Strona główna Blog Strona 1369

Poznań: Naramowicka między Wilczakiem a Włodarską przejezdna już w weekend

0
Dobiegają końca prace na budowie trasy na Naramowice na odcinku od Wilczaka do Włodarskiej. To oznacza kolejne zmiany w organizacji ruchu, ale tym razem będą to ułatwienia, nie utrudnienia.

– Ulica Naramowicka pomiędzy pętlą Wilczak a ulicą Serbską jest gotowa, dlatego możemy już udostępnić ją dwukierunkowo – mówi Grzegorz Bubula, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie. – Ta odnowiona ulica będzie więc przejezdna na całym odcinku do ul. Włodarskiej i Ziarnistej. Wprowadzamy również niemal docelową organizację ruchu na dwóch ważnych skrzyżowaniach ul. Naramowickiej z Serbską oraz z ul. Słowiańską, Wilczak i Szelągowską. Te zmiany to jednocześnie kolejny etap przygotowań do uruchomienia trasy tramwajowej do ul. Włodarskiej.

W związku z nową organizacją ruchu planowane są testy sygnalizacji świetlnej, które rozpoczną się w piątek 23 lipca. Uruchomiona zostanie na skrzyżowaniach ul. Słowiańskiej, Naramowickiej, Wilczak i Szelągowskiej oraz Naramowickiej i Serbskiej. Obowiązywać będzie tam w większości docelowa organizacja ruchu. Oznacza to, że ul. Naramowicką będzie można przejechać w obu kierunkach na odcinku pomiędzy tymi dwoma skrzyżowaniami. Wróci również możliwość przejazdu na wprost pomiędzy ul. Słowiańską a ul. Wilczak. U zbiegu ul. Naramowickiej i Serbskiej przywrócone zostaną lewoskręty, a także przejścia dla pieszych i przejazdy rowerowe po wszystkich stronach skrzyżowania.

Na skrzyżowaniu ul. Słowiańskiej, Naramowickiej, Wilczak i Szelągowskiej będą działać wszystkie przystanki autobusowe w miejscach docelowych wraz z nowym na ul. Słowiańskiej, natomiast na skrzyżowaniu ul. Naramowickiej i Serbskiej ze względu na trwające prace nieczynny pozostanie jedynie nowy przystanek na ul. Serbskiej dla autobusów jadących od ronda Solidarności w kierunku mostu Lecha. W dalszym ciągu nie będzie możliwości przejazdu przez ul. Włodarską, a zatem aktualny pozostaje objazd przez ul. Czarna Rola.

PIM informuje też, że na terenie objętym nadchodzącymi zmianami organizacji ruchu trwają m.in. prace wykończeniowe, dlatego kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność w tym rejonie.

PIM

Nie będzie wotum nieufności dla ministra Czarnka. Sejm odrzucił wniosek

0
Podczas środowego głosowania posłowie odrzucili wniosek Koalicji Obywatelskiej o wotum nieufności wobec ministra Przemysława Czarnka. Wniosek poparło 205, przeciw było 236. Od głosu wstrzymało się 7 posłów.

„Wykazuje brak wiedzy, doświadczenia i zwykłej odpowiedzialności za niezwykle wrażliwą materię, jaką jest kształcenie i wychowanie dzieci i młodzieży” – czytamy we wniosku przedstawianym przez posła Rafała Grupińskiego z KO, jak informuje Onet.pl. Poseł Grupiński nazwał pomysł Czarnka na polską szkołę „zaostrzeniem wojny ideologicznej”. Posłowie uznali też, że wypowiedzi ministra o młodzieży czy o kobietach dyskwalifikują go nie tylko jako ministra edukacji i nauki, ale też jako parlamentarzystę.

Wniosek KO poparła również Lewica.
– Jeszcze więcej historii, jeszcze więcej żołnierzy wyklętych i jeszcze więcej religii – oto szkoła ministra Czarnka – podsumowała posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk i zarzuciła partii rządzącej, że chce zmienić nauczycieli w partyjnych funkcjonariuszy, a dziewczęta wytresować na potulne żony, któ©e zniosą wszystko.

Sam minister Czarnek odpowiedział, że szkół trzeba pilnować i musi to robić kurator, bo dzieją się tam rzeczy skandaliczne. Uważa, że KO nie podoba się ustawa, która chroni prawo rodziców do wychowania dzieci według swoich przekonań oraz nauczanie najnowszej historii, jak choćby tego, że setki tysięcy Polaków ratowało Żydów w czasie okupacji.

Popierający go posłowie PiS twierdzili, że wniosek przedstawiony przez KO w ogóle nie powinien być procedowany, ponieważ nie zawiera żadnych merytorycznych zarzutów, a chodzi w nim tylko o podgrzewanie złych emocji. Za poprzedniej władzy edukacja wyglądała znacznie gorzej: zamknięto kilka tysięcy szkół i zamrożono podwyżki dla nauczycieli.
– Będziemy bronić prawa naszej młodzieży do nauki bez lewackiej indoktrynacji – podsumował premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że szkoła ma być nie tylko miejscem nauki, ale też uszlachetniania dusz i wychowania do patriotyzmu.

Oprócz Lewicy i KO wniosek poparły Koalicja Polska, Polska 2050 i koło Polskie Sprawy – łącznie 205 posłów. Przeciwko byli posłowie PiS, trzech posłów Kukiz’15 i trzech posłów niezrzeszonych – 236. 7 posłów Konfederacji wstrzymało się od głosu.

 

Poznań: Prezydent Jaśkowiak odwiedził ujęcie wody pitnej w Krajkowie

0
Ujęcie wody Mosina – Krajkowo budzi ostatnio wiele emocji z powodu badań prowadzonych na jego terenie przez Geofizykę Toruń. Wczoraj odwiedził je też prezydent Jacek Jaśkowiak, także ze względu na zagrożenie, jakie niosły badania dla ujęcia.

A jakiekolwiek zagrożenie dla tego ujęcia może grozić brakiem wody dla około miliona mieszkańców Poznania i aglomeracji, bo jest to najważniejsze źródło zaopatrzenia w wodę mieszkańców i pokrywa około 70 proc. jej zapotrzebowania. W dodatku w promieniu około 100 km od Poznania nie ma drugiego tak wydajnego ujęcia wody, by wystarczyło dla miliona osób. Dlatego wszystko, co się dzieje z ujęciem, jest tak ważne. Także badania prowadzone przez Geofizykę Poznań na zlecenie PGNiG.

Aby zabezpieczyć dostęp do ujmowania i uzdatniania wody, teren wokół ujęcia podzielony jest na dwie strefy: ochrony bezpośredniej (2,48 km kwadratowych) i ochrony pośredniej (58,52 km kwadratowych). W strefie ochrony pośredniej można wykonywać jedynie czynności związane z pracą ujęcia. Prowadzenie tam badań geofizycznych niesie z sobą ryzyko znacznego pogorszenia jakości wody, utraty wydajności poszczególnych studni i całego ujęcia.

– Dbałość o ochronę źródeł wody pitnej jest naszym priorytetem – podkreśla prezydent Poznania. – Ujęcie Mosina-Krajkowo jest strategiczne dla Poznania, nie pozwolimy, by zostało w jakikolwiek sposób zanieczyszczone. Obecnie trwają rozmowy ze spółką PGNiG, na zlecenie której Geofizyka Toruń S.A. prowadziła tu badania. Jestem przekonany, że zakończą się one pomyślnie.

Spółka Aquanet, która zarządza ujęciem, dba o jakość wody pitnej w Poznaniu i okolicach. Wymaga to skomplikowanej i kosztownej aparatury kontrolno-pomiarowej oraz doświadczonej i odpowiednio wykształconej kadry. Poza analizami chemicznymi spółka wykorzystuje również bioindykatory, czyli organizmy żywe, które w reakcji z niepożądanymi substancjami wykazują charakterystyczne cechy czy zmiany. I sa to nie tylko małże, które „pracują” w Stacji Uzdatniania Wody Dębiec, a które poznańska spółka wykorzystała na taką skalę jako pierwsza w Polsce. Małże są niezwykle wrażliwe na jakiekolwiek zmiany w czystości czy natlenieniu wody, a także na obecność w niej substancji chemicznych – natychmiast zamykają wtedy swoje skorupy, a pracownicy wiedzą, że coś się dzieje niedobrego z wodą.

Kolejnymi bioindykatorami są bakterie bioluminescencyjne Vibro fischeri. Bakteria ta jest od prawie 40 lat wykorzystywana w testach wody, ścieków, osadów itp. Dzięki jej mierzalnym reakcjom można oceniać stopień toksyczności badanego środowiska.

– Wykorzystujemy system Microtox® CTM, do Ciągłego Monitoringu Toksyczności Wody (ang. CTM – Continuous Toxicity Monitoring) – wyjaśnia Grzegorz Podolski, główny technolog ds. wody w spółce Aquanet. – Mierzy on chemiczną toksyczność wody na ujęciu, dając stałe wskazania jej jakości. Urządzenie działa w pełni automatycznie, wykonując pomiary online w czasie rzeczywistym.Dzięki bardzo szerokiemu spektrum wykrywania preparatów toksycznych należy go traktować jako system bardzo wczesnego ostrzegania przed skażeniami powodowanymi obecnością co najmniej jednej z kilkunastu tysięcy znanych substancji chemicznych.

W ciągu miesiąca spółka Aquanet na potrzeby mieszkańców Poznania i okolic produkuje 4 000 000 metrów sześciennych zdatnej do picia wody.

UMP

Team Leader Academy, czyli ćwiczenia żołnierzy 12 WBOT i amerykańskiej Gwardii Narodowej

0
Sześcioro podoficerów wielkopolskiej „Dwunastki” wzięło udział w kursie przywództwa w OSPWL w Orzyszu. Zajęcia były okazją do wymiany doświadczeń odnośnie funkcjonowania Gwardii Narodowej oraz WOT.

W zajęciach wzięło udział kilkudziesięciu żołnierzy z państw NATO (głównie Amerykanie z Gwardii Narodowej). Na kursie obecni byli również żołnierze z Rumunii, Chorwacji oraz Wielkiej Brytanii. WOT reprezentowali m.in. terytorialsi z 12 WBOT, 4 WMBOT a organizatorem przedsięwzięcia była 1 PBOT.

Pierwszy dzień uczestnicy spędzili na zajęciach teoretycznych, podczas których dowiedzieli się między innymi, jask wygląda filozofia przywództwa w armii amerykańskiej, a także poziomy zarządzania w Armii Amerykańskiej i zróżnicowanie między poziomem lidera i dowódcy. Przedstawiona została również ścieżka rozwiązywania problemów i fazy budowy drużyny.

Następnego dnia odbywały się ćwiczenia praktyczne: żołnierze podzieleni na grupy zapoznawali się z pojazdami wojskowymi i artylerią USA, Rumunii, Wielkiej Brytanii i Chorwacji (multizadaniowy pojazd Stryker, M777, Jackal, Gepard, Volcano, samobieżna moździerz MCV). Ćwiczenia zakończył test sprawdzający, kótry pozwolił także podsumować zdobytą wiedzę.

– To było wspaniałe doświadczenie i jedno z lepszych szkoleń w wojsku, w jakim brałam udział – mówi kpr. Agata Grzech z 12 WBOT. – Instruktorzy i dowódcy mają rewelacyjne podejście i szacunek do szkolonych. Poznałam świetnych, dobrze wyszkolonych żołnierzy, z którymi od razu się zaprzyjaźniłam. Na szczęście nie mam bariery językowej, wiec mogłam swobodnie uczyć się i wymieniać doświadczenia. Był to w pełni wykorzystany czas na szkolenie i zdobywanie doświadczeń, którymi chętnie podzielę się z żołnierzami w swojej brygadzie.

Szkolenie pozytywnie ocenia także kpr. Maciej Chechłowski.
– Bardzo ciekawy i pouczający kurs, który z całą pewnością wpłynie pozytywnie na dalszą naszą służbę wojskową i postrzeganie swojej roli: dowódców sekcji, drużyn, w całym, większym systemie dowodzenia – uważa. – Uczestnictwo w zajęciach pozwoliło na zmianę sposobu myślenia. Amerykanie bardzo akcentują swoją dumę z faktu bycia żołnierzem. Zapoznanie ze sprzętem i taktyką sojuszników ( USA, Wlk.Bryt. Rumunia, Chorwacja) z całą pewnością rozszerzyło nasze horyzonty.

W ostatnich dniach kursu żołnierze szkolili się w zakresie medycyny pola walki, kierowania ogniem, wykonywania zasadzek, czy tworzenia rozkazu bojowego. Na zakończenie uczestnicy odbyli tzw. Ruck March, czyli szybki marsz 10 km z plecakiem połączony z przeprawą wodną.

12WBOT

Poznań: Pożar przy ulicy Ratajczaka

0
Około godziny 21.15 zauważono pożar w pomieszczeniach biurowych w jednym z budynków w pasażu Apollo. Dwie osoby się ewakuowały jeszcze przed przyjazdem strażaków. Na Ratajczak są utrudnienia w ruchu.

Na miejscu pracuje 5 zastępów straży pożarnej. Pożar jest już opanowany, nie ma ryzyka przerzucenia ognia na inne pomieszczenia. Jednak jeszcze do zakończenia akcji trzeba się liczyć z utrudnieniami w ruchu na Ratajczaka.

Poznań: Parkingi park&ride, czyli fanaberie w polityce transportowej miasta

0
Fanaberie i głupoty – tak nazwali politycy Konfederacji działania miasta, jeśli chodzi o organizację ruchu w mieście. A zwłaszcza lokalizację i koszt budowy parkingów park&ride.

– Z czterech parkingów w Poznaniu właściwie tylko jeden jest w miarę obłożony, parking na na osiedlu Sobieskiego – mówił Jacek Olszewski z Konfederacji. – Jest tak z racji tego, że jest Pestka i można szybko dojechać do centrum miasta. Parking na Świętego Michała praktycznie jest w centrum, a nie buduje się parkingów park&rtide blisko centrum, one nie mają racji bytu. I Starołęka przy rondzie zamiast przy stacji kolejowej. Poza pętlą tramwajową, poza pętlą autobusową, poza stacją -i w efekcie obłożenie 5 proc.

Ostatni parking, na Strzeszynie, znajduje się co prawda przy stacji i niedaleko przystanku komunikacji miejskiej, ale jego położenie też skrytykowali działacze Konfederacji. Bo przy dwóch pociągach na godzinę kursujących na tej trasie i jednej linii autobusowej kursującej co pół godziny parking w tym miejscu nie jest żadnym rozwiązaniem dla kierowców. Dlatego też świeci pustkami – a żeby go wybudować, wycięto około 200 drzew.

– Tymczasem park&ride buduje się na wjazdach do miasta po to, by ludzie z obrzeży dojeżdżali do centrum za pomocą komunikacji miejskiej w możliwie najszybszy sposób – podsumował Jacek Olszewski.

Jak uważa polityk, lokalizacja tych parkingów zostały wzięta z kapelusza, są dość przypadkowe – a nie na tym polega kreowanie polityki transportowej.

I nie chodzi tylko o lokalizację. Robert Mędlewski z Konfederacji jako przykład absurdów miejskich podał parking na Strzeszynie.
– On dysponuje 50 miejscami – wyliczał. – Tak naprawdę jego obłożenie wynosi kilka procent, nawet nie ma dziesięciu. Stoi tam kilka samochodów dziennie. Żeby skorzystać z takiego parkingu, kierowca musi wydać 10 zł, a jeśli ma bilet sieciowy PEKA, może korzystać za darmo. Co to oznacza? Że ten parking przynosi przychód rzędu 2-3 tys. miesięcznie. A koszt utrzymania jednego takiego parkingu wynosi około 9,5 tys. miesięcznie. Na tę kwotę składają się wydatki za zarządzanie parkingami, opłaty za przesył danych telekomunikacyjnych, wodę, ścieki, prąd i tak dalej. Te parkingi są więc nierentowne. Do nich miasto dopłaca po kilka tysięcy miesięcznie.

