Strona główna Blog Strona 1421

Polska: Ponad 400 zakażeń koronawirusem

0
„Mamy 415 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem” – poinformowało Ministerstwo Zdrowia. Odnotowano też 38 zgonów i wykonano 49 998 testów na obecność koronawirusa.

Zakażenia stwierdzono w województwach: wielkopolskim (54), mazowieckim (49), łódzkim (44), dolnośląskim (39), lubelskim (33), śląskim (31), kujawsko-pomorskim (27), małopolskim (27), podkarpackim (19), zachodniopomorskim (18), pomorskim (17), warmińsko-mazurskim (17), opolskim (14), lubuskim (6), podlaskim (6), świętokrzyskim (6).

8 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Z powodu covid-19 zmarło 8 osób, natomiast z powodu współistnienia covid-19 z innymi schorzeniami zmarło 30 osób. W ciągu ostatniej doby wykonano też 49 998 testów na obecność koronawirusa.

Liczba zakażonych koronawirusem 2 874 824/ 74 139 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

MZ

Gniezno: Zaczyna się Lednica 2000!

0
Pandemicznie, więc w wersji online, a nie na Polach lednickich rozpoczyna się 25. Spotkanie Młodych Lednica 2000. Transmisje z wydarzenia wszyscy chętni będą mogli już od południa oglądać w mediach społecznościowych Lednicy 2000.

Uczestnicy spotkania lednickiego już po raz drugi będą musieli poprzestać na wersji online z powodu pandemii – także w ubiegłym roku spotkanie odbyło się wirtualnie.

Tegorocznym hasłem Lednicy 2000 jest „Usłysz”, które nawiązuje do wyjścia Jana Chrzciciela na pustynię, by wsłuchać się w głos Boga. Symbole to linijka i skrzydła.

„Linijka Lednicka – to nawiązanie do prostego odcinka, który linijka wyznacza. Jan Chrzciciel jako przewodnik tegorocznej Lednicy nawołuje do prostowania ścieżek” – wyjaśniają organizatorzy. – „Te drogi są czasem kręte, a linia/linijka to przyrząd umożliwiający ich naprostowanie. Skrzydła Lednickie – są symbolem wzbijania się górę. Na Polach Lednickich co roku brzmią słowa piosenki „Tylko orły szybują nad granią…”. Te skrzydła to wyraz naszych możliwości do wznoszenia się ponad różnorodne ograniczenia, aby iść dalej – w miłości, wierze, w rozwoju, w dojrzałości, odpowiedzialności. Skrzydła to też jeden z symboli, który wiąże się z prezentowaniem postaci Jana Chrzciciela”.

Transmisja z wydarzeń lednickich rozpocznie się w mediach społecznościowych już w południe. Oto program:

5 CZERWCA 2021
12.00 – Anioł Pański z Pól Lednickich
12.10 – Studio LIVE
15.00 – Koronka do Bożego Miłosierdzia z Pól Lednickich
15.45 – Konferencja „USŁYSZ” – o. Jacek Szymczak OP
16.15 – Studio LIVE
18.00 – Oficjalne rozpoczęcie jubileuszowego, XXV Spotkania Młodych LEDNICA 2000
18.30 – CZĘŚĆ I – PUSTYNIA
19.30 – CZĘŚĆ II – SUMIENIE
20.00 – Msza Święta
21.00 – CZĘŚĆ III – CHRYSTUS
21.30 – Adoracja
21.45 – Akt Wyboru Chrystusa
22.00 – Przejście przez Bramę-Rybę, Zakończenie

 

Poznań: Zieloni apelują o niezabijanie dzików

0
„Nie ma wśród poznaniaków zgody na takie sadystyczne praktyki!” – piszą oburzeni Zieloni do prezydenta Jacka Jaśkowiaka. Chodzi im o łapanie dzików w pułapki, a potem zabijanie ich.

Na te praktyki zwracał już uwagę nasz Użytkownik Tomasz, który napisał do nas o pułapce sprzed swojego domu: “31 maja w tej konstrukcji swoje życie skończyła dzicza rodzina, w tym także małe pasiaki, zwabione rozsypaną kukurydzą. W godzinach popołudniowych w pułapkę złapał się prawdopodobnie odyniec z jednym małym, a w pierwszej połowie nocy część pozostałych zwierząt. Przerażający kwik będzie mi jeszcze długo dźwięczał w uszach, podobnie, jak sądzę, każdemu wrażliwemu i empatycznemu człowiekowi”.

Przeciwko takim praktykom protestują też poznańscy Zieloni, nazywając je bestialskimi i sadystycznymi. Dlatego napisali w tej sprawie pismo do prezydenta Poznania. Oto jego treść:

„Szanowny Panie Prezydencie,

w naszym mieście Centrum Zarządzania Kryzysowego w Poznaniu spowodowały rozstawienie pułapek żywołownych na dziki. W określonych miejscach obecność dzików jest niepożądana i takie postępowanie byłoby właściwe, a zgodnie z ideą tego typu pułapek złapane zwierzę powinno być wywiezione do lasu. W Poznaniu złapane dziki są jednak brutalnie zabijane po złapaniu w klatce. jest to bestialskie i sadystyczne postępowanie, uwłaczające wszelkim standardom etycznym, na które nie ma zgody wśród mieszkańców Poznania.

Apelujemy o szybką interwencję poprzez wprowadzenie jasnych zasad stosowania pułapek żywołownych na terenie miasta wyłącznie w przypadku możliwej relokacji zwierząt”.

Zieloni Poznań

Poznań: Konkurs foto z okazji Światowego Dnia Ochrony Środowiska

0
To święto przypada 5 czerwca i z tej okazji Wydział Kształtowania i Ochrony Środowiska UMP zaprasza poznaniaków do udziału w konkursie fotograficznym „Ptaki i nietoperze w przestrzeni miejskiej”.

Światowy Dzień Ochrony Środowiska to dobra okazja, aby przyjrzeć się życiu ptaków i nietoperzy. Osoby, które chcą poobserwować te zwierzęta, a tym samym dowiedzieć się o ich życiu czegoś więcej, mogą wziąć udział w konkursie fotograficznym. Na autorów najlepszych zdjęć czekają nagrody.

Osoby, które chcą wziąć udział w zabawie, powinny wybrać się na dłuższy spacer – koniecznie z aparatem fotograficznym. Zrobione zdjęcie (o rozdzielczości nie mniejszej niż 10 megapikseli) powinno ukazywać ptaki i nietoperze w przestrzeni miejskiej – wraz z opisem, gdzie i kiedy fotografia została zrobiona (data i godzina). Zdjęcie nie może być retuszowane w programie graficznym.

Fotografie należy przesyłać do 15 września, na adres: [email protected] – za pośrednictwem usługi WeTransfer, dysku Google lub innego wirtualnego dysku. W tytule wiadomości należy wpisać: „Konkurs fotograficzny”.

– Najbardziej zależy nam na zdjęciach pokazujących ptaki i nietoperze w otoczeniu przestrzeni miasta, np. fragmentu budynku, ulicy lub skweru – uściślają organizatorzy konkursu.

Światowy Dzień Ochrony Środowiska ustanowiony został przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych na Konferencji Sztokholmskiej w 1972 roku. Dziś obchodzony jest w ponad 100 krajach na całym świecie.

UMP

Poznań: Toast dla Wolności wzniesiony

0
Kilkadziesiąt osób świętowało dziś toastem na placu Wolności 32. rocznicę częściowo wolnych wyborów z 1989 roku. Organizatorami akcji byli Młodzi Nowocześni, którzy zaprosili wszystkich poznańskich parlamentarzystów i samorządowców. Ale niewielu skorzystało z zaproszenia.

Z poznańskich polityków na placu Wolności pojawili się jedynie senator Marcin Bosacki i posłowie Katarzyna Kretkowska oraz Adam Szłapka jako współorganizator. Samorządowców reprezentował Grzegorz Ganowicz, przewodniczący Rady Miasta Poznania. Przyszło też kilkudziesięciu poznaniaków i poznanianek, na czele z Aleksandrą Banasiak, bohaterką Powstania Poznańskiego Czerwca.

Senator Bosacki podziękował Młodym Nowoczesnym i Adamowi Szłapce za zorganizowanie tego spotkania i przypomniał, jak ważne jest wspólne działanie.
– Gdy mimo różnic jesteśmy razem, możemy osiągnąć rzeczy największe. Tak musi być i teraz – podkreślił senator.

Poseł Szłapka podkreślił znaczenie tego dnia i to, jak ważne jest przypominanie o nim zwłaszcza młodym ludziom.
– 32 lata Polacy jednoznacznie wybrali wolność, odrzucili dyktaturę, odrzucili komunizm – mówił. – Rozpoczął się trudny momentami, ale z całą pewnością najlepszy okres w naszej historii od 350 lat.

– To wydarzenie otworzyło nam drogę do UE, do NATO, do wszystkiego, co dobre dla rozwoju naszego kraju – dodał Antoni Kałuża, szef Młodych Nowoczesnych w Wielkopolsce. – I jesteśmy tu po to, by o tym przypomnieć młodym ludziom.

Grzegorz Ganowicz zaapelował, żeby tego dnia pomyśleć także o tych krajach, które na wolne wybory, nawet częściowo, muszą jeszcze poczekać.
– Bardzo apeluję, żeby właśnie dzisiaj pamiętać o tamtym zwycięstwie z nadzieją na kolejne zwycięstwa, ale również o tych wszystkich krajach, w których toczy się walka o to, żeby przywrócić demokrację.

Poseł Adam Szłapka odniósł się też do burzy wokół słów Olgi Tokarczuk dotyczących Białorusi w rozmowie z „Corriere della Sera”.
– Olga Tokarczuk powiedziała jedna bardzo smutną prawdę: Polska nie jest dzisiaj Białorusią – powiedział. – Ale Polska pod tymi rządami jest na tej samej ścieżce, którą kroczył przez lata Aleksandr Łukaszenka. Tylko Łukaszenka jest dużo, dużo dalej. Dziś odpowiedzialnością każdego i każdej z nas, nie tylko polityków, jest zrobić wszystko wszystko, żeby Polskę z tej białoruskiej ścieżki zawrócić. Dziś nie ma lepszej pomocy dla Białorusi niż powrót Polski do pełnej demokracji, takiej, w której przestrzegane jest prawo, są wolne media, a instytucje działają tak, jak powinny działać. To jest nasza dzisiaj odpowiedzialność. O wolność trzeba dbać, pielęgnować ją każdego dnia. Dziś już wiemy, że wolność nie jest dana raz na zawsze i trzeba o nią walczyć.

Warto podkreślić, że w ubiegłym roku politycy, zwłaszcza Koalicji Obywatelskiej, stawili się na Toaście dla Wolności znacznie liczniej – no, ale to był rok wyborczy i politycy walczyli o poparcie dla Rafała Trzaskowskiego.

 

Poznań: Chcesz przesunąć termin szczepienia? Masz problem

0
Jeśli ktoś chce szybciej przyjąć drugą dawkę szczepionki, bo jedzie na wakacje i wziął na serio obietnicę ministra Dworczyka, że szczepienia przed sezonem urlopowym przyspieszą – to się nieźle zdziwi. Nie ma takiej możliwości.

Napisał do nas rozżalony Użytkownik, który przyjął pierwszą dawkę na początku maja w punkcie na MTP. Termin drugiego szczepienia wyznaczono mu na 3 sierpnia. Sęk w tym, że wcześniej, w lipcu, wypada mu urlop i chciałby gdzieś wyjechać z rodziną. I wolałby być wtedy już zaszczepiony, bo, jak wyjaśnił, po prostu czułby się bezpieczniej.

„Nic nie mówiłem przy wyznaczaniu terminu drugiego szczepienia, bo wtedy plany urlopowe jeszcze nie były doprecyzowane, zresztą właśnie ze względu na terminy szczepień wszystkich członków rodziny” – napisał do nas. – „Uznałem też, że na pewno będę mógł przełożyć szczepienie na wcześniejszy termin, bo minister Dworczyk mówił, że chcą przyspieszyć szczepienia przez wakacjami i urlopami”.

To samo mówił  też Michał Kuczmierowski, prezes Agencji Rezerw Materiałowych, który zapewniał, że nie będzie problemu ze zwiększonymi dostawami szczepionek przed wakacjami. Tymczasem gdy skontaktował się ze swoim punktem szczepień – okazało się, że na przesunięcie terminu na wcześniejszy nie ma szans. Gdyby przyjął pierwszą dawkę po 17 maja, to wtedy tak, bez problemu, bo takie są rządowe wytyczne. Ale ponieważ stało się to wcześniej – nie ma takiej możliwości.

„Zmiana terminu szczepienia w Punkcie Szczepień Szpitala Tymczasowego MTP dla osób zaszczepionych przed 17 maja jest możliwa tylko w wyjątkowych sytuacjach związanych np. z pobytem Pacjenta w szpitalu/wizytą lekarska, wyjazdem do sanatorium, podróżą służbową, egzaminem itp. Nie dotyczy urlopów” – odpisano mu uprzejmie w odpowiedzi z punktu szczepień na MTP. – „Przyczyna zmiany musi być potwierdzona odpowiednią dokumentacją/zaświadczeniem np. dokumentacją medyczną czy zaświadczeniem z zakładu pracy. Jeśli zmiana terminu jest podyktowana jednym z tych powodów, prosimy o przesłanie potwierdzenia. Zachęcamy również do próby kontaktu z innymi Punktami Szczepień (mniejszymi), które dokonują zmian terminu II dawki dla osób zaszczepionych przed 17 maja. Przyjęcie II dawki nie musi odbyć się w tym samym Punkcie co I termin”.

Nasz Użytkownik próbował zapisać się na drugie szczepienie w kilku innych punktach – ale uzyskał takie same odpowiedzi.
– Zgodnie z aktualnymi wytycznymi decyzja o możliwości wcześniejszego podania drugiej dawki szczepionki pacjentowi, którzy przyjął pierwszą dawkę przed 17 maja, każdorazowo należy do punktu szczepień – wyjaśnia Mikołaj Woźniak z Zespołu Komunikacji Społecznej wielkopolskiego oddziału NFZ. – Uzależniona jest ona od jego możliwości organizacyjnych i dostaw szczepionek. Skrócony i ujednolicony, 35-dniowy odstęp pomiędzy podaniem pierwszej i drugiej dawki szczepionki Pfizer, Moderna lub AstraZeneca dotyczy pacjentów rejestrowanych na szczepienie od 17 maja.

Z tego wniosek, że co najmniej kilka punktów szczepień w Poznaniu po prostu nie ma szczepionek albo nie daje sobie rady organizacyjnie. Wszystko więc wskazuje na to, że nasz Użytkownik zostanie zaszczepiony później niż jego dwie nastoletnie córki, które drugi termin szczepienia mają właśnie na początku lipca…

„Wychodzi, że ponoszę karę za to, że chciałem się zaszczepić jak najszybciej – podsumowuje. – „I drugą dawkę będę przyjmował dopiero po młodych ludziach, którzy mieli szczepić się później. Przecież to totalny bezsens”.

Po 1 lipca – jak zapowiedział minister Dworczyk- pacjenci będą mogli przyjąć drugą dawkę szczepionki w wybranym punkcie, więc nasz Użytkownik mógłby to zrobić na przykład podczas pobytu na wakacjach. Ale nie zamierza tego zrobić. Bo skoro teraz są takie cuda z przesunięciem terminu szczepienia, to kto mu zagwarantuje, że uda mu się zaszczepić podczas wyjazdu?

Opalenica: Premier wybiera się w odwiedziny do piłkarzy

0
Mateusz Morawiecki odwiedzi polską kadrę trenującą obecnie w Opalenicy we wtorek 8 czerwca, przed meczem towarzyskim z Islandią.

O wizycie premiera poinformował Jakub Kwiatkowski, rzecznik Polskiego Związku Piłki Nożnej. Jak zapewnił, to normalna praktyka przed dużymi turniejami.

Premier ma się pojawić koło obiadu – wyjedzie z Warszawy zaraz po posiedzeniu rady ministrów, które odbywa się we wtorki o 11.00.

Po spotkaniu z premierem piłkarze wyjadą do Poznania na mecz towarzyski z Islandią, a następnego dnia – do sopockiego hotelu Mariott, który będzie bazą piłkarzy w czasie Euro 2021. W ramach Euro 14 czerwca zmierzą się w grupie E ze Słowacją, 19 czerwca z Hiszpanią, a 23 czerwca ze Szwecją.

 

Poznański Panel Obywatelski: czego chcą poznaniacy?

0
Całkowite odejście od spalania węgla w gospodarstwach domowych, ochrona miejskich fortów i ogródków działkowych, budowa ogrodów deszczowych, zwiększanie powierzchni zielonych, wdrożenie programu pielęgnacji drzew – to tylko część rekomendacji.

Łącznie wszystkich rekomendacji jest 77 i można je znaleźć na stronie miasta. Trafiły już do rąk prezydenta Poznania.
– Panel Obywatelski to narzędzie, które pozwala wsłuchać się w głos mieszkańców – mówił do panelistów Jacek Jaśkowiak. – Dziękuję za wypracowane rekomendacje. Zdaję sobie sprawę, że są one ważne dla przyszłych pokoleń. Wszelkie realizowane dziś działania podejmujemy z myślą o naszych dzieciach i wnukach. Zapoznamy się wnikliwie z wypracowanymi propozycjami. Deklaruję, że zrobimy wszystko, aby jak najwięcej z nich można było wdrożyć i to jak najszybciej.

Wynik panelu obywatelskiego to także ważny sygnał dla rady miasta. Zaproponowane rozwiązania muszą bowiem zatwierdzić miejscy radni.

– Dziękuję poznaniakom i poznaniankom za czas poświęcony na prace związane z panelem obywatelskim. Teraz nasza kolej na działanie. Musimy zapoznać się z wypracowanymi rozwiązaniami, a następnie zacząć je realizować. W pierwszej kolejności rekomendacjami panelistów i panelistek zajmą się miejskie jednostki. Następnie pochylą się nad nimi radni – mówi Grzegorz Ganowicz, przewodniczący Rady Miasta Poznania.

Paneliści i panelistki dyskutowali o tym „Jak zaadaptować lasy i tereny zieleni w Poznaniu do zmieniającego się klimatu?” oraz „Czy całkowicie odejść w Poznaniu od spalania węgla w gospodarstwach domowych?”.

– Wypracowanie rekomendacji poprzedziły spotkania edukacyjne, podczas których paneliści i panelistki mogli wsłuchać się w głos ekspertów oraz zadawać pytania specjalistom z różnych dziedzin. Ta część panelu była transmitowana online. Oznacza to, że przebieg spotkania mogli śledzić wszyscy chętni poznaniacy i poznanianki – przypomina Iwona Matuszczak-Szulc, dyrektorka Wydziału Rozwoju Miasta i Współpracy Międzynarodowej.

Po zakończeniu części edukacyjnej nastał czas na spotkania deliberacyjne. W czasie ich trwania uczestnicy i uczestniczki panelu, podczas wspólnych dyskusji, wypracowali rekomendacje działań. O tym, które z nich zostały ostatecznie przekazane na ręce prezydenta i miejskich jednostek zadecydowały wyniki głosowania.

– Aby rekomendacja mogła zostać uznana przez panel, co najmniej 80 procent panelistek i panelistów musiało wyrazić zgodę na jej przyjęcie, a siła poparcia, która liczona jest jako średnia arytmetyczna punktów dla każdej propozycji, musiała wynosić co najmniej 1,75. Takie poparcie w temacie dotyczącym adaptacji lasów i terenów zieleni do zmieniającego się klimatu uzyskało 46 propozycji, a w kwestii związanej z odchodzeniem od węgla 31 propozycji – wylicza Iwona Matuszczak – Szulc.

