Poznań: Zieloni apelują o niezabijanie dzików

“Nie ma wśród poznaniaków zgody na takie sadystyczne praktyki!” – piszą oburzeni Zieloni do prezydenta Jacka Jaśkowiaka. Chodzi im o łapanie dzików w pułapki, a potem zabijanie ich.

Na te praktyki zwracał już uwagę nasz Użytkownik Tomasz, który napisał do nas o pułapce sprzed swojego domu: “31 maja w tej konstrukcji swoje życie skończyła dzicza rodzina, w tym także małe pasiaki, zwabione rozsypaną kukurydzą. W godzinach popołudniowych w pułapkę złapał się prawdopodobnie odyniec z jednym małym, a w pierwszej połowie nocy część pozostałych zwierząt. Przerażający kwik będzie mi jeszcze długo dźwięczał w uszach, podobnie, jak sądzę, każdemu wrażliwemu i empatycznemu człowiekowi”.

Przeciwko takim praktykom protestują też poznańscy Zieloni, nazywając je bestialskimi i sadystycznymi. Dlatego napisali w tej sprawie pismo do prezydenta Poznania. Oto jego treść:

“Szanowny Panie Prezydencie,

w naszym mieście Centrum Zarządzania Kryzysowego w Poznaniu spowodowały rozstawienie pułapek żywołownych na dziki. W określonych miejscach obecność dzików jest niepożądana i takie postępowanie byłoby właściwe, a zgodnie z ideą tego typu pułapek złapane zwierzę powinno być wywiezione do lasu. W Poznaniu złapane dziki są jednak brutalnie zabijane po złapaniu w klatce. jest to bestialskie i sadystyczne postępowanie, uwłaczające wszelkim standardom etycznym, na które nie ma zgody wśród mieszkańców Poznania.

Apelujemy o szybką interwencję poprzez wprowadzenie jasnych zasad stosowania pułapek żywołownych na terenie miasta wyłącznie w przypadku możliwej relokacji zwierząt”.

Zieloni Poznań

4.2 5 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze