Strona główna Blog Strona 1575

Gniezno: Kobieta topiła się w stawie

0
W jednym ze stawów w Czerniejewie przy ul. Gen. Lipskiego przechodnie zauważyli topiącą się kobietę. Gdyby nie pomoc przechodniów – cała sytuacja mogłaby się skończyć tragicznie.

Wypadek miał miejsce w sobotę rano. Na szczęście dwaj mieszkańcy Czerniejewa usłyszeli krzyki kobiety, wezwali pomoc i jeszcze przed przybyciem strażaków wyciągnęli kobietę z wody. Udzielili jej też pierwszej pomocy.

Zdaniem strażaków to właśnie oni uratowali jej życie. Nie wiadomo, czy kobieta wytrzymałaby do przybycia straży pożarnej, a jest na tyle zimno, że zagrożeniem byłoby nie tylko utonięcie, ale też wychłodzenie organizmu.

Dzięki dzielnym mieszkańcom kobieta została wyciągnięta na brzeg, gdzie mógł ją zbadać lekarz. A zbadaniem, jak doszło do tego, ze kobieta znalazła się w stawie, zajmie się policja.

Nowy Tomyśl: Wypadek na DK 92. Jedna osoba ranna

0
Około godziny 18.15 na drodze krajowej nr 92 w Bolewicku w powiecie nowotomyskim doszło do wypadku. Jedna osoba jest ranna. Droga jest zablokowana.

Jak informuje GDDKiA, kierowca samochodu ciężarowego stracił panowanie nad kierownicą i wypadł z trasy. Ciężarówka uderzyła w drzewo, a on sam został ranny.

Na drodze trwają działania ratunkowe i jest ona zablokowana dla ruchu. Utrudnienia mogą potrwać do 4 godzin, więc wszyscy, którzy mogą, powinni omijać ten odcinek DK92.

Kalisz: Wójt Żelazkowa znów na językach. Tym razem z powodu imprezy

0
Sylwiusz Jakubowski, wójt Żelazkowa, zaprosił radnych i dyrektorów urzędu na spotkanie świąteczno-noworoczne. I nie byłoby w tym może nic zdrożnego, gdyby nie to, że złamał wszystkie zasady obowiązujące podczas pandemii koronawirusa.

Na spotkaniu było więcej niż pięć osób, nikt nie zachowywał wymaganych w obostrzeniach odstępów od siebie, nikt też nie miał maseczek. Wyraźnie to widać na zdjęciach zaprezentowanych przez „Fakt”.

O nielegalnym spotkaniu została powiadomiona policja, ale gdy dotarła na miejsce – w budynku było już ciemno i pusto. Jednak ponieważ są świadkowie, że takie spotkanie się odbyło, policja będzie prowadziła w tej sprawie przesłuchania, nie wyklucza skierowania sprawy do sądu i do sanepidu.

Sam wójt twierdzi, że była to narada służbowa, a nie spotkanie towarzyskie, a narady służbowe można urządzać. Nie umiał jednak wytłumaczyć, dlaczego uczestnicy owej narady nie mieli maseczek i nie zachowywali odległości.

To kolejna afera, której bohaterem jest 62-letni wójt Żelazkowa. Samorządowiec zasłynął tym, że udzielał ślubu mając ponad 2 promile alkoholu w organizmie, naruszył nietykalność cielesną policjanta podczas Kaliskiego Marszu Równości, rozbił samochód w rowie i uciekł. Za to wszystko był karany grzywnami.

Ma też na sumieniu drobniejszych wyskoki, jak wdarcie się na scenę podczas koncertu zespołu Pectus i próba zaśpiewania z wokalistą oraz zajście podczas lokalnego festynu, kiedy to zabrał mikrofon i nie chciał nikogo dopuścić do głosu.

 

Granie nad Rusałką: VYSPA

0
To kolejny koncert, którego można było posłuchać nad Rusałką w czasie pandemii – bo online. Tym razem wystąpił duet VYSPA promujący swoją pierwszą płytę.

VYSPA to duet młodych muzyków, których muzyka jest inspirowana elektroniką oraz gitarową alternatywą przekroju lat 80. i 90., ale przetworzoną przez doświadczenia i wrażliwość całkiem innego pokolenia – tego już z XXI wieku.

Koncert odbył się w czwartek, 7 stycznia 2021 o 19.00.

Poznań: Schody ruchome na dworcu PKP ruszą już pod koniec stycznia

0

Tak przynajmniej obiecuje PKP w odpowiedzi na nieustające, i to już od lat, skargi i zażalenia pasażerów poznańskiego dworca.

Kłopoty ze schodami ruchomymi są praktycznie od początku wszędzie tam, gdzie zostały zamontowane.
– To jest wieczna loteria, które schody działają i którymi da się wjechać na górę – opowiada Maria Pietrzak, która dojeżdża do pracy pociągiem i wysiada właśnie na dworcu Poznań Główny. – Ostatnio, gdy przyjeżdżam pociągiem na peron 2 albo 3, to mogę iść tylko na piechotę w górę nieczynnymi schodami ruchomymi, podczas gdy pasażerowie w dół, na peron, komfortowo sobie zjeżdżają. Czy nie można by tego odwrócić? Przecież zejść na piechotę jest o niebo łatwiej niż wejść…

Poruszanie się po nowym dworcu PKP nigdy nie było łatwe ani logiczne, ale teraz, jak mówi pani Maria, to już szczyt ekwilibrystyki. Po wyjściu z pociągu, jeśli stanął na peronach 1-3, a tam akurat pani Maria wysiada najczęściej, bo dojeżdża z Konina, trzeba się rozejrzeć, które schody działają: czy te do holu dworca, czy te do Avenidy i w zależności od tego zdecydować, do którego wyjścia iść. Gdy nie działają ani jedne, ani drugie, co ostatnio jest nagminne, można próbować korzystać z wind, ale ostatnio nie działają także i one. Wtedy pozostaje jedynie mozolne wdrapywanie się po nieczynnych schodach do holu dworca, co dla młodych ludzi nie jest specjalnie uciążliwe, ale dla tych starszych albo obarczonych ciężkim bagażem – już tak.

Pani Maria, jak wiele innych osób, napisała skargę do PKP na nieczynne schody – po raz kolejny, bo naprawę schodów koleje obiecują już od ubiegłego roku.

Tym razem PKP SA poinformowało, że umowa na naprawę cięgów schodów ruchomych na peronach 2 i 3 została podpisana – chodzi o kierunek z peronu do holu dworca.
„Prace związane z wymianą elementów niezbędnych do uruchomienia schodów ruchomych wraz z niezbędnym przy tego rodzaju naprawach, dopuszczeniem schodów do ruchu przez Transportowy Dozór Techniczny, planujemy przeprowadzić do końca stycznia – poinformowała spółka”.

I oby tym razem do tego doszło. Bo warto zauważyć, że stacja Poznań Główny jest na pierwszym miejscu w kraju pod względem liczby pasażerów – według danych za 2019 rok. Dziennie przewija się przez niego blisko 62 tysiące pasażerów, co oznacza średnio ponad 2,5 tysiąca wsiadających i wysiadających na godzinę w ciągu doby – a to najwięcej w Polsce.

Tymczasem największa stacja w Polsce nie ma dworca z prawdziwego zdarzenia i nie wiadomo, kiedy go będzie miała, bo prace stanęły w miejscu, ciągle się psuje system sterowania ruchem – nie ma nawet działających schodów ruchomych. W wielkiej obfitości, i to od wielu lat, występują jedynie obietnice, że już, zaraz, wszystko zacznie się zmieniać na lepsze.

Projekt ustawy: zniesienie prawa do odmowy przyjęcia mandatu w projekcie ustawy

0
Został opublikowany na rządowych stronach, jest autorstwa posłów PiS i zawiera kilka kontrowersyjnych zapisów, między innymi zniesienie prawa do odmowy przyjęcia mandatu.

Jak tłumaczą posłowie, którzy są inicjatorami nowelizacji – sam projekt pilotuje poseł Jan Kathak – w projekcie chodzi o usprawnienie pracy sądów, a konkretnie odciążenie sędziów, którzy mają obecnie bardzo dużo pracy właśnie z rozpoznawaniem spraw dotyczących odmowy przyjęcia mandatu. Według opinii posłów obecnie zdecydowana większość spraw o wykroczenia, która trafia do sądów, kończy się nakazem zapłaty mandatu.

Nowe zapisy odciążyłyby także funkcjonariuszy policji – teraz, gdy ktoś odmówi przyjęcia mandatu, muszą składać wniosek do sądu o ukaranie tej osoby, a i bez tego mają wystarczająco dużo pracy. Autorzy projektu – jak podaje Onet.pl – powołują się też na opinię Trybunału Konstytucyjnego, który niejednokrotnie wydawał opinię, że skuteczne ściganie wykroczeń wymaga procedur umożliwiających karanie sprawców bez konieczności postępowań sądowych.

Jednak zaproponowane zmiany budzą wątpliwości. Chodzi tu nie tylko o zniesienie prawa do odmowy przyjęcia mandatu, usunięte z artykułu 97 projektu, ale też zapis w kolejnym artykule, że „grzywnę uważa się za nałożoną takim mandatem z chwilą jego odbioru przez ukaranego”.

Oczywiście nadal otrzymaną karę można zaskarżyć do sądu – jednak teraz będzie to musiał zrobić sam zainteresowany. Po wniesieniu odwołania obowiązuje już normalna droga sądowa.

Zmiany zostały złożone w kancelarii Sejmu 8 stycznia. Jeśli zostaną przegłosowane przez posłów, zgodnie z zapisami wejdą w życie 14 dni od ich ogłoszenia.

Poznań: Ogrody wertykalne i zielone dachy w mieście

0
Prezydent Poznania powołał zespół do spraw zewnętrznych ogrodów wertykalnych oraz zielonych dachów. Ma on pomagać tym poznaniakom, którzy chcieliby takie dachy albo ogrody stworzyć we własnych domach.

Członkami zespołu są miejscy radni, społecznicy i urzędnicy. Teraz zajmują się opracowaniem zasad pomocy i promocją takich ogrodów wśród poznaniaków. Ma też powstać pilotażowy program wsparcia finansowego dla tych mieszkańców, którzy będą chcieli stworzyć ogród wertykalny, czyli zieloną ścianę – albo zielony dach. Projekt jest przeznaczony nie tylko dla osób prywatnych, ale też dla spółdzielni mieszkaniowych, właścicieli budynków użyteczności publicznej oraz obiektów wielkopowierzchniowych.

– Wszystkie podjęte działania mają na celu promocję zielonych ścian zewnętrznych i dachów. Zależy nam, aby powstawały one zarówno na już istniejących, jak i projektowanych budynkach – tłumaczy Przemysław Surdyk, zastępca dyrektora Wydziału Kształtowania i Ochrony Środowiska UMP, przewodniczący nowo powołanego zespołu. – Problem zanieczyszczenia powietrza budzi w Polsce coraz większe zainteresowanie opinii publicznej. Pojawia się szereg inicjatyw społecznych, służących poprawie tego stanu. Wyzwaniem dla miast jest likwidacja wysp ciepła i zimna, charakterystycznych dla dużych aglomeracji miejskich, wpływających negatywnie na lokalny klimat. Jednym z rozwiązań jest zwiększenie powierzchni biologicznie czynnych oraz zasłanianie łatwo nagrzewających się latem i wychładzających zimą ścian budynków. Pomoże w tym właśnie tworzenie ogrodów wertykalnych oraz zielonych dachów.

Dlaczego powstawanie zielonych powierzchni w mieście jest takie ważne?
– Zarówno zielone ściany, jak i dachy poprawiają komfort akustyczny – wylicza Przemysław Surdyk. – Redukują hałas na zewnątrz i wewnątrz budynku. Oczyszczają powietrze poprzez filtrowanie pyłów, przetwarzają CO2 w tlen w procesie fotosyntezy. Rośliny tworzą naturalną warstwę ogniotrwałą. Dają schronienie dla ptaków, motyli i pożytecznych owadów, co jest bardzo pożądane zwłaszcza zwartej zabudowie miejskiej.

Zielone przestrzenie w mieście podnoszą też komfort życia mieszkańców, bo poprawiają izolację termiczną, chroniąc budynki przed wahaniami temperatury, nadmiernym nasłonecznieniem czy deszczem i zatrzymują wodę deszczową w podłożu, a przy okazji oczyszczają ją. A porośnięty zielenią dom jest też bardziej atrakcyjny tak dla najemców, jak dla nabywców.

UMP

Pleszew: Nagroda dla „Pociągu dla kultury”

0
Za ten właśnie projekt, czyli bibliotekę i dom kultury, które powstały w dawnych budynkach kolejowych, Pleszew zdobył nagrodę główną w konkursie organizowanym przez Towarzystwo Urbanistów Polskich.

Projekt startował w kategorii „Zrewitalizowana miejska przestrzeń publiczna” i rywalizował z 18 innymi projektami z całej Polski, m.in. z Gdyni, Kielc czy Tomaszowa Mazowieckiego. Przypomnijmy, że oryginalna koncepcja pleszewskiego obiektu wzięła się stąd, że powstał on w dawnych budynkach kolejowych, a dokładnie w starej parowozowni. Jego celem było między innymi zachować klimat dawnej kolei w zrewitalizowanych budynkach biblioteki i domu kultury – i to się udało. Doskonale widoczna jest zabytkowa więźba dachowa, tak samo jak… tory kolejowe, które znajdują się pod szklaną podłogą, żeby były dobrze widoczne.

„Kapituła Konkursu doceniła pomysłowość rozwiązań przestrzennych, precyzję w zachowaniu wartości historycznych oraz jakość społeczną wprowadzonych zmian w procesie rewitalizacji” – czytamy w uzasadnieniu werdyktu jury, w skład którego wchodzą wybitni i doświadczeni polscy architekci.

Władze Pleszewa są bardzo dumne z nagrody.
– To ogromny powód do dumy i potwierdzenie, że utworzenie nowej siedziby domu kultury i biblioteki w stylistyce kolejowej było bardzo dobrą decyzją – mówi burmistrz Arkadiusz Ptak. – Łącznie w zagospodarowanie tego terenu włożyliśmy ponad 15 mln zł. Nie byłoby tak spektakularnego efektu bez dofinansowania z Unii Europejskiej w łącznej kwocie niemal 10 mln zł i dobrej współpracy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Wielkopolskiego.

Konkurs na najlepiej zagospodarowaną przestrzeń publiczną w Polsce organizowany jest od 2007 r. przez Towarzystwo Urbanistów Polskich przy współpracy ze Związkiem Miast Polskich. Ma na celu popularyzację najlepszych polskich przedsięwzięć urbanistyczno-architektonicznych.

UM Pleszew

Poznań: Jest akt oskarżenia przeciwko wicedyrektor Galerii Miejskiej. Za rzucanie jajkami w kościół

0
Dwa lata więzienia grożą wicedyrektorce Galerii Miejskiej Arsenał za to, że obrzuciła jajkami drzwi kościoła przy ulicy Szamarzewskiego. Akt oskarżenia trafił do sądu pod koniec grudnia.

Dyrektorka była przesłuchiwana w Wydziale Żandarmerii Wojskowej, ponieważ kościół, w który rzuciła jajkiem, to kościół garnizonowy. W czasie jej przesłuchania przed budynkiem trwała pikieta wsparcia dla przesłuchiwanej.

Akt oskarżenia trafił już do Sądu Poznań Grunwald-Jeżyce. Zofia N., jest w nim oskarżona o popełnienie przestępstwa z art. 196, czyli znieważenia miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych. I za to grożą dwa lata więzienia.

Dymisji wicedyrektor ze stanowiska w miejskiej placówce kultury żądali radni Prawa i Sprawiedliwości. Ale jak podaje Radio Poznań, z informacji otrzymanej od Wydziału Kultury UMP wynika, że miał o tym zdecydować dyrektor galerii, bo to w jego kompetencjach leżą decyzje kadrowe. I zadecydował. Wicedyrektor nie straciła stanowiska, bo jego zdaniem bardzo dobrze wypełnia swoje obowiązki.

Kiedy dzieci wrócą do szkół?

0
Wszyscy liczyli na to, że minister Czarnek podczas piątkowej konferencji prasowej poda konkretny termin. Ale podał jedynie zalecenia sanitarne dla klas I-III, które będą obowiązywały, gdy dzieci wrócą do szkół.

Choć terminu powrotu do szkół nie znamy – ma go podać premier podczas poniedziałkowej konferencji prasowej – to wiadomo już na pewno, że będzie obowiązywał ścisły reżim sanitarny. Uczniowie będą mogli przebywać tylko w jednej grupie, stale w tych samych klasach i będą ich uczyli cały czas ci sami nauczyciele.

Ministerstwo Zdrowia przygotowało też we współpracy z Państwową Inspekcją Sanitarno-Epidemiologiczną wytyczne dotyczące zasad higieny i dezynfekcji tak wśród uczniów, jak w samych szkołach, które niewiele się różnią od tych z września 2020 r.

Do szkoły będą mogły uczęszczać wyłącznie dzieci bez objawów choroby dróg oddechowych i wtedy, gdy nikt z domowników nie jest chory ani objęty kwarantanną. Objawów choroby nie mogą mieć także opiekunowie odprowadzający dzieci do szkoły.

Do szkoły z dzieckiem, do wyznaczonej części, może wejść jeden opiekun zachowując dystans od innych dzieci i ich opiekunów 1,5 metra. Wszyscy musza mieć maseczki i rękawiczki jednorazowe – albo skorzystać z dezynfekcji rąk. Maseczki muszą nosić także uczniowie we wspólnych pomieszczeniach szkoły, a także pamiętać o częstym myciu rąk.

Nauczyciele natomiast mają dbać o częste wietrzenie klas i korytarzy szkoły i o to, by uczniowie w czasie przerw przebywali na świeżym powietrzu – ale by każda grupa uczniów nie miała kontaktu z inną grupą. W czasie lekcji, przede wszystkim wychowania fizycznego – powinni też unikać kontaktowych gier i zabaw. Plan lekcji ma być ustalony tak, by każda klasa mogła przyjść do szkoły, korzystać z lekcji, boisk, szatni, świetlicy i stołówki szkolnej bez kontaktu z innymi klasami – najlepiej więc, żeby każda klasa miała inne godziny rozpoczynania lekcji

Uczniowie mają mieć własne przybory, pomoce i podręczniki i nie powinni się nimi wymieniać między sobą. Nie powinni też przynosić do szkoły niepotrzebnych przedmiotów, a w kontaktach z rówieśnikami starać się zachować dystans 1,5 m. Mogą natomiast przynosić z domu napoje i posiłki, które spożywają w tych pojemnikach, w których je przynieśli.

Zajęcia w bibliotece i wypożyczanie z niej książek maja uwzględniać dwa dni kwarantanny dla wypożyczanych materiałów. Zajęcia w świetlicy szkolnej – uwzględniać dystans 1,5 m. Taka sama odległość powinna dzielić stoliki w szkolnej stołówce, a blaty stołów i poręcze krzeseł powinny być czyszczone po każdej turze wydania posiłku.

Gdy pracownik szkoły zaobserwuje u ucznia objawy mogące wskazywać na infekcję dróg oddechowych, izoluje go w pomieszczeniu przeznaczonym na ten cel lub miejscu odległym od innych osób i natychmiast powiadamia rodziców, by odebrali dziecko, najlepiej własnym środkiem transportu. Ta sama zasada dotyczy pracowników, którzy stwierdzili u siebie niepokojące objawy.

 

Poznań: Po-Dzielnia na placu Wielkopolskim

0
Wszyscy, którzy potrzebują ciepłej odzieży, po którą zazwyczaj udawali się do Po-Dzielni – mogą dziś przyjść na plac Wielkopolski. Od 10.00 do 14.00 Po-Dzielnia działa tam w plenerze.

Po-Dzielna, czyli miejsce na Głogowskiej, gdzie można się podzielić tym, co jest nam już niepotrzebne – jest zamknięta jak wszystkie inne tego rodzaju ośrodki z powodu pandemii. Ale ponieważ potrzebujących nie ubywa, a wiele osób teraz, gdy zrobiło się chłodniej, potrzebuje ciepłej odzieży, postanowiła wyjść w plener na plac Wielkopolski. Właśnie tam odbywa się dziś „Wielka noworoczna rozdawka”.

„Dzięki gościnności Targowisk Poznańskich będziecie mogli nas odwiedzić w sobotę na Rynku Wielkopolskim w Poznaniu (stoisko 184/185)” – napisała Po-Dzielnia w komunikacie o akcji. – „Uwaga! Nie przyjmujemy rzeczy, a jedynie je wydajemy. Przychodźcie i przekażcie znajomym!”.

Akcja trwa od 10.00 do 14.00 i w tym czasie można się zgłaszać po odzież na stoiska.

Polska: Ponad 10 tysięcy zakażeń koronawirusem w kraju

0
Jak poinformowało Ministerstwo Zdrowia, mamy 10 548 nowych i potwierdzonych tytułem zakażenia koronawirusem w Polsce. Niestety, mamy też 438 zgonów.

Zakażenia zdiagnozowano w województwach: mazowieckim (1333), wielkopolskim (1151), pomorskim (977), warmińsko-mazurskim (928), kujawsko-pomorskim (886), zachodniopomorskim (843), śląskim (836), łódzkim (702), dolnośląskim (514), lubelskim (512), małopolskim (418), podlaskim (298), lubuskim (293), podkarpackim (291), opolskim (195), świętokrzyskim (154).

„217 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną” – poinformowało ministerstwo. – „Z powodu COVID-19 zmarło 100 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 338 osób”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 1 376 389/31 011 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

Wielkopolska: Ponad 1100 zakażeń koronawirusem

Ministerstwo Zdrowia potwierdziło w regionie 1151 przypadków zakażenia koronawirusem. Niestety, mamy też 54 zgony, w tym 19 z powodu covid-19, a 35 z powodu chorób współistniejących.

Powiat chodzieski 10
Powiat czarnkowsko-trzcianecki 48
Powiat gnieźnieński 27
Powiat gostyński 8
Powiat grodziski 4
Powiat jarociński 1
Powiat kaliski 6
Powiat kępiński 6
Powiat kolski 9
Powiat koniński 29
Powiat kościański 17
Powiat krotoszyński 17
Powiat leszczyński 19
Powiat międzychodzki 6
Powiat nowotomyski 14
Powiat obornicki 36
Powiat ostrowski 40
Powiat ostrzeszowski 4
Powiat pilski 58
Powiat pleszewski 5
Powiat poznański 198
Powiat rawicki 13
Powiat słupecki 7
Powiat szamotulski 39
Powiat średzki 12
Powiat śremski 16
Powiat turecki 19
Powiat wągrowiecki 10
Powiat wolsztyński 12
Powiat wrzesiński 55
Powiat złotowski 70

Kalisz 6
Konin 24
Leszno 23
Poznań 282

MZ

Modrze: Samochód uderzył w drzewo

0
Do zdarzenia doszło około 6.00 rano w miejscowości Modrze. Na szczęście tym razem obyło się bez poszkodowanych.

Jak informuje Ochotnicza Straż Pożarna w Strykowie, o zdarzeniu strażacy zostali powiadomieni około 6.00 rano. Kierowca samochodu osobowego z nieznanych przyczyn stracił panowanie nad kierownicą, wypadł z trasy i uderzył w przydrożne drzewo.

Kierowcy na szczęście nic się nie stało, jednak na miejscu zdarzenia były utrudnienia w ruchu na czas usuwania skutków kolizji. W akcji, poza strażakami ochotnikami ze Strykowa, brali udział strażacy z JRG9 Mosina.

Koronawirus: nowa, jeszcze bardziej zakaźna odmiana w Irlandii

0
Jak poinformował Tony Holohan, naczelny lekarz Irlandii, w kraju wykryto trzy przypadki południowoafrykańskiej, bardzo zakaźnej odmiany covid-19.

Jak informuje Wirtualna Polska, wszystkie zdiagnozowane przypadki to efekt podróży obywateli Irlandii do RPA. Władze Irlandii apelują, by wszyscy, którzy wrócili z tego kraju, udali się na 14-dniowa kwarantannę i przeszli test na obecność koronawirusa.

Południowoafrykańska odmiana koronawirusa ma być nawet jeszcze bardziej zakaźna niż ta wykryta ostatnio w Wielkiej Brytanii. To wywołało popłoch w Irlandii, która ostatnio notuje rekordy zakażeń – w piątek wykryto ich 8248 i to szósty dobowy rekord od początku tego roku.

 

Poznań: Wielka płyta do kontroli!

0
Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego skontrolował budynki mieszkalne, wykonane w technologii wielkopłytowej. Inspektorzy przeprowadzili kilkadziesiąt kontroli stanu technicznego budynków.

W Poznaniu jest ponad 500 takich obiektów, a mieszka w nich około 200 tysięcy osób. 255 budynków posiada Spółdzielnia Mieszkaniowa Osiedle Młodych, 127 Spółdzielnia Mieszkaniowa Winogrady, a 82 – Spółdzielnia Mieszkaniowa Grunwald.

Ogółem w 2020 roku skontrolowano 54 budynki z wielkiej płyty (czyli co dziesiąty tego rodzaju obiekt w Poznaniu), znajdujące się na dziewięciu poznańskich osiedlach, zarządzanych przez: Poznańską Spółdzielnię Mieszkaniową, Spółdzielnię Mieszkaniową Osiedle Młodych, Spółdzielnię Mieszkaniową Grunwald, Poznańską Spółdzielnię Mieszkaniową Winogrady, Młodzieżową Spółdzielnię Mieszkaniową Enklawa. Skontrolowane w 2020 roku obiekty powstały w latach 70., 80. i 90. ubiegłego wieku.

– Celem kontroli było sprawdzenie, czy zarządcy budynków z wielkiej płyty wywiązują się z obowiązku dokonywania okresowych przeglądów ich stanu technicznego oraz zapoznanie się z ich wynikami – wyjaśnia Paweł Łukaszewski, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. – Chodziło o ustalenie, czy kontrolowane obiekty mogą być bezpiecznie użytkowane oraz sprawdzenie, czy zalecenia zawarte w protokołach pokontrolnych, dotyczące wykonania bieżących napraw bądź remontów, są przez zarządców realizowane.

Inspektorzy PINB stwierdzili, że wszystkie skontrolowane w 2020 roku budynki, wzniesione w technologii wielkopłytowej, nadają się do dalszego bezpiecznego użytkowania. Spośród 54 obiektów, stan techniczny 48 budynków oceniono jako zadowalający, a w przypadku 6 jako dobry. Tylko 4 nie zostały jeszcze ocieplone, a 5 przeszło jedynie częściową termoizolację (na przykład ocieplono tylko ściany szczytowe).

Kontrola wykazała też, że spółdzielnie mieszkaniowe wywiązują się ze swoich obowiązków. Przeprowadzają wymagane przepisami okresowe kontrole stanu technicznego, prowadzą książki obiektu budowlanego oraz wykonują naprawy i zalecenia wynikające z protokołów okresowych kontroli stanu technicznego.

Ale i tak podczas kontroli stwierdzono szereg nieprawidłowości. Należą do nich zły stan techniczny: ścian zewnętrznych w budynkach niepoddanych termoizolacji, ocieplenia ścian zewnętrznych, opasek betonowych – głównie pod balkonami (m.in. zniszczone i nierówne płytki chodnikowe wokół budynków) i płyt balkonowych (ubytki betonu, spękania posadzki i miejscowe wykruszenia oraz łuszcząca się farba i rdzawe zacieki).

Na liście znalazły się także: zabrudzenia daszków nad wejściami do budynków oraz ścian wokół nich, zbyt mała wysokość balustrad balkonowych (poniżej wymaganych 110 centymetrów), pęknięcia i rysy na łączeniach prefabrykatów (zjawiska charakterystyczne dla wielkopłytowych konstrukcji), brak wypełnień uszczelniających pomiędzy płytami prefabrykowanymi (dotyczy budynków nieocieplonych) i zarysowania wzdłuż styków płyt prefabrykowanych. W przypadku kilku budynków bieżących remontów wymagają pomieszczenia w piwnicach.

– Ważne jest jednak, że w każdym spośród 54 skontrolowanych przez nadzór budowlany budynków stwierdzono możliwość dalszej bezpiecznej eksploatacji – podkreśla Paweł Łukaszewski.

Newralgicznym elementem budynków z wielkiej płyty są ściany zewnętrzne. Chodzi głównie o zagrożenie wynikające ze stanu technicznego połączeń płyt tworzących te ściany. Elementy, składające się z warstwy konstrukcyjnej, izolacyjnej i fakturowej, połączone są stalowymi łącznikami (wieszakami). Przyczyną obaw dotyczących stanu technicznego wieszaków jest przede wszystkim, zła na ogół jakość stali, z której je wykonano, ich niewłaściwe zakotwienie czy wręcz brak wymaganej liczby wieszaków.

– Niestety w protokołach z okresowych kontroli stanu technicznego nie znaleźliśmy żadnych informacji, ani o wynikach badań dotyczących stanu i poprawności wykonania tych łączników, ani tym bardziej informacji o dokonanych wzmocnieniach połączeń poszczególnych warstw płyt. Wiedza dotycząca słabych stron trójwarstwowych płyt ściennych, w szczególności w odniesieniu do jakości zastosowanych wyrobów i wykonawstwa, powinna być wskazówką dla zarządców tego typu budynków, wręcz obligującą ich do zlecania ekspertyz stanu technicznego stalowych wieszaków – tłumaczy Paweł Łukaszewski.

Jak podkreśla Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, należy przy tym pamiętać, że zasadą generalną dla każdego zarządcy budynku z wielkiej płyty powinno być przeprowadzanie kompleksowych badań stanu technicznego wszystkich złączy występujących w obiektach z wielkiej płyty.

– Aby poszerzyć naszą wiedzę w omawianym zakresie, w bieżącym roku wystąpimy do poznańskich zarządców budynków zrealizowanych w wielkopłytowej technologii z dwoma dodatkowymi pytaniami – podsumowuje Paweł Łukaszewski. – Interesuje nas to, czy w obiektach wykonano badania dotyczące sprawdzenia stanu technicznego złączy występujących w budynkach oraz czy przed termoizolacją badano prawidłowość wykonania i jakość stalowych wieszaków, na których oparte są fakturowe, zewnętrzne warstwy ścian. Otrzymane odpowiedzi wyznaczą kolejne działania w zakresie wzmacniania elementów tworzących budynki zrealizowane w wielkopłytowej technologii.

UMP

ZUS: Upływa czas na złożenie wniosku o wyższą emeryturę

0
Do 11 stycznia osoby urodzone w 1953 roku i pobierające wcześniejszą emeryturę mają czas na złożenie wniosku o emeryturę powszechną na korzystnych zasadach.

Możliwość ta dotyczy osób urodzonych w 1953 r., które przeszły na wcześniejszą emeryturę na podstawie wniosku złożonego przed 2013 rokiem. Wynika to ze zmiany sposobu obliczania nowej emerytury po ukończeniu powszechnego wieku emerytalnego.

Dotychczas podstawa obliczenia emerytury powszechnej była pomniejszana o już pobrane emerytury wcześniejsze. Dla tych, których objęła zmiana przepisów, takiego pomniejszania teraz nie ma. To otwiera furtkę do wyższego świadczenia.

Osoba, która nadal pobiera emeryturę wcześniejszą i nie ma jeszcze przyznanej emerytury powszechnej, może złożyć o nią wniosek do ZUS-u. Jeśli zrobi to najpóźniej do 11 stycznia 2021 roku, to zakład wyliczy świadczenie na korzystniejszych zasadach.

Do złożenia wniosku służy standardowy formularz o symbolu EMP. Emerytura w nowej wysokości będzie przysługiwać od miesiąca złożenia wniosku.

Natomiast osoba, która już ma przyznaną emeryturę powszechną w wysokości pomniejszonej o pobrane emerytury wcześniejsze, nie musi robić nic. Zakład przeliczy jej świadczenie z urzędu po 11 stycznia 2021 roku i poinformuje o nowej wysokości emerytury. Emerytura w nowej wysokości będzie przysługiwać od dnia, od którego zakład podjął wypłatę emerytury powszechnej.

Jeśli wypłata tej emerytury była zawieszona, to świadczenie w nowej wysokości będzie przysługiwać od dnia, od którego mogłaby być podjęta jego wypłata. Jeśli przeliczone świadczenie okaże się wyższe od dotychczasowego, to zakład wypłaci też wyrównanie.

ZUS

Uniwersytet Przyrodniczy radzi: kup roślinkę w doniczce!

0
Badania naukowe dowodzą, że kontakt z roślinami ma wpływ na poprawę kondycji psychicznej i fizycznej. Dotyczy to także roślin we wnętrzach – twierdzą specjaliści z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Dr Piotr Czuchaj jest pracownikiem Katedry Roślin Ozdobnych, Dendrologii i Sadownictwa Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, a także autorem książki „Rośliny doniczkowe oczyszczające powietrze – w domu, w pracy, w szkole”. Wie więc wszystko o tym, jakie rośliny powinniśmy mieć w domach i z jakimi szukać kontaktu, by czuć się lepiej.

– W mieszkaniach rośliny najczęściej zaspokajają potrzeby estetyczne, poprawiają jakość powietrza, a przez wysiłek fizyczny wkładany w ich pielęgnację, mają pozytywny wpływ na naszą kondycję fizyczną – wylicza naukowiec. – Już sadzenie roślin w pojemnikach oddziałuje pozytywnie na nasze samopoczucie. Wykonywanie prac przy roślinach przez osoby schorowane i starsze wpływa nie tylko na kondycję fizyczną ale i psychiczną, np. zwiększa siłę i masę mięśni, przyczynia się do lepszej koordynacji ruchowej, obniża stres i agresję. Badania wśród chorych na schizofrenię potwierdziły, że wpatrywanie się przez kilka minut w niektóre gatunki roślin doniczkowych powoduje obniżenie ciśnienia krwi i częstotliwość uderzeń serca. Zielone rośliny mogą uspokajać, ale też działać depresyjnie.

Obecność roślin w pomieszczeniach znacząco wpływa też na poprawę jakości powietrza.
– Z licznych badań wynika, że umieszczenie roślin doniczkowych w biurach i klasach szkolnych zmniejsza występowanie bólów głowy, chorób gardła oraz poprawia samopoczucie przebywających w pomieszczeniach – mówi dr Czuchraj. – Uprawa roślin w pomieszczeniach przyczynia się także do zwiększenia wilgotności powietrza. Ma to istotne znaczenie, ponieważ współczesne materiały budowlane powodują jej obniżenie. Powietrze w nowych budynkach mieszkalnych i biurowych jest bardzo suche i sięga zaledwie 20-30 proc. Bardzo skutecznym sposobem zwiększania wilgotności powietrza w pomieszczeniach jest uprawa roślin, bo roślina podczas transpiracji wyparowuje wodę przez nadziemne organy. Im większa roślina, większa powierzchnia liści, tym bardziej roślina nawilża powietrze. Transpirowana przez rośliny para może zawierać substancje (fitoncydy), które wyciszają rozwój drobnoustrojów w powietrzu.

Rośliny we wnętrzach oprócz podwyższania wilgotności powietrza, wpływają także na jego jakość, bo oczyszczają powietrze ze szkodliwych związków lotnych. Według Amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska w pomieszczeniach, zwłaszcza biurowych może być nawet 900 różnych szkodliwych związków, a niektóre z nich przekraczają normy nawet ponad stukrotnie.
– Przyczyn złej jakości powietrza w pomieszczeniach jest kilka – tłumaczy dr Czuchraj – ich szczelność, niewłaściwa wentylacja, niska wilgotność względna powietrza, emisje substancji toksycznych, wydzieliny biologiczne. Wśród zanieczyszczeń toksycznymi związkami lotnymi są: formaldehyd, ksylen, toluen, benzen, trójchloroetylen, etylen i alkohole. Źródłem tych związków są w dużej mierze materiały budowlane, elementy wykończenia wnętrz, farby, lakiery oraz sprzęt biurowy, zwłaszcza drukarki. Związki te powodują podrażnienia błon śluzowych, zawroty i bóle głowy, znużenie, nudności, biegunki, niektóre są nawet rakotwórcze. Są nawet określone symptomy związane z tzw. zespołem chorego budynku, jak: alergie, astma, zmęczenie, ból głowy, zaburzenia systemu nerwowego oraz trudności z oddychaniem. Na podstawie licznych badań wykazano, że obecność żywych roślin w pomieszczeniach korzystnie wpływa na samopoczucie oraz zdrowie człowieka.

Rośliny do dekoracji wnętrz dzieli się pod względem walorów ozdobnych na gatunki o ozdobnych kwiatach i o ozdobnych liściach. Pod względem estetycznym ciekawsze są rośliny kwitnące, gdzie misterna budowa kwiatów zawsze wzbudza podziw. Jednak biorąc pod uwagę funkcje oczyszczania powietrza z toksyn i podnoszenia jego wilgotności, korzystniej jest uprawiać rośliny o ozdobnych liściach.

– Do dekoracji pomieszczeń dysponujemy dziś około 1000 różnych taksonów roślin – podkreśla dr Czuchraj. – Są one zróżnicowane pod względem przynależności systematycznej, pochodzenia i wyglądu zewnętrznego. Do najbardziej efektywnych roślin w usuwaniu formaldehydu z powietrza należy popularna paproć – nefrolepis wysoki, palmy – złotowiec lśniący oraz daktylowiec karłowy, draceny: deremeńska, obrzeżona i wonna, popularny storczyk – falenopsis, figowce – benjamiński i sprężysty, epipremnum złociste, skrzydłokwiat i wiele innych gatunków. Podsumowując: każda roślina we wnętrzu korzystnie oddziałuje na nasze samopoczucie i jakość powietrza w pomieszczeniach.

UPP

Koronawirus: zaczyna się trzecia fala?

0
Tego zdania jest dr n. med Artur Zaczyński, dyrektor Szpitala Narodowego. Świadczy o tym, jak uważa, pogarszająca się sytuacja epidemiologiczna w Polsce.

Jak informuje Onet.pl, największym niebezpieczeństwem, zdaniem doktora, jest to, że Polacy, przyzwyczajeni już do koronawirusa, osłabią czujność, nie będą przestrzegać obostrzeń i zgłaszać się na testy. Wręcz przeciwnie, zaczną unikać lekarzy sprowadzając covid-19 do poziomu zwykłego przeziębienia i nie myśląc o tym, że takie myślenie i działanie może się skończyć tragicznie.

I nie chodzi tylko o kolejne zgony. Ogromnym niebezpieczeństwem jest też to, że covid-19 przechorowany w domu może spowodować wzrost transmisji wirusa. A to oznacza, że do czasu wyszczepienia większości Polaków i osiągnięcia odporności stadnej umrze więcej ludzi niż umarłoby, gdyby wszyscy przestrzegali zasad epidemiologicznych.

Początek trzeciej fali widać już w Szpitalu Narodowym, do którego trafia coraz więcej pacjentów z lekkim przebiegiem koronawirusa SARS-CoV-2. jeśli jego stan pogarsza się – trafia na tymczasowy oddział intensywnej terapii i przebywa tam tak długo, dopóki nie znajdzie się dla niego miejsce w którymś z oddziałów stacjonarnych w warszawskich szpitalach. Sytuacja jednak, zdaniem dyrektora, będzie się pogarszać, gdy do Polski dotrze bardziej zaraźliwa mutacja koronawirusa z Wielkiej Brytanii. A to nastąpi, jego zdaniem, za tydzień lub dwa.

Doktor przypomina też, że właśnie w lutym ubiegłego roku rozpoczęła się pierwsza fala pandemii w Europie zachodniej – i obawia się, że w tym roku to właśnie w Polsce koronawirus pokaże swoje możliwości. Dlatego musimy przestrzegać zasad ostrożności, żebyśmy byli przygotowani na trzecią falę.