Strona główna Blog Strona 1496

Poznań: Terminy na szczepienie przeciwko koronawirusowi są rozchwytywane

0
Tak wynika z danych, którymi dysponuje Urząd Miasta Poznania. Tylko w Poznańskim Ośrodku Specjalistycznych Usług Medycznych na kwietniowe szczepienia zapisane jest już ponad 1700 osób.

W innych przychodniach i punktach szczepień także wolne terminy na szczepienia są błyskawicznie rozchwytywane przez pacjentów. To dowodzi, zdaniem UMP, że poznaniacy nie boją się szczepionek. Choć jeszcze tydzień temu w szpitalu im. F. Raszei zdarzały się przypadki rezygnacji z przyjęcia preparatu, i to nawet do 10 procent zapisanych osób – to obecnie takie sytuacje prawie się nie zdarzają.

W POSUM zaszczepiono już 210 seniorów i prawie 1000 nauczycieli. Nie jest problemem rodzaj szczepionki – mimo że pacjenci wiedzą, jaką szczepionkę dostaną, dowiadują się już przy zapisie, to nie rezygnują ze szczepienia.

– Szczepionka to obecnie najlepszy sposób na ochronę przed zakażeniem koronawirusem – mówi Krzysztof Albiński, dyrektor POSUM. – Wszystkie dostępne na rynku preparaty zostały gruntownie przebadane przed dopuszczeniem do użytku i są bezpiecznie. Cieszę się, że poznanianki i poznaniacy chcą skorzystać z ochrony, jaką dają szczepionki.

W punkcie szczepień na MTP z kolei zdarzają się sporadyczne rezygnacje ze szczepień, ale sa to pojedyncze przypadki i ogólnie szczepienia idą pełną parą. Zapisy seniorów z roczników 1952-1956, którzy mogą się rejestrować od kilku dni, przebiegają sprawnie i wolne terminy są rozchwytywane.

Pojawiają się sporadyczne problemy z opóźnionymi dostawami szczepionek – z tym problemem borykały się wszystkie placówki, które różnie radziły sobie z przestojami. Podstawowym mankamentem dawał się zauważyć brak dobrej organizacji pracy i to głównie on był przyczyną zamieszania podczas szczepień. Świadczył o tym fakt, że opóźnione dostawy dotknęły wszystkie placówki, ale niektóre z nich ewidentnie nie umiały sobie poradzić z tym problemem.

UMP

Otwarte Ramiona chcą dymisji ministra Niedzielskiego

0
„Pan Minister Niedzielski nie radzi sobie z pogłębiającym się chaosem w ochronie zdrowia” – uważa stowarzyszenie Otwarte Ramiona. I napisało do premiera petycję z apelem o odwołanie ministra.

Oto treść petycji:

„Szanowny Panie Premierze,
w związku z coraz bardziej nasilającą się złą sytuacją w systemie ochrony zdrowia, pogłębiającą się niewydolnością całego systemu i brakiem skuteczności w walce z pandemią koronawirusa, zwracamy się do Pana z wnioskiem o podjęcie decyzji w przedmiocie dymisji obecnego Ministra Zdrowia Pana Adama Niedzielskiego.

Trwająca już rok pandemia powinna być w zupełności wystarczającym okresem czasu na przygotowanie się na kolejne fale epidemii i zorganizowanie sprawnie funkcjonującego, odpowiednio dofinansowanego i zapewniającego bezpieczeństwo zarówno pacjentom jak i medykom, systemu opieki zdrowotnej.

Tymczasem mamy do czynienia z sytuacją w której ten system staje się coraz bardziej niewydolny – w szpitalach brakuje miejsc zarówno dla pacjentów chorych na COVID- 19, jak i na inne choroby, karetki z pacjentami muszą przemierzać setki kilometrów w poszukiwaniu wolnych miejsc w szpitalu, brakuje personelu medycznego i sprzętu. Znajdujemy się w czasie, w którym narastająca cały czas trzecia fala pandemii może doprowadzić do całkowitego załamania systemu ochrony zdrowia, co spowoduje, że lekarze będą zmuszeni do podejmowania drastycznych decyzji o odmowie przyjęć do szpitala dla ciężko chorych osób.

Uważamy więc, że priorytetem dla rządu powinno być obecnie dołożenie wszelkich możliwych starań, aby naprawić to, co jeszcze można i ratować będącą na skraju załamania służbę zdrowia. Tym bardziej, na czele resortu kierującego tymi działaniami powinna stać osoba, która podejmuje skuteczne, racjonalne i przemyślane decyzje – stan, w którym obecnie się znajdujemy wskazuje jednoznacznie na to, że Pan Minister Niedzielski nie radzi sobie z pogłębiającym się chaosem w ochronie zdrowia. Rezultatem tego jest też rozpoczęty w poniedziałek przez lekarzy protest – od roku pracują bowiem w często tragicznie ciężkich warunkach, narażając własne zdrowie i życie, a nie otrzymując za to nawet odpowiedniego wynagrodzenia.

Oczekujemy więc podjęcia natychmiastowych kroków mających na celu przeprowadzenie odpowiednich zmian w resorcie zdrowia, większe wsparcie systemu opieki zdrowotnej, a także rozpoczęcia rozmów z protestującymi lekarzami”.

Wielkopolska: 75 procent seniorów woli konto w banku

Dla tylu właśnie wielkopolskich seniorów oddziały Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przekazują świadczenia emerytalno-rentowe na rachunki osobiste. Nad obawą przed nowymi technologiami przeważają korzyści i bezpieczeństwo korzystania z konta, jak uważają pracownicy ZUS.

– Liczby mówią same za siebie. Z 755 tys. osób pobierający świadczenia z ZUS w Wielkopolsce, już 566 tys. otrzymuje je na rachunek bankowy. Pozostali co miesiąc oczekują listonosza – informuje Marlena Nowicka, rzeczniczka prasowa ZUS w Wielkopolsce. – Wskaźnik ubankowienia seniorów cały czas rośnie, pięć lat temu wskaźnik w naszym województwie wynosił zaledwie 67 procent, czyli wzrósł o 8 punktów procentowych. W Wielkopolsce ZUS przekazuje bowiem 75 procent świadczeń na rachunki osobiste.

Nadal jednak część klientów ZUS woli otrzymywać swoje świadczenie w gotówce. Dlaczego? Głównie z powodu braku wiedzy o tym, jak korzystać z rachunku bankowego, a szczególnie z bankowości elektronicznej – tak wynika z badań przeprowadzonych przez ZUS. Zakład Ubezpieczeń Społecznych postanowił to zmienic i rozpoczął kampanię informacyjno-edukacyjną „Bezpiecznie, zdrowo, bezgotówkowo”, by przekonać seniorów do zakładania kont w bankach.

– Chcemy, aby nasi klienci swobodnie i bez lęku korzystali z rachunków bankowych – podkreśla Nowicka. – Nie narażali się na kradzież, oszustwa oraz zakażenie. Wychodząc do sklepu używali karty płatniczej. Rachunek bankowy, szczególnie w czasie pandemii, jest bezpieczny i wygodny, a otrzymywanie świadczeń z ZUS na konto w banku, pozwala na bezpieczny do nich dostęp.

Szczegółowe informacje o akcji są dostępne na stronie internetowej kampanii „Bezpiecznie, zdrowo, bezgotówkowo”.

ZUS

Poznań: Homokomando trenowało w parku Mickiewicza. Z policją

0
Trening miał pokazać podstawy samoobrony, ale też być wyrazem sprzeciwu wobec aktów agresji, z jakimi spotykają się osoby LGBT+. „Będzie muzyka i dużo tęczy! Wpadajcie koniecznie!” – zapraszali organizatorzy. Ale nie wszystkim ten pomysł się spodobał.

O godzinie 18.30, gdy miał się zacząć trening, w parku Mickiewicza było już około 25 osób chętnych do treningu z Kamilem Siemaszko, czterokrotnym mistrzem Polski w boksie tajskim. Mistrz pokazywał podstawy samoobrony opartej o elementy Muay Thai. To bardzo się przydaje, czego doświadczyli na sobie członkowie Homokomando Gdańsk w ubiegłą środę, gdy napadło ich podczas treningu 30 mężczyzn.

Podczas poznańskiego treningu również nie obyło się bez dodatkowych atrakcji. Trening odbył się w silnej asyście policji – 10 radiowozów, a prowadzący został wylegitymowany pod pozorem podobieństwa do kogoś z listu gończego.

Organizatorami dzisiejszego treningu byli Społeczność LGBT+ UAM oraz Grupa Stonewall. I to bardzo oburzyło posła Michała Urbaniaka z Konfederacji, który opublikował w mediach społecznościowych komentarz do tego treningu zatytułowany „Pracownicy polskich uczelni wspierają Antifę?”. Poseł wymienia w swoim wpisie nazwiska członków zarządu stowarzyszenia Społeczności LGBT+ UAM i dodaje: „choć fakt istnienia takiego stowarzyszenia przy UAM można uznać za kontrowersyjny, to głównym problemem jest cel akcji organizowanych przez pracowników UAM wraz z Homokomando. Trening ma poprowadzić czterokrotny mistrz Polski w boksie tajskim Kamil Siemaszko – lokalnie uznawany za lidera poznańskiej Antify – skrajnie lewicowej organizacji, w niektórych krajach uznanej za terrorystyczną. Jest to organizacja odpowiedzialna za ataki na polskich obywateli i Policję. Członkowie tej organizacji odpowiedzialni są m.in. za zamieszki w dniu 11 listopada 2011 w Warszawie, włącznie z atakami na Policję czy rekonstruktorów”.

Dodajmy, że policja nie potwierdziła udziału Antify w zamieszkach z 11 listopada w Warszawie – potwierdziła natomiast udział grup pseudokibiców. To jeden z nich podpalił mieszkanie racą podczas marszu.

Poseł w związku z treningiem w Poznaniu wysłał interpelację do Ministra Edukacji i Nauki, prof. Czarnka z pytaniami:
„- Czy ministerstwo zezwala aby kadra akademicka organizowała takie szkolenia z przedstawicielami bojówek uznawanych za organizacje o charakterze terrorystycznym?
– Czy wobec kadry profesorskiej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, która kieruje stowarzyszeniem zostaną wyciągnięte jakieś konsekwencje? Jeśli tak, to jakie?
– Czy dopuszczalne przez Ministerstwo jest wspieranie organizacji jawnie antypolskich, anarchistycznych?”.

Kto i na jakiej podstawie uważa Homokomando za organizację terrorystyczną, antypolską i anarchistyczną – tego już poseł nie wyjaśnił.

Poznań: ZDM wyjaśnia sprawę łatania dziur na Podolanach

0
Mamy wyjaśnienie nietypowego remontu nawierzchni ulicy Marii Wicherkiewicz na Podolanach. Zarząd Dróg Miejskich precyzyjnie objaśnił metodologię prowadzonych prac.

Przypomnijmy, że chodzi o łatanie dziur asfaltem w gruntowej nawierzchni ulicy M. Wicherkiewicz, co zadziwiło tak mieszkańców ulicy, jak i Radę Osiedla Podolany.

Na szczęście Zarząd Dróg Miejskich przesłał nam szczegółowe wyjaśnienie prowadzenia prac w ten sposób. Jak informuje ZDM: „ulica Wicherkiewicz jest w części gruntowa, a w części utwardzona pofrezem. Odcinek gruntowy był wczoraj równany. Dziś Zakład Robót Drogowych prowadził prace na drugim odcinku – tym utwardzonym materiałem pofrezowym. Ubytki w nawierzchni były tam łatane masą asfaltową. Zastosowanie punktowo pofrezu lub tłucznia byłoby nieskuteczne, nie można właściwie zagęścić takiego materiału na tak utwardzonej drodze. Niezagęszczony materiał zostałby wyrzucony z ubytków przez koła przejeżdżających samochodów.

Ponowne rozłożenie pofrezu na całym odcinku ulicy spowodowałoby podniesienie niwelety jezdni w stosunku do istniejących zjazdów i zalewanie posesji przy opadach deszczu, bo droga ta nie ma odwodnienia.

Przebudowa ul. Wicherkiewicz wymaga najpierw budowy kanalizacji deszczowej. Prowadzone prace są pracami doraźnymi, utrzymaniowymi mają ułatwić mieszkańcom poruszanie się”.

ZDM

Bartłomiej Wróblewski zapowiada złożenie członkostwa w PiS. Jeśli zostanie wybrany RPO

Poseł PiS z Poznania i kandydat na Rzecznika Praw Obywatelskich zapewnił w radiu RMF FM, że nie zamierza być rzecznikiem ani Zjednoczonej Prawicy, ani opozycji. Jeśli więc zostanie wybrany, odejdzie z partii.

Zdaniem Bartłomieja Wróblewskiego niezależność RPO jest najważniejsza, jest też elementem jego ślubowania i on sam nie ma najmniejszych wątpliwości, że powinien wystąpić z partii i złożyć mandat, jeśli zamierza należycie wypełniać tę funkcję. Zrobiłby to nawet teraz, ale uważa, że nie ma to sensu, byłaby to tylko polityczna demonstracja.

Bartłomiej Wróblewski zadeklarował się jako zwolennik zwiększonej ochrony zwierząt, mimo że zagłosował przeciwko „Piątce dla zwierząt” i został za to nawet zawieszony w prawach członka partii. Ale uważa, że w projekcie ustawy było kilka rozwiązań, które zaszły za daleko – na przykład zakaz uboju rytualnego, który ograniczał, jego zdaniem prawo własności i wolność działalności gospodarczej.

Poseł jest też przeciwnikiem legalizacji marihuany w Polsce, nie popiera także związków partnerskich. Uważa, że religia powinna być nauczana w szkole, skoro w niej jest, a krzyże wisieć w urzędach publicznych. Nie podobałoby mu się, gdyby w urzędzie publicznym została wywieszona tęcza, ale nie widzi możliwości zakazania jej wieszania tak, by było to zgodne z prawem.

Czarnków: Straciła kilkadziesiąt tysięcy przez fałszywych doradców podatkowych

0

21-letnia mieszkanka powiatu czarnkowsko-trzcianeckiego straciła 49 tys. zł przez oszuta, który przekonał ją do inwestycji w kryptowaluty. Tak naprawdę chodziło mu o zdobycie jej danych, żeby móc zaciągnąć kredyt na jej konto.

Oszukana 21-latka zgłosiła się do jednego z komisariatów informując, że 16 marca skontaktował się z nią telefonicznie mężczyzna podający się za doradcę finansowego. Powiedział jej, że w jej portfelu kryptowalutowym jest 26 tysięcy dolarów i powie jej, jak je wypłacić. Zdaniem kobiety był bardzo przekonujący i profesjonalny.

Mężczyzna przekonał ja, by zainstalowała program do zdalnej obsługi komputera w swoim sprzęcie, całkowice legalny, a później zalogowała się do swojego banku. W ten sposób uzyskał dostęp do jej danych, a więc i konta bankowego. Za jej zgodą wziął kredyt w wysokości 49 tysięcy złotych, ale uspokoił ją, że wkrótce kredyt zostanie anulowany, a pieniądze przewalutowane na bitcoiny i przelane na jej konto. Oczywiście tak się nie stało – oszust przejął pieniądze i przepadł, a sprawa trafiła na policję.

Czarnkowscy policjanci przy okazji apelują o ostrożność i zachowanie zdrowego rozsądku przy przedsięwzięciach finansowych.

KPP Czarnków

 

Konferencja Episkopatu Polski prosi o odpowiedzialne podejście do walki z epidemią

0
„Apelujemy do wszystkich księży proboszczów o bardzo poważne podejście do obowiązujących zasad dotyczących liczby wiernych” – napisali w oświadczeniu biskup Miziński i minister Niedzielski.

Biskup Artur Miziński, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski, oraz minister Adam Niedzielski wydali dziś wspólnie oświadczenie po spotkaniu poświęconemu właśnie przestrzeganiu w kościołach obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa.

„Oto treść oświadczenia:

Trzecia fala epidemii jest faktem i stanowi obecnie największe zagrożenie dla zdrowia oraz życia Polaków. Wobec rosnącej liczby zakażeń nie można pozostawać obojętnym. Dziś potrzeba nam odpowiedzialności, zarówno tej indywidualnej, jak i zbiorowej. Obok szczepionki jest to nasza najważniejsza broń w walce z epidemią. Dlatego o tę odpowiedzialność apeluje zarówno władza świecka jak i duchowna. Naszą wspólną troską jest dziś ochrona zdrowia i życia wszystkich Polaków, dlatego w takim samym stopniu wszyscy jesteśmy wezwani do zachowania istniejących zasad i obostrzeń sanitarno-epidemiologicznych. Przestrzegając ich wykazujemy się troską o naszych rodaków. Najwyższym dobrem doczesnym jest zawsze zdrowie i życie. Brak dbałości o zdrowie i życie własne oraz innych to działanie wbrew solidaryzmowi społecznemu i wbrew nauce Kościoła katolickiego.

Kierując się troską o życie i zdrowie wiernych, uczestniczących w życiu Kościoła, apelujemy do wszystkich księży proboszczów o bardzo poważne podejście do obowiązujących zasad dotyczących liczby wiernych, którzy w jednym czasie mogą uczestniczyć w nabożeństwach.

Apel ten zostanie poparty pismem, skierowanym przez księży biskupów do wszystkich parafii z wyraźnym wskazaniem ścisłego przestrzegania zasad sanitarno-epidemiologicznych. Tylko nasze wspólne odpowiedzialne podejście do walki z epidemią uchroni nas przed koniecznością wprowadzania kolejnych, bardziej restrykcyjnych zasad bezpieczeństwa”.

Poznań: Wrócą międzynarodowe połączenia na Ławicę?

Linie lotnicze zapowiadają wznowienie pierwszych rejsowych połączeń już pod koniec marca, a kolejne w kwietniu. O ile sytuacja pandemiczna na to pozwoli.

Teraz z Ławicy można polecieć jedynie do Warszawy z PLL LOT i z Wizzairem do Londynu. Jednak pod koniec marca rejsowe loty do Paryża, Londynu, Dublina i Oslo chce uruchomić ponownie Ryanair, a w kwietniu połączenia do Amsterdamu zamierza wznowić KLM oraz Lufthansa do Frankfurtu.

Nie ma jednak pewności, czy te plany uda się zrealizować – wszystko zależy od pandemii i liczby zakażeń koronawirusem tak w Polsce, jak i w krajach, do których miałyby zostać uruchomione połączenia. Pogorszenie sytuacji epidemicznej będzie skutkowało wstrzymaniem połączeń i może to się stać z dnia na dzień.

Poznań: 16 karetek w kolejce przed szpitalem na Szwajcarskiej

0
Taka sytuacja była tam wczoraj wieczorem, po godzinie 21.25, jak poinformowała telewizja WTK. Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania, mówił o tym, że sytuacja w miejskim szpitalu jest dramatyczna.

Powodem jest wzrost zakażeń koronawirusem, który mamy obecnie w Wielkopolsce i fakt, że coraz więcej pacjentów w ciężkim stanie z covid-19 jest przywożonych właśnie do tego szpitala. Telewizja WTK opublikowała także film nadesłany przez widza, który pokazuje karetki stojące w kolejce.

Zastępca prezydenta przyznawał, że sytuacja jest bardzo zła: wczoraj z 420 łóżek było zajętych 403 łóżek. Stąd kolejka karetek na podjeździe szpitala.

Dziś sytuacja wygląda już nieco lepiej – na nagły skok zakażeń zareagował błyskawicznie wielkopolski oddział NFZ i wojewoda, zwiększając pulę dostępnych łóżek w szpitalu tymczasowym na MTP i w regonie. Zwłaszcza na północy, w Pile, bo tam doszło do dużych skoków zakażeń.

Na dziś, jak poinformował Wielkopolski Urząd Wojewódzki, szpitale w regionie dysponują 2627 łóżkami, z czego wolnych jest 459. Z kolei na II poziomie zabezpieczenia wolnych jest 297 łóżek z 2096. Mamy też w regionie 216 łóżek respiratorowych, z czego 74 jest dostępnych. A od 31 marca na II poziomie zabezpieczenia w Wielkopolsce będzie 2418 łóżek, w tym 191 respiratorowych.

Poznań: Ostatnie miejsca w systemie pomocy i opieki dla seniorów

0
Osoby starsze, niepełnosprawne czy samotne, które wezmą udział w tym projekcie, otrzymają wsparcie lekarza geriatry, pielęgniarki czy psychologa. Będą też mogły wezwać pomoc 24 godziny na dobę. Nabór jeszcze trwa.

Zintegrowane Centrum Opieki i Teleopieki obejmuje dwa typy usług: teleopiekę i usługi domowe.

Osoby objęte teleopieką dostają bransoletkę z guzikiem alarmowym oraz głośnomówiący aparat telefoniczny, prosty w obsłudze. mając takie wyposażenie, mogą zawsze w sytuacji alarmowej, na przykład nagłego pogorszenia stanu zdrowia czy choćby upadku, po którym nie będą mogli samodzielnie wstać, osoby te mogą zawsze łatwo wezwać pomoc, korzystając z telefonu czy przycisku alarmowego. na otrzymany sygnał reaguje teleasystent, który reaguje adekwatnie do sytuacji, na przykład wzywa służby ratunkowe. Centrum teleopieki działa 24 godziny na dobę.

Sposób reagowania jest wcześniej ustalany z podopiecznym. Teleasystent otrzymuje też informacje o stanie zdrowia tej osoby, by mógł szybko, w razie konieczności wezwania pomocy, powiadomić o tym służby ratunkowe, a także poinformować, jakie leki przyjmuje podopieczny i czy jest na przykład alergikiem.

Ale teleopieka to nie tylko wezwania alarmowe. Objęta nią osoba może też zadzwonić do teleasystenta, by po prostu z nim porozmawiać, jeśli doskwiera jej samotność. Dzwonią także teleasystenci: raz w tygodniu sprawdzają, jak czuja się podopieczni i czy czegoś nie potrzebują.

Z kolei osoby objęte usługami domowymi mogą korzystać z pomocy specjalistów: lekarza geriatry, pielęgniarki, fizjoterapeuty i psychologa, a także porady prawne, jeśli są potrzebne. To wszystko jest ustalane z osobistym asystentem. W tym przypadku specjaliści przychodzą do domu podopiecznego, z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa sanitarnego – chyba że są to sprawy, które można załatwić telefonicznie.

Warto dodać, że personel medyczny odwiedzający seniorów jest zaszczepiony. Natomiast jeśli chodzi o pomoc wolontariuszy – ze względu na pandemię i bezpieczeństwo seniorów została ona ograniczona do minimum.

Jak się zapisać?

Nowe Miasto – Tel. 518 301 265, 518 301 215
Wilda – Tel. 518 301 525
Jeżyce – Tel. 518 301 641
Stare Miasto – Tel. 518 301 932
Grunwald – Tel. 518 301 796
Gminy: Kleszczewo, Kórnik, Komorniki, Mosina- tel. 502-215-531
Gminy: Buk, Stęszew, Suchy Las, Dopiewo – tel. 797-526-129
lub składając pisemny wniosek o przydzielenie usługi teleopieki w swojej filii Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Poznaniu.

Zarówno teleopieka, jak i usługi domowe realizowane przez Stowarzyszenie Wzajemnej Pomocy „Flandria”. Projekt jest bezpłatny i nadal trwa do niego nabór, ale zostały już ostatnie miejsca.

UMP

Konin: Tragiczny wypadek w Ruminie. Jedna osoba nie żyje

0
Jedna osoba zginęła, a druga odniosła poważne obrażenia w wypadku, do którego doszło w pobliżu miejscowości Rumin.

Na drodze powiatowej zderzyły się tam dwa samochody osobowe. Prowadząca jeden z nich 39-letnia kobieta mimo reanimacji zmarła. Kierująca drugim samochodem trafiła do szpitala. Okoliczności i przyczyny wypadku wyjaśnia policja.

Poznań: Łatanie asfaltem dziur w… gruntowej drodze na Podolanach

0
Ekipy Zarządu Dróg Miejskich łatały dzisiaj dziury na ulicy Marii Wicherkiewicz na Podolanach. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że łatali je asfaltem, a droga jest… gruntowa.

Nietypowa technika zwróciła uwagę jednej z mieszkanek ulicy M. Wicherkiewicz, która zapytała Radę Osiedla Podolany w Poznaniu, czy łatanie dziur w drodze gruntowej za pomocą asfaltu jest jakąś nową techniką w Miasto Poznań?

Rada Osiedla Podolany również zainteresowała się sprawą, zapewne w celu zwiększenia swojej wiedzy na temat wszelkich możliwych technik łatania dróg. I zapytała o to Zarząd Dróg Miejskich. W odpowiedzi otrzymała informację, że „to jest tymczasowe układanie masy na zimno, aby zapewnić przejezdność tymczasową mieszkańcom”.

 

Lech Poznań zmieni trenera? Skorża ma być faworytem

0
Nasilają się plotki o szukaniu następcy dla Dariusza Żurawia. Niesatysfakcjonujące wyniki sprawią, że władze „Kolejorza” zdecydują się na wymianę trenera?

Odpadnięcie z Pucharu Polski oraz zaledwie ósma pozycja w tabeli sprawiają, że kibice Lecha Poznań coraz częściej nawołują do zmiany trenera poznańskiego klubu. Sytuację Dariusza Żurawia pogorszyła jeszcze ostatnia porażka u siebie z Jagiellonią Białystok. Porażka dość bolesna, ponieważ Lech prowadził i grał z przewagą jednego piłkarza. To nie wystarczyło, żeby zdobyć „trzy” punkty. Nie udało się sięgnąć po nawet jeden…

To wszystko sprawia, że sytuacja „Kolejorza” w tabeli jest obecnie nieciekawa. Władze klubu i kibice ciągle liczą na grę w europejskich pucharach w przyszłym sezonie, ale obecnie może być o to trudno. Do trzeciego w tabeli Rakowa Lech traci osiem punktów. Do końca sezonu pozostało osiem kolejek.

I chociaż szansa na to, żeby w Europie latem pograć jest, to nawet jeżeli to się uda, wszyscy w Poznaniu będą czuli niedosyt. Po fantastycznym początku sezonu, kiedy poznański zespół po latach przypomniał się w Europie, fani mogli liczyć, że i w lidze „Kolejorz” pokaże dobrą formę. To niestety się nie wydarzyło, a obecnie niebiescy mają w tabeli tyle samo punktów co… Warta Poznań.

Przypomnijmy – po ostatnim zwycięstwie „Zielonych” nad Podbeskidziem media w całym kraju przypominały w nagłówkach, że Warta tym zwycięstwem praktycznie zapewniła sobie… utrzymanie. To dość dobrze pokazuje w jak złym położeniu jest Lech. Poznańskie kluby dzieli przepaść finansowa i organizacyjna. W tabeli tej różnicy nie widać.

To natomiast może oznaczać rewolucję w Lechu (która to już będzie w ostatnich latach?). W takich sytuacjach zmiany przeważnie zaczyna się od trenera (już bez wnikania czy faktycznie to on jest jedynym odpowiedzialnym za obecną sytuację) i wszystko w ostatnich dniach wskazuje, że Żuraw po sezonie może się z pracą w roli trenera „Kolejorza” pożegnać.

Dzisiaj weszlo.com podało, że Lech miał już kontaktować się z kilkoma trenerami. Według informacji portalu „najpoważniejszym zastępcą” dla Żurawia ma być Maciej Skorża. Trener, który jako ostatni zdobył z „Kolejorzem” mistrzostwo Polski. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem ma być obecnie poprowadzenie drużyny przez obecnego trenera do końca sezonu, a następnie przeprowadzenie zmiany.

Poznań: Dominikanie szukają ofiar gwałciciela, ojca Pawła M.

0
Gwałty i liczne przestępstwa seksualne – takie zarzuty usłyszał ojciec Paweł M., dominikanin. Większość z przestępstw, o które jest podejrzewany, miała miejsce we Wrocławiu, ale wcześniej pełnił posługę w Poznaniu.

Ofiary zakonnika mówią o brutalnych gwałtach kobiet z parafii, do których dochodziło w zakamarkach wrocławskiego kościoła i pomieszczeniach parafii, a nawet na bocznych ołtarzach kościoła. Dlatego dominikanie apelują do ofiar, by się zgłaszały osobiście, telefonicznie lub mailowo. „Jesteśmy jako Zakon zdeterminowani, by wyjaśnić sprawę do końca i umożliwić jej osądzenie zarówno na gruncie prawa państwowego, jak i kościelnego. Chcemy zrobić to w sposób jak najbardziej jawny i możliwie szybki” – deklarują dominikanie.

„Drodzy Bracia i Siostry, Przyjaciele naszego klasztoru

Wstrząśnięci informacjami o skandalicznych zachowaniach naszego współbrata Pawła M. jakie w ostatnim czasie docierają do nas za pośrednictwem mediów oraz ze względu na to, że w latach 1989/96 Paweł M. był duszpasterzem w naszym poznańskim klasztorze, prosimy o kontakt telefoniczny lub mailowy osoby, które w jakikolwiek sposób zostały przez niego skrzywdzone.
Jak się dziś boleśnie przekonujemy nie mamy pełniej wiedzy na temat pseudoduszpasterskiej działalności naszego współbrata.
Jako poznańscy dominikanie chcemy poznać prawdę, skonfrontować się z każdym złem i podjąć kroki przewidziane prawem kanonicznym i karnym.
Z troską myślimy o wszystkich pokrzywdzonych. Deklarujemy gotowość ich wysłuchania i stosowną pomoc, tak by zadośćuczynić popełnionemu złu.
Powierzając się miłosierdziu Bożemu i waszemu w duchu pokuty sprawować będziemy Drogę Krzyżową w Wielki Piątek o godz. 15.00.

Bracia Dominikanie Poznań”.

Dominikanie informują też, że do czasu zakończenia sprawy ojciec Paweł M. znajduje się w izolacji w jednym z klasztorów, z zakazem jego opuszczenia, sprawowania czynności kapłańskich i kontaktowania się z kimkolwiek z zewnątrz.

Koronawirus: czy żłobki i przedszkola zostaną zamknięte?

Jak zapowiedział wczoraj premier Mateusz Morawiecki, nowe obostrzenia będą znane dopiero w czwartek. Jednak dziś Wirtualna Polska nieoficjalnie poinformowała, że rząd rozważa zamknięcie żłobków i przedszkoli.

Żadnego oficjalnego potwierdzenia tej informacji nie ma, bo rozmowy wciąż trwają. Wiadomo jednak, że kolejne obostrzenia będą, bo zapowiedział to już i premier, i minister Niedzielski, a jak zauważa kąśliwie Wirtualna Polska – wiele do zamknięcia już nie zostało. Nie działają galerie handlowe, obiekty kulturalne i sportowe, zamknięta jest stacjonarna gastronomia i szkoły.

Zostały tylko żłobki i przedszkola, więc to pewnie one pójdą na pierwszy ogień, a za nimi zamknięcia kolejnych sklepów i usług oraz ograniczenia w przemieszczaniu się – chociaż te ostatnie mogą być trudne do wprowadzenia, skoro Sąd Najwyższy uznał, że wprowadzanie ich na podstawie rozporządzenia jest niezgodne z prawem.

Nie wiadomo też, co z kościołami. Minister Niedzielski przy każdej okazji podkreśla, że kościoły nie są traktowane wyjątkowo i obowiązuje w nich taka sama zasada jak w innych obiektach wielkopowierzchniowych, czyli 1 osoba na 15 metrów kwadratowych. Jednak wiele osób uważa, że ten argument jest nieadekwatny, bo przecież nie wszystkie sklepy są otwarte, mimo że mogłyby zapewnić każdemu klientowi taką przestrzeń, nie mówiąc już o placówkach kulturalnych jak muzea, które dysponują jeszcze większą przestrzenią, są bezpieczniejsze, bo przecież niczego tam nie wolno dotykać – a również są zamknięte. No i w sklepach czy muzeach nie urządza się procesji rezurekcyjnych, które zwiększają ryzyko zakażenia.

Najwyraźniej jednak minister Niedzielski przynajmniej częściowo dał się przekonać tym argumentom, ponieważ poinformował dziś, że będzie rozmawiał z przedstawicielami Kościoła o wprowadzeniu dodatkowych obostrzeń w funkcjonowaniu. Jaki to odniesie skutek – okaże się jutro.

Wielkopolska: Dodatkowe łóżka covidowe w regionie

0
513 nowych łóżek covidowych zostało utworzonych w tymn tygodniu w regionie dzięki decyzjom wojewody. Decyzje o tworzeniu nowych miejsc dla pacjentów będą podejmowane w miarę potrzeb, jak zapewnia wojewoda.

Nowe łóżka są tworzone w całej Wielkopolsce. W związku z dużym wzrostem zakażeń na północy Wielkopolski, od dziś 139 łóżek na II poziomie zabezpieczy szpital w Pile. Razem w tym szpitalu będą już 174 łóżka dla pacjentów z covid-19.

Wzmocniono także zabezpieczenie dla pacjentów w szpitalu MSWiA w Poznaniu o dodatkowe 46 łóżek – od piątku szpital będzie dysponował 106 łóżkami covidowymi, w tym 15 respiratorowymi. Ale, co ważne, szpital utrzyma funkcjonowanie oddziału hematologii.

Od 31 marca 15 łóżek więcej na II poziomie będzie w Wielkopolskim Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii – Szpital w Ludwikowie będzie dysponował 55 łóżkami na II poziomie zabezpieczenia.

Również w szpitalu tymczasowym na MTP, za akceptacją wojewody wielkopolskiego Michała Zielińskiego, został dziś uruchomiony kolejny moduł łóżek dla pacjentów z covid-19. Obecnie szpital liczy 206 dostępnych łóżek.

Ponieważ jednak to nie łóżka leczą, służby wojewody zadbały także o zabezpieczenie dodatkowego personelu dla szpitala tymczasowego – od dziś będą tam pracować dodatkowe zespoły pracowników szpitala reumatologicznego w Śremie oraz gnieźnieńskiego szpitala Dziekanka.

„Obecnie 40 łóżek w szpitalu jest zabezpieczone kadrą ze szpitala powiatowego w Środzie Wlkp. oraz pielęgniarkami ze szpitala klinicznego im. W. Degi w Poznaniu” – informują służby wojewody wielkopolskiego. – „Poszerzenie bazy łóżkowej o moduły obsługiwane przez lekarzy ze Środy Wlkp., Gniezna i Śremu jest możliwe dzięki samoorganizacji i rekrutacji do pracy lekarzy przez dyrektorów tych podmiotów leczniczych. Wojewoda wielkopolski wydał także decyzje o skierowaniu do pracy w szpitalu tymczasowym dla 15 strażaków z uprawnieniami ratownika medycznego oraz 16 lekarzy”.

Na dziś wielkopolskie szpitale dysponują 2627 łóżkami, z czego wolnych jest 459. Z kolei na II poziomie zabezpieczenia wolnych jest 297 łóżek z 2096. Mamy też w regionie 216 łóżek respiratorowych, z czego 74 jest dostępnych. A od 31 marca na II poziomie zabezpieczenia w Wielkopolsce będzie 2418 łóżek, w tym 191 respiratorowych.

Wczoraj wojewoda wielkopolski o aktualnej sytuacji związanej z walką z pandemią rozmawiał z dyrektorami wielkopolskich szpitali, którym podziękował za dotychczasowe zaangażowanie.
– Jesteśmy w trakcie dużych wzrostów zakażeń wymagających hospitalizacji – mówił wojewoda. – Wierzę, że nasza współpraca i zintensyfikowanie działań w obszarze walki z pandemią, poszerzania bazy łóżkowej pozwolą w dalszym ciągu zabezpieczyć Wielkopolan przed tym zagrożeniem.

WUW

Wałcz: Strzelanina na ulicach miasta

0
Nieoczekiwany finał miała kontrola drogowa na ulicy Kołobrzeskiej w Wałczu. Samochód marki Subaru nie zatrzymał się do kontroli. Policjanci ruszyli w pościg. Padły strzały.

Jak informuje portal asta24.pl, zdarzenie miało miejsce w nocy z 22 na 23 marca. Gdy samochód zignorował znaki patrolu o zatrzymaniu się do kontroli, a jego kierowca przyspieszył i zaczął uciekać, funkcjonariusze wsiedli do radiowozu i ruszyli w pościg.

Ostatecznie udało się zatrzymać niesfornego kierowcę na ulicy Okrężnej, po przestrzeleniu opon jego samochodu. Kierującym okazał się mieszkaniec Wałcza. Nie był pod wpływem alkoholu.

Polska: Prawie 30 tysięcy zakażeń koronawirusem. Zgodnie z zapowiedziami ministra Niedzielskiego

0

Ministerstwo Zdrowia poinformowało dziś o 29 978 przypadkach zakażeń koronawirusem w Polsce. Ale wykonano też znacznie więcej testów niż zwykle, bo 95 854.

O tym, że zakażeń dziś będzie znacznie więcej, mówił rano w „Tłicie” Wirtualnej Polski minister Adam Niedzielski. Dane opublikowane przez ministerstwo potwierdziły tę informację.

„Mamy 29 978 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw: śląskiego (4605), mazowieckiego (4308), wielkopolskiego (3188), małopolskiego (2608), dolnośląskiego (2328), pomorskiego (1935), łódzkiego (1934), podkarpackiego (1451), kujawsko-pomorskiego (1273), warmińsko-mazurskiego (1155), zachodniopomorskiego (1096), lubelskiego (977), lubuskiego (749), świętokrzyskiego (691), podlaskiego (689), opolskiego (484)” – podało ministerstwo.

507 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Z powodu covid-19 zmarło 115 osób, natomiast z powodu współistnienia covid-19 z innymi schorzeniami zmarło 460 osób.

Liczba zakażonych koronawirusem: 2 120 671 / 50 340 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). W ciągu ostatniej doby wykonano 95 854 testów na obecność koronawirusa.

MZ