Politycy zwracają uwagę, że nawet gdyby parking był zapełniony w połowie dzień w dzień przez kierowców, którzy nie mają karty PEKA, więc codziennie płacą po 10 zł – to i tak wpływy nie wystarczyłyby na miesięcznie utrzymanie tego parkingu. Trzeba by było do niego dopłacać.

Do kosztów utrzymania dochodzą koszty budowy. Parkingi zostały wybudowane dzięki dotacjom unijnym, to było około 20,5 mln zł. Dzięki tej kwocie powstało 337 miejsc parkingowych – a z tego wniosek, że jedno miejsce parkingowe kosztowało 62 tys. zł. Tymczasem w Bydgoszczy jest właśnie budowany parking w podobnej cenie – ale wielopoziomowy i będzie miał 555 miejsc.
– Czyli coś jest nie tak. Bydgoszcz za te pieniądze będzie miał większy parking, a nasze nadal będą nierentowne – podsumował Robert Mędlewski.

Działaczy Konfederacji niepokoi też fakt, że Strefa Płatnego Parkowania, która jest najdroższa w Polsce, rozrasta się na kolejne dzielnice. W planach są Ostrów Tumski, Śródka i Zagórze.
– Przestańcie robić takie głupoty – zaapelowali do miejskich radnych. – To są nasze pieniądze, gospodarujmy nimi z głową. A jak się patrzy na to wszystko, to na pięć projektów jeden jest dobry.

Poznań: Chór Czarownic zaproponował władzom Miłakowa koncert na dożynkach

Miłakowo to ta gmina, w której miejscowa Akcja Katolicka złożyła skargę na działający tu zespół Wiedźmuchy, które tworzą mieszkanki gminy przebrane za… czarownice. Poznański Chór Czarownic postanowił wesprzeć siostry.

O sprawie napisał Onet.pl – organizacja Akcja Katolicka z Miłakowa wystosowała pismo do władz gminy Miłakowo oskarżając członkinie zespołu Wiedźmuchy o okultyzm i kult satanistyczny. Członkinie zespołu, około 20 kobiet w różnym wieku, występując przebierają się za czarownice. I to się nie spodobało Akcji Katolickiej.

Radni, zwłaszcza prawicy, potraktowali skargę bardzo poważnie i zapowiadają, że Wiedźmuchy będą musiały się wytłumaczyć ze swojej działalności – założycielka grupy jest Alicja Tomaszewska, szefowa Miłakowskiego Domu Kultury. A wśród zagadnień, które będą musiały wyjaśnić, będzie na przykład to, czy współpracują z proboszczem…

W obronie zespołu stanęła posłanka Monika Falej, która doskonale zna grupę i ceni sobie jej występy. W liście skierowanym do radnych z komisji Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miasta Miłakowo, pisze, że z podziwem przygląda się aktywności kobiet i temu, ile dobrego robią dla swojego otoczenia – pyta też, dlaczego na spotkaniu komisji poświęconemu Wiedźmuchom ma być proboszcz, który nie jest radnym. Czy to znaczy, że jest stroną i to parafia złożyła skargę, a nie Akcja Katolicka?

Wsparcie Wiedźmuchom postanowiły okazać też członkinie poznańskiego Chóru Czarownic.
„Radni Miłakowa będą sprawdzać, czy mieszkanki gminy, zespół Wiedźmuchy, kultywują okultyzm” – napisały na swoim profilu na FB. – „Metodologia jeszcze chyba nie ustalona, trzeba sprawdzić w księgach historycznych jak to tam leciało – podtapianie, przypiekanie? Wierzymy, że to tylko dziwaczna akcja promocyjna bo niby skąd świat miałby się dowiedzieć, że jest taka gmina jak Miłakowo. Chcemy zatem iść za ich wyrafinowanym PR-owym ciosem i wysłaliśmy dziś propozycję, że chętnie zagramy u nich w tym roku na Dożynkach. Czekamy na odpowiedź”.

Chór Czarownic zapewnia też, że dzