Strona główna Blog Strona 2180

Oborniki dalej bez komunikacji gminnej. Kiedy to się zmieni?

0
Już od czterech dni mieszkańcy gminy Oborniki nie mogą korzystać z komunikacji gminnej, po tym jak dotychczasowy przewoźnik zdecydował się na wypowiedzenie umowy.

Wycofanie się przewoźnika było zaskoczeniem dla wszystkich. Jeszcze większą niespodziankę była forma w jakiej firma Warbus sp. z o.o. to zrobiła. Gmina została poinformowana w środę wieczorem, że od czwartku funkcjonowanie komunikacji będzie zawieszone.

Powodem dla którego Warbus sp. z o.o. zdecydował się na wypowiedzenie gminie umowy miały być problemy finansowe przewoźnika. Co ciekawe, za złą sytuację finansową, przewoźnik obwinia… gminę Lublin. Według przedstawicieli firmy ma ona być winna przewoźnikowi 6 milionów złotych. To właśnie brak tych pieniędzy wpłynął na pogorszenie sytuacji finansowej całej firmy, co ostatecznie miało doprowadzić do zawieszania przewozów na terenie gminy Oborniki.

Władze gminy zapewniały, że mają plan awaryjny. – Procedura jego wdrażania została rozpoczęta dziś wieczorem, jednak zorganizowanie nowego taboru oraz podpisanie umowy z nowym przewoźnikiem może potrwać od 14 do 21 dni – napisali przedstawiciele gminy na swojej stronie internetowej.

Wydaje się, że czas ten może nawet się przedłużyć. Obecnie została zapowiedziana nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej, na której będzie poruszany głównie problem z komunikacją. To na niej radni zagłosują za zmianami w budżecie oraz zabezpieczeniem środków finansowych na dalsze funkcjonowanie autobusów. Następnie zostanie wybrany nowy przewoźnik, który przejmie zarządzanie komunikacją. Obecnie prowadzone są rozmowy z trzema firmami.

Władze gminy chciałyby, że autobusy ponownie wyjechały na trasy już 29 lipca. Przeszkodą mogą być jednak kierowcy autobusów, którzy nie są usatysfakcjonowani obecnymi pensjami i walczą o podwyżki. Z nimi negocjacje mają się rozpocząć jeszcze dzisiaj.

Poznań: Przebudowa drogi do szpitala Józefa Strusia. „Inwestycja mająca ułatwić mieszkańcom korzystanie z infrastruktury miejskiej”

0
Miasto podpisało umowę na przebudowę drogi publicznej na odcinku od ul. Szwajcarskiej do ul. Piaseckiego oraz fragmentu drogi wewnętrznej na terenie szpitala.

Projekt, który został poddany konsultacjom społecznym, zakłada dobudowanie pasa ruchu po zachodniej stronie drogi – od wyjazdu z istniejącego parkingu do ul. Piaseckiego, a także poszerzenie po północnej stronie odcinka od ul. Piaseckiego do ul. Szwajcarskiej. Dzięki temu szerokość jezdni, która otrzyma nową nawierzchnię, zwiększy się do 9,5 m. Będzie na niej miejsce dla szerokiego na 3,5 metra pasa dla autobusów i karetek oraz dla dwóch pasów ruchu przeznaczonych dla pozostałych pojazdów. Do zmian w układzie komunikacyjnym dostosowana zostanie sygnalizacja świetlna.

– Przebudowa drogi w okolicach szpitala im. Józefa Strusia, to kolejna inwestycja mająca ułatwić mieszkańcom korzystanie z infrastruktury miejskiej. Szerszy dojazd do placówki, to nie tylko więcej miejsca dla samochodów, pieszych i autobusów, ale przede wszystkim komfort i bezpieczeństwo dla karetek pogotowia – wyjaśnia Grzegorz Bubula, wiceprezes Poznańskich Inwestycji Miejskich

Na odcinku od ul. Piaseckiego do ul. Szwajcarskiej zaprojektowano nowy chodnik i drogę rowerową. Ścieżka rowerowa pojawi się też między ul. Piaseckiego a szpitalem. Na jej końcu, pomiędzy drogą dojazdową dla karetek, a wejściem do szpitala, powstanie zadaszony parking dla rowerów.

PIM / op. AS

Poznań: Więźniowie sprzątali brzegi Warty. Znaleźli kontener śmieci w wodzie!

0
Osoby z Aresztu Śledczego w Poznaniu sprzątały dzisiaj brzegi i dno Warty w okolicach mostu Rocha. W sumie zebrały prawie półtorej tony śmieci!

– Kierujemy do prac nieodpłatnych kilkanaście osób każdego dnia. Praca więźniów jest narzędziem resocjalizacyjnym i prospołecznym. W zależności od potrzeb pomagają przy oczyszczaniu centrum Poznania oraz terenu wzdłuż rzeki – tłumaczy podporucznik Mariusz Szymański, rzecznik dyrektora Aresztu Śledczego w Poznaniu.

W związku z niskim stanem rzeki zebrano śmieci z jej dna. Aresztanci przez kilka godzin wyciągali niezliczone ilości butelek, potłuczonego szkła, plastikowych foliówek, niedopałków, kapsli czy puszek. Wydobyto również dętki oraz kilkanaście opon samochodowych.

W usuwaniu zanieczyszczeń z koryta rzeki udział wzięło również Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Dzięki temu z dna rzeki wyciągnięto kłodę drewna oraz kontener pełen butelek, który musiał zostać celowo wrzucony do Warty. Oba te elementy stanowiły istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu statków na rzece.

W akcji zebrano łącznie 1,4 tony odpadów. To około 500 kilogramów więcej niż przy okazji poprzedniego sprzątania. Jest to ogromna ilość, która znajdowała się na niewielkiej szerokości dna rzeki odsłoniętego w wyniku niskiego poziomu wody.

– W związku z przewidywanym dalszym niskim stanem Warty, planowane są kolejne działania związane z usuwaniem zanieczyszczeń z brzegów rzeki. Wszystkim użytkownikom terenów nadwarciańskich ponownie przypominamy o licznych kontenerach na odpady, które rozstawione są na śródmiejskim odcinku rzeki Warty – zaznacza Michał Walkowiak z Wydziału Gospodarki Nieruchomościami w Poznaniu.

Autor: WGN / UMP op. AS

Lewica idzie do wyborów razem. „Łączą nas wspólne wartości”

Przedstawiciele SLD, Wiosny i Razem rozpoczynają kampanię wyborczą. Jak przekonują wiele ich łączy, ale czy to przekona wyborców do oddania na nich głosu?

– Miło być w Wielkopolsce, kiedy dzieje się historia i kiedy lewica się jednoczy – powiedział Dariusz Standerski, z Wiosny. – Lewica pokazała wielokrotnie, że zjednoczona potrafi odnosić sukcesy i potrafi wygrywać. Potrafi też mówić o ponad 20 mandatach w wyborach Sejmu i ponad 10 mandatach w wyborach do Senatu! Jesteśmy tutaj ponieważ łącza nas wspólne wartości, takie jak: otwartość; zielona energia czy prawa pracownicze.

Cel wyborczy ambitny, zwłaszcza w przypadku wyborów do Senatu, gdzie obowiązują okręgi jednomandatowe i prawdopodobnie większość zostanie podzielona pomiędzy Prawo i Sprawiedliwość oraz Koalicję Obywatelską. Działacze zjednoczonej lewicy wydają się jednak wierzyć, że chociaż w jakimś stopniu, mogą powstrzymać duopol największych ugrupowań, z którym teoretycznie walczą.

Teoretycznie, ponieważ z trzech partii, które obecnie wchodzą w skład koalicji lewicowej, dwie (SLD i Wiosna) chciały do wyborów pójść z Koalicją Obywatelską. Jak na to reaguje Razem, która konsekwentnie odcinało się od pomysłów koalicji z ugrupowaniami liberalnymi? – Współpracujemy ze sobą bardzo często w obronie praw człowieka i praw pracowniczych – wyjaśnił Przemysław Czechanowski, z partii Razem. – Wszędzie tam, gdzie prawa jednostek słabszych są łamane – co się niestety w Wielkopolsce zdarza bardzo często – współpracowaliśmy ze sobą bardzo blisko. Dla nas jest to dość naturalna kontynuacja współpracy z poprzednich wyborów do rady miasta. (Wiosna i SLD – red.) są to z całą pewnością partie progresywne. Widzimy, że jest szereg wspólnych tematów, gdzie możemy razem działać.

– Uważamy, że w Polsce rządy duopolu są niewątpliwie czymś najgorszym – dodał Czechanowski. – Obie te partie konserwatywne nie przynoszą nam niczego dobrego, a wręcz przeciwnie! Są to rządy zainteresowane tylko i wyłącznie cofaniem Polski do XIX wieku i okresu feudalnego, gdzie mieliśmy zadowolone z siebie elity i całą resztę, która na nich musi bardzo ciężko pracować.

Kto będzie twarzą walki w wyborach? – Na chwilę obecną toczą się jeszcze negocjacje z innymi podmiotami, mamy duże nadzieje, że jeszcze w tym tygodniu kolejne partie dołączą do naszej lewicowej koalicji – wyjaśnił Przemysław Czechanowski – Tak długo jak się one nie zakończą, nie będziemy przechodzić do szczegółów.

Wszystko wskazuje na to, że do lewicowej koalicji dołączy jeszcze Unia Pracy, a rozmowy są również prowadzone z Zielonymi i Socjaldemokracją.

Kalisz: Obława policji. Wysadzono bankomat!

0
Nieznani sprawcy wysadzili w powietrze bankomat przy ulicy Kardynała Wyszyńskiego. Urządzenie zostało całkowicie zniszczone.

Bankomat znajdował się przy filii miejskiej biblioteki. Wybuch uszkodził elewację budynku. Na miejscu pracują obecnie policjanci, którzy zarządzili obławę na sprawców. Na chwilę obecną nie wiadomo czy złodziejom udało się coś z bankomatu ukraść.

Źródło: faktykaliskie.pl

Łukasz Trałka wraca do Poznania?

0
Taką informację podał na twitterze Krzysztof Stanowski, dziennikarz sportowy. Trałka miałby zasilić szeregi Warty Poznań.

Po odejściu z Kolejorza po poprzednim sezonie Trałka przygotowywał się do nowych rozgrywek w swoim rodzinnym Rzeszowie, z II-ligową Stalą. W międzyczasie doświadczony pomocnik był łączony m.in. z Widzewem Łódź i Arką Gdynia. Teraz na złożenie oferty miała się również zdecydować poznańska Warta, w której właśnie trwa rewolucja kadrowa.

Zdewastowała kościół. „Siedziała już na stopniach kościoła, pijąc i paląc”

0
Pijana kobieta zdewastowała kościół w Suchym Lesie. Do profanacji doszło w niedzielę przed mszą wieczorną.

O sprawie informuje Radio Poznań. Kobieta zdewastowała m.in. ołtarz kościoła. – Jedna z parafianek zauważyła tę kobietę siedzącą na ołtarzu w kościele i wszczęła alarm – tłumaczy w rozmowie z Radiem Poznań Krzysztof Pilas z rady ekonomicznej Parafii pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa. – Szybko przyjechałem na miejscu. Wtedy siedziała już na stopniach kościoła, pijąc i paląc. Słownictwo, którym operowała, jest nie do powtórzenia. Mówiła bez składu i ładu. Każdego, kto próbował z nią rozmawiać, po prostu obrażała.

Na miejsce zdarzenia została wezwana policja, która zatrzymała sprawczynię. Motywy jej działania nie są znane.

Źródło: Radio Poznań

Marcin Janicki przewodniczącym rady nadzorczej Warty Poznań S.A.

0
– Przez ponad 10 lat funkcjonowania w sporcie udało mi się zebrać spore doświadczenie, a teraz chcę się nim podzielić z tak zasłużonym klubem, jakim jest Warta Poznań – mówi Marcin Janicki, który objął stanowisko przewodniczącego rady nadzorczej Warty Poznań S.A.

Przez ostatnie 7 lat Marcin Janicki był związany z GKS Katowice, najpierw jako wiceprezes, a przez ostatnie lata jako prezes całego, wielosekcyjnego klubu. Wcześniej prowadził dwie agencje marketingu sportowego. – Wracam do Poznania, bo jestem stąd i jest to dla mnie naturalna droga. Przez te 10 lat funkcjonowania w sporcie udało mi się zebrać spore doświadczenie, a teraz chcę się nim podzielić z tak zasłużonym klubem, jakim jest Warta Poznań – opowiada i dodaje: – Jestem wdzięczny osobie właściciela klubu, Bartłomieja Farjaszewskiego za zaufanie. To pozytywna osoba, która dla Warty chce zrobić coś dobrego. Warto jej pomóc.

Marcin Janicki spotkał się już z pierwszym zespołem Warty Poznań i rozpoczął urzędowanie na stanowisku przewodniczącego rady nadzorczej spółki. To spółka zarządza I-ligowym klubem z Drogi Dębińskiej i dwoma najstarszymi zespołami juniorów.

Jakie cele wyznaczył sobie nowy przewodniczący rady nadzorczej? – Głównym zadaniem jest rozbudowa społeczności, skupienie grupy osób, którym Warta Poznań jest bliska. Każdy klub, a w szczególności klub piłkarski gromadzi wokół siebie ludzi z różnych środowisk. Łączy ich wspólny mianownik, jakim są herb, nazwa, tradycja. Warta Poznań ma swoją piękną historię i to jest wielka wartość. Kibice Warty zasługują na pozytywne emocje, transparentność w działaniu klubu i dlatego chciałbym tu stworzyć zasady, które usprawnią jego działalność – tłumaczy Marcin Janicki. – Warta Poznań przez wiele lat była klubem, z którym związani byli kupcy, przedsiębiorcy. Stąd inicjatywa powrotu do korzeni, stworzenia nowoczesnego klubu biznesu wokół Warty Poznań, rozwinięcia społeczności biznesowej. Wszystko po to, żeby ciężar finansowania klubu nie spoczywał na jednym, głównym sponsorze, ale na wielu małych firmach i osobach, dla których losy Warty są i będą ważną częścią życia.

W Katowicach Marcin Janicki był szefem klubu, który skupiał sekcję piłki nożnej, zarówno kobiet i mężczyzn, ale też hokeja na lodzie, siatkówki. – Jestem za tym, żeby w Poznaniu stworzyć najpierw jasne ramy i kierunek działania dla najważniejszej sekcji, czyli pierwszoligowej drużyny piłkarskiej. Żeby potem można było myśleć o rozszerzeniu portfolio o inne sekcje – uważa szef rady nadzorczej „Zielonych”.

Marcin Janicki jest rodowitym poznaniakiem. Ukończył Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu i na tej uczelni obronił również doktorat, pisząc pracę pt. „Modele biznesowe klubów piłkarskich”. W ubiegłym roku zdobył UEFA Certificate in Football Management, w pierwszej edycji tego programu w Polsce. Od wtorku pełni funkcję prezesa Pierwszej Ligi Piłkarskiej, na które to stanowisko został wybrany jednogłośnie przez przedstawicieli klubów Fortuna 1. Ligi. W komisji ds. mediów i marketingu Polskiego Związku Piłki Nożnej zasiada od grudnia 2016 roku.

mat. pras. / Fot. Adam Ciereszko / Warta Poznań

Poznań 22-25 lipca. Co robić w tygodniu w Poznaniu?

0
Trwa cały czas Poznań Sand Festival, na hity zaprasza plenerowe kino na Wolnym Dziedzińcu i na Targach. Wiele dzieje się też na Szelągu. Zapraszamy!
Warsztaty śpiewokrzyku z Malwiną Paszek 22 lipca @ 17:00 – 24 lipca @ 20:00
Ogród Szeląg, ul. Ugory

Warsztaty śpiewokrzyku zwanego też śpiewem białym skupiają się na śpiewie na zawołaniu, wykorzystaniu rezonowania na sposób znany naszym babciom. Więcej tutaj.

Bloody Mess / Cloud Maze / Smokes of Krakatau pod Minogą 22 lipca @ 19:00 – 23:00
Klub pod Minogą, ul. Nowowiejskiego 8

Bloody Mess Energiczna dawka ciężkiej muzyki w wykonaniu czterech szaleńców, którzy mają coś do przekazania każdą nutą, uderzeniem, sylabą. Więcej tutaj.

Kino plenerowe #NaWolnym | Cykl: Pół człowiek, pół legenda 22 lipca @ 21:00 – 23:00
Wolny Dziedziniec, Plac Kolegiacki 17

W ramach kina plenerowego przygotowaliśmy dla Was film Manglehorn, reż. David Gordon Green | USA 2014. Więcej tutaj. 

Pavarotti | Pokazy przedpremierowe 23 lipca @ 18:45 – 20:45
Kino Muza w Poznaniu, ul. Święty Marcin 30

Razem z Best Film zapraszamy do Kino Muza w Poznaniu na pokazy przedpremierowe filmu „PAVAROTTI” – dokumentu o największej gwieździe opery, Luciano Pavarottim w reżyserii Rona Howarda. Więcej tutaj.

Combichrist “One Fire” / 23.07 / U Bazyla, Poznań 23 lipca @ 20:00 – 23:00
Klub u Bazyla, ul. Norwida 18A

Czołowi przedstawiciele electro-industrial metalowej sceny powracają z nowym albumem! Więcej tutaj.

Kino plenerowe #NaWolnym | Cykl: Pół człowiek, pół legenda 23 lipca @ 21:00 – 23:00
Wolny Dziedziniec, Plac Kolegiacki 17

Człowiek, który zabił Don Kichota (The Man Who Killed Don Quixote)
reż. Terry Gillian | Belgia, Francja, Hiszpania, Portugalia, Wielka Brytania 2018. Więcej tutaj.

Warsztaty perkusyjne z Maciejem “Ślimakiem” Starostą 24 lipca @ 16:00 – 19:00
Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu, ul. Św. Marcin 80/82

Serdecznie zapraszamy na letnie warsztaty perkusyjne z Maciejem „Ślimakiem” Starostą. Więcej tutaj.

Hajstry. Krajobrazy polskich dróg / Spotkanie z Adamem Robińskim 24 lipca @ 18:00 – 19:30
Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu, ul. Św. Marcin 80/82

Prowadzenie: Maria Krześlak-Kandziora. Więcej tutaj.

Slam poetycki w KontenerART 24 lipca @ 20:00 – 21:30
KontenerART, Ewangelicka

Slam poetycki czyli zderzenie stylów Jeśli jeszcze nie wiesz, czym jest slam, to będzie to doskonała okazja do poznania go. Więcej tutaj.

Stand-up nad Rusałką vol. 2 24 lipca @ 20:30 – 22:30
Rusałka – Sama Frajda, Golęcińska 27

Już po raz drugi zapraszamy na STAND-UP nad Rusałką. Co tydzień w środy, nad jeziorem. Więcej tutaj.

Kino plenerowe #NaWolnym | Cykl: Pół człowiek, pół legenda 24 lipca @ 21:00 – 23:00
Wolny Dziedziniec, Plac Kolegiacki 17

Młodość (Youth) reż. Paolo Sorrentino | Francja, Szwajcaria, Wielka Brytania, Włochy 2015. Więcej tutaj.

Kino plenerowe Lata na Targach 24 lipca @ 21:30 – 25 lipca @ 00:00

W każdą środę i czwartek w ogrodzie letnim Międzynarodowych Targów Poznańskich wyświetlane będę filmowe hity! 24 lipca – Birdman, reż. Alejandro Gonzalez Inarritu Więcej tutaj.

Warsztaty perkusyjne z Maciejem “Ślimakiem” Starostą 25 lipca @ 14:00 – 18:00
Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu, ul. Św. Marcin 80/82

Serdecznie zapraszamy na letnie warsztaty perkusyjne z Maciejem „Ślimakiem” Starostą. Więcej tutaj.

Piątkowo, czyli dwie wieże i nie tylko 25 lipca @ 18:00 – 20:00

W lipcu i sierpniu zapraszamy na cykl spacerów po Piątkowie. Ten fyrtel, jak każde poznańskie blokowisko, ma swoje ciekawostki. Więcej tutaj.

Para w pokoju – przedpremiera filmu Katarzyny Gondek 25 lipca @ 19:00 – 20:00
Kino Pałacowe, Centrum Kultury ZAMEK ul. Św. Marcin 80/82

Zapraszamy na przedpremierowy pokaz krótkiego filmu dokumentalnego o dwojgu ludziach, którzy długo ze sobą są. I palą. Po seansie spotkanie. Więcej tutaj.

P E R Y D Ż U N G L A // Paszczak // Moony // Kemot / czw.-25.07
Peryskop, ul. Dominikańska 7

Muzyczna wycieczka na drugą półkulę! Tego wieczoru Pery zamienia się dżunglę! Z głośników luźna elektronika pełna etnicznych dźwięków i orientalnych klimatów. Więcej tutaj.

Kino plenerowe #NaWolnym | Cykl: Pół człowiek, pół legenda 25 lipca @ 21:30 – 23:00
Wolny Dziedziniec, Plac Kolegiacki 17

Gentleman z rewolwerem (The Man & the Gun)
reż. David Lowery | USA 2018. Więcej tutaj.

Kino plenerowe Lata na Targach 25 lipca @ 21:30 – 25 lipca @ 00:00

W każdą środę i czwartek w ogrodzie letnim Międzynarodowych Targów Poznańskich wyświetlane będę filmowe hity!
25 lipca – Kształt wody, reż. Guillermo Del Toro. Więcej tutaj.

Więcej propozycji na tydzień znajdziecie w naszym Kalendarium.

Poznań: Łąki kwietne zamiast trawników?

0
Zaczęło się od Łazarza i zakazu koszenia trawników podczas upałów. Teraz Koalicja ZaZieleń poszła dalej i chce utworzenia łąk kwietnych w Poznaniu zamiast trawników.

Upały początku lata dały się we znaki nie tylko poznaniakom, ale i roślinom w mieście. Trawa na skwerach i w parkach wyschła – a mimo to służby miejskie, w kłębach kurzu, kosiły trawniki z uporem godnym lepszej sprawy i mimo protestów mieszkańców. Ich zdaniem władze miasta powinny raczej zadbać o podlewanie roślin podczas upałów niż koszenie ich do gołej ziemi.

Jako pierwsza zaprotestowała oficjalnie Rada Osiedla Święty Łazarz, która 3 lipca zdecydowała o podjęciu uchwały w sprawie zakazu koszenia trawników w dzielnicy w czasie upałów. 5 lipca Zarząd Dróg Miejskich zadecydował o wstrzymaniu koszenia terenów zieleni na administrowanych pasach drogowych do czasu zmiany pogody. Wyjątki mogą zostać wprowadzone tylko tam, gdzie rozrost nieskoszonych roślin ograniczy widoczność i może mieć wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego i w miejscach, gdzie prowadzone jest systemowe podlewanie, na przykład na zielonych torowiskach.

Koalicja ZaZieleń Poznań uważa, że należy pójść o krok dalej i zacząć tworzyć łąki kwietne. To tereny zielone, na których dobór roślin i ich rozwój zostawia się w rękach Matki Natury, a kosi tylko raz, jesienią. Łąki kwietne oznaczają oszczędność sił i środków, nie tylko związaną z rzadszym koszeniem. Rośliny na nich rosnące znacznie lepiej dają sobie radę z upałami, bo są „tutejsze” i magazynują wodę. Nie trzeba więc ich tak często podlewać. W Poznaniu przykładem takich łąk są tereny nadwarciańskie – oczywiście tam, gdzie nie są koszone do gołej ziemi.

Tworzenie łąk nie wymaga wielu nakładów ani zmian na miejskich zieleńcach. Wystarczy wśród trawy zasadzić kwiaty, takie, które naturalnie występują w naszym klimacie. To nie tylko doda miastu urody, ale też wspomoże walkę z ociepleniem klimatu. Niekoszone rośliny lepiej chronią grunt przed wysychaniem, zatrzymują pyły, no i produkują więcej tlenu niż skoszone. Obecność kwiatów zwiększy bioróżnorodność, co z kolei jest niezwykle ważne dla żyjących w mieście ptaków i owadów.

Jak informuje Radio Poznań, pomysł został przekazany władzom miasta, które są zainteresowane korzyściami płynącymi z jego realizacji. Kolejne spotkanie na ten temat ma się odbyć w sierpniu. Z pewnością nie uda się wprowadzić łąk kwietnych wszędzie, ale na pewno można ograniczyć koszenie tych przestrzeni, których już można uznać za kwietne łąki. A każda kolejna będzie z pożytkiem dla Poznania i dla klimatu.

Radio Poznań, el

Poznań: 1400 mieszkań na Ostrowie Tumskim

0
Obecnie trwają prace projektowe, a sama budowa ma się rozpocząć pod koniec przyszłego roku. Robyg, jeden z największych polskich deweloperów, wybuduje osiedle na Ostrowie Tumskim, na terenie dawnej elektrociepłowni Garbary.

Oprócz mieszkań, na osiedlu znajdą się również lokale usługowe i handlowe. Jak wyjaśnił w komunikacie prasowym Artur Ceglarz, wiceprezes Robygu, Poznań jest prężnym miastem i centrum równie prężnego regionu, co widać w zapotrzebowaniu na lokale mieszkaniowe. Tylko w pierwszym kwartale 2019 roku ich sprzedaż wzrosła o 36 procent. Dlatego 1400 dodatkowych mieszkań, i to w tak dobrym punkcie, powinno się cieszyć powodzeniem.

Jednak inwestycja budzi poważne obawy mieszkańców. Głównie dlatego, że ten teren nie ma uchwalonego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Projekt planu dla tego terenu powstał prawie dwa lata temu, był też konsultowany, ale ostatecznie z niewiadomych przyczyn na obrady rady miasta nie trafił. A to właśnie mpzp szczegółowo określa, co wolno inwestorowi na danym terenie. Sprawa jest tym poważniejsza, że przecież chodzi o bezpośrednie sąsiedztwo Ostrowa Tumskiego.

Szczególne zainteresowanie budzi też kwestia komunikacji nowego osiedla. na teren dawnej elektrociepłowni prowadzi most przez Kanał Ulgi, będący w niezbyt dobrym stanie technicznym i na pewno nie mogący obsłużyć komunikacyjnie osiedla 1400 mieszkań, lokali usługowych i handlowych. A nawet gdyby pominąć stan mostu – pozostaje jeszcze kwestia ulicy Panny Marii, która tam prowadzi i która nie jest przystosowana do obsługi tak dużego natężenia ruchu. W dodatku wszystkie te auta wjadą na już i tak zatłoczoną ulicę Estkowskiego…

Oczywiście to problemy, które staną się istotne dla poznaniaków za kilka lat, gdy osiedle powstanie. Ale nie sposób pominąć ich na etapie planowania, a ten właśnie trwa. Miejmy nadzieję, że na Ostrowie Tumskim nie powstaną kolejne – architektoniczne i komunikacyjne – Naramowice, a władze miasta uruchomią stosowne narzędzia, by temu zapobiec. Jak jednak tego dopilnować? O to zapytaliśmy rzeczniczkę prasową prezydenta Poznania. Gdy otrzymamy odpowiedź – niezwłocznie ją opublikujemy.

Mat. pras., el

Konin: Samochód potrącił jadącego na hulajnodze

0
Wypadki z udziałem hulajnóg są coraz częstsze – kolejny wydarzył się w Koninie. Na szczęście ani jadący hulajnogą, ani kierowca samochodu nie odnieśli obrażeń.

Jak informuje „Głos Wielkopolski”, do wypadku doszło na przejściu dla pieszych przy ul. Przemysłowej, w okolicach ronda Solidarności. 44 – letni mieszkaniec Konina jadący na hulajnodze został tu potrącony przez mercedesa. Obyło się bez poważniejszych obrażeń, ale kierowca samochodu otrzymał mandat w wysokości 500 zł.

Policjanci przypominają, że każdy kierowca powinien zachować szczególną ostrożność przy przejściu dla pieszych i zwolnić. Zgodnie z obowiązującymi przepisami jadący hulajnogą to pieszy, więc tak jak pieszy korzysta z chodników i przejść dla pieszych. Tylko że jest znacznie szybszy niż pieszy, a o tym często zapominają i kierowcy – i jadący hulajnogami. Dlatego wypadków jest coraz więcej.

Głos Wielkopolski, el

Konin: 400 nowych miejsc pracy

0
Tyle miejsc pracy ma przybyć w Koninie dzięki nowym inwestorom, którzy zamierzają otworzyć swoje firmy w tym mieście. Poinformował o tym Piotr Korytkowski, prezydent Konina.

Jak podaje portal LM.pl, firmy – między innymi KRJ Display, PND Kurier i Dystrybutor BHP Jaskon – zadeklarowały, że w mieście stworzonych zostanie 180 miejsc pracy do 2020 roku. Wartość inwestycji to około 45 mln zł. Firma Johnson Matthe, która także chce otworzyć swój oddział w Koninie, ma zamiar zainwestować blisko miliard złotych i zatrudnić 200 osób w latach 2021 i 2022 roku.

Prezydent nie podał danych pozostałych inwestorów ze względu na tajemnicę handlową. Wiadomo jedynie, że będą wśród nich przedstawiciele branży transportowej, metalowej, elektrycznej i chemicznej.

Miasto cieszy każdy inwestor i każde nowe miejsce pracy, które zmniejszy bezrobocie w Koninie. W Powiatowym Urzędzie Pracy w Koninie w czerwcu tego roku zarejestrowanych było 5349 osób bezrobotnych, z czego 1943 osoby to mieszkańcy Konina. Stopa bezrobocia w Koninie w maju wyniosła 5,6%, a w powiecie konińskim – 8,2%.

LM.pl, el

Piotr i Paweł przejęty przez Spar. Za zgodą UOKiK

0
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta wyraził zgodę na przejęcie sieci sklepów „Piotr i Paweł” przez Spar Group Ltd. Grupa Spar rozpocznie reorganizację sieci, w tym rebranding.

Jak będą wyglądać szczegóły – jeszcze nie wiadomo. Jednak jak informuje Bankier.pl, przedstawiciele Spar Group zapewniają., że chcą rozwijać sieć sklepów i stworzyć wyjątkową ofertę dla klientów. Już w najbliższym czasie na placówkach „Piotra i Pawła” pojawią się nowe szyldy z nazwą „Spar”.

Sieć Piotr i Paweł została założona przez Piotra, Pawła i Eleonorę Wosików w 1990 roku. Sygnały o problemach finansowych delikatesów, przejawiających się m.in. opóźnieniami w płatnościach dla dostawców, zaczęły się pojawiać pod koniec 2017 roku. Wówczas rozpoczęły się poszukiwania inwestora. Równolegle prowadzono „sprzedaż placówek”, którymi zainteresowane było Jeronimo Polska (do którego należy Biedronka) i Carrefour Polska. W konsekwencji liczba sklepów Piotr i Paweł zmniejszyła się ze 150 do 70.

Bankier.pl, el

Kalisz: 300 mln na osiedlowe drogi

0
300 mln złotych jest potrzebne na to, by wyremontować wszystkie kaliskie drogi osiedlowe, które tego potrzebują. Tak wyliczył kaliski magistrat.

Jak podaje Radio Poznań, przez ostatnie miesiące władze miasta przyjmowały raporty rad osiedlowych i sołectw dotyczące najpilniejszych potrzeb drogowych. I dzięki tym raportom wiadomo, że remontów wymaga 170 kaliskich ulic na osiedlach.

Samorząd nie posiada jednak takich pieniędzy, by wykonać wszystkie remonty od razu. Dlatego plan modernizacji zostanie rozłożony na kilka lat i stopniowo, zgodnie z planem, ulice będą remontowane, a kaliszanie powiadamiani, kiedy ich ulica zostanie odnowiona. Program potrwa do 2030 roku i znajdzie się w nim wszystkie 170 ulic. O kolejności remontu będzie decydowało to, jak ważna jest dana ulica dla komunikacji na osiedlu.

Dokładny plan remontu dróg ma być gotowy do końca września, by w budżecie na 2020 rok można było ująć środki na pierwszy etap budowy i modernizacji ulic.

Radio Poznań, el

Polscy naukowcy wymyślili jednorazowe sztućce, które są biodegradowalne

0
Są zrobione z materiału na bazie kukurydzy i mąki ziemniaczanej i rozkładają się w ciągu trzech miesięcy. Takie jednorazowe sztućce wymyślili naukowcy z Politechniki Gdańskiej.

Jak podają Wirtualne Media, ekologiczne sztućce powstały w Katedrze Technologii Polimerów Wydziału Chemicznego Politechniki Gdańskiej. Pracujący tam naukowcy połączyli obecny już na rynku polilaktyd (PLA) z nowymi komponentami stworzonymi na bazie kukurydzy i mąki ziemniaczanej. W ten sposób powstał materiał termoplastyczny, który można wykorzystać m.in. do produkcji jednorazowych sztućców. Sztućce z tego materiału mogą być wyrzucane do śmieci bez obaw o konsekwencje dla środowiska, ponieważ ulegają całkowitemu rozkładowi w ciągu 3 miesięcy. Z nowego materiału można też produkować kapsułki z kontrolowanym uwalnianiem leków

Nowe tworzywo to także polimer, ale polimer nowej generacji, wyprodukowany na bazie surowców biodegradowalnych, kompostowalnych i pochodzenia roślinnego. Co istotne, wykonane z niego sztućce są około 15 procent tańsze w produkcji niż ich plastikowe odpowiedniki.

Kiedy sztućce przyjazne dla środowiska trafią na rynek? Nie wiadomo dokładnie, bo najpierw trzeba znaleźć producentów, a później dystrybutorów nowego produktu. Jednak zainteresowani już są, a warto przypomnieć, że w marcu tego roku parlament Europejski zatwierdził prowadzenie do końca 2021 roku zakazu sprzedaży wyrobów jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych. Może więc nie trzeba będzie czekać zbyt długo – zwłaszcza że gdańscy naukowcy pracują już nad takim wykorzystaniem materiału, by dało się z niego robić kubki i talerze i by był on znacznie bardziej odporny na wysokie temperatury niż plastik.

Wirtualne media, el

Poznań bez prądu. Duża awaria w centrum miasta

0
Stary Rynek i jego okolice są pozbawione prądu. Z powodu awarii część restauracji musiała zostać zamknięta.

Według informacji podanych przez Radio Poznań najprawdopodobniej źródłem problemu są dwa uszkodzone kable średniego napięcia. Oprócz samego Starego Rynku, prądu nie ma również na ulicach: Piaskowej, Szyperskiej i Garbary.

Ze względu na awarię nie działają również sygnalizacje świetlne przy wyżej wymienionych ulicach.

ENEA pracuje nad usunięciem usterki.

Źródło: Radio Poznań

Koło: Mandat i utrata prawa jazdy dla kierowcy porsche

110 km na godzinę w terenie zabudowanym – porsche jadące z taką prędkością zatrzymali policjanci z kolskiej drogówki. Kierująca autem otrzymała mandat i punkty karne, straciła też prawo jazdy na 3 miesiące.

39-letnia mieszkanka Kalisza kierująca porsche nie zważając na znaki jechała przez miejscowość Krzewo z prędkością 110 km/h, czyli o 60 km/h więcej niż pozwalają na to przepisy. Precyzyjnie wyliczył to patrol drogówki, na który się natknęła.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, kierujący, który przekroczy dozwoloną prędkość w obszarze zabudowanym o minimum 50 km/h, straci prawo jazdy na okres 3 miesięcy. Dokument jest odbierany bezpośrednio przez kontrolującego policjanta – i tak się też stało w przypadku kierującej porsche. Jeśli kierowca nie zastosuje się do zakazu i nadal będzie kierować pojazdem – okres odebrania uprawnień przedłużony zostanie do 6 miesięcy. Jeśli w tym czasie sytuacja się powtórzy, starosta wyda decyzję o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdem. Będzie to oznaczało konieczność ponownego zdawania egzaminu na prawo jazdy.

Policjanci apelują do wszystkich kierowców o rozwagę i bezpieczną jazdę. Nieprzestrzeganie przepisów, brak szacunku dla innych użytkowników dróg i brak wyobrażani doprowadzają często do wypadków, które niestety kończą się bardzo tragicznie.

KWP, el

Koło: policjantka zapobiegła tragedii na torach

Magdalena Kołodziejska, posterunkowa z gminy Babiak, uratowała życie mężczyźnie, który chciał rzucić się pod pociąg. Niedoszły samobójca trafił pod opiekę lekarzy.

Posterunkowa Kołodziejska 30 czerwca jechała swoim samochodem tuż po północy. I to właśnie wtedy, w okolicy niestrzeżonego przejazdu kolejowego w miejscowości Polonisz na terenie gminy Babiak dostrzegła stojącego na torach mężczyznę.

Mimo że posterunkowa nie była na służbie, to – podejrzewając stojącego na torach o chęć popełnienia samobójstwa – zatrzymała samochód i podeszła do niego. Próbowała z nim porozmawiać, ale nie reagował na żadne próby nawiązania kontaktu. Nie chciał rozmawiać ani zejść z torowiska.

Magdalena Kołodziejska jednak go rozpoznała, bo wcześniej policjanci z Babiaka interweniowali z jego powodu. Mężczyzna leczył się psychiatrycznie. Posterunkowa postanowiła więc siłą ściągnąć mężczyznę z torów. Gdy jej się to udało – wezwała pomoc. Mężczyzna trafił do specjalistycznego szpitala, gdzie otoczono go opieką medyczną.

KWP, el