Hala Golęcin projekt fot-archimedia 1

Poznań: Hali na Golęcinie nie będzie. Na razie?

Władze Poznania zadecydowały o zawieszeniu budowy hali lekkoatletycznej na Golęcinie. Miasto nie ma tylu pieniędzy, by sfinansować to samodzielnie. Nawet z dotacją ministerialną.

Decyzję oficjalnie podał Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta odpowiedzialny za sport, w programie telewizji WTK. I przyznał, że powodem jest właśnie brak środków. Miasto zarezerwowała bowiem na budowę hali 12 mln zł, a ministerstwo ponad rok temu obiecało 15 mln.
– Dla mnie osobiście budowa hali lekkoatletycznej tutaj, na Golęcinie ma szczególny wymiar. To właśnie tu w 2005 roku zdobyłem brązowy medal Akademickich Mistrzostw Polski w lekkoatletyce – mówił w maju ubiegłego roku Witold Bańka, Minister Sportu i Turystyki. – Sukcesy naszych lekkoatletów tym bardziej mobilizują nas do inwestycji w tego typu obiekty, które służą rozwojowi sportu oraz propagowaniu lekkoatletyki, królowej sportu, wśród dzieci i młodzieży – dodał minister. – W latach 2016-2019 Ministerstwo Sportu i Turystyki przeznaczy na rozwój infrastruktury sportowej w całej Polsce blisko 2,3 mld zł. Kwota ta pozwoli na budowę, przebudowę lub remont nawet 6000 obiektów sportowych. Z kwoty tej 148,3 mln zł zostało zainwestowanych w Wielkopolsce.

Pierwotnie szacowano koszt budowy na około 25 mln zł, więc 15 mln zł od ministerstwa z pewnością by wystarczyło. Ale ceny poszły w górę, pensje również, nie mówiąc o kosztach energii – i okazało się, że teraz na budowę hali trzeba wyłożyć dwa razy tyle. A nawet nieco więcej. Jedyny zainteresowany inwestycją, który wystartował w ostatnim, trzecim przetargu, zaproponował wykonanie hali za… 53 mln zł. I przetarg pozostał nierozstrzygnięty, jak o tym pisaliśmy.

Miasto wnioskowało o dodatkowe pieniądze na budowę hali do ministerstwa – ale nawet nie otrzymało odpowiedzi. A to oznacza, że hala w najbliższym czasie jednak nie powstanie. Miasto zdecydowało, że wobec braku własnych środków i brak odpowiedzi od ministra sportu zawiesi tę inwestycję. Na jak długo? Nie wiadomo.

Zdaniem Bartłomieja Wróblewskiego, posła Prawa i Sprawiedliwości, cała ta sprawa jest dowodem na niekompetencję władz miasta. “To, że Jacek Jaśkowiak zrezygnował z inwestycji, to jego osobista decyzja. I jego odpowiedzialność” – napisał. – “Miastu nie zależy na tej inwestycji, nie ma determinacji, by ją doprowadzić do końca” Dlaczego poseł tak uważa? Ponieważ Poznań, dysponując 5 mld zł w budżecie powinien te brakujące 20 mln bez problemu znaleźć.

Poseł Adam Szłapka z Nowoczesnej postanowił natomiast wyjaśnić inny aspekt sprawy – dlaczego ministerstwo nie chce przyznać większych środków na budowę hali, która byłaby profesjonalną halą do treningów lekkoatletów zimą już na poziomie olimpijskim. Nie ma takiej w Poznaniu i promieniu kilkuset kilometrów od stolicy Wielkopolski też takiej nie znajdziemy. Poseł zapytał więc w interpelacji do minister sportu Danuty Dmowskiej-Andrzejuk, jak ministerstwo w takim razie chce zapewnić lekkoatletom w Poznaniu odpowiednie warunki do treningów i czy w ogóle rozważa możliwość dodatkowego wsparcia finansowego budowy tej hali w przyszłości.

el

Dodaj komentarz

avatar