Strona główna Blog Strona 1951

Piła: Zderzenie dwóch samochodów pod Chodzieżą

0
Na trasie Wyszyny – Stróżewo doszło do zderzenia dwóch samochodów, którymi podróżowały cztery osoby. Dwie z nich odniosły obrażenia, które nie zagrażają życiu.

Wypadek miał miejsce przed 12.00. Na miejscu jako pierwsi znaleźli się strażacy z OSP Wyszyny. To oni wspólnie z JRG PSP Chodzież zabezpieczali teren i udzielili pierwszej pomocy medycznej dwóm osobom, które ucierpiały w wypadku.

Droga z powodu wypadku była nieprzejezdna przez ponad 2 godziny. Sprawą wypadku zajmuje się policja.

OSP Wyszyny, el

Poznań: Jak strażacy z OSP Rakownia w Biedrusku ćwiczyli

0
Szkolenie z saperami i to w dodatku na poligonie – strażacy ochotnicy z OSP Rakownia spędzili pracowicie sobotę na poligonie w Biedrusku.

Druhowie z OSP Rakownia brali udział w ćwiczeniach w Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Biedrusku. Ćwiczenia polegały na rozpoznaniu przeciwpożarowym poligonu oraz na szkoleniu z saperem z patrolu saperskiego. Łatwo nie było, ale zdobyta dziś wiedza na pewno nie raz przyda się w pracy…

el

Poznań: Koncert Macieja Balcara – było energetycznie!

0
Mimo że to już jeden z ostatnich koncertów na trasie – poznańska publiczność miała okazję wysłuchać bardzo energetycznego koncertu Macieja Balcara w klubie Blue Note.

Artysta tradycyjnie jak co roku na przełomie stycznia i lutego wyruszył w trwającą kilkanaście dni trasę koncertową – i jak co roku nie zawiódł słuchaczy tak repertuarem, jak i poziomem wykonania.

Balcar wraz z towarzyszącym mu zespołem wybitnych instrumentalistów zaprezentowali materiał ze
wszystkich dotychczas wydanych płyt. Nie zabrakło jednak nowych bądź nieprezentowanych jeszcze
utworów. Publiczność usłyszała m.in. piosenkę z filmu animowanego „Mustang z Dzikiej Doliny”, utwór promujący grę komputerową „Wiedźmin” i zapowiedź przyszłorocznej płyty.

Zespół wystąpił w składzie:
Maciej Balcar – śpiew, gitara
Jan Gałach – skrzypce elektryczne, mandolina, gitara akustyczna, cajon
Maciej Mąka – gitara
Piotr Wojtanowski – gitara basowa, śpiew
Max Ziobro – perkusja

Magda Zając, fot. M. Zając, S. Wąchała

 

Konin: Andrzej Duda i „Sto lat ” odśpiewane w Turku

0
Powitanie z wyborczynią w wieku 104 lat i wyborcze przesłanie, przerywane oklaskami i odśpiewaniem „Sto Lat” – tak wyglądało spotkanie wyborcze prezydenta Andrzeja Dudy.

Prezydent przyjechał z prawie godzinnym poślizgiem, co było dość sporym dyskomfortem dla czekających na niego wyborców. Kilka osób nawet zasłabło i ratownicy medyczni musieli im udzielić pomocy, mimo że hala sportowa, w której odbywało się spotkanie, nie była pełna.

Gdy prezydent pojawił się na sali, został powitany przez gospodarza spotkania, posła Ryszarda Bartosika, a on sam przywitał się przede wszystkim z honorowym gościem spotkania, 104-letnią mieszkanką Turku, która przybyła na spotkanie z całą rodziną.

Po powitaniu prezydent wszedł na mównicę, by przedstawić zarysy swojego programu wyborczego. Mówił o emeryturze stażowej, którą miałby dostać mężczyzna po przepracowaniu 40 lat lub kobieta po 35 latach. Andrzej Duda podkreślił też swoją aprobatę i wsparcie dla rządowych programów 500+ i 300+ i zapowiedział kontynuację reformy sądownictwa forsowanej przez Prawo i Sprawiedliwość. Na zakończenie poprosił mieszkańców Turku o ich głosy 10 maja.

el

Poznań: Gwoździe przed byłym domem prezydenta Jacka Jaśkowiaka

0
„Memu synowi ktoś rozsypał dziś przed bramą dużą ilość gwoździ. Uprzejmie informuję, że jego rodzice już tam nie mieszkają …” – taki wpis opublikowała dziś w mediach społecznościowych posłanka Joanna Jaśkowiak.

Posłanka załączyła do wpisu zdjęcie dokumentujące rozsypane gwoździe. Godzinę później wpis udostępnił Jacek Jaśkowiak na swoim profilu na FB. „Informuję, że nie mieszkam tam ani ja, ani Joanna Jaśkowiak. Obecnie mieszka tam mój syn z synową i wnuczką. Jeżeli ktoś chce wyładować swoje negatywne emocje, to lepiej bezpośrednio w stosunku do mnie” – napisał prezydent Poznania.

Ani prezydent, ani posłanka nie podjęli jeszcze decyzji, czy zgłoszą sprawę na policję. Sam Jacek Jaśkowiak uważa, że nie bardzo ma to sens, ponieważ ile razy dotychczas powiadamiał policję o aktach wandalizmu, sprawy były umarzane, a policji nie udawało się wykryć sprawców.

Przypomnijmy, że wandale od kilku lat od czasu do czasu zostawiali bazgroły i niecenzuralne hasła na płocie domu Jacka Jaśkowiaka. Napisy „zdrajca” i „pedał” pojawiały się regularnie od 2015 roku średnio co kilka tygodni. Czyżby to był dalszy ciąg tej akcji?

el

Pobiedziska: Gaz w budynku mieszkalnym

0
Po godzinie 15.00 strażacy ochotnicy z Biskupic otrzymali informację o ulatnianiu się gazu w jednym z budynków mieszkalnych w Pobiedziskach.

Strażacy zabezpieczyli otoczenie i sam budynek, by do pracy mogło przystąpić pogotowie gazowe, które usunęło awarię. W akcji oprócz OSP Biskupice brały udział OSP Pobiedziska oraz JRG 3 Poznań.

OSP Biskupice, el

Czarnków: Policjanci zatrzymali mężczyznę poszukiwanego listem gończym

0
25-letni mieszkaniec gminy Czarnków poszukiwany był przez Sąd Rejonowy w Chodzieży, jednak ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości – aż zatrzymali go policjanci z Czarnkowa.

Do zatrzymania 25-latka doszło 20 lutego około godziny 17:00 na jednej z ulic w Lubaszu. Zaraz po zatrzymaniu 25-latek został przewieziony do policyjnej celi, natomiast dziś trafił do zakładu karnego.Teraz będzie musiał odbyć karę kilku miesięcy pozbawienia wolności.

KPP Czarnków, el

Poznań: Weekend z hokejem na trawie

0
Rozpoczyna się decydująca część sezonu halowego 2019/20. Czas na półfinały Hokej Superliga.

W ramach spotkań w półfinałach dziś o 16:30 WKS Grunwald Poznań podejmie KS Warta Poznań, a o 20:00 KS Pomorzanin Toruń zmierzy się z KS AZS AWF Poznań.

Hokej na Trawie, el

Poznań: Kasztanowiec na Jeżycach poszedł pod topór

0
„Było drzewo. Nie ma drzewa” – napisali dziś ze smutkiem radni z Jeżyc. Piękny, stuletni kasztanowiec rosnący przy Zwierzynieckiej – został wycięty. Na jego miejscu stanie apartamentowiec.

To niestety żadna nowina, że drzewo miało zostać wycięte – działkę kupił deweloper, a zapisy w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego dla tego miejsca nie zastrzegały, że w przypadku ewentualnej budowy w tym miejscu trzeba oszczędzić drzewo. I, co oczywiste, projekt budynku na działce bez drzewa jest znacznie tańszy niż z drzewem, nie mówiąc już o większym metrażu, który będzie można sprzedać.

Mieszkańcy Jeżyc pożegnali się z kasztanowcem 8 lutego.
– Tu popełniono błąd na etapie wydania warunków zabudowy dla tego budynku – mówił wtedy Paweł Głogowski, jeżycki radny i inicjator akcji. – A można było spróbować negocjacji, wymóc na inwestorze, by projektując budynek zostawił miejsce dla drzewa. Ale tego nie zrobiono, a później władze miasta tłumaczyły, że gdyby teraz wycofały zgodę, to musiałyby płacić duże odszkodowanie. I to właśnie nie powinno tak być, że samorząd boi się odszkodowania, więc nic nie może zrobić powinny być rozwiązania systemowe, takie, które ochronią samorząd w podobnych przypadkach.

Mamy już prawie wiosnę, czas budów, więc w ramach przygotowania terenu pod budowę wycięto stuletni kasztanowiec. Oczywiście zgodnie z prawem inwestor ma obowiązek posadzić w zamian nowe drzewa i na pewno to zrobi. Jednak musiałoby ich być kilkaset, żeby zastąpić stuletnie drzewo. No i na pewno nie zostaną posadzone w najbliższej okolicy wyciętego kasztanowca, bo tam nie ma na to miejsca. Na skrzyżowaniu Gajowej i Zwierzynieckiej właśnie powstaje kolejna miejska wyspa ciepła…

„Jesteśmy źli i smutni” – piszą dziś jeżyccy radni – „że z taką łatwością wyraża się zgodę na wycięcie 100-letniego kasztanowca na osiedlu, gdzie każde drzewo jest na wagę złota”.

Leszno: Policjanci uratowali życie niedoszłemu samobójcy

0
Leszczyńscy policjanci uratowali życie mężczyźnie, który chciał skoczyć z wiaduktu. Udało im się go powstrzymać w ostatniej chwili.

Zdarzenie miało miejsce w piątek około godziny 19.00. Policjanci z patrolu nie spodziewali się takiego urozmaicenia piątkowego wieczoru, gdy zobaczyli mężczyznę stojącego na krawędzi wiaduktu. W ostatniej chwili udało im się ściągnąć go z góry i zaopiekować się nim do przyjazdu karetki pogotowia.

KWP, el

Poznań: Ewakuacja na Starym Rynku. Interwencja straży pożarnej

0
12 osób ewakuowali strażacy z kamienic przy Starym Rynku. Włączył się monitoring pożarowy, w budynku dało się wyczuć wyraźny zapach gazu. Na szczęście okazało się, ze to fałszywy alarm.

Wydarzenie miało miejsce około południa. Strażacy odebrali sygnał monitoringu i ruszyli do akcji, rozpoczynając od ewakuacji osób obecnych w kamienicy.

Na szczęście okazało się, że to fałszywy alarm. Zapach wydobywał się prawdopodobnie ze studzienki kanalizacyjnej, ale z gazem nie miał nic wspólnego. Nie było także zagrożenia pożarowego. Mieszkańcy po zakończeniu działań przez strażaków spokojnie mogli wrócić do domów.

el

Poznań: Pożar samochodu na Junikowie

0
Na jednym z parkingów przy cmentarzu na Junikowie zapalił się samochód. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Pożar gasiły dwa zastępy strażaków.

Zdarzenie miało miejsce około godziny 10.00 na parkingu przy ulicy Cmentarnej, tuż przy wejściu na cmentarz. Strażacy ugasili ogień, zanim zagroził sąsiednim pojazdom. Przyczynę pożaru zbada policja.

el

Poznań: Wszyscy czytają książki!

0
Ktoś usiadł w wygodnym fotelu, ktoś inny – wprost na ziemi, a dwie dziewczyny czytały książki opierając je o balustradę. Tak wyglądał flash mob miłośników książek, który odbył się w Starym Browarze.

Flash mob rozpoczął się w samo południe i początkowo wyglądało na to, że dziennikarzy jest więcej niż uczestników, którzy stali skromnie z boku, trzymając książki pod pachą.

Ale gdy wybiła dwunasta, okazało się, że jest ich dużo, dużo więcej. Spora grupa osób wyglądających jak zwykli klienci Starego Browaru wyjęła książki z torebek, saszetek czy kieszeni, usiadła wprost na podłodze szachownicy i zaczęła czytać. Przekrój ogromny: od „Hobbita” poprzez którąś z książek Charlotte Link aż po romanse, sądząc po wyglądzie okładek. W kawiarni obok książki wyjęła grupa dziewcząt plotkująca na kawie – i zatopiła się w czytaniu. Obok sięgnął po książkę młody mężczyzna siedzący w wygodnym fotelu, który także dotąd pił spokojnie kawę. Piętro wyżej dwie dziewczyny stały czytając, z książkami opartymi o balustradę,

Maria Zakrzewska przyszła ze swoją ukochana książką, którą jest „Kod da Vinci” Dana Browna.
– Mogę ją czytać zawsze i wszędzie, to moja ukochana książka, otworzyła mi oczy na wiele spraw – wyjaśnia.

Jej przyjaciółka, również Maria, ale Błaszczyk, przyniosła z kolei „Mężczyznę w brązowym garniturze” Agathy Christie.
– No dobra, może jestem staroświecka, ale uważam, że nikt nie pisał tak jak ona – mówi. – Mam tu romans, kryminał i powieść przygodowa w jednym. Uwielbiam tę książkę.

Zgodnie z zapowiedziami pomysłodawców flash moba na Szachownicy panowała cisza, przerywana jedynie szelestem kartek i klikaniem przycisków czytników – a sporo osób przyszło właśnie z czytnikami.
– Zawsze mam przy sobie, bo to dużo wygodniejsze niż książka – mówi Jakub, który właśnie wyjął swój czytnik rozsiadając się wygodnie na podłodze. – Mały przedmiot, a mam tu całą bibliotekę i czytam to, na co akurat mam nastrój. Co czytam teraz? Akurat Remigiusza Mroza, „Hashtag”.

Byli też i tacy, którzy chcieli wziąć udział w akcji, ale… nie mieli książek.
– Zapomniałam! – mówi z żalem Ewelina Daszewska. – Wyszła z domu pewna, że mam książkę w torebce, a okazało się, że wyjęłam wczoraj i zapomniałam włożyć z powrotem. Chciałam coś kupić w Empiku, ale akurat nic w moim guście nie było…

Pani Ewelina bardzo lubi literaturę azjatycką, kino zresztą również. A ponieważ nie jest to zbytnio popularna literatura w Polsce, kupienie książki staje się za każdym razem wydarzeniem.
– Bardzo lubię pisarza, który się nazywa Timothy Mo – mówi. – I właśnie z jego książką chciałam przyjść. No trudno, zrobię to następnym razem…

Przypominamy, że trwa wielki plebiscyt na książkę roku 2018 organizowany przez portal lubimyczytać.pl. W plebiscycie łącznie nominowanych jest 230 tytułów w 12 kategoriach. Są wśród nich książki 96 pisarzy polskich. Strefa głosowania – a zagłosować może każdy – znajduje się własnie na Szachownicy. Wyniki zostaną ogłoszone podczas uroczystej finałowej gali, która odbędzie się w piątek, 6 marca w Starym Browarze.

A dziś poznaniacy wspólnie zamanifestowali miłość do literatury i pokazali, że dla wielu z nich książki nadal mają moc.

Lilia Łada

Poznań: Robotnik „latający” nad budową uwieczniony na filmie

0
Płyta konstrukcyjna unoszona w górę przez żurawia – a na jej skraju zawieszony człowiek. Wszystko to działo się na budowie Nowego Rynku w piątek. I nie był to średniej jakości dowcip pracowników.

Okazało się, że wszystkiemu winien był… wiatr. Jego nagły, silny podmuch sprawił, że płyta, przyczepiona już do żurawia, z pracownikiem sprawdzającym zabezpieczenia mocowania, nagle została uniesiona w powietrze, razem z pracownikiem kurczowo trzymającym się mocowań, które właśnie sprawdzał.

Nie wiadomo, jak to by się skończyło, gdyby nie błyskawiczna reakcja operatora dźwigu, który zauważył całą sytuację i ostrożnie opuścił płytę w dół, tak, by nie narazić pracownika na obrażenia.

„Latającemu” pracownikowi na szczęście nic się nie stało, ale prowadząca inwestycję na Nowym Rynku firma Skanska wysłała go na wszelki wypadek na badania do szpitala, a dodatkowo dała urlop, by doszedł do siebie po stresie. Zapowiedziała też szkolenia dla wszystkich pracowników zakresie bezpieczeństwa na budowie w czasie niekorzystnych warunków atmosferycznych.

el

 

 

Poznań: Sanepid kręci filmy. O e-papierosach

0
Miały zastąpić tradycyjne papierosy i mniej szkodzić. Okazało się, że są co najmniej równie niekorzystne dla zdrowia. Wielkopolski Sanepid postanowił walczyć z e-papierosami i wybrał dość nietypową metodę…

XII LO przypomina plan filmowy. Jest kamera, światła, lustra do charakteryzacji, śliczne dziewczyny i przystojni chłopcy. To uczniowie klasy teatralno-filmowej, którzy zaraz będą grali w krótkich filmach edukacyjnych. Właśnie o e-papierosach. Żeby przestrzegać swoich rówieśników, by nie sięgali po nie, bo są bardziej szkodliwe i szybciej uzależniają niż te tradycyjne.

Młodzi ludzie siedzą wygodnie, bo zdjęcia są już zakończone, teraz tylko montaż i film będzie gotowy. Oczywiście, można to potraktować jako dodatkowe zajęcia zawodowe, w końcu to klasa teatralno-filmowa. Ale oni przekonują, że nie, że to dla nich poważna sprawa, bo coraz więcej młodych ludzi sięga po e-papierosy i kończy z poważnymi chorobami dróg oddechowych. Oni to wiedzą, bo chodzi o ich rówieśników.
– To duży problem – mówi Wiktoria Nowak, jedna z młodych aktorek biorących udział w nagraniu. – Wydaje się to nieszkodliwe, no bo nic się nie dzieje. Tak od razu…
– To przez te różne smaki, są przecież owocowe, ziołowe – dodaje Julia Sobczyk, kolejna młoda aktorka. – To jest dla młodych ludzi bardzo atrakcyjne. No i nie śmierdzą, więc rodzice się nie zorientują.
– A przecież po e-papierosy sięgają coraz młodsi, dwunasto- i trzynastolatkowie – zwraca uwagę Zuza Halicka, która także gra w filmie.- I żaden problem z kupnem, co z tego, że niepełnoletni, kupują przez internet i jest ich coraz więcej.

Dlatego uważają, że takich filmów edukacyjnych w krótkiej, zwartej formie powinno powstawać jak najwięcej. I właśnie z udziałem młodych ludzi, żeby to oni przekonywali rówieśników.
– To ma sens – mówi Kacper Kujawa, jeden z młodych aktorów. – Ten filmik ma dobry scenariusz, jest przemyślany, a jak jeszcze pojawi się w internecie, to na pewno chwyci. Młodzież przede wszystkim sięga po internet.
– No i musi być dobra promocja, na przykład na Youtube – dodaje Zuza Halicka. – Promocja to podstawa.

W filmach występuje też znana piosenkarka Kasia Wilk. Chce mówić o zagrożeniu, ponieważ na własnej skórze – a raczej własnej krtani – sprawdziła, jaki efekt dają e-papierosy.
– Miały być mniej szkodliwe niż tradycyjne papierosy, dlatego zdecydowałam się na nie przejść – opowiada wokalistka. – I skończyło się to fatalnie dla mojego zdrowia, dla aparatu oddechowego i krtani. Jakość głosu spadła o 70 procent! Zdecydowanie odradzam.

Kasia Wilk napisała o tym także na swoim profilu na Facebooku, ostrzegając wszystkich zwolenników e-papierosów przed niebezpieczeństwem.
– Trzeba być rozważnym w swoich wyborach – podsumowuje. – I czytać! Nie tylko to, co napisano na opakowaniu, ale też o badaniach naukowych.

Pod koniec ubiegłego roku Główny Inspektorat Sanitarny poinformował o pierwszych zatrucia e-papierosami u dwóch nastolatek. Z tego powodu wprowadził obowiązkowy monitoring powikłań po używaniu e-papierosów. Od stycznia szpitale mają obowiązek informowania stacji sanitarno-epidemiologicznych o każdym przypadku uszkodzenia płuc, mającym związek z paleniem elektronicznych papierosów.
– Chodzi o zbadanie skali problemu – wyjaśnia Ewelina Suska, rzecznika prasowa WSSE w Poznaniu, która jest pomysłodawczynią serii filmików edukacyjnych. – Z uwagi na wzrastającą liczbę udokumentowanych przypadków uszkodzeń płuc oraz ostrej niewydolności oddechowej na skutek używania e-papierosów. To jest tym ważniejsze, że panuje powszechna opinia o mniejszej szkodliwości e-papierosów dla zdrowia. A jest dokładnie odwrotnie! Dlatego też trzeba jasno powiedzieć, że wszelkie formy inhalowania nikotyny są szkodliwe.

GIS wspólnie z ministrem edukacji narodowej przygotował także list do rodziców wszystkich uczniów o ogromnej szkodliwości e-papierosów, który ma spełnić rolę edukacyjna i uświadomić im niebezpieczeństwo stosowania e-papierosów. Filmy edukacyjne pomysłu Eweliny Suskiej doskonale wpisują się w tę rolę.

W filmach występują uczniowie klasy teatralno-filmowej XII LO: Kacper Kujawa, Zuza Halicka, Julia Sobczyk, Jacek Kruger, Izabela Wojciechowska, Aleksandra Spychała, Wiktoria Nowak oraz Gabriela Wieczór. Gościnnie występuje też Kasia Wilk. Scenariusz i reżyseria: Piotr Robakowski. Pomysł: Ewelina Suska. Akcji patronuje portal TenPoznan.pl.

Lilia Łada fot. P. Robakowski

Leszno: Czy „Akwawit” ponownie zostanie otwarty? Trwają negocjacje

0
Właściciele pływalni przedstawili samorządowi Leszna nową ofertę – tym razem chcą kupić obiekt razem z parkingiem. To nie pierwsze podejście do ponownego otwarcia basenu. Czy tym razem się uda?

Zdaniem leszczyńskiego magistratu na odtrąbienie sukcesu jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie – ale rozmowy trwają. Nie jest to pierwsza próba rozwiązania sprawy Akwawitu – może jednak tym razem się uda? Jak informuje Radio Poznań, na razie prezydent Łukasz Borowiak spotkał się z szefami „Akwawitu”. Obie strony podjęły decyzję, że na tym etapie negocjacji nie będą mówić o żadnych stawkach czy cenowy propozycjach.

Przypomnijmy: słynny aquapark, z którego słynęło Leszno, działał od 1993 roku i był przez wiele lat najnowocześniejszym aquaparkiem w Polsce.

Został zamknięty dwa lata temu, ponieważ właściciele obiektu nie osiągnęli porozumienia z miastem co do dofinansowania obiektu z budżetu. Miasto proponowało 200 tys. zł oraz zwolnienie z podatku od nieruchomości w wysokości nieco ponad 100 tys. zł. Firma uznała, że to za mało i nie pozwoli na dalsze funkcjonowanie obiektu. Chcieli 1,2 mln zł rocznie.

Prezydent takich pieniędzy nie chciał dać – więc pływalnia została zamknięta w 2018 roku. Pozostałe części Centrum Konferencji i Rekreacji „Akwawit”, czyli hotel, restauracja, sale konferencyjne oraz SPA z saunami – działają nadal.

Rocznie aquapark odwiedzało około pół miliona osób, a całe Centrum Konferencji i Rekreacji „Akwawit” dawało miesięczny zysk w wysokości blisko 100 tys. zł. Teraz ponowne uruchomienie pływali będzie kosztowało około 6 mln zł.

el

Poznań: Weekend z Witkacym

0
135. rocznica urodzin Witkacego jest doskonałą okazją do pochwalenia się witkacowskimi zbiorami Muzeum Narodowego w Poznaniu. Warto się tam wybrać w ten weekend

W okazałej przestrzeni starego holu zaprezentowane będą bogate zasoby muzealnych magazynów. W sumie pokaz obejmie 36 dzieł, m. in prace słynnej „Firmy portretowej”, obrazy olejne, w tym autoportret artysty a także wczesny „Krajobraz zimowy ze strumieniem” z 1913 roku. Prezentowany zespół obejmuje również 15 niewielkich szkiców narysowanych ołówkiem i kolorowymi kredkami oraz dwa duże portrety męskie wykonane węglem, które zakupione zostały od Modesty Zwolińskiej, zakopiańskiej przyjaciółki Witkacego, siostry jednej z jego kochanek – Neny Stachurskiej.

Witkacy wykonywał je tym, co miał akurat pod ręką i na przypadkowych kartkach papieru – były szybkim zapisem jego pomysłów, jakie rodziły się podczas towarzyskich spotkań; nierzadko ciętym, albo i pikantnym, sprowadzonym do absurdu komentarzem wobec otaczającej go rzeczywistości i własnej kondycji; są też skrótowym zapisem wątków, jakie pojawiają się w jego literackiej spuściźnie; cudem ocalały tylko dzięki przenikliwości sióstr, które skrzętnie je gromadziły i przechowały.

Portrety niezidentyfikowanego mężczyzny wykonane węglem przedstawiają dwa etapy podejścia artysty do modela – jeden z portretów jest bardziej poprawny i realistyczny, drugi ma już znamiona przedstawienia symbolicznego; datowane na ok. 1912 r. najprawdopodobniej należą do zespołu wczesnych prac, w listach jakie Witkacy pisał do ojca określanych mianem „potworów”.

Postać tego kontrowersyjnego i bezkompromisowego artysty-filozofa Muzeum Narodowe uczci również spotkaniami poświęconymi jego wszechstronnej twórczości. Zaproszeni goście przypomną kulisy zarówno plastycznej jak i literackiej działalności Witkacego. Wisienką na torcie będzie rozmowa – wywiad z jego wnukiem stryjecznym Maciejem Rafałem Witkiewiczem.

W muzealnym sklepie warto zwrócić uwagę na katalog dzieł artysty z kolekcji muzeum, opatrzony wybranymi fragmentami Pożegnania Jesieni. Wydawnictwu towarzyszy płyta z muzyką Bogdana Mizerskiego – utworów na kontrabas skomponowanych z inspiracji twórczością Stanisława Ignacego Witkiewicza.

Program spotkań:

22.02, sobota, godz. 11:00
Cień zimy
Wykład poświęcony twórczości malarskiej, fotograficznej i literackiej S.I. Witkiewicza. Autorka w czasie prelekcji będzie omawiać także obrazy znajdujące się w zbiorach Muzeum Narodowego w Poznaniu.
Inspiracją dla tego wystąpienia stała się 135. rocznica urodzin Witkacego, a także obecna w jego twórczości zima. Zimowe pejzaże to temat, który Witkacy często podejmował w swojej artystycznej działalności. Z pewnością miało na to wpływ wiele czynników ‒ krajobraz wokół jego domu, tradycja malarska ojca i innych malarzy doby impresjonizmu czy też poezja Młodej Polski. Niebieskie cienie na ośnieżonych przestrzeniach, wirujące płatki śniegu, topniejący lód ‒ wszystko to tworzy chwilami fantastyczne formy. Artysta pokazuje, jak bardzo złudne jest wrażenie uchwytności substancji i jak delikatne jest jej istnienie. A może zresztą w ogóle go nie ma? W doświadczeniu malarskim, fotograficznym i literackim Witkiewicza czas zimy ma jednak swój cień, uaktywnia całą sferę kulturowych znaczeń ‒ jest symbolem wiecznego zasypiania, chłodnej śmierci, zmrożenia pamięci.

Prowadzenie: dr hab. prof. UAM Ewa Szkudlarek (Instytut Filologii Polskiej UAM, Zakład Estetyki Literackiej), autorka książki Portrety cieni Witkacego
Wstęp bezpłatny

22.02, sobota, godz. 15:00
Witkacy oczami Witkiewicza.
Spotkanie ze stryjecznym wnukiem Witkacego – Maciejem Rafałem Witkiewiczem

Rodzinne historie, cień legendy sławnego dziadka, losy cennych pamiątek i niezwykłe opowieści kryjące się za postaciami z portretów Witkacego – to tylko niektóre z wielu wątków, wokół których skupione będzie spotkanie pełne witkiewiczowskich napięć! Opowiadać będzie stryjeczny wnuk Witkacego Maciej Rafał Witkiewicz w rozmowie z Katarzyną Grabowską (MNP).
Wstęp bezpłatny

MN, el

Poznań: 75. rocznica zakończenia bitwy o Poznań. Co się będzie działo?

0
Nieznane szczegóły bitwy, piknik militarny i rekonstrukcja wydarzeń z 23 lutego 1945 roku. Z okazji rocznicy wyzwolenia miasta spod okupacji niemieckiej w Poznaniu będzie się wiele działo!

W sobotę, 22 lutego o godzinie 17.00, Brama Poznania zaprasza na X Sesję Historycznego Klubu Dyskusyjnego zatytułowaną „75 rocznica zakończenia bitwy o Poznań”

Sesję otworzą studenci Sekcji Studentów Historyków Wojskowości Studenckiego Koła Naukowego Historyków UAM im. Prof. Gerarda Labudy UAM w Poznaniu przedstawiając wyniki swoich badań i poszukiwań. Izabela Janicka (SSHW UAM) opowie o niemieckich planach obrony Poznania, Wiktor Stypczyński (SSHW UAM) omówi zagadnienie walk miejskich z użyciem sprzętu pancernego. Następnie Szymon Mazur z Wydawnictwa Miejskiego przedstawi zagadnienie udziału zbrodniarzy wojennych w walkach o Poznań – wśród niemieckich obrońców „Festung Posen” liczną grupę stanowili zbrodniarze wojenni.

Po krótkiej przerwie Wojciech Lorek z Wielkopolskiego Muzeum Wojskowego dokona prezentacji niemieckiego umundurowania zimowego z końcowego okresu II wojny światowej, a dr Maksymilian Frąckowiak przedstawi ostatnie prace ekshumacyjne na terenie miasta Poznania.

Na zakończenie wystąpi mgr Piotr Kotecki (Muzeum Uzbrojenia – Wielkopolskie Muzeum Niepodległości w Poznaniu), historyk wojskowości, badacz dziejów Twierdzy Poznań. Wygłosi prelekcję pod tytułem: Relikty Twierdzy Poznań po 1945 roku

23 lutego 1945 roku kapitulacja obrońców Fortu Winiary zakończyła ponad miesięczną bitwę pomiędzy Armią Czerwoną, a wojskami niemieckimi. Wydarzenie to rozpoczęło nowy, niebadany dotychczas okres w historii Twierdzy Poznań. Obiekty budowane w I połowie XIX. wieku, forty z lat 70. XIX w. czy też zabudowa z miesięcy poprzedzających wybuch I wojny światowej miały teraz uzyskać nowe funkcje, właścicieli lub też zniknąć z pejzażu miasta. Tę najnowszą historię reliktów dawnej Festung Posen autor wystąpienia bada jako jeden z pierwszych pośród lokalnych badaczy architektury militarnej. Dokonane odkrycia, odnalezione dokumenty i wspomnienia rysują nowy obraz oraz dają odpowiedź na pytania zadawane od lat…

Natomiast w niedzielę 23 lutego Muzeum Uzbrojenia na Cytadeli zaprasza od godz. 10 na „Piknik Militarny” z pokazem czołgu T-34 po renowacji. Piknik potrwa do godziny 15.00, a podczas niego będzie można obejrzeć inscenizację walk o Poznań przygotowaną przez grupy rekonstrukcji historycznej w mundurach wojsk walczących w Poznaniu w 1945 roku, obejrzeć pojazdy historyczne i uzbrojenie z tamtego czasu, zwiedzić muzeum – bilety na ekspozycję wewnętrzną w cenach specjalnych: 5 zł i 3 zł – i wybrać się na spacer historyczny, śladami walk o Fort Winiary (Cytadelę) w godz. 14:00 – 16:00. Zbiórka przed Muzeum Uzbrojenia, a będzie oprowadzał Maciej Karalus, redaktor serii wydawniczej Festung Posen 1945.

W samo południe na Cytadeli rozpoczną się oficjalne uroczystości z udziałem władz Poznania, natomiast o 13.15 w sąsiedztwie, na boisku TKKF „Winogrady”, rozpocznie się kolejna inscenizacja zdarzeń sprzed 75 lat, którą przygotowało Stowarzyszenie Poznańska Grupa Rekonstrukcji Historycznej „WARTA”. Inscenizacja została włączona w oficjalne obchody 75. rocznicy walk o Poznań, z tego powodu godzina inscenizacji zostaje przesunięta z godziny 14.00 na 13.15.

el

KRS może zostać usunięta z Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa!

0
Kees Sterk, szef Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa (ENCJ), wysłał radzie pytania, dotyczące między innymi tego, czy sędzia Nawacki zebrał dość podpisów. Jeśli nie otrzyma satysfakcjonujących odpowiedzi, usunie KRS z ENCJ.

Jak podaje Onet.pl, to w zasadzie ultimatum. ENCJ chce poznać nie tylko kulisy zbierania podpisów przez sędziego Nawackiego, ale i pozostałych kandydatów z neo-KRS, a szczególnie dowiedzieć się, kto popierał tych sędziów i czy były to na przykład osoby zamieszane w aferę hejterską i czy to prawda, że minister sprawiedliwości zaproponował powołanie tych sędziów do KRS, którzy jego zdaniem byli gotowi współpracować przy reformie sądownictwa.

Szef ENCJ pyta więc, w jakim stopniu rada reprezentuje wszystkich polskich sędziów i czy KRS kiedykolwiek stanęła w obronie sędziów krytykujących wdrażane przez PiS zmiany i popierała wdrażane wobec tych sędziów kroki dyscyplinarne

KRS ma czas na odpowiedź do 13 marca, a jeśli odpowiedzi nie okażą się satysfakcjonujące dla ENCJ, wówczas KRS zostanie wyrzucona z organizacji, jak zapowiada Kees Sterk. W odpowiedzi Leszek Mazur, szef KRS mówi, że nie jest wykluczone wystąpienie polskiej KRS z europejskiej sieci zanim zostanie wyrzucona.

ENCJ powstała w 2004 roku i od czasu powstania nikogo z niej nie wyrzucono. Byłoby to więc wydarzenie bez precedensu. Dotąd tylko dwa kraje były zawieszone w prawach członka za łamanie zasad praworządności: Turcja i Polska.

Wyrzucenie z ENCJ czy też samorzutne wystąpienie polskiej rady miałoby dalekosiężne i nieprzyjemne skutki dla polskiego sądownictwa. Polskie wyroki nie byłyby uznawane w Europie, a już teraz część krajów UE waha się, czy wydawać Polsce na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania zatrzymanych w ich krajach.

Onet.pl, el