komenda policji Konin fot. policja

Konin: Policjant, który zastrzelił 21-latka, ma stawić się w prokuraturze. Jako podejrzany

Taką informację podał dziś na swoim profilu facebookowym ojciec zabitego w w 2019 roku Adama, Artur Czerniejewski. Tę informację potwierdziła także Polska Agencja Prasowa – ale nieoficjalnie.

Artur Czerniejewski napisał na Facebooku: „Właśnie dostałem wiadomość, że policyjny morderca Adasia (tu podaje jego nazwisko, przyp. red.) zostanie ukarany; na dniach zostaną mu postawione zarzuty. Policyjny morderca będzie siedzieć. Bogu niech będą dzięki” – napisał Czerniejewski.

Informację potwierdza PAP, choć nieoficjalnie. Według jej źródła, zbliżonego do prowadzących śledztwo, przesłuchanie policjanta w łódzkiej prokuraturze w charakterze podejrzanego wyznaczono na 2 czerwca

Jednak Krzysztof Bukowiecki, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Łodzi, która prowadzi postępowanie w tej sprawie, nie potwierdził tej informacji. Stwierdził, że prokuratura nie będzie komentować wpisów z mediów społecznościowych pana Czerniejewskiego.

Przypomnijmy, że chodzi o sprawę z 14 listopada 2019 roku. Dwóch funkcjonariuszy patrolujących konińskie osiedle zauważyło trójkę młodych ludzi. Chcieli ich wylegitymować, bo ich zdaniem zachowywali się podejrzanie. Ale jeden z nich, 21-letni Adam, na widok policjantów zaczął uciekać. Funkcjonariusze ruszyli w pogoń i podczas niej padł śmiertelny strzał.

Śmierć Adama wywołała zamieszki w Koninie, policjant przeszedł załamanie i przebywał w szpitalu, a śledztwo w tej sprawie przeniesiono do prokuratury w Łodzi. Kluczową kwestią było ustalenie, co zaszło między dwoma policjantami i uciekającym 21-latkiem, że policjant zdecydował się na strzał?

Wersji było wiele: od przypadkowego wystrzału po reakcję na atak Adama z pomocą nożyczek. Niestety, w tej okolicy nie było monitoringu – a raczej był, ale dziwnym trafem akurat kluczowe sceny rozegrały się poza zasięgiem kamer. Sprawy nie rozstrzygnęli też biegli – bo ich opinie nie były zgodne. Dwie z nich stwierdziły, że strzał padł z przodu, a więc jakby rzeczywiście Adam atakował policjanta obrócony do niego twarzą. Ale trzecia ekspertyza dowodzi, że chłopakowi strzelono w plecy. Czyli w czasie ucieczki.

Prokuratura wystąpiła więc o dodatkowe ekspertyzy, które miały być gotowe do końca marca – jednak ze względu na chorobę głównego eksperta przesunięto termin wydania ekspertyzy na koniec maja. Od początku prokuratura zapowiadała, że policjant zostanie przesłuchany dopiero wtedy, gdy będzie dysponowała jednoznacznymi i nie budzącymi wątpliwości stanowiskami biegłych – bo dopiero wtedy będzie wiedziała, w jakim charakterze będzie go przesłuchiwać: czy podejrzanego, czy świadka.

Artur Czerniejewski, ojciec zabitego, od początku zarzucał policji i prokuraturze brak konkretnych działań i celowe opóźnianie śledztwa ze względu na ochronę policjanta, który strzelił. Dochodzenie trwa już 19 miesięcy. Mężczyzna opublikował dane osobowe policjanta na Facebooku, co z kolei wielkopolska policja uznała za nawoływanie do zabicia policjanta i zgłosiła to do prokuratury. W tej sprawie już zapadł wyrok: Sąd Rejonowy w Koninie skazał Czerniejewskiego na karę grzywny w wysokości 2400 zł.