Panel obywatelski to forma partycypacji społecznej, pozwalająca na demokratyczne podejmowanie decyzji w sprawach ważnych dla lokalnej społeczności. Do uczestnictwa w przedsięwzięciu zapraszani są losowo wytypowani mieszkańcy, którzy wyrażą chęć udziału. Wybór panelistów uwzględnia m.in. kryteria demograficzne, takie jak płeć, wiek, rejon zamieszkania, poziom wykształcenia. Dzięki temu zapewniona jest różnorodność i reprezentacja różnych punktów widzenia oraz doświadczeń.

Do mieszkańców i mieszkanek Poznania wysłano blisko 20 tys. zaproszeń do udziału w panelu. Zarejestrowało się 1009 chętnych (to jak dotąd największa w Polsce liczba osób, które zdecydowały się na zgłoszenie się do udziału w panelu obywatelskim). Ostatecznie w przedsięwzięciu wzięło udział ok. 70 osób. Ze względu na sytuację epidemiczną wszystkie spotkania odbywały się online.

Lista rekomendacji znajduje się w załączniku. Wszelkie informacje na temat Poznańskiego Panelu Obywatelskiego można znaleźć na dedykowanej mu stronie internetowej.

UMP

Poznań: Studenci nie chcą się szczepić przeciwko koronawirusowi?

0
Studiujący na poznańskich uczelniach masowo rezygnują ze szczepień. Powodem jednak nie jest fakt, że nie chcą się zaszczepić, tylko że zorganizowali sobie szczepienie gdzie indziej.

Uczelnie szybko podjęły decyzję, że chcą organizować szczepienia jako zakłady pracy, zaczęły też zbierać deklaracje pracowników i studentów. Ale potem musiały prawie trzy tygodnie czekać na decyzję Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych i w tym czasie wiele osób zaszczepiło się gdzie indziej, jeśli mogło to zrobić szybciej.

Jak podaje Radio Poznań, na Politechnice Poznańskie zrezygnowało około 4 tysięcy osób, na UAM – około 500. Obie uczelnie mają więc teraz więcej szczepionek niż im potrzeba, ale jak zapewniają – żadna się nie zmarnuje. Te, które nie zostaną wykorzystane do szczepień na uczelniach, zostaną przekazane do punktów prowadzących szczepienia populacyjne.

Ostrzeszów: Jak policjanci… gasili pożar i ratowali płonący dobytek

0
Powiadomili gospodarzy o pożarze, a potem wzięli się do ratowania dobytku i zwierząt. To właśnie policjantom właściciele gospodarstwa z Kraszewic zawdzięczają uratowanie sporej części dobytku.

Pożar wybuchł 1 czerwca. O godzinie 20.30 funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Grabowie nad Prosną mł. asp. Maciej Mydlak oraz sierż. sztab. Piotr Pawłowski, podczas patrolu w Kraszewicach zauważyli kłęby dymu wydobywające się z zabudowań gospodarczych w pobliżu.

Policjanci natychmiast ruszyli w tym kierunku. Na miejscu stwierdzili, że pali się stodoła i znajdujące się obok niej kojce dla zwierząt. Brama była zamknięta, więc najwyraźniej nikt z właścicieli gospodarstwa nie zdawał sobie sprawy z tego, że wybuchł pożar.

Funkcjonariusze przeskoczyli przez bramę posesji i przede wszystkim uwolnili psy znajdujące się w kojcach, powiadomili też o pożarze strażaków i właścicieli posesji, którzy, zgodnie z ich przewidywaniami, byli w domu i nie wiedzieli o pożarze. Następnie przy wsparciu funkcjonariuszy w Wydziału Ruchu Drogowego ostrzeszowskiej komendy, sierż. Bartosza Niesobskiego oraz st. post. Daniela Janickiego, którzy błyskawicznie pojawili się na miejscu, przystąpili do ratowania dobytku znajdującego się wewnątrz budynków gospodarczych.

Podczas trwającej akcji policjanci wyprowadzili z garażu dwa ciągniki rolnicze wraz z osprzętem i podpiętymi maszynami rolniczymi, samochód marki VW T4 oraz inny sprzęt rolniczy. Z uwagi na rosnącą w budynku temperaturę oraz rozprzestrzeniający się ogień, nie udało się już wyciągnąć z pomieszczeń pozostałego znajdującego się tam dobytku m. in. przyczepki samochodowej. Część policjantów zaopiekowała się też dziećmi.

Z powodu pożaru sierż. sztab. Piotr Pawłowski z Komendy Powiatowej Policji w Ostrzeszowie, doznał oparzenia obu dłoni, karku, uszkodzenia stawu skokowego oraz miał trudności z oddychaniem związane z dużą aspiracją dymu i gorących oparów. Na szczęście jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Przybyłe na miejsce jednostki straży pożarnej przeprowadziły akcję gaśniczą, która trwała do godziny trzeciej nad ranem. Całkowitemu spaleniu uległa stodoła, w której znajdowały się maszyny rolnicze, natomiast budynki gospodarcze do niej przylegające zostały zabezpieczone przez strażaków przed dalszym rozprzestrzenianiem się ognia.

KPP Ostrzeszów

 

Poznań: Trwa odstrzał dzików w mieście. Mieszkańcy protestują

0
Kolejne trzy dziki zastrzelono w tym tygodniu w mieście. Część mieszkańców przyklaskuje działaniom władz. Jednak część protestuje. „Przerażający kwik będzie mi jeszcze długo dźwięczał w uszach” – napisał do nas Użytkownik Tomasz.

Problem obecności dzików w mieście narasta. Powodem jest nie tylko to, że zwierzęta traktują miasto jak darmową i zawsze zaopatrzoną w smakołyki stołówkę. Mimo stałych apeli władz miasta o zamykanie i zabezpieczanie śmietników zawsze się znajdzie kilka, do których dziki zdołają się dostać. Ale nawet gdyby wszystkie śmietniki były zabezpieczone, zawsze są przecież ogrody i pola uprawne wokół miasta…

Zwierzęta przyciągają też chętnie i często sadzone w Poznaniu ozdobne drzewa owocowe, śliwy czy jabłonie. Ich owoce, z punktu widzenia człowieka niezbyt atrakcyjne, dla dzików są przysmakiem i wczesną jesienią, gdy owoce spadają z drzew, dziki mają prawdziwą ucztę. Zwierzęta przyciągała też, zwłaszcza przez ostatnie upalne lata, rzeka. Zresztą zawsze dolina Warty była korytarzem migracyjnym dla wielu gatunków zwierząt, w tym dzików. Tylko że dopóki poznaniacy nie polubili odpoczynku nad rzeką – nikt tego nie zauważał i nikomu to nie przeszkadzało, bo nikogo tam nie było.

Kolejnym i wcale nie najmniej ważnym powodem, dla którego dziki ciągną do miasta, są masowe polowania urządzane na nie w lasach z powodu afrykańskiego pomoru świń (ASF). Zwierzęta uciekają do miasta, bo nikt do nich nie strzela – przynajmniej do niedawna nie strzelał. Bo teraz sytuacja się zmieniła. Z powodu afrykańskiego pomoru świń władze miasta nie mogą, jak to robiły jeszcze kilka lat temu, wyłapać dzików i wywieźć powiedzmy do Puszczy Noteckiej, skąd już raczej nie wrócą do miasta. Z powodu ASF obowiązuje absolutny zakaz przewożenia zwierząt, czego pilnuje Powiatowy Lekarz Weterynarii.

Jedyna metoda pozbycia się nadmiaru dzików jest więc odstrzał – a to nasz Użytkownik uważa za barbarzyństwo.
„Na zdjęciach pułapka żywołowna na jednym z poznańskich osiedli” – napisał do nas. – „31 maja w tej konstrukcji swoje życie skończyła dzicza rodzina, w tym także małe pasiaki, zwabione rozsypaną kukurydzą. W godzinach popołudniowych w pułapkę złapał się prawdopodobnie odyniec z jednym małym, a w pierwszej połowie nocy część pozostałych zwierząt. Przerażający kwik będzie mi jeszcze długo dźwięczał w uszach, podobnie, jak sądzę, każdemu wrażliwemu i empatycznemu człowiekowi. Dzieła eksterminacji dokonał zapewne myśliwy z koła łowieckiego, z którym współpracuje poznańskie Centrum Zarządzania Kryzysowego.

Pan Tomasz podkreśla, co jest najważniejsze w tej sprawie.
„Pierwsza, gdy zgłaszacie obecność dzików w mieście i dzwonicie do służb np. Straży Miejskiej, by coś z nimi zrobić, przyczyniacie się w ten sposób do wydania wyroku śmierci na te zwierzęta” – pisze. – „Druga, strategia miasta Poznania realizowana przez Centrum Zarządzania Kryzysowego polega na odstrzale redukcyjnym i stawianiu pułapek żywołownych (jest ich kilka w mieście) i ostatecznie „usypianiu” zwierząt na zawsze. Warto to podkreślić, gdyż z rozmów z przypadkowymi osobami wynika, że wiele osób, być może także tych zgłaszających obecność dzików do służb, sądzi, że są one wywożone do lasu i tam wypuszczane. Nic takiego się nie dzieje. Wywożone są już jedynie martwe ciała, do utylizacji”.

Pan Tomasz zaapelował do wszystkich miłośniczek i miłośników zwierząt, aktywistek i aktywistów, ludzi empatycznych, by dzwonili i wysyłali maile do Centrum Zarządzania Kryzysowego, by pokazali, że w Poznaniu jest wielu przeciwników tego barbarzyństwa. Bo z rozmów z pracownikami CZK wie, że dzwonią do nich głównie zwolennicy zabijania dzików, by pogratulować sprawnie przeprowadzonej wczorajszej akcji.

„Warto pokazać, że w półmilionowym mieście jest dużo przeciwników tego barbarzyństwa” – podsumował. – „Nie dla eksterminacji dzików w Poznaniu!”.

Jak informuje straż miejska, dzików w mieście rzeczywiście przybywa: przez cały ubiegły rok zgłoszono 2500 próśb o interwencję z powodu dzików. W tym roku do końca maja, czyli nawet nie przez połowę roku, strażnicy naliczyli już ponad 1300 interwencji.

Poznań: Kto wystąpi podczas 11. Enter Enea Festival w sierpniu?

0
Żywe legendy jak Marylin Mazur i Michał Urbaniak, izraelski muzyk Omri Mor, rosyjski pianista Andrei Kondakov, gitarzysta Adam Palma oraz młoda siła europejskiej sceny – Marcin Pater Trio. A wszystko to 13-15 sierpnia nad jeziorem Strzeszyńskim.

Omri Mor jest pianistą, kompozytorem i aranżerem urodzonym w Izraelu. Jest pół Irakijczykiem, pół Argentyńczykiem. Ukształtowały go trzy wpływy muzyczne, którym pozostał wierny: muzyka klasyczna, jazz i muzyka arabsko-andaluzyjska. Muzyka andaluzyjska ma wspaniałą tradycję w Izraelu i Omri Mor pragnie ją kultywować.

Często koncertuje z trio basisty Avishaia Cohena – trio to pierwszy autorski projekt muzyka. Na wydanym trzy lata temu debiutanckim albumie Omri Mor „It’s about time” (tłum. polskie „Najwyższy czas!”) jego wyjątkowy język muzyczny jest na szczycie. Uduchowione kompozycje artysty są symbolem jego różnorodnych wpływów muzycznych i pokazują jego wirtuozowskie umiejętności pianistyczne. Album jest symbolem fascynacji młodego pianisty muzyką różnych światów, które łączy ze sobą z mistrzowskim kunsztem i głębokim szacunkiem.

Marilyn Mazur jest jedną z nielicznych kobiet w panteonie sław światowego jazzu. Jako kompozytorka, pianistka i liderka wielu zespołów jest ozdobą festiwali na świecie. Jest afroamerykańskiego i polskiego pochodzenia. Znana z nagrań i koncertów w zespołach takich sław, jak Miles Davis, Gil Evans, Wayne Shorter, Andreas Vollenweider czy Jan Garbarek. Największa sławę i uznanie przyniosła jej współpraca z tuzami jazzu, przede wszystkim z samym Milesem Davisem – była perkusistką w jego grupie w latach 1985, 1988 i 1989.

W 1986 r. została perkusistką słynnej orkiestry Gila Evansa, a rok później wyruszyła w światową trasę koncertową z Wayne Shorter Quintet. W 1989 r. rozpoczęła realizowanie swojego wymarzonego projektu „Future Song”, o którym fantazjowała podczas tras z Davisem. W 1991 roku rozpoczęła trwającą do dziś współpracą z Janem Garbarkiem. Jej twórczość jest naprawdę bogata i inspirująca. W 2019 roku wydała album „Shamania”, na którym zaprezentowała orkiestrę złożoną z 10 silnych, skandynawskich, kobiecych osobistości muzycznych.

Marcin Pater Trio to formacja jazzowa z Katowic, której liderem, kompozytorem i wibrafonistą jest Marcin Pater. Do projektu muzyk zaprosił swoich przyjaciół z tego samego podwórka – z wydziału jazzu i muzyki estradowej Akademii Muzycznej w Katowicach – kontrabasistę, Mateusza Szewczyka i perkusistę, Adama Wajdzika.

W 2019 roku ukazał się ich album studyjny „Nothing But Trouble”, który udało się zrealizować dzięki wygranej w konkursie międzynarodowym, Jazz Juniors w 2018 roku. Do współpracy nad płytą zaprosił gościnnie Jakuba Mizerackiego, jednego z najznakomitszych gitarzystów młodego pokolenia. Muzyka zespołu to połączenie jazzowo-rockowe brzmień i wibrafonu, który jest wyróżnikiem w autorskich kompozycjach lidera.

Andrei Kondakov jest jednym z najwybitniejszych, najlepszych i najbardziej utytułowanych rosyjskich kompozytorów jazzowych i pianistów, muzykiem, którego cechami charakterystycznymi są bezbłędna technika wykonawcza i prawdziwa otwartość na wszelkie kierunki i eksperymenty muzyczne. Jest stałym gościem festiwali jazzowych i najlepszych klubów jazzowych na całym świecie. Jako inicjator wielu rosyjskich i międzynarodowych projektów jazzowych i dyrektor artystyczny najsłynniejszego petersburskiego klubu jazzowego – JFC Jazz Club, Kondakov jest uważany za ikonę petersburskiego jazzu.

Kondakov doskonale miesza i łączy elementy muzyki neoklasycznej, rockowej i jazzowej z klasyczną harmonią oraz swobodą współczesnych struktur rytmicznych. Na scenie Enter Enea Festivalu zaprezentuje się w trio ze swoimi przyjaciółmi, wybitnym kontrabasistą Vladimirem Volkovem i perkusistą Garym Bagdasarianem.

Michał Urbaniak jest jedną z największych gwiazd jazzowych. Gra na skrzypcach, saksofonie, komponuje, aranżuje i rozwija młode talenty. Od 1973 roku mieszka na stałe w Nowym Jorku. Sławę i uznanie przyniosła mu płyta „TUTU” nagrana z najbardziej popularną postacią jazzową – Miles’em Davisem. Michał Urbaniak jest prężnie działającym artystą: nagrał ponad 60 albumów i stworzył wiele projektów, jak „Jazz Legends”, „Fusion”, „Urbanator” czy „UrbSymphony”. Jest pierwszym muzykiem w historii, który wprowadził rap i hip-hop do filharmonii. W 1992 roku magazyn jazzowy „Down Beat” umieściło jego nazwisko w 5 kategoriach wśród największych muzyków jazzowych.

Adam Palma jest polskim wirtuozem gitary, który koncertował z najwybitniejszymi gitarzystami akustycznymi na świecie takimi jak: Al Di Meola, Tommy Emmanuel czy Bireli Lagrene. Na rodzimej scenie muzycznej współpracował m.in. z Ewą Bem, Edytą Górniak, Krzesimirem Dębski, Leszkiem Możdżerem. Mieszka w Wielkiej Brytanii, gdzie wykłada w klasie gitary na Uniwersytecie w Manchesterze.

Adam jest autorem czterech solowych płyt, ostatnia – „Adam Palma Meets Chopin” to pierwsze na świecie nagranie muzyki Fryderyka Chopina na gitarze akustycznej, które przyniosło Adamowi uznanie krytyków i recenzentów oraz przydomek „Gitarzysty Chopina”. Chicago Tribune umiejscowiło ją wśród 10 najlepszych płyt jazzowych pierwszej połowy 2020 roku. W zeszłym roku Adam Palma został uhonorowany Brązowym Medalem „Zasłużony Kulturze Polskiej – Gloria Artis”. Podczas Enter Enea Festival artyście towarzyszyć będzie niezwykle ceniony sideman, Tomas Celis Sanchez, który zagra na instrumentach perkusyjnych. To czarodziej szelestów i subtelnych brzmień wydobywanych z mało popularnych instrumentów: udu, djembe, rain stick czy kongo. W finale koncertu do wykonawców dołączy Leszek Możdżer.

Sierpniowe wydanie Enter Enea Festival zaplanowano w dniach 13-15 sierpnia. To trzy dni muzycznego spotkania w plenerze, w towarzystwie dobranym przez Leszka Możdżera, dyrektora artystycznego Festiwalu. Pełen program Festiwalu zaprezentowany będzie do końca czerwca.

Sprzedaż biletów na 11. Enter Enea Festival ruszyła 2 czerwca na platformach eventim, bilety24 i ebilet. Karnety będą do nabycia w cenie 300 zł. Bilety jednodniowe trafią do sprzedaży w połowie czerwca.

Enter Enea Festival

Poznań: Mężczyzna postrzelony wczoraj w Antoninku był pod wpływem narkotyków

0
Badanie krwi potwierdziło ich obecność u 39-letniego mężczyzny, który został wczoraj postrzelony na ulicy Gorzysława podczas interwencji.

Przypomnijmy: mieszkańcy Antoninka wezwali policję wczoraj przed południem, ponieważ po ulicach osiedla chodził zakrwawiony mężczyzna. Funkcjonariusze niezwłocznie przyjechali, ale ponieważ mężczyzna nie reagował na wezwania i okazał się agresywny – musieli użyć broni.

Mężczyzna został ranny w brzuch i nogę, ucierpiał też jeden z policjantów. Rannego przewieziono do szpitala, gdzie przeszedł operację. Jak informuje Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy wielkopolskiej policji, jego stan jest poważny i przebywa w stanie śpiączki farmakologicznej. Natomiast we krwi mężczyzny stwierdzono obecność narkotyków. To wstępne wyniki, badania nadal trwają.

Jak ustaliła telewizja WTK, mężczyzna jest mieszkańcem osiedla Warszawskiego. Dlaczego jednak błąkał się zakrwawiony i pod wpływem narkotyków po Antoninku – nie wiadomo. Policja prowadzi w tej sprawie śledztwo, a sam zatrzymany zostanie przesłuchany, gdy tylko jego stan zdrowia na to pozwoli.

 

Poznań: Kreda Wstydu zawita na Golęcin

0
Na Golęcinie mieszczą się budynki Uniwersytetu Przyrodniczego. Jak na ironię, wzdłuż płotu tegoż uniwersytetu pety zalegają dziesiątkami. Dlatego 5 czerwca zawita tam Kreda Wstydu. Każdy chętny mile widziany!

Akcja Kreda Wstydu polega na zakreślaniu kolorową kredą niedopałków leżących na poznańskich ulicach, by pokazać, jak jest ich dużo. Akcję w Poznaniu zapoczątkowali Amerykanin Patrick Perrigue oraz Hiszpan Miquel Garau Ginard, a później podchwyciło wiele innych osób. Bo śmieci zakreślone kredą rzucają się w oczy i dopiero wtedy widać, jak jest ich dużo.

Tym razem Kreda Wstydu zaprasza w poszukiwaniu petów na Golęcin, przed budynki Uniwersytetu Przyrodniczego.

Zbiórka o godzinie 11:00 w sobotę, 5 czerwca, na przystanku Wojska Polskiego (WOPO08). Kreda będzie, rękawice też, ale lepiej przyjść z własnymi, bo jeśli pojawi się dużo osób, to może zabraknąć.

„Przejdziemy się do przystanku Golęcin, a potem pomyślimy, co dalej. Można odwiedzić stary pruski schron przy torach, można przejść się szlakiem miejsc pamięci ofiar Niemców, a można też zjeść rybkę nad Rusałką” – zachęcają organizatorzy.

Akcja odsyłania książek Oldze Tokarczuk trwa. A wszystko przez jedną wypowiedź

0
Powodem burzy jest jedno zdanie wyrwane z kontekstu i w dodatku źle zrozumiane, pochodzące z rozmowy, którą z Olgą Tokarczuk przeprowadziła włoska gazeta „Corriere della Sera”.

Tytuł rozmowy brzmi „La Bielorussia come la Polonia: pagano la lentezza dell’Europa”, co można przetłumaczyć jako „Białoruś jak Polska: płaci za opieszałość Europy”. Jak informuje Onet.pl., noblistka w rozmowie wyjaśnia, że chodzi jej o brak zdecydowanej reakcji Unii Europejskiej na to, co się dzieje na Białorusi. Dopiero gdy władze Białorusi wyciągnęły opozycjonistę z polskiego samolotu, podniósł się krzyk oburzenia i wołanie o sprawiedliwość. Na to jednak, jak uważa Olga Tokarczuk, może już być za późno.
„Kiedy nasilały się represje reżimu Łukaszenki przeciw manifestantom, nie zrobiono wiele” – mówiła noblistka. – „Teraz, po porwaniu opozycjonisty z samolotu, który zmuszono do wylądowania w Mińsku, cała Europa rzuciła się, by domagać się sprawiedliwości. Jest chyba jednak za późno. Bezsilny krzyk Białorusi pozostanie w naszych głowach przez lata”.

Tymczasem prawicowi komentatorzy, jak zauważa Onet.pl, wyrwali z kontekstu jedna wypowiedź i opatrzyli komentarzem, że Olga Tokarczuk zrównuje Polskę z Białorusią, choć jeśli się przeczyta całą rozmowę, wyraźnie widać, że nie o to chodziło. Zainicjowali więc akcję #OdeślijOldzeKsiążkę, która bije rekordy popularności na Twitterze. Chodzi w niej o odesłanie noblistce jej książki, dokładnie tak jak czytelnicy odsyłali książki Knutowi Hamsunowi, norweskiemu laureatowi Nagrody Nobla, gdy zadeklarował się jako zwolennik nazizmu w czasie II wojny światowej.

Akcją zainteresowało się bardzo wiele osób, nieco mniej zadeklarowało wsparcie – niestety, zapewne nie uda się ustalić, ile osób faktycznie odeśle Oldze Tokarczuk jej książki. Zasadniczą przeszkodą w tym, by akcja stała się masowa, może być fakt, że większość z tych, którzy jej książki nie tylko mają, ale i czytają, raczej nie będzie miała problemu ze zrozumieniem treści całej rozmowy z Olgą Tokarczuk. A zatem nie będzie też miała powodu, by odesłać jej książkę.

Wielkopolska: Ponad 30 zakażeń koronawirusem

Służby sanitarno-epidemiologiczne stwierdziły 38 zakażeń koronawirusem w regionie. Odnotowano też 5 zgonów, w tym 3 z powodu covid-19.

powiat ostrzeszowski 0
powiat obornicki 0
powiat leszczyński 0
powiat Leszno 0
powiat kolski 2
powiat rawicki 0
powiat słupecki 1
powiat średzki 1
powiat jarociński 1
powiat nowotomyski 0

powiat wągrowiecki 0
powiat Poznań 6
powiat Konin 1
powiat czarnkowsko-trzcianecki 1
powiat złotowski 2
powiat kościański 1
powiat grodziski 0
powiat szamotulski 2
powiat ostrowski 2
powiat Kalisz 1

powiat chodzieski 0
powiat międzychodzki 0
powiat gostyński 0
powiat kaliski 1
powiat pilski 1
powiat śremski 0
powiat kępiński 1
powiat turecki 1
powiat wrzesiński 2
powiat gnieźnieński 3

powiat pleszewski 1
powiat krotoszyński 0
powiat wolsztyński 0
powiat poznański 7
powiat koniński 0

W Wielkopolsce na kwarantannie przebywa 6149 osób. W ciągu ostatniej doby wykonano 2576 testów na obecność koronawirusa, w tym 47 z wynikiem pozytywnym.

MZ

Polska: Ponad 300 zakażeń koronawirusem

0
Ministerstwo Zdrowia poinformowało dziś o 319 nowych i potwierdzonych przypadkach zakażenia koronawirusem. Odnotowano też 26 zgonów i wykonano 33 285 testów na obecność koronawirusa.

Zakażenia stwierdzono w województwach: mazowieckim (57), wielkopolskim (38), śląskim (30), łódzkim (24), dolnośląskim (23), małopolskim (20), zachodniopomorskim (19), opolskim (18), kujawsko-pomorskim (15), pomorskim (15), świętokrzyskim (13), lubelskim (12), podlaskim (12), podkarpackim (8), warmińsko-mazurskim (8), lubuskim (4). 3 zakażenia to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Z powodu covid-19 zmarło 7 osób, natomiast z powodu współistnienia covid-19 z innymi schorzeniami zmarło 19 osób. W ciągu ostatniej doby wykonano 33 285 testów na obecność koronawirusa.

Liczba zakażonych koronawirusem 2 874 411/74 101 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

MZ

Poznań: Linie turystyczne numer 0, 100 i 102 pojadą także w piątek 4 czerwca

0
Wszystko z powodu długiego weekendu. Piątek 4 czerwca, jest jego częścią, więc linie nr 0, 100 i 102 wyjadą na trasy, mimo że to nie sobota czy niedziela. Kursować będzie także kolejka Maltanka.

