Strona główna Blog Strona 1536

Warta Poznań – Zagłębie Lubin: zwycięski, ale nudny mecz

0
Mecz energicznie rozpoczęli gospodarze ładną akcją w środku pola – niestety, niedokładne podanie zakończyło ją w sporej odległości od bramki przeciwnika. I tak w zasadzie wyglądała większość tego spotkania.

W 7. minucie Jaroch ruszył z piłką na bramkę Zagłębia, jednak obrona Miedziowych czuwała i nie udało mu się dotrzeć do bramki.

Zagłębie próbowało odpowiedzieć atakiem, ale obrona Warty była jak monolit. I to właściwie najlepsze, co da się powiedzieć o pierwszej połowie tego meczu, która choć dynamiczna, to była też bardzo chaotyczna. Żadnemu z zespołów nie udało się utrzymać piłki na tyle długo, by zorganizować konkretne zagrożenie dla bramki przeciwnika. Jeśli już padały strzały – to były niecelne i obrońcy obu drużyn radzili sobie z nimi bez problemu. Ta połowa zakończyła się więc całkowicie zasłużonym bezbramkowym remisem.

Druga połowa rozpoczęła się od ładnego i celnego uderzenia Macieja Żurawskiego na bramkę Dominika Hładuna. Jednak bramkarz był czujny i gola nie było. W 51. minucie spróbował szczęścia Jan Grzesik, ale spudłował o kilka centymetrów.

W 53. minucie Drazić spróbował się zrewanżować atakiem na bramkę Lisa, ale obrona Warty czuwała i nie udało mu się przedrzeć. W 57. minucie znów Grzesik próbował pokonać Hładuna – i znów spudłował, choć tym razem brakowało więcej niż kilka centymetrów.

W 75. minucie Jakóbowski ruszył lewą stroną boiska do pola karnego, gdzie podał do Łukasza Trałki – a ten potężnym i precyzyjnym strzałem pokonał Dominika Hładuna! Warta prowadzi 1:0!

Ten gol był w zasadzie jedynym i ostatnim emocjonującym momentem w tym spotkaniu. Wynik do końca się nie zmienił mimo serii tradycyjnie niecelnych ataków tak z jednej, jak z drugiej strony. Warta po dość nudnym spotkaniu wygrała z Zagłębiem Lubin 1:0.

Poznań: Czy uda się uporządkować Górę Przemysła?

0
Chodzi o północy skłon Góry Przemysła, od strony placu Wielkopolskiego, którego stan pozostawia wiele do życzenia. Czy radnym ze Starego Miasta uda się wywalczyć uporządkowanie tego terenu?

– Wzgórze Przemysła jest jednym z najbardziej urokliwych i najczęściej odwiedzanych przez turystów miejsc w Poznaniu – zwraca uwagę Tomasz Dworek, wiceprzewodniczący RO Stare Miasto. – Znajdujące się tu Muzeum Sztuk Użytkowych przyciąga najwięcej zwiedzających, a to za sprawą m.in. wieży widokowej w replice Zamku Króla Przemysła.

Rada Osiedla Stare Miasto zwróciła się w uchwale do Prezydenta Miasta Poznania o umożliwienie wejścia na górę, na teren muzeum, także od strony północy i uporządkowania zaniedbanych działek przy ulicy 23 Lutego.

Bo mimo że od strony placu Wielkopolskiego na Górę Przemysła prowadzą schody, jest też kilka malowniczych tarasów – ale to wszystko jest niedostępne dla zwiedzających, zagrodzone płotem z furtką zamkniętą na głucho. Dlaczego? Powodem są, jak to często bywa w Poznaniu, kłopoty z własnością gruntu.

O otwarcie tej przestrzeni zwrócił się w interpelacji do prezydenta Poznania radny miejski Andrzej Rataj. W odpowiedzi zastępca prezydenta Miasta Mariusz Wiśniewski wyjaśnił, że schody i umocnienia kamienne przy Muzeum Narodowym w Poznaniu, od strony ul. 23 Lutego i pl. Wielkopolskiego, przypuszczalnie powstały w połowie lat 60., przy okazji odbudowy tak zwanego skrzydła Raczyńskiego.
„W tym czasie planowano odsłonięcie widoku na wzgórze od strony północnej, jednak własność prywatna kamienic uniemożliwiła realizację tego zamierzenia” – czytamy w odpowiedzi. – „Od momentu budowy schody nigdy nie były użytkowane publicznie, ponieważ od drogi oddzielone są działkami prywatnymi”.

Same schody znajdują się na terenie Skarbu Państwa, w zarządzie Muzeum Narodowego. Ale tam, gdzie się kończą, zaczyna się już działka prywatna. Tak w jednym, jak w drugim przypadku samorząd Poznania i prezydent mogą jedynie apelować do właścicieli terenu, by zrobili z nim porządek.

Jedyne, co może zrobić miasto, to uchwalić miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu, by zapewnić tu zachowanie zieleni, a przy okazji wymusić niejako jej uporządkowanie. Miejska Pracownia Urbanistyczna akurat kończy prace nad tym planem, a zgodnie z jego zapisami zaakceptowanymi przez Miejską Konserwator Zabytków ma tu pozostać publiczna zieleni dla zachowania otwarcia widokowego oraz zagwarantowania możliwości przejścia.

I ta wiadomość bardzo cieszy radnych ze Starego Miasta.
– Udostępnienie kolejnego wejścia na Wzgórze Przemysława byłoby dobrym rozwiązaniem zwiększającym atrakcyjność tego historycznego wzniesienia – mówi Andrzej Rataj, radny miejski i przewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto. – Byłoby to również przydatne dla zwiększenia funkcjonalności tras zwiedzania. Dodatkowo atrakcyjnym rozwiązaniem byłoby utworzenie punktu gastronomicznego (na przykład kawiarni) na kolejnych tarasach stoku.

– Warto wspólnie z instytucjami działającymi w tym fyrtlu zastanowić się nad mądrą koncepcją zagospodarowania, tak by poznaniacy mieli atrakcyjne miejsce wypoczynku, a turyści zyskali nową trasę zwiedzania – dodaje Tomasz Dworek.

Radni Osiedla Stare Miasto w swojej uchwale zwrócili też uwagę na potrzebę uporządkowania pozostałych skłonów wzgórza. Chodzi tu głównie o będący w złym stanie mur oporowy wzdłuż ulicy Zamkowej, zaniedbaną zieleń przy murach miejskich oraz zniszczony i połamany płot Muzeum Narodowego od strony ulicy Ludgardy.

 

Szamotuły: W Pamiątkowie wybuchł piec. Jedna osoba została ranna

0
W jednym z domów w miejscowości Pamiątkowo doszło do wybuchu pieca. Mieszkaniec budynku, starszy mężczyzna, został ranny. na miejscu pracują strażacy.

Jak informuje portal eszmotuly.pl, do zdarzenia doszło przed godziną 18.00. Przyczyny wybuchu pieca na razie nie są znane. Na miejscu cały czas trwa akcja strażaków i więcej będzie wiadomo po jej zakończeniu.

Minister Niedzielski: zakażenia koronawirusem znów rosną

0
Minister mówił o odwróconym trendzie podczas dzisiejszej konferencji prasowej, przestrzegał też przed takimi zachowaniami, jak w weekend na Krupówkach w Zakopanem, żeby nie doprowadzić do ponownego zaostrzenia restrykcji.

Jak informuje Onet.pl, podczas konferencji prezentowano zdjęcia i nagrania z Zakopanego i ekscesów tłumów turystów na Krupówkach – w miniony weekend turyści tłumnie ruszyli w góry, bo hotele zostały otwarte i były walentynki. To skończyło się tłumami spacerującymi po Krupówkach i szeregiem spontanicznych imprez na ulicach – oraz ponad 200 mandatami wręczonymi przez policję za łamanie obowiązujących zasad.

Zdaniem ministra takie zachowania mogą zniweczyć wszystkie wysiłki personelu medycznego – zwłaszcza że przez ostatni tydzień mamy do czynienia ze wzrostem zakażeń i zdiagnozowano w Polsce przypadki brytyjskiej, niezwykle zakaźnej mutacji koronawirusa. Minister przypomniał sytuację z ubiegłego roku, kiedy do masowych zakażeń doszło podczas meczu Ligi Mistrzów w San Siro.
„Nie chciałbym, żeby Zakopane stało się naszym San Siro” – podsumował minister Niedzielski.

Jak poinformował Krzysztof Saczka, Główny Inspektor Sanitarny, w kraju potwierdzono osiem przypadków brytyjskiej mutacji koronawirusa – i zdiagnozowano je u osób, które nigdzie nie wyjeżdżały, nie miały też kontaktu z osobami z zagranicy. A to z kolei oznacza, że nadal musimy przestrzegać zasad bezpieczeństwa. Wprawdzie, jak zwrócił uwagę minister Michał Dworczyk, wskaźnik R w Polsce oscyluje w okolicach 1, co znaczy, że jedna osoba chora zaraża tylko jedną osobę, ale to w każdej chwili może ulec zmianie.

Koncert Wiesława Prządki i Quinteto Tango Nuevo. Na żywo!

0
Pobiedziski Ośrodek Kultury zaprasza koncert na żywo. I to jaki! Będzie to gorące, namiętne tango, a koncert odbędzie się 20 lutego o godzinie 18.00 w Pobiedziskim Ośrodku Kultury, ul. Kostrzyńska 21.

Będzie to przy tym tango w wirtuozerskim wykonaniu Wiesław Prządka Quinteto Tango Nuevo – a w dodatku w towarzystwie pary tancerzy.

Wydarzenie odbędzie się z zachowaniem reżimu sanitarnego, a bilety w cenie 50 zł można kupić w biurze POK, przed koncertem. Na koncert obowiązują zapisy pod nr: 606 792 948. Liczba miejsc jest ograniczona.

Kościan: Szczątki psów odartych ze skóry znalezione w lesie

0
Na wstrząsające znalezisko natknęli się spacerowicze w okolicach Śmigla – w lesie znaleźli szczątki psów, które wyglądały, jakby je ktoś obdarł ze skóry. Sprawę bada policja.

Funkcjonariuszy poinformowali działacze kościańskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, bo to oni jako pierwsi otrzymali informację o znalezisku w lesie.

Policja przeprowadziła oględziny miejsca i ustaliła, że na pewno nie mamy tu do czynienia z resztkami posiłku na przykład wilków. Na podstawie znalezionych szczątków można było powiedzieć z całą pewnością, że z psów została ściągnięta skóra. Tego raczej nie robią zwierzęta.

Jak informuje Radio Poznań, w sprawie prowadzone jest śledztwo, a funkcjonariusze badają, kto i dlaczego zabił kilka psów, obdarł je ze skóry, a ich szczątki porzucił w lesie pod Śmiglem.

Poznań: Nie żyje sportowiec Krzysztof Ślęzak. Zginął w lawinie

0
Sportowca i jego dwóch kolegów porwała lawina, która zeszła 13 lutego w rejonie Kopy Kondrackiej po słowackiej stronie Tatr. Nie udało się go uratować.

O śmierci sportowca poinformowali jego przyjaciele z klubu GVT BMC 3SOFT Świebodzice.
„Wciąż nie możemy uwierzyć, że wiadomość o śmierci Krzyśka to fakt…” – napisali. – „Zawsze uśmiechnięty, zafascynowany życiem, biznesem i sportem. Uprawiał jednocześnie kilka niezwykle trudnych dyscyplin sportu, podróżował prywatnie lub służbowo, prowadził dużą firmę i na wszystko miał czas! Góry, woda, trasy biegowe i kolarskie – to był jego żywioł. Tragiczny wypadek w sobotę sprawił, że lawina w Tatrach odebrała mu życie”.

Przyjaciele Krzysztofa w najbliższą sobotę organizują Rundkę Krisa – spokojny bieg lub przejazd rowerem po ulubionej trasie. Dodatkowo prowadzona jest zbiórka na zrzutka.pl, która zasili konta Fundacja Ratownictwa Tatrzańskiego TOPR.

 

Poznań: Wybieg dla żyraf i nosorożców już jest!

0
Pod koniec stycznia zakończyły się prace budowlane, potem były kontrole – a teraz Nowe Zoo oficjalnie już ma nowoczesny pawilon dla żyraf i nosorożców.

Dwukondygnacyjny budynek znajduje się niedaleko słoniarni, wioski afrykańskiej i strumienia Kaczeniec. Jest najbardziej reprezentacyjnym elementem nowego, całorocznego wybiegu dla żyraf i nosorożców.

– Ten kolejny obiekt w Nowym Zoo stworzy optymalne warunki bytowe dla przebywających w naszym ogrodzie zwierząt. Unikalny wybieg pozwoli wszystkim odwiedzającym poznański ogród na bezpieczny i bliski kontakt z nimi przez cały rok. Dzięki antresoli ze zwierzętami będzie można się spotkać dosłownie „oko w oko”. Liczymy na to, że nowoczesny pawilon będzie jeszcze jedną atrakcją, która przyciągnie gości do jednego z największych i najciekawszych ogrodów zoologicznych w Polsce – mówi Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania.

Inwestycja prowadzona była od końca października 2019 roku i było co budować: pawilon ma 2220 metrów kwadratowych powierzchni użytkowej i prawie 9 metrów wysokości. Zwierzęta będą w nim przebywać w boksach wewnętrznych, których bezkontaktową obsługę zapewnia system bram przesuwnych. Budynek ma też część dla gości, w której będzie można przez cały rok prowadzić działania z zakresu edukacji przyrodniczej. Budynek jest też dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.

– Bryła nowego pawilonu oraz jego rozwiązania funkcjonalne są nowoczesne i atrakcyjne. Realizacją tego przedsięwzięcia zainteresowanych było sześć firm. Wykonawca wybrany w postępowaniu przetargowym w pełni podołał zadaniu, mimo trudności związanych z panującą podczas jego realizacji pandemią i nieprzewidzianymi problemami z warunkami gruntowymi – mówi Justyna Litka, prezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.

Po stronie zachodniej budynku znajduje się wybieg dla żyraf, a po stronie wschodniej – dla nosorożców.

– Nowy dom dla żyraf i nosorożców powstał na terenie zajmującym łącznie niemal 14 tys. metrów kwadratowych – podkreśla Ewa Zgrabczyńska, dyrektor poznańskiego ZOO. – Dzięki tak dużej powierzchni i odpowiedniemu ukształtowaniu terenu zwierzęta zyskają należytą przestrzeń do życia. Nasze żyrafy do tej pory przebywały na wybiegu, który nie jest dostosowany do ich potrzeb biologicznych, a są to wyjątkowe żyrafy – żyrafy Rothschilda.

To nie koniec inwestycji w Nowym Zoo – wkrótce rozpocznie się następna.

– Zbudujemy sieć wodno-kanalizacyjną, dzięki czemu ogród zostanie podłączony do sieci miejskiej, zyska alternatywne źródło wody i uprości gospodarkę ściekami – zdradza prezes Litka. – Powstanie m.in. ponad 1300 metrów instalacji wodociągowej, około 600 metrów kanałów sanitarnych. Podpisaliśmy już umowę z wybranym w postępowaniu przetargowym wykonawcą i przekazaliśmy mu plac budowy. Prace, których koszt to ok. 2,5 mln zł, mają zakończyć się w IV kwartale tego roku.

PIM

Walentynki: czy to prawda, że kocha się tylko raz?

0
Taki tytuł nosił walentynkowy koncert, na który zaprosili Joanna i Jacek Konieczni, muzykujące małżeństwo z Poznania, do GOK Sezam w Tarnowie Podgórnym.

Dzień św. Walentego to idealny czas, aby zaprosić swoją ukochaną osobę na koncert złożony z piosenek o różnych rodzajach miłości. Twórcy koncertu wybrali najpiękniejsze, ich zdaniem, piosenki o miłości, takie, przy których świętowanie na pewno będzie udane.

Smaczku sprawie dodaje fakt, że na koncert zaprosili Joanna i Jacek Konieczni, muzykujące małżeństwo z Poznania, które poznało się i pokochało podczas prób do nowo powstającego zespołu około 15 lat temu…

Poznań: Kierowca, który potrącił dziecko na Piątkowskiej, nie zostanie przesłuchany. Nie ma go w kraju

0
Chodzi o zdarzenie sprzed kilku dni, gdy na ulicy Piątkowskiej wprost pod koła passata kombi wbiegło dziecko i zostało potrącone przez samochód. Kierowca odjechał z miejsca wypadku.

Wypadek miał miejsce 10 lutego, a dziecko przebiegało jezdnię w miejscu niedozwolonym i wbiegło wprost pod koła samochodu. Kierowca nie miał szans, żeby się zatrzymać. Siła uderzenia była spora i dziecko odrzuciło kilkanaście metrów od miejsca wypadku. Na szczęście obrażenia nie okazały się bardzo poważne, choć niezbędny był pobyt w szpitalu. Po uderzeniu dziecko podniosło się i pobiegło – a kierowca odjechał z miejsca wypadku. Nie zatrzymał się, żeby sprawdzić, czy dziecku nic się nie stało.

Policjantom dzięki nagraniom monitoringu udało się w ciągu kilku dni zidentyfikować i samochód, i jego kierowcę. Jednak kierowca auta nie zostanie przesłuchany, bo teraz przebywa za granicą ze względu na pracę. Jak podaje „Głos Wielkopolski”, mężczyzna wyjechał zaraz po wypadku. Przesłuchanie będzie możliwe, gdy ponownie przyjedzie do Polski – i wtedy będzie musiał stawić się na przesłuchanie. A od wyników tego przesłuchania zależą dalsze działania policji w tej sprawie.

 

Poznań: Wielkopolska zasługuje na więcej

Tego zdania są parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej, którzy dziś wspólnie zaprotestowali przeciwko drastycznemu obcięciu środków dla Wielkopolski w nowym Regionalnym Programie Operacyjnym.

– Cieszę się, że parlamentarzyści PO odpowiedzieli na mój apel, by zrobić wszystko, aby Wielkopolska dostała więcej środków z nowego budżetu europejskiego – mówił marszałek Marek Woźniak, który poprosił parlamentarzystów o wsparcie. – Ta wskazana w tabeli podziału na województwa kwota 1 070 mln euro dla województwa wielkopolskiego jest zdecydowanie za mała. Co prawda jest obietnica, że w negocjacjach problemowych otrzymamy jeszcze jakąś kwotę bliżej nieokreśloną, ale jest czas, by zadać kilka podstawowych pytań: jak została ustalona ta kwota? Domagamy się bardzo precyzyjnego pokazania metodologii algorytmu podziału tych środków finansowych. Nadal precyzyjnej odpowiedzi na ten temat nie ma.

Marszałek zwrócił też uwagę, że w podziale środków nie uwzględniono faktu, że Wielkopolska jest bardzo zróżnicowana rozwojowo. Poznań wykazuje bardzo wysokie wskaźniki, zwłaszcza PKB na jednego mieszkańca, ale w regionach konińskim i pilskim ten poziom daleko odbiega od poziomu Poznania i powiatu poznańskiego. – Chcemy, żeby rząd zastosował pewne korekty, które są możliwe, żeby ten szok, że Wielkopolska weszła do grona regionów przejściowych, lepiej rozwiniętych, nie był tak dotkliwy. jak to dzisiaj wygląda – mówił marszałek. – Mamy prawo się tego domagać, to jest zgodne z regułami unijnego wydatkowania pieniędzy. Trzeba osłabić ten szok wynikający ze zmiany kategorii.

Marszałek wyraził nadzieję, że wsparcie parlamentarzystów pozwoli zwiększyć pulę środków przyznanych Wielkopolsce.
– Mamy nadzieję, że rząd zweryfikuje te metody, które przyjął – powiedział. – Uważamy, że druga runda negocjacyjna będzie służyła temu, żeby przyznawać te kwoty jednak w sposób polityczny, bo niemierzalny i nie podlegający żadnym klarownym kryteriom, tylko uznaniowo. Tego się niezwykle obawiamy po złych doświadczeniach, jakie mamy ze środkami z Funduszu Inwestycji Lokalnych. Nie chcielibyśmy powtórzyć tego samego scenariusza ze środkami z UE, bo byłoby to z ogromną szkodą dla regionu przez najbliższe lata.

Posłanka Maria Janyska zaapelowała do wszystkich parlamentarzystów, żeby wsparli apel marszałka Woźniaka – a szczególnie wielkopolscy parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości.
– Są takie momenty, kiedy to działanie jest szczególnie ważne i szczególnie potrzebne – mówiła. – I w takim właśnie momencie jesteśmy w Wielkopolsce. To jest też sprawdzian, szczególnie dla parlamentarzystów PiS, na ile są zaangażowani faktycznie i rzeczywiście w rozwój naszego regionu.

Senator Adam Szejnfeld powiedział, że alarmowanie jest jak najbardziej uzasadnione, bo Wielkopolska ma jak najgorsze doświadczenia z ostatnich kilkunastu miesięcy.
– Władza udowadniała, że potrafi w świetle kamer telewizyjnych rozdawać „po uważaniu” publiczne pieniądze – mówił. – przypomnę słynne czeki zawożone w kampanii prezydenckiej do poszczególnych gmin. Przypomnę skandal, bo tak to można określić, rozdział Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Jeśli miałoby być po raz trzeci tak samo z rozdziałem pieniędzy z Unii Europejskiej, to nie tylko byłby to skandal, przekroczenie norm prawa również, ale mogłoby to być powodem do zakwestionowania tego podziału przez władze UE, a do tego dopuścić nie można.

– To, co obserwowaliśmy na Dolnym Śląsku, gdzie pojechał minister Dworczyk i wiceminister Buda i złożyli deklarację, że Dolny Śląsk dostanie większe pieniądze i minister Dworczyk je przywiezie, to jest skandal – mówił poseł Tomasz Nowak z regionu konińskiego. – To jest pokazanie, że rzeczywiście pieniądze mogą być dzielone „po uważaniu”. Ale jeżeli tak jest, to panowie i panie parlamentarzyści z PiS: zadbajcie tym bardziej o nasz region i pokażcie, że macie siłę przebicia! Ale podział musi być zgodny z zasadami, nie po uważaniu!

Poseł Nowak jest przewodniczącym Wielkopolskiego Zespołu Parlamentarnego, który tworzą KO, Lewica i PSL – i tylko jeden przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości mimo ponawianych zaproszeń. Poseł zaprosił posłów PiS na kolejne spotkanie Wielkopolskiego Zespołu Parlamentarnego w piątek, gdzie marszałek Marek Woźniak przedstawi swoje racje. Czy wezmą w nim udział? Nie wiadomo.

Sposób podziału środków nie podoba się też posłowi Jarosławowi Urbaniakowi z sejmowej Komisji Finansów Publicznych.
– Komisja jeszcze nigdy nie widziała czegoś tak mętnego w sprawie finansów – mówił poseł. – Nigdy procedura podziału nie była tak nietransparentna i nieprzejrzysta. I co więcej to, że procedura podziału środków na regionu jest tak dziwna, nieprzejrzysta i niezrozumiała, przyznają kuluarowo posłowie innych opcji politycznych, także PiS.

– Gra idzie o przyszłość Wielkopolski, to ponad 4 mld zł, bo o tyle powinno być więcej na inwestycje, edukację czy służbę zdrowia – podsumował poseł Jakub Rutnicki. – Dlatego ruszamy w teren, w całą Wielkopolskę. Będziemy rozmawiać z samorządowcami, przedsiębiorcami, ale przede wszystkim z mieszkańcami Wielkopolski i będziemy mówić o tym, jak ważne są te pieniądze dla nich. Chcemy spowodować to, żeby wszyscy mieszkańcy Wielkopolski wiedzieli, że parlamentarzyści Platformy Obywatelskiej walczą o te pieniądze, które po prostu Wielkopolanom się należą.

Wielkopolska: Posłanka Paulina Hennig-Kloska przeszła z Nowoczesnej do Polski 2050

To oficjalna informacja z dziś – ale co ciekawe, jeszcze w ubiegłym tygodniu, gdy pojawiły się pierwsze plotki o możliwym przejściu posłanki, ona sama stanowczo temu zaprzeczyła.

Informację o przejściu posłanki podał ruch Szymona Hołowni, który dzięki temu będzie mógł utworzyć koło w Sejmie. Zamierza je uruchomić jeszcze w tym tygodniu. Oprócz Pauliny Hennig-Kloski do Polski 2050 należą też Hanna Gil-Piątek, Joanna Mucha, a w Senacie – Jacek Bury.

Pierwsze plotki o możliwym przejściu Pauliny Hennig-Kloski do Polski 2050 pojawiły się 11 lutego, a podsyciła je zapowiadana konferencja prasowa Polski 2050, która miała być poświęcona, jak zapowiadano, nowym transferom.

Tymczasem konferencję prasową w ostatniej chwili odwołano, a sama posłanka pytana o to, czy zamierza opuścić Nowoczesną stanowczo zaprzeczyła. „Rozumiem, że plotki to sól pracy dziennikarzy, ale nie zawsze są prawdziwe. Warto sprawdzać u źródła” – napisała wówczas na Twitterze komentując doniesienia medialne.

Jak informuje Onet.pl, mówi sie także o przejściu do Polski 2050 także posła Tomasza Zimocha – jego nazwisko padało już w ubiegłym tygodniu, razem z nazwiskiem Pauliny Hennig-Kloski. Poseł jednak pytany o to w „Onet Rano.” nie potwierdził informacji, mówiąc tylko, że transfery lubią ciszę. Przyznał jednak, że nie do końca utożsamia się z linią programową Koalicji Obywatelskiej, która wyglądała trochę inaczej niż wtedy, gdy on kandydował.

Wszystko wskazuje na to, że Polska 2050 nie zamierza zaprzestać przekonywania posłów do przejścia w swoje szeregi i Paulina Hennig-Kloska nie będzie ostatnia. Czy jednak osłabianie Koalicji Obywatelskiej to dobra taktyka? Najnowsze sondaże wyraźnie pokazują, że jedynie łącząc się opozycja ma szansę na zwycięstwo w wyborach. Podbieranie posłów innym partiom opozycyjnym na pewno nie pomoże w budowaniu porozumienia.

 

Poznań: Wybuch gazu i utrudnienia w ruchu

0
Około godziny 13.00 w jednym z bloków przy ulicy Szamotulskiej doszło do wybuchu gazu w kuchni. Na szczęście nikt nie został ranny.

Do zdarzenia doszło na odcinku między Bukowską a Świtem i w tej okolicy trzeba się liczyć z utrudnieniami w ruchu. Ulica jest zablokowana przez służby.

Wielkopolska: Nadchodzi ocieplenie!

0
Nawet 11 stopni Celsjusza w weekend w Wielkopolsce! To jeszcze, niestety, nie wiosna, ale silne mrozy już nie wrócą do końca lutego.

Pogoda w tym tygodniu zrobi nam się typowo marcowa zgodnie z przysłowiem „w marcu jak w garncu”. Bo dziś jeszcze jest mroźno i temperatury w regionie wynoszą od -6 do -4 stopni – ale od jutra słupki termometrów zaczną iść w górę. Mimo że jutro ma także padać śnieg, temperatury będą dodatnie, do 2 stopni Celsjusza.

W środę z kolei będzie padał deszcz, a temperatura wyniesie 4 stopnie, podobnie w czwartek, choć już bez deszczu – za to w piątek będziemy mieli deszcz ze śniegiem i 6 stopni Celsjusza. Nawet w nocy temperatura nie spadnie poniżej zera.

Podobna pogoda zapowiada się w sobotę, natomiast w niedzielę ma być już 11 stopni Celsjusza i od czasu do czasu słońce. Podobnie ma być w poniedziałek i we wtorek. Pod koniec lutego temperatury zaczną spadać, ale nadal będziemy „na plusie” do końca tego miesiąca.

Polska: Ponad 2500 zakażeń koronawirusem

0
Mamy 2 543 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem, jak poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia.

Zakażenia stwierdzono w województwach: mazowieckim (473), pomorskim (344), podkarpackim (211), kujawsko-pomorskim (197), dolnośląskim (167), wielkopolskim (157), śląskim (146), warmińsko-mazurskim (140), małopolskim (115), zachodniopomorskim (111), lubuskim (77), łódzkim (74), lubelskim (61), podlaskim (59), świętokrzyskim (59), opolskim (40).

„112 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną” – podało ministerstwo. – „Z powodu COVID-19 zmarło 5 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 20 osób”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 1 591 497/40 832 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). Wykonano też 22 556 testów na obecność koronawirusa.

MZ

 

Wielkopolska: Ponad 150 zakażeń koronawirusem w regionie

Ministerstwo Zdrowia poinformowało dziś o 157 zakażeniach w Wielkopolsce. Mamy też 8 przypadków śmiertelnych, w tym 1 z powodu covid-19, a pozostałe z powodu chorób współistniejących.

powiat ostrzeszowski 0
powiat obornicki 0
powiat leszczyński 0
powiat Leszno 0
powiat kolski 2
powiat rawicki 0
powiat słupecki 1
powiat średzki 0
powiat jarociński 8
powiat nowotomyski 9

powiat wągrowiecki 11
powiat Poznań 29
powiat Konin 1
powiat czarnkowsko-trzcianecki 5
powiat złotowski 1
powiat kościański 1
powiat grodziski 0
powiat szamotulski 3
powiat ostrowski 3
powiat Kalisz 6

powiat chodzieski 2
powiat międzychodzki 2
powiat gostyński 3
powiat kaliski 2
powiat pilski 3
powiat śremski 1
powiat kępiński 5
powiat turecki 0
powiat wrzesiński 1
powiat gnieźnieński 10

powiat pleszewski 2
powiat krotoszyński 3
powiat wolsztyński 1
powiat poznański 36
powiat koniński 6

MZ

Czy koronawirus zostanie z nami na zawsze?

0
Taką tezę stawia część naukowców, widząc, jak koronawirus mutuje. Ich zdaniem szczepionki będą zapobiegać zgonom i ciężkim przebiegom choroby, ale nie przed zakażeniem w ogóle.

Jak informuje Business Insider Polska, naukowcy obserwują z niepokojem, że koronawirus staje się coraz trudniejszym przeciwnikiem: mutuje, a jego kolejne warianty są bardziej zaraźliwe, mogą być też odporne na obecnie dostępne szczepionki. Oczywiście przygotowanie nowych szczepionek, i to w krótkim czasie, jest obecnie możliwe – ale już na pewno nie jest możliwe zaszczepienie większości populacji za każdym razem, gdy pojawi się nowy wariant koronawirusa.

Naukowcy zawsze obawiali się, że pojawi się nowy koronawirus, który będzie bardziej zakaźny i śmiercionośny niż znane dotychczas cztery inne ludzkie koronawirusy. Te już znane nie wywoływały pandemii i nie prowadziły do zgonów, bo wywołują jedynie objawy przypominające zwykłe przeziębienie. No i pojawił się SARS-CoV-2, który był wszystkim tym, czego naukowcy się obawiali.

W dodatku SARS-CoV-2 jest wirusem mutującym i zoonotycznym, co oznacza, że może przeskakiwać tam i z powrotem między zwierzętami i ludźmi. Jeśli więc go wyeliminujemy wśród ludzi – nie jesteśmy w stanie tego zrobić wśród zwierząt, więc zawsze może powrócić, i to z jeszcze bardziej zabójczą mutacją.

Jest więc duże prawdopodobieństwo, że nie uda się go całkowicie wyeliminować i że pozostanie z nami na zawsze – choć miejmy nadzieję, że w łagodniejszej formie, jak pozostałe koronawirusy. Tego zdania jest dr Cody Meissner, ekspert ds. wirusów atakujących układ oddechowy z Tufts Medical Center. Także w jednym z najnowszych badań poświęconych SARS-CoV-2 uważa się, że stanie się on chorobą endemiczną w ciągu najbliższych pięciu do dziesięciu lat i będzie przypominał zwykłe przeziębienie. Wtedy do zwalczania nowych wariantów wystarczą szczepienia przypominające.

Bo najbardziej skuteczną metodą walki z koronawirusem pozostanie powstrzymanie do od przenoszenia się z człowieka na człowieka. Dlatego, dopóki szczepienia nie ułatwią nam życia, to noszenie maseczek, mycie rąk i zachowanie dystansu społecznego będzie bardzo istotne.

Nowy Tomyśl: Pożar domu mieszkalnego. Siedem osób ewakuowanych, ludzie skakali z okna

Pożar zauważono przed godziną 6.00 rano w budynku przy ulicy Mickiewicza. Ogień gasiło 16 zastępów straży pożarnej. Siedem osób, mieszkańców budynku, trzeba było ewakuować.

Ogień pojawił się w lokalu na parterze i od razu objął klatkę schodową, co utrudniło ewakuację lokatorów. Mieszkańcy pierwszego piętra jeszcze zdążyli wyjść klatką schodową, ale rodzina z wyższego piętra, ojciec z dwójką dzieci, została odcięta przez ogień. Mężczyzna i jego syn zdecydowali się na skok z okna, córka została ewakuowana przy pomocy drabiny mechanicznej. Skaczący mężczyzna doznał urazu nóg i musiało go zabrać pogotowie. Chłopiec został zdjęty przez strażaków z daszku osłaniającego wejście do budynku.

Jak informują strażacy, cztery osoby spośród ewakuowanych wymagały pomocy medycznej i musiały zostać przewiezione do szpitala.

Obecnie trwa dogaszanie ognia. W akcji biorą udział strażacy z całego regionu: JRG Nowy Tomyśl i Grodzisk Wielkopolski, OSP KSRG Boruja Kościelna, OSP Bukowiec i OSP Bolewice.

Poznań: Wypadek na Ławicy. Samochód dachował

0
Do wypadku doszło przed godziną 8.00 rano przy węźle Poznań Ławica. Zdarzenie spowodowało korek w kierunku autostrady.

Na drodze zderzyły się trzy samochody, a jedno z nich dachowało. Wypadek zablokował wyjazd na S11 w stronę autostrady. Na miejscu tworzą się korki.