Strona główna Blog Strona 1574

Poznań: Wracają prace przy wdrażaniu SPP na Łazarzu i Wildzie

0
Montaż znaków, testy oprogramowania i parkomatów oraz przygotowania do zmian sygnalizacji świetlnej na Głogowskiej. To najważniejsze prace w Strefie Płatnego Parkowania w najbliższym czasie.

Kilka deszczowych dni, jakie mieliśmy ostatnio, sprawiło, że malowanie oznakowania poziomego musiało zostać wstrzymane do czasu lepszej pogody – jednak, jak zapewnia Zarząd Dróg Miejskich, pozostałe prace związane z wdrożeniem Strefy Płatnego Parkowania idą zgodnie z planem. Montowanie nowych znaków pionowych jest prowadzone stopniowo na wszystkich ulicach objętych SPP, trwa także testowanie systemu informatycznego parkomatów – i montaż słupków na tych miejscach, gdzie nie wolno parkować, ale gdzie do tej pory funkcjonowały „dzikie” miejsca parkingowe.

Zmiany czekają też sygnalizację świetlną na ul. Głogowskiej. Od kilku miesięcy obowiązuje na niej nowa organizacja ruchu, do której trzeba dodać zmiany wprowadzane na kolejnych ulicach przecinających Głogowską. Do tych zmian trzeba teraz dostosować sygnalizację świetlną, aby ruch samochodów, rowerzystów i pieszych odbywał się płynnie i bez przeszkód.

To oznacza, że na Głogowskiej będą pracować ekipy montujące dodatkowe pętli indukcyjne, nowe sterowniki i sprawdzający ogólny stan techniczny wszystkich instalacji. Ich prace nie powinny powodować kłopotów w ruchu, jednak kierowcy proszeni są o szczególną ostrożność podczas jazdy w rejonie robót.

Prace rozpoczną się w poniedziałek, 11 stycznia, i będą prowadzone na ośmiu skrzyżowaniach w ciągu ul. Głogowskiej z ulicami: Kanałową, Strusia, Limanowskiego, Niegolewskich, rynkiem Łazarskim, Sczanieckiej, Stablewskiego i Potworowskiego/Potockiej.

Kolejne prace przy oznakowaniu poziomym zostały zaplanowane na 18 i 19 stycznia, na ulicy Langiewicza na Wildzie oraz Wyspiańskiego i skwerze F. Focha na Łazarzu. Czy się jednak rozpoczną – nie wiadomo, bo wszystko zależy od pogody. Jeśli będzie padał deszcz lub śnieg, malowanie nie będzie się mogło odbywać – jest ono możliwe jedynie na suchej nawierzchni.

ZDM

Poznań: Kolejne zmiany na placu budowy tramwaju na Naramowice

0
11 stycznia rozpoczną się prace, które w efekcie przywrócą stałą organizację ruchu na Naramowickiej 172 i 213 oraz znacznie ułatwią życie okolicznym mieszkańcom.

Jak informują Poznańskie Inwestycje Miejskie, na tym odcinku Naramowickiej, czyli przyszłej tzw. ul. Nowej Stoińskiego, teren zostanie utwardzony i ponownie będzie można tam parkować. Udało się do tego doprowadzić dzięki temu, że jak się okazało podczas prac ,sieci uzbrojenia podziemnego znajdują się w nieco innej lokalizacji, niż na mapach do celów projektowych…

To nie jedyne zmiany w tym rejonie w najbliższych dniach. Swoją lokalizację zmieni wjazd na budowę w rejonie ul. Jasna Rola, co pozwoli to poprawić jakość ciągu komunikacyjnego dla pieszych i rowerzystów między ul. Jasna Rola a os. Łokietka, które tamtędy prowadzą. Ale nowa lokalizacja wjazdu oznacza zmianami parkowania w okolicy, dlatego PIM apeluje do kierowców, by uważali na znaki i stosowali się do nich.

Kolejne zmiany dotyczą ulicy Łużyckiej, gdzie z powodu powstającego skrzyżowania z tzw. ul. Nową Naramowicką przeniesiono przejście chodnikiem. Dotąd prowadziło ono po południowej stronie ul. Łużyckiej, teraz zostało przeniesione na plac budowy, gdzie wytyczono tymczasowy ciąg komunikacyjny.

PIM

Sondaż w sprawie szczepień poza kolejnością. Kto jest winny zdaniem Polaków?

0
IBRiS na zlecenie Onetu zapytał Polaków, jak oceniają szczepienia celebrytów poza kolejnością w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. I okazało się, że ocena w dużej mierze zależy od… sympatii politycznych.

Sprawa jest powszechnie znana: ponad 85 proc. pytanych słyszało o feralnej akcji szczepień i wie, o co w niej chodzi. 62,9 proc. pytanych ocenia ją negatywnie, przy czym 19,3 proc. ocenia ją „raczej źle”, a aż 43,6 proc. – „zdecydowanie źle”. Pozytywnie sprawę ocenia 20,6 proc. badanych, a 16,5 proc. nie ma na ten temat zdania.

Badanie wykazało też, że ocena zależy od sympatii politycznych, Znacznie gorzej całą sytuację oceniają wyborcy PiS, ci, którzy głosowali na tę partię i na Andrzeja Dudę w wyborach prezydenckich – aż 78 proc. ocenia ją negatywnie. Natomiast wśród wyborców PSL i Lewicy oceny sa już znacznie bardziej wyważone – aż 44 proc. zwolenników i jednej, i drugiej partii ocenia akcję szczepień WUM pozytywnie.

A kto jest odpowiedzialny za całe zamieszanie? 44,6 proc. badanych uważa, że winien jest Warszawski Uniwersytet Medyczny. 17,2 proc. uważa, że to wina samych szczepionych, a 15,4 proc. – że winien jest rząd. 19 proc. badanych nie umie wskazać odpowiedzialnego, a 3,8 proc. jest zdania, że winien nie jest nikt z powyżej wymienionych.

Badanie wykazało również, że wśród tych osób, dla których głównym źródłem informacji jest TVP, aż 62 proc. uważa, że winien jest WUM, a 12 proc. – że rząd. Natomiast wśród widzów TVN 12 proc. wini samych zaszczepionych, a 20 proc. – rząd. Tu także znaczenie miały sympatie polityczne, jak podaje IBRiS. Osoby głosujące na Andrzeja Dudę o wiele rzadziej uważały, że winny jest rząd – tylko 3 proc. badanych.

Natomiast spośród zwolenników Rafała Trzaskowskiego o winie rządu było przekonanych 33 proc. badanych, a wśród popierających Roberta Biedronia – aż 61 proc.

Badanie IBRiS dla Onetu zostało przeprowadzone 8-9 stycznia metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI). Badana próba wyniosła 1100 osób.

Była prezes Centrum Usług Medycznych WUM kontra NFZ i ARM

0
Była prezes Centrum Usług Medycznych WUM opublikowała list otwarty, w którym napisała, że szczepiła celebrytów za zgodą NFZ i ARM. Obie instytucje stanowczo twierdzą, że to nieprawda.

Dr n. med. Ewa Trzepla, prezes Centrum Usług Medycznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, gdzie doszło do zaszczepienia poza kolejnością kilkudziesięciu celebrytów, została zwolniona ze stanowiska. Po tym jednak napisała obszerny list otwarty, wyjaśniając, jak wyglądała ta sprawa z jej punktu widzenia.

Jak poinformował Onet.pl, który ten list otrzymał, była prezes twierdzi, że 24 grudnia 2020 roku otrzymała telefon z Agencji Rezerw Materiałowych o przyznaniu nieplanowanej puli szczepionek, które trzeba było zużyć do 31 grudnia, bo tyle wynosił ich termin ważności. Miały ją dostać osoby także spoza grupy zero, a więc rodziny, pacjenci czy znajomi, którzy byli „pod ręką”. Bo chodziło o to, żeby tę szczepionkę zużyć, zanim się przeterminuje. Podobną informację i również telefonicznie, otrzymała 27 grudnia z NFZ. Zgodziła się na przyjęcie szczepionki, bo to pomogłoby jej przetestować tworzony właśnie system szczepień, ale na początek wzięła najmniejszą możliwą porcję, czyli 75 dawek, ponieważ centrum nie miało jeszcze do końca przygotowanych procedur. Planowane szczepienia pracowników i studentów WUM miały się zacząć w placówce dopiero 4 stycznia.

Była prezes podkreśliła, że nie opierała się tylko na ustaleniach z rozmów telefonicznych – 29 grudnia prezes NFZ przysłał jej pismo potwierdzające wszystkie ustalenia z rozmowy telefonicznej.

Ale jeszcze wcześniej, w czasie świąt, prezes rozpoczęła akcję informowania pracowników CUM WUM o możliwości skorzystania z wcześniejszych szczepień dla nich samych i dla ich rodzin. Informację przekazała także na WUM z prośbą o powiadomienie pracowników uczelni i przygotowanie listy chętnych.

Szczepionki miały być w CUM WUM 28 grudnia, ale o 14.30 jeszcze ich nie było – jedynie z ARM przysłano wiadomość, że część z owej nieplanowanej, przedterminowej puli trzeba będzie jednak zamówić w NFZ jako pulę zaplanowaną. Prezes wysłała więc stosowne zamówienie do NFZ.

Pierwsze szczepionki – 75 sztuk – dostarczono 28 grudnia około godziny 17.00. Szczepienia rozpoczęły się następnego dnia o 9.00. Ale z umówionych 75 osób stawiło się jedynie 60, więc personel zamiast szczepić – szukał chętnych na te szczepionki, ściągając ludzi z urlopów i korzystając z bazy danych pacjentów szpitala.
„Zaangażowane w to były od 9.00 do 18.00 cztery zespoły” – napisała dr Trzepla. – „W czasie tych 9 godzin można było zaszczepić 400 osób. Przeraził nas brak chętnych i długie przestoje w pracy”.

To wtedy zrodził się pomysł, by wykorzystać znane osoby, które się zaszczepią i poprosić je o zostanie ambasadorami akcji szczepień. Władze uczelni przesłały taką informację do mediów.

Gdy udało się zużyć pierwszą partię, okazało się, że następna dotrze dopiero… 31 grudnia. Ze względu na trudności logistyczne. Uczelnia wybłagała, by było to dzień wcześniej, bo nie będzie w stanie zaszczepić 400 osób w Sylwestra, a tyle szczepionek miała otrzymać. Chciała nawet podesłać własny transport, żeby dojechały szybciej, bo ma samochód z taką właśnie lodówką, w jakiej powinny być przewożone szczepionki. Ale Ministerstwo Zdrowia nie wyraziło zgody.

Ostatecznie udało się zacząć szczepienia 30 grudnia przed południem i personel CUM WUM zaszczepił 300 osób z grupy zero oraz około 150 osób spoza niej, w tym także osoby towarzyszące szczepionym. Żeby zużyć szczepionkę. Jak podkreśliła prezes – wszystko to było działaniem w dobrej wierze, aby nie zmarnować ani jednej dawki cennej szczepionki.

Tymczasem ani NFZ, ani ARM nie potwierdzają wersji dr Trzepli. Obie jednostki opublikowały komunikaty w mediach społecznościowych, informując, że żadnych nieplanowanych szczepionek nie przekazywały i nie namawiały do szczepienia celebrytów.

„ARM stanowczo dementuje, jakoby istniała jakakolwiek pula dodatkowych lub nieplanowanych szczepionek przekazywanych do WUM” – czytamy na profilu Agencji Rezerw Materiałowych. – „Wszystkie dostawy realizujemy w odpowiedzi na zapotrzebowanie szpitali, zgodnie z procedurami i zaleceniami producenta”.

Podobne oświadczenie wydał NFZ: „W odpowiedzi na publikacje medialne NFZ stanowczo dementuje nieprawdziwe informacje, jakoby Fundusz miał sugerować szczepienie poza kolejnością osób ze świata kultury”.

Poznań: Zmiana organizacji ruchu na ul. Mateckiego już od poniedziałku

0
Zamknięcie przejazdu ul. Mateckiego i poprowadzenie ruchu objazdami na czas prowadzonych robót. Z tym wszystkim od 11 stycznia muszą się liczyć kierowcy jeżdżący tą ulicą.

Jak informują Poznańskie Inwestycje Miejskie, ta zmiana organizacji ruchu jest konieczna, bo prace, które właśnie się rozpoczną na Mateckiego, obejmują wykonanie odwodnienia drogi, kanalizacji deszczowej, kanalizacji sanitarnej oraz przyłączy wodociągowych. Tak szeroko zakrojonych prac nie da się wykonać bez zamknięcia ulicy.

Inwestycja jednak została podzielona na etapy, żeby mieszkańcy ulicy Mateckiego mogli dojechać do swoich domów. Za każdym razem będzie zamykany odcinek długości około 100 metrów i tylko na nim będą prowadzone prace ziemne związane z wykopem pod kanalizację sanitarną i deszczową.
Prace rozpoczną się przy budynkach o numerach 24 i 4a, w pobliżu istniejącego przystanku autobusowego, skąd ekipy remontowe będą się posuwały w stronę ulicy Morasko.

Objazd do ul. Obornickiej będzie prowadził ul. Marka z Aviano, Stróżyńskiego i Hulewiczów, natomiast do ul. Morasko – Obornicką, Hulewiczów, Stróżyńskiego i Marka z Aviano. Zamknięte zostanie także przejście dla pieszych przez ulicę na skrzyżowaniu Mateckiego i Obornickiej.

Z powodu zamykania ulicy zmienią swoją trasę miejskie autobusy kursujące przez Mateckiego. Linie nr 146, 832, 904 oraz 907 zmienią swoje trasy, a na ul. Jaroczyńskiego przy rondzie Wandy Błeńskiej uruchomiony zostanie tymczasowy przystanek dla autobusów jadących w kierunku ul. Obornickiej. Natomiast przystanki w drugą stronę zostaną przeniesione na ul. Obornicką przy skrzyżowaniu z ul. Mateckiego.

PIM

Poznań: Punkt szczepień w szpitalu tymczasowym

0
Zgodnie z wcześniejszymi przypuszczeniami w szpitalu na MTP powstanie punkt szczepień. Jako pierwsi zostaną tam zaszczepieni pracownicy służby zdrowia i studenci medycyny.

Zgodnie z informacją dr Szczepana Cofty, dyrektora Szpitala Przemienienia Pańskiego, który sprawuje nadzór merytoryczny nad placówką, na punkt szczepień zostanie zaadaptowany pawilon 5A – początkowo miał w nim powstać kolejny szpital, tym razem sponsorowany przez PKO BP, jednak ostatecznie skończyło się na izbie przyjęć.

I to właśnie w niedoszłej izbie przyjęć będą się odbywały szczepienia. Sale szpitalne, mieszczące się w „czteropaku”, czyli pawilonach 7,7A oraz 8 i 8A, nadal będą czekać w gotowości, jak dotychczas. Czy okażą się potrzebne – trudno powiedzieć, bo na razie nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak duża będzie trzecia fala koronawirusa, która dopiero się rozpoczęła.

Jak deklarują pracownicy szpitala, chcieliby dziennie szczepić przynajmniej 500 osób z grupy zero, co pozwoliłoby w ciągu mniej więcej dwóch tygodni zaszczepić wszystkich chętnych pracowników służby zdrowia i studentów medycyny. Jest ich obecnie na liście około 8 tysięcy. Szczepienia już oczywiście trwają od czasu, gdy do Poznania dotarły pierwsze szczepionki, jednak uruchomienie izby przyjęć pozwoliłoby to po prostu robić na większą skalę, a więc znacznie szybciej.

Szczepienia będą się odbywały przy kilku stanowiskach. Wszyscy chętni z grupy zero zostaną umówieni na konkretny dzień i godzinę. W poniedziałek nie będzie ich jeszcze zbyt wielu, bo dyrektor chce sprawdzić, jak zaplanowany system działa w praktyce i móc na bieżąco wprowadzać poprawki, gdy nie będzie jeszcze zbyt wielu pacjentów.

Jeśli system się sprawdzi, a trzecia fala pandemii nie da się Wielkopolsce zbytnio we znaki i nie trzeba będzie uruchamiać szpitala tymczasowego dla chorych – bardzo możliwe, że to tu powstanie centrum szczepień mieszkańców Poznania z kolejnych grup zakwalifikowanych do przyjęcia szczepionki.

Ostrów: Ciało znalezione na przystanku

Tragicznego odkrycia dokonał pewien ostrowianin około 5.00 rano, idąc na autobus. Na przystanku znalazł ciało młodego mężczyzny.

Ostrowianin w pierwszej chwili pomyślał, że młody człowiek śpi, jednak gdy podszedł bliżej, zorientował się, że on nie żyje i natychmiast wezwał służby.

Sprawą zajmuje się policja i prokuratura, które przede wszystkim chcą ustalić jego tożsamość, a później przyczyny śmierci młodego człowieka.

Ostrzeszów: 42 osoby zakażone koronawirusem w domu pomocy społecznej

0
43 na 73 mieszkańców okazało się zakażonych koronawirusem w Domu Pomocy Społecznej w Kochłowach w powiecie ostrzeszowskim. Przebadani zostali wszyscy mieszkańcy DPS.

Wszystko zaczęło się od podwyższonej temperatury u czwórki podopiecznych, jak poinformowało Starostwo Powiatowe w Ostrzeszowie. Wykonano im testy na obecność koronawirusa i badania wymazowe dały wyniki dodatnie. Dlatego Aneta Małolepsza, dyrektor placówki, podjęła decyzję o przebadaniu wszystkich podopiecznych i pracowników placówki na obecność koronawirusa.

Badania przeprowadzone zostały przez Wojska Obrony Terytorialnej i okazało się, że na 73 mieszkańców u 43 stwierdzono wynik pozytywny. Na szczęście nikt z zakażonych nie wykazuje objawów chorobowych i nie musi być hospitalizowany. Zapewniono im jedynie izolację na terenie ośrodka. Dyrektor Małolepsza zapewnia, że obsada kadrowa jest wystarczająca, a w domu panuje spokój. Placówka ma też odpowiednią ilość sprzętu ochronnego.

To obecnie jedyna placówka tego rodzaju, w której stwierdzono koronawirusa. W Domu Pomocy Społecznej w Kobylej Górze obowiązuje ścisły reżim sanitarny, ale nie ma powodu do obaw. W Domu Pomocy Społecznej w Marszałkach na 122 mieszkańców ponad 100 to ozdrowieńcy, więc tu również nie ma powodów do niepokoju. Podobnie jest w Domu Pomocy Społecznej w Kobylej Górze, gdzie na 150 mieszkańców 82 to ozdrowieńcy.

Jarocin: Tragiczny wypadek niedaleko Żerkowa. Jedna osoba nie żyje

0
Wypadek miał miejsce na drodze między Żerkowem a Chrzanem w powiecie jarocińskim. Około godziny 14.00 zderzyły się tam dwa samochody osobowe.

W wyniku zderzenia jedna osoba zginęła, a trzy odniosły obrażenia. Wszyscy zostali przewiezieni do szpitala. Na miejscu pracują służby i droga jest zablokowana. Przez najbliższych kilka godzin lepiej korzystać z objazdów.

Poznań: Morsowanie to poważna sprawa

0

Przekonali się o tym ci, którzy dziś nad Rusałką mieli pewne problemy z wejściem do lodowatej wody. Na opornych czekały… diabły z widłami.

Pogoda ostatnio morsów nie rozpieszcza. Brakuje tego zimowego słońca i odrobiny mrozu, które sprawiają, że aż się chce wskoczyć do wody z lodem! Mamy zachmurzone niebo i brak śniegu, a temperatury w okolicach -1 do -3 stopnie, co nie zachęca nawet do wyjścia z domu, a co dopiero wskoczenia do zimnej wody.

Jednak poznańskie morsy znalazły sposób na opornych. Dziś na plaży czuwał zastęp diabłów w pełnym rynsztunku, z widłami i rogami, by utrzymywać karność w szeregach i jak trzeba – pogonić opornych do wody.

Na szczęście, jak się okazało, środki przymusu bezpośredniego nie były potrzebne, bo po energetycznej rozgrzewce wszyscy z przyjemnością wskoczyli do zimnej wody – z diabłami na czele. Dla nich zapewne ta kąpiel była przyjemną odmianą po gorącym piekle…

 

Owińska: Szpital, w którym straszy…?

0
Teraz jest opuszczony i pilnuje go ochrona. A jednak czasami w środku palą się światła, widać przemykające postaci, słychać głosy… W byłym szpitalu psychiatrycznym w Owińskach działy się straszne rzeczy. Czy dzieją się nadal?

Historia Zakładu Psychiatrycznego w Owińskach zaczęła się w 1838 roku – wtedy był to jeszcze Provinzial-Irren-Heilanstalt zu Owinsk. I zaczęła z rozmachem – do 1920 roku był to jeden z najlepiej urządzonych, najnowocześniejszych zakładów tego typu w całych Niemczech. Zawdzięczał to dwóm pierwszym dyrektorom, wybitnym specjalistom tamtych czasów: Friedrichowi Beschornerowi i Karlowi Wernerowi.

Po 1920 roku szpital przejęli Polacy – pierwszym dyrektorem był Stanisław Górny, a po nim zarządzał nim Marcin Zieliński. Szpital się rozwijał, planowano go przekształcić w placówkę naukowo-badawczą, jako zaplecze dla Polskiego Instytutu Badań Dziedziczności.

Ale wybuchła druga wojna światowa i do Owińsk wkroczyli Niemcy. I wtedy w szpitalu zaczęły się dziać przerażające rzeczy. Najpierw wszyscy pacjenci zostali zamordowani. Stało się to w listopadzie 1939 roku. Część z nich została zabita na miejscu, część wywieziona do lasu pod Obornikami i zastrzelona, część zagazowana w Forcie VII.

Warto dodać, że Fort VII był pierwszym obozem, w którym niemieccy oprawcy użyli gazu do masowego mordowania ludności cywilnej i przetestowali go właśnie na pacjentach z Owińsk. Już w październiku 1939 r., krótko po otwarciu Konzentrationslager Posen, w jednej z remiz artyleryjskich Fortu VII Niemcy uruchomili testową komorę gazową, w której stosowano przywożony w butlach tlenek węgla (czad). Po dwóch miesiącach jednak zrezygnowano z niego, bo ten gaz uznano za mało „efektywny” środek zabijania.

Po usunięciu pacjentów w budynku szpitala urzędowało SS, a od 1943 do 1945 roku działał tam Arbeitslager Treskau, w którym metody postępowania z osadzonymi były tylko trochę łagodniejsze niż w Forcie VII.

Podczas działań pod koniec drugiej wojny kompleks budynków został częściowo zburzony. W ocalałych zabudowaniach po wojnie mieścił się zakład wychowawczy, później dom pomocy społecznej, a teraz budynek należy do osoby prywatnej. Co zamierza z nim zrobić – nie wiadomo, a śladów remontu czy przebudowy nie widać.

Jednak okoliczni mieszkańcy twierdzą, że cokolwiek by tam nie planowano – i tak się nie uda, bo w szpitalu straszy. To duchy, a nie pogarszający się stan obiektu, skutecznie wypędziły wszystkich powojennych lokatorów budynku. Oczywiście konieczność generalnego remontu podawano jako główny powód, bo przecież nikt w Polsce Ludowej za nic nie przyznałby się, że wierzy w duchy…

Ale do dziś w spacerując w okolicy po zmroku można zobaczyć światła w niektórych oknach – zwłaszcza jesienią i zimą to dobrze widać, gdy liście opadną z drzew, które szczelnym szpalerem otaczają budynki. Zaledwie w kilku miejscach można cokolwiek dostrzec przez ścianę zieleni i ogrodzenie. Co ciekawe, podobno zjawiska paranormalne nasilają się w październiku i listopadzie, a więc w tych miesiącach, w których pacjentów szpitala wywożono na egzekucje. Podobno można wtedy zobaczyć cienie ciężarówek i zapędzanych do nich pacjentów, wielu w samych piżamach, słychać warkot motorów i krzyki ludzi…

Nocami wokół budynku widać przemykające ludzkie cienie. W parku pojawiają się spacerujące postaci, które rozpływają się w powietrzu, gdy się im bliżej przyjrzeć. Byli tacy, którzy widzieli dzieci, chłopca i dziewczynkę, bawiące się na podwórzu przed wejściem i młodą dziewczynę, która z okna na drugim piętrze machała do kogoś w oddali. I może nie wydałoby się to tak dziwne, gdyby nie fakt, że dziewczynka miała we włosach wielką kokardę i sukienkę według mody sprzed drugiej wojny światowej, a dziewczyna była ubrana w powiewną, białą i długą suknię, jakiej także dziś nikt na co dzień nie zobaczy.

Co na to łowcy duchów? Żadni specjaliści od zjawisk paranormalnych jeszcze się nie zainteresowali na poważnie tym budynkiem – a szkoda, bo może wtedy udałoby się wyjaśnić tajemnicę dziwnych zjawisk w dawnym szpitalu.

Polska: Ponad 9 tysięcy zakażeń koronawirusem w kraju

0
Mamy 9 410 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem w Polsce – poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia.

Zakażenia zdiagnozowano w województwach: mazowieckim (1305), wielkopolskim (1106), pomorskim (1010), zachodniopomorskim (936), kujawsko-pomorskim (923), śląskim (676), łódzkim (573), warmińsko-mazurskim (515), dolnośląskim (459), lubelskim (381), lubuskim (261), małopolskim (260), podlaskim (239), podkarpackim (214), opolskim (181), świętokrzyskim (151).

„220 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną” – podało ministerstwo. – „Z powodu COVID-19 zmarło 41 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 136 osób”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 1 385 522/31 189 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). W ciągu doby wykonano ponad 43,7 tys. testów na koronawirusa.

MZ

Bartosz Salamon piłkarzem Lecha Poznań

0
Po pomyślnym zaliczeniu testów medycznych nowym zawodnikiem Lecha Poznań został Bartosz Salamon. 29-letni stoper związał się z Kolejorzem 3,5-letnią umową.

Wychowanek naszego klubu wraca na Bułgarską po niemal czternastu latach spędzonych na włoskich boiskach. Salamon jest Wielkopolaninem, urodzonym w Poznaniu, który swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w rodzinnej Murowanej Goślinie. Jako nastolatek występował w Akademii Lecha. Zanim zdążył jednak zadebiutować w pierwszym zespole niebiesko-białych, zwrócił na siebie uwagę włoskich skautów i już jako 16-latek przeniósł się na Półwysep Apeniński, gdzie w drużynie Brescii zadebiutował w Serie B. Stało się to dwa dni po siedemnastych urodzinach.

W kolejnych latach dołożył na włoskich boiskach niemal trzysta spotkań, w tym ponad sześćdziesiąt w Serie A, reprezentując takie kluby jak: Foggia, Sampdoria, Pescara, Cagliari, SPAL, Frosinone oraz wielki AC Milan.
– We Włoszech grałem przez 14 lat w różnych zespołach. Miałem okazję rywalizować w Serie A oraz Serie B i zebrałem bardzo duże doświadczenie, więc uznałem, że czas na nowe wyzwanie. Lech jest do tego odpowiednim miejscem, bo zawsze walczy o najwyższe cele w lidze oraz o grę w europejskich pucharach i to chciałbym razem z drużyną osiągnąć – zapewnia Salamon. – Naprawdę świetnie się tutaj czuję. Zastanawiałem się nad tym, jakie uczucia będą mi towarzyszyć przy okazji powrotu i muszę powiedzieć, że jest tak, jakbym nigdy stąd nie wyjechał. Kiedy we Włoszech zmieniałem kluby, na początku zawsze potrzebowałem trochę czasu, żeby oswoić się z nowym miejscem, a tutaj od samego początku czuję się w pełni swobodnie, zupełnie jak u siebie w domu.

Salamon jest nie tylko piłkarzem z dużym doświadczeniem na włoskich boiskach, ale w przeszłości występował także w reprezentacji Polski. W biało-czerwonych barwach zadebiutował u selekcjonera Waldemara Fornalika, jako niespełna 22-latek w wygranym 5:0 meczu z San Marino w eliminacjach do mundialu 2014. Później dołożył jeszcze osiem kolejnych meczów w koszulce z orłem na piersi, a z kadrą Adama Nawałki był także na mistrzostwach Europy we Francji w 2016 roku.
– Bartosz Salamon po wieloletnich wojażach w lidze włoskiej znowu jest w Poznaniu – podkreśla dyrektor sportowy Lecha, Tomasz Rząsa. – Cieszymy się, że nasi wychowankowie wracają do domu. Bartek spędził we Włoszech prawie 14 lat, na boiskach Serie A i Serie B rozegrał niemal trzysta spotkań, więc ma ogromne doświadczenie, tak potrzebne na pozycji środkowego obrońcy. Bardzo dobrze ustawia się w polu karnym, świetnie gra głową, a oprócz tego potrafi także dobrze wprowadzać piłkę, rozegrać ją z pomocnikami czy poszukać dłuższego podania z głębi pola za linię obrony rywala.

W rundzie jesiennej obecnego sezonu Salamon występował na boiskach Serie B w zespole SPAL. Zagrał w tym czasie trzynaście spotkań, w których strzelił dwa gole.
– Blisko pozyskania Bartka było już latem, sprawa była niemal na ostatniej prostej. Byliśmy wtedy nawet po słowie z jego klubem, ale w ostatecznych rozmowach SPAL nie wyraziło zgody na jego transfer. Teraz udało się już dojść do porozumienia i bardzo cieszymy się, że do nas dołącza, bo z pewnością będzie dużym wzmocnieniem naszej defensywy – zapewnia dyrektor sportowy Kolejorza.

Lech Poznań

Wielkopolska: Nadal ponad tysiąc zakażeń koronawirusem

1106 – tyle zakażeń zdiagnozowano w Wielkopolsce w ciągu ostatniej doby, jak podało Ministerstwo Zdrowia. Są też 23 zgony: 8 z powodu covid-19, a 15 z powodu chorób współistniejących.

Powiat chodzieski 9
Powiat czarnkowsko-trzcianecki 39 4
Powiat gnieźnieński 49
Powiat gostyński 19
Powiat grodziski 19
Powiat jarociński 7
Powiat kaliski 6
Powiat kępiński 7
Powiat kolski 6
Powiat koniński 30
Powiat kościański 12
Powiat krotoszyński 33
Powiat leszczyński 7
Powiat międzychodzki 18
Powiat nowotomyski 30
Powiat obornicki 5
Powiat ostrowski 47
Powiat ostrzeszowski 2
Powiat pilski 40
Powiat pleszewski 7
Powiat poznański 207
Powiat rawicki 10
Powiat słupecki 38
Powiat szamotulski 20
Powiat średzki 40
Powiat śremski 8
Powiat turecki 15
Powiat wągrowiecki 6
Powiat wolsztyński 11
Powiat wrzesiński 58
Powiat złotowski 24

Kalisz 13
Konin 20
Leszno 11
Poznań 230

MZ

Poznań: UAM zaprasza na Koncert Noworoczny online

0
Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus pod dyrekcją Agnieszki Duczmal, Chór Kameralny UAM i najpiękniejsze kolędy. UAM zaprasza na Koncert Noworoczny. Tym razem w wersji online.

„Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok to niezapomniany czas, który przepełnia nas radością, pokojem i nadzieją” – czytamy w zaproszeniu na koncert. – „Wszyscy wymieniają się życzeniami pomyślności i wielu miłych chwil. Corocznie z tej okazji Rektor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu zaprasza społeczność uniwersytecką na Koncert Noworoczny”.

Koncert zawsze odbywał się w Auli UAM i tym razem nie będzie inaczej – jednak ze względu na pandemię koronawirusa koncert odbędzie się w wersji online, bez tradycyjnego spotkania społeczności akademickiej.

Podczas koncertu usłyszymy kolędy w opracowaniu Macieja Małeckiego i będziemy mogli podziwiać animacje autorstwa Adama Leńca.

Koncert rozpocznie się o godzinie 19.00 w niedzielę, 10 stycznia, a będzie go można oglądać tutaj.

UAM

Poznań: Ferie z Teatrem Muzycznym

0
Najpiękniejsze bajki, najpiękniejsze piosenki i na deser spektakl „Księga dżungli”. To wszystko przygotował Teatr Muzyczny na ferie dla najmłodszych poznaniaków.

Te specjalne propozycje na ferie zimowe są dostępne w wersji online. Będzie je można oglądać na kanale YouTube Teatru w dniach 9-10 oraz 16-17 stycznia. Co będzie można zobaczyć?

CZESIO I WIESIO – to autorski program Wiesława Paprzyckiego, solisty Teatru Muzycznego w Poznaniu, który jest również brzuchomówcą. Wraz ze swoją lalką przeczyta najmłodszym najpiękniejsze bajki i wiersze.
Emisja na kanale YouTube Teatru Muzycznego: niedziela 10 stycznia.

JAŚ I MAŁGOSIA – to jedna z czterech „Bajek Samograjek” Jana Brzechwy w reżyserii Łukasza Brzezińskiego. Bajka została nagrana w ciągu jednego dnia na scenie i widowni Teatru Muzycznego, bez scenografii i charakteryzacji – wszystko po to, aby pokazać „zwykłego bohatera”.
Emisja na kanale YouTube Teatru Muzycznego: niedziela 10 stycznia.

4. KONCERT DLA RODZIN – to koncert piosenek z bajek będących w repertuarze Teatru Muzycznego, które wykonają jego soliści.
Emisja na kanale YouTube Teatru Muzycznego: sobota 16 stycznia.

5. SALON POEZJI – Tym razem będzie prowadzony na żywo i poświęcony XXIV Dniom Judaizmu. Do udziału została zaproszona znakomita aktorka teatralna i filmowa Antonina Choroszy z Teatru Nowego w Poznaniu, a w programie zatytułowanym „Poezja pełna gorącego tu i teraz” usłyszymy wiersze Agi Mishol, laureatki Międzynarodowej Nagrody Poetyckiej im. Zbigniewa Herberta z 2019 roku. Program muzyczny przygotuje Marcin Baranowski, wiolonczelista orkiestry Teatru Muzycznego.
Bilety w cenie 6 zł można kupować na stronie live.bilety24.pl.

6. JAŚ LIS – to kolejna bajka w odcinkach autorstwa Maliny Prześlugi-Delimaty. Namłodszym przeczyta ją Radosław Elis, aktor Teatru Muzycznego.
Emisja na kanale YouTube Teatru Muzycznego: niedziela 17 stycznia.

7. KSIĘGA DŻUNGLI – to spektakl w reżyserii Jakuba Szydłowskiego, który opowiada historię chłopca zwanego „Żabą”. Chłopiec trafia do dzikiej i bezwzględnej, ale kierującej się swoimi prawami zwierzęcej społeczności. jak poradzi sobie z wyzwaniami i trudnościami związanymi z życiem w obcym świecie? Wśród wielu barwnych postaci najmłodsi widzowie zobaczą: czarną panterę Bagheerę, misia Balusia, wilki, małpy, węża Kaa, szakala Tabakę oraz tygrysa Shere Khana.
Emisja na kanale YouTube Teatru Muzycznego: niedziela 17 stycznia.

Teatr Muzyczny

Poznań: „Psycholog w każdej szkole”. Trwa zbiórka podpisów pod projektem ustawy

0
Dlatego właśnie Fundacja na rzecz Praw Ucznia wznowiła zawieszoną zbiórkę podpisów pod tym projektem – umożliwiła jej to nowelizacja ustawy antycovidowej. Każdy chętny może więc wesprzeć projekt.

Do nowelizacji ustawy antycovidowej, która weszła w życie w połowie grudnia 2020 r., wprowadzony został przepis zawieszający bieg terminu na złożenie 100 000 podpisów pod obywatelską inicjatywa ustawodawczą. To oznacza, że, pomimo pierwotnego niepowodzenia, nadal możliwe jest zbieranie podpisów pełnoletnich obywateli pod obywatelskim projektem ustawy „Psycholog w każdej szkole” w ramach założonego we wrześniu 2020 r. Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej.

Dlatego właśnie Fundacja na rzecz Praw Ucznia wznowiła zawieszoną wcześniej zbiórkę podpisów i ponownie prosi o pomoc w zbiórce. Na stronie internetowej projektu ustawy można zapisać się do zorganizowanego wolontariatu lub po prostu pobrać wykaz podpisów i zbierać podpisy wśród bliskich osób.

Temat jest bowiem niezwykle ważny. Depresja jest już chorobą cywilizacyjną, niektóre badania wskazują, że nawet 20 proc. dzieci i młodzieży może zmagać się z problemami świadczącymi o zaburzeniach psychicznych. A tymczasem psychologowie są zatrudnieni jedynie w około połowie polskich szkół. To trzeba zmienić, jeśli chce się skutecznie działać na rzecz zdrowia psychicznego Polek i Polaków.

Tę sytuację zmienia właśnie projekt ustawy, pod którym trwa zbiórka. Wprowadza on bowiem obowiązek zatrudniania psychologów we wszystkich polskich szkołach, a także obliguje szkoły do zapewnienia tym psychologom odrębnych pomieszczeń do pracy, dzięki czemu osoba przychodząca ze swoim problemem będzie mogła opowiedzieć o nim w komfortowych warunkach i z zapewnieniem prywatności.

Wstępnie Komitet Inicjatywy Ustawodawczej prosi o przesłanie podpisów do końca marca 2021 r.

Czy podatek cukrowy jest skuteczny?

0
Czy rzeczywiście wpływa na spowolnienie otyłości? W Polsce podatek cukrowy obowiązuje od tego roku, więc efektów jeszcze nie widać. Ale jak to wygląda w innych krajach?

Wprowadzony od stycznia podatek już sprawił, że ceny napojów słodzonych typu Coca Cola wzrosły o nawet 40 procent. Ale jak zapewniał premier Mazowiecki – podatek został wprowadzony dla naszego zdrowia, bo cukier sprzyja nie tylko otyłości, ale i wielu groźnym chorobom, jak choćby chorobom układu krążenia. Premier zapewnił też, że dojrzałe gospodarki już dawno tę opłatę wprowadziły, a ponieważ VAT na zdrową żywność został obniżony, to spadki dochodów budżetu na tym podatku zrekompensuje właśnie podatek cukrowy.

Czy rzeczywiście? I czy mieszkańcy tych krajów schudli i stali się zdrowsi? Postanowił to zbadać Business Insider Polska. I co sią okazało? Że cztery największe gospodarki świata (USA, Chiny, Japonia i Niemcy) nie mają takiego podatku, a dopiero piąta – Indie. Ale tam podatkiem cukrowym są obłożone tylko napoje słodzone bez odpowiedniej zawartości soku owocowego. Gdy zawierają odpowiedni procent soku, wówczas płacą niższy podatek, bez względu na to, ile zawierają cukru.

Podatek cukrowy obowiązuje także w Meksyku, Katarze, Brunei i ZEA i Arabii Saudyjskiej, a w Europie – w Wielkiej Brytanii, Francji, Norwegii, Finlandii, na Węgrzech, Belgii, Portugalii i Irlandii. W Polsce obowiązuje trzeci najwyższy w Europie, po Wielkiej Brytanii i Irlandii.

Gdyby stawki podatku przeliczyć na złotówki, to w Wielkiej Brytanii wynosiłby on 1,49 zł, w Irlandii – 1,35 zł, w Norwegii i na Węgrzech – około złotówki, w Portugalii – 72 gr, a we Francji i Belgii po ok. 30 gr. W Polsce to – przypomnijmy – 1,20 zł.

Na pewno więc podatek odchudzi nam portfele – ale co resztą? Dane WHO dotyczące stopnia otyłości są dostępne za rok 2016, więc można sprawdzić wyniki z krajami, które ten podatek wprowadziły wcześniej. Na przykład Norwegia, bo tam podatek obowiązuje od 1981 roku. I co się okazało? W momencie wprowadzenia podatku w Norwegii otyłych było 9,8 proc. ludzi. W ciągu pięciu lat od 1976 do 1981 wskaźnik wzrósł o 1,6 pkt. proc. W kolejnych pięciu latach przyrost był wolniejszy, bo wyniósł 1,4 pkt. proc., a obecnie otyłych jest aż 25 proc. Norwegów. Podatek cukrowy nie zapobiegł więc otyłości, chociaż mógł ją spowolnić.

Na Łotwie podatek obowiązuje od 2004 roku. Wtedy było tam 21,7 otyłych mieszkańców. W 2016 według danych WHO jest ich 25,7 proc. Czyli tu także podatek nie pomógł.

To samo na Węgrzech, gdzie podatek wprowadzono w 2011 roku. Wtedy poziom otyłości wynosił 25,8 proc., a w 2016 – 28,6 proc. Francja wprowadziła podatek w 2021 roku i wtedy otyłych było 21,6 proc. Francuzów. Teraz jest ich o 1,6 pkt. proc. więcej. I tu podatek nie pomógł.

Według Business Insider Polska dane świadczą jednoznacznie, że żadnemu państwu nie udało się obniżyć stopnia otyłości społeczeństwa dzięki podatkowi. Niektóre co najwyżej spowolniły trend. Wzrost poziomu otyłości zależy nie tyle od ilości spożywanych napojów słodzonych, co od rosnącej zamożności społeczeństw, warunków klimatycznych i średniej wieku – tam gdzie średnia wieku jest wyższa, problemy z otyłością są większe. W krajach, w których dominują młodzi ludzie – otyłość jest zdecydowanie mniejszym problemem.

Jeśli więc premier chce walczyć z otyłością, to znacznie bardziej skuteczne byłoby tu zachęcanie Polaków do posiadania większej liczby dzieci, by odmłodzić społeczeństwo, a nie wprowadzanie podatku od cukru. Ale program 500 plus, który miał to zapewnić, niestety, nie przyniósł spodziewanych efektów.

Kalisz: Policjanci z Koźminka zamiast patrolować… spali na służbie

0
Dwaj funkcjonariusze zamiast patrolować okolicę podczas swoich dyżurów, wygodnie układali się w radiowozie i… spali. Przyłapali ich na tym jednak przełożeni i teraz grozi im dyscyplinarne zwolnienie z pracy.

Jak informuje Radio Poznań, nie chodzi tu o jednorazową drzemkę – policjanci mieli przesypiać swoje nocne dyżury regularnie. I w końcu zostali przyłapani przez przełożonych w chwili, gdy zamiast patrolować okolicę, smacznie spali w radiowozie.

Podczas badania całej sprawy okazało się, że funkcjonariusze regularnie parkowali w nocy radiowóz w ustronnym miejscu – między innymi pod domem matki jednego z nich – i tam ucinali sobie drzemkę. Ze śledztwa wynika, że radiowozy prawie nie ruszały się z miejsca przez co najmniej 30 nocnych służb! A w dokumentach policjanci wpisywali sobie patrolowanie miejsc zagrożonych…

Sprawa została zgłoszona także do prokuratury – tymczasem w internecie trwa już zbiórka pieniędzy na pomoc prawną dla policjantów. Jak dotąd zebrano około 4 tys. zł – celem jest zebranie 20 tys. zł.