Strona główna Blog Strona 1184

Skończył ci się Mały ZUS plus? Pamiętaj o wyrejestrowaniu!

0

Przedsiębiorca, któremu 31 grudnia skończył się już okres opłacania niższych składek w ramach „Małego ZUS plus”, musi do 10 stycznia wyrejestrować się z ubezpieczeń z aktualnym kodem tytułu ubezpieczenia – i zgłosić z kodem właściwym dla pełnego, dużego ZUS.

– Z „Małego ZUS plus” przedsiębiorca może korzystać maksymalnie przez 36 miesięcy kalendarzowych w ciągu 60 miesięcy prowadzenia działalności – przypomina Krystyna Michałek, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS w województwie kujawsko-pomorskim. – Po wykorzystaniu pełnego okresu ulgi przedsiębiorca powinien pamiętać, aby się z niej wyrejestrować i przystąpić do tzw. dużego ZUS-u. Ma na to 7 dni od daty utraty prawa do ulgi.

Jeśli na przykład przedsiębiorca korzystał z ulgi przez ostatnie 36 miesięcy kalendarzowych, tj. od 1 stycznia 2019 r. do 31 grudnia 2021 r., to termin na dokonanie zmiany ma do 10 stycznia 2022 r.
– W tej sytuacji powinien najpierw wyrejestrować się z ubezpieczeń z dotychczasowym kodem ubezpieczenia (druk ZUS ZWUA) i zgłosić się do ubezpieczeń z kodem właściwym dla dużego ZUS-u: 0510 albo 0512 (druk ZUS ZUA lub ZUS ZZA) – wyjaśnia rzeczniczka.

Przedsiębiorcy, którzy chcą w tym roku zacząć korzystać z „Małego ZUS plus”, powinni zgłosić to w ZUS do 31 stycznia. Ci, którzy korzystali z ulgi w 2021 roku i nadal spełniają warunki, nie muszą zgłaszać się ponownie.

Podwyżka opłat za przejazd A2. Już od 10 stycznia!

0

Od 10 stycznia wzrosną stawki opłat za przejazd płatnymi odcinkami Autostrady Wielkopolskiej na trasie Nowy Tomyśl – Konin. Koszt przejazdu odcinkiem autostrady A2 Świecko – Nowy Tomyśl pozostaje bez zmian.

Zmiana zacznie obowiązywać 10 stycznia od godziny 6.00 rano. Od tej pory stawka za przejazd każdym z trzech 50 km odcinków autostrady pomiędzy Nowym Tomyślem a Koninem będzie wynosić:

  • 25 zł – Kat. 1 (motocykle i pojazdy osobowe o dwóch osiach)
  • 37 zł – Kat. 2 (pojazdy samochodowe o dwóch osiach, z których co najmniej jedna wyposażona jest w koła bliźniacze oraz motocykle i pojazdy samochodowe o dwóch osiach z przyczepami)
  • 57 zł – Kat. 3 (pojazdy samochodowe o trzech osiach oraz pojazdy samochodowe o dwóch osiach, z których co najmniej jedna wyposażona jest w koła bliźniacze z przyczepami)
  • 87 zł – Kat. 4 (pojazdy samochodowe o więcej niż̇ trzech osiach oraz pojazdy samochodowe o trzech osiach z przyczepami)
  • 250 zł – Kat. 5 (pojazdy ponadnormatywne)

Podane stawki zawierają 23 proc. podatku VAT, bowiem opłaty na koncesyjnych autostradach w Polsce są objęte podatkiem od towarów i usług, w przeciwieństwie do publicznych autostrad, na których takiego podatku się nie pobiera.

Koszt przejazdu Autostradą Wielkopolską na trasie Świecko – Nowy Tomyśl pozostaje bez zmian. Kierowcy pojazdów kategorii 1 płacą w tym przypadku 18 zł za przejechanie 106 km. Przejazd całym odcinkiem Autostrady Wielkopolskiej od Świecka do Konina o długości 255 km kosztuje kierowców aut osobowych około 36 groszy za jeden kilometr.

Zmiana cen podyktowana jest wzrostem kosztów utrzymania, obsługi kredytów oraz realizacją wieloletniego planu inwestycyjnego. Rosnąca w szybkim tempie i utrzymująca się na najwyższym poziomie od 20 lat inflacja, wzrost cen w sektorze budowlanym oraz cen producenckich przekładają się na wzrost kosztów zarówno utrzymania jak i aktualnie realizowanych i planowanych inwestycji.

Według najnowszego szacunku GUS w grudniu 2021 roku inflacja osiągnęła poziom najwyższy od ponad dwóch dekad – aż 8,6% proc w porównaniu z analogicznym miesiącem roku poprzedniego. Ceny w transporcie rosły w tempie dwucyfrowym, a ich wzrost przekroczył 24 proc. Dodatkowo wskaźnik cen producenckich nieprzerwanie rośnie od 14 miesięcy we wszystkich sekcjach przemysłu, osiągając w listopadzie poziom 13,2 proc. r/r – najwyżej od 10 lat.

Autostrada Wielkopolska jest najdłuższym i obecnie najstarszym odcinkiem A2. Jest także najmocniej eksploatowaną autostrada w kraju, z dużym udziałem pojazdów ciężkich. Średni dobowy ruch pojazdów na odcinku Nowy Tomyśl – Konin wynosi około 30 tysięcy.

Policjanci pomogli uratować życie 9-miesięcznej dziewczynce!

0

Mieszkanka Buku, matka dziewięciomiesięcznej dziewczynki, próbowała wezwać pogotowie, bo jej córeczka zaczęła się krztusić i tracić oddech. Nie udało jej sie dodzwonić, poprosiła więc o pomoc policję.

Policjanci z Buku słysząc od dyżurnego, w jakiej sprawie mają podjąć interwencję, natychmiast włączyli sygnały w radiowozie i ruszyli na miejsce wezwania. W drzwiach zobaczyli zrozpaczoną kobietę z dzieckiem na rękach.

Przed ich przyjazdem pierwszej pomocy maluchowi udzieliła mieszkanka Buku. Policjanci sprawdzili więc jeszcze czynności życiowe dziecka i widząc, że jego stan się poprawił, zabrali kobietę z maluchem do radiowozu, a później przekazali załodze pogotowia, która była w drodze na miejsce zgłoszenia.

https://www.facebook.com/PolicjaPoznan/posts/295888625910849

Czy ptaki w swoich wędrówkach kierują się gwiazdami?

0

Jak to się dzieje, że ptaki, nawet nieuczone przez rodziców, potrafią odnaleźć się w przestrzeni i dolecieć do wybranego celu? Czy potrafią kierować się układem gwiazd? Prof. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego zna odpowiedź na to pytanie.

W kontekście gwiazdy, choć najpewniej komety, wskazującej Betlejem, pytania takie często zadawane są badaczom łączącym nauki przyrodnicze ze zrozumieniem pewnych fenomenów kulturowych. Choć u nas środek zimy, to wiele naszych gatunków lęgowych, odpoczywa w Afryce, a zaraz będą podejmowały drogę powrotną do miejsc rozrodu. Czy na zimowiskach już myślą o powrocie do domu? Czy uczą się mapy świata, by wiedzieć jak trafić do Polski?

Jak mówi tradycja, mędrcy ze Wschodu kierowali się widokiem gwiazdy, a arabska legenda dodaje, że gdy oni spali, to wielbłądy podążały za jej światłem. Czy w tej wizji może być ziarno prawdy? Czy zwierzęta rzeczywiście potrafią trasę wędrówki układać względem gwiazd?

– Oczywiście, że tak! Co do tego nie mamy żadnych wątpliwości – mówi prof. Piotr Tryjanowski, badacz zachowań zwierząt z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. – Zwierzęta świetnie odnajdują się w przestrzeni, czy to dzięki zmysłowi magnetycznemu, czy znakom terenowym. Tutaj zresztą udział specjalny ma wyjątkowa gwiazda – Słońce. Dzięki światłu słonecznemu my i zwierzęta po prostu widzimy drzewa, rzeki, skały i możemy sobie układać lub modyfikować wewnętrzne mapy i plany podróży. Tych mechanizmów orientacji w terenie jest całkiem sporo, ale właśnie orientacja na gwiazdy, czy precyzyjniej na konstelacje gwiazd jest czymś niesamowitym.

Najprawdopodobniej to bardzo stary ewolucyjnie mechanizm, nawet żuki gnojowe potrafią spoglądać w niebo i kierować się Drogą Mleczną. Mistrzami gwiezdnej nawigacji jednak zdecydowanie są ptaki. Gatunków umiejących wykorzystać mapę nieba jest całkiem sporo. Można by zatem zapytać wprost: czyli to nie tylko Homo sapiens potrafi rozróżniać gwiazdozbiory?

– Tak – odpowiada profesor Tryjanowski. – I to w sposób dynamiczny, co oznacza, że na półkuli północnej świetnie orientują się względem Gwiazdy Polarnej, a przelatując na półkulę południową, kompas ustawiają względem Krzyża Południa.

Czyż nie brzmi to jak bajka? Może to efekt nadinterpretacji badaczy? Patrzą, że ptaki lecą w kierunku wybranych konstelacji i przypisują temu wielkie zdolności.
– Obserwacja bezpośrednio w terenie to tylko jedna z metod, ale zapewniam, że akurat co do reakcji ptaków na światło gwiazd istnieją porządne prace eksperymentalne – wyjaśnia poznański zoolog. – By zbadać ich kompas gwiezdny, ptaki umieszczano w specjalnych planetariach, gdzie manipulowano kątem nachylenia i jasnością „nieba”.

Badania takie rozpoczęto już w latach 70. ubiegłego wieku, a z czasem zmieniła się technika i dokładność pomiarów.
– Na przykład w ubiegłym roku okazało się, że kompas gwiezdny, i to bardzo dokładny, posiadają nawet gołębie miejskie, które przecież nie podejmują wędrówek, a całe ich życie często zamyka się na przestrzeni paru kilometrów kwadratowych – opowiada profesor. – Niemniej jednak komórki w ich mózgach są niesamowicie wrażliwe na drobne zmiany w natężeniu światła, co zresztą próbuje się wykorzystywać w poprawie funkcjonowania układu nerwowego ludzi. Jeszcze lepiej mechanizmy nawigacji gwiezdnej poznano u muchołówek, pokrzewek i rudzika. Gatunki te łączy nocny sposób migracji, wtedy, kiedy jest spokojniej i bezpieczniej.

Jak zwraca uwagę poznański naukowiec, niektórzy nawet twierdzą, że z obserwacji gwiazdozbiorów, powstało ptasiarstwo, czyli amatorskie podglądanie ptaków.
– Może to projekcja mojej wyobraźni, ale naprawdę istnieją amerykańskie badania pokazujące, że w dobie covid-19 obserwacje gwiazd coraz częściej zastępowane są właśnie obserwacjami ptaków – mówi. – Uważam, że to w pełni uzasadnione. Gdybym miał wskazywać na związki astronomii z ornitologią, to jest ich znacznie więcej niż nawigacja ptaków podczas wędrówek. I dodaje to także nazwy nadawane konstelacjom gwiezdnym, doskonale świadczące o kulturowej roli ptaków. Na niebie znajdziemy Łabędzia, Gołębia, Kruka, Orła czy Żurawia. Wystarczy tylko dobrze poszukać, choć czasami niezbędna będzie podróż na inną półkulę.

Zima dopiero się rozkręca, a wielu z nas już marzy o wiosennym słońcu i czeka na przyloty ptaków. Warto jednak pamiętać, że to zimowe długie noce doskonale sprzyjają oczekiwaniom. Na razie gatunków jest niewiele, ale i tak warto w nocy wybrać się do ogrodu i nasłuchiwać. Już teraz swoje pohukiwania rozpoczęły sowy, a tuż po zmierzchu słychać pojedyncze kosy i rudziki.
– Gdybym miał jednak doradzać coś więcej, to warto wybrać się w ciemną okolicę, w miejsce niezanieczyszczone sztucznym światłem – mówi prof. Tryjanowski. – I widok nieba tam piękniejszy, ptaki mniej zestresowane, a nasz sen także będzie lepszy. Istnieją całkiem ciekawe badania pokazujące, że obserwacje nieba i ptaków, łączy dobroczynny wpływ na nasze umysły, na procesy pamięci, wyciszenie – słowem terapia pod zimowym niebem, z widokiem na gwiazdy i ptaki. Chwila romantyki z fantastycznym wpływem na nasz mózg. Może i po to są zimowe wakacje…?

126 km na godzinę w terenie zabudowanym. I 2500 zł mandatu

Policjanci ostrowskiej drogówki zatrzymali do kontroli 30-letniego kierowcę mercedesa. Mężczyzna w terenie zabudowanym jechał z prędkością 126 km na godzinę. Otrzymał za to mandat w wysokości 2500 zł i stracił prawo jazdy.

Od 1 stycznia tego kierowców obowiązuje nowy taryfikator mandatów. Przepisy, które właśnie weszły w życie, są bardziej surowe wobec piratów drogowych – jednak nie wszyscy kierowcy o tym pamiętają.

Wczoraj, przed godziną 16:00 w jednej z miejscowości na terenie powiatu, policjanci ostrowskiej grupy Speed zauważyli kierowcę, który znacznie przekroczył dozwoloną prędkość. Jadący mercedesem mężczyzna pędził w terenie zabudowanym 126 km/h! Poczynania kierowcy uwiecznił policyjny wideorejestrator. Policjanci zatrzymali samochód do kontroli.

Za popełnione wykroczenie 30-latek z powiatu ostrowskiego otrzymał 10 punktów karnych oraz mandat w wysokości 2500 złotych.

Ostrowscy policjanci apelują o rozwagę na drodze przypinając, że nadmierna prędkość to wciąż jedna z głównych przyczyn zdarzeń drogowych.

https://www.facebook.com/PolicjaOstrowWielkopolski/posts/458804589019038

18-latek odłączony od płuco-serca czuje się coraz lepiej

0

18-letni Rafał, który tak ciężko przechodził koronawirusa, że wymagał podłączenia do płuco-serca, jest w coraz lepszej kondycji. Już nie tylko samodzielnie oddycha, ale może też już czytać. Wybrał „Wiedźmina” Sapkowskiego…

Przypomnijmy: ponad miesiąc temu zespół medyczny Szpitala Klinicznego im. Heliodora Święcickiego w Poznaniu przy wsparciu Pogotowia Ratunkowego pojechał do województwa kujawsko-pomorskiego po tego 18-latka. Chłopak nie był zaszczepiony i przechodził koronawirusa wyjątkowo ciężko, przecząc obiegowym teoriom, że młodzi ludzie chorują lekko albo w ogóle bezobjawowo.

Jego stan był tak zły, że lekarze zdecydowali o konieczności podłączenia Rafała do aparatu ECMO, zwanego też płuco-sercem i przewiezieniu go do szpitala w Poznaniu.
„Miesięczna walka całego zespołu Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii COVID o życie młodego człowieka skończyła się happy endem. Dziś 18-letni Rafał sięga po lekturę A. Sapkowskiego „Wiedźmin” i wraca do zdrowia” – poinformowali dziś z radością lekarze ze Szpitala Klinicznego im. Heliodora Święcickiego w Poznaniu na swoim profilu społecznościowym na Facebooku.

Jednak medycy przypomnieli też, że takie doświadczenia nie zawsze kończą się pozytywnie. W tym samym czasie co Rafał do poznańskiego szpitala trafiła podłączona pod ECMO kobieta z Pleszewa. Była w zaawansowanej ciąży i także nie była zaszczepiona przeciwko koronawirusowi. Jej niestety nie udało się uratować. Lekarze jedynie ocalili jej dziecko decydując się na cesarskie cięcie. Jak informują lekarze, wszyscy pacjenci, którzy korzystali lub korzystają z ECMO, są niezaszczepieni.

„Nie jest to typ doświadczeń, jakie warto mieć” – podsumowują medycy ze Szpitala Klinicznego im. Heliodora Święcickiego. – „Dlatego #szczepimysie”.

ZUS: Zwolnienie ze składek i postojowe dla niektórych branż

0

Przedsiębiorcy już od 17 stycznia będą mogli uzyskać zwolnienie z opłacania składki za grudzień 2021 r. i otrzymać do sześciu świadczeń postojowych dzięki kolejnej odsłonie Tarczy antykryzysowej. Których branż dotyczy?

O zwolnienie z opłacania składki za grudzień 2021 r. będą mogli wystąpić przedsiębiorcy, którzy byli zgłoszeni jako płatnik składek przed listopadem 2020 roku i na 31 marca 2021 roku ich przeważający rodzaj działalności był oznaczony kodem PKD:
– 56.30.Z – przygotowywanie i podawanie napojów (podklasa ta obejmuje m.in. dyskoteki serwujące głównie napoje),
– 93.29.A – działalność pokojów zagadek, domów strachu, miejsc do tańczenia i w zakresie innych form rozrywki lub rekreacji organizowanych w pomieszczeniach lub w innych miejscach o zamkniętej przestrzeni,
– 93.29.Z – pozostała działalność rozrywkowa i rekreacyjna.

– Wniosek o zwolnienie składki za grudzień (RDZ-B7) będzie można składać od 17 stycznia do
28 lutego 2022 r. tylko elektronicznie przez Platformę Usług Elektronicznych ZUS – informuje Krystyna Michałek, regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa kujawsko-pomorskiego. – Do 28 lutego przedsiębiorca, aby skorzystać ze zwolnienia, będzie musiał również przekazać dokumenty rozliczeniowe za grudzień 2021 r., chyba że jest zwolniony z obowiązku ich składania.

Przedsiębiorcy będą mogli otrzymać świadczenie postojowe maksymalnie sześć razy. Świadczenie będzie wynosić 2 080 zł albo 1 300 zł. Wniosek o to świadczenie (RSP-DD7) mogą złożyć najwcześniej 17 stycznia 2022 r. a najpóźniej w ciągu 3 miesięcy od miesiąca, w którym zostanie zniesiony stan epidemii.

– Świadczenie postojowe sześciokrotnie mogą otrzymać podmioty oznaczone kodami PKD: 56.30.Z, 93.29.A, 93.29.Z – dodaje Krystyna Michałek. – Co ważne, jeżeli przedsiębiorca złożył wniosek RSP-DD7 i otrzymał świadczenie postojowe już wcześniej, to teraz liczba świadczeń postojowych, o które może wystąpić, zostanie pomniejszona. Warunkiem uzyskania zwolnienia z opłacania składki za grudzień czy otrzymania świadczenia postojowego jest m.in. spadek przychodu o co najmniej 40 proc. Należy porównać sytuację
w jednym z dwóch miesięcy przed złożeniem wniosku do ZUS z poprzednim miesiącem lub analogicznym miesiącem poprzedniego roku albo z lutym 2020 r., albo z wrześniem 2020 r.

Lista branż oraz warunki, jakie należy spełnić, by otrzymać pomoc w ramach najnowszej Tarczy antykryzysowej, dostępna jest na stronie internetowej ZUS. Tam też umieszczona jest instrukcja jak wypełnić i złożyć wniosek o wsparcie bezpośrednio przez Platformę Usług Elektronicznych czy poprzez PUE ze pośrednictwem gov.pl.

Kupcy nadal się skarżą na Rynek Łazarski. Muszą płacić nawet za toaletę

0

Dostali nie tylko podwyżkę opłat za stoiska na rynku, ale muszą też płacić za koperty postojowe dla dostaw towarów, choć nie ma gwarancji, że będą wolne, a nawet za… toaletę. Kupcy znów skarżą się na warunki pracy na Rynku Łazarskim.

Remont rynku na Łazarzu, a raczej jego efekty, jest od kilkunastu miesięcy jednym z gorętszych tematów w Poznaniu. Społecznicy zwracali uwagę na to, że będzie to betonowa pustynia z ekstremalnymi temperaturami w czasie upałów, co pokazali podgrzewając tofucznicę na płycie rynku. Mieszkańcy zwracali uwagę na śliską nawierzchnię, co podczas mrozów jest niebezpieczne, przeciągi, bo hala rynku ma tylko dach, bez ścian, i mocno tam wieje, oraz dach z dziurą w środku, przez który pada deszcz albo śnieg.

Z kolei kupcy żalili się, że dostali podwyżki opłat, a warunki mają znacznie gorsze niż poprzednio, bo nie ma jak do rynku dojechać z towarem. Na Łazarzu obowiązuje strefa płatnego parkowania, więc kupcy muszą płacić za parkowanie swoich samochodów. Przed remontem nie mieli tego problemu, po prostu wjeżdżali samochodem za darmo, i to jeszcze na sam rynek, pod swój stragan.

Teraz nie jest to możliwe, bo mogą zaparkować jedynie na którejś z wyznaczonych kopert – ale one są tylko dwie, a handlujących znacznie więcej. To spory problem, bo na straganie zazwyczaj pracuje jedna osoba – czyli musi donieść towar i jednocześnie uważać na to, co dzieje się na straganie. Dlatego samochód musi stać blisko. Kupcy płacą więc za koperty wcale nie mając gwarancji, że będą mogli na niej stanąć. A to koszt 375 zł miesięcznie, jak podkreślił w rozmowie z „Faktem” jeden z kupców, Stanisław Toboła.

Ale szczytem wszystkiego jest dla nich konieczność opłat za rynkową toaletę. Nie chodzi o kwotę, bo ta nie jest wysoka, ale o to, że w końcu są w pracy. A czy w biurze jakiś urzędnik musi płacić za toaletę? Na przykład w urzędzie miasta na placu Kolegiackim?

Jednak, jak twierdzi Stanisław Toboła, rozmowy ze spółką Targowiska nie dają rezultatu. To miejska spółka i jej decyzje są zależne od decyzji władz miasta. A z kolei miejscy urzędnicy, gdy się do nich pójdzie z problemem, odsyłają do spółki Targowiska, i tak w kółko. A taki sposób działania z pewnością nie prowadzi do rozwiązania problemu.

Śmierć Adama. Pojawił się naoczny świadek!

0

Po ponad dwóch latach od tragicznej śmierci 21-letniego Adama, zastrzelonego przez policjanta na ulicy Wyszyńskiego, udało się znaleźć naocznego świadka tej tragedii. To mieszkanka pobliskiego wieżowca.

Przypomnijmy: w listopadzie 2019 roku patrol policji natknął się przy placu zabaw na ulicy Wyszyńskiego na grupę podejrzanie zachowujących się nastolatków. Wśród nich był Adam. Policjanci chcieli ich wylegitymować, ale wtedy Adam rzucił się do ucieczki. Policjant pobiegł za nim i w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach strzelił do niego. Strzał okazał się śmiertelny.

Zamieszki w Koninie

Pogrzeb Adama doprowadził do zamieszek i ataku na komendę policji w Koninie. Policjanci byli oskarżani o to, że kryją zabójcę, chcą go uchronić od kary, a cała sprawa zostanie zamieciona pod dywan.

Śledztwo rzeczywiście trwało wyjątkowo długo, na każdym etapie pojawiały się albo wątpliwości, ale sprzeczne opinie biegłych. Monitoring nie nagrał momentu strzału, nie było świadków, nie sposób było ustalić, czy policjant musiał strzelić, czy też nie – a wzywani biegli  nie potrafili dać przekonujących odpowiedzi.

Prokuratura Regionalna w Łodzi, która prowadziła tę sprawę, dopiero pod koniec ubiegłego roku zakończyła dochodzenie. Policjant, który strzelił, Sławomir L., usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa polegającego na nieumyślnym spowodowaniu śmierci. Może dostać karę do 5 lat więzienia.

„Kibolski krzyk”

Tymczasem teraz, po ponad dwóch latach od śmierci Adama, okazało się, że jest naoczny świadek całego wydarzenia. To mieszkanka wieżowca przy ul. Wyszyńskiego. Była akurat w kuchni, gdy usłyszała na zewnątrz krzyki. Jak mówi „kibolski krzyk”, bo były to wyzwiska pod adresem policji, między innymi „je…ć psy”.

Kobieta podeszła do okna, by zobaczyć, co się tam dzieje, i zobaczyła biegnącego chłopaka, którego gonił policjant. Funkcjonariusz w pewnej chwili krzyknął „stój, bo strzelam!”, potem wyprzedził ściganego, a ten potknął się i poleciał wprost na policjanta. Złapał się go, zaczęli się szarpać i wtedy padł strzał. Policjant zaczął wołać “otwórz oczy, patrz na mnie, nie zamykaj oczu”, położył chłopaka na ziemi i zaczął reanimację. Krzyknął też do kolegi: Marcin, dzwoń na pogotowie”. Kobieta widziała też rosnącą krwawą plamę na białej koszulce Adama, a także, jak lekarka z pogotowia powiedziała, że nie żyje. Policjant stał wtedy obok, trzymał się za głowę i płakał.

Dlaczego nie zgłosiła się wcześniej?

Dlaczego wcześniej nie powiedziała tego policji? Kobieta twierdzi, że się bała, nie tyle policji, co „tej młodzieżówki”, poza tym miała nadzieję, że policja sama dojdzie do tego, jak to było. Próbowała zadzwonić na 997 i opowiedzieć, co widziała, ale odezwała się centrala 112 i dyspozytor, z którym rozmawiała, poradził jej, żeby zadzwoniła na policję. Odpowiedziała mu, że przecież właśnie próbuje się skontaktować z policją…

Po tym doświadczeniu kobieta miała dość i już nigdzie nie chciała zeznawać, chociaż, jak przyznała w rozmowie z portale LM.pl, męczyło ją duszenie tego w sobie przez dwa lata i zrobiło jej się lżej, gdy o tym w końcu opowiedziała.

A policja i służby wojewody jako przedstawiciela rządu muszą teraz znaleźć odpowiedź na pytanie, gdzie przepadła informacja od dyspozytora numeru 112 o istnieniu naocznego świadka tego zdarzenia.

Zderzenie dwóch samochodów. Jedna osoba zginęła

0

Na trasie między Raszkowem a Krotoszynem 7 stycznia rano doszło do poważnego wypadku: dwa samochody zderzyły się na wysokości Roszek. Jedna osoba zginęła i tylko cudem nie doszło do wybuchu gazu. Droga była zablokowana.

Samochód osobowy zderzył się z ciężarówką, która przewoziła butle z gazem propan butan. Na szczęście butle nie zostały uszkodzone, bo do wypadku drogowego doszedłby jeszcze wybuch.

Na miejscu zginął kierowca samochodu osobowego. Jeszcze przed przyjazdem strażaków świadkowe wypadku wyciągnęli go z samochodu i rozpoczęli reanimację, którą potem przejęli strażacy, jednak nie udało się go uratować.

Policja prowadzi dochodzenie w sprawie przyczyn wypadku.

Projektanci nie przewidzieli. Radny wywalczył. Będą dwa dodatkowe przejścia na Naramowicach

0

Projektanci al. Praw Kobiet nie przewidzieli dwóch bardzo ważnych dla mieszkańców Naramowic przejść: przedeptu między osiedlem łokietka i Jasną Rolą oraz drugiego przy ulicy Bolka. Na szczęście zauważył to naramowicki radny Paweł Sowa.

„Na jesieni 2017 został opracowany program funkcjonalno-użytkowy dla I etapu tramwaju oraz Nowej Naramowickiej (obecnie al. Praw Kobiet), w którym zabrakło dwóch bardzo ważnych dla Naramowic szlaków dla pieszych” – napisał radny w mediach społęcznościowych. – „Chodzi o dawny przedept pomiędzy os. Łokietka (widoczny za mną na zdjęciu), a blokami przy ul. Jasna Rola i Naramowickiej, oraz okolicę ulicy Bolka. Analizując dokładnie dokument PFU odkryłem, że w koncepcji ich nie ma i jeśli nic nie zrobię, to po prostu ich nie będzie. Postanowiłem działać, gdyż nie wyobrażałem sobie braku ciągłości komunikacji pieszej na tak ważnych dla nas mieszkańców obszarach”.

Działanie oczywiście nie nalezało ani do łatwych – ani do szybkich. Jeszcze w 2017 r. radny rozpoczął rozmowy z PIM, a w styczniu 2018 roku, przy pomocy radnego Macieja Michalskiego oraz działaczy stowarzyszenia Inwestycje dla Poznania, zorganizował wizję terenową.

„Wmarcu 2018 złożyliśmy dokument „Wytyczne IdP do PFU tramwaju na Naramowice”, w którym zawarto postulaty stworzenia dwóch przejść dla pieszych oraz budowy parku osłonowego (koncepcja tzw. Naramowickiego Parku Centralnego, którą opracowałem razem z Maciejem Michalskim). Postulaty te poparła w drodze uchwały Rady Osiedla Naramowice” – informuje radny. – „Starania o powstanie przejść kontynuowałem już jako radny miejski, szczególnie intensywnie na początku 2019 roku. Ostatnim formalnym działaniem, które przypieczętowało całość zabiegów, była uchwała RO Naramowice ze stycznia 2020 r. Wiele rozmów, spotkań, maili, dokumentów – udało się! Wszystkim z Państwa, którzy te działania w jakikolwiek sposób, choćby „lajkiem” na fejsbuku wspieraliście, bardzo dziękuję!”.

Radny podkreśla, jak bardzo satysfakcjonuje go to osiągnięcie. Jako mieszkaniec Naramowic doskonale wie, że oba przejścia są niezmiernie ważne dla codziennego funkcjonowania mieszkańców. Minusem jest to, że przejścia nie znajduja się dokładnie w miejscach „wydeptanych” przez mieszkańców. Projektanci je przesunęli – to z osiedla Łokietka o 40 metrów, a to z ulicy Bolka – o 80 metrów.

„Myślę jednak, że będą nam służyły” – podsumowuje radny – „i nauczymy się jak je dobrze wykorzystać do naszego codziennego funkcjonowania”.

https://www.facebook.com/PawelSowaOficjalny/posts/328308075966492

Premier zapowiedział obniżkę VAT na paliwo. „Nie siedzimy z założonymi rękami”

0

Ogłoszenie Tarczy Inflacyjnej 2.0, przedłużenie Tarczy 1.0, obniżka VAT na paliwo i zerowa stawka VAT na artykuły spożywcze. Takie zmiany zapowiedział w najbliższym czasie premier Mateusz Morawiecki.

Premier w wywiadzie dla Interii obiecał obniżkę VAT na paliwa z 23 proc. do 8 proc., na początek na pół roku,dzięki czemu cena paliwa na stacjach spadnie na litrze od 60 do 70 groszy, czyli do około 5 zł. Obniżka VAT będzie jednak sporo kosztowała. Według szacunków to będzie co najmniej 1,5 mld zł kwartalnie, a jeśli zostanie utrzymana przez dwa kwartały, to ponad 3 mld zł.

Co prawda taka decyzja wymaga zgody Komisji Europejskiej, a premier przyznał, że takiej decyzji nie ma, ale chce realnie walczyć z inflacją.
„Nie chcę mówić z ironią jak Donald Tusk, że rząd właściwie nic nie może zrobić, bo nie ma magicznego guzika z napisem „niskie ceny” – powiedział. I dodał, że bardziej obchodzi go to, co na ten temat myślą Polacy niż europejscy biurokraci w Brukseli albo w Berlinie. Jest to też element walki z inflacją, ponieważ cena paliwa przekłada się na większość cen.

Mateusz Morawiecki zapowiedział też ogłoszenie na przyszłym tygodniu Tarczy Antyinflacyjnej 2.0. Tarcza 1.0 zostanie przedłużona, jeśli trendy inflacyjne się utrzymają. W przyszłym tygodniu rząd poinformuje też, od kiedy spadnie do zera stawka VAT na podstawowe produkty żywnościowe, co z kolei będzie kosztowało budżet od 6 do 7 miliardów zł.

Premier podkreślił też, że możliwość obniżenia inflacji w Europie jest w rękach Donalda Tuska i Ursuli von der Leyen. Inflację, jego zdaniem, w dużej mierze spowodował wzrost cen gazu i prądu, a ten wzrost to efekt szantażu Putina i jego manipulacji cenami gazu na europejskim rynku, bo chodzi mu o Nord Stream 2. Ale to także konsekwencja polityki Europejskiej Partii Ludowej, której szefem jest Donald Tusk.

Mateusz Morawiecki jest zdania, że Tusk „ma polityczne narzędzia, by skłonić swoich europejskich kolegów do realnych działań – do reformy systemu ETS, do blokady Nord Stream 2, ale widocznie nie chce z nich skorzystać, kierując się logiką „im gorzej dla Polski, tym lepiej dla opozycji”. I wezwał Tuska do natychmiastowej rezygnacji z kierowania Europejską Partią Ludową oraz wyprowadzenia z niej PO – albo do przyznania, że EPL popiera błędny, wypaczony i obłędny system ETS, i wspiera Nord Stream 2.
„My nie siedzimy z założonymi rękami, ale warto zdać sobie sprawę, że dzisiejsza inflacja to w ogromnym stopniu skutek działań i zaniechań Brukseli” zapewnił premier.

Wielkopolska. Ile było zakażeń koronawirusem w powiatach? (LISTA)

0

Ministerstwo Zdrowia opublikowało informacje o liczbie zakażeń koronawirusem w powiatach Wielkopolski. W całym województwie ostatniej doby stwierdzono 960 zakażeń.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń koronawirusem.
chodzieski 40
czarnkowsko-trzcianecki 39
gnieźnieński 62
gostyński 9
grodziski 16
jarociński 16
kaliski 11
kępiński 2

kolski 19
koniński 29
kościański 20
krotoszyński 4
leszczyński 7
międzychodzki 4
nowotomyski 4
obornicki 11

ostrowski 54
ostrzeszowski 5
pilski 45
pleszewski 10
poznański 131
rawicki 2
słupecki 14
szamotulski 32

średzki 3
śremski 5
turecki 7
wągrowiecki 3
wolsztyński 16
wrzesiński 30
złotowski 27
Kalisz 28

Konin 14
Leszno 17
Poznań 221

Tydzień temu w Wielkopolsce były 1434 zakażenia koronawirusem.

Koronawirus. Ile było zakażeń koronawirusem?

0

Ministerstwo Zdrowia opublikowało nowe dane o liczbie zakażeń koronawirusem w Polsce.

– Mamy 11 902 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (2147), małopolskiego (1687), śląskiego (1515), dolnośląskiego (1015), wielkopolskiego (960), pomorskiego (816), podkarpackiego (561), zachodniopomorskiego (549), kujawsko-pomorskiego (484), łódzkiego (483), lubelskiego (401), opolskiego (282), warmińsko-mazurskiego (267), lubuskiego (260), świętokrzyskiego (256), podlaskiego (118). 101 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną – poinformowało MZ.

Z powodu koronawirusa zmarły 23 osoby. Z powodu koronawirusa i chorób współistniejących zmarły 94 osoby.

Tydzień temu w Polsce było 13 601 zakażeń koronawirusem.

OSP Bądecz dostanie pomoc od wojewody. Na odbudowę remizy

0

W poniedziałek 3 stycznia w wyniku pożaru w remizie OSP Bądecz wybuchł piec gazowy i remiza wraz z wyposażeniem spłonęła. Wsparcie dla strażaków zadeklarował w imieniu rządu wojewoda Michał Zieliński.

„Straciliśmy cały nasz dorobek istnienia straży” – pisali na swoim profilu społecznościowym zrozpaczeni bądeccy strażacy. W remizie spalił się cały sprzęt, w tym także zakupiony zaledwie rok temu wóz strażacki, motopompa, wyposażenie bojowe oraz całą dokumentacja strażacka.

Ale nie pozostali sami ze swoją tragedią – pomoc ruszyła z całej Polski, wsparcie zadeklarował także rząd. Jak poinformował wojewoda wielkopolski Michał Zieliński, dzięki pomocy premiera Mateusza Morawieckiego zostaną zabezpieczone środki, które umożliwią odbudowę placówki i pozyskanie utraconego w pożarze sprzętu.

– Strażacy z OSP Bądecz niejednokrotnie ryzykowali własne życie, by ratować innych. W chwili, kiedy to oni potrzebują pomocy, nie możemy pozostać bierni. Dziękuję za okazane wsparcie premierowi i wierzę, że dzięki tym środkom jednostka będzie mogła ponownie sprawnie funkcjonować – mówi wojewoda wielkopolski Michał Zieliński.

Ile będzie wynosiło wsparcie – jeszcze nie wiadomo, ponieważ wciąż trwa szacowanie strat. Także nadzór budowlany musi zadecydować, czy budynek remizy nadaje się do remontu – czy wyłącznie do rozbiórki. Szczegóły będą znane prawdopodobnie po długim weekendzie styczniowym.

https://www.facebook.com/osp.badecz.3/posts/444845763892254

Placówki ZUS 7 stycznia są nieczynne

0

W piątek, 7 stycznia wszystkie placówki Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz Centrum Obsługi Telefonicznej (COT) będą nieczynne. Tego dnia pracownicy ZUS odbiorą dzień wolny za dzień świąteczny – sobotę 1 stycznia 2022 r.

– Do dyspozycji klientów będzie natomiast Platforma Usług Elektronicznych (PUE) ZUS oraz infolinia bonu turystycznego pod numerem tel. 22 11 22 111 – informuje Krystyna Michałek, regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa kujawsko-pomorskiego.

Jak przypomina rzeczniczka, za pośrednictwem PUE ZUS, także w dni wolne od pracy, można składać wnioski, dokumenty do ZUS, jak np. wniosek o 500 plus dla nowo narodzonych dzieci czy wniosek o Rodzinny Kapitał Opiekuńczy, który przysługuje na drugie i każde kolejne dziecko w rodzinie, od ukończenia 12. do 35. miesiąca życia.

Walczący z pandemią koronawirusa mają swoją tablicę pamiątkową

0

Na fasadzie urzędu miasta przy placu Kolegiackim odsłonięto tablicę upamiętniającą wszystkich walczących z pandemią. Znajduje się na niej replika medalu „Zasłużony dla Miasta Poznania”, który radni miejscy nadali medykom i wolontariuszom.

Poznańscy radni przyznali tytuł „Zasłużonych dla Miasta Poznania” osobom zaangażowanym w bezpośrednią walkę z pandemią covid-19 w czerwcu ubiegłego roku. Tablica autorstwa rzeźbiarza Romana Kosmali, odsłonięta 5 stycznia ma przypominać o poświęceniu setek ludzi, którzy dla dobra wszystkich poznaniaków i poznanianek walczyli – i nadal walczą – z koronawirusem. Odsłoniły ją, w obecności prezydenta Jacka Jaśkowiaka oraz Grzegorza Ganowicza, przewodniczącego rady miasta, Agata Janeczko, ratowniczka medyczna oraz Barbara Grochal, wolontariuszka.

– Medal, którego replikę widzimy na tablicy, nie został nikomu oficjalnie wręczony – mówił Grzegorz Ganowicz. – Umieszczamy go na fasadzie budynku urzędu, wyrażając wdzięczność wszystkim bezpośrednio zaangażowanym w walkę z koronawirusem.

– Dziękuję wszystkim, którzy z ogromnym poświęceniem walczą o życie i zdrowie mieszkańców Poznania, powiatu i całej Wielkopolski – dodał Jacek Jaśkowiak. – Doceniamy ten trud i zaangażowanie. Pandemia do tej pory kosztowała Polskę niemal 100 tysięcy ofiar. Wśród nich byli też przedstawiciele ochrony zdrowia, którzy ratując cudze życie, zapłacili najwyższą cenę. Dlatego proszę: dbajmy o bezpieczeństwo, słuchajmy ekspertów i szczepmy się.

Początki pandemii były bardzo trudne na całym świecie – także w Poznaniu. Wszędzie brakowało środków ochrony osobistej, bezwzględnie potrzebnych, by zapewnić bezpieczeństwo osobom znajdującym się na pierwszej linii frontu, zarówno w szpitalach jednoimiennych, jak i w pozostałych placówkach medycznych. Pracownicy ochrony zdrowia byli w największym niebezpieczeństwie, ponieważ w ich przypadku ryzyko zakażenia wirusem SARS-CoV-2 było największe.

Bardzo ważną rolę w walce z pandemią odgrywają wolontariusze, którzy służą pomocą w szpitalach, w ośrodkach pomocy społecznej lub we własnej okolicy, w najbliższym sąsiedztwie. To cisi bohaterowie asystujący seniorom, osobom z niepełnosprawnościami lub przebywającym na kwarantannie w dokonywaniu niezbędnych zakupów, wyprowadzający na spacer psy, wspierający służby medyczne posiłkami.

Wśród tych, którym dziękuje miasto, są również osoby, które wypełniając swoją służbę oddali życie. Zgodnie z danymi, jakie Ministerstwo Zdrowia podało w grudniu 2021 r., wirus SARS-CoV-2 przyczynił się w Polsce do śmierci 251 lekarzy, 201 pielęgniarek, 61 dentystów, 24 położnych, 22 farmaceutów, 7 ratowników, 7 fizjoterapeutów i 6 diagnostów laboratoryjnych.

 

Samorządowcy złożyli kwiaty w 103. rocznicę zdobycia lotniska Ławica

0

Warta honorowa, złożenie kwiatów przy Pomniku Powstańców Wielkopolskich koło lotniska i inscenizacja zdobycia lotniska w wykonaniu grupy rekonstrukcyjnej „Stacja Lotnicza Ławica”. Tak zakończyły się główne obchody 103. rocznicy zdobycia lotniska przez Powstańców Wielkopolskich.

Samorządowcy i kombatanci złożyli kwiaty przed pomnikiem, a później obecni mogli podziwiać ponownie rekonstrukcję powstańczego ataku na Ławicę. Ponownie – bo pierwszy miał miejsce o świcie na Wzgórzu Berlińskim, czyli dokładnie o tej porze, o której się zaczął 103 lata temu.

Obecni przypomnieli też historię tego ataku: powstańcy panowali już nad miastem, ale zagrażał im garnizon na Ławicy, który w dodatku zagroził wysadzeniem pobliskiego fortu. Dlatego 6 stycznia o świcie oddział powstańców pod dowództwem ppor. Andrzeja Kopy, wspomagany przez dwie armaty przeprowadził ze Wzgórza Berlińskiego atak zakończony zdobyciem lotniska.

Atak był bardzo dobrze przygotowany: przed jego rozpoczęciem powstańcy wyłączyli prądi telefony na lotnisku, a rozpoczęli go od ostrzału artyleryjskiego. A ponieważ pociski trafiły idealnie w wieżę kontroli lotów i koszary, zdezorientowany przeciwnik był na przegranej pozycji. Powstańcom wystarczyło kilkanaście minut, by opanować lotnisko – a stracili przy tym tylko jednego człowieka.

Warto dodać, że na lotnisku oddział zdobył pokaźny łup: sprzęt lotniczy, karabiny maszynowe i ponad 200 sprawnych samolotów znajdujących się na lotnisku, a wszystko to wartości około 200 mln marek niemieckich. To do dziś największy łup wojenny w historii polskiego oręża.

W dodatku dzięki zdobyciu samolotów nie tylko nie bali się ataku z powietrza, ale sami mogli go przeprowadzić, co też udowodnili 9 stycznia. Tego dnia lotnicy wielkopolscy zbombardowali port lotniczy we Frankfurcie na Odrą, zrzucając tam 36 bomb i uniemożliwiając wykorzystanie tego lotniska do ewentualnego ataku bombowego na Poznań.

Orszak Trzech Króli przeszedł przez miasto (ZDJĘCIA)

0

Przejście z kościoła św. Ducha na rynek oraz koncert kolęd przy stajence. Już po raz dziesiąty pobiedziski Zespół Pieśni i Tańca „Wiwaty” zaprosił mieszkańców na Orszak Trzech Króli.

Orszak przeszedł ulicami Pobiedzisk oczywiście 6 stycznia. Wyruszył w samo południe sprzed kościoła św. Ducha na rynek, a przodem oczywiście jechali konno trzej królowie. Królowie po dotarciu do szopki złożyli dary Dzieciątku – warto dodać, że w tym roku były to raczej… królowe, bo wszyscy trzej królowie byli płci pięknej…

Po wręczeniu darów rozpoczął się koncert kolęd i pastorałek w wykonaniu zespołu „Wiwaty”, który widzowie uznali za bardzo udany.

Impreza tradycyjnie przyciągnęła wielu mieszkańców, którzy na świąteczny spacer wybrali się specjalnie na rynek, by podziwiać Orszak Trzech Króli.