Strona główna Blog Strona 1603

Jarocin: Samochód osobowy zderzył się z pociagiem na przejeździe kolejowym

0
Do wypadku doszło na niestrzeżonym przejeździe kolejowym przy ulicy Piaskowej w Witaszycach. Nikt nie ucierpiał, ale na czas usuwania skutków zderzenia ruch pociągów musiał się odbywać po jednym torze.

Jak informuje portal Jarocin112, kierowca BMW z województwa mazowieckiego, nie zachowując odpowiedniej ostrożności, wjechał na przejazd i uderzył w lokomotywę pociągu towarowego. W samochodzie podróżowały cztery osoby, na szczęście żadna nie ucierpiała w wypadku.

Kierowca został ukarany mandatem karnym. W czasie usuwania skutków zderzenia pociągi kursowały po jednym torze, co spowodowało opóźnienia pociągów na trasie do Jarocina.

Poznań: Strajk Kobiet w 39. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego

0
To właśnie z tego powodu Strajk Kobiet spotkał się dziś na placu Mickiewicza. I to właśnie wspomnieniom ze stanu wojennego, a także wpływowi tych czasów na dzisiejszą rzeczywistość była poświęcona większość spotkania.

Podczas dzisiejszego strajku przemawiała Aleksandra Banasiak, pielęgniarka-bohaterka Poznańskiego czerwca 1956.
– W 56. roku ja na tym placu manifestowałam przeciwko ówczesnej władzy – opowiadała. – I tak się stało, że teraz również przyszłam manifestować przeciwko obecnej władzy. Tak te losy się potoczyły. Jako pielęgniarka zbierałam rannych pod kulami na ulicy Kochanowskiego, udzielałam pomocy rannym. Później zeznawałam w sądzie przeciwko ówczesnej władzy. I dalej manifestuję, i dalej stoję w waszej obronie, chodzę na manifestacje żeby was popierać, bo ja już nie będę rodziła, ale uważam, że mój obowiązek jest taki – być razem z nami.

Pani Aleksandra wróciła właśnie z Szamotuł, gdzie również odbyła się manifestacja, na którą ją zaproszono. To, że w tak wielu miejscach kobiety walczą, podnosi ja na duchu.
– Bardzo się cieszę, że coś robicie, że chcecie walczyć o swoją przyszłość. Dziękuję wam za to – podsumowała.

Po niej głos zabrała Krystyna Stachowiak, legendarna działaczka „Solidarności”, która była internowana w czasie stanu wojennego.
– Proszę tylko, żebyście wy, kobiety, były bardzo dzielne – mówiła. – A dlaczego? Bo w 1990 roku tworzyłyśmy w cztery kobiety Sekcję Krajową Kobiet NSZZ „Solidarność”. I w związku z tym dostałyśmy pieniądze z Międzynarodowej Konfederacji Wolnych Związków zawodowych z Brukseli. Zdążyłyśmy tylko, jako sekcja krajowa kobiet jeden biuletyn wydać za te pieniądze, a potem wiecie, co zrobili nam mężczyźni? Zabrali nam te pieniądze, bo kobiety nie mogą się za dużo rządzić. Proszę was więc, żebyście były dzielne i nie ustawały w walce.

Uczestnicy Strajku Kobiet obie wypowiedzi nagrodzili oklaskami i skandowaniem haseł: „Myślę, czuję decyduję”, „Wolność, równość, aborcja na żądanie”, „Trzeba było nas nie wkurwiać” oraz „Nigdy, przenigdy, nie będziesz szła sama”. A na zakończenie mogli posłuchać nagrań z kolędowania Strajku Kobiet na placu Wolności.

Gniezno: Pożar budynku mieszkalnego. Dwie rodziny bez dachu nad głową

0
Zaprószenie ognia z pieca kaflowego było prawdopodobnie przyczyna pożaru, do jakiego doszło dziś rano w Gnieźnie. W centrum miasta spalił się budynek, w którym mieszkały dwie rodziny.

Pożar zauważono około 10.00 rano. Strażacy ewakuowali rodzinę mieszkającą na piętrze, lokatorzy parteru wyszli sami. Ogień spowodował duże straty i budynek nie nadaje się do zamieszkania. Na szczęście żaden z mieszkańców nie ucierpiał w pożarze.

Środa: Fałszywy ksiądz chodzi po kolędzie!

Taki komunikat opublikowała parafia św. Józefa w Środzie Wielkopolskiej. Proboszcz otrzymał informację, że po osiedlu chodzi osoba podająca się za księdza z tej parafii, mówiąc, że to wcześniejsza wizyta po kolędzie.

„Próbuje przekonać osoby starsze i samotne, że jest księdzem i ze względu na koronawirusa wcześniej chodzi po kolędzie” – informuje parafia w komunikacie.- ” Przypominamy, że w tym roku nie odbędzie się tradycyjna kolęda i prosimy o zgłaszanie wszystkich tego typu prób wyłudzenia na policję”.

Księża proszą o rozpowszechnianie informacji zwłaszcza wśród osób starszych, bo głównie takie wybiera oszust na swojej ofiary.

Chodzież: Poszukiwania chłopców zagubionych w lesie

0
W sobotę trzej chłopcy wybrali się na wycieczkę rowerową w okolice Chodzieży. I zgubili się w lesie. Było już ciemno na dworze, gdy dyżurny chodzieskiej policji otrzymał informację o zagubionych chłopcach.

Co ciekawe, na policję zadzwonił jeden z chłopców, 11-latek, i poinformował, że wraz z 7-letnim bratem oraz 12-letnim kolegą zgubili się w rejonie Gontyńca. Chłopcy podczas swojej wyprawy skręcili w nieznaną sobie dotąd ścieżkę – i zgubili się. Po przejechaniu kilkuset metrów zorientowali się, że zabłądzili, więc zadzwonili po pomoc.

Na miejsce natychmiast skierowano patrole policji. Teren, na którym były prowadzone poszukiwania, jest trudny, bowiem obfituje w wiele górek, pagórków, wąwozów, będących pozostałością po lodowcu. Na szczęście chłopcy wystarczająco precyzyjnie określili miejsce, w którym są, i dzięki temu udało się ich odnaleźć. Zostali zauważeni przez ojca dwóch z nich, który samochodem terenowym wraz z kolegą przeczesywał kompleksy leśne w ich poszukiwaniu. Dzieci przestraszone, ale całe i zdrowe wróciły do domu.

Policja przypomina, że w okresie zimowym szybko robi się ciemno. Fajna wycieczka do lasu może okazać się pułapką, z której trudno się wydostać, jeśli nie znamy dobrze terenu. Do tego niskie temperatury na dworze mogą doprowadzić do wyziębienia organizmu. Niezależnie od wieku pamiętajmy, że wybierając się do lasu, powinniśmy o tym fakcie poinformować kogoś bliskiego, wskazując jednocześnie, w jakim kierunku planujemy się udać. Co także jest niezwykle ważne – naładujmy telefon komórkowy, by móc, tak jak zrobili to chłopcy, wezwać pomoc.

KPP Chodzież

Poznań: Adam Szłapka pisze do premiera w sprawie pieniędzy z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych

0
Poseł Nowoczesnej zwrócił się do premiera o podanie kryteriów przyznawania pieniędzy z RFIL. Bo Poznań nie dostał ani złotówki, a jego pominięcie, zdaniem posła, miało miejsce „z niejasnych przyczyn”.

Oto treść interpelacji:

„Szanowny Panie Premierze,
Rządowy Fundusz Inwestycji Lokalnych jako program bezzwrotnego wsparcia dla samorządów jest szansą dla tych z nich, których dochody zostały znacznie uszczuplone przez pandemię. Wprowadzony w życie uchwałą nr 102 Rady Ministrów z dnia 23 lipca 2020 r. w sprawie wsparcia na realizację zadań inwestycyjnych przez jednostki samorządu terytorialnego umożliwiać miał rozdysponowanie pomiędzy samorządy około 6 mld złotych dotacji na sfinansowanie ważnych, lokalnych inwestycji.

Zgodnie z informacjami publikowanymi na stronach GOV.pl wsparcie otrzyma łącznie 2791 inwestycji samorządowych. Są jednak miasta i regiony z niejasnych przyczyn pominięte przy dystrybucji środków takie jak Poznań, które złożyło w II turze programu wnioski dla 51 projektów na łączną sumę 589,3 mln zł. Były to niezwykle istotne dla mieszkańców inwestycje, takie jak budowa szkoły na Strzeszynie, wymiana nawierzchni ulic, budowy dróg rowerowych a także modernizacja budynku i stadionu klubu Warta Poznań.

Oburzenie mieszkańców budzi fakt, że wszystkie projekty złożone przez Miasto Poznań zostały odrzucone w procedurze wyboru inwestycji. Analizując dofinansowanie przyznane w poszczególnych samorządach nie sposób nie zauważyć powiązania decyzji pozytywnej o wsparciu ze sprawowaniem włazy na danym terenie przez Prawo i Sprawiedliwość. W związku z przytoczonymi okolicznościami chciałbym dopytać Pana Premiera:
1. Jakie były kryteria przyznawania dotacji w ramach programu Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych? Jeżeli są to kryteria sformalizowane proszę o ich udostępnienie.
2. Jakich kryteriów nie spełniły wnioski złożone w postępowaniu Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych wnioski złożone przez Miasto Poznań?
3. Jaka jest dokładna lista inwestycji, które otrzymały dofinansowanie w Województwie Wielkopolskim?
4. Jaka jest dokładna lista inwestycji, które otrzymały dofinansowanie we wszystkich miastach wojewódzkich?
5. Jaki jest średnie dofinansowanie w przeliczeniu na 1 mieszkańca w podziale na poszczególne województwa?”

Mat. pras.

Stal Mielec – Lech Poznań: wymęczony i zasłużony remis

0
To kolejne spotkanie, którym Lech Poznań nie będzie się chciał zbytnio chwalić. Wymęczony remis 1:1 jest adekwatnym wynikiem tego meczu ze Stalą Mielec.

Pierwsi zaatakowali gospodarze, jednak nie byli w stanie przedrzeć się przez obronę Kolejorza. Lechici próbowali odpowiedzieć atakiem, ale Kravetsowi udało się jedynie wywalczyć aut i zagrożenia dla bramki Michała Gliwy nie było.

W 5. minucie Moder podał do Ishaka i już zapowiadała się emocjonująca kontra – ale Ishak nie opanował piłki przed linią boczną. W 7. minucie Tiba podał do Ishaka, ale szybszy był Kościelny, który wybił piłkę na aut.

Stal od początku grała zdecydowanie, starała się przyprzeć poznaniaków do ich własnej bramki. I atakowała: w 17. minucie niewiele brakowało do pierwszego gola. Z 16. metra Dadok strzelił prawdziwą bombę, którą z trudem sparował Bednarek.

W 25. minucie kolejna akcja Dadoka; wbiegł z piłką w pole karne Lecha, ogrywając Cernomarkovicia i kto wie, jakby to się skończyło, gdyby nie Bednarek, który wykorzystał zbyt mocne wypuszczenie piłki przez Dadoka.

W 27. minucie stałe ataki Stali dały efekty: po błędach obrony poznaniaków to Prokić najwyżej wyskakuje do piłki i bezbłędnie kieruje ją w prawy dolny róg bramki Bednarka. Stal prowadzi 1:0.

Lechici do końca pierwszej połowy próbowali się przebić przez obronę Stali, by wyrównać wynik. Nie udało się, Jeszcze w ostatniej minucie Moder uderza z dystansu wprost do bramki, ale Gliwa z trudem, lecz jednak odbija piłkę.

Druga połowa o mało nie zaczęła się utratą drugiego gola przez poznaniaków. Zjawiński dostał piłkę po centrze i strzelił głową – na szczęście dla Kolejorza trafił w słupek.

W 55. minucie niewiele zabrakło do wyrównania. Tiba uderzył z prawej strony pola karnego – a piłka o centymetry minął dolny róg bramki Gliwy. Niestety, po niewłaściwej stronie i gola nie było.

W 63. minucie Lech ruszył z kontrą, ale ona również nie dała efektów – Tomasiewiczowi udało się wybić piłkę na aut.

W 65. minucie piłkę wybija sprzed własnej bramki Flis, ale tak pechowo, że piłka odbiła się od Ishaka i wpadła do siatki! Jednak sędzia nie uznał gola – analiza VAR wykazała, że piłka musnęła rękę poznańskiego zawodnika. Nadal jest 1:0 dla Stali Mielec.

W 70. minucie niewiele brakowało, by było 2:0, a że tak się nie stało, zawdzięczamy fantastycznej interwencji Bednarka, który z niewiarygodną wręcz intuicją obronił mocne uderzenie Getingera.

Dopiero w 87. minucie doczekaliśmy się wyrównującego gola dla poznaniaków. Piłka przypadkiem spadła pod nogę Pedra Tiby, a Portugalczyk wykazał się refleksem i błyskawicznie wykorzystał okazję. Piłka po rykoszecie wpadła do bramki Gliwy. Mamy remis 1:1.

Dwie minuty później niewiele brakowało, by padł drugi gol dla poznaniaków. Ishak przejął piłkę i strzelił – ale odbiła się od poprzeczki i głowy Gliwy. I gola nie było,.

Ostatecznie spotkanie kończy się remisem, całkowicie zasłużonym dla obu zespołów.

Warszawa: Strajk Kobiet przeszedł przez miasto. Na Żoliborz

0
W proteście wzięło udział kilka tysięcy osób, poza kobietami także przedsiębiorcy, górale, medycy, nauczyciele, stoczniowcy i rolnicy. Wszyscy kierowali się w stronę domu Jarosława Kaczyńskiego, na Żoliborz.

Manifestacja wyruszyła o 12.00, a jej hasłem jest „Idziemy po wolność. Idziemy po wszystko!”. Uczestnicy twierdzili, że mają dość pisowskiej wojny z całym światem, bicia ludzi na ulicach i napychania sobie kieszeni przez aparatczyków. Jak nigdy dotąd w marszu kilku tysięcy osób udało się połączyć wiele środowisk: poza kobietami idą w nim też medycy, nauczyciele, rolnicy, stoczniowcy, górale i przedsiębiorcy, którzy protestują przeciwko zamknięciu gastronomii i chcą objęcia pomocą rządową branży hotelarskiej i transportowej.

Wśród protestujących są posłowie, jest również Paweł Tanajno, lider Strajku Przedsiębiorców i kandydat na prezydenta RP, który w mediach społecznościowych zapowiadał największą od 100 lat demonstrację przeciwko opresyjnemu reżimowi, który łamie prawo. Chce obalenia reżimu. Uczestnicy mają flagi polskie, unijne i tęczowe, a także transparenty z napisami: „Je…ć PiS, „Jarek wypad z Unii, my zostajemy” oraz „Polska to my”.

Policja kilkakrotnie usiłowała zatrzymać maszerujących, jednak ci albo omijali policyjne kordony, albo udawało im się je zepchnąć, jak na placu Piłsudskiego. Cały czas kierowali się na Żoliborz, często dzieląc się na mniejsze grupy i przechodząc bocznymi ulicami.

Policja cały czas nadawała komunikaty informujące o tym, że zgromadzenie jest nielegalne, a protestujący mają się rozejść, jednak hasła skandowane przez demonstrantów zagłuszały je. Komenda Stołeczna wydała komunikat o ataku grupy demonstrantów na policjantów na rogu Zajączka i Mickiewicza. „Sytuacja została opanowana. Trwają czynności w kierunku naruszenia nietykalności cielesnej policjanta” – poinformowała na Twitterze.

Demonstrantom udało się dotrzeć na Żoliborz przed godziną 15.00, jak informuje Onet.pl. Jednak nie doszli do domu Jarosława Kaczyńskiego, bo wokół niego stoją blokady policyjne. Jedna z nich ma długość 300 metrów! Dotarli z jednej strony do ulicy Potockiej, a z drugiej do Mickiewicza i musieli się zatrzymać. Skandowali hasła, odpalili też race,

Około 15.30 zaczęli się rozchodzić. Na rozchodzących się demonstrantów, także nastolatków, polowali tradycyjnie już policjanci żądając okazania dokumentów.

Poznań: SPP na Łazarzu – przeparkujcie samochody na Niegolewskich

0
14 grudnia rozpocznie się wprowadzanie zmian w organizacji ruchu i sposobie parkowania na ul. Niegolewskich na odcinku od ul. Jarochowskiego do ul. Głogowskiej.

Na ul. Niegolewskich utrzymany zostanie dotychczasowy jeden kierunek ruchu od ul. Jarochowskiego w stronę ul. Głogowskiej. Zmieni się natomiast sposób parkowania. Postój będzie możliwy na miejscach skośnych po północnej stronie ulicy i równoległych po stronie południowej. Wyznaczonych zostanie 5 miejsc postojowych dla osób z niepełnosprawnościami. Zachowany będzie istniejący w tym miejscu kontraruch rowerowy. Skrzyżowanie ul. Niegolewskich z ul. Bogusławskiego stanie się równorzędne. Ulica Niegolewskich objęta będzie też strefą ograniczenia prędkości „Tempo 30”.

Równocześnie z wykonawcami oznakowania na ul. Niegolewskich pojawi się ekipa zieleniarska, która zajmie się pracami brukarskimi i przygotowaniem gruntu do wiosennych nasadzeń zieleni. Docelowo w tym miejscu pojawi się 460 nowych krzewów.

Prace na ulicy Niegolewskich rozpoczną się 14 grudnia i powinny potrwać do 10 dni. Należy jednak podkreślić, że kluczowy wpływ na termin rozpoczęcia i zakończenia prac będzie miała pogoda – opady deszczu lub śniegu uniemożliwiają wykonanie oznakowania poziomego, nawet jeżeli wystąpiły dzień wcześniej i nawierzchnia jest jeszcze mokra.

Podczas prac na ul. Niegolewskich obowiązywać będzie zakaz zatrzymywania się, a pozostawione auta zostaną odholowane na koszt właścicieli. Informują o tym znaki drogowe ustawione minimum 5 dni przed rozpoczęciem prac. Ponadto każdorazowo za wycieraczki aut parkujących w rejonie planowanych prac trafiają ulotki informujące o konieczności przeparkowania pojazdu. Osoby, których samochody zostaną odholowane muszą liczyć się z koniecznością zapłaty 500 złotych za holowanie, 40 zł za każdą rozpoczętą dobę postoju na parkingu strzeżonym, a także mandatu karnego wystawionego przez straż miejską.

Nowa organizacja ruchu, w tym sposób parkowania, zaczną obowiązywać bezpośrednio po zakończeniu prac. Opłaty za postój zaczną być pobierane dopiero po uruchomieniu SPP na Łazarzu, które jest planowane na 1 lutego 2021 roku.

ZDM

Solidarna Polska wydała oświadczenie. W sprawie weta

0
Partia Zbigniewa Ziobry mimo hasła „weto albo śmierć” nie zamierza wyjść z koalicji. Chce natomiast zaskarżyć rozporządzenie unijne przed Trybunał Konstytucyjny oraz TSUE.

Wydane oświadczenie to efekt sobotniego zebrania Zarządu Krajowego Solidarnej Polski, na którym miano podjąć decyzję, co dalej z koalicją, skoro polski rząd wycofał się z weta wobec unijnego budżetu. Przypomnijmy, że Zbigniew Ziobro skrytykował tę decyzję i nazwał ją błędem.

W oświadczeniu czytamy, że „Zarząd Solidarnej Polski ubolewa, że Prezes rady Ministrów Mateusz Morawiecki w toku negocjacji nie uwzględnił rekomendacji Solidarnej Polski w zakresie rozporządzenia warunkującego wypłaty funduszy unijnych od arbitralnych działań Komisji Europejskiej. Decyzję premiera uważamy za błędną. W sprawie tej istnieje fundamentalna różnica stanowisk politycznych prezentowanych z jednej strony przez Solidarną Polskę, z drugiej – przez Prawo i Sprawiedliwość oraz Porozumienie Jarosława Gowina, które popierają decyzje podjęte przez Premiera Mateusza Morawieckiego.

Wynegocjowane konkluzje Rady Europejskiej nie są obowiązującym, prawem i mają wyłącznie charakter politycznego stanowiska. Stwierdzał to wielokrotnie w swoim orzecznictwie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Rozporządzenie, prawnie obowiązujące, stworzy możliwość znaczącego ograniczenia polskiej suwerenności. Pozwoli na ingerowanie Komisji Europejskiej w działalność prezydenta, parlamentu, rządu, a nawet samorządów, w niemal każdej dziedzinie.

Rozporządzenie łamie też traktaty europejskie, Wszystkie zagrożenia, o których ostatnio mówili liderzy Zjednoczonej Prawicy, stały się realne, ponieważ rozporządzenie wchodzi w życie bez jakichkolwiek zmian w stosunku do kwestionowanego tekstu.

W koalicji Zjednoczonej Prawicy istnieje dzisiaj fundamentalna różnica pomiędzy stanowiskiem Solidarnej Polski a Prawem i Sprawiedliwością i Porozumieniem Jarosława Gowina. Znajduje ona wyraz w głosowaniu w Sejmie. Solidarna Polska będzie głosowała przeciwko ratyfikowaniu wynikających z pakietu budżetowego rozwiązań związanych z zaciągnięciem nowych zobowiązań finansowych przez Unię Europejską. Elementem tego pakietu jest bowiem kwestionowane rozporządzenie.

Solidarna Polska rekomenduje niezwłoczne zaskarżenie tego rozporządzenia zarówno przez polskim Trybunałem Konstytucyjnym, z uwagi na zastrzeżenia dotyczące możliwości ingerowania w działalność konstytucyjnych organów państwa, jak też przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Podczas posiedzenia analizie poddano również ustalenia szczytu dotyczące zaostrzenia celów klimatycznych w postaci zwiększenia redukcji emisji gazów cieplarnianych do 55% do 2030 roku. Solidarna Polska stoi na stanowisku, że przyjęte rozwiązania są dla Polski niekorzystnej w najbliższych latach wpłyną na radykalny wzrost opłat za prąd i ogrzewanie, co dotkliwie uderzy w poziom życia Polaków. Szczegółowe stanowisko w tej sprawie będzie przedstawione w najbliższych dniach”.

Poznań: Kwiaty na 39. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego

0
Przedstawiciele miasta i województwa złożyli dziś kwiaty przy pomniku bł. ks. J. Popiełuszki, miejscach pamięci Wojciecha Cieślewicza, Piotra Majchrzaka i Honoriusza Kowalczyka oraz Pomniku Ofiar Poznańskiego Czerwca 1956.

Uroczystości w tym roku były dużo skromniejsze niż zazwyczaj ze względu na pandemię koronawirusa. We wszystkich miejscach pamięci kwiaty złożyły jedynie delegacje Solidarności oraz przedstawiciele władz miasta i województwa.

Uroczystości rozpoczęły się o 8.30 od złożenia kwiatów przy pomniku bł. ks. Jerzego Popiełuszki, a później wiązanki ozdobiły miejsca pamięci Wojciecha Cieślewicza, Piotra Majchrzaka i Honoriusza Kowalczyka.

Ostatnim miejscem składania kwiatów był Pomnik Ofiar Poznańskiego Czerwca, pod którym wieńce złożyli: Jarosław Lange, szef Wielkopolskiej Solidarności, marszałek Marek Woźniak, wicewojewoda Maciej Bieniek i Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.

– Wśród ofiar stanu wojennego było wielu poznaniaków – powiedział zastępca prezydenta. – Dlatego też dobrze, że chociaż w takim skromnym wydaniu z uwagi na pandemię, ale jednak w imieniu mieszkańców poznania złożyliśmy kwiaty pod pomnikiem Poznańskiego Czerwca, który także nawiązuje do wydarzeń z 81 roku.

Zastępca prezydenta podzielił się też osobistym doświadczeniem z tego dnia: jako czterolatek poszedł z mamą zapalić znicz przed pomnikiem ofiar Poznańskiego Czerwca, ale wokół niego stali zomowcy i ostatecznie zapalili znicz przy pomniku Mickiewicza. To było bardzo duże przeżycie dla dziecka, mimo że nie zdawał sobie wtedy sprawy z faktu, że gdyby nie jego obecność, to zomowcy mogliby potraktować jego mamę znacznie mniej wyrozumiale.

Mariusz Wiśniewski uważa, że takie rocznice to dobra okazja do refleksji.
– Nigdy nie może być tak, że Polak występuje przeciwko Polakowi – podkreślił. – A przecież takie historie się zdarzały: 26 rok, zamach majowy, Warszawa i nie tylko, rok 81, no i wcześniejsze: rok 56 i inne. A współcześnie to wydarzenia, które może nie wprost, ale mają pewne takie naleciałości, gdzie aparat państwa staje przeciwko pokojowym demonstracjom. Nawet jeśli się zdarzają pojedyncze sytuacje, to nigdy nie mają one takiego charakteru, który by uprawniał państwo do działań, jakie nie powinny mieć miejsca: grodzenia się władz państwowych przed obywatelami, używania siły i przemocy. To nie jest droga do rozwiązania problemu. Przykłady także z naszego kraju pokazują, że każde represje, nawet jeśli chwilowo odnoszą skutek, to ostatecznie dają efekt odwrotny od zamierzonego: ludzie się buntują, jednoczą i nigdy przemoc nie wygra z działalnością pokojową.

To bardzo ważne święto także zdaniem marszałka Marka Woźniaka.
– To jest ten dzień, kiedy totalitarna władza postanowiła zakończyć historię tego wielkiego zrywu wolności, jaką był sierpień 80. roku – mówił. – Myślę, że to bardzo wpłynęło na historię Polski i Polaków, bo ten zryw był emanacją wszystkich oczekiwań związanych z wolnością, całej energii społecznej, które zostały w sposób bardzo drastyczny, bezwzględny stłumiona. I myślę, że konsekwencje tego stłumienia ponosimy do dzisiaj w postaci ograniczonej aktywności społecznej. Część ludzi, którzy wówczas uwierzyli, że mogą decydować o swoich losach, o losach swojego kraju, przeżyła gigantyczną traumę. I ona jest odczuwalna do dziś.

Marszałek uważa, że porównania obecnej sytuacji ze stanem wojennym, które się zdarzają, są porównaniami na wyrost, chociaż nie można zaprzeczyć, że są pewne analogie między sytuacją roku 1981 a tą z dzisiaj.
– Nie można porównywać systemu totalitarnego opartego na dominacji Rosji sowieckiej i tego, jak funkcjonowało społeczeństwo wówczas z warunkami demokracji nawet tej, która podlega ewolucji w kierunku autorytaryzmu – podkreślił. – Myślę, że takie analogie są nieuprawnione. Natomiast można łatwo znaleźć pewne elementy zbieżne, jeśli chodzi o dążenie do tego, aby podporządkować sobie sprawy społeczne, ludzkie. Niezależnie od tego w jakim systemie funkcjonujemy – to od ludzi zależy, czy są demokratami, czy są autokratami. I myślę, że to jest uniwersalna kwestia, którą możemy wyczytać w historii całej ludzkości. A szczególnie my, którzy żyjemy w systemie demokratycznym chcielibyśmy te właśnie zasady zachować i nie cofać się do tych wzorców z historii, kiedy jeden człowiek lub grupa ludzi decydowała o życiu i przyszłości całych społeczeństw. To jest generalna analogia.

Uroczystości zakończyła msza święta w kościele dominikanów o godzinie 11.30. Przypomnijmy, że w Polsce po wprowadzeniu stanu wojennego internowanych zostało prawie 10 tysięcy ludzi. W Wielkopolsce było to 421 osób.

Nowy Tomyśl: Zwłoki obok spalonego samochodu

0
Do pożaru doszło około 5 nad ranem. Strażacy wezwani do płonącego samochodu po ugaszeniu pożaru obok auta znaleźli ciało. Prawdopodobnie mężczyzny.

Sprawa została przekazana policji, która wszczęło śledztwo. Na razie nie wiadomo, jakie były przyczyny pożaru samochodu i czy znalezione ciało ma z nim jakiś związek.

el

Polska: Duży spadek liczby zakażeń koronawirusem i zgonów

0
8 977 – o tylu zakażeniach poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia. Liczba zakażeń od kilku dni spada: wczoraj było ich 11 497, a przedwczoraj – 13 110.

Mniej jest też zgonów; wczoraj było ich 502, a przedwczoraj 344. Dziś jest tylko 188.

„Mamy zakażenia #koronawirus z województw: mazowieckiego (1280), wielkopolskiego (1132), pomorskiego (1003), kujawsko-pomorskiego (756), śląskiego (668), warmińsko-mazurskiego (646), zachodniopomorskiego (593) ), łódzkiego (572), dolnośląskiego (498), lubelskiego (378), małopolskiego (310), lubuskiego (300), podlaskiego (231), podkarpackiego (204), opolskiego (133), świętokrzyskiego (132)” – informuje ministerstwo. – ” 141 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną. Z powodu COVID-19 zmarło 49 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 139 osób”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 1 135 676/22 864 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). W ciągu doby w Polsce wykonano ponad 33,4 tys. testów.

MZ

Wielkopolska: Ponad tysiąc nowych zakażeń koronawirusem w regionie

Ministerstwo Zdrowia poinformowało dziś o 1132 zakażeniach koronawirusem w Wielkopolsce. Niestety, jest też 31 zgonów, w tym 12 z powodu covid-19, a 19 z powodu chorób współistniejących.

Powiat chodzieski 21
Powiat czarnkowsko-trzcianecki 23
Powiat gnieźnieński 48
Powiat gostyński 7
Powiat grodziski 14
Powiat jarociński 10
Powiat kaliski 15
Powiat kępiński 11
Powiat kolski 13
Powiat koniński 33
Powiat kościański 24
Powiat krotoszyński 18
Powiat leszczyński 14
Powiat międzychodzki 15
Powiat nowotomyski 31
Powiat obornicki 12
Powiat ostrowski 27
Powiat ostrzeszowski 8
Powiat pilski 65
Powiat pleszewski 7
Powiat poznański 187
Powiat rawicki 18
Powiat słupecki 44
Powiat szamotulski 38
Powiat średzki 11
Powiat śremski 2
Powiat turecki 29
Powiat wągrowiecki 5
Powiat wolsztyński 9
Powiat wrzesiński 33
Powiat złotowski 39

Kalisz 18
Konin 38
Leszno 31
Poznań 214

MZ

Poznań: Strajk Kobiet na placu Mickiewicza

0
Dziś ze względu na pamiętną rocznicę 13 grudnia, Strajk Kobiet spotyka się na placu Mickiewicza, nie Wolności. hasło jednak jest to samo: „Nigdy nie będziesz szła sama”.

„Mimo że tak wiele i wielu z nas będzie jutro w Warszawie wspierając swoją obecnością wydarzenie „Idziemy po wolność. Idziemy po wszystko!”słyszymy, że Poznań ma potrzebę wyrażenia nie tylko solidarności z jutrzejszym warszawskim marszem” – informują pomysłodawcy.

Dzisiejsze spotkanie ma także przekazać PiS-owi i wszelkim polity(cz)kom z innych partii, którzy nie liczącymi się z prawami, potrzebami i głosem kobiet, że z powodu ciągłego lekceważenia społeczeństwa i prowadzenia wojny z całym światem (kobietami, młodzieżą, nauczyciel(k)ami, z lekarkami i lekarzami, przedsiębiorczyniami i przedsiębiorcami, pracowni(cz)kami budżetówki, Europą, ta lista jest z każdym dniem coraz dłuższa!) mają wszystkich przeciw sobie.

Ma przekazać także policji, że nie ma zgody na jakiekolwiek represje wobec protestujących zgodnie z prawem obywatelek i obywateli oraz że protestujący wymagają od funkcjonariuszy i funkcjonariuszek policji znajomości swoich obowiązków, nieprzekraczania swoich uprawnień oraz świadomości, że mogą – a niekiedy wręcz mają obowiązek! – odmówić wykonania rozkazów, tym bardziej jeśli rozkazy te mają na celu ochronę interesów rządzących i naruszają standardy demokracji.

Ma pokazać też nam wszystkim, że Strajk Kobiet cały czas trwa w mobilizacji, działając nie tylko na zasadzie „widocznych” spacerów czy protestów na ulicach, ale codziennie – każda osoba na miarę swoich możliwości.
„Solidarność naszą siłą, solidarność naszą bronią. Nigdy nie zrezygnujemy z wolności i walki o nią. Do zobaczenia!” – piszą pomysłodawcy dzisiejszego spotkania ze Strajku Kobiet Poznań, Kolektywu Pyra i Black Venus Protest. I zapraszają wszystkich zainteresowanych na plac Mickiewicza o 17.00.

Przypomnijmy, że Luboński Strajk Kobiet dziś spotka się w ramach solidarności z ofiarą Przemysława C.

Jajka, ziemniaki i martwa świnia. A wszystko przed domem Kaczyńskiego

To efekt nocnego protestu rolników z Agro Unii, którzy przyjechali do Warszawy. „Nie będzie nam Kaczyński rolnictwa niszczył” – piszą działacze Agro Unii o akcji.

Protest i wyrzucenie żywności w pobliżu domu jest „podziękowaniem” rolników dla Jarosława Kaczyńskiego za jego traktowanie problemów wsi i ludzi pracujących w rolnictwie.

„Oczywiście prywatna ochrona za pieniądze podatników czuwa, pod jego wille nie dało się podjechać” – czytamy na profilu społecznościowym Agro Unii. – „Tyle policji, że ojoj…ale jak wyjrzy dobrze przez okno to zobaczy. Nie będzie nam Kaczyński rolnictwa niszczył! Nie widzi dramatu rolników? Nie widzi, że my wyrzucamy nasze produkty? Nie widzi co robi z rolników handel oparty na korporacjach? To 13 grudnia zobaczył! Niech się w końcu obudzą!”.

Rolnicy postanowili zaprotestować w ten sposób przeciwko coraz gorszej sytuacji w polskim rolnictwie. Ceny żywności w sklepach idą w górę – ale rolnicy w skupach nadal dostają te same stawki. „Żywność w markecie po 12 zł, w skupie – po 2 zł. To co się dzieje z resztą?” – pytają rolnicy. Ich zdaniem już teraz taniej jest kupić świnię niż ją wyhodować i wszystko to jest efektem nieodpowiedzialnej polityki rolnej prowadzonej przez rząd. Rolnicy żądają też wdrożenia skutecznych metod walki z afrykańskim pomorem świń (ASF), bo jak dotąd żadnych efektów działań rządu nie widać, zaraza nadal jest w Polsce.

„My nie odpuścimy, my nie będziemy udawać, że to nas nie boli!” – podsumowują rolnicy. – „Zostaliśmy oszukani i zdradzeni”.

To nie pierwszy protest mieszkańców wsi przeciwko polityce rolnej rządu. Tydzień temu rolnicy wyjechali traktorami do Warszawy, rozrzucają po ulicach kapustę. Już wtedy Michał Kołodziejczak, lider Agro Unii zapowiadał, że nie będzie to ostatnia akcja rolników.

Rolnicy protestowali też wcześniej: 7 października zablokowali drogi w całym kraju, blokadę ponowili 21 października.

Luboń: Solidarne z ofiarami Przemysława C.!

0
Pod takim hasłem odbywa się dziś w Luboniu demonstracja, na którą zaprasza Luboński Strajk Kobiet. Demonstracja odbędzie się o 16.00 na placu E. Bojanowskiego.

„Spotkajmy się i pokażmy solidarność z ofiarami Przemysława C., który „opiekował się” naszymi dziećmi w parafii pw. św. Barbary i pw. Jana Pawła II w Luboniu” – apelują organizatorzy. – Będzie czas na przemówienia – kierujmy je do ofiar, niech czują naszą obecność i wsparcie.

Wszyscy, którzy zechcą przyjść proszeni są o przygotowanie transparentów z hasłami „nigdy nie będziesz szła sama”, „nigdy nie będziesz szedł sam”, „solidarność naszą bronią”, „jestem tutaj dla ofiar pedofilii”, „jestem tutaj dla Ciebie”.

Protest jest bezpośrednim skutkiem artykułu Piotra Żytnickiego w „Gazecie Wyborczej” o Przemysławie C., wolontariuszu w kilku parafiach lubońskich i pedofilu, który przyznał się do do seksualnego wykorzystania dziewczynki poznanej w jednej z parafii.

 

Centrum Życia i Rodziny: Nie chcemy kolędników wspierających Strajk Kobiet

0
Wczoraj popierali aborcję, a dziś będą nam śpiewać kolędy? – pyta Centrum Życia i Rodziny na swojej stronie. I pisze do prezesa TVP, by z koncertu świątecznego usunął wykonawców wspierających Strajk Kobiet.

Jak czytamy na stronie organizacji, zaproszenie do tego koncertu artystów powiązanych ze Strajkiem Kobiet jest policzkiem wymierzonym wszystkim tym, którzy poważnie traktują swoją wiarę i chcą, aby ich wartości były szanowane. W liście do prezesa TVP członkowie Centrum Życia i Rodziny napisali też, że misją nadawcy publicznego jest m.in. rozwój kultury, zwalczanie patologii społecznych oraz respektowanie chrześcijańskiego systemu wartości, co w dużej mierze kłóci się z wizerunkiem i działalnością „strajkujących”.

„Ci, którzy wczoraj przed całą Polską dołączali się do krzyku o prawo do zabijania „na żądanie” lub do wołania o wolny wybór w sprawie zabijania niepełnosprawnych, a jutro zaśpiewają tysiącom Polakom „Lulajże, Jezuniu, moja perełko…” – czytam,y na stronie organizacji. – „Nie pozwólmy na taki festiwal obłudy! Zaapelujmy do prezesa Telewizji Polskiej albo o wycofanie koncertów z ich udziałem, albo aby ci twórcy nie pojawili się na koncercie kolęd!”

Więcej o akcji Centrum Życia i Rodziny znajduje się na stronie: https://swietabezpioruna.pl.

 

Poznań: Taneczny Strajk Kobiet

0
Kilkadziesiąt osób wzięło udział w dzisiejszej odsłonie protestu Strajku Kobiet – tym razem tanecznie. Ale nie było tylko rozrywkowo. Wspominano też rocznicę 13 grudnia.

Jutro mija 39 lat od wprowadzenia stanu wojennego, ale zdaniem przybyłych to, co obecnie dzieje się w Polsce, dziwnie przypomina wprowadzenie stanu wojennego przez generała Jaruzelskiego. Jedynie słuszna władza broni jedynie słusznych idei rodem ze średniowiecza, które narodziły się w murach kościelnych i mediach ojca Rydzyka. Tylko że generał wprowadził stan wojenny, a Jarosław Kaczyński – stan wojenki…

To wojenka toczona z każdym obywatelem tego kraju – z każdym, który ma inne zdanie.

Wspomniano także 19-letnią Molę, której policjanci, jak twierdzi poszkodowana, złamali rękę w trzech miejscach.
– Właśnie dlatego lubię tu przychodzić – mówi 19-letnia Klaudia. – Dowiaduję się wielu ciekawych rzeczy, a często też występują ludzie, którzy sami byli na przykład na strajku w Warszawie i widzieli, jak policja atakowała gazem demonstrantów, którzy w ogóle nie byli agresywni. Pewnie, mogę sobie to obejrzeć na filmikach w necie, ale relacja na żywo człowieka, który tam był, to jednak zupełnie co innego.

Paulinie, studentce, podoba się z kolei to, że protesty mają tak niestandardowy charakter.
– Protesty nie muszą być zawsze poważne, ja mam naprawdę dosyć tych „bogoojczyźnianych”, napuszonych klimatów, nadętych mów, dziewiętnastowiecznego patriarchatu i czego tam jeszcze – mówi. – A tu się pośmiejemy, potańczymy, ale to nie zmienia faktu, że wiemy, o co walczymy. I tę walkę traktujemy bardzo serio.

Paulina nie ma wątpliwości, że walka o prawa kobiet, o równouprawnienie jest walką zwycięską.
– Zmiany są już tylko kwestią czasu – mówi. – mamy XXI wieku, jesteśmy w Unii Europejskiej czy to się komuś podoba czy nie. Tego się nie zmieni. Nie ma powrotu za żelazną kurtynę, chociaż jak patrzę na nasz rząd, to widzę, że im się marzy taka właśnie całościowa kontrola nad Polakami. Nad tym, co myślą, mówią, jak żyją. Ale wtedy im się to nie udało, gdy technologia jeszcze nie była tak zaawansowana, więc tym bardziej nie uda im się teraz, gdy jest internet i telefonia komórkowa, i cały świat. Niczego się nie nauczyli.