Strona główna Blog Strona 1190

Tysiące nowych roślin w parku Wodziczki!

0

Prawie 17 tysięcy krzewów, 20 nowych drzew oraz 2,5 tysiąca sztuk bluszczu zostało posadzonych w parku im. Adama Wodziczki. Zarząd Zieleni Miejskiej zakończył kolejny etap renowacji tego parku.

Północna alejka parku, od strony ul. Pułaskiego, zyskała nowe, zielone oblicze.
– Pojawiły się tam śliwy wiśniowe, leszczyna turecka i dąb burgundzki – wylicza Klaudia Beker, rzeczniczka prasowa ZZM. – Między drzewami dostrzec można również krzewy. Są to hortensje bukietowe, śnieguliczka biała, porzeczka alpejska, mahonia pospolita i śnieguliczka Chenaulta. Wszystko w towarzystwie 2500 sztuk bluszczu pospolitego.

Rośliny posadzone zostały w macie kokosowej, która pełni rolę ściółki.
– To rozwiązanie, które Zarząd Zieleni Miejskiej zastosował po raz pierwszy – wyjaśnia rzeczniczka. – Naturalne podłoże przeciwdziała nadmiernemu nagrzewaniu się gleby oraz jej wysychaniu, zmniejszając parowanie wody. Mata zapobiega także erozji, rozpraszając energię cieknącej wody podczas ulewnych deszczy i jest całkowicie bezpieczna dla środowiska.

Przypomnijmy, że modernizacja parku rozpoczęła się w 2017 roku. Powstał wówczas nowoczesny plac zabaw, później wyremontowane zostały kładki piesze, a jedna z nich została podświetlona. Na terenie alejki północnej pojawiały się również nowe ławki  i kosze na śmieci oraz pojemniki z woreczkami na psie odchody. W zeszłym roku ZZM posadził tam prawie 100 drzew. W tym roku zamontowano dodatkowo oświetlenie wzdłuż alei.

Warto dodać, że oprócz porządkowania terenu i zwiększania obszaru zielonego nowe nasadzenia pełnią jeszcze jedną, bardzo ważną funkcję. Ten fragment parku był bardzo często rozjeżdżany przez samochody, które sobie skracały drogę przez teren zielony albo nielegalnie tu parkowały. Teraz takie akcje uniemożliwi im nasadzona zieleń.

Hipodrom Wola już należy do miasta. „To teren z ogromnym potencjałem”

0

Prezydent Jacek Jaśkowiak i marszałek Marek Woźniak podpisali 30 grudnia umowę w sprawie nieodpłatnego nabycia przez miasto od samorządu województwa wszystkich udziałów w spółce Centrum Wyszkolenia Jeździeckiego – Hipodrom Wola.

Hipodrom Wola to 46-hektarowy teren o wartości ponad 25 mln zł, na którym od ponad stu lat odbywają się wyścigi konne. Powstał jeszcze w czasach pruskich, a pierwsze wyścigi odbyły się tu 24 maja 1914 roku. Były tu cztery tory wyścigowe, podobno jedne z najładniejszych w całych Prusach! Musiały cieszyć się ogromnym zainteresowaniem, bo wznowiono je już rok po I wojnie światowej

Były także niewątpliwie wydarzeniem prestiżowym, skoro 27 kwietnia 1924 gościł na nich prezydent Stanisław Wojciechowski, który do Poznania przyjechał na otwarcie IV Targu Poznańskiego. Zresztą targowi goście w ogóle chętnie odwiedzali to miejsce, które było jedną z atrakcji turystycznych międzywojennego Poznania.

Hipodrom Wola dla MTP

Dziś odbywają się tu zawody jeździeckie, których część organizowana jest przez CWJ, działa pensjonat dla koni, można także trenować albo też po prostu rekreacyjnie pojeździć konno. Od 2005 roku właścicielem spółki jest Samorząd Województwa Wielkopolskiego, który przejął ją od Skarbu Państwa. W listopadzie radni Sejmiku podjęli decyzję o zbyciu tego majątku, w grudniu zgodę na nieodpłatne nabycie Hipodromu Wola wyrazili z kolei radni Miasta Poznania.

– Cieszę się, że władze miasta Poznania mają koncepcję powierzenia tego terenu MTP, jako dużej, wielofunkcyjnej spółce, która ma dobre doświadczenia w zakresie organizacji imprez jeździeckich, chociażby Cavaliady – mówił marszałek Marek Woźniak. – Poza tym ten teren może służyć również prezentacjom targów branżowych dotyczących rolnictwa, które wymagają otwartej przestrzeni. To wszystko doskonale się wpisuje w ten scenariusz, o którym od lat mówiliśmy. Naszym zdaniem miasto, przejmując Wolę, będzie mogło zapewnić funkcje rekreacyjne dla swoich mieszkańców, ale i podtrzymać te funkcje jeździeckie, z którymi to miejsce związane jest od wielu lat. Ale to tylko część pomysłu na ten rozległy obszar.

Ogromny potencjał tego terenu

Cavaliada, Narodowa Wystawa Zwierząt Hodowlanych to tylko kilka z wielu wydarzeń organizowanych przez MTP a odbywających się na otwartym terenie, poza Międzynarodowymi Targami Poznańskimi. W takie wydarzenia doskonale wpisuje się Hipodrom Wola – ale nie tylko, jak uważa Tomasz Kobierski, prezes zarządu Grupy MTP.
– To teren z ogromnym potencjałem – mówił. – Wyobrażam sobie go jako wielofunkcyjny teren wypoczynkowy dla mieszkańców, którego głównym tematem będzie jeździectwo. Myślę tu o wyścigach konnych, skokach przez przeszkody, powożeniu, ujeżdżeniu i woltyżerce, myślę o tym miejscu także jako o inkubatorze przemysłu związanego z końmi i jeździectwem, gdzie będą mogły się rozwijać startupy. Wola może stać się najważniejszym ośrodkiem jeździeckim tej części Europy, centrum przygotowań olimpijskich kadry narodowej, a jednocześnie miejscem, które współpracuje z wyższymi uczelniami w zakresie szkolenia studentów weterynarii, rehabilitantów stosujących hipoterapię czy zawodników jeździectwa. Widzę Wolę także jako miejsce spotkań rodzin, uprawiania sportu czy wydarzeń korporacyjnych.

Rekreacja dla mieszkańców

Dla miasta z kolei Hipodrom Wola to atrakcyjne tereny rekreacyjne z ośrodkiem jeździeckim, których wykorzystanie wpisuje się w zadanie własne gminy.

– Hipodrom Wola to miejsce o wyjątkowej przeszłości, które zasługuje na nowy rozdział swojej historii – podkreślił prezydent Jacek Jaśkowiak. – Dlatego cieszy mnie decyzja radnych miejskich, którzy zgodzili się na przejęcie tego terenu. Ten krok przyniesie pozytywne skutki w przyszłości. Hipodrom położony jest w bardzo atrakcyjnej części miasta. Obszar ten ma ogromny potencjał, by służyć zarówno mieszkańcom, jak i gościom odwiedzającym stolicę Wielkopolski. Jestem przekonany, że już wkrótce znów będzie przyciągał poznaniaków i turystów.

Nowoczesna: Polski Ład? Błędy i jedna wielka niewiadoma

0

Zmiany podatkowe wprowadzane na ostatnią chwilę, dokument pisany na kolanie i z masą błędów, wywołujący kompletny chaos. Politycy Nowoczesnej nie zostawili na Polskim Ładzie, sztandarowym programie Prawa i Sprawiedliwości suchej nitki.

– Od 1 stycznia 2022 roku Polacy staną przed wielką niewiadomą – mówi Adam Szłapka, przewodniczący Nowoczesnej. – Jak się rozliczać, jaki płacić podatek, ile mi zabiorą z portfela. Polski Ład przełoży się na życie każdego z nas. Każdy z nas będzie płacił wyższe ceny dlatego, że bezpośrednim skutkiem „Polskiego Ładu” będzie jeszcze większa drożyzna. Przypomnę, że zmiany podatkowe były wprowadzane na ostatnią chwilę, sam dokument wprowadzono w pośpiechu, na kolanie, z masą błędów, które co jakiś czas ujawniają eksperci, a które to błędy potęgują podatkowy chaos.

Michał Przybylak, wiceprzewodniczący poznańskich struktur Nowoczesnej, zwraca uwagę, że Polski Ład uderzy w różne grupy społeczne, nie tylko w najbogatszych.
– W przypadku osób na umowie o pracę, zmiany oznaczają faktyczny wzrost stawki podatkowej powiększonej o składkę zdrowotną z poziomów: – 1,25% na 9% – 18,25% na 26% – 33,25% na 41% – podkreśla. – Nie będzie można też odliczyć tej skład od PITa. Czyli każdy zarabiający ponad 133 tys. rocznie, a więc od ok 10 tys. miesięcznie, wliczając premię/trzynastkę, straci Polskim Ładzie. Stracą setki tysięcy specjalistów, finansistów, inżynierów, którzy zarabiają nieco lepiej niż średnia. Liczba osób tracących co roku będzie wzrastała, zgodnie ze wzrostem wynagrodzeń na rynku. Z kolei po wejściu w życie nowych przepisów przedsiębiorcy opodatkowani według skali podatkowej albo podatkiem liniowym zapłacą składkę proporcjonalną do faktycznego dochodu, podatek efektywnie wzrośnie z 19% na 23,9%. Przedsiębiorcy rozliczający się wg stawki podatku liniowego nie będą mogli skorzystać z podwyższonej kwoty wolnej od podatku.

Nowoczesna proponuje w tej sytuacji po pierwsze, ujednolicenie systemu podatkowego, np. 1 stawka liniowa podatku dochodowego, która oznacza sprawiedliwe podatki.
– Nie trzeba karać lepiej zarabiających wyższą stawką – zwraca uwagę Adam Szłapka. – Jedna stawka oznaczałaby też uproszczenie systemu. Mogłaby pozostać też kwota wolna, która zmniejszyłaby opodatkowanie najsłabiej zarabiających w znacznie większym stopniu niż lepiej zarabiających.

Po drugie, kwotę wolną w wysokości 30 tys. zł dla przedsiębiorców rozliczających się podatkiem liniowym. Obecnie z tej kwoty wykluczonych zostało kilkaset tysięcy przedsiębiorców. Po trzecie, znaczne zwiększenie odsetka udziału samorządów w odsetku PIT i CIT oraz ustawowe zagwarantowanie tego wyższego odsetka. Obecnie ta wartość jest niemal niezmienna od wielu lat.

– Polski Ład uderzy finansowo w samorządy – ostrzega przewodniczący Nowoczesnej. – Odbiera im 13,5 mld zł rocznie. Oznacza to, że samorządy będą głównym sponsorem Polskiego Ładu. Poznań straci na tych zmianach 327 mln zł. To są konkretne inwestycje, których nie będzie: nowe obwodnice, nowe drogi, nowe tunele pod torami kolejowymi. Jeśli państwo polskie dąży do osłabienia samorządu, to świadomie pogarsza warunki życia każdego obywatela. PiS odbierze samorządom część przychodów, a zrekompensuje je rządowymi subwencjami, o których przeznaczeniu sam będzie decydował. W takim systemie wystąpi klientelizm – czyli zastępowanie autonomii samorządów wpędzaniem ich w rolę klienta centralnej i wojewódzkiej administracji rządowej.

Bezdomne psy z Wierzbinka trafiały na wysypisko śmieci?

0

„Nigdy nie spotkaliśmy się z taką patologią urzędniczą, która bezpośrednio skutkowała niewyobrażalnym cierpieniem i makabryczną śmiercią gminnych psów” – napisała Fundacja na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt Mondo CANE po interwencji w gminie Wierzbinek.

Działacze fundacji interweniowali w gminie zaalarmowani przez okolicznych mieszkańców. Według nich bezdomne zwierzęta z gminy nie trafiały do schroniska, ale na… wysypisko śmieci, gdzie umierały w męczarniach. Fundacja sprawdziła otrzymane informacje i według jej ustaleń gmina od 2012 roku nie miała podpisanej umowy z żadnym schroniskiem dla zwierząt. Bezdomnymi zwierzętami miało się zajmować gminne Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej. Ale zwierzęta trafiały na wysypisko śmieci i tam, według fundacji, pozostawione same sobie w boksach, zdychały z głodu.

„Umówili się, że taniej będzie wywalać bezdomne psy z gminy na wysypisko śmieci w gminie” – piszą działacze fundacji na swoim profilu społecznościowym o wójcie gminy i szefie gminnego PGK. – „Po co płacić za schronisko, za opiekę weterynaryjną…. Niech zdychają z głodu…. I zdychały, przez lata. Za 3500 zł miesięcznie na papierze wymienionym między urzędnikami. Papier nazwany został POROZUMIENIEM”.

Działacze po przybyciu do Wierzbinka byli przerażeni, choć niejedno już widzieli: na miejscu zastali 15 żywych, ale mocno wychudzonych i zaniedbanych zwierząt oraz jedną umierającą, wychudzoną do granic możliwości sunię.

„Miejscowy weterynarz próbował ratować jej życie, błyskawicznie załatwiliśmy całodobową klinikę w Poznaniu, nie zdążyliśmy, sunia, mimo udzielenia pierwszej pomocy, umarła w drodze” – czytamy na stronie Mondo Cane. – „Daliśmy jej imię. Tyle możemy zrobić. Lilia na zawsze będzie symbolem tego gminnego horroru i wyrzutem sumienia dla wójta i radnych. O ile można liczyć na jakiekolwiek sumienie…”.

Działacze zadają też pytania: jak to możliwe, że przez 10 lat taka sytuacja mogła mieć miejsce? Co robiła w tym czasie Powiatowa Inspekcja Weterynaryjna? Dlaczego nie zainteresowała się tym, co dzieje się ze zwierzętami w Wierzbinku? Dlaczego nie zainteresowali się gminni i powiatowi radni?

„To niewyobrażalne – podobno gospodarna Wielkopolska – i nagle obrazy jak z XIX wieku z dalekiego Wschodu. Władze gminy były z siebie bardzo zadowolone. Dziś nawet ktoś się pofatygował na interwencję, PIW miał wolne, w sumie, dlaczego nie, przez 10 lat nie interesowali się wysypiskiem śmieci, gdzie konały zwierzęta” – piszą z goryczą wolontariusze Mondo Cane.

Fundacja złożyła doniesienie do prokuratury w sprawie znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Sunia, której nie udało się uratować, to dowód w sprawie – zdaniem fundacji trudno będzie urzędnikom z Wierzbinka logicznie wytłumaczyć, dlaczego zwierzę umierało z głodu, w odchodach i na zimnie i dlaczego w tej gminie nie przestrzegano Ustawy o ochronie zwierząt.

Zapytaliśmy władz gminy Wierzbinek, jak skomentują tę sprawę. Czekamy na odpowiedź.

Aktualizacja

Otrzymaliśmy stanowisko w tej sprawie gminy. Można je znaleźć tutaj.

Wypadek na skrzyżowaniu Szeligowskiego i Braille’a. Dwie osoby odniosły obrażenia

0

Dwa samochody zderzyły się na osiedlu Batorego, na skrzyżowaniu ulic Szeligowskiego i Braille’a. W wyniku wypadku dwie osoby odniosły obrażenia.

Do zdarzenia doszło około godziny 13.00 w pobliżu trasy PST. Na miejscu utworzyły się spore korki. Obu osobom poszkodowanym pomocy udzielili ratownicy medyczni, jednak obrażenia były tego rodzaju, że niezbędne okazało się przewiezienie ich do szpitala.

Okoliczności wypadku bada teraz policja.

Nadal nie wszyscy poznaniacy złożyli deklaracje za odpady. Co zrobi miasto?

0

Około 30 tysięcy deklaracji w ramach poznańskiego systemu gospodarowania odpadami otrzymały dotąd władze miasta. To nadal mało, bo powinno ich być około 50 tys. Czy to znaczy, że po 1 stycznia utoniemy w śmieciach?

Właściciele i zarządcy nieruchomości mają czas na złożenie deklaracji do końca roku – to konieczne, bo od 1 stycznia wywóz odpadów przejmują miejscy urzędnicy, jako że miasto wystąpiło z GOAP. To dlatego trzeba złożyć nowe deklaracje.

Miasto przygotowało możliwość złożenia deklaracji online poprzez portal Przyjazne Deklaracje. Tu nie trzeba nawet wychodzić z domu, wystarczy mieć dostęp do internetu – co prawda trzeba mieć też profil zaufany, a już nie każdy go posiada. Jednak i tak jest to spore ułatwienie. W dodatku taką deklarację mogą też wypełnić osoby na kwarantannie, no i dokument trafia od razu do odpowiedniego wydziału urzędu miasta.

Mimo tych ułatwień nadal wiele osób nie złożyło deklaracji – czy to oznacza, że po 1 stycznia utoną w śmieciach? Jak wyjaśnia Monika Wańska z Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Poznania, nie musimy się tego bać. Śmieci od spóźnialskich także zostaną odebrane, a pieniądze za to ściągnięte później, bo urząd miasta ma takie możliwości prawne.

W takim przypadku jednak, ponieważ danej posesji nie będzie w systemie, trzeba się liczyć z opóźnieniami w odbiorze śmieci. Właściciel lub zarządca nieruchomości może się też spodziewać kontroli i kary za to, że nie ma podpisanej umowy z odbiorcą odpadów. Jeśli tak się stanie, to kara zostanie z niej ściągnięta razem z opłatą za wywóz śmieci.

Deklaracje można jeszcze składać przez platformę ePUAP2, drogą pocztową na adres: Wydział Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Poznania, ul. 28 Czerwca 1956 r. nr 404, 61-441 Poznań oraz osobiście w Punktach Obsługi Klienta (przy ul. 3 Maja 46, ul. 28 Czerwca 1956 r. nr 404, ul. Wszystkich Świętych 1, ul. Małachowskiego 10) – po uprzedniej rezerwacji na stronie lub telefonicznie przez miejską infolinię Poznań Kontakt pod nr 61 646 33 44.

Awantura o maseczki w galerii handlowej

0

Gnieźnieńscy policjanci 29 grudnia zatrzymali w jednej z galerii handlowych dwie dorosłe osoby z dzieckiem, które nie miały na twarzach maseczek. Funkcjonariusze zwrócili im uwagę, że noszenie maseczek jest obowiązkowe – i zaczęła się awantura.

Do zdarzenia doszło przed południem w galerii przy ul. Witkowskiej. Funkcjonariusze zauważyli kobietę i mężczyznę, którzy szli w towarzystwie dziecka. Żadne z nich nie miało maseczki. Policjanci zwrócili im na to uwagę, ale para odmówiła założenia maseczek.

Gdy funkcjonariusze poprosili o dokumenty, usłyszeli odmowę ich okazania, ponadto para zaczęła się powoływać na „dekret Cichockiego” o wypowiedzeniu posłuszeństwa, a kobieta zaczęła filmować interwencję telefonem. W tle materiału można usłyszeć, że – jej zdaniem – gnieźnieński komendant policji działa nielegalnie, a ona sama została zatrzymana przez „nielegalnych pracowników firmy policja”.

Według kobiety policjanci nie są funkcjonariuszami publicznymi i nie mają prawa sprawdzać jej danych osobowych, bo są one zastrzeżone, a ona sama powiadomiła o tym komendę policji w Gnieźnie. Cały czas na podstawie „dekretu Cichockiego” negowała obowiązujące przepisy, a w końcu stwierdziła, że nie ma danych osobowych przy sobie.

Funkcjonariusze uznali, że ze względu na odmowę podania danych osobowych cała trójka zostanie zabrana na komendę w celu ustalenia tożsamości – i tak się też stało. Tam zostali wylegitymowani, ale wszystko wskazuje na to, że na tym się sprawa nie skończy, bo w sprawie jest prowadzone dalsze postępowanie.

Mgła na Ławicy! Spore utrudnienia dla pasażerów

0

Samoloty z Edynburga i Budapesztu z powodu mgły musiały lądować we Wrocławiu. Widoczność w mieście i nad miastem jest bardzo zła, a mgła nadal daje się we znaki kierowcom i pracownikom Ławicy. Uważajcie w samolotach i na drogach!

IMiGW wydał 29 grudnia ostrzeżenie pierwszego stopnia przed mgłą w całej Wielkopolsce, ale miało ono obowiązywać tylko do godziny 9.00 rano. Tymczasem mglisto jest praktycznie cały czas, a po południu mgła nad Poznaniem jeszcze zaczęła gęstnieć.

Jak zawsze w mgliste dni kłopoty ma lotnisko Ławica. Dwa samoloty, z Edynburga i Budapesztu, zostały przekierowane do Wrocławia, kilka lotów jest opóźnionych – do Wenecji Manchesteru i Londynu – ale już samoloty z Hurghady, Amsterdamu i Monachium wylądowały zgodnie z planem.

Według prognoz pogody mglisto ma być jednak jeszcze tylko do godziny 15.00 – a później ma zacząć padać i z kolei może stać się ślisko. Samoloty będą więc mogły lądować spokojnie, ale kierowcy na drogach będą musieli uważać.

Jacek Jaśkowiak na wózku i w miejskiej komunikacji. „To prawdziwa lekcja pokory”

0

Prezydent Jacek Jaśkowiak wybrał się na wyprawę chodnikiem, a później miejską komunikacją na wózku inwalidzkim, na którym jeździ z powodu złamanej nogi. Jak określił, była to prawdziwa lekcja pokory.

Prezydent Jaśkowiak już wcześniej zapowiadał, że korzystając z pobytu na wózku sprawdzi, jak miasto jest dostępne dla osoby, która ma problemy z poruszaniem.

„Wyprawa na wózku komunikacją publiczną, z czym się wczoraj zmierzyłem, była prawdziwą lekcją pokory” – napisał na swoim profilu na Facebooku. – „Jazda chodnikiem, gdy jest błoto i zalegający śnieg, wiąże się z ogromnym wysiłkiem. Pokonanie kilkusetmetrowego odcinka drogi, przejazd przez przejście dla pieszych z torowiskiem, w trudnych warunkach atmosferycznych, po nie do końca odśnieżonej nawierzchni, był dla mnie porównywalny z udziałem w zawodach sportowych, takich jak np. wjazd rowerem na Śnieżkę”.

Prezydent zauważył więc, że chodniki są nieodśnieżone – o czym media alarmują co najmniej od tygodnia – a przejazd wózkiem przez miasto, po chodniku i po torowisku, porównał do wyprawy rowerem na Śnieżkę. To także nic nowego – o tym, z czym muszą się zmagać osoby z ograniczonymi możliwościami poruszania i matki z małymi dziećmi w wózkach również niejednokrotnie informowały media.

Najwidoczniej prezydentowi to umknęło, a może uznał, że nie ma to jak osobiste doświadczenie…?

W każdym razie miejmy nadzieję, że zaowocuje to poprawą jakości odśnieżania chodników w mieście. Bo tak jak z jezdniami jest całkiem dobrze, z drogami rowerowymi poprawia się, tak pieszych i ich potrzeb ekipy sprzątające nadal regularnie nie dostrzegają. Świadczą o tym choćby statystyki połamanych kończyn składanych w poznańskich szpitalach po każdym oblodzeniu.

Wypadek na S11. Dwie osoby odniosły obrażenia

0

Przy węźle Tarnowo Podgórne, około godziny 9.30, doszło do zderzenia dwóch samochodów: auta osobowego z busem. Dwie osoby odniosły obrażenia. Na miejscu są utrudnienia w ruchu.

Do wypadku doszło na 13. kilometrze trasy w kierunku Piły, jak informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Obecnie na miejscu pracują służby usuwając skutki wypadku, ale dwa pasy ruchu na tym odcinku są zamknięte.

Koronawirus. Ile było zakażeń w powiatach Wielkopolski?

0

Ministerstwo Zdrowia opublikowało dane o liczbie zakażeń koronawirusem w powiatach. W Wielkopolsce ostatniej doby wykryto 1276 zakażeń. Niestety, 81 osób zmarło.

Kolejno: nazwa powiatu i liczba zakażeń. W nawiasach jest podana liczba zgonów.
powiat ostrzeszowski 8 (3)
powiat obornicki 49
powiat leszczyński 21 (3)
powiat Leszno 7 (2)
powiat kolski 20
powiat rawicki 31 (1)
powiat słupecki 26
powiat średzki 31
powiat jarociński 20 (1)
powiat nowotomyski 21 (2)

powiat wągrowiecki 21 (1)
powiat Poznań 324 (20)
powiat Konin 19 (4)
powiat czarnkowsko-trzcianecki 4 (1)
powiat złotowski 14
powiat kościański 5 (5)
powiat grodziski 7
powiat szamotulski 41 (6)
powiat ostrowski 49
powiat Kalisz 25 (1)

powiat chodzieski 16
powiat międzychodzki 21
powiat gostyński 13 (1)
powiat kaliski 19
powiat pilski 44 (4)
powiat śremski 25 (4)
powiat kępiński 13
powiat turecki 15 (3)
powiat wrzesiński 29
powiat gnieźnieński 55 (6)

powiat pleszewski 23 (1)
powiat krotoszyński 33 (1)
powiat wolsztyński 5
powiat poznański 201 (9)
powiat koniński 20 (2)

Tydzień temu w Wielkopolsce wykryto 1906 zakażeń koronawirusem. Informacje o liczbie zakażeń w całym kraju można znaleźć tutaj.

Koronawirus. Bardzo duża liczba zgonów w Polsce!

0

Ministerstwo Zdrowia opublikowało informacje o liczbie zakażeń koronawirusem, które zostały stwierdzone ostatniej doby.

– Mamy 14 325 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: śląskiego (2024), mazowieckiego (1884), małopolskiego (1555), dolnośląskiego (1325), wielkopolskiego (1276), pomorskiego (1005), łódzkiego (853), kujawsko-pomorskiego (719), zachodniopomorskiego (693), opolskiego (544), warmińsko-mazurskiego (493), podkarpackiego (471), lubelskiego (443), lubuskiego (436), świętokrzyskiego (334), podlaskiego (169). 101 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną – poinformowało MZ.

Z powodu koronawirusa zmarło 200 osób. Z powodu koronawirusa i chorób współistniejących zmarło 509 osób.

Tydzień temu w Polsce było 17 156 zakażeń koronawirusem.

Koronawirus: Nadal bardzo dużo zgonów!

0

Minister Adam Niedzielski podał dziś dane dotyczące zgonów z powodu koronawirusa, do których doszło ostatniej doby. Zmarło 709 osób. To nadal bardzo dużo, mimo spadkowego trendu zakażeń.

Jak powiedział minister, sytuacja epidemiczna w Polsce wciąż jest bardzo poważna: oprócz wielu zgonów mamy też ponad 14 tys. nowych przypadków zakażeń. 709 zgonów to także mniej niż rekord czwartej fali, który padł 29 grudnia i wyniósł 794 chorych.

Adam Niedzielski poinformował też, że 75 proc. zgonów, czyli 500 osób, to były osoby niezaszczepione. natomiast wśród zaszczepionych ponad 70 proc. to były osoby obciążone wielochorobowością. Te statystyki, zdaniem ministra, pokazują lepiej niż cokolwiek innego, że warto się szczepić.

Czy jednak przy tak dużej liczbie zgonów nie powinniśmy się spodziewać zaostrzenia restrykcji? Minister powiedział, że zaostrzenie restrykcji może nastąpić w najbliższym czasie, bo niczego nie można wykluczyć, także pełnego lockdownu, jednak na razie mamy zbyt mało informacji o omikronie, by wiedzieć, jakie działania będą skuteczne.

Podobnie wygląda sytuacja w sprawie obowiązkowych szczepień. Ministerstwo Zdrowia jest zdania, że powinny być wprowadzone między innymi dla nauczycieli i służb mundurowych, jednak rozmowy na ten temat z resortami edukacji, obrony i spraw wewnętrznych nadal trwają, bo ich szefowie nie do końca są przekonani do obowiązku szczepień, mimo że obecnie nie znamy niczego innego, co zapewniłoby stabilność funkcjonowania służb.

Wzrost cen gazu nawet o 200 procent!

0

Po Tarnowie Podgórnym, Buku, Jarocinie i wielu innych wielkopolskich miejscowościach teraz z podwyżkami gazu mierzą się mieszkańcy bloków przy ulicy Cymsa w Gnieźnie. Niektórzy z nich dostali podwyżki wynoszące ponad 200 procent.

To kolejna taka sytuacja w Wielkopolsce. Tu także w grę wchodzą naprawdę duże kwoty, bo bloki mają ogrzewanie gazowe. Jeden z lokatorów, który wcześniej płacić około 600 zł za dwa miesiące – teraz za ten sam czas dostał rachunek na 1900 zł. Inna lokatorka za miesiąc dostała rachunek na 500 zł, a zazwyczaj było to 200 zł. W dodatku nikt nie wie, na jakiej podstawie są wyliczone te podwyżki, bo w rachunkach jest tylko stan licznika i zużycie. Lokatorzy twierdzą też, że nikt ich wcześniej nie powiadamiał o podwyżkach, nie wyjaśniał też, o ile wzrosną opłaty i dlaczego.

Tymczasem, gdy się porówna podwyżki różnych osób, to wyraźnie widać, że nie ma jednego, wspólnego kryterium. Komuś wzrosło o 100 proc., komuś o 150, a jeszcze komuś o 200 proc. W jednym mieszkaniu o powierzchni 30 metrów kwadratowych lokatorka ma po podwyżce zapłacić 500 zł za miesiąc – wcześniej płaciła 200 zł. Ale lokator innego, identycznego mieszkania, dostał rachunek na 1200 zł. Dlaczego? Nie wiadomo.

Sprawa opłat w blokach przy Cymsa zaniepokoiła też Urząd Miejski w Gnieźnie, który co prawda nie ma wpływu na podwyżki cen gazu, ale wystosował pismo z z prośbą o wyjaśnienie stawek opłat za gaz i informację, jaka taryfa została zastosowana do spółki PGNiG, która jest dostawcą gazu. Teraz czeka odpowiedź. Na pewno jednak, jak zapewniają władze miasta, mieszkańcy lokali komunalnych, którzy dostali tak drastyczne podwyżki, będą mieli możliwość złożenia wniosku o rozłożenie opłat na raty, co ułatwi im spłatę należności.

Wybuch w kamienicy w centrum miasta. Mieszkańcy bez dachu nad głową

0

W jednej z kamienic przy ulicy Poznańskiej doszło do wybuchu pieca centralnego ogrzewania. Jedno z dwóch mieszkań w tym budynku nie nadaje się do zamieszkania. Dwie kobiety zostały bez dachu nad głową.

Do wybuchu doszło 29 grudnia około godziny 16.00. Według wstępnych ustaleń policji eksplodował piec centralnego ogrzewania, który nie był od dłuższego czasu używany i prawdopodobnie część instalacji zamarzła. Pod wpływem temperatury i ciśnienia piec mógł wybuchnąć.

Efektem było poważne uszkodzenie budynku. Jedna ze ścian całkowicie się zawaliła, a mieszkanie, w którym znajdował się piec, nie nadaje się do zamieszkania, co stwierdził inspektor budowlany. Dwie zamieszkujące je kobiety zostały bez dachu nad głową. Jedna z nich przeprowadziła się do syna, druga otrzymała lokal socjalny od miasta. Uszkodzony budynek należy do MZGM.

Zakrwawiony i nieprzytomny mężczyzna na ulicy. Uratował go policjant

0

To była dramatyczna sytuacja: na ulicy Chłapowskiego półleżał mężczyzna z zakrwawioną twarzą. Nie oddychał. Gdyby nie natychmiastowa pomoc sierż. szt. Marka Wosińskiego ze śremskiej policji – nie wiadomo, jak skończyłoby się to zdarzenie.

Historia wydarzyła się 23 grudnia, około godziny 9.00 rano. Policjanci z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego zauważyli na ulicy Chłapowskiego w Śremie, przy księgarni, grupę ludzi, którzy zaczęli przywoływać policjantów, gdy ich zobaczyli. Funkcjonariusze podeszli do nich i zobaczyli półleżącego na ulicy mężczyznę z zakrwawioną twarzą, który nie oddychał.

Sierż. szt. Marek Wosiński ze śremskiej patrolówki natychmiast wziął się do pracy – na szczęście jest także ratownikiem medycznym. Jak się okazało, krew pochodziła z krwotoku z nosa. Policjant udrożnił mężczyźnie drogi oddechowe, ustabilizował odcinek szyjny i rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową. W tym czasie drugi policjant wezwał pogotowie ratunkowe.

Po kilkunastu minutach do policjantów patrolówki dołączyli dzielnicowi i załoga pogotowia, którzy wsparli czynności ratownicze wentylacją zastępczą. Aby nie przerywać resuscytacji krążeniowo-oddechowej sierż. szt. Marek Wosiński wspólnie z ratownikami karetką pogotowia udał się do szpitala w Śremie.

Wszystkie te działania doprowadziły do przywrócenia czynności życiowych i uratowania 67-letniego śremianina.

W tej bardzo niebezpiecznej dla życia seniora sytuacji ważne jest, że to właśnie nasz kolega sierż. szt. Marek Wosiński znalazł się w tym miejscu i czasie: posiada on uprawnienia ratownika kwalifikowanej pierwszej pomocy, jest też ratownikiem MSWiA, a w sezonie letnim można spotkać go w patrolu wodnym śremskiej policji, gdzie wspólnie z innymi naszymi wodniakami gotowy jest do ratowania życia i zdrowia innych osób.

Wielkopolska. Zobacz, gdzie w czwartek nie będzie prądu (LISTA)

0

ENEA opublikowała listę miejsc na terenie Wielkopolski, w których w czwartek (30 grudnia 2021) wystąpią przerwy w dostawach prądu.

Obszar Rogoźno
30 grudnia 2021 r. w godz. 07:00 – 08:00
30 grudnia 2021 r. w godz. 15:30 – 16:30
miejscowość Garbatka, miejscowość Dziewcza Struga, miejscowość Międzylesie 18.

Obszar Rogoźno
30 grudnia 2021 r. w godz. 07:00 – 16:30
miejscowość Garbatka 7D, działka 112/1.

Obszar Budzyń
30 grudnia 2021 r. w godz. 07:00 – 13:30
Budzyń ul. Cicha 7, 9, 11, 13, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, przepompownia, Lucjanowo.

Obszar Kwilcz
30 grudnia 2021 r. w godz. 08:00 – 13:00
Gmina Międzychód miejscowość Popowo 2, 4, 5, 6, działka 6/3

Obszar Gostyń
30 grudnia 2021 r. w godz. 08:00 – 13:00
Gostyń: ul. Spokojna nr 1 do 12, nr 14 do 21; ul. Władysława Łokietka nr 15 do 28.

Obszar Bojanowo
30 grudnia 2021 r. w godz. 08:30 – 13:30
gm. Bojanowo: Golina Wielka nr 107; Gołaszyn nr 44 do 52, nr 56 GS, działki nr 774, 801/3, 803/1, 1130, PKP, przepompownia; Pakówka – cała miejscowość (oprócz nr 42 i działek nr 342/6, 904/4, ORANGE); Trzebosz nr 2 do 12, nr 29 do 52, nr 69 do 76, działki nr 34/7, 34/8, 34/10, 40/4, 297/4, 432, 551/1, AGRO-VIT, ANJA-POL, GR Jagodzik, ORANGE, pałac, przepompownie.

Obszar Grodzisk Wielkopolski, Nowy Tomyśl
30 grudnia 2021 r. w godz. 08:30 – 14:00
Gmina Nowy Tomyśl miejscowość Cicha Góra 25, 26, 26a, działka 574/1; gmina Grodzisk Wielkopolski miejscowość Albertowsko od 28 do 34, 36, 37, 41, działki 204/3, 574/1

Obszar Mieścisko
30 grudnia 2021 r. w godz. 09:00 – 14:00
Miłosławice 16 – 26, 35

Obszar Krajenka
30 grudnia 2021 r. w godz. 09:00 – 13:00
Paruszka 27A, 28F, Dolnik działka numer 1na11, 1na15, 1na20.

Obszar Leszno
30 grudnia 2021 r. w godz. 09:00 – 15:00
Leszno ul. Myśliwska działki nr 279/45, 279/49.

Obszar Szlichtyngowa
30 grudnia 2021 r. w godz. 09:30 – 15:00
gm. Szlichtyngowa: Kowalewo nr 1 do 7, nr 55 do 68 (oprócz nr 1A i 62A).

Obszar Lubasz
30 grudnia 2021 r. w godz. 10:30 – 13:00
miejscowość Dębe ul. Obornicka 25, ul. Świerkowa 26, 28, 30, 32, działka 107/30.

Obszar Wschowa
30 grudnia 2021 r. w godz. 10:30 – 15:00
gm. Wschowa: Lgiń działki nr 52/3 do 52/5.

Obszar Rawicz
30 grudnia 2021 r. w godz. 11:15 – 15:00
Rawicz: ul. Franciszka Kamińskiego nr 21A, 23, GRENE, LEMACAR, stacja kontroli pojazdów; ul. Tysiąclecia nr 1A OSADOWSKI, działka nr 2976.

Nie żyje 38-latka w ciąży zakażona koronawirusem

0

Lekarzom niestety nie udało się uratować 38-letniej kobiety z południowej Wielkopolski, którą w ciąży, zakażoną koronawirusem, przywieziono do Poznania w bardzo ciężkim stanie. Udało się jedynie uratować jej dziecko.

Przypomnijmy, że kobieta została przywieziona do Poznania na początku grudnia z Pleszewa. Była w szóstym miesiącu ciąży, nie zaszczepiła się przeciwko koronawirusowi i gdy zachorowała – jej stan bardzo szybko stał się niezwykle poważny.

Lekarze z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego imienia Heliodora Święcickiego w Poznaniu pojechali po nią do Pleszewa i tam podłączyli ją do aparatu ECMP, czyli płuco-serca. W takim stanie przyjechała do Poznania. Tu, ze względu na pogarszający się jej stan zdrowia, lekarze zdecydowali się na przeprowadzenie cesarskiego cięcia, by uratować dziecko. Chłopczyk został przekazany na oddział neonatologiczny. Nie był zakażony koronawirusem, ale jego kondycja nie była najlepsza.

Stan chłopca jednak się poprawia. Według prof. Jana Mazeli ze Szpitala Ginekologiczno-Położniczego przy Polnej najgorsze jest już za nim, choć było kilka nerwowych momentów. W dwunastej dobie życia u chłopczyka pojawiła się niewydolność oddechowa. Profesor przyznał, że jest ona częstym zjawiskiem w czasie tej pandemii, zwłaszcza u dzieci, które same nie chorują, ale urodziły je matki zakażone koronawirusem. To zjawisko bardzo niepokoi medyków, bo skala jest tak duża, że szpital musiał pożyczać inkubatory i respiratory dla noworodków z innych placówek, bo sam miał ich za mało. Klinika na Polnej prowadzi oddział dla kobiet w ciąży zakażonych koronawirusem i ich dzieci i w tej chwili wszystkie miejsca na oddziale noworodkowym są zajęte. Lekarze zwracają uwagę, że dzieci matek zaszczepionych przeciwko koronawirusowi nie zakażają się koronawirusem.

Niestety, 38-letniej mamy malucha nie udało się uratować. Zmarła mimo wysiłków lekarzy, a przyczyna śmierci była niewydolność wielonarządowa spowodowana zakażeniem koronawirusem.

Na oddziale intensywnej terapii szpitala im. Święcickiego leży także do niedawna podłączony do ECMO osiemnastolatek z Torunia, który również nie był zaszczepiony. Teraz już odłączono go od aparatury, ale jeszcze wymaga wspomagania oddechu, choć w jego przypadku rokowania są dobre. Pozostali dwaj pacjenci szpitala podłączeni do ECMO również nie byli zaszczepieni.

Policja ostrzega: nie wchodźmy na lód!

0

Po kilku mroźnych dniach stawy i jeziora pokryły się lodem. Teraz jednak mamy odwilż, lód stał się znacznie cieńszy i policjanci z Komisariatu Wodnego Policji w Poznaniu ostrzegają, że na lód lepiej nie wchodzić.

Policjanci co roku podczas spotkań i pogadanek z dziećmi i młodzieżą przypominają, jak niebezpieczne są zabawy na lodzie, który może się załamać nawet podczas największych mrozów. Funkcjonariusze z własnego doświadczenia wiedzą, że akweny naturalne zamarzają niejednolicie, bo temperatura wody w nich też jest niejednolita, a tam, gdzie występują cieki wody ciepłej, lód może być cienki i łamliwy. Najbardziej niebezpieczny jest lód na rzekach, które, ponieważ cały czas płyną, rzadko kiedy zamarzają w pełni.

Dlatego miłośnicy jazdy na łyżwach zdecydowanie powinni jeździć na sztucznych lodowiskach, a nie na zamarzniętych stawach czy jeziorach, gdzie w każdej chwili może dojść do pęknięcia lodu. Na lodzie mogą być też przeręble czy pęknięcia niewidoczne pod śniegiem. Jeśli więc już ktoś zdecyduje się na wejście na lód, to z dużą ostrożnością, nigdy daleko od brzegu, a dzieci wyłącznie pod opieką dorosłych. Gdy tylko usłyszy trzeszczenie – natychmiast powinien wrócić na brzeg.

Jeśli pod spacerowiczem załamie się lód zanim zdąży dojść do brzegu, to powinien przede wszystkim położyć się płasko na wodzie, rozłożyć szeroko ręce i starać się wpełznąć na lód. Powinien też starać się poruszać w kierunku brzegu leżąc cały czas na lodzie.

Co można zrobić z brzegu? Na pewno nie należy biec po lodzie do osoby tonącej, bo to spowoduje dalsze spękanie lodu i wtedy ratujący także może wylądować w wodzie. Najlepiej położyć się na lodzie – wtedy nacisk ciała jest rozłożony na większej powierzchni, co sprawia, że ryzyko pęknięcia lodu jest mniejsze – podczołgać się do tonącego najbliżej, jak to jest możliwe i wtedy podać mu długą gałąź lub długi szalik. Gdy złapie drugi koniec, można go wyciągnąć z wody.

Po wyciągnięciu osoby poszkodowanej z wody należy okryć ją czymś ciepłym (płaszczem, kurtką) i jak najszybciej przetransportować do zamkniętego, ciepłego pomieszczenia, aby zapobiec dalszej utracie ciepła. Absolutnie nie wolno poszkodowanego polewać ciepłą wodą, ponieważ może to spowodować u niego szok termiczny, powinno się natomiast podać mu do picia ciepły – ale nie gorący – i słodki napój. Powinien go także obejrzeć lekarz.

O środkach ostrożności powinni też pamiętać wędkarze łowiący z przerębli: według policji przede wszystkim powinni powiadomić bliskich, gdzie idą łowić, no i zawsze mieć przy sobie pazury asekuracyjne – gdyby doszło do załamania lodu, pazura ułatwią wydostanie się z wody.

Pamiętajmy, że każdorazowo widząc zagrożenie na zamarzniętych akwenach, gdzie istnieje ryzyko załamania lodu powiadomić należy służby ratownicze korzystając z numeru alarmowego 112.