 4 zastępy straży pożarnej. Strażacy zastali pożar w mieszkaniu na pierwszym piętrze, paliły się meble i materac w jednym z pokoi. Ogień został szybko ugaszony, a po zakończeniu akcji mieszkanie zostało oddymione.

W pożarze nikt nie ucierpiał, nie było też potrzeby ewakuacji innych lokatorów, zresztą pozostałe mieszkania w budynku są puste. Nie wiadomo, co było powodem powstania ognia.

Wygląda to coraz gorzej. Warta Poznań znowu przegrywa

0

Piłkarze Warty Poznań długimi fragmentami nacierali, mieli okazje bramkowe, a nawet rzut karny. Mimo to nie potrafili trafić do bramki Śląska Wrocław i przegrali w Grodzisku Wielkopolskim 0:1.

Niewiele sytuacji i mało emocji. Tak wyglądało spotkanie Warty Poznań ze Śląskiem Wrocław. Faworytem byli goście, którzy mieli za sobą sześć wygranych z rzędu. Po spotkaniu w Grodzisku Wielkopolskim dopisali sobie siódme zwycięstwo.

Kluczową akcję kibice zobaczyli w 18′ minucie. Wówczas Burak Ince doskonale uderzył z pola karnego i zapewnił swojemu zespołowi zwycięstwo. „Zieloni” próbowali wyrównać, ale mieli bardzo duże problemy z kreowaniem sobie naprawdę dogodnych okazji do zdobycia bramki. W końcówce poznaniacy mieli jeszcze rzut karny, ale po uderzeniu Kajetana Szmyta piłka odbiła się tylko od słupka bramki rywali.

A w tabeli sytuacji Warty wygląda coraz gorzej… „Zieloni” mają już tylko dwa punkty przewagi nad ostatnim w tabeli ŁKSem. W kolejnym meczu podopieczni Dawida Szulczka zmierzą się na wyjeździe z Koroną Kielce.

Wielkie sadzenie lasów. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych zaprasza po sadzonki!

0

2 i 3 października leśnicy w całym kraju zapraszają po sadzonki drzew w ramach piątej edycji akcji #sadziMY. Sadzonki będą czekać we wszystkich nadleśnictwach nieodpłatnie, a w Poznaniu także przed Wielkopolskim Urzędem Wojewódzkim.

W Polsce jest 429 nadleśnictw i wszystkie przygotowały sadzonki różnych drzew i krzewów – razem okrągły milion – które będą rozdawać w poniedziałek i wtorek 2 i 3 października między 9.00 a 15.00. W ten sposób zapraszają Polaków do ogólnopolskiego sadzenia drzew.

– Lasów nigdy nie jest za dużo – podkreśla Józef Kubica, dyrektor generalny Lasów Państwowych. – Sumiennie realizujemy założenia Krajowego Programu Zwiększania Lesistości, czyli tworzymy warunki do zwiększenia lesistości Polski do 33 proc. w 2050 r. Dążymy do tego, by Polska była jeszcze bardziej zielona. Dla dobra przyrody, dla komfortu życia Polaków, dla rozwoju naszej gospodarki.

Stoiska z sadzonkami będzie można też spotkać w centrach niektórych miast – w Poznaniu Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Poznaniu będzie rozdawać sadzonki przed Wielkopolskim Urzędem Wojewódzkim na al. Niepodległości 16/18 od godziny 9.00 do 15.00.

Leśnicy radzą, żeby po odbiór drzewek przyjść z własnym opakowaniem, które zabezpieczy korzenie drzew przed wysuszeniem. Dzięki temu drzewka będzie można przechować przez kilka dni przed wysadzeniem, układając płasko na gruncie i przesypując korzenie wilgotnym piaskiem.

Punkt kulminacyjny akcji #sadziMY będzie miał miejsce we wtorek 3 października na terenie Nadleśnictwa Suchedniów (RDLP w Radomiu), gdzie drzewa posadzi para prezydencka.

– Po raz piąty rusza akcja #sadziMY. Jak co roku bierzemy w niej udział i serdecznie do tego zachęcamy – mówi prezydent Andrzej Duda.

Zderzenie samochodu i motocykla. Jedna osoba z poważnymi obrażeniami

0

W miejscowości Ligota w powiecie ostrowskim doszło do poważnego wypadku: samochód osobowy zderzył się z motocyklem. Kierujący jednośladem nastolatek odniósł poważne obrażenia i trafił do szpitala. Okoliczności zdarzenia bada policja.

Wypadek miał miejsce 29 września późnym popołudniem. Jak podaje portal „ostrow24 TV”, według nieoficjalnych informacji motocykl zaczął wyprzedzać samochód, gdy kierująca nim kobieta skręciła w lewo, do pobliskiej posesji i motocykl uderzył w auto po stronie kierowcy.

Kierujący motocyklem nastolatek odniósł poważne obrażenia i został przewieziony do szpitala, jak informują strażacy z OSP Ligota, którzy zabezpieczali miejsce wypadku.

Szkoła muzyczna już po wyprowadzce. Co stanie się z budynkiem?

0

Zespół Szkół Muzycznych już wyprowadził się ze swojej dotychczasowej siedziby przy ulicy Głogowskiej 90. Kuria nie przedłużyła szkole umowy najmu, więc do czasu przygotowania nowej siedziby placówka będzie działać przy ulicy Nieszawskiej 13a.

Placówka od kilku lat szukała nowej siedziby – jedną z proponowanych lokalizacji był budynek dawnej szkoły samochodowej na Wildzie, ale nie udało się zdobyć pieniędzy na budowę tam szkoły muzycznej. Ostatecznie więc placówka przeprowadziła się do budynku Politechniki Poznańskiej przy ulicy Nieszawskiej 13a, ale będzie się tam mieściła tylko przez najbliższe 2-3 lata. Po tym czasie wróci na Głogowską, ale do nowej siedziby, w budynku administracyjnym MTP.

Jak powiedział portalowi „lazarz.pl” ks. Maciej Szczepaniak, rzecznik prasowy Kurii Metropolitalnej w Poznaniu, budynek szkoły przejdzie teraz generalny remont, a po jego zakończeniu kuria poinformuje o dalszych planach co do tego obiektu. Ale z informacji portalu wynika, że ma się w nim mieścić ponadpodstawowa szkoła katolicka.

Samochód znaleziony w jeziorze. Trwają poszukiwania kierowcy

0

W jeziorze Średzkim, na wysokości ulicy Plażowej, znaleziono samochód osobowy. Auto było puste – trzy zastępy strażaków przeszukują jezioro w poszukiwaniu kierowcy – nie wiadomo, co się z nim stało.

Średzcy strażacy otrzymali zgłoszenie o samochodzie w jeziorze 30 września po południu. Według zgłaszającego samochód wyglądał, jakby wjechał do jeziora. W środku nikogo nie było. Na miejsce pojechały trzy zastępy straży pożarnej, które wyciągnęły samochód z wody i sprawdziły – w środku rzeczywiście nikogo nie było. Nie wiadomo było, czy kierowca auta poszedł do domu czy też jest w jeziorze.

Strażacy rozpoczęli więc poszukiwania w jeziorze: w akcji brała udział grupa wodno-nurkowa z Poznania, Środy Wielkopolskiej, OSP Koszuty i OSP Zaniemyśl z łodzią ratunkową. Poszukiwania na jeziorze trwały kilka godzin, ale nikogo nie znaleziono. Jednak według informacji Głosu Wielkopolskiego kierowca auta został znaleziony, ale jest nieprzytomny i trwa jego reanimacja.

Poznań miastem przyjaznym mobilności. Zajął drugie miejsce w rankingu

0

Rozwój transportu miejskiego, zarządzanie oraz warunki stworzone dla mobilności współdzielonej – wszystkie te aspekty były oceniane w ogólnopolskim rankingu miast przyjaznych mobilności. Oceniano 200 miast, a w kategorii powyżej 300 tys. mieszkańców Poznań zajął drugie miejsce, za Warszawą.

Miasta oceniane były w czterech obszarach na podstawie danych z 2022 roku. Pierwszy to dywersyfikacja transportu (m. in. dostępność transportu zbiorowego, mechanizmy wsparcia dla mobilności współdzielonej, wskaźnik motoryzacji indywidualnej), drugi to plany zrównoważonej mobilności miejskiej oraz jej obecność w miejskim prawie, trzeci to infrastrukturalne warunki dla mobilności współdzielonej (wsparcie lub restrykcje dla ruchu i postoju pojazdów, rozwój infrastruktury), czwarty to zarządzanie mobilnością współdzieloną w oparciu o dane rzeczywiste oraz obecność w mieście cyfrowych rozwiązań w zakresie planowania podróży i łączenia różnych środków transportu.

„Poznań można uznać za jedno z najbardziej mobilnych miast w Polsce” – informują autorzy raportu powstałego po badaniach. – „Kompleksowe zaplecze regulacyjne, wsparcie dla wielu środków transportu i rozwój infrastruktury wspomagającej mobilność współdzieloną zapewniły wysoką pozycję miasta w rankingu”.

Najwyższą notę Poznań zdobył w kategorii regulacji, co zawdzięcza uchwalonemu Planowi Zrównoważonej Mobilności Miejskiej, wspierającemu rozwój np. wynajmu pojazdów elektrycznych. Wysoko oceniono także poznańską infrastrukturę, głównie dzięki przestrzeniom, na których udostępniane są różne pojazdy współdzielone, wprowadzonym miejscom dla carsharingu w strefie płatnego parkowania oraz wsparciu dla mobilności współdzielonej. Wysoko oceniono także dostępność różnych planerów podróży oraz aplikacji pozwalających korzystać z dostaw na tzw. ostatniej mili.

– Drugie miejsce w rankingu miast przyjaznych mobilności współdzielonej to duży sukces, jednak na tym nie poprzestajemy – zapewnił Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Nieustannie dążymy do rozwoju Poznania na każdym polu. Inwestujemy w nowoczesny i ekologiczny transport publiczny, remontujemy jezdnie, budujemy nowe drogi rowerowe. Wspieramy także działania z zakresu carsharingu czy wypożyczania pojazdów elektrycznych. To tylko nieliczne z wielu działań, które podejmujemy, by poprawiać komfort przemieszczania się po mieście.

Groźny pożar w Wielkopolsce. W akcji gaśniczej brało udział sześć zastępów straży pożarnej

0

Kilkaset balotów słomy paliło się na polu w miejscowości Bałdoń pod Kaliszem. W akcji gaśniczej brało udział 6 zastępów straży pożarnej, a gaszenie pożaru trwało prawie 5 godzin.

Ogień zauważono 29 września po godzinie 19.00 – strażacy otrzymali wezwanie o 19.20. Na miejsce wysłano dwa zastępy z OSP Stobno, również dwa z OSP Godziesze Wielkie, jeden z OSP Józefów i jeden z JRG2 KM PSP w Kaliszu.

Jak powiedział portalowi „kalisz24 INFO” Mariusz Wejman, oficer dyżurny KM Państwowej Straży Pożarnej w Kaliszu, strażacy po przybyciu na miejsce stwierdzili, że płonie jeden koniec stogu, w którym złożono około 200 balotów. Strażacy więc jednocześnie gasili ogień i zabezpieczali te baloty, które jeszcze nie były objęte ogniem. Bardzo pomogli w tym miejscowi rolnicy, którzy ciężkim sprzętem podzielili stóg na dwie części, dzięki czemu więcej balotów udało się uratować.

Budowa ma ruszyć w październiku. Międzychód wkrótce będzie miał lodowisko

0

Budowa ma ruszyć w październiku, a samo lodowisko będzie czynne aż do marca przyszłego roku. Po kilku latach przerwy mieszkańcy Międzychodu znów będą mogli pojeździć na łyżwach – i to przez cały sezon, bez względu na pogodę.

Lodowisko zostanie uruchomione na parkingu przy ulicy Sportowej. Jak powiedział Radiu Poznań Krzysztof Wolny, burmistrz Międzychodu, przy obecnych zimach tradycyjne lodowisko byłoby częściej zamknięte niż otwarte, bo tafla by nie zamarzała. Dlatego nowe lodowisko będzie miało dach i mrożoną taflę, by można było z niego korzystać także podczas temperatur powyżej zera.

Obiekt miał powstać kilka lat wcześniej, ale prace wstrzymała pandemia. Teraz prace przy lodowisku rozpoczną się w październiku i ma być ono czynne do końca marca. Będą mogli z niego korzystać wszyscy mieszkańcy.

Obowiązkowa deratyzacja w Poznaniu. Uważajcie na psy i koty!

0

1 października rozpoczyna się w Poznaniu i będzie trwać przez cały miesiąc deratyzacja. W związku z tym właściciele i zarządcy nieruchomości mają obowiązek wyłożenia specjalistycznych preparatów do zwalczania gryzoni, co będzie sprawdzane przez odpowiednie służby.

Celem akcji jest przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych, przenoszonych przez szczury i myszy. Dlatego niezbędne jest jej przeprowadzenie przede wszystkim w budynkach zabudowy wielolokalowej, punktach gastronomicznych, obiektach handlowych branży spożywczej, na targowiskach, a także w szpitalach, hotelach, placówkach oświatowych, żłobkach, domach pomocy społecznej oraz obiektach, w których prowadzi się zbiorowe żywienie albo zbiera i przetwarza odpady.

„Zarządcy i administratorzy wymienionych nieruchomości są zobowiązani do rozłożenia trutki już w dniu rozpoczęcia akcji, czyli 1 października” – informują władze Poznania. – „Przez cały miesiąc należy regularnie monitorować jej ilość w wyłożonych pojemnikach. Ważne jest również, aby przed rozpoczęciem samej deratyzacji wykonać niezbędne naprawy otworów i szczelin, którymi gryzonie mogą się przemieszczać. W pobliżu trutek należy umieścić napisy ostrzegawcze. Ponadto w okresie wyłożenia trucizny należy szczególnie zwrócić uwagę na zachowanie dzieci i zwierząt domowych, aby nie miały one kontaktu z wyłożoną substancją. Profesjonalnie prowadzona deratyzacja wyklucza całkowicie metodę wykładania preparatu na tackach ze względu na duże ryzyko kontaktu z nim osób postronnych i czworonogów. Zarządca nieruchomości ma także obowiązek usuwać padłe szczury”.

Ze względu na prowadzoną deratyzację właściciele psów i kotów muszą pilnować, by ich pupile nie zjadły trutki ani padłego szczura lub myszy, co może prowadzić do wtórnego zakażenia zwierzęcia. Warto pamiętać także o tym, że są miejsca, gdzie trucizna jest wykładana cały rok – na przykład miejskie parki. Dlatego podczas spaceru trzeba pilnować, by pies nie zjadł czegoś, co może się okazać trucizną przeciw gryzoniom.

Przez cały okres deratyzacji funkcjonariusze Straży Miejskiej Miasta Poznania oraz służby Państwowego Powiatowego Inspektoratu Sanitarnego będą sprawdzać, czy właściciele i zarządcy nieruchomości spełnili swój obowiązek i wyłożyli preparaty do zwalczania gryzoni. Sprawdzą także, czy na terenie posesji panuje porządek – porozrzucane odpady i brak porządku przyciągają gryzonie.

W Poznaniu deratyzacja odbywa się dwa razy w roku, jesienią i na wiosnę. Zazwyczaj jesienna edycja miała miejsce we wrześniu, ale od tego roku została przesunięta na październik – aktywność gryzoni jest uzależniona od warunków pogodowych i obecnie są one najbardziej aktywne w październiku, a nie we wrześniu, jak kiedyś, przed zmianami klimatycznymi. Specjaliści z Polskiego Stowarzyszenia Pracowników Dezynfekcji, Dezynsekcji i Deratyzacji wskazują, że obecnie gryzonie później niż kiedyś zaczynają migrować na zimę do pomieszczeń.

Trzynastolatek napadnięty na ulicy. Sprawą zajmuje się policja

0

Do trzynastoletniego chłopca idącego ulicą podeszło trzech nastolatków i bez ostrzeżenia zaatakowało go, uderzając w twarz. Sprawą zajmują się policjanci z Zespołu ds. Profilaktyki Społecznej, Nieletnich i Patologii KMP w Koninie.

Do incydentu doszło 21 września.
„Ze wstępnych ustaleń wynika, że do 13 letniego chłopca podeszło 3 nastolatków. Jeden z nich uderzył pokrzywdzonego z otwartej dłoni w twarz, kolejne dwie osoby również uderzyły go w twarz, po czym ostatni z nich wbił mu w prawą dłoń szklaną lufkę. Ponadto sprawcy pobicia grozili chłopcu, używając przy tym słów wulgarnych” – informuje Komenda Miejska Policji w Koninie.

Policjanci wytypowali już jednego podejrzanego, pracują także nad ustaleniem tożsamości pozostałych.