Strona główna Blog Strona 1459

Poznań: Miliony na remont zabytków w powiecie poznańskim

0
2,2 mln zł otrzymają na remont i konserwację od powiatu poznańskiego zabytkowe wille, kościoły, park, dawny dworzec kolejowy, a nawet były zajazd i szpital psychiatryczny.

W powiecie poznańskim znajduje się prawie 550 obiektów architektury i budownictwa, zespołów parkowych i cmentarzy, a także ponad 50 stanowisk archeologicznych wpisanych do rejestru zabytków. Prawie 60 z nich uzyskało już dofinansowanie.
– Właściciele powiatowych zabytków od lat mogą liczyć na naszą pomoc w prowadzeniu remontów. Troszczymy się zarówno o wygląd takich miejsc, jak i poprawę ich stanu technicznego – mówi Jan Grabkowski, starosta poznański. – To dzięki temu w powiecie pięknieją wille, elewacje starych kościołów, wiekowe ołtarze czy parki. Popularność programu widać w rosnącej liczbie wniosków składanych przez mieszkańców i przedsiębiorców z naszego terenu.

Największe dofinansowanie trafi do zamku w Kórniku: ponad 274 tys. zł zostaną przeznaczone na odnowę średniowiecznych murów wewnętrznych przyziemia. Warto dodać, że powiat wspiera remonty obiektu od 6 lat i zamek na remont fasad, detali architektonicznych i alejek parkowych dostał z powiatowego budżetu już ponad 1,4 mln zł.

Ponad 1,4 mln zł otrzymał też do tej pory kórnicki kościół Wszystkich Świętych. W tym roku za 220 tys. zł przeprowadzone zostaną prace renowacyjne ceglanej elewacji.

W kościele Najświętszej Marii Panny w Sobocie odbędzie się remont zabytkowego ogrodzenia wraz z bramą i furtą za ponad 210 tys. zł. Łącznie na prace konserwatorskie gmachu przekazano już blisko 570 tys. zł.

W Luboniu natomiast w tym roku prace renowacyjne zostaną przeprowadzone przy trzech zabytkach. 150 tys. zł otrzyma budynek willowy przy ul. Armii Poznań, a 100 tys. zł hala Poelziga.

– Należy wspomnieć o nowości w powiatowych dotacjach jaką jest konserwacja zieleni. Mowa tu o pracach w koronach wiekowych drzew pomnikowych z alei lipowych w obszarze historycznego układu miasta Lubonia – powiedział Wiesław Biegański, powiatowy konserwator zabytków. – Na zabiegi podtrzymujące żywotność i zapobiegające bezpowrotnemu zniszczeniu drzewostanu przeznaczone zostanie 20 tys. zł.

Kolejny raz powiat przekaże pieniądze na ratowanie drewnianego kościoła św. Michała Archanioła i Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Rogalinku: aż 166 tys. zł na wymianę poszycia dachu z gontu drewnianego. Świątynia na odzyskanie świetności uzyskała już łącznie 760 tys. zł.

Ponad 90 tys. zł otrzyma również XV-wieczny kościół św. Marii Magdaleny w Długiej Goślinie, gdzie planowana jest konserwacja ołtarzy bocznych północnego i południowego.

– To kolejny uratowany obiekt sakralny w powiecie poznańskim. Gdyby nie powiatowe dofinansowanie, mógłby nie przetrwać. Pomoc finansowa dla kościoła wyniosła już prawie 760 tys. zł.– dodaje Jan Grabkowski.

Program dofinansowania po raz pierwszy w tym roku objął prace na terenie dawnego szpitala psychiatrycznego w Owińskach, który otrzyma 45 tys. zł. Za te pieniądze zostanie przeprowadzony remont dachu budynku pensjonarskiego dla kobiet, w tym wzmocnienie części kominów i osadzenie ławek kominiarskich.

Wsparcie otrzymają również kościół św. Marcina i św. Wincentego Męczennika w Skórzewie (30 tys. zł na prace przy zabytkowej stolarce drzwiowej) oraz dom jednorodzinny przy ul Kolejowej 2 w Dopiewie (40 tys. zł na remont elewacji). Z pomocy powiatu skorzysta też kościół św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Buku, który na wymianę pokrycia dachowego budynku otrzyma aż 70 tys. zł.

Wśród debiutantów w programie jest dawne kasyno oficerskie w Biedrusku. Zostanie w nim wykonany montaż stolarki okiennej i drzwiowej. Pomoc uzyskają również zabytki w gminie Stęszew: kościół św. Idziego w Modrzu otrzyma 83 tys. zł na konserwację ołtarza bocznego, dawny dworzec kolejowy w Strykowie 50 tys. zł na wymianę pokrycia dachowego, a kościół św. Trójcy w Stęszewie 45 tys. zł na konserwację prospektu organowego.

– Należy podkreślić różnorodność dotowanych przedsięwzięć – zaznacza Wiesław Biegański. – Zarówno pod względem funkcji, skali, materiału oraz charakteru czy rodzaju zabytków, wskazując na bogactwo krajobrazu kulturowego powiatu i rosnącą w wyniku tych działań atrakcyjność turystyczną.

Dotacje zostaną przekazane aż 30 obiektom. Dodatkowo 400 tys. zł otrzymają franciszkanie na ratowanie świątyni w Poznaniu. Dotychczas od 2014 roku na ochronę zabytków samorząd przeznaczył prawie 11 mln zł.

Powiat Poznański

Poznań: Jan Gondowicz laureatem Poznańskiej Nagrody Literackiej

0
Literaturoznawca bardzo niezależny, jak mówi o sobie, tłumacz, wydawca i autor Jan Gondowicz został laureatem tegorocznej edycji Poznańskiej Nagrody Literackiej im. Adama Mickiewicza.

Natomiast do Nagrody-Stypendium im. Stanisława Barańczaka zostali nominowani: Urszula Honek – autorka książek poetyckich za tom „Pod wezwaniem” (WBPiCAK 2018), Igor Jarek – poeta, prozaik, dramatopisarz, autor scenariuszy do komiksów, za książkę „Halny” (Nisza 2020) oraz Katarzyna Szweda – poetka i fotografka za tom „Bosorka” (Biuro Literackie 2020).

Jan Gondowicz (ur. 1950) od 1972 roku regularnie publikował recenzje i felietony, pisał także recenzje filmowe. Współpracował z wydawnictwami jako redaktor naukowy, był asystentem Janusza Morgensterna, kierownika literackiego zespołu filmowego „Perspektywa”, jako tłumacz zadebiutował w 1988 roku przekładem fragmentu eseju Josifa Brodskiego, a w latach 1995 -2002 wraz z żoną prowadził wydawnictwo Małe.

Recenzje, eseje, przekłady publikował m.in. w czasopismach: „Film”, „Twórczość”, „Nowe Książki”, „Literatura na Świecie”, „Gazeta Wyborcza”, „Przekrój”, „Rzeczpospolita”, „Tygodnik Powszechny” „Res Publica Nowa”, „Dialog”, „Teatr” oraz w internetowym „Dwutygodniku”.

Napisał monografie: Brunona Schulza, Jerzego Nowosielskiego, Jerzego Dudy-Gracza. Tłumaczył m.in. dzieła: Josifa Brodskiego, Gustawa Flauberta, Alfreda Jarry’ego, Rolanda Topora, Raymonda Queneau – za przekład „Ćwiczeń stylistycznych” Raymonda Queneau otrzymał Nagrodę „Literatury na Świecie”. Jest autorem wielu opracowań i książek. Najnowsza z nich nosi tytuł: „Czekając na Golema”.

Przypomnijmy, że Poznańska Nagroda Literacka została ustanowiona w 2015 roku, po śmierci Stanisława Barańczaka, przez prezydenta Jacka Jaśkowiaka oraz prof. Bronisława Marciniaka, ówczesnego rektora UAM. Składa się z dwóch części: pierwsza, nagroda im. Adama Mickiewicza (60 tys. zł) przyznawana jest za całokształt twórczości, natomiast drugą nagrodę, im. Stanisława Barańczaka (40 tys. zł), otrzymuje twórca, który nie ukończył 35. roku życia. Nagrodę przyznaje jury pod przewodnictwem prof. Piotra Śliwińskiego (UAM).

Laureatami Nagrody im. Adama Mickiewicza byli: Krystyna Miłobędzka, Wiesław Myśliwski, Zbigniew Kruszyński, Erwin Kruk, Tadeusz Sławek oraz Anna Bikont.

Wręczenie tegorocznej nagrody i stypendium odbędzie się 28 maja 2021 roku w Centrum Kultury Zamek.

CK Zamek

Tarnowo Podgórne: Jak policja ratowała lisa

0
Aspirant sztabowy z komisariatu w Tarnowie Podgórnym w sobotę jechał właśnie na służbę, gdy na ulicy Dąbrowskiego w Poznaniu, na środki drogi, zobaczył malutkie stworzenie.

W pierwszej chwili nawet nie zorientował się, co to za zwierzątko – zauważył tylko, że było małe, przerażone i w każdej chwili mogło zginąć pod kołami samochodów.

Aspirant natychmiast zatrzymał swój samochód, wstrzymał ruch pojazdów i podszedł do zwierzęcia. Okazało się, że mały kłębuszek sierści jest liskiem, i to w dodatku rannym. Funkcjonariusz bez chwili wahania zaopiekował się maluchem i zabrał na komisariat. Tam jego koledzy, którzy właśnie kończyli nocną zmianę, zabrali liska do miejscowego weterynarza.

Tam okazało się, że to nie jest lis a mniej więcej miesięczna lisiczka. Na szczęście jej obrażenia nie były poważne i weterynarz udzielił jej pomocy. Następnie funkcjonariusze znaleźli jej tymczasowe schronienie w Centrum Rehabilitacji Uniwersytetu Przyrodniczego. Tam małą lisiczka dojdzie do siebie, a kiedy odzyska siły i w pełni wróci do zdrowia – dostanie odpowiednie schronienie.

KMP Poznań

Wielkopolska: 846 zakażeń koronawirusem. I 61 zgonów!

Służby sanitarno-epidemiologiczne stwierdziły 846 zakażeń koronawirusem w regionie. Odnotowano też 61 zgonów, w tym 29 wyłącznie z powodu covid-19.

powiat ostrzeszowski 11
powiat obornicki 16
powiat leszczyński 10
powiat Leszno 8
powiat kolski 25
powiat rawicki 11
powiat słupecki 13
powiat średzki 17
powiat jarociński 27
powiat nowotomyski 11

powiat wągrowiecki 13
powiat Poznań 147
powiat Konin 20
powiat czarnkowsko-trzcianecki 14
powiat złotowski 21
powiat kościański 23
powiat grodziski 27
powiat szamotulski 26
powiat ostrowski 38
powiat Kalisz 31

powiat chodzieski 7
powiat międzychodzki 4
powiat gostyński 17
powiat kaliski 9
powiat pilski 26
powiat śremski 28
powiat kępiński 9
powiat turecki 33
powiat wrzesiński 20
powiat gnieźnieński 44

powiat pleszewski 1
powiat krotoszyński 5
powiat wolsztyński 1
powiat poznański 108
powiat koniński 23

W Wielkopolsce na kwarantannie przebywa 21274 osoby. W ciągu ostatniej doby wykonano 5242 testy na obecność koronawirusa, w tym 913 z wynikiem pozytywnym.

MZ

Polska: 8 427 zakażeń koronawirusem w Polsce

0
„Mamy 8 427 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem” – poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia. Zmarło 541 osób i wykonano 66 831 testów na obecność koronawirusa.

Zakażenia stwierdzono w województwach: śląskim (1328), mazowieckim (1025), dolnośląskim (934), wielkopolskim (846), małopolskim (620), łódzkim (561), pomorskiem (427), kujawsko-pomorskim (425), lubelskim (411), zachodniopomorskim (405), opolskim (320), warmińsko-mazurskim (272), świętokrzyskim (234), podkarpackim (215), lubuskim (171), podlaskim (164).

„69 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną” – poinformowało ministerstwo. – „Z powodu covid-19 zmarło 139 osób, natomiast z powodu współistnienia covid-19 z innymi schorzeniami zmarło 402 osoby”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 2 785 353 / 67 073 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). W ciągu ostatniej doby wykonano 65 831 testów na obecność koronawirusa.

MZ

Kórnik: Leśna droga, połamane konary i ucieczka przed policją

0
Najpierw nie zatrzymał się do kontroli drogowej, a później w oryginalny sposób usiłował uciec policji na leśnej drodze. Ucieczka 27-latka zakończyła się zatrzymaniem i sześcioma zarzutami.

19 kwietnia podczas nocnej służby patrolowej policjanci z Kórnika pełnili dyżur w Robakowie. I to tam zauważyli samochód marki Opel Vectra, którego kierowca na widok radiowozu natychmiast zawrócił i gwałtownie przyspieszył.

Mundurowi ruszyli za nim chcąc zatrzymać pojazd do kontroli drogowej i sprawdzić, co było powodem takiego zachowania kierowcy. Ale kiedy zbliżyli się do niego i wydali sygnał do zatrzymania się, mężczyzna zamiast się zatrzymać – zaczął uciekać.

Policjanci ruszyli za nim w pościg. Kierowca zjechał z asfaltu na leśną drogę, zapewne mając nadzieję, że tam zgubi policjantów, ale to mu się nie udało. W dodatku w pewnym momencie uderzył w konary drzewa, które połamały się i zablokowały drogę przejazdu dla radiowozu. Policjanci jednak szybko usunęli konary, udrożnili przejazd i kontynuowali pościg za uciekinierem. Po kilku minutach znaleźli poszukiwany samochód – ale pusty. Kierowca uciekł.

Ale znalezienie go nie było trudne – już po godzinie funkcjonariusze zatrzymali w Gądkach 27-letniego kierowcę porzuconego samochodu. Mężczyzna usłyszał sześć zarzutów, w tym za przestępstwo i pięć wykroczeń popełnionych w ruchu drogowym takich jak przejazd na czerwonym świetle, przez podwójną linię ciągłą, poruszanie się środkiem jezdni, nie sygnalizowanie zmiany pasa ruchu oraz brak aktualnych badań technicznych pojazdu, którym się poruszał.

Zatrzymany przyznał się do wszystkich czynów. Grozi mu wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów i do 5 lat więzienia.

KMP

Poznań: Koczowisko bezdomnych przy Lechickiej w czasie pandemii

0
„Kto na to śmietnisko wyraził zgodę? – zapytała nasza Użytkowniczka Kazimiera i przesłała zdjęcia koczowiska bezdomnych przy Lechickiej. Jej zdaniem takie miejsca stanowią zagrożenie epidemiologiczne, zwłaszcza teraz, w czasie pandemii.

„Trzeba tam jechać i zobaczyć, w jakich warunkach żyją ci ludzie” – napisała do nas. – „Kto na to śmietnisko wyraził zgodę? Chyba czeka nas kolejna zaraza, jak ci ludzie będą żyć w tym ”syfie”. Nikt tego nie chce ruszać”.

Zdaniem pani Kazimiery takie obozowiska są zagrożeniem i nie powinny funkcjonować zwłaszcza teraz, w czasie pandemii. Jej zdaniem powinien się tym zająć sanepid, straż pożarna i władze miasta.
„Uważam, że tych ludzi trzeba gdzieś przenieść w jakieś ludzkie warunki i dać im szanse na lepsze jutro dla tych maluchów, bo inaczej to będzie to kolejna patologia” – napisała.

Koczowisko jest też uciążliwe z powodu dymu, który powstaje w tamtejszych paleniskach. Gęsty i wyjątkowo cuchnący często leci prosto w okna mieszkań w okolicznych blokach. Zdaniem pani Kazimiery i jej sąsiadów taki dym jest dowodem na to, że są tam spalane śmieci.

Jednak rozwiązanie problemu koczowiska bezdomnych przy Lechickiej nie jest takie łatwe jak się wydaje. Na pewno jednak nie należy się obawiać, że stanowi zagrożenie epidemiologiczne.

– Pracownicy socjalni MOPR w Poznaniu regularnie odwiedzają tamtejszą społeczność romską i kładą nacisk na konieczność stosowania się do przepisów prawa i norm społecznych – wyjaśnia Joanna Żabierek, rzeczniczka prasowa prezydenta Poznania. – Zwracają również uwagę na zachowanie poprawnych relacji z mieszkańcami sąsiadujących osiedli. W związku z sytuacją epidemiologiczną Romom dostarczane są środki ochrony osobistej, w tym maseczki. Oprócz tego teren obejmuje się działaniami deratyzacyjnymi. Znajdują się tam również toalety typu Toi Toi oraz kontener na śmieci, które są regularnie opróżniane i serwisowane.

Romowie, jak wyjaśnia rzeczniczka, maja takie same prawa i możliwości jak wszyscy inni mieszkańcy Poznania. Tak też są traktowani. Mogą więc, jak inni, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji mieszkaniowej i społecznej, złożyć wniosek o pomoc socjalną czy lokal komunalny.
– Biuro Spraw Lokalowych rozpatruje złożone przez nich wnioski i kwalifikuje ich na listę osób uprawnionych do najmu lokalu komunalnego – informuje rzeczniczka. – Obecnie na tych listach znajdują się 2 środowiska romskie. Od 2019 roku 19 osób pochodzenia romskiego złożyło wnioski o najem lokalu komunalnego. Rodziny romskie, które zostały umieszczone na liście najmu socjalnego lokalu, są kierowane do realizowanego przez Miasto Poznań programu „Najem socjalny lokali ze wsparciem.

Regularnie na koczowisku bywają także strażnicy miejscy.
– Ostatnie zgłoszenie, dotyczące koczowiska Romów, miało miejsce 26 marca i dotyczyło spalania śmieci – mówi Anna Nowaczyk z poznańskiej straży miejskiej.

Na miejsce natychmiast udał się patrol strażników, ale okazało się, że wszyscy Romowie przebywają na kwarantannie, więc kontrola nie była możliwa. Jednak później już zgłoszeń o spalaniu śmieci nie było.
– Romowie korzystają z pomocy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie i otrzymują m.in, opał, który jest paliwem dozwolonym – dodaje Anna Nowaczyk. – Dwa tygodnie temu odbyła się kontrola strażników wraz z pracownikami Wydziału Gospodarki Nieruchomościami UMP, która dotyczyła czystości i deratyzacji – uwag nie stwierdzono.

Jednak na zdjęciach pani Kazimiery widać zupełnie inną sytuację: porozrzucane śmieci i ogólny nieład w obozowisku. Ale nawet gdyby był tam porządek – to czy takie koczowisko powinno istnieć w środku dużego europejskiego miasta od 8 lat?

Bo przypomnijmy, że bezdomni „wprowadzili się” do altanek opuszczonych działek w 2013 roku, gdy grunt przejęli spadkobiercy przedwojennego właściciela i działkowcy musieli się wyprowadzić. Mieszkają tam Romowie, Bułgarzy, często bez jakiegokolwiek prawa do pobytu w Polsce i bez dokumentów. Są tam także bezdomni Polacy. Gdyby nowy właściciel zagospodarował ten teren – pewnie nie byłoby problemu. Ale poza przejęciem nic z nim nie zrobił i tak jest do dziś.

 

Poznań: Otwarcie siedziby Polskiego Teatru Tańca. To już dziś!

0
W Międzynarodowym Dniu Tańca uroczyście rozpocznie działalność w swojej własnej siedzibie bezdomny dotychczas Polski Teatr Tańca. Niestety, ze względu na pandemię w tym święcie będzie można uczestniczyć jedynie online.

Wieczór będzie co prawda tylko multimedialny, ale za to pełen atrakcji: widzowie zobaczą wspólne zdjęcie zespołu PTT i będą mogli wziąć udział w wirtualnym spacerze po nowej siedzibie. A później wystąpią goście, także online: marszałek Marek Woźniak, prezydent Jacek Jaśkowiak i Aleksandra Dziurosz, zastępca dyrektora Instytutu Muzyki i Tańca.

Kolejne punkty programu to Narodowe Tańczenie, czyli polonez w wersji online, mapping, tort – niestety, także tylko w wersji wirtualnej, ale biorąc pod uwagę reżim żywieniowy tancerzy, to może to i dobrze… Na zakończenie odbędzie się projekcja filmu Polskiego Teatru Tańca pt. „Ta Mara” w reżyserii Iwony Pasińskiej, dyrektor teatru.

A wszystko to na Facebooku i YouTubie Polskiego Teatru Tańca w relacji na żywo od godziny 19.00.

Poznań: CK Zamek zaprasza od 4 maja

0
„Z radością zapraszamy ponownie do Zamku!” – informują pracownicy placówki. Od 4 maja zwiedzający będą mogli obejrzeć wystawy i zwiedzić Zachodnie Skrzydło Zamku.

ZACHODNIE SKRZYDŁO

Zwiedzanie z mapką: codziennie w g. 12-20, bilet: 5 zł (do każdego biletu dodajemy folder informacyjny z mapkami).
Zwiedzanie z audioprzewodnikiem: codziennie w g. 12-20 (wydawanie audioprzewodników do g. 19), bilet: 20 zł (17 zł bilet ulgowy). Wstęp dla dzieci do lat 5. jest wolny. Wejścia grupowe: 5 zł od osoby.

WYSTAWY

inHUMAN − Paweł Bogumił
12.03.−31.05.
Galeria Fotografii pf, bilety: 5 zł (wstęp także z biletem na zwiedzanie Zachodniego Skrzydła)

ZOOM: PRACOWNIA MEBLI KOWALSKICH
5−16.05.
Fotografie wnętrz pracowni (2014, 2021): Piotr Łysakowski; fotografie Bogusławy i Czesława Kowalskich (1962, lata 70. XX wieku): archiwum rodziny Kowalskich
Hol Wielki, wstęp wolny

W OKU CZUŁEGO OBSERWATORA
Wystawa prac powstałych w Pracowni Fotografii Centrum Kultury ZAMEK
7−16.05.
kuratorka: Kamila Kobierzyńska
Sala pod Zegarem, bilety: 5 zł (wstęp także z biletem na zwiedzanie Zachodniego Skrzydła)

DIZAJN. ODSŁONA POZNAŃSKA
14.05.−12.09.kuratorka: Czesława Frejlich
aranżacja: Paweł Grobelny
Sala Wystaw, bilety: 10 zł (n), 7 zł (u), 5 zł (dla grup od 15 osób)

FESTIWAL POZNAŃ POETÓW
„Żadnej przemocy! Pokój na świecie według Astrid Lindgren”
Wystawa towarzysząca 10. edycji Festiwalu Poznań Poetów
18.05.−6.06. Hol Wielki, wstęp wolny

Na terenie Zamku trzeba mieć na twarzy maseczkę, pamiętać o dezynfekcji rąk i o przestrzeganiu dystansu społecznego.

CK Zamek

Szamotuły: Groźby pod adresem pracowników szpitala. Sprawa w prokuraturze

0
Dyrekcja szpitala w Szamotułach złożyła doniesienie do prokuratury na internetowych hejterów, którzy grozili śmiercią pracownikom szpitala, gdy zapadła decyzja o przekształceniu go w jednoimienny szpital covidowy.

Decyzję o przekształceniu podjął wojewoda ze względu na duży wzrost zakażeń koronawirusem w Szamotułach i powiecie szamotulskim 2 kwietnia. I wtedy zaczęły się ataki hejterów w mediach społecznościowych. Padały wyzwiska, wulgaryzmy pod adresem pracowników szpitala, pojawiały się też groźby śmierci i spalenia szpitala – mimo że przyszpitalne przychodnie pracowały normalnie przyjmując pacjentów z innymi chorobami.

Dyrekcja podjęła więc decyzję o zgłoszeniu sprawy prokuraturze, ponieważ nie miała pewności, czy któryś z grożących nie zamierza spowodować realnego zagrożenia dla szpitala i jego pacjentów.

Prokuratura w Szamotułach prowadzi dochodzenie w tej sprawie. Na razie nikomu nie postawiono zarzutów.

Kalisz: Szpital w Wolicy dostał zgodę NFZ na rehabilitację pocovidową

0
Dzięki temu placówka może uruchomić kolejne łóżka. Do tych 13, którymi dysponuje obecnie, ustawiła się już długa kolejka pacjentów.

Jak informuje Radio Poznań, szpital będzie stopniowo uruchamiał kolejne łóżka dla osób mających problemy z oddychaniem po przebytej chorobie covid-19. Nie będzie to kolejny oddział, ale dodatkowe łóżka tworzone na każdym z istniejących oddziałów do prowadzenia rehabilitacji oddechowej. Dzięki temu placówka będzie mogła pomóc znacznie większej liczbie osób, które przeszły covid-19 i wymagają rehabilitacji, by poradzić sobie ze skutkami choroby.

Poznań: Budowa wielopoziomowego parkingu na MTP z poślizgiem

0
Wykonawca planowanego parkingu wielopoziomowego, który miał powstać na MTP, Pekabex-Bet, odstąpił od umowy. Czy w takiej sytuacji uda się oddać inwestycję do użytku zgodnie z planem?

Jak poinformował portal Money.pl, powodem odstąpienia od umowy przez spółkę Pekabex-Bet jest nieprzekazanie przez zamawiającego, czyli Grupę MTP, decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. To uniemożliwia uzyskanie przez spółkę decyzji o pozwoleniu na budowę.

Parking na 650 samochodów miał być gotowy jesienią tego roku. To inwestycja istotna nie tylko dla targowych gości, ale i dla mieszkańców, bo oni również mogliby z niego korzystać, a na Łazarzu brakuje miejsc parkingowych. Jednak teraz nie wiadomo, czy rezygnacja wykonawcy nie przełoży się na przesunięcie terminu oddania do użytku tej inwestycji.

Zapytana o to przez Radio Poznań Iwona Kasprzak, dyrektor marketingu MTP, potwierdziła wycofanie się wykonawcy. Jak powiedziała, zarząd MTP analizuje zaistniałą sytuację i żadne ustalenia jeszcze nie zapadły. Gdy zapadną – wówczas Grupa MTP poinformuje, jak będzie wyglądał nowy harmonogram prac budowlanych.

Przypomnijmy, że parking ma powstać z wjazdem od strony ulicy Głogowskiej, a teren położony nad nim ma się stać ogólnodostępną strefą kultury i rozrywki z ogródkami gastronomicznymi.

 

Poznań: UAM będzie szczepił pracowników i studentów

0
Uniwersytet skorzystał z możliwości zorganizowania punktu szczepień jako zakład pracy. W intranecie uczelni już działa formularz, dzięki któremu do 2 maja można się zapisywać na szczepienia.

„Dzięki temu sprawnie zaszczepimy pozostałych pracowników, doktorantów, studentów, a także członków rodzin wyżej wymienionych grup” – napisała w mediach społecznościowych rektor Bogumiła Kaniewska, informując o akcji. – „Szacujemy, że dziennie preparat otrzyma ponad tysiąc osób. Zorganizować chcemy dwa punkty – w centrum i na kampusie Morasko”.

Zaszczepienie większości studentów i pracowników z pewnością ułatwi powrót do nauki stacjonarnej od października – o ile sytuacja epidemiczna na to pozwoli. A dziś, nawet mimo szczepień, trudno przewidzieć, jak będzie wyglądała w październiku.

Najnowsze sondaże: PiS na pierwszym miejscu. Kto na następnych?

0
Zjednoczona Prawica prowadzi w najnowszym sondażu, w którym Polacy odpowiadali, na kogo zagłosowaliby, gdyby wybory odbywały się dzisiaj. Jednak poparcie 30 proc. wyborców nie wystarczy, by samodzielnie rządzić Polską.

Jak wynika z sondażu telefonicznego Kantar przeprowadzonego 27-28 kwietnia na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1001 osób w wieku powyżej 18. roku życia dla Faktów TVN i TVN24, na Koalicję Obywatelską zagłosowałoby 21 proc. badanych, a na Polskę 2050 Szymona Hołowni – 20 proc. Na Lewicę głosy oddałoby 9 proc. wyborców, a na Konfederację – 7 proc.

Do Sejmu nie dostałaby się natomiast Koalicja Polska – PSL, która zdobyłaby tylko 5 proc. głosów, oraz Kukiz’15 – z 2 proc. głosów. 8 proc. badanych nie wiedziało, na kogo zagłosuje lub nie chciało tego powiedzieć.

Podobnie wyglądają wyniki sondażu przeprowadzonego przez IBRiS dla Onetu w dniach 24-25.04.2021 r. metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI). Tu badana próba wyniosła 1100 osób.

Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę, to Prawo i Sprawiedliwość otrzymałoby 33,1 proc. głosów i to najlepszy wynik. Polska 2050 Szymona Hołowni otrzymałaby 17,1 proc. poparcia, a Koalicja Obywatelska – 16,1 proc.

Na Lewicę zagłosowałoby 10 proc. badanych, a na Konfederację – 7,7 proc. Do Sejmu nie weszłaby natomiast PSL-Koalicja Polska, na którą zadeklarowało oddanie głosu zaledwie 4,4 ankietowanych. 11,6 proc. badanych z kolei powiedziało, że nie wie, na kogo oddałoby swój głos.

Poznań: Straż miejska apeluje o niedokarmianie dzików

0
I nie tylko o niedokarmianie, ale też o pilnowanie swoich śmietników i szczelności ogrodzeń posesji, a także nie wyrzucanie odpadów żywnościowych. Bo to właśnie przyciąga dziki w pobliże ludzkich siedzib.

Problem dzików obecnych w mieście narasta i wielu poznaniaków, nie tylko tych mieszkających pod lasem, skarży się na stałe sąsiedztwo całkiem sporych stad dzików. Zdarza się, że zwierzęta bywają agresywne. Tymczasem sami jesteśmy sobie winni – bo to beztroskie dokarmianie zwierząt sprawia, że zwierzęta trzymają się ludzkich siedzib traktując je jako źródło żywności.

Strażnicy miejscy zwracają uwagę, że dokarmianie zwierząt niekoniecznie musi oznaczać zostawianie dla nich pożywienia celowo i świadomie. Dokarmianiem będzie też wyrzucanie resztek żywności poza przeznaczonymi do tego pojemnikami, brak dbałości o szczelność ogrodzeń posesji, co umożliwia dzikom dostanie się do pojemników na śmieci. Będzie nim także pozostawianie opadłych owoców i niezebranych warzyw. Wiele osób, mimo licznych apeli przyrodników i ekologów, karmi ptaki chlebem zostawiając resztki pieczywa w lasach albo nad brzegami zbiorników wodnych. To także przyciąga dziki.

„Dokarmiane zwierzę szybko przyzwyczaja się do sytuacji, w której ma łatwy dostęp do pożywienia” – ostrzegają strażnicy miejscy. – „Wystarczy raz pozostawić pożywienie, a będzie stale przychodziło w to miejsce wraz z całą rodziną. Dzikie zwierzęta są w mieście, bo ludzie przyzwyczaili je do karmienia, dlatego konieczne jest zaprzestanie dokarmiania jakichkolwiek zwierząt, zarówno celowe, jak i przypadkowe”.

Poza tym, jak radzą strażnicy, nie należy zbliżać się do dzików, które pojawiają się na terenach zabudowanych, a już na pewno nie głaskać młodych i nie próbować karmić z ręki. Na widok dzików nie krzyczeć, ale rozmawiać donośnym głosem, a spacerując z psem zachowywać szczególną ostrożność i trzymać go zawsze na smyczy, bo to atakujący i szczekający pies może być przyczyną szarży dzika.

SMMP

Szamotuły: Będzie nowa karetka!

0
Wojewoda wielkopolski dostanie 480 tys. zł na nową karetkę dla SP ZOZ w Szamotułach. Prezes Rady Ministrów podpisał już stosowne zarządzenie.

Szamotulski szpital dostanie ambulans systemowy z wyposażeniem. 480 tysięcy zł na jego zakup pochodzi z rezerwy budżetowej premiera. Nowa karetka zastąpi wysłużony pojazd typu „P”, który obecnie stacjonuje we Wronkach.
– Dofinansowanie zakupu ambulansu zwiększy bezpieczeństwo pacjentów w stanie nagłego zagrożenia życia i poprawi warunki pracy ratowników medycznych – wyjaśnia wojewoda Michał Zieliński.

SP ZOZ w Szamotułach jest jednym z 33 dysponentów zespołów ratownictwa medycznego w Wielkopolsce. Obecnie, w ramach Systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego, dysponuje trzema ambulansami – dwoma typu „P” i jedną karetką specjalistyczną.

WUW

Wyniki kontroli NIK w sprawie wyborów kopertowych. Czy doszło do złamania prawa?

0
Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli, jak podaje Onet.pl, premier złamał pięć przepisów w dwóch ustawach. NIK ustaliła też dokładny koszt wyborów: 76 mln 507 tys. 400 zł.

Według ustaleń Onetu, którego dziennikarze dotarli do wniosków po kontroli NIK, decyzje premiera Mateusza Morawieckiego z 16 kwietnia 2020 r. o wydaniu Poczcie Polskiej oraz Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych polecenia organizacji prezydenckich wyborów korespondencyjnych – zostały wydane bez podstawy prawnej. Jednak, jak wynika z tego dokumentu, NIK „odstępuje od formułowania wniosków pokontrolnych w zakresie nieprawidłowości przedstawionych w niniejszym wystąpieniu”. Jednak jak wynika z dokumentu, mimo że NIK odstępuje od formułowania wniosku do organów ścigania o ukaranie, to jednak ma dowody na działalność niezgodną z prawem tak premiera, jak szefa jego kancelarii ministra Michała Dworczyka.

Jakie to dowody? Zgodnie z obowiązującym w dniu 16 kwietnia 2020 roku Kodeksem wyborczym, organizować wybory Prezydenta RP mogła tylko PKW, urzędnicy wyborczy oraz komisje wyborcze. Ograniczenie stosowania przepisów kodeksu ze względu na pandemię zostało wprowadzone dopiero 18 kwietnia, a ustawa o szczególnych zasadach przeprowadzenia wyborów weszła w życie dopiero 9 maja.

Premier działał więc bez podstawy prawnej – ale, co ciekawe, departament prawny sporządził pisemną analizę możliwości wydania decyzji przez premiera, w której wyraźnie precyzuje, że nie można zlecić Poczcie Polskiej organizacji wyborów, bo jest to niezgodne z prawem, a jeśli już się to zleci, to trzeba się liczyć z odpowiedzialnością karną, przed Trybunałem Stanu, upadkiem rządu i osobistą odpowiedzialnością finansową.

Premier jednak zlecił sporządzenie pięciu ekspertyz przygotowanych przez specjalistów zewnętrznych, które były sprzeczne z opinią departamentu prawnego i to na ich podstawie podjął decyzję.

Kolejnym zarzutem NIK jest brak analizy kosztów wyborów kopertowych przed podjęciem decyzji o ich przeprowadzeniu. Kontrolerzy NIK je policzyli: Poczta Polska wystawiła fakturę na 71 860 600. zł, a Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych – na 4 646 800 zł, co razem daje kwotę przekraczającą 76 mln zł. Wybory miały być sfinansowane z budżetu Ministerstwa Aktywów Państwowych, ale do tego nie doszło, bo wstrzymali je minister aktywów Jacek Sasin oraz szef MSW Mariusz Kamiński.

Poczta Polska i Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych nie zostały wcześniej powiadomione o wszczęciu postępowania, nie dano im też możliwości wypowiedzenia się na ten temat, co z kolei jest niezgodne z art. 61 par. 4 oraz art. 10 par. 1 Kodeksu postępowania administracyjnego.

Dokument trafił do Kancelarii Premiera 31 grudnia 2020 r. – i nie spowodował żadnych działań, także realizujących zalecenia NIK, co również jest niezgodne z prawem. Ale, co ciekawe, dwa dni po publikacji Onetu agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego przeszukali dom Jakuba Banasia, syna prezesa NIK, z powodu sprawy kamienicy w Krakowie należącej do jego ojca. Jednak premier twierdzi, że łączenie tych dwóch spraw to nadinterpretacja i czyste spekulacje, bo doszło do tego przez czysty przypadek. Sam Marian Banaś twierdzi, że mechanizm działania przypomina mu czasy bolszewickie, gdy został skazany i że są to metody działania państwa policyjnego. Uważa, że wszystkie te działania mają na celu skłonienie go do ustąpienia ze stanowiska.

Warto dodać, że pod koniec marca Marian Banaś powiedział w wywiadzie dla „Business Insidera”, że rząd nie potrafi walczyć z pandemią, marnotrawi pieniądze, a prokuratury mają tuszować afery finansowe PiS.

 

Poznań: W mieście powstaną nowe murale. Na Sołaczu i Golęcinie

0
Studenci Uniwersytetu Artystycznego przygotowują murale, które zostaną namalowane w przejeździe pod ul. Niestachowską. „Szare, pokryte graffiti ściany tunelu zmienią się nie do poznania” – zapewnia POSiR.

– To wspólna idea Poznańskich Ośrodków Sportu i Rekreacji oraz Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu – mówi Łukasz Miadziołko, dyrektor Poznańskich Ośrodków Sportu i Rekreacji. – Dzięki kreatywności studentów droga z Sołacza na Golęcin wzbogaci się o atrakcyjny plastyczny akcent. Cieszymy się, że pomysł spodobał się również Zarządowi Dróg Miejskich, który odpowiada za to miejsce.

Murale były projektowane w ramach zajęć na UAP pod opieką wykładowców: Wojciecha Hoffmanna, Marcina Markowskiego, Mateusza Kokota i Grzegorza Myćki. Studenci pracowali w sześciu zespołach: trzy z nich pracowały nad muralem, którego motywem przewodnim był Golęcin, a trzy – nad muralem dla Sołacza.

Z powstałych sześciu projektów wybrano dwa. Ich autorzy wykonają je na ścianach tunelu w maju, by zdążyć przed zaplanowanymi na czerwiec imprezami lekkoatletycznymi – mityngiem Poznań Athletics Grand Prix oraz 97. PZLA Mistrzostwami Polski.

– W przenoszeniu projektu na ściany wezmą udział studenci, ale chcielibyśmy również zaprosić do pomocy poznaniaków. Jeżeli pozwolą na to przepisy związane z pandemią koronawirusa, akcja będzie mogła przybrać formę „społecznego malowania” – mówi Łukasz Miadziołko.

Do realizacji wybrano dwa projekty: po jednej stronie tunelu będzie mural sołacki z parkiem, mostkami na Bogdance i łabędziami, a po drugiej mural golęciński, gdzie dominować będą akcenty sportowe.

Efektem prac są nie tylko murale, ale także animacje i historia obu dzielnic w pigułce. Będzie mógł się z nimi zapoznać każdy, kto zeskanuje smartfonem kod QR, który pojawi się na ścianach tunelu.

POSiR

Rzgów: Są wyniki sekcji zwłok dziecka urodzonego w łazience

0
Chodzi o poród, do którego doszło na terenie gminy Rzgów w powiecie konińskim: 23-letnia kobieta urodziła dziecko w łazience. Noworodek zmarł.

Pogotowie do kobiety wezwała teściowa, która zaniepokojona, że 23-latka jest tak długo w łazience, postanowiła do niej zajrzeć – i widząc, że doszło do porodu, wezwała pogotowie. Matka i dziecko zostali zabrani do szpitala, jednak noworodek nie przeżył. Na jego ciele były widoczne obrażenia, więc prokuratura wszczęła dochodzenie w tej sprawie pod kątem możliwości dzieciobójstwa – i jak informuje RMF FM, ma już wyniki sekcji zwłok dziecka.

Z ustaleń lekarzy wynika, że dziecko zmarło z powodu urazu głowy, do którego doszło podczas porodu. Miało uderzyć główką o powierzchnię brodzika. Prokuratura zleciła dodatkowe badania, a kwalifikacja czynu może się zmienić na nieumyślne spowodowanie śmierci. Matki dziecka nadal nie można przesłuchać, jest w szpitalu.