Morsy nad Rusałką fot. K. Adamska

Poznań: Morsowanie to poważna sprawa

Przekonali się o tym ci, którzy dziś nad Rusałką mieli pewne problemy z wejściem do lodowatej wody. Na opornych czekały… diabły z widłami.

Pogoda ostatnio morsów nie rozpieszcza. Brakuje tego zimowego słońca i odrobiny mrozu, które sprawiają, że aż się chce wskoczyć do wody z lodem! Mamy zachmurzone niebo i brak śniegu, a temperatury w okolicach -1 do -3 stopnie, co nie zachęca nawet do wyjścia z domu, a co dopiero wskoczenia do zimnej wody.

Jednak poznańskie morsy znalazły sposób na opornych. Dziś na plaży czuwał zastęp diabłów w pełnym rynsztunku, z widłami i rogami, by utrzymywać karność w szeregach i jak trzeba – pogonić opornych do wody.

Na szczęście, jak się okazało, środki przymusu bezpośredniego nie były potrzebne, bo po energetycznej rozgrzewce wszyscy z przyjemnością wskoczyli do zimnej wody – z diabłami na czele. Dla nich zapewne ta kąpiel była przyjemną odmianą po gorącym piekle…

 

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze