Strona główna Blog Strona 2199

Śladami Żydów – wycieczki „Byli Żydzi w Poznaniu”

0
Kim byli poznańscy Żydzi, jak tu żyli, co im się zdarzyło, kogo kochali, w co wierzyli i gdzie się podziali? Tego wszystkiego można się dowiedzieć podczas wycieczek poświęconych temu fragmentowi historii miasta.

Przewodnikiem tych niezwykłych wycieczek jest Andrzej Niziołek, który – jak sam mówi – opowiada o tych ZYdach ich własnymi słowami, ponieważ miał to szczęście, że kilku z przedwojennych poznańskich Żydów poznał, rozmawiał z nimi i słuchał ich opowieści. A teraz, niejako w ich zastępstwie, opowiada dalej to, co od nich usłyszał.

I będą to nie tylko opowieści. Andrzej Niziołek pokaże domy, w których ongiś Żydzi mieszkali, będzie można też porównać ich obecny wygląd z dawnymi fotografiami.

Wycieczki są trzy,m każda jest inna i każda trwa około dwie i pół godziny.

Wycieczka 1 – KLASYCZNA (19 czerwca, 4 sierpnia, godz. 17, 1 września, godz. 16)
Miejsce zbiórki – plac Wolności pod pomnikiem Higiei

1. Plac Wolności, czyli Żydzi i życie miasta
2. Róg ulic I. J. Paderewskiego i Ludgardy, czyli skąd się wzięli Żydzi niemieccy?
3. Róg ul. Stawnej i Wronieckiej, czyli historia Wielkiej Synagogi i niemieckiej Polenaktion
4. Ulica Żydowska 15/18, czyli gdzie biło serce dzielnicy żydowskiej: stare synagogi i sławni rabini
5. Ulica Żydowska 32, czyli mieszkańcy dzielnicy żydowskiej i życie, które tu się toczyło
6. Róg ulic Dominikańskiej i Szewskiej, czyli walka o dusza: polska szkoła i syjonistyczne harcerstwo
7. Róg ulic Szewskiej i Stawnej, czyli wojenne losy poznańskich Żydów

Wycieczka 2 – RODZINNA (7 lipca, 31 sierpnia, godz. 17)
Miejsce zbiórki – na rogu ul. Żydowskiej i Dominikańskiej

1. Ulica Żydowska 32, czyli cudowny i trudny świat żydowskich dzieci
2. Róg ulic Dominikańskiej i Szewskiej, czyli kto chciał zostać Polakiem i dlaczego został Żydem?
3. Róg ulic Stawnej i Szewskiej, czyli żydowska rodzina, plany rodziców i marzenia dzieci
4. Róg ulic Stawnej i Żydowskiej, czyli o jednym takim, który mieszkał w domu sierot
5. Róg ulic Stawnej i Wronieckiej, czyli przy szabasowych świecach: lekcje religii i tradycji
6. Róg ulic 23 Lutego i Masztalarskiej, czyli o pierwszych miłościach i innych (nie)szczęściach
7. Fontanna Kronthala na Alejach Marcinkowskiego, czyli wojenne losy, tęsknoty i powroty starych już „dzieci” do domu

Wycieczka 3 – ZABAWNA (28 lipca, 14 sierpnia, godz. 17, 29 września, godz. 16)
Miejskie zbiórki – na Starym Rynku pod fontanną Neptuna (u wylotu ul. Paderewskiego i Szkolnej)

1. Stary Rynek 64/65, czyli rodzina Mełamedzonów i miłosne perypetie ich córki Firy
2. Róg ulic 23 Lutego i Masztalarskiej, czyli życie towarzyskie i nietowarzyskie w restauracji Hirschlika
3. Róg ulic Stawnej i Wronieckiej, czyli dobre i niedobre sąsiedztwo Polaków i i Żydów
4. Róg ulic Stawnej i Szewskiej, co to się nie działo w budynku gminy żydowskiej?
5. Róg ulic Dominikańskiej i Szewskiej, czyli synagogi reformowane i życie szomrowe
6. Ulica Wielka 19, czyli zabawy, nauka i rzeczywistość w życiu żydowskich studentów
7. Róg ulic ul. Wielkiej i Kramarskiej, czyli żydowscy kupcy wielcy i mali, oraz pewna wróżka
Po takiej wycieczce żydowski Poznań przestanie być dla Ciebie anonimowy!

Wycieczki są realizowane ze środków finansowych miasta Poznania w ramach konkursu Centrum Warte Poznania 2019. #cwp2019 #poznanwspiera

Mat. pras., el

Uwaga! Zmiany w organizacji ruchu na autostradzie

0
W nocy z 21 na 22 czerwca kierowcy na autostradzie będą mieli do dyspozycji tylko jedną, północną jezdnię (w kierunku na Świecko). Dobiega końca drugi etap rozbudowy autostradowej obwodnicy Poznania.

Nowa, tymczasowa organizacja ruchu zacznie obowiązywać w nocy z 21 na 22 czerwca. Jezdnia południowa, czyli ta w kierunku Warszawy, zostanie zamknięta, a cztery pasy ruchu (po dwa w każdym kierunku) zostaną przerzucone na jezdnię północną (kierunek Świecko). Na zamkniętej jezdni, na wszystkich trzech już wybudowanych pasach, zostanie położona warstwa ścieralna i wiążąca. Zamontowane zostaną też bariery ochronne i elementy ekranów akustycznych.

Prace przygotowawcze rozpoczną się już 20 czerwca, dlatego także tego dnia kierowcy są proszeni o szczególną ostrożność.

Trzypasmowa obwodnica Poznania ma być gotowa pod koniec tego roku. Przez trzy miesiące rozbudowy pomiędzy węzłami Poznań Komorniki – Poznań Luboń wybudowano trzeci pas na jezdni południowej w kierunku Warszawy. Ułożona została nawierzchnia do istniejącego poziomu oraz zamontowano bariery ochronne na 6-kilometrowym odcinku. Trzeci pas powstał także na przeciwnej stronie jezdni (w kierunku Świecka). Poszerzono również łącznicę na węźle Poznań Luboń i przygotowano fundamenty pod wkopanie tablic zmiennej treści, które będą na bieżąco informowały kierowców o zdarzeniach i warunkach drogowych.

UMP, el

Kalisz: coraz więcej osób chce mieć karty mieszkańca

0
Już 5 tysięcy wniosków o wydanie Kaliskiej Karty Mieszkańca złożono w Wydziale Spraw Społecznych i Mieszkaniowych kaliskiego magistratu. Powodem tak dużego zainteresowania są bezpłatne przejazdy autobusowe, z których można korzystać dzięki karcie.

Oferta wchodzi w życie w lipcu tego roku. Jak informuje Radio Poznań, posiadający Kaliską Kartę Mieszkańca seniorzy, dzieci i młodzież będą mogli jeździć bez biletu. Posiadanie karty zapewnia też atrakcyjne rabaty w miejskich placówkach – między innymi Kaliskiej Filharmonii, aquaparku, miejskich obiektach sportowych czy w strefach płatnego parkowania. Jej zalety docenili również kaliscy przedsiębiorcy, którzy coraz chętniej przyznają rabaty i inne bonusy posiadaczom kart.

W programie uczestniczy obecnie 48 partnerów, chociaż zainteresowanie jest duże i należy się spodziewać, że z każdym dniem będzie ich więcej.

Radio Poznań, el

Strzeszyn: przedszkole przy Biskupińskiej będzie większe!

0
Pięć oddziałów dla 125 przedszkolaków, czyli ponad dwa razy więcej niz obecnie. Tyle dzieci będzie mogło przyjąć przedszkole przy Biskupińskiej po przebudowie. Właśnie ogłoszono przetarg na wykonanie tej przebudowy.

Przedszkole nr 121 do tej pory prowadziło jedynie dwa oddziały, a to zdecydowanie za mało w dzielnicy, w której stale powstają nowe domy mieszkalne i wprowadzają się rodziny z dziećmi w różnym wieku. Konieczność wożenia maluchów po kilka kilometrów w jedną stronę do przedszkola i z powrotem nie zachęcała do osiedlania się na Strzeszynie.

Od nowego roku szkolnego to się zmieni. Już latem rozpocznie przebudowa przedszkola. Najpóźniej w czerwcu przyszłego roku spodziewane jest uzyskanie pozwolenia na użytkowanie dla jego nowej części, po czym przebudowana i wyremontowana zostanie istniejąca część obiektu. Odbiór końcowy i uzyskanie pozwolenia na użytkowanie dla całego przedszkola przewidziano na koniec stycznia 2021 roku.

Przebudowa rozpocznie się od wyburzenia istniejącej przy przedszkolu części mieszkalnej – mieszkająca tam rodzina dostała już od ZKZL nowe mieszkanie i latem przeprowadzi się do niego. Zburzona zostanie też kotłownia i wyremontowany budynek gospodarczy, a na miejscu części mieszkalnej powstanie nowe skrzydło przedszkola. Drugim etapem będzie remont istniejącej części przedszkola, a jeśli wystarczy środków, powstać ma również taras edukacyjny z wyposażeniem oraz plac zabaw.

Prace mają być prowadzone tak, by nie zakłócały bieżącej działalności przedszkola, a wykonawca będzie miał obowiązek zorganizowania bezpiecznego dojścia do placówki i odpowiedniego zabezpieczenia placu budowy. Podmioty zainteresowane wykonaniem prac związanych z rozbudową przedszkola nr 121 swoje oferty mogą składać do 1 lipca.

PIM, el

Czy będzie tramwaj na Dębinę?

0
Rozpoczynają się konsultacje społeczne koncepcji Tramwaju na os. Dębina. Pierwsze spotkanie odbędzie się 25 czerwca w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 2 przy ul. Łozowej 77 o godz. 17.00.

O przedłużeniu trasy tramwajowej z pętli Dębiec do osiedla Dębina mówi się od lat. Starzy mieszkańcy Dębca i Świerczewa potrafią nawet pokazać miejsce, gdzie miała znajdować się pętla tramwajowa, i pas gruntu wzdłuż linii kolejowej, którędy miały biec tory tramwajowe. Pokazywano ją wszystkim, którzy wprowadzali się do nowych bloków na Dębcu i Świerczewie w latach 50. i 60., by ich zachęcić do przeprowadzki na ten koniec ówczesnego Poznania, odległy od centrum i w dodatku bardzo słabo z nim skomunikowany. Ba, w planach ówczesnej władzy było nawet poprowadzenie linii do samego Puszczykowa!

Niestety, jak w wielu innych sprawach, tak i tu na mówieniu się kończyło. Mieszkańcy dostali do dyspozycji kilka linii autobusowych, a gdyby się upierali przy tramwaju – mieli pętlę tramwajową na Dębcu. Co prawda z bardziej odległych zakątków dzielnicy trzeba było się przespacerować całe dwa kilometry, a ze Świerczewa jeszcze dalej, ale cóż, żadna dzielnica nie jest doskonała…

Wszystko jednak wskazuje na to, że mieszkańcy doczekają się jeśli nie trasy tramwajowej, to przynajmniej konkretnego projektu. Jak informuje Tomasz Wierzbicki, rady osiedla Świerczewo, zgodnie z nową koncepcją planowana jest budowa zupełnie nowej trasy tramwajowej do Klina Dębieckiego. Będzie to kolejny etap remopntu torowiska od ul. Pamiątkowej do pętli Dębiec. Jak zwraca uwagę radny Wierzbicki – nowa linia nie tylko skróci czas dojazdu do centrum mieszkańcom dzielnic na południu Poznania, ale ułatwi przesiadki pomiędzy autobusami, pociągami oraz tramwajem na samym Dębcu. A to ma duże znacznie dla mieszkańców Lubonia, Puszczykowa,. Mosiny i innych miejscowości, do których można dojechać z Dębca.

Konsultacje rozpoczną się 25 czerwca br. od spotkania z mieszkańcami w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 2 przy ul. Łozowej 77 (początek – godz. 17.00). Wówczas można będzie zapoznać się z proponowanymi rozwiązaniami i zgłosić swoje uwagi. W dniach od 25 czerwca do 16 lipca 2019 r. będzie można również wypowiedzieć się online, wypełniając ankietę. Szczegóły projektu i wizualizację koncepcji można znaleźć na stronie projektu.

Mat. pras., el

Remont Palacza zakończony

0
Uspokojony ruch, więcej zieleni i ulica znacznie bezpieczniejsza dla pieszych – to efekt prac remontowych zakończonych na uliy Palacza, na odcinku od Grunwaldzkej do Podchorążych.

Prace trwały od listopada ubiegłego roku. Wyremontowany, ok. 750-metrowy odcinek ul. Palacza, zachował swój dotychczasowy – jednojezdniowy i dwupasmowy – charakter. Wymieniono jednak nawierzchnię drogi, chodników, zjazdów i miejsc postojowych, a także przebudowano odwodnienie ulicy. W celu uspokojenia ruchu powstały progi zwalniające w formie wyniesionych skrzyżowań z ulicami poprzecznymi, a na przejściach dla pieszych wymalowano pasy.

Rewaloryzacji poddano pasy zieleni, wykonano nowe nasadzenia uzupełniające – drzewa, krzewy i byliny. Pojawiły się nowe ławki, stojaki rowerowe oraz kosze na śmieci.

Obecnie trwają przygotowania do odbioru robót budowlanych.

UMP, el

Przygotowania ruszyły, transfery w martwym punkcie

0
Lech Poznań rozpoczął przygotowania do rozgrywek Lotto Ekstraklasy w sezonie 2019/2020 nieco ponad miesiąc przed pierwszym gwizdkiem w meczu z Piastem Gliwice, który odbędzie się 20 lipca. Lechici mieli najpierw badania, a następnie udali się do podpoznańskiej Opalenicy, gdzie spędzą dziesięć dni i rozegrają trzy sparingi. Następnie powrócą do Poznania, by 8 lipca na cztery dni ponownie zawitać w ośrodku hotelu Remes, a w międzyczasie rozegrają prawdopodobnie kolejne trzy mecze towarzyskie.

Dość szybki powrót do obowiązków cieszy kibiców poznańskiej drużyny, bo wszyscy doskonale wiedzą, że kadra znacząco będzie różniła się od tej z zeszłego roku i w celu zgrania zawodników potrzebny jest czas. Na ten moment klub przeprowadził dwa transfery – do stolicy Wielkopolski trafił bramkarz Mickey van der Hart oraz pomocnik Karlo Muhar, a dodatkowo z wypożyczeń powrócili Tymoteusz Puchacz, Miłosz Mleczko, Jakub Moder, Michał Skóraś i Paweł Tomczyk, a do drużyny włączony został Jakub Kamiński i obrońca Tomasz Dejewski, który został zakontraktowany z Warty Poznań. Duży udział Polaków i młodzieży cieszy, to jednak nadal są ogromne braki w defensywie. Na ten moment Thomas Rogne nie ma żadnego wartościowego partnera do gry na środku defensywy, a nie mówiąc już o solidnych zmiennikach. W przypadku odejścia Roberta Gumnego nie ma żadnego piłkarza na prawą stronę obrony. Problemów w ofensywie większych nie ma, to jednak są spore wątpliwości co do przydatności takich zawodników jak Maciej Makuszewski czy Darko Jevtic, a dużą niewiadomą jest młody Juliusz Letniowski, który dopiero co wyleczył kontuzję.

Głośno w ostatnich dniach było o negocjach Lecha Poznań z obrońcą Banika Ostrawa Patrizio Stronatim. W pewnym momencie ogłaszano, że piłkarz jest bliski przejścia do „Kolejorza”, ba, nawet agent zawodnika był w Poznaniu i porozumiał się z działaczami klubu odnośnie warunków kontraktu, to jednak wedle słów trenera czeskiego klubu – Lech nie złożył zadowalającej oferty, a nieoficjalnie mówiło się o kwocie od dwóch do trzech milionów euro. Maciej Henszel, rzecznik prasowy Lecha na łamach Radia Poznań powiedział jednak, że rozmowy jeszcze się toczą i nic w tej kwestii nie jest przesądzone. Przegląd Sportowy podał także informację, że lechici zainteresowani są ściągnięciem innego czeskiego piłkarza, a konkretnie Vaclava Jemelki z Sigmy Ołomuniec, a cena miała się opiewać na około 1.3 miliona euro.

Sytuacja na rynku transferowym jest dynamiczna i z pewnością do Poznania trafi dwóch środkowych obrońców i w momencie odejścia Roberta Gumnego także prawy defensor, to jednak kluczowy jest czas, bo im później, tym mniej czasu na ewentualne dopasowanie się do składu prowadzonego przez Dariusza Żurawia.

#NAFALACH. Znamy cały program. Zobacz kto wystąpi!

0
Szesnaście zespołów wystąpi w tegorocznej edycji cyklu koncertów #NAFALACH. Wstęp na imprezę będzie darmowy!

Pierwszy koncert odbędzie się jeszcze w czerwcu, a na scenie postawionej na Strzeszynku pojawi się Natalia Nykiel.  W kolejnych tygodniach w tym samym miejscu będzie można posłuchać takich artystów jak Mrozu (5.07) oraz Happysad (12.07). Na dwa ostatnie piątki lipca koncerty przeniosą się nad Maltę. 19 lipca zaprezentuje się Natalia Przybysz, a tydzień później Daria Zawiałow (26.07).

W sobotę i niedzielę, 27 i 28 lipca, nad jeziorem Strzeszyńskim odbędzie się Luxfest Na Falach. Pierwszego dnia wystąpią: Luxtorpeda i Coma, natomiast w niedzielę dla rodzin i dzieci zaśpiewa Arka Noego oraz ich ukraiński odpowiednik Kowczeg Noja.

Sierpień rozpocznie się od hip-hopowego akcentu nad jeziorem Maltańskim. Fani tego gatunku muzycznego będą mogli się pobujać przy utworach lublińskiej formacji Rasmentalism oraz podziwiać giętkość słowa Łony z grupy Łona/Webber & The Pimps (2.08). 10 sierpnia także nad Maltą wystąpi najbardziej poznański akcent tegorocznego cyklu #NAFALACH. Zagrają: Rebeka oraz Rosalie. Te łączone koncerty będą nowością programową. Do tej pory każdego festiwalowego dnia swój repertuar prezentował jeden zespół. Tym razem organizatorzy przygotowali muzyczne kombinacje, które zapowiadają się niezwykle interesująco.

W długi sierpniowy weekend będzie chwila oddechu od muzycznych emocji, żeby w piątek, 23 sierpnia, powrócić z przytupem na koncert Kamila Bednarka. Ostatnim akcentem #NAFALACH 2019 będzie występ formacji Bokka i Kamp!

Program cyklu #NAFALACH:

Strzeszynek:

Natalia Nykiel 29.06
Mrozu 5.07
Happysad 12.07
Luxfest 27-28.07 Coma, Luxtorpeda, Arka Noego, Kowczeg Noja
Kamil Bednarek 23.08

Malta:

Natalia Przybysz 19.07
Daria Zawiałow 26.07
Łona/Webber i Rasmentalism 2.08
Rebeka i Rosalie. 10.08
BOKKA i Kamp! 30.08

Wstęp na wszystkie koncerty jest darmowy!

Wszystkie koncerty zostały już dodane do naszego kalendarium. Kliknij i sprawdź!

Autor: UMP / op. AS

Wojciech Tomaszewski dyrektorem Akademii Warty Poznań

0
Selekcjoner reprezentacji Polski do lat 18, wcześniej wieloletni trener młodzieży w Lechu Poznań, wychowawca Dawida Kownackiego, Roberta Gumnego i czterech innych uczestników młodzieżowych mistrzostw Europy U-21, Wojciech Tomaszewski będzie dyrektorem Akademii Piłkarskiej Warty Poznań. Wzmocni też sztab nowego trenera „Zielonych”, Piotra Tworka.

Swoje obowiązki w klubie z Drogi Dębińskiej Wojciech Tomaszewski przejmie 1 września tego roku, ale już rozpoczął współpracę z Wartą Poznań. Pochodzącego z Jarocina trenera nie trzeba przedstawiać nikomu, kto choć trochę interesuje się piłką młodzieżową w Polsce. W latach 2003-2016 Wojciech Tomaszewski pracował z Lechem Poznań, dla którego zdobył m.in. mistrzostwo Polski juniorów młodszych w 2014 roku i wicemistrzostwo kraju rok później. Wśród jego wychowanków jest aż sześciu reprezentantów Polski do lat 21, którzy z drużyną trenera Czesława Michniewicza biorą obecnie udział w młodzieżowych mistrzostwach Europy we Włoszech. To Dawid Kownacki, Robert Gumny, Krystian Bielik, Kamil Jóźwiak, Mateusz Lis i Paweł Tomczyk. Grał z nimi również Robert Janicki, dziś jeden z liderów Warty Poznań.

Po odejściu z Lecha Poznań Wojciech Tomaszewski był asystentem w młodzieżowych kadrach Polski do lat 18 i 19, a od marca 2017 roku samodzielnie prowadził reprezentację U-18. Teraz jest w sztabie Bartłomieja Zalewskiego w drużynie narodowej do lat 19. Obowiązki w PZPN będzie łączył z pracą dla Warty Poznań.

– Właściciel Warty Poznań, Bartłomiej Farjaszewski powierzył mi funkcję dyrektora klubowej akademii – głównego trenera ds. szkolenia, czyli osoby odpowiedzialnej za całe szkolenie w Warcie Poznań – mówi Wojciech Tomaszewski. – Oficjalnie obejmę te stanowiska 1 września, ale przez najbliższe dwa miesiące będą już poznawał strukturę klubu, spotykał się i rozmawiał z trenerami, poznawał chłopaków, którzy tu funkcjonują.

O swoich obowiązkach w Warcie Poznań nowy dyrektor akademii mówi tak: – Głównym celem jest to, żeby wspierać trenerów, budować program szkolenia i mieć wpływ na pewne sprawy organizacyjne, bo one są nieodłącznym elementem pracy szkoleniowej trenerów. Funkcjonowanie akademii chcę podnieść na jeszcze wyższy poziom. Moją rolą będzie też wprowadzanie młodych, wyróżniających się zawodników z akademii do zespołu seniorskiego. Z tej racji będę też członkiem w sztabie pierwszego zespołu.

Na czym będzie dokładnie polegała praca w sztabie trenera Piotra Tworka? – Chodzi głównie o poświęcenie większej ilości czasu i wsparcie młodych zawodników, którzy będą się pojawiali czy to na treningach, czy na meczach pierwszej drużyny. W dużej mierze chodzi tu o pracę indywidualną z młodymi chłopakami na treningach pierwszego zespołu – tłumaczy Wojciech Tomaszewski. – Priorytetowym programem będzie Warta Talent, który jest już realizowany od kwietnia, ale są tam jeszcze duże rezerwy. Podobnie działa program Talent Pro w PZPN. Wiadomo, że w realiach klubowych działa to trochę inaczej. Polega on na indywidualnych zajęciach dla wyróżniających się graczy. Te treningi mają prowadzić do ścisłej specjalizacji i jeszcze lepiej przygotowywać kandydatów do wymagań trenera pierwszego zespołu.

mat pras. / Na zdjęciu dyrektor akademii Warty Poznań Wojciech Tomaszewski i dyrektor sportowy klubu Robert Graf; fot. Piotr Leśniowski / Warta Poznań

Raport o bezrobociu absolwentów. „Bardzo mocno stawiamy na edukację”

Tak dobrej sytuacji dotyczącej absolwentów na regionalnym rynku pracy jeszcze nie było. Powiatowy Urząd Pracy opracował już po raz 19. „Raport o bezrobociu absolwentów szkół ponadgimnazjalnych Poznania i powiatu poznańskiego w roku 2017/2018”.

Specjaliści odnotowali najniższą liczbę absolwentów zarejestrowanych jako bezrobotni  – 545 osób. Osoby do 25. roku życia stanowiły 7,06% ogółu bezrobotnych, podczas gdy w województwie było ich ponad 13% , a w Polsce ponad 12%.

– Raport przygotowaliśmy z myślą o pracownikach, jak i pracodawcach. Można w nim przeczytać o wsparciu, którego udzielamy osobom szukającym zatrudnienia – mówi Małgorzata Pawlak, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Poznaniu. – Wskazujemy programy, szkolenia oraz inne formy aktywizacji zawodowej dla osób szukających pracy, bądź chcących się przekwalifikować lub też uzyskać dofinansowanie do własnej działalności gospodarczej – dodaje.
Rok 2018 upłynął pod znakiem niedoboru pracowników i wzrostu ich rotacji w firmach. Jest to szczególnie widoczne w Poznaniu i powiecie poznańskim, które wyróżniają się jednym z największych i najbardziej aktywnych rynków pracy w Polsce.

Pracodawcy obniżają wymagania rekrutacyjne, a głównym czynnikiem decydującym o zatrudnieniu jest motywacja do pracy i praktyka. – Okazuje się, że w obecnej sytuacji braku rąk do pracy, pracodawcy szukają ludzi nie tyle z doświadczeniem, co z praktyką, jaką można uzyskać np. podczas nauki w szkołach – wyjaśnia Małgorzata Pawlak.
Specjaliści z PUP wskazują, że poziom zatrudnienia wzrasta niemal w każdej branży. A taka sytuacja wpływa na zwiększenie szans na etat, także przez osoby młode.

– Bardzo mocno stawiamy na edukację, kształcąc absolwentów gotowych do podjęcia pracy po ukończeniu szkoły. Mimo tak niskiego bezrobocia oraz rosnącej rotacji pracowników, specjaliści Powiatowego Urzędu Pracy i tak mają sporo zajęć, jak choćby w kwestii związanej z zatrudnianiem obcokrajowców – mówi Jan Grabkowski, starosta poznański.

Z najnowszego raportu wynika że najbardziej poszukiwani na rynku pracy są w przypadku wykształcenia zawodowego: kucharze, fryzjerzy, stolarze czy monterzy. Osoby ze średnim wykształceniem mogą od ręki znaleźć pracę jako księgowi (jeszcze do niedawna preferowane było w tym zawodzie wyłącznie wyższe wykształcenie), przedstawiciele handlowi, opiekunowie osób starszych. W przypadku absolwentów szkół wyższych praca czeka na nich w takich zawodach jak: nauczyciel, specjalista w administracji, specjalista ds. rekrutacji, specjalista ds. marketingu i handlu czy wychowawca w przedszkolu.

Ponadto na rynku pracy widoczna wyraźnie widoczna jest zmiana pokoleniowa. Młodzi inaczej postrzegają zatrudnienie (miejsce i warunki pracy) niż ludzie starsi. Dopasowanie oczekiwań młodych osób i pracodawców to obecnie największe wyzwanie rynku pracy.

– Stopa bezrobocia w powiecie poznańskim wynosi 1,4%. To jeden z najniższych wskaźników w skali kraju – podsumowuje Agnieszka Kownacka, kierownik działu ds. Pośrednictwa Pracy i Poradnictwa Zawodowego PUP. – Rynek pracy obecnie należy do pracownika. Pod koniec maja zarejestrowanych było 7100 bezrobotnych. W stosunku do analogicznego okresu z ubiegłego roku ta liczba jest niższa o prawie 700 osób.

Z całym raportem można zapoznać się pod tym linkiem.

mat. pras. / op. AS

Grodzisk: Pożar domu. Jedna osoba nie przeżyła

W Grodzisku Wielkopolskim doszło do tragicznego pożaru. Jednej osobie nie udało się przeżyć.

Pożar wybuchł w godzinach porannych przy ulicy Zielonej. W budynku znajdowało się sześć osób. Jednej z nich nie udało się przeżyć. Około godz. 9 ogień udało się opanować. W akcji wzięło udział osiem zastępów straży pożarnej. Obecnie na miejscu działają odpowiednie służby, które będą ustalały co było przyczyną zapłonu.

fot. archiwum

Poznań: Profesorowie Uniwersytetu Poznańskiego wrócili do domu

0
10 czerwca 2019 r., przy ul. Karola Libelta 22 odsłonięta została tablica poświęcona mieszkającym tam kiedyś Profesorom Uniwersytetu Poznańskiego. Uroczystość odbyła się z inicjatywy Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej Domów Profesorskich oraz Międzyuczelnianego Komitetu Obchodów 100-lecia Uniwersytetu Poznańskiego.

W uroczystości uczestniczyli: JM Rektor UAM, prof. Andrzej Lesicki, prorektor UAM, prof. Tadeusz Wallas oraz prorektor Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, prof. Roman Gornowicz, ojciec dominikanin Nikodem Brzózy, a także przedstawiciele rodzin profesorskich i społeczności akademickiej.

Domy Profesorskie powstały pod koniec lat 20. XX w u zbiegu ulic Libelta i ówczesnej Wały Kościuszki. Udało się to dzięki staraniom wielu osób związanych z Uniwersytetem, zgodzie Senatu, działaniach organizatorskich Spółdzielni Profesorskiej oraz osobistemu zaangażowaniu części Profesorów, w tym ówczesnego Rektora Jana Grochmalickiego. Łącznie, mieściło się w nich 14 mieszkań pięciopokojowych, 2 mieszkania czteropokojowe, 2 mieszkania dla dozorców i 4 lokale handlowe.

Przestronne mieszkania zbudowano tak, by odpowiadały one potrzebom pracowników naukowych. Znajdowały się w nich m.in. wzmacniane stropy mające utrzymać ciężkie regały z książkami, jak również specjalne biblioteczne schowki. Pierwszymi lokatorami budynku w 1928 r. byli Profesorowie: historyk Kazimierz Chodynicki, filozof Michał Sobeski, etnolog Eugeniusz Frankowski, chemik Tadeusz Miłobędzki, prawnik Zygmunt Lisowski, zoolog Jan Grochmalicki, histolog Tadeusz Kurkiewicz oraz zoolog Stanisław Runge. Mieszkania profesorskie pełniły swoją funkcję do II Wojny Światowej.

Rozpoczęcie działań wojennych stanowiło tragiczne w skutkach uderzenie w kadrę naukową Uniwersytetu Poznańskiego. Liczne działania prowadzone przeciw polskiej inteligencji przez Niemców w Poznaniu w ramach zorganizowanej akcji na terenie całej Wielkopolski, doprowadziły do fali aresztowań, w tym również aresztowań poznańskich Profesorów. Wysiedlenia dokonane w 1939 r. nie oszczędziły zdrowia i życia Profesorów, w tym zmarłego w grudniu 1939 r. Profesora Michała Sobeskiego, jednego z czterech założycieli Wszechnicy Piastowskiej. W 1940 r. w forcie VII rozstrzelany został z kolei prawnik, Profesor Romuald Paczkowski. Bez togi.

W czasie, gdy w domach profesorskich zabrakło ich prawowitych mieszkańców, budynek przejęty został przez Reichsuniversität Posen (Uniwersytet Rzeszy w Poznaniu). W mieszkaniach polskich profesorów zamieszkali wyżsi urzędnicy oraz niemieccy wojskowi, jak również pracownicy Uniwersytetu Rzeszy. Wraz z wejściem do Poznania wojsk radzieckich na początku 1945 r. budynek uległ częściowemu zniszczeniu.

Wśród mozolnie odbudowywanych budynków po wojnie znalazły się również domy profesorskie. Powoli zaczęli wracać do nich Profesorowie, którzy przeżyli wojnę. Należał do nich m.in. prawnik i były rektor – Profesor Zygmunt Lisowski. Pojawili się również nowi mieszkańcy, Profesorowie z innych uczelni w kraju, w tym naukowcy z utraconego Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Był wśród nich znawca prawa administracyjnego, Profesor Marian Zimmermann, powołany na stanowisko profesora nadzwyczajnego prawa administracyjnego jeszcze w 1939 r. Do Poznania przeniósł się również Profesor Władysław Orlicz, przedstawiciel lwowskiej szkoły matematycznej oraz inny matematyk, Profesor Andrzej Alexiewicz.

Czasy komunizmu odcisnęły piętno w postaci podziału mieszkań. Domy profesorskie zostały odebrane Uniwersytetowi przez komunistyczne władze (by powrócić jako uniwersytecka własność dopiero na początku XXI w.).

Domy profesorskie przesycone historią żyjących tam mieszkańców, pozostaną na zawsze częścią historii Uniwersytetu Poznańskiego i powstałych z niego Uczelni. Pozostała pamięć o 5 rektorach, 3 prorektorach, 29 dziekanach i prodziekanach – wszystkich profesorach, których nazwiska zostały uwiecznione na tablicy odsłoniętej przy ul. Libelta 22.

mat. pras /fot. Przemysław Stanula

Wolontariusze wyróżnieni! „Mimo wielu obowiązków zawsze znajdują czas dla innych”

0
Dla nich nie liczy się to, ile tak naprawdę posiadają. Ważne w ich życiu jest to, ile tak naprawdę mogą dać innym…

Po raz 11. wolontariusze z powiatu poznańskiego spotkali się na uroczystej Gali. – W ten sposób chcemy wyróżnić wszystkie osoby, które bezinteresownie pomagają innym. Na co dzień pracują, niektórzy są uczniami, są i tacy, którzy bardzo aktywnie działają, będąc już na emeryturze. I mimo wielu obowiązków zawsze znajdują czas dla innych – mówił Jan Grabkowski, starosta poznański, który podczas Gali Wolontariatu wyróżnił ponad 50 społeczników z powiatu poznańskiego. – Zawsze powtarzam, że powiat poznański ma szczęście do ludzi, którzy mają głowy pełne pasji, oczy, które wypatrują z dala potrzebujących, serca wrażliwe na innych.

– Zawsze można na niej polegać – tak przyjaciele i znajomi mówią o Patrycji Jońcy ze Stowarzyszenie DLA CIEBIE z Pobiedzisk. Ta młoda mieszkanka jest długoletnią wolontariuszką stowarzyszenia. Doskonale potrafi łączyć obowiązki szkolne z wolontariatem. Jako opiekunka niepełnosprawnych uczestniczy w zajęciach arteterapii, angażuje się w organizacje imprez charytatywnych stowarzyszenia. Jest również wolontariuszką na półkoloniach i wyjazdach podopiecznych Stowarzyszenia. – Nasza praca nie jest nastawiona na nagrody, ale nie ukrywam, że jest mi bardzo miło, że zostałam dziś wyróżniona – mówiła podczas Gali Patrycja Jońca.

– Praca naszych społeczników jest nie tylko nakierowana na drugiego człowieka, ona również ubogaca samych wolontariuszy – mówiła Małgorzata Halber przewodnicząca Komisji Polityki Społecznej i Ochrony Zdrowia Rady Powiatu, która wraz ze starostą poznańskim wręczyła ponad 50 wolontariuszom specjalne statuetki.
Od 20 lat nieprzerwanie cieszy się zaufaniem mieszkańców, pełniąc funkcję sołtysa Rokietnicy. – To społecznik o wielkim sercu, otwartym na ludzi, zawsze chętnie pomaga – mówią o Józefie Fudalu mieszkańcy Rokietnicy. Zaangażowany jest w życie Stowarzyszenia ROKTAR od momentu jego powstania. Jest pomysłodawcą i organizatorem, corocznego, charytatywnego Balu Sołtysa, który odbywa się od 10 lat. Dochód z zabawy jest przeznaczany na stowarzyszenie.

Praca informatyka do dla niego stanowczo za mało. Mówią o nim – człowiek wielu talentów i zainteresowań. Krzysztof Szymański ze Stowarzyszenia Dzieje w Murowanej Goślinie z zamiłowania astronom, fan biegów na orientację i górskich wycieczek, początkujący łucznik konny. W 2016 roku dołączył do grona ponad 300 wolontariuszy tworzących największe w Polsce historyczne widowisko plenerowe „Orzeł i Krzyż”, którego organizatorem jest Stowarzyszenie Dzieje. Z typowym dla siebie zaangażowaniem i entuzjazmem „dopisał” widowisko do długiej listy swoich pasji.

mat. pras. / op. AS

Festiwal Malta: Sceną jest miasto!

0
Performans i sztuki wizualne zdominują tegoroczną Maltę. Bo po raz pierwszy kuratorem Idiomu jest artysta, który rozszerza ramy performatywności i sztuk wizualnych – Nástio Mosquito.

Nástio i jego Armia jednostki zaproszą do działań na styku wielu sztuk. Generator Malta otworzy na placu Wolności i w przestrzeni miasta galerię sztuk bez walki. Na 10 dni Poznań stanie się centrum pokojowych działań performatywnych.

W ramach Armii jednostki zobaczymy zarówno spektakle taneczne i teatralne, filmy, jak i działania, które przekraczają granice tych dyscyplin. Vic Pereiró pokaże wielokanałową audiowizualną instalację dostępną przez cały czas trwania festiwalu w Pawilonie. Kelly Schacht, Priscila Rezende oraz Nástio Mosquito stworzyli performanse i happeningi specjalnie dla festiwalu Malta.

Program Idiomu otworzy happening audiowizualny, który odbędzie się na żywo, w sieci, na wielu publicznych ekranach w kraju i za granicą. Będzie to premiera filmu, który powstał z nadesłanych nagrań i zdjęć przedstawiających moment narodzin. Nástio Mosquito, kurator międzynarodowego programu, nazywa swój projekt „prostym gestem”, „najczystszą manifestacją ludzkiej godności”.

– Zanim coś, co nazywamy tożsamością pojawi się na powierzchni, zanim zaczniemy być definiowani przez zewnętrzne okoliczności, takie jak miejsce urodzenia, istnieje etap wcześniejszy: akt narodzin – tłumaczy Mosquito. Waginokracja zostanie wyświetlona 22 czerwca w Starej Rzeźni.

Vic Pereiró przedstawi audiowizualną instalację The Dust Bowl: wielokanałowa, immersyjna praca podejmuje temat wyginięcia przez samozniszczenie. Pereiró proponuje, aby człowiek stawił czoła tej sytuacji przez radykalną zmianę, kolejny ewolucyjny krok adaptacyjny. Samotransformację jednostki w nowe JA, aby skonstruować MY, które tworzy zrównoważone BYĆ. Nowy społeczny model współistnienia. Instalacja będzie dostępna od 22 do 29 czerwca w

Również między 22 a 29 czerwca Kelly Schacht przygotuje widzialne, a czasem ukryte interwencje w przestrzeni miejskiej. Do projektu „The Conversation Pieces” zaangażuje poznaniaków i poznanianki, którzy posiadają szczególne umiejętności komunikowania się, np. czytają z ruchu warg bądź mówią językiem migowym.

Priscila Rezende 25 czerwca w happeningu Nau Frágil przed Hotelem Altus skonfrontuje własne ciało z tematem kolonializmu i uchodźctwa.
– Moje ciało niesie w sobie potwierdzenie naszych niezaprzeczalnych różnic i wzywa innego do reakcji na to ciało, do pokazania, co o nim sądzi – wyjaśnia artystka. Happening ma także dać odpowiedzi na pytania,. jakie ciała akceptujemy, a jakich nie i w jaki sposób poprzez ciało szukać wolności.

Plac Wolności i jego okolice wypełnią się akcjami i sztukami pokoju Generatora Malta. W samym centrum staną dwie wystawy stałe: „858. An Archive of Resistance” oraz duetu Jarosława Kozakiewicza i Krzysztofa Wodiczko. Częścią plenerowego domu kultury stanie się bioinstalacja „Pokrzywa”; autorzy projektów „Pokojowego narzędziownika” oraz „Tools for Peace” zaproszą do współpracy i dialogu. Grupa Sprostowanie zaangażuje publiczność w otwarte działania propokojowe, a Army of Love zrekrutuje do swoich szeregów miłości.

Aktywistki z grupy Sprostowanie, którą tworzą Barbara Prądzyńska, Anna Siekierska, Aleksandra Polerowicz, Cristina Ferreira i Adelina Cimochowicz przygotowały specjalnie na festiwal serię propokojowych działań. 23 czerwca, blisko 80 lat od rozpoczęcia II Wojny Światowej,rozpocznie się wspólne szycie i wieszanie 80 białych flag podczas warsztatów Pokój w praniu i Roztocza/my pokój; 24 czerwca będzie miało miejsce interaktywne oprowadzanie wokół placu Wolności i rzeczywistości imigranckiej, czyli Obce Ciało I oraz wykład Obce Ciało II o znaczeniu tożsamości (między)narodowej. 25 czerwca spacer Naturokultura, który pozwoli spojrzeć na relację człowieka z innymi istotami z perspektywy współistnienia.

24 czerwca Army of Love przeprowadzi Rekrutację do swoich szeregów. Armię tworzą osoby, które dzielą się miłością ze wszystkimi, którzy jej potrzebują. 30 czerwca licealistki z grupy „W każdym dostrzec człowieka” zbudują pokój burząc mury. Autorki zastanowią się, czy różnorodne społeczeństwo może tworzyć wspólnotę. Projekt jest częścią „Pokojowego narzędziownika”.

Między 28 a 30 czerwca poetka i rysowniczka komiksowa Beata Sosnowska zilustruje to, co usłyszy od uczestników jej projektu „Dlaczego? Rysowanie Za Opowiadanie”. Każdy będzie miał szansę zadać pytania i odpowiadać, tworząc platformę dialogu i pokojowej wymiany poglądów. Kolektyw Tyna zaproponuje wspólne tworzenie rzeźby Gestu odwróconego palca z utwardzonych tekstyliów. Autorki zaadaptowały gest od bałkańskich kobiet jako narzędzie kolektywnego komentarza na przemoc w miejscach publicznych. Projekty są częścią cyklu Tools for Peace.

26 czerwca, na opuszczonym Stadionie im. E. Szyca artystka Anna Siekierska otwiera Sanatorium dla wszystkich istot w nim żyjących, w którym roślinność będzie rozwijała się przy niewielkiej ingerencji człowieka. Dawny obiekt sportowy przeobrazi się w dzieło sztuki. To odmienny od proponowanych przez deweloperów, aktywistki i urzędników scenariusz dla tego miejsca. Wstępem do dyskusji o przyrodzie w mieście, będzie analiza wyników badań przeprowadzonych wspólnie z uczestniczkami i uczestnikami spaceru performatywnego.

Pierwszego dnia festiwalu, w Galerii Rodríguez odbędzie się wernisaż wystawy Merch. Jana Shostak oraz Jakub Jasiukiewicz pokażą, jak – kandydując o koronę Miss Polski – wytworzyć kolekcję narzędzi do walki o pokój na świecie. 28 czerwca, w przestrzeni klatki schodowej na osiedlu Pod Lipami 6 odbędzie się wernisaż wystawy Park 1963-2019. Zdjęcia zebrane z rodzinnych albumów poznanianek i poznaniaków zestawione ze współczesnymi fotografiami pokażą, jak park Cytadela zmieniał się na przestrzeni wielu lat.

Malta Festival Poznań jest również partnerem tegorocznej edycji międzynarodowego konkursu Stophate / Postershow Poznań 2019. 21 czerwca, w przestrzeni Starego Browaru oraz Międzynarodowych Targów Poznańskich zawisną zwycięskie plakaty będące artystycznym komentarzem dotyczącym rosnącego poziomu negatywnych emocji społecznych. Część z nich stanie się elementem kampanii społecznej przeciw nienawiści na rzecz tolerancji, empatii i solidarności.

Dokładny program festiwalu znajduje się na jego stronie.

Mat. pras., el

Poznań: Studencka ławeczka na stulecie

0
Po pomnikach-ławeczkach prezentujących założycieli Wszechnicy Piastowskiej przyszedł czas na uhonorowanie studentów.

Ławeczka prezentująca studenta i studentkę stanęła przed DS „Hanka” przy al. Niepodległości. Jej podłoże wykonano z szarego, polerownego granitu strzegomskiego, odlew powstał z brązu. Studentka trzyma w ręku laptop, student książkę, na której widnieje cytat. Są to słowa pierwszego Rektora Uniwersytetu Poznańskiego, prof. Heliodora Święcickiego, które kierował właśnie do studentów: „Strzeżcie się szarzyzny życia, w którym nie ma wielkich ukochań i słońc wielkich”.

– Uniwersytet to nie tylko profesorowie. Uniwersytet to studenci – mówi JM Rektor UAM prof. Andrzej Lesicki. – Bardzo zależało mi, aby za pomocą tych pamiątkowych, związanych ze stuleciem Uniwersytetu Poznańskiego ławeczek, uhonorować oprócz ojców założycieli także studentów. Od początku tworzyli nasz Uniwersytet, stanowią jego fundament. Bo uczelnia to wspólnota profesorów i uczonych przez nich studentów. Pomysł uhonorowania założycieli ławeczkami-pomnikami zrodził się już w poprzednich kadencjach, bo te pierwsze ławeczki były stawiane na 90-lecie Uniwersytetu – dodaje Rektor.

Fundatorem ławeczki jest Fundacja UAM. – Doprowadziliśmy do końca zamysł, który powstał 10 lat temu – mówi Prezes Fundacji, prof. Jacek Guliński. – Właśnie ta ławeczka jest wisienką na torcie w całej serii ławeczek. Odwołuje się do teraźniejszości, ale też zwraca się ku przyszłości. To studenci są solą tego uniwersytetu i im też należy się, w takiej architektonicznej formie, uwaga. Miejsce idealnie do tego pasuje – dodaje prof. Guliński.

Lokalizacja pomnika jest nieprzypadkowa. Akademik „Hanka” mieści się w centrum miasta i jest najstarszym poznańskim domem studenckim. – Chcieliśmy ulokować ławeczkę w miejscu pięknym, uczęszczanym przez mieszkańców Poznania, należącym do Uniwersytetu, do całej jego społeczności, bez względu na przynależność wydziałową. To pomnik wszystkich studentek i studentów. Liczę, że pięknie wrośnie w panoramę Poznania jako miasta akademickiego i będzie żył jako miejsce spotkań, pamiątkowych fotografii, miejsce charakterystyczne i lubiane – mówi Prorektor UAM ds. studenckich, prof. Bogumiła Kaniewska.

Autorem projektu jest artysta rzeźbiarz Roman Kosmala. – Rzeźbiąc tę dziewczynę i chłopaka, bardzo młodych, nie sposób było nie wracać do wspomnień z czasów studenckich, kiedyśmy przeżywali te emocje związane z perypetiami studiowania, ale też budowaliśmy swoją osobowość. Myślę, że uczelnia, obok dyplomu, daje jeszcze coś bardzo ważnego – daje paszport do ciekawego i kreatywnego życia. Starałem się wyrzeźbić coś, co jest niematerialne: rodzące się plany, marzenia, uczucie. Myślę, że właśnie od marzeń wszystko się zaczyna – mówi Roman Kosmala.

– Dla nas studentów to wielki zaszczyt i przyjemność, że poza założycielami uniwersytetu, taką ławeczkę mają także studenci – najliczniejsza i najdłużej istniejąca, zaraz przed profesorami, grupa na naszym uniwersytecie – mówi Joanna Maruszczak, Przewodnicząca Parlamentu Samorządu Studentów UAM. – Kiedy powstawał uniwersytet, mieliśmy tylko książki, teraz używamy również komputerów, więc mamy nadzieję, że połączenie tych dwóch atrybutów będzie ponadczasowe.

Ławeczkę wykonała pracownia rzeźbiarsko-odlewnicza „Garstka Studio” S.C. Piotr Garstka, Andrzej Garstka.

mat.pras. / op. AS Fot. Jagoda Haloszka.

Poznań: Powstanie trasa tramwajowa na Marcelin? „Nie chcemy, by Marcelin stał się drugim Mordorem”

0
ZTM ogłosił postępowanie na wykonanie koncepcji funkcjonalno-przestrzennej trasy tramwajowej na Marcelin.

– Silna rozbudowa Marcelina oraz stale przybywająca liczba mieszkańców i pracowników biurowców, powoduje konieczność zwiększenia oferty komunikacyjnej dla tego rejonu – tłumaczył Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.

Wykonawca będzie musiał szczegółowo przeanalizować możliwości połączenia Marcelina z centrum Poznania, przy czym zakładane jest włączenie projektowanego torowiska w istniejącą sieć na skrzyżowaniu ulic Grunwaldzkiej i Grochowskiej. Następnie trasa będzie przebiegała ulicami Grochowską i Marcelińską, aż do skrzyżowania z ulicą Bułgarską.

– To rozwiązanie pokrywa się z założeniami przyjętymi w dokumentach strategicznych Miasta, które zakładały powstanie trasy tramwajowej w ulicach Grochowskiej i Szpitalnej, od Arciszewskiego do Ogrodów. Dodatkowo, poprowadzona w taki sposób trasa umożliwi szybsze pokonanie drogi z centrum na Marcelin, niż gdyby wyznaczono ją ulicą Bułgarską – wyjaśnia Jan Gosiewski, dyrektor ZTM w Poznaniu i podkreśla, że kolejne odcinki mają zostać przygotowane dwuwariantowo w koncepcji.

Jeden wariant zakłada trasę tramwajową przebiegającą ulicą Marcelińską do ulicy Wałbrzyskiej, gdzie znajdowałaby się tzw. końcówka czołowa. Drugi natomiast zakłada przebieg trasy ulicami Bułgarską i Łubieńskiej do ulicy Kolorowej, z pętlą uliczną przez ulice Pastelową i Jasną oraz zintegrowanym węzłem przesiadkowym tramwaj-autobus w ciągu ulicy Bułgarskiej (dzisiejszy przystanek „Ognik”).

Wykonawca ma uwzględnić w opracowaniu korektę lub budowę nowego układu drogowego (w tym ciągów pieszych i rowerowych), a także „dowiązanie” trasy do istniejącego otoczenia transportowego i urbanistycznego. Będzie też musiał zwrócić szczególną uwagę na to, aby przesiadki odbywały się w miarę możliwości w oparciu o zasadę „drzwi w drzwi” oraz uwzględnić takie ułatwienia komunikacyjne, jak parkingi typu „Bike & Ride, czy miejsca „Kiss & Ride”.

– Nie chcemy, by Marcelin stał się drugim Mordorem Na Domaniewskiej (grupa biurowców w Warszawie, bardzo źle skomunikowana z resztą miasta. Pracownicy nazwali ten teren „Mordorem” w nawiązaniu do krainy z „Władcy Pierścieni”, w której mieszkały orki. I właśnie orkami nazywają samych siebie osoby tam pracujące – red.). Połączenie tramwajowe dla tej intensywnie rozbudowującej się części Poznania jest kluczowe – także z punktu widzenia pozyskiwania inwestorów. Dojazd do wybranych lokalizacji komunikacją miejską to dla nich istotny parametr – stwierdził Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.

Autor: ZTM / UMP / op. AS

Rozbrat. „Komorniku, NIE licytuj!”. Mają być kolejne demonstracje

0
Około 200 osób protestowało dzisiaj pod siedzibą komornika przeciwko licytacji terenów, na których znajduje się Rozbrat.

Sporne tereny obecnie zajmują anarchiści i nie zamierzają ich opuszczać. Mieszkańcy Rozbratu narzekają, że komornik nie wziął pod uwagę, że w toku jest sprawa o zasiedzenie nieruchomości. Ich wątpliwości budzi również wycena, sporządzona przez komornika.

– To jest pierwsza demonstracja, na kolejny będzie nas znacznie więcej – zapewniał jeden z organizatorów. Zgromadziliśmy się tutaj, ponieważ to właśnie tutaj mieści się biuro komornika, Bartosza Guzika. Tutaj się mieści biuro człowieka, który postanowił stanąć po stronie handlarzy długami i spekulantów gruntami, a przeciwko mieszkańcom Poznania i jego przyrodzie. Postanowił zlikwidować teren na którym znajduje się skłot Rozbrat oraz ogródki działkowe. Jest to najstarszy skłot, który istnieje w Polsce. Od 25 lat jest to miejsce w którym żyją aktywiści i aktywistki. Jest to również element zachodniego klina zieleni, który jest kolejna próba jego zlikwidowania.

Anarchiści zdecydowali się na złożenie skargi na działania komornika. Jak do zarzutów odniósł się Bartosz Guzik, komornik? Wyjątkowo krótko. – Komornik nie jest uprawniony do komentowania jakichkolwiek danych. Wszelki kontakt proszę załatwić z rzecznikiem prasowym Izby Komorniczej w Poznaniu.

Zapytany o protest pod jego biurem i skargę, którą na niego złożyli anarchiści odpowiedział: – Komornik wykonuje swoją pracę i w żaden sposób nie komentuje sposobów działania żadnych innych organizacji. Nie mam nic więcej do powiedzenia.

Równie konsekwentny był w rozmowie z anarchistami, którzy weszli do jego biura. W przypadku większości pytań komornik decydował się nie udzielać odpowiedzi.

Rozbrat

Rozbrat funkcjonuje na terenie Poznania już od 25 lat. Z tego też powodu, ludzie zaangażowani w jego rozwój chcieli przejąć tereny, na których się znajduje poprzez „zasiedzenie”. – Uważamy, że teren ten został wcześniej przejęty przez prywatną firmę w ramach dzikiej reprywatyzacji, a państwo i samorząd, choć mają ku temu podstawy, nie bronią interesu dotyczącego społecznego posiadania tego terenu. – można przeczytać w jednej z ulotek rozdawanych przez osoby związane z Rozbratem.

– W 25-lecie naszego istnienia zapowiadamy walkę o miejsce, które powinno być pod społeczną kontrolą. Formalnie tytuł prawny do tej nieruchomości posiada skarb państwa, a mimo to nie powstrzymano spekulacji tym terenem. To Rozbrat działa w interesie publicznym, w przeciwieństwie do władz, które reprezentują prywatny interes deweloperów – czytamy dalej.

Samo stowarzyszenie jest kontrowersyjne i skrajnie różnie odbierane. Niewątpliwie anarchiści mają zasługi w walkach o zieleń w mieście oraz z nadużyciami wobec lokatorów kamienic (to w dużym stopniu oni mobilizowali ludzi do walki z „czyścicielami kamienic”). Na terenie o który obecnie toczą się walki organizowane są różne wydarzenia kulturalne oraz warsztaty. Z drugiej strony część osób o konserwatywnych poglądach uważa ludzi, którzy tam przebywają za „lewackie bojówki”. Podobne określenia zostały użyte w reportażu TVP „Alarm”, który został wyemitowany 5 czerwca. Działacze Rozbrat nazwali te doniesienia „fałszywymi informacjami”.

Piotr Tworek trenerem Warty Poznań

0
44-letni Piotr Tworek został trenerem Warty Poznań i wraca do klubu po ponad siedmiu latach. Podpisał kontrakt na rok z opcją przedłużenia o kolejny sezon.

– Warta Poznań to klub z bardzo bogatą, 107-letnią historią, dwukrotny mistrz Polski. Mam ogromny sentyment zarówno do klubu, jak i do miasta, więc sprawy potoczyły się bardzo szybko. Nie zastanawiałem się , podjąłem wyzwanie. Od poniedziałku będę robił wszystko, żeby kibice, piłkarze, właściciele i wszyscy związani z Wartą Poznań byli zadowoleni – mówi Piotr Tworek.

Kibicom „Zielonych” jego osoby nie trzeba chyba specjalnie przedstawiać. W 2011 roku był asystentem trenerów Warty Poznań: Bogusława Baniaka, Czesława Jakołcewicza, Artura Płatka, i Jarosława Araszkiewicza. Ponadto pracował w takich klubach jak m.in. Kujawiak Włocławek, Zawisza Bydgoszcz, Wda Świecie, Bałtyk Koszalin, Miedź Legnica, Podbeskidzie Bielsko-Biała, Kotwica Kołobrzeg, Korona Kielce, Termalica Nieciecza. W minionym sezonie był natomiast prawą ręką Macieja Bartoszka w Chojniczance Chojnice.

W połowie maja Piotr Tworek zdał egzamin i zdobył licencję UEFA Pro. – Zdobyłem ogromną wiedzę i doświadczenie z pracy u innych trenerów. Będę starał się wykorzystać w swojej samodzielnej pracy. Nie mówię pierwszej, bo prowadziłem już na szczeblu centralnym Kotwicę Kołobrzeg, Zawiszę Bydgoszcz, mam też za sobą bardzo fajny okres w Miedzi Legnica, gdzie pracowaliśmy z Adamem Fedorukiem – opowiada nowy trener „Zielonych”. – Od momentu uzyskania dyplomu UEFA Pro, to wszystko, co zobaczyłem, zapisałem, dostrzegłem, wyciągnąłem od każdego trenera i zawodnika, z którymi miałem przyjemność pracować, chcę przełożyć na swoją samodzielną pracę.

Piotr Tworek zastąpił na stanowisku trenera I-ligowej Warty Poznań Petra Nemca. Czech prowadził „Zielonych” przez ostatnie 2,5 roku. – Mam pomysł, mam swój plan na ten zespół. Chciałbym podtrzymać to, co zrobił z Wartą trener Petr Nemec, za co kieruję ogromny ukłon w jego stronę. Będę chciał grać tak, jak Warta grała w ostatnich meczach, szczególnie w meczu z Chojniczanką Chojnice (wyjazdowe zwycięstwo 2:0 po bardzo dobrym występie „Zielonych” w kwietniu tego roku). Ponadto mam kilka pomysłów, które chciałbym najpierw zdradzić zespołowi. Mam nadzieję, że już w pierwszych sparingach będzie można zobaczyć to, do jakiej gry, do jakiego stylu będziemy dążyli.

Nowy trener Warty Poznań podpisał kontrakt do końca sezonu 2019/20 z opcją przedłużenia o kolejny rok. W sztabie Piotra Tworka znajdą się wszyscy najbliżsi współpracownicy Petra Nemca: drugi trener Adam Szała, trener bramkarzy Dominik Kubiak, kierownik drużyny Karol Majewski oraz fizjoterapeuci: Bartłomiej Smuniewski i Wojciech Danielewicz.

mat. pras. / op. AS fot. Warta Poznań

Poznań: Radni chcą mieć wpływ na realizację projektów rewitalizacyjnych

0
Staromiejscy radni i lokalna społeczność chcą mieć wpływ na realizację projektów rewitalizacyjnych na Starym Rynku i Placu Kolegiackim.

Magistrat od dłuższego czasu podkreśla znaczenie konsultacji w realizacji projektów mających wpływ na życie mieszkańców, właścicieli nieruchomości i przedsiębiorców. To sprawy ważne dla lokalnej społeczności, ale równie istotne są działania w trakcie przygotowania i realizacji projektów. A tu głos lokalnej społeczności i Rady Osiedla Stare Miasto jest pomijany.

W ostatnim czasie władze utworzyły dwa zespoły: do spraw rewaloryzacji placu Kolegiackiego i modernizacji płyty Starego Rynku. W żadnym z nich nie ma przedstawicieli Rady Osiedla.

W przyjętych ostatnio uchwałach Rada Osiedla Stare Miasto wskazuje, że zarówno radni jak społeczność staromiejska powinni mieć możliwość bieżącego działania w celu właściwego przeprowadzenia inwestycji z jak najmniejszą uciążliwością dla mieszkańców.

– Podczas realizacji prac budowlanych wynikają różne problemy i komplikacje, a biorąc pod uwagę doświadczenia z podobnych inwestycji radni mają obawy, że głosy trzech ważnych grup: mieszkańców, właścicieli nieruchomości i przedsiębiorców z tych rejonów będą po raz kolejny pomijane – mówi radna Lidia Koralewska, członek Zarządu Osiedla.

– To właśnie osiedlowi radni najwięcej wiedzą o problemach i oczekiwaniach lokalnej społeczności, choćby dlatego, że są mieszkańcami rewitalizowanych obszarów, interesują się sytuacją i troszczą się o przyszłość swojej okolicy. Powinno się słuchać ich głosu, co będzie miało dobry wpływ nie tylko na sprawne przeprowadzenie skomplikowanych technicznie prac, ale także wykazanie podmiotowego traktowania mieszkańców, dla których wielomiesięczne życie na placu budowy będzie sporą uciążliwością – wskazuje Andrzej Rataj, radny miejski i przewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto.

Radni powołują się na Statut Osiedla Stare Miasto, który precyzuje kompetencje Rady w dążeniu do poprawy warunków życia w zakresie m.in. tworzenia więzi lokalnych; funkcjonowania i rozwoju infrastruktury technicznej; lokalnych dróg, chodników i parkingów; ładu przestrzennego; porządku i bezpieczeństwa; dbałości o mienie Miasta; usług świadczonych przez jednostki organizacyjne Miasta.

Należy pamiętać, że rewitalizowane przestrzenie zarówno Starego Rynku jak i Placu Kolegiackiego będą miały ogromne znaczenie wizerunkowe dla wielu pokoleń zarówno mieszkańców, jak i turystów.

Ważne jednak jest, żeby centrum Poznania nie było tylko ośrodkiem turystycznym, ale przyjazną przestrzenią, w której będą chcieli żyć ludzie. Lokalnej społeczności zależy na realnym funkcjonowaniu serca miasta, a nie na roli skansenu, w którym wymiera zwykłe codzienne życie, jak to się dzieje w wielu miastach turystycznych. Radni wskazują na wcześniejsze problemy z dużymi inwestycjami miejskimi na Starym Mieście, gdzie głos lokalnej społeczności został pominięty, co doprowadziło do problemów, które niestety będą trwały przez wiele lat.

Wiceprzewodniczący Rady Sławomir Cichocki, zwraca uwagę na problemy, które pojawiły się podczas zmian na ul. Wrocławskiej. – Tu osiedlowi radni praktycznie codziennie interweniowali, wskazując na usterki związane z wymianą nawierzchni, dotyczące m.in. jakości używanych materiałów, sposobu układania nawierzchni, czy utrudnionego dostępu do kamienic, a także brak elastycznego podejścia władz. Udział przedstawicieli mieszkańców w roboczym zespole pozwoliłby na szybsze reagowanie i minimalizowanie uciążliwości – podkreśla radny.

Staromiejscy radni mają nadzieję, że władze miasta podejdą pozytywnie do pomysłu rozszerzenia zespołów koordynujących prace rewitalizacyjne w staromiejskich fyrtlach. Warto przypomnieć, że Poznań został wyróżniony w rankingu czasopisma Forbes jako najbardziej otwarte na mieszkańców, które zachęca do dyskusji o problemach, pomaga organizować się i rozwiązywać trudności. Skoro otwarte na mieszkańców to znaczy otwarte także na radnych osiedlowych.

– Postulowane przez Radę Osiedla rozwiązania byłby dobrym przykładem, wzorem dla innym miast w budowaniu dobrych relacji z lokalnymi społecznościami – podkreśla radny Sławomir Cichocki.

ROSM / op. AS