Strona główna Blog Strona 1977

Leszno: Kobieta potrącona przez pociąg. Nie przeżyła

0
W Rydzynie pod Lesznem kobieta została śmiertelnie potrącona przez pociąg relacji Wrocław – Poznań. Zdarzenie miało miejsce około godziny 17.00. Pociągi na tej trasie notują opóźnienia.

Służby kolejowe i policja wyjaśniają teraz, w jaki sposób doszło do potrącenia. Sprawdzany jest monitoring pociągu, a także to, czy maszynista nie był pod wpływem alkoholu. Ale badanie jednoznacznie wykazało, że był trzeźwy.

Z powodu wypadku pociągi na tym odcinku kursują jednym torem, trzeba więc liczyć się z długim postojem na światłach i opóźnieniami na trasie.

el

Poznań: Zwłoki mężczyzny przy Kurlandzkiej

0
Między ulicami Szwajcarską i Kurlandzką znaleziono ciało mężczyzny. Policja odebrała zgłoszenie około godziny 18.00. Teren został zabezpieczony przez służby.

Mężczyzna miał około 40 lat. Nie znaleziono przy nim dokumentów pozwalających na identyfikację, jednak z ustaleń policji wynika, że najprawdopodobniej był to koczujący w okolicy bezdomny. Łagodna zima sprawia, że wielu bezdomnych pozostało w leśnych koczowiskach i nie szuka schronienia w noclegowniach.

Wstępnie udział osób trzecich w śmierci mężczyzny został wykluczony, jednak będzie to pewne dopiero po sekcji zwłok.

el

Poznań: Szkoła Podstawowa nr 68 będzie większa. I z nową salą gimnastyczną

0
Nowy, trzykondygnacyjny budynek z salą gimnastyczną i zapleczem ma powstać jeszcze w tym roku. Spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie ogłosiła przetarg, który wyłoni wykonawcę obiektu.

Szkoła Podstawowa nr 68 znajduje się na osiedlu Jana III Sobieskiego. Istniejący budynek już od dawna jest za mały jak na potrzeby uczniów i nauczycieli z rejonu. Dlatego miasto podjęło decyzję o rozbudowie placówki.

Pierwszy etap prac zakłada rozbudowę istniejącego budynku o salę gimnastyczną wraz z zapleczem socjalno-sanitarnym. W nowym obiekcie znajdą się także pomieszczenia dydaktyczne i administracyjne oraz biblioteka. W planach jest też przebudowa wszystkich przyłączy i zagospodarowanie terenu.

W wyniku rozbudowy szkoły o nowy, trzykondygnacyjny budynek uczniowie i nauczyciele zyskają niemal dwa razy więcej miejsca. Powierzchnia samej sali gimnastycznej przekroczy 400 mkw. W pierwszym etapie prac na parterze nowego gmachu powstaną także m.in. szatnie, umywalnie i toalety (w tym dla osób z niepełnosprawnościami), pokój trenerów, sala korekcyjna i pomieszczenie do rehabilitacji oraz magazyn sprzętu.

Na pierwszym piętrze do użytku zostanie oddany m.in. balkon sali gimnastycznej, biblioteka z czytelnią, sale dydaktyczne, toalety, a także gabinety dyrekcji i pedagoga. Dodatkowe cztery sale dydaktyczne powstaną na drugim piętrze. W piwnicy istniejącego budynku zostaną przebudowane pomieszczenia techniczne.

– Wybrany w postępowaniu przetargowym wykonawca na realizację robót budowlanych przewidzianych w pierwszym etapie tej inwestycji, w tym na zagospodarowanie terenu i dokonanie nasadzeń kompensacyjnych, będzie miał maksymalnie 330 dni od momentu podpisania umowy – mówi Marcin Gołek, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.

Podmioty zainteresowane udziałem w przetargu swoje oferty mogą składać do 14 lutego.

PIM, el

Beczki z niezidentyfikowanymi chemikaliami w całej Wielkopolsce!

Informowaliśmy już o znaleziskach w okolicach Wrześni, Koła i Leszna. Teraz okazuje się, że na zachodzie regionu wcale nie jest lepiej! Beczki znaleziono w powiatach wolsztyńskim i nowotomyskim.

Jak informuje Radio Poznań, dziś znaleziono łącznie 21 pojemników z nieznaną substancją w kilku lokalizacjach wokół Wolsztyna i Nowego Tomyśla. A do miejscowości Boruja trzeba było dodatkowo wezwać strażaków z jednostki chemicznej w Lesznie. Tu było podejrzenie rozszczelnienia pojemników, więc ratownicy pracowali w specjalistycznych kombinezonach. Z kolei w Bolewicku i Węgielni w powiecie nowotomyskim miejscowe służby wspomagali strażacy z jednostki ratownictwa chemicznego w Poznaniu.

Każdy z pojemników mieści tysiąc litrów. Co w nich jest – nie wiadomo. Próbki zostały przesłane do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, by zbadał skład substancji, co przy okazji pomoże określić skuteczną metodę jej utylizacji. Dopóki WIOŚ nie rozszyfruje, co to jest i jak to zutylizować, składowiska podejrzanych pojemników będą pilnie strzeżone.

el

Galerie handlowe mają kłopoty. Z powodu zakazu handlu w niedziele

0
Od dłuższego czasu wielkopowierzchniowe obiekty handlowe odnotowują spore spadki obrotów. Jednym z powodów jest zakaz handlu w niedziele. Ale nie tylko.

Jak informuje Business Insider Polska, galerie odnotowują spadki obrotów, ale zgodnie z twierdzeniem ekspertów Retail Institute winne są nie tylko niedziele. Także zmieniające się nawyki i zachowania konsumentów czy zakupy w internecie. Rosną także koszty: od kosztów utrzymania budynku po pensje pracowników, nie mówiąc już o inflacji. Zapewne dlatego najmniej zakaz handlu odczuły duże galerie i sieci handlowe – w najgorszej sytuacji są małe galerie.

Według Retail Institute (badaniem objęto 130 centrów handlowych). odwiedzalność w 2019 i 2018 r. spadła w centrach bardzo małych (-3 proc.) i małych (- 2,7 proc.). W centrach średniej wielkości było to -1 proc., ale trzeba zauważyć, że przez cały rok 2019 r. wyniki podlegały dużym wahaniom. A duże galerie zanotowały wzrosty, średnio o 1,9 proc. To cieszy właścicieli tych galerii- ale od razu też nasuwa się pytanie: o ile wzrosłyby te obroty, gdyby wszystkie niedziele nadal były handlowe…?

Zdaniem Szymona Łukasika, dyrektora działu reprezentacji najemców handlowych w firmie Cresa Polska, zakaz handlu w niedziele może nie sprawi, że galerie zaczną się zamykać, ale w przypadku tych o słabszej pozycji – przyspieszy upadek. Bo koszty rosną – a na zwiększenie zysków jest o jeden dzień w tygodniu mniej.

Co ciekawe, jak dowodzą eksperci Business Centre Club, główne koszty zakazu handlu w niedziele poniosły… małe polskie sklepy. Bo klienci wiedząc o tym, że w niedzielę nie zrobią zakupów, kupują na zapas przed weekendem – i w sklepach wielkopowierzchniowych. Tymczasem z danych, jakimi dysponują członkowie Business Centre Club wynika, że wielu właścicieli małych sklepów największe obroty notowało właśnie w niedziele.Tak twierdzi Radosław Płonka, ekspert BCC ds. prawa gospodarczego.

Problemem są też zmieniające się nawyki nabywców, choć może nie są jeszcze tak zauważalne. Zakupy w internecie, ograniczenia zakupów odzieży ze względu na ochronę środowiska – to wszystko przekłada się na spadek obrotów w handlu.

W Stanach Zjednoczonych już to widać po wyprzedaży akcji spółek będących właścicielami galerii handlowych. W 2019 r. zbankrutowało tam ponad 50 sieci handlowych! Pozostali zamykają kolejne galerie i tną koszty. Nie inaczej będzie i w Polsce, a mniejsza liczba niedziel handlowych tylko przyspieszy ten trend. Eksperci zwracają też uwagę, że wprowadzając zakaz handlu w niedziele rząd nie dał czasu przedsiębiorcom na przygotowanie się do tych zmian. W przypadku dużych sieci to naprawdę wymaga dużo czasu, a przedsiębiorcy go nie dostali. Dlatego w roku 2020 musimy się liczyć z zamknięciami kolejnych galerii handlowych.

Business Insider Polska, el

Startuje kwalifikacja wojskowa. Może do WOT?

0
W poniedziałek 3 lutego na terenie Wielkopolski i całego kraju startuje kwalifikacja wojskowa. Przed komisjami kwalifikacyjnymi będą czekać też żołnierze 12 Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej, którzy opowiedzą o służbie w WOT.

W zeszłym roku rekrutacja prowadzona przez żołnierzy WOT podczas kwalifikacji wojskowej przyniosła aż 7000 wniosków o powołanie do służby w Wojskach Obrony Terytorialnej. Tegoroczna kwalifikacja wojskowa rusza 3 lutego i potrwa do końca kwietnia. Obejmie ona ok. 215 tys. młodych Polaków. Na komisję muszą stawić się Wielkopolanie z rocznika 2001. Wezwanie otrzymają także urodzeni w latach 1996-2000, którzy do tej pory nie mają określonej kategorii zdolności do czynnej służby wojskowej. Stawiennictwo na kwalifikacji jest obowiązkowe.

Podobnie jak w minionych latach, przy powiatowych komisjach pojawią się rekruterzy z 12 WBOT. Żołnierze w oliwkowych beretach opowiedzą o służbie w WOT, opiszą proces rekrutacji i przedstawią profity, jakie czekają na tych, którzy zdecydują się wstąpić do Wojsk Obrony Terytorialnej.

Służba w WOT umożliwia młodym ludziom rozwój na wielu płaszczyznach. Być może kwalifikacja wojskowa będzie zalążkiem do poczynienia dalszych kroków, prowadzących do włożenia munduru na stałe. Żołnierze OT mogą uczyć się, pracować lub studiować i jednocześnie służyć, zdobywając w ten sposób nowe doświadczenia. Terytorialsi nie muszą rezygnować z dotychczasowej aktywności, żeby służyć ojczyźnie i lokalnej społeczności.

– Decyzja o założeniu munduru to wyraz ogromnej odpowiedzialności, a ta czyni dorosłość rzeczywistą. Kwalifikacja wojskowa to dobry moment by wykonać ten krok. W tym roku
przy komisjach kwalifikacyjnych spotkacie żołnierzy w oliwkowych beretach, którzy doradzą co zrobić by wziąć odpowiedzialność za innych zakładając mundur żołnierza Wojska Polskiego – mówi gen. dyw. Wiesław Kukuła, dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej.

Komisje kwalifikacyjne powoływane są na szczeblu każdego powiatu, orzekają one o zdolności do czynnej służby wojskowej. Stając na wezwanie komisji w jednym miejscu i czasie można uzyskać kategorię zdrowia, założyć ewidencję wojskową i otrzymać książeczkę wojskową. Można też złożyć wniosek do służby w piątym rodzaju sił zbrojnych – Wojskach Obrony Terytorialnej.

Od początku budowy formacji wnioski o służbę w WOT złożyło już ponad 45 000 polskich obywateli. Wciąż na terenie całego kraju można składać wnioski o powołanie do służby w WOT. Można to zrobić osobiście w macierzystej Wojskowej Komendzie Uzupełnień lub wypełniając formularz na portalu e-PUAP.

Wojska Obrony Terytorialnej funkcjonują jako odrębny rodzaj sił zbrojnych od początku 2017 roku. Docelowa liczebność formacji to 53 tys. żołnierzy w siedemnastu brygadach OT. Głównym zadaniem WOT jest przeciwdziałanie skutkom kryzysów i klęsk żywiołowych, uzupełnianie i wspieranie służb ratowniczych, a w razie wojny współdziałanie z wojskami operacyjnymi.

Obecnie w szeregach 12 Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. gen. bryg. Stanisława Taczaka służy ponad 1300 żołnierzy. W skali kraju, WOT liczy już blisko 25,000 tys. żołnierzy, w tym ponad 20,000 tys. ochotników. Stałym rejonem odpowiedzialności brygady jest województwo wielkopolskie. W skład brygady wchodzą w tej chwili trzy bataliony lekkiej piechoty (blp): 124 blp z siedzibą w Śremie, 125 blp w Lesznie oraz 151 blp w Skwierzynie. Brygadą dowodzi płk Rafał Miernik, oficer z bogatym doświadczeniem wojskowym, weteran misji zagranicznych w Iraku i Afganistanie.

12WBOT, el

Poznań: Zderzenie dwóch samochodów. Utrudnienia w ruchu

0
Na skrzyżowaniu Bukowskiej i Przybyszewskiego około godziny 13.00 zderzyły się dwa samochody. Są utrudnienia z przejazdem, lepiej omijać tę okolicę.

Na miejscu pracuje policja i straż pożarna. Trzy osoby, które podróżowały samochodami, otrzymały pomoc medyczna – na szczęście żadnej z nich nic poważnego się nie stało.

Na miejscu mogą być utrudnienia w ruchu, lepiej więc korzystać z alternatywnych tras wyjeżdżając z Poznania w kierunku zachodnim.

el

The Rumjacks na 6 koncertach w Polsce! Także w Poznaniu

0
W marcu do Polski powróci znana m. in. z Przystanku Woodstock, festiwali w Jarocinie i wielu koncertów klubowych w całym kraju, australijska formacja The Rumjacks. W Poznaniu zagrają 28 marca w klubie U Bazyla.

Dla wszystkich, którym na twarzach pojawia się uśmiech na dźwięk takich utworów jak „An Irish Pub”, „A Fistful O’ Roses” czy „Uncle Tommy”, to świetna wiadomość. Zespół w ciągu ostatnich 10 lat działalności wyrobił sobie markę i zaliczany jest do światowej czołówki celtyckiego punka. Muzyka The Rumjacks oprócz gitar elektrycznych i perkusji łączy tradycyjny flet, banjo, bouzuki i bodhrán. Razem tworzy to niepowtarzalny klimat i charakter występów. Przy skocznych folk punkowych piosenkach zespołu z Sydney niejeden zdarł gardło i tańczył do upadłego. Wszystko to wróży powrót do Polski w wielkim stylu.

Muzycy w ramach polskiej części „Saint Patrick’s Tour 2020” pojawią się aż w sześciu polskich miastach. W Poznaniu zagrają w klubie U Bazyla 28 marca. Supportem podczas koncertów w Zabrzu, Zielonej Górze i Poznaniu będzie zespół The Sandals. W Warszawie, Białymstoku i Gdyni przed The Rumjacks wystąpią Molly Malone’s.

Bilety już w sprzedaży.

Poznań: Hali na Golęcinie nie będzie. Na razie?

0
Władze Poznania zadecydowały o zawieszeniu budowy hali lekkoatletycznej na Golęcinie. Miasto nie ma tylu pieniędzy, by sfinansować to samodzielnie. Nawet z dotacją ministerialną.

Decyzję oficjalnie podał Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta odpowiedzialny za sport, w programie telewizji WTK. I przyznał, że powodem jest właśnie brak środków. Miasto zarezerwowała bowiem na budowę hali 12 mln zł, a ministerstwo ponad rok temu obiecało 15 mln.
– Dla mnie osobiście budowa hali lekkoatletycznej tutaj, na Golęcinie ma szczególny wymiar. To właśnie tu w 2005 roku zdobyłem brązowy medal Akademickich Mistrzostw Polski w lekkoatletyce – mówił w maju ubiegłego roku Witold Bańka, Minister Sportu i Turystyki. – Sukcesy naszych lekkoatletów tym bardziej mobilizują nas do inwestycji w tego typu obiekty, które służą rozwojowi sportu oraz propagowaniu lekkoatletyki, królowej sportu, wśród dzieci i młodzieży – dodał minister. – W latach 2016-2019 Ministerstwo Sportu i Turystyki przeznaczy na rozwój infrastruktury sportowej w całej Polsce blisko 2,3 mld zł. Kwota ta pozwoli na budowę, przebudowę lub remont nawet 6000 obiektów sportowych. Z kwoty tej 148,3 mln zł zostało zainwestowanych w Wielkopolsce.

Pierwotnie szacowano koszt budowy na około 25 mln zł, więc 15 mln zł od ministerstwa z pewnością by wystarczyło. Ale ceny poszły w górę, pensje również, nie mówiąc o kosztach energii – i okazało się, że teraz na budowę hali trzeba wyłożyć dwa razy tyle. A nawet nieco więcej. Jedyny zainteresowany inwestycją, który wystartował w ostatnim, trzecim przetargu, zaproponował wykonanie hali za… 53 mln zł. I przetarg pozostał nierozstrzygnięty, jak o tym pisaliśmy.

Miasto wnioskowało o dodatkowe pieniądze na budowę hali do ministerstwa – ale nawet nie otrzymało odpowiedzi. A to oznacza, że hala w najbliższym czasie jednak nie powstanie. Miasto zdecydowało, że wobec braku własnych środków i brak odpowiedzi od ministra sportu zawiesi tę inwestycję. Na jak długo? Nie wiadomo.

Zdaniem Bartłomieja Wróblewskiego, posła Prawa i Sprawiedliwości, cała ta sprawa jest dowodem na niekompetencję władz miasta. „To, że Jacek Jaśkowiak zrezygnował z inwestycji, to jego osobista decyzja. I jego odpowiedzialność” – napisał. – „Miastu nie zależy na tej inwestycji, nie ma determinacji, by ją doprowadzić do końca” Dlaczego poseł tak uważa? Ponieważ Poznań, dysponując 5 mld zł w budżecie powinien te brakujące 20 mln bez problemu znaleźć.

Poseł Adam Szłapka z Nowoczesnej postanowił natomiast wyjaśnić inny aspekt sprawy – dlaczego ministerstwo nie chce przyznać większych środków na budowę hali, która byłaby profesjonalną halą do treningów lekkoatletów zimą już na poziomie olimpijskim. Nie ma takiej w Poznaniu i promieniu kilkuset kilometrów od stolicy Wielkopolski też takiej nie znajdziemy. Poseł zapytał więc w interpelacji do minister sportu Danuty Dmowskiej-Andrzejuk, jak ministerstwo w takim razie chce zapewnić lekkoatletom w Poznaniu odpowiednie warunki do treningów i czy w ogóle rozważa możliwość dodatkowego wsparcia finansowego budowy tej hali w przyszłości.

el

Piła: Będą nowe autobusy elektryczne. Umowa już podpisana

0
Tadeusz Majewski, prezes MZK Piła, 30 stycznia podpisał umowę z Joanną Lech, dyrektor Centrum Unijnych Projektów Transportowych, o dofinansowanie projektu „Zakup nowych autobusów elektrycznych wraz z niezbędną infrastrukturą ładowania”.

Dzięki tej umowie Piła otrzyma 5 sztuk fabrycznie nowych, jednoczłonowych, przyjaznych środowisku autobusów miejskich standardowych o napędzie elektrycznym i długości w przedziale 11,5-12 m. Razem z nimi przyjedzie też infrastruktura ładowania pojazdów: 3 stacje ładowania zajezdniowego w MZK i 1 stanowisko szybkiego ładowania autobusów – ładowarka pantografowa na pętli przy ul. Kossaka.

Całkowita wartość projektu wynosi 16.113.000,00 zł, a wartość dofinansowania z UE: 11.130.750,00 zł (85%).

Uroczystość swoją obecnością zaszczycili Minister Infrastruktury Andrzej Adamczyk oraz Minister Funduszy i Polityki Regionalnej Małgorzata Jarosińska Jedynak.

Piła była jednym z 13 beneficjentów w Polsce, a drugim miastem w Wielkopolsce, które podpisało umowę.

MZK Piła, el

Złotów: Powstanie pierwsze w Wielkopolsce Centrum Zdrowia Psychicznego?

0
Szpital Powiatowy im. Alfreda Sokołowskiego w Złotowie spełnił kryteria Ministerstwa Zdrowia i może wziąć udział w Pilotażowym Programie Centrum Zdrowia Psychicznego. Pracę rozpocznie 1 marca tego roku.

Pierwsze tego typu ośrodki rozpoczęły działalność w 2018 roku. Nie było wśród nich placówek z Wielkopolski, ponieważ nie spełniały wymaganych kryteriów. Tym razem kryteria kwalifikujące do pilotażu spełnił właśnie szpital ze Złotowa.

Gdy tylko szpital w Złotowie przystąpi do podpisania umowy i wszystkie formalności zostaną dopełnione, będzie mogła rozpocząć się realizacja programu pilotażowego. Centrum Zdrowia Psychicznego w Złotowie może rozpocząć działalność od 1 marca 2020 roku. Będzie to miejsce, gdzie pomoc znajdą przede wszystkim mieszkańcy powiatu złotowskiego.

Centra zdrowia psychicznego zapewniają pacjentom kompleksową opiekę psychiatryczną w warunkach szpitalnych zarówno na oddziałach całodobowych, jak i dziennych, w poradniach zdrowia psychicznego oraz w zakresie leczenia środowiskowego (domowego). Celem pilotażu jest przetestowanie tego modelu psychiatrycznej opieki zdrowotnej w aspektach organizacji, finansowania, jakości oraz dostępności leczenia dla pacjentów.

NFZ, el

Poznań jest przygotowany na koronawirusa – zapewnia PSSE

0
Miejskie służby i szpitale w stałej gotowości, środki ostrożności na Ławicy i MTP. – Miasto jest dobrze przygotowane na wypadek wystąpienia koronawirusa z Chin – uważa Witold Draber, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu.

Dyrektor zwrócił uwagę, że PSSE jest w stałym kontakcie ze służbami miejskimi, szpitalami, przedstawicielami lotniska i MTP.
– Nie ma powodów do paniki – mówi stanowczo.

Dodatkowe środki ostrożności podjęła Grupa MTP, która organizuje Międzynarodowe Targi Budownictwa i Architektury Budma. Jej pracownicy na stałe współpracują z przedstawicielem na rynek chiński, którego zadaniem jest nie tylko współpraca z klientami zagranicznymi, lecz także monitorowanie sytuacji na miejscu.

– W związku z informacjami dotyczącymi zachorowań wywołanych koronawirusem 2019-nCoV, śledzimy na bieżąco komunikaty udostępniane przez Główny Inspektorat Sanitarny (GIS) i działamy zgodnie z procedurami – informuje Karolina Nawrot z Centrum Prasowego Grupy MTP. – W trakcie zbliżającej się grupy targów budowlanych na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich będzie funkcjonował punkt medyczny, w poszerzonym składzie, który będzie w stałym kontakcie z Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną w Poznaniu oraz z oddziałem zakaźnym Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego im. Józefa Strusia w Poznaniu.

W toaletach na terenie targów umieszczono podajniki z płynem dezynfekującym, a w pawilonach rozwieszono oficjalny komunikat Głównego Inspektora Sanitarnego w języku polskim, angielskim i chińskim. Komunikat przypomina, że w przypadku zauważenia u siebie niepokojących objawów, należy zgłosić się do punktu opieki medycznej. W widocznym miejscu znajduje się też numer telefonu – mogą tam dzwonić osoby, które zauważyły coś podejrzanego.

Na Budmę mieli przyjechać przedstawiciele kilkudziesięciu chińskich firm. W piątek, 31 stycznia, na liście wystawców zostało ich już tylko 17. Nie ma jednak pewności, że dotrą do Poznania, ponieważ kolejni przewoźnicy odwołują loty z i do Chin.

Dobrze przygotowany jest też Port Lotniczy Poznań-Ławica – pomimo tego, że lotnisko nie obsługuje bezpośrednich lotów z Chin.

– Ściśle współpracujemy z inspektorami sanitarnymi, służbami wojewódzkimi i miejskimi – wylicza środki ostrożności Błażej Patryn, rzecznik prasowy Portu Lotniczego Poznań-Ławica. – Jesteśmy też w stałym kontakcie z dużymi lotniskami, na których lądują pasażerowie zmierzający do Poznania. Współpracujemy z lotniskiem Chopina w Warszawie i z dużymi hubami lotniczymi w Monachium, Frankfurcie i Kopenhadze. W naszej hali przylotów pasażerowie mogą zaopatrzyć się w ulotki, które szczegółowo wyjaśniają zasady postępowania w przypadku podejrzenia zarażenia, najważniejsze informacje zostały też wywieszone w widocznym miejscu. Mamy też do dyspozycji specjalne pomieszczenie, w którym pasażer z podejrzeniem koronawirusa może poczekać na przyjazd służb.

Koronawirus – jak się przed nim uchronić i co warto wiedzieć?

Okres wylęgania wirusa 2019-nCoV może trwać od 1 do 14 dni, najczęściej jednak jest to 5-6 dni. W tym czasie osoby podróżujące z obszarów wysokiego ryzyka powinny obserwować swój stan zdrowia. Koronawirus przenosi się przez ludzi i zwierzęta; można zarazić się nim w chwili kontaktu z wydzielinami nosiciela. Koronawirus przenosi się przez ludzi i zwierzęta; można zarazić się nim w chwili kontaktu z wydzielinami nosiciela. Według aktualnej wiedzy nie ma ryzyka zakażenia się wirusem poprzez towary zamawiane z Chin.

Wirus 2019-nCoV jest wirusem osłonkowym, podatnym na działanie wszystkich rozpuszczalników lipidów. Dlatego dobrą profilaktyką jest częste mycie rąk wodą z mydłem lub dezynfekowanie ich środkiem na bazie alkoholu. Należy natomiast przestrzegać zasad higieny, zakrywać usta, kaszląc, często myć ręce. Dobrze pamiętać o tym, że aktualnie bardziej niż nowy koronawirus niebezpieczna jest grypa.

W przypadku pojawienia się symptomów takich jak: gorączka powyżej 38 stopni Celsjusza, kaszel, duszność – podróżny powinien skontaktować się z lekarzem, który poinstruuje go o dalszych działaniach.

UMP, el

Sylwia Spurek: Branża mięsna powinna płacić dodatkowy podatek

0
Za co? Za emisję CO2 i szkodzenie środowisku. Zdaniem posłanki pozwoliłoby to ograniczyć spożycie mięsa i promować bardziej przyjazną dla środowiska i zdrowia produkcję żywności. Temat będzie przedmiotem debaty w PE już 5 lutego.

Debata na temat przyszłości branży i cen mięsa w Parlamencie Europejskim zapowiada się gorąco. Sylwia Spurek nie jest jedyną posłanką, która uważa, że branża mięsna powinna pokrywać swoje koszty środowiskowe i – jak pisze posłanka na swoim koncie społecznościowym „być może płacić dodatkowy podatek. To pozwoliłoby ograniczyć spożycie mięsa i promować bardziej przyjazną dla środowiska i zdrowia produkcję żywności. W środę 5.02 rozpoczynamy debatę w PE”.

Dodatkową opłatę na sprzedawane mięso, by zrekompensować emisję CO2 proponują też zieloni i demokraci. Kwestia tylko, ile taka podwyżka wyniesie dla całej branży i jak się później odbije na cenach mięsa w sklepach. Zgodnie z propozycją przedstawioną parlamentarzystom – jak informuje „Rzeczpospolita” – po wprowadzeniu nowego podatku ceny wołowiny i cielęciny poszłyby w górę o 47 eurocentów (ok. 2 zł) za 100 gramów, dla wieprzowiny o 36 eurocentów (1,5 zł) za 100 gramów, a dla kurczaka o 17 eurocentów (73 gr) za 100 gramów do 2030 roku. Skąd taki podział? Bo to produkcja wołowiny generuje najwyższe koszty dla środowiska.

Wprowadzenie podatku – jak przewidują jego pomysłodawcy – zmniejszyłoby w ciągu kilku lat spożycie mięsa. Wołowiny o 67 proc., wieprzowiny o 57 proc., a drobiu o 30 proc. Straciliby hodowcy, no i oczywiście amatorzy mięsa, jednak zyskałoby środowisko naturalne. Emisja CO2 spadłaby tylko w Europie o nawet 120 milionów ton rocznie. Taka ilość odpowiada całkowitej emisji dwutlenku węgla z czterech państw członkowskich UE: Irlandii, Danii, Słowacji i Estonii.

Zyskałoby także… zdrowie Europejczyków. Bo jeśli spożycie mięsa spadnie z powodu cen – wzrośnie spożycie roślin, a to bardzo dobrze, dlatego że jemy o wiele za dużo mięsa, a za mało warzyw. Dietetycy twierdzą, że powinniśmy zjadać zaledwie połowę tego mięsa, które zjadamy. Z poprawą zdrowia spadłyby koszty opieki medycznej, co oznacza oszczędności rzędu miliardów euro rocznie!

Nie bez znaczenia są planowane wpływy z nowego podatku – miałyby wynieść 32,2 mld euro rocznie w 27 państwach członkowskich UE do 2030 roku. I można byłoby to wydać na pomoc rolnikom w przechodzeniu na uprawy i hodowle bardziej przyjazne środowisku, obniżenie podatków na produkcję owoców i warzyw – a za tym poszłyby w dół ceny – oraz ochronę przyrody.

Sylwia Spurek zwraca też uwagę na fakt, że obecna cena mięsa nie uwzględnia kosztów środowiskowych, cierpienia zwierząt – i szkód wyrządzanym tym, którzy to mięso jedzą. Bo w procesie produkcji dodawane są antybiotyki, szkodliwe dla ludzi. „Czy to nie jest kolejny argument, żeby przejść na weganizm?” – pyta posłanka.

el

Poznań: Szukamy właściciela tego zagubionego pieska!

0
Takiego oto malucha znaleziono na Łazarzu, w rejonie ulic Potockiej i Łukaszewicza. Może uciekł, a może się zgubił? Straż Miejska Miasta Poznania szuka właściciela psiaka.

Pieska znalazł mieszkaniec z okolicy i zaopiekował się maluchem. Później powiadomił strażników z Eko Patrolu, bo może ktoś go szuka? Piesek ma obroże, więc prawdopodobnie zgubił się albo uciekł właścicielowi, gdy ten spuścił go ze smyczy.

Strażnicy proszą o pomoc w znalezieniu właściciela. Na razie maluch trafił do schroniska dla zwierząt, ale dla tak małego psiaka to nie jest najlepsze miejsce. Pomóżmy znaleźć właściciela!

SMMP, el

Konin: Wypadek w Golinie Kolonii

0
Na drodze krajowej nr 92 kierowca opla stracił panowanie nad kierownicą, wpadł do rowu, otarł o drzewo – i po przejechaniu 80 metrów znów wylądował na szosie.

Ten nietypowy wypadek zdarzył się około 4.00 rano w Golinie Kolonii. Jak twierdzi kierowca, stracił panowanie nad kierownicą z powodu grupy ludzi znajdującej się na środku jezdni. Jednak ponieważ nikogo w pobliżu nie było widać, a on jechał sam, nie ma świadków zdarzenia.

Sprawę bada policja. Strażacy z OSP Golina udzielili kierowcy pomocy przedmedycznej, a później pomogli go przetransportować do karetki, którą pojechał do szpitala w Koninie.

Już około 8.00 rano droga była przejezdna.

OSP Golina, el

Poznań: Arcybiskup Gądecki: „Kryzys ekologiczny jest wezwaniem do głębokiego, wewnętrznego nawrócenia”

0
Arcybiskup i przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski wygłosił tę myśl podczas mszy świętej odprawionej z okazji świętowania 100-lecia Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu.

Arcybiskup podkreślił szczególnie rolę lasów, które są naszym wielkim, wspólnym dobrem, ponieważ regulują czystość powietrza, retencjonują wodę, poprawiają warunki klimatyczne sprawiając, że są przyjaźniejsze dla człowieka. Lasy są też jednak świątynią ułatwiającą kontakt z Bogiem objawiającym się w dziele przyrody.

Arcybiskup Stanisław Gądecki podczas kazania zwrócił uwagę, że niektórzy chrześcijanie drwią z troski o środowisko naturalne. Inni są bierni i niechętnie zmieniają swoje przyzwyczajenia. Jednak każdy człowiek powinien się wystrzegać działań i inicjatyw, które mogłyby przynieść szkodę środowisku, bo jest ono dziełem Bożym, a jako takie zasługuje na ochronę. Wszyscy, którzy to czynią, są obrońcami dzieła Bożego. To powinno być częścią uczciwego życia chrześcijanina.

Wiele zamieszania wprowadza tu błędne rozumienie cytatu z Księgi Rodzaju, że Bóg ustanowił człowieka nad ziemią i wszystkimi stworzeniami, które mają mu być poddane. Nie jest to jednak poprawna interpretacja – chodzi tu nie tyle o panowanie, co o dbałość i ochronę świata braci mniejszych, a także odpowiedzialności w korzystaniu z zasobów natury.
– Biblia nie daje żadnych podstaw do despotycznego antropocentryzmu, który nie interesuje się losem innych stworzeń. Prawodawstwo biblijne nakazuje człowiekowi szacunek do innych istot żywych. Dbajmy o ekologię naszych serc – zaapelował arcybiskup.

el

Poznań: „Pani Parasolka” jednak pobiegnie w 50. maratonie

0
Maria Pańczak, słynna „Pani Parasolka”, pobiegnie w maratonie. To miał być jej 50. maraton i bardzo jej na nim zależało, jednak z powodu zdrowia nie dałaby rady przebyć go samodzielnie. Na szczęście znalazła pomocników!

Panią Marię znają w Poznaniu chyba wszyscy, nie tylko miłośnicy biegów – bo trzeba dodać, że „Pani Parasolka” biega nie tylko w maratonach. Nie raz na swojej trasie gościł ją na przykład bieg City Trail. Jej charakterystyczną sylwetkę w białym stroju z niebieską parasolką na plecach trudno przeoczyć i trudno pomylić z kim innym.

Pani Maria biegnie zawsze spokojnie, swoim własnym tempie, a nawet jeśli nie zawsze mieści się w czasie wyznaczonym przez organizatorów – nie jest to dla niej najważniejsze. Liczy się przebycie trasy, no i to, że biegnie. Bo kocha biegać.

Jednak stan zdrowia sprawił, że pani Maria musiała zacząć się oszczędzać. Obawiała się też, że nie da rady wystartować w jesiennym maratonie – a bardzo jej na tym zależało, bo byłby to jej 50. maraton.

Na szczęście problem udało się rozwiązać dzięki pomocnikom – ultramaratończykowi Jackowi Klimczakowi z Żerkowa, jego siostrze i przyjaciołom. Na specjalnym spotkaniu ustalili, że pani Maria pokona maraton na wózku prowadzonym przez Jacka. Trzeba będzie oczywiście zdobyć odpowiedni wózek, i to dość szybko, bo organizatorzy akcji chcieliby sprawdzić tę metodę już podczas półmaratonu, czyli 5 kwietnia.

Pani Maria nie ukrywa radości ze spełnienia swojego wielkiego marzenia i uważa, że Jacek Klimczak oraz wszyscy pomagający mu przyjaciele spadli jej z nieba. A pan Jacek na razie trenuje ze zwykłym wózkiem wożąc siostrę lub jej przyjaciółkę. Bez problemu pokonuje dystans 10 km i uważa, że zmieści się w czasie.

„Już wkrótce więcej szczegółów i nie ukrywamy, będziemy BARDZO liczyć na waszą pomoc i wsparcie w tym temacie” – anonsują organizatorzy pomocy dla pani Marii. – „Działamy!”

el

Wielkopolska: Jedna osoba zginęła, osiem rannych w wypadku na A2

0
Tragiczny wypadek na granicy Wielkopolski i województwa lubuskiego. Autostrada jest zablokowana, ruch jest możliwy tylko drugim pasem.

Około godziny 6.30 na nitce w kierunku Poznania kierowca busa marki Renault stracił panowanie nad kierownicą. Samochód wypadł z trasy i dachował. W busie było 9 pasażerów: trzy kobiety i sześciu mężczyzn. Jedna osoba nie przeżyła wypadku, pozostałe są ranne, jak informuje strażacy z OSP Brójce, którzy jako jedni z pierwszych znaleźli się na miejscu wypadku.

Na miejscu jest policja, która ustala przebieg wypadku. Oprócz strażaków z Brójca i policji w akcji biorą udział strażacy z OSP Lutol, Szczaniec, a także PSP z Międzyrzecza i Świebodzina.

OSP Brójce, el

Koronawirus z Wuhan: Pierwszy przypadek śmierci poza Chinami

0
44-letni mężczyzna zmarł na Filipinach z powodu zarażenia koronawirusem. Pochodził z Wuhan, na Filipiny przyleciał 21 stycznia.

To pierwszy przypadek śmierci z powodu zakażenia koronawirusem poza granicami Chin, jak podaje Onet.pl powołując się na dane WHO. Mężczyzna, po stwierdzeniu u niego choroby, był leczony w izolatce szpitala we Manili. Trafiła tam również jego partnerka, u której także stwierdzono zakażenie wirusem. Niestety, mężczyzna nie przeżył.

Chińskie władze poinformowały, że z powodu zarażenia koronawirusem zmarły w tym kraju 304 osoby Zakażonych jest 14 tys. 380 osób, w tym ponad 7 tys. w prowincji Hubei, której stolicą jest Wuhan. Miasto ze względów bezpieczeństwa jest praktycznie odcięte od świata.

Obecność wirusa stwierdzono u pacjentów w 25 krajach świata – w Polsce jeszcze nie, jednak we Francji, Niemczech i Finlandii stwierdzono pierwsze przypadki zachorowań. jak dotąd nie ma zgonów.

el