W najbliższy, przypadający w długi weekend piątek (4 czerwca) swoje kursy wyjątkowo wykonywały będą autobusy linii turystycznej nr 102. Kursy odbywać się będą „ogórkiem” na stałej trasie z Poznania Głównego do Muzeum Martyrologii Fort VII i Muzeum Broni Pancernej. W nadchodzący weekend będzie można skorzystać także z oferty linii turystycznych nr 0 i 100.

Autobusowa linia turystyczna nr 102:

POZNAŃ GŁÓWNY – Dworcowa – Rondo Kaponiera – Zwierzyniecka – Kraszewskiego – Dąbrowskiego – Szpitalna – Bukowska – al. Polska – Dąbrowskiego – Nidziańska – Sytkowska – Skalskiego – Startowa – Wzlotowa – Lotnicza – 3. Pułku Lotników – MUZEUM BRONI PANCERNEJ

Powrót: MUZEUM BRONI PANCERNEJ – 3. Pułku Lotników – Lotnicza – Dąbrowskiego – … – POZNAŃ GŁÓWNY.

Czas przejazdu: około 25 minut.

Kursy z przystanku Poznań Główny o godz.: 10:00, 11:30, 13:00, 15:00.

Kursy z przystanku Muzeum Broni Pancernej o godz.: 10:30, 12:30, 14:00, 15:50.

Tramwajowa linia turystyczna 0 – czas przejazdu: około 45 minut

Trasa:
ZAJEZDNIA MADALIŃSKIEGO – Hetmańska – (Głogowska) – Reymonta – Grunwaldzka – Roosevelta – Zwierzyniecka – Kraszewskiego – Dąbrowskiego – Fredry – 23 Lutego – Estkowskiego – Jana Pawła II – Kórnicka – Lewandowskiej – Strzelecka – Królowej Jadwigi – Górna Wilda – 28 Czerwca 1956 roku – ZAJEZDNIA MADALIŃSKIEGO

Kurs z Zajezdni Madalińskiego o 11.30 dodatkowo z przejazdem przez Muzeum Komunikacji na terenie zajezdni MPK Poznań przy ulicy Głogowskiej 131/133.

Z uwagi na prace prowadzone na torowisku w rejonie Mostu Dworcowego tramwaje linii 0 kursować będą zmieniona trasą: tramwaj wykonujący pierwszy kurs, po wyjeździe z muzeum w zajezdni Głogowska pojedzie objazdem przez Hetmańską, Reymonta i Grunwaldzką do ronda Kaponiera. Na trasie objazdowej zatrzyma się tylko na przystankach „Matejki” i „Bałtyk”. Na pozostałych kursach, po obsłużeniu przystanku „Głogowska/Hetmańska”, tramwaj pojedzie objazdem przez Hetmańską, Reymonta i Grunwaldzką do ronda Kaponiera. Na trasie objazdowej zatrzyma się tylko na przystankach „Matejki” i „Bałtyk”. Od ronda Kaponiera tramwaj kontynuuje kursy po stałej trasie.

Autobusowa linia turystyczna 100 – czas przejazdu: około 30 minut

Trasa do Nowego ZOO:
POZNAŃ GŁÓWNY – Stare ZOO – Kraszewskiego – Rynek Jeżycki – Kościelna – Poznańska – Libelta – Niepodległości – Solna – Św. Wojciech – Północna – Garbary – Estkowskiego – Wyszyńskiego – Warszawska – Termalna – Krańcowa – NOWE ZOO

Trasa do Poznań Główny:
NOWE ZOO – Krańcowa – Termalna – Warszawska – Jana Pawła II – Kórnicka – Mostowa – Garbary – Solna – Al. Marcinkowskiego – Pl. Wolności – 3 Maja – 27 Grudnia – Kantaka – św. Marcin – Dworcowa – POZNAŃ GŁÓWNY

Na piątek zaplanowane do obsługi linii turystycznych zostały: tramwaj 102N na linię 0, Jelcz PR 110 oraz długi Ikarus – na linię 100, a popularny „Ogórek”, czyli Jelcz RTO – na linię 102. W sobotę na linii 0 ma kursować „Księżniczka”, czyli tramwaj 102Na, na linii 100 – Jelcz PR 110 oraz długi Ikarus , a na linii 102 – tradycyjnie już – „Ogórek”. W niedzielę będzie można wybrać się na wycieczkę „Helmutem”, czyli tramwajem GT8, który został zaplanowany do służby na linii 0, natomiast na linii 100 mają kursować dwa Ikarusy. Ważne: szczególnych sytuacjach wskazane powyżej pojazdy mogą zostać zmienione na inne.

ZTM, MPK

Poznań: Koncert zespołu Heima nad Rusałką. Na żywo!

0
To pierwszy dzień legalnego koncertowania, więc Scena nad Rusałką zaprasza na żywo na plenerowy koncert zespołu Heima, który rozpocznie się o 20.30. Wstęp wolny.

Heima to łódzki zespół powstały pod koniec 2017 roku z inicjatywy Olgi Stolarek –wokalistki i autorki tekstów. Żaden z członków zespołu nie jest w stanie określić, jaki właściwie gra gatunek muzyki. Charakter utworów kształtuje ujmujący wokal w połączeniu z nastrojowymi partiami gitarowymi, klimatycznym brzmieniem trąbki i pianina oraz niebanalną warstwą rytmiczną. Style gry i muzyczne inspiracje członków formacji przenikają się wzajemnie i pomimo ogromnego zróżnicowania, tworzą połączenie o intrygującej, onirycznej aurze.

Zespół ma na koncie kilkadziesiąt koncertów, w tym na festiwalach. Wystąpili między innymi na Soundedit, FAMA oraz Songwriter Łódź Festiwal. W 2020 zostali laureatami nagrody Soundedit Spotlight wręczanej w ramach konkursu współorganizowanego przez Festiwal Soundedit i Radio Łódź. Artyści współpracują z łódzkim muzykiem i producentem Pawłem Cieślakiem. W ramach tej kolaboracji powstał materiał na debiutancką płytę zespołu, której premiera planowana jest na lato 2021.

Koncert zorganizowany będzie zgodnie z obowiązującymi zasadami bezpieczeństwa. Uczestnictwo w wydarzeniu zobowiązuje do przestrzegania obecnie obowiązujących przepisów sanitarno-epidemiologicznych. Informacje o nakazach i zaleceniach będą aktualizowane na bieżąco.

Koncert transmitowany będzie również na żywo za pośrednictwem Facebooka, a po wydarzeniu będzie dostępny również na kanale YouTube „Scena nad Rusałką”, na którym można zobaczyć wszystkie wydarzenia, które do tej pory odbyły się w ramach projektu. Organizatorem cyklu jest Fundacja Pogoda.

Mat. pras.