Strona główna Blog Strona 1976

Ostrów Wielkopolski: Dwóch mężczyzn spadło z wysokości 8 metrów

W Czekanowie w powiecie ostrowskim podczas wykonywania prac naprawczych na dachu dwóch mężczyzn spadło z wysokości około 8 metrów. Obaj trafili do szpitala.

Jak informuje portal wlkp24.info, obrażenia jednego z nich, 54-latka, były na tyle poważne, że trzeba było wezwać lotnicze pogotowie ratunkowe. Stwierdzono u niego poważny uraz kręgosłupa. Drugi z mężczyzn również został przewieziony do szpitala, ale jego obrażenia nie są tak poważne. W tej chwili przechodzi pełną diagnostykę w szpitalu w Ostrowie Wielkopolskim.

Sprawą zajmuje się policja sprawdzając, w jaki sposób doszło do wypadku.

el

Poznań: Krystyna Prońko zaśpiewała w Auli Artis

0
„Niech moje serce kołysze ciebie do snu”, „Jesteś lekiem na całe zło” i „Małe tęsknoty”- żadnego z wielkich przebojów Krystyny Prońko nie zabrakło podczas poznańskiego koncertu. Nic dziwnego, że publiczność dziękowała jej oklaskami na stojąco.

Jest jedną z najbardziej lubianych i rozpoznawanych gwiazd polskiej muzyki rozrywkowej. Obdarzona niezwykłym i dość nietypowym głosem ma też równie nietypowy repertuar, bo lubi mieszać gatunki. Sama śmieje się, że gdyby miała nazwać styl, w jakim śpiewa to nazwałaby go „jazzy”. Bo to ani pop, ani rock, ani jazz, ani piosenka literacka – ale wszystkiego po trochu… Nigdy nie uważała, że stylów nie można mieszać, bez mieszania byłoby nudno, no i nie byłoby współczesnej muzyki rozrywkowej takiej, jak ona ja rozumie i jaką wykonuje.

I może właśnie tu kryje się sekret ponadczasowości muzyki wokalistki. Gdyby nie bezlitosna Wikipedia, nikt by nie uwierzył, że pierwszy przebój Krystyny Prońko, „Niech moje serce kołysze ciebie do snu „, zdobył popularność w 1975 roku!

Później były słynne „Niech moje serce kołysze ciebie do snu”, „Jesteś lekiem na całe zło”, „Małe tęsknoty”, „Złość”, „Poranne łzy” ,„Psalm stojących w kolejce” czy „Papierowe ptaki”. Artystka śpiewa je nadal, a jej interpretacja jest dojrzalsza, bogatsza, chwilami może bardziej refleksyjna. Pierwotny ogień został zastąpiony bogactwem niuansów muzycznych – i w ten sposób utwory stały się mniej rockowe, a bardziej – swingowe? literackie? Krystyna Prońko ma rację: rzeczywiście trudno ją zaszufladkować. Ale mimo to – a może właśnie dlatego – kolejne pokolenia miłośników tej wokalistki słuchają jej dziękując za koncerty oklaskami na stojąco.

W poznańskim koncercie artystce towarzyszyli Wojtek Gogolewski oraz Adam Wendt. Występ Krystyny Prońko  w Poznaniu został zorganizowany przez Agencję Koncertowo- Eventową So Simple Group.

mat. org. S. Wąchała

Poznań: Drzewa przy ulicy Milczańskiej. Chore czy nie?

0
Na ulicy Milczańskiej wycięto cztery jesiony. Decyzja o wycince została podjęta ze względu na zły stan zdrowotny drzew, jak tłumaczą miejscy urzędnicy. – Bzdura – twierdzą mieszkańcy.

Wycinka nastąpiła 31 stycznia.
– Akurat wracałem z zakupów, jak zobaczyłem, że tną drzewa – opowiada Grzegorz Marchwicki, jeden z mieszkańców okolic ulicy Milczańskiej. – Pytam dlaczego, a robotnicy mi mówią, że martwe były, więc dla bezpieczeństwa trzeba wyciąć. I że nowe się nasadzi. Ale jakie martwe?! Codziennie chodzę tą ulicą, dwa rzeczywiście nie były w najlepszej kondycji, ale dwa latem normalnie miały liście. Zresztą teraz można się zorientować, jak pnie zostały pocięte. Proszę popatrzeć: zdrowe drewno!

Ale miejscy urzędnicy są innego zdania. „Dwa obumarłe i dwa zamierające jesiony nie miały szans na przeżycie. Świadczy o tym m.in. całkowity lub częściowy brak liści w ich koronach, który można było zaobserwować w okresie wiosennym i letnim” – czytamy w wyjaśnieniu sprawy. – „W 2017 roku dwa drzewa były przycinane ze względu na istniejący posusz i obumarłe konary. Działania pielęgnacyjne i sanitarne podejmowano na podstawie przeglądów drzewostanu przyulicznego, wykonywanych przez dendrologów i arborystów na zlecenie Zarządu Dróg Miejskich”.

Jednak przycinanie drzew niewiele dało, bowiem – jak twierdzi miasto – przegląd drzew przeprowadzony przez ekspertów wiosną 2019 roku wykazał, że jesiony na ulicy Milczańskiej nie wznowiły wegetacji, nie wypuściły liści lub zazieleniły się tylko na pojedynczych konarach. Dlatego w lipcu 2019 roku, zgodnie z przyjętą procedurą, ZDM przesłał do Rady Osiedla Rataje pismo zawierające wstępną listę drzew do ewentualnej wycinki – z adnotacją, że wycinka będzie zrekompensowana nowymi nasadzeniami w liczbie nie mniejszej niż wycinane.

W tym samym czasie ZDM złożył do Departamentu Środowiska Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego wniosek o wydanie decyzji zezwalającej na usunięcie roślin w pasach drogowych dzielnicy Nowe Miasto, w tym czterech jesionów z ulicy Milczańskiej. W połowie października 2019 roku odbyły się więc ponowne oględziny jesionów, tym razem przy udziale przedstawicieli UMWW, ZDM i ekspertów wykonujących wiosenny przegląd drzew. Potwierdzono zły stan zdrowotny roślin i w połowie stycznia tego roku UMWW wydał decyzję zezwalającą na usunięcie drzew ze względu na ich obumarcie oraz stan zdrowotny nie rokujący szans na przeżycie. Ponadto marszałek zobowiązał ZDM do nasadzeń zastępczych w terminie do 31 grudnia 2021 r. – po jednym drzewie za każde planowane do usunięcia.

Nowe nasadzenia na ulicy Milczańskiej planowane są jednak jeszcze w tym roku. Pierwszym krokiem będzie przygotowanie projektu, który wskaże miejsca dla nowych drzew i określi ich gatunki. Wydział Terenów Zieleni ZDM, jak zawsze w takich przypadkach, na posadzenie nowych drzew postara się wykorzystać dostępną, pozbawioną infrastruktury podziemnej przestrzeń w pasie drogowych ulicy Milczańskiej.

Czy drzewa były chore czy nie, czy wycięcie było zasadne czy nie – rozważania na ten temat losu drzew nie zmienią. Zostały wycięte i tego już żadne żale czy protesty nie zmienią. Ale można z tej historii wyciągnąć nauczkę na przyszłość. Miasto powinno bardziej się przyłożyć do poinformowania mieszkańców o planach – najwyraźniej pismo do Rady Osiedla Rataje to za mało. A mieszkańcy powinni się teraz zainteresować, dlaczego osiedlowi radni nie poinformowali ich o planach wycinki – a przy wyborach wyciągnąć wnioski. A w tym aspekcie smaczku sprawie dodaje fakt, że to Jacek Jaśk0wiak osobiście przed wyborami w 2014 roku obiecywał mieszkańcom, że nie da usunąć drzew z Milczańskiej.

ZDM, el

Poznań: Zderzenie dwóch tramwajów. Są ranni

0
Na ulicy Piątkowskiej, między przystankami szpital Lutycka a os. Winiary w kierunku centrum, doszło do zderzenia dwóch tramwajów.

Około godziny 16.00 tramwaj linii 11 stanął przed przystankiem z powodu uszkodzenia pantografu. Wtedy uderzył w niego jadący za nim tramwaj linii nr 9. Według wstępnych ustaleń ranny jest motorniczy, poszkodowani są też wśród pasażerów. MPK uruchomiło autobusy „za tramwaj”.

Jak długo potrwają utrudnienia w ruchu – nie wiadomo.

Kórnik: Wypadek na Parkowej, dwie osoby ranne

0
Około godziny 15.00 na ulicy Parkowej w Kórniku zderzyły się dwa samochody. Dwie osoby zostały ranne.

Jedna z rannych osób już została przewieziona do szpitala, druga jest w trakcie diagnozowania. Na miejscu pracują strażacy zabezpieczający miejsce i policja, która wyjaśnia, jak doszło do wypadku. Mogą być utrudnienia z przejazdem.

el

Poznań: Kot poszukuje właściciela!

0
Prawdopodobnie jest gdzieś z osiedla Chrobrego – bo właśnie tam, w bloku nr 39, znaleziono go zaklinowanego w okienku piwnicznym. Kota uratowali strażnicy z Eko Patrolu przy pomocy jednego z mieszkańców.

Kot jest zadbany, czysty i ma obróżkę z dzwoneczkiem, więc najprawdopodobniej komuś uciekł. Niestety, nie posiada chipa, a okoliczni mieszkańcy nie potrafili wskazać właściciela. Kotek trafił do Schroniska dla Zwierząt przy ul. Bukowskiej i tam czeka na swojego właściciela.

Czy ktoś rozpoznaje zgubę?

SMMP, el

Poznań: Elektryczne samochody w mieście. A za kierownicą Jacek Jaśkowiak

0
Trzy modele samochodów dostawczych marki Volkswagen o napędzie elektrycznym od dziś testują władze Poznania. W pierwszym z nich za kierownicą usiadł osobiście Jacek Jaśkowiak.

Dzisiejsze testy to efekt listu intencyjnego, jaki miasto Poznan podpisało z firmą Volkswagen w październiku 2019 roku. Chodziło o wymianę doświadczeń między sektorem naukowym – list podpisał też Instytut Logistyki i Magazynowania – a sektorami gospodarczym i publicznym. Współpraca jest też przygotowaniem do wypełnienia ustawy, zgodnie z którą od 1 stycznia 2022 roku 10 proc. samochodów używanych przez samorząd to muszą być auta elektryczne. W dodatku ten odsetek ma rosnąć – w 2025 roku ma to być już 30 proc. W przypadku samochodów służących do wykonywania zadań publicznych, czyli takich, jakimi dysponuje na przykład ZDM czy straż miejska, mogą to być auta elektryczne albo gazowe, ale procent taboru, który muszą stanowić, będzie dokładnie ten sam.

Prezydent Jacek Jaśkowiak jest wielkim zwolennikiem samochodów o alternatywnym napędzie.
– Bardzo lubię, jak taki samochód rusza – powiedział siedząc za kierownicą. – Nie ma hałasu ani spalin, to widać także u elektrycznych autobusów.

Prezydent podkreślił też dobrą współpracę władz Poznania i firmy Volkswagen. Auta do testowania są kolejnym dowodem na to, że się sprawdza i jest korzystna dla obu stron. Podobnego zdania jest Jens Ocksen, prezes zarządu Volkswagen Poznań.
– Widzimy, że popyt na samochody z napędem elektrycznym i gazowym rośnie – mówił. – Nasza strategia zakłada dostarczanie klientom narzędzi, z których będą mogli korzystać w przyszłości. Jestem bardzo wdzięczny, że dzięki temu będziemy mogli sprawdzić, jakie jest zapotrzebowanie w Poznaniu na transport osób i towarów. To bardzo ważny krok.

Testy będą miały pokazać przydatność elektrycznych samochodów w codziennej pracy miejskich jednostek: czy oferują wystarczające zasięgi, jak długo trzeba je ładować i jak się w nich odnajdują kierowcy.

Auta zostały przekazane z całym oprzyrządowaniem, między innymi ze stacjami do ładowania. Jak podkreślili przedstawiciele Volkswagena, samochody z napędem tradycyjnym i elektrycznym mają podobne ceny, jednak auto elektryczne jest prostsze w konstrukcji i dzięki temu jest w nim więcej miejsca dla pasażerów – bo nie potrzeba tylu części, co w samochodzie o tradycyjnym napędzie. „Elektryk” jest też tańsze w obsłudze i serwisowaniu, co powinno zachęcić do oszczędnych poznaniaków do kupowania właśnie takich samochodów.

Lilia Łada fot. L. Łada

Poznań: Sposób na korki? Na pewno nie nowe, szersze ulice

0
Budowanie nowych dróg i mostów może jeszcze powiększyć korki, a nie je zmniejszyć. Brzmi paradoksalnie? Ale to prawda, o czym świadczą fakty, a nawet prawa naukowe.

Na przykład paradoks Braessa, nazwany tak od nazwiska wybitnego niemieckiego matematyka, który opublikował go w 1969 roku. Mówi on o tym, że istnieją sytuacje, w których budowa w mieście nowych ulic i tym samym zwiększenie przepustowości wydłuży czas jazdy po mieście. Dokładnie w tym samym roku potwierdzono jego prawo w praktyce, w Stuttgarcie. By zmniejszyć korki w mieście, wybudowano tam nową ulicę – i korki po kilku tygodniach jeszcze wzrosły. Gdy ją zamknięto zgodnie z paradoksem Braessa – kroki zmalały, i tom nie tylko na tej ulicy, ale w całym sąsiednim obszarze.

Poznańskim przykładem będzie pewnie Al. Marcinkowskiego, gdzie kilka lat temu zamknięto jeden pas ruchu na odcinku od Świętego Marcina do Paderewskiego. Wcześniej cała okolica stała w korkach, a tramwaje miały problem z przebiciem się przez auta wjeżdżając na przystanek od strony Podgórnej. Teraz nie ma tego problemu.

Kolejne przydatne prawo nosi nazwę prawa Lewisa-Mogridge’a i jest stosunkowo nowe, bo zostało sformułowane w 1990 roku. Zgodnie z nim poszerzanie dróg nie prowadzi do zwiększenia przepustowości, bo ruch na ulicy, do której dodano nowe pasy, po kilku tygodniach powiększa się tak, że maksymalnie wypełnia nową zwiększoną przestrzeń. I korki wracają, tyle że dłuższe i trwające dłużej.

To prawo powstało dzięki obserwacji układu komunikacyjnego w Londynie, jednak przykłady także można zaobserwować w Polsce – pisał o tym W.Szymalski, „Działanie prawa Lewis-Mogridge’a w Warszawie”, Polskie Drogi, nr 1/2014, s. 40-47). Autor wziął pod lupę sześć warszawskich poszerzonych ulic i wykazał, że we wszystkich przypadkach po zakończeniu budowy nastąpił skokowy wzrost ruchu i wykorzystanie przepustowości. Co ważne, nie wynikało to z przeniesienia ruchu z innych ulic, co zaraz podnieśliby zwolennicy poszerzania dróg. Na drogach równoległych natężenie ruchu nie uległo zmianie – nie spadło dlatego, że otwarto nową, dodatkową trasę. W dodatku natężenie ruchu na ulicach z dodanymi nowymi pasami było znacznie wyższe niż przewidywano w prognozach przed ich ukończeniem. Kto nie wierzy – może sobie zajrzeć choćby do analiz dotyczących Wału Miedzeszyńskiego czy Trasy Siekierkowskiej razem z mostem.

Kolejnym ciekawym paradoksem jest ten autorstwa Downsa-Thomsona. Twierdzi on, że im lepsza – punktualna, częsta i wygodna – jest komunikacja zbiorowa, tym więcej osób będzie z niej korzystać, jako że przeciętna prędkość osoby poruszającej się autem po mieście zależy od przeciętnej prędkości osoby poruszającej się komunikacją zbiorową. Dlatego wydzielanie buspasów i torowisk tramwajowych zmniejsza,a nie zwiększa korki samochodowe.

Wszystkie te działania wprowadzają władze Poznania, może nieco ślamazarnie – ale to ze względu na protesty kierowców. Trudno się też jednak dziwić tym ostatnim, skoro w ciągu kilku lat mają się przestawić na dopasowanie do pieszych i rowerzystów, skoro przez dobre 40 lat to oni musieli się dopasować do kierowców. Kto miał samochód – rządził na jezdni. Pieszo, tramwajami i rowerami jeździli tylko niezaradni biedacy, z którymi pan i władca w luksusowym aucie nie musiał się liczyć, bo zawsze można było ich wysłać do przejścia podziemnego. Nic więc dziwnego, że potrzeba fachowej wiedzy tu się nie pojawiła.

Jak to się jednak dzieje, że w krajach, gdzie wszystkie wymienione wyżej prawa naukowe przyjęto do wiadomości i wprowadzono w życie – jest znacznie mniej wypadków niż u nas w Polsce?

Lilia Łada

Pniewy: Wypadek na drodze do Skwierzyny. Dwie osoby ranne

0
Na drodze krajowej numer 24 doszło do wypadku pod Pniewami. Kierowca busa stracił panowanie nad pojazdem i wypadł z trasy. Dwie osoby zostały ranne.

Wypadek miał miejsce po 8.00 rano. W busie było 9 pasażerów – pozostałe nie ucierpiały z powodu wypadku. Na miejscu wypadku, miedzy Pniewami a Luboszem, mogą być utrudnienia w ruchu.

el

Szynkowski vel Sęk: „Mówienie, że Polska jest zainteresowana wyjściem z UE, jest niedorzeczne”

0
Taką opinię wygłosił wiceminister spraw zagranicznych podczas rozmowy w Radiu Zet.

Szymon Szynkowski vel Sęk został o to zapytany z powodu komentarza Nigela Farage’a. ten kontrowersyjny brytyjski polityk uważa, że kolejnym krajem, który wyjdzie z UE, jest Polska. Jednak zdaniem wiceministra wypowiedzi Farage’a nie należy traktować poważnie, bo ten polityk lubi głosić kontrowersyjne tezy, żeby zaistnieć.
– Mówienie, że na horyzoncie jest jakiś kraj, który byłby zainteresowany wyjściem, wydaje mi się niedorzeczne, a mówienie o tym, że miałaby być to Polska, w szczególności –podsumował Szynkowski vel Sęk.

Wiceminister uspokajał też Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii, że nie muszą się obawiać szczególnych utrudnień z powodu brexitu. Co prawda w wielu kwestiach nie dotyczących współpracy nie ma jeszcze szczegółów, ale status stałego pobytu nadal będzie obowiązywał na dotychczasowych zasadach.

Czy ze względu na brexit można mówić o powrotach Polaków do kraju? Zdaniem ministra zainteresowanie jest, ale raczej nie w perspektywie ostatnich kilku tygodni i brexitu, co ostatnich miesięcy. Czy jednak przełoży się to na powroty Polaków do kraju – trudno powiedzieć, chociaż minister przyznał, że bardzo by tego chciał, ponieważ polityka powrotowa jest istotnym elementem polityki polonijnej rządu PiS.

el

Poznań: Zrzutka dla Dixona

0
„Drodzy przyjaciele, poznański sport stracił kogoś wyjątkowego” – tak zaczyna się apel z prośbą o wsparcie rodziny tragicznie zmarłego Dominika Sikory, młodego poznańskiego zapaśnika. Zbiórkę zorganizowali przyjaciele sportowca.

Przypomnijmy: Dominik Sikora zwany Dixonem, obiecujący i utytułowany już zapaśnik poznańskiego klubu Sobieski, zmarł w piątek 31 stycznia w szpitalu. Powodem śmierci było pobicie, do jakiego doszło na starym Rynku tydzień wcześniej. Z zapisów monitoringu wynika, że Dominik wyszedł z jednego z klubów, a za nim mężczyzna i dwie kobiety. Kolejny zapis pokazuje już tylko leżącego sportowca.

Dominik został natychmiast odwieziony do szpitala, jednak nie udało się go uratować. Miał tylko 29 lat.

Jego przyjaciele postanowili zorganizować zbiórkę dla rodziny Dixona, by w ten sposób okazać im wsparcie i solidarność w żałobie. Inicjatorem akcji był Tomasz Kaczor, dwukrotny olimpijczyk. Na portalu zrzutka.pl zebrano już 12 tys. zł, a akcja ciągle trwa.

Zbiórkę można wesprzeć jeszcze przez miesiąc – nosi tytuł „Dla Dixona”.

el

Poznań: Akcja CBŚP warta 60 mln

0
60 mln zł zabezpieczonego mienia, 31 osób zatrzymanych, w tym 4 z Wielkopolski, i rozbicie grupy przestępczej działającej w całej UE. To efekt wspólnych działań CBŚP i KAS. Także w Wielkopolsce.

Działalność grupy polegała na nieopłacaniu części należnych podatków, a także występowaniu o nienależne zwroty podatku VAT w zakresie obrotu m.in. sprzętem komputerowym i telefonami komórkowymi. W trakcie ostatnich działań zatrzymano 4 osoby, które zostały tymczasowo aresztowane.

Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że grupa mogła działać w latach 2013-2018 na terenie Unii Europejskiej, a jej członkowie są podejrzani o przestępstwa w ramach tzw. „karuzeli VAT”. Wszystko wskazuje na to, że podejrzani mogli fałszować dokumenty, a także dopuszczać się oszustw skarbowych. Mieli do tego wykorzystywać częściowo fikcyjny obrót elektroniką użytkową, w tym sprzętem komputerowym i telefonami komórkowymi, który był dokumentowany fakturami nieodzwierciedlającymi rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Na działalności grupy Skarb Państwa mógł stracić co najmniej 1 mld zł, z tytułu nieopłacenia części należnych zobowiązań publicznych oraz nienależnych zwrotów podatku VAT.

Pod koniec stycznia funkcjonariusze przeprowadzili kolejną realizację w ramach tej sprawy, w wyniku której zatrzymali 4 mieszkańców województwa wielkopolskiego. Akcję przeprowadzono na terenie województw: mazowieckiego, wielkopolskiego, podlaskiego i dolnośląskiego. W ramach tych działań przeszukano miejsca zamieszkania oraz użytkowane przez osoby zatrzymane i zabezpieczono dokumentację oraz sprzęt elektroniczny. Wszystkie przejęte przez funkcjonariuszy przedmioty zostaną teraz poddane szczegółowej analizie przez śledczych. Tylko podczas tej akcji zabezpieczone zostało mienie na kwotę około 30 mln zł.

Osoby podejrzane zostały doprowadzone do Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu, gdzie prokurator przedstawił im zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Ponadto podejrzani usłyszeli zarzuty dotyczące oszustwa, fałszowania dokumentów oraz posłużenia się sfałszowanym dokumentem, a także przestępstw karnoskarbowych. Wszyscy zatrzymani zostali tymczasowo aresztowani na 3 miesiące.

Dotychczas w sprawie zatrzymano już 31 osób i zabezpieczono mienie podejrzanych na kwotę około 60 mln zł, w postaci nieruchomości, pojazdów, środków finansowych znajdujących się na kontach bankowych oraz pieniądze.

CBŚP, el

Czerniejewo: Pies za… 500 plus

0
I to 500 plus w gotówce, chociaż.. nie od razu. Najpierw władze chcą mieć dowód, że nowy właściciel czworonoga dba o niego, chodzi do lekarza i kupił porządną wyprawkę.

Tadeusz Szymanek, burmistrz Czerniejewa, tłumaczy, że chodzi o… oszczędności. Trzymanie psa w schronisku kosztuje o wiele więcej niż 500 zł przekazanie nowemu właścicielowi. Oczywiście nowy właściciel musi udokumentować wydatki na przykład na karmę, weterynarza czy legowisko, jak zastrzega burmistrz. Ale jeśli to zrobi – 500 plus jest jego.

Metoda daje efekty: w czerniejewskim schronisku jest coraz mniej psów czekających na nowy dom. Średnio rocznie trafiało tam około 12 zwierzaków. W ubiegłym roku były tylko 4.

Oczywiście gmina sprawdza, czy nowy właściciel dotrzymuje umowy adopcyjnej i przekazany pies jest traktowany tak jak powinien. Jednak nawet i z tym dodatkowym obciążeniem program się gminie opłaca.

el

Poznań: Pchli targ się przenosi! Ze Starej Rzeźni do… M1

0
Po 16 latach działalności w Starej Rzeźni pchli targ od kwietnia przenosi się na parking przed M1. W Starej Rzeźni wkrótce będzie plac budowy, więc trzeba było znaleźć nowe miejsce. Jednak M1 nie wszystkim się podoba.

Informację o zmianie lokalizacji podała Rada Osiedla Stare Miasto – że od 5 kwietnia giełda rzeczy używanych funkcjonować będzie na parkingu przed centrum handlowym M1. O tym, że pchli targ musi się wyprowadzić, wiadomo był od dawna, jednak nowa lokalizacja pozostawała długo sprawa otwartą.

W końcu stanęło na M1, ale nie wszyscy są zadowoleni z tej lokalizacji.
– Za daleko – wzrusza ramionami Marian Święch, jeden z handlujących przy Starej Rzeźni. – Mnie tam wszystko jedno, ja tu tylko od czasu do czasu jestem, ale jak ktoś zarabia na życie, to będzie miał pod górkę, jeśli nie mieszka na ratajach. A i utarg gorszy, bo tam na pewno mniej ludzi przyjedzie niż tu, do centrum.
– I nie tylko że mniej – wtrąca się do rozmowy pan Janek, który po sąsiedzku handluje używanymi lampami, kloszami i podobnymi rzeczami. – Tu jest klimat tych starych budynków, atmosfera, są turyści, którzy mają czas i szukają ciekawych rzeczy. A tam kto? Zabiegane matki z dziećmi na zakupach i blaszane hale. To nie klimat i nie ten klient.

Ale i pan Janek, i pan Marian pojadą od czasu do czasu na nowy targ, ot tak, z ciekawości zobaczyć, no i trochę pohandlować, bo a nuż się uda. Ale obaj uważają, że miasto powinno znaleźć giełdzie lokalizację w centrum, w podobnych klimatach.
– O, tu przy Piaskowej mogłoby być, chociaż może miejsca trochę mało – mówi pan Janek.
– Ja wiem, że to jakaś szkoła artystyczna dostała, ale raz w miesiącu, w sobotę i w niedzielę to czemu by nie mieli i dla nas znaleźć trochę miejsca? Oni i tak mają tam spotkania i imprezy robić, co by im szkodziło. A taki klimat by pasował.

Pan Janek zapewnia, że powie o tym szefom giełdy. Czy to coś da? Trudno powiedzieć. Wiadomo jednak, że Rada Osiedla Stare Miasto chciałaby, żeby może na mniejszą skalę, ale dalej istniały w centrum.
– Dla mnie to miejsce z ogromem ciekawych historii i opowieści – przyznaje Tomasz Dworek. wiceprzewodniczący ROSM. – To fenomen, gdzie spotykali się poznaniacy, wszyscy: profesor szukający unikatowych książek, hipsterka przyjeżdżająca na kole z Jeżyc po kiszonki z beczek, gospodynie do tańsze produkty, miłośnicy militariów i sztuki – wyszukanej (mniej lub bardziej), sporo Ukraińców, Niemców i turystów z całego świata!

I przypomina, co o giełdzie napisano na stronie poznan.travel.pl: „Giełda staroci czy pchli targ to prawdziwa kopalnia skarbów i unikatowych przedmiotów oraz miejsce, w którym spotykają się ludzie, których łączy ta sama pasja i miłość do starych bądź niezwykłych rzeczy. Można tam kupić unikatowe ciuchy czy porozmawiać ze sprzedawcami o historii przedmiotu, nabyć antyki i rzeczy z tzw. duszą”.

– Cały czas myślę o innej lokalizacji: Stara Gazownia? – zastanawia się Tomasz Dworek. – Tu jednak jest problem własnościowy, część działek miejskich, część należących do rządowej spółki gazowniczej – i brak wzajemnej sympatii pomiędzy stronami. Łazarz ? W dawnej lokomotywowni miał powstać teatr. Wilda? Targowisko na Bema wydaje się atrakcyjniejszą miejscówką.

Czy rzeczywiście? Wydaje się, że stare, ceglane i nieco zniszczone ściany są najodpowiedniejszym sąsiedztwem dla straganów ze starymi lampami, urwanymi klamkami, ciuchami i firankami z drugiej ręki czy koszmarnie kiczowatą biżuterią z lat 80. ubiegłego wieku. Na Bema ich zdecydowanie brakuje, ale może gdzieś indziej znalazłoby się odpowiednie miejsce? Na Wildzie, na Łazarzu, Śródce czy Jeżycach nie brakuje miejsc, gdzie pchli targ pasowałby idealnie.

Mogłaby to być przecież także sobota i niedziela raz w miesiącu na którymś z rynków. Taki pomysł miał ze 20 lat temu ówczesny rektor Akademii Sztuk Plastycznych, obecnie uniwersytetu, profesor Włodzimierz Dreszer. Gdy uczelnia przejęła dwa budynki w sąsiedztwie placu Wielkopolskiego i wybudowała trzeci, marzyły mu się właśnie tam targi sztuki studenckiej na straganach, tuż obok targu staroci. Żeby nikt nie wątpił, że w tej okolicy żyją i pracują artyści.

Z pomysłu wtedy nic nie wyszło. Ale może teraz, przy okazji likwidacji pchlego targu w Starej Rzeźni, do pomysłu warto wrócić? Choćby raz w miesiącu.

ROSM, el

Poznań: Zderzeniu tramwaju z ciężarówką na Starołęckiej

0
Tuż po godzinie ósmej doszło do zderzenia tramwaju linii nr 12 z ciężarówką na ulicy Starołęckiej. Są utrudnienia w ruchu.

Do zdarzenia doszło na wysokości ulicy Bystrej – tramwaj wskutek uderzenia wypadł z szyn, ale nikomu nic poważnego się nie stało. Na miejscu pracują służby, ruch tramwajów jest wstrzymany w obydwu kierunkach. Można dojechać tylko do pętli Stomil.

MPK, el

W Wałbrzychu będzie obowiązywać zakaz używania i posiadania jednorazowego plastiku

0
Wałbrzyscy radni podjęli stosowną uchwałę 30 stycznia. I zgodnie z nią od 21 marca obiekty użyteczności publicznej, będące własnością miasta czy gminy będą strefami wolnymi od jednorazowego plastiku.

Informację podał Bankier.pl – Wałbrzych jest pierwszym miastem w Polsce, które taki zakaz wprowadziło. I zrobiło to z… oszczędności. Bo jak wyliczył Miejski Zakład Usług Komunalnych, na każde przyjęte 1000 ton odpadów w Wałbrzychu przypada 310 ton plastiku. Jest go tak dużo, że firmy odbierające śmieci odmawiają jego przyjmowania.

Dlatego od 21 marca w nieruchomościach miejskich nie będzie wolno używać ani udostępniać produktów jednorazowego użytku wykonanych z tworzyw sztucznych, takich jak sztućce, mieszadełka, pojemniki na żywność, kubeczki do napojów, słomki czy pałeczki.

W całym mieście z kolei nie będzie wolno sprzedawać ani udostępniać jednorazowych toreb na zakupy z tworzywa sztucznego. Jak tłumaczy Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha, taka decyzja została podjęta w trosce o następne pokolenia.

20 wałbrzyskich radnych głosowało za nowym projektem. Trójka radnych Prawa i Sprawiedliwości wstrzymała się od głosu.

el

Poznań: Utrudnienia w ruchu na Krynickiej

0
Miejski Inżynier Ruchu informuje, że od 3 lutego, w związku z budową kanalizacji na terenie Podolan, zwężona czasowo zostanie ul. Krynicka na odcinku między ul. Zakopiańską i ul. Nałęczowską.

Ruch pojazdów na ulicy może odbywać się wahadłowo i być sterowany ręcznie. Nie przewiduje się ograniczeń prędkości, a dojazd do posesji po południowej stronie ulicy może odbywać się po płytach. Termin zakończenia prac uzależniony jest m.in. od warunków pogodowych.

ZDM, el

Poznań: Utrudnienia dla pieszych i rowerzystów na Wierzbięcicach

0
Od 3 lutego z powodu prac przy budowie Kompleksu „Nowy Rynek” piesi i rowerzyści nie będą mogli korzystać z chodnika i drogi rowerowej wzdłuż Wierzbięcic do ulicy ks. Jakuba Wujka. To pierwsza ze zmian w organizacji ruchu w tym rejonie.

W etapie pierwszym – do 4 lutego – Miejski Inżynier Ruchu wprowadził całkowite zamknięcie chodnika i drogi rowerowej na czas budowy tunelu pod rusztowaniem wzdłuż powstających budynków. Ruch pieszy skierowany zostaje na drugą stronę ul. Wierzbięcice, a ruch rowerowy – na jezdnię. Na ul. ks. J. Wujka wprowadza się ograniczenie prędkości do 30 km/h oraz zakaz zatrzymywania się. Ponadto wygradza się fragment chodnika w rejonie wjazdu na budowę.

W etapie drugim – od 5 lutego do 30 kwietnia – ruch pieszy i rowerowy odbywać się będzie normalnie w zakresie szerokości powyższego tunelu. Utrzymane zostaną ograniczenia prędkości i parkowania na ul. ks. J. Wujka. Z uwagi na możliwe chwilowe wstrzymywanie ruchu MIR zaleca przejście i przejazd drugą stroną ulicy Wierzbięcice, o czym informować będą tablice informacyjne przy przejściu podziemnym.

Nowy Rynek to kompleks biurowców powstających między ulicami Wierzbięcice, Wujka, Przemysłowej i Matyi. Całkowita powierzchnia użytkowa wszystkich 5 budynków wyniesie ponad 100 000 m kw, a oprócz nowoczesnej powierzchni biurowej kompleks zapewni też podziemne parkingi. W całym kompleksie będzie mogło pracować nawet 10 tys. osób. Zakończenie prac zaplanowane jest na II kwartał 2021.

ZDM, el

Poznań: Nowe drzewa wzdłuż Hetmańskiej

0
Zarząd Dróg Miejskich rozpoczął sadzenie wzdłuż ul. Hetmańskiej pomiędzy rondami Żegrze i Starołęka. Będzie ich tam docelowo rosło ponad 150.

Pomysł na takie zagospodarowanie terenu wyszedł od mieszkańców osiedla Armii Krajowej. Ich zdaniem ściana drzew skutecznie izolowałaby ich od ruchliwej i głośnej Hetmańskiej, drzewa zatrzymywałyby też dużą część pyłów i zanieczyszczeń wytwarzanych przez przejeżdżające samochody. Być może ekrany akustyczne skuteczniej izolowałyby przed hałasem – jednak nie spełniałyby wszystkich pozostałych funkcji, które zapewnią drzewa.

Pierwszy etap prac specjalistów z Zarządu Dróg Miejskich polegał na sprawdzeniu tych drzew, które już tam rosną. Oceniono ich kondycję, dobrano zabiegi pielęgnacyjne, zastosowano też cięcia odmładzające i usunięto rośliny zamierające lub znajdujące się w złym stanie zdrowotnym. Dla spełnienia potrzeb mieszkańców przyległego osiedla, w projekcie uwzględniono różne gatunki drzew liściastych oraz drzewa iglaste, które wpisują się w ideę utrzymywania bioróżnorodności na terenie miasta.

Na terenie wzdłuż ulicy Hetmańskiej przybywa więc robinii białej, sosny czarnej, klonu polnego, lipy drobnolistnej i klonu jawora, które w stosunku do istniejących krótkowiecznych wierzb mandżurskich, będą cieszyć oczy mieszkańców przyległego osiedla przez wiele długich lat.

Prace przy obsadzeniach potrwają do końca marca 2020 r. Drzewa podlegać będą pielęgnacji gwarancyjnej do 30 listopada 2021.

ZDM, el