ewakuacja, koronawirus fot. 12WBOT

Nie żyje 38-latka w ciąży zakażona koronawirusem

Lekarzom niestety nie udało się uratować 38-letniej kobiety z południowej Wielkopolski, którą w ciąży, zakażoną koronawirusem, przywieziono do Poznania w bardzo ciężkim stanie. Udało się jedynie uratować jej dziecko.

Przypomnijmy, że kobieta została przywieziona do Poznania na początku grudnia z Pleszewa. Była w szóstym miesiącu ciąży, nie zaszczepiła się przeciwko koronawirusowi i gdy zachorowała – jej stan bardzo szybko stał się niezwykle poważny.

Lekarze z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego imienia Heliodora Święcickiego w Poznaniu pojechali po nią do Pleszewa i tam podłączyli ją do aparatu ECMP, czyli płuco-serca. W takim stanie przyjechała do Poznania. Tu, ze względu na pogarszający się jej stan zdrowia, lekarze zdecydowali się na przeprowadzenie cesarskiego cięcia, by uratować dziecko. Chłopczyk został przekazany na oddział neonatologiczny. Nie był zakażony koronawirusem, ale jego kondycja nie była najlepsza.

Stan chłopca jednak się poprawia. Według prof. Jana Mazeli ze Szpitala Ginekologiczno-Położniczego przy Polnej najgorsze jest już za nim, choć było kilka nerwowych momentów. W dwunastej dobie życia u chłopczyka pojawiła się niewydolność oddechowa. Profesor przyznał, że jest ona częstym zjawiskiem w czasie tej pandemii, zwłaszcza u dzieci, które same nie chorują, ale urodziły je matki zakażone koronawirusem. To zjawisko bardzo niepokoi medyków, bo skala jest tak duża, że szpital musiał pożyczać inkubatory i respiratory dla noworodków z innych placówek, bo sam miał ich za mało. Klinika na Polnej prowadzi oddział dla kobiet w ciąży zakażonych koronawirusem i ich dzieci i w tej chwili wszystkie miejsca na oddziale noworodkowym są zajęte. Lekarze zwracają uwagę, że dzieci matek zaszczepionych przeciwko koronawirusowi nie zakażają się koronawirusem.

Niestety, 38-letniej mamy malucha nie udało się uratować. Zmarła mimo wysiłków lekarzy, a przyczyna śmierci była niewydolność wielonarządowa spowodowana zakażeniem koronawirusem.

Na oddziale intensywnej terapii szpitala im. Święcickiego leży także do niedawna podłączony do ECMO osiemnastolatek z Torunia, który również nie był zaszczepiony. Teraz już odłączono go od aparatury, ale jeszcze wymaga wspomagania oddechu, choć w jego przypadku rokowania są dobre. Pozostali dwaj pacjenci szpitala podłączeni do ECMO również nie byli zaszczepieni.

2.3 3 votes
Oceń artykuł

Źródło: Radio Poznań

1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze