Premier zapowiedział obniżkę VAT na paliwo. „Nie siedzimy z założonymi rękami”

Mateusz Morawiecki fot. KPRM

Ogłoszenie Tarczy Inflacyjnej 2.0, przedłużenie Tarczy 1.0, obniżka VAT na paliwo i zerowa stawka VAT na artykuły spożywcze. Takie zmiany zapowiedział w najbliższym czasie premier Mateusz Morawiecki.

Premier w wywiadzie dla Interii obiecał obniżkę VAT na paliwa z 23 proc. do 8 proc., na początek na pół roku,dzięki czemu cena paliwa na stacjach spadnie na litrze od 60 do 70 groszy, czyli do około 5 zł. Obniżka VAT będzie jednak sporo kosztowała. Według szacunków to będzie co najmniej 1,5 mld zł kwartalnie, a jeśli zostanie utrzymana przez dwa kwartały, to ponad 3 mld zł.

Co prawda taka decyzja wymaga zgody Komisji Europejskiej, a premier przyznał, że takiej decyzji nie ma, ale chce realnie walczyć z inflacją.
„Nie chcę mówić z ironią jak Donald Tusk, że rząd właściwie nic nie może zrobić, bo nie ma magicznego guzika z napisem „niskie ceny” – powiedział. I dodał, że bardziej obchodzi go to, co na ten temat myślą Polacy niż europejscy biurokraci w Brukseli albo w Berlinie. Jest to też element walki z inflacją, ponieważ cena paliwa przekłada się na większość cen.

Mateusz Morawiecki zapowiedział też ogłoszenie na przyszłym tygodniu Tarczy Antyinflacyjnej 2.0. Tarcza 1.0 zostanie przedłużona, jeśli trendy inflacyjne się utrzymają. W przyszłym tygodniu rząd poinformuje też, od kiedy spadnie do zera stawka VAT na podstawowe produkty żywnościowe, co z kolei będzie kosztowało budżet od 6 do 7 miliardów zł.

Premier podkreślił też, że możliwość obniżenia inflacji w Europie jest w rękach Donalda Tuska i Ursuli von der Leyen. Inflację, jego zdaniem, w dużej mierze spowodował wzrost cen gazu i prądu, a ten wzrost to efekt szantażu Putina i jego manipulacji cenami gazu na europejskim rynku, bo chodzi mu o Nord Stream 2. Ale to także konsekwencja polityki Europejskiej Partii Ludowej, której szefem jest Donald Tusk.

Mateusz Morawiecki jest zdania, że Tusk „ma polityczne narzędzia, by skłonić swoich europejskich kolegów do realnych działań – do reformy systemu ETS, do blokady Nord Stream 2, ale widocznie nie chce z nich skorzystać, kierując się logiką „im gorzej dla Polski, tym lepiej dla opozycji”. I wezwał Tuska do natychmiastowej rezygnacji z kierowania Europejską Partią Ludową oraz wyprowadzenia z niej PO – albo do przyznania, że EPL popiera błędny, wypaczony i obłędny system ETS, i wspiera Nord Stream 2.
„My nie siedzimy z założonymi rękami, ale warto zdać sobie sprawę, że dzisiejsza inflacja to w ogromnym stopniu skutek działań i zaniechań Brukseli” zapewnił premier.

Źródło: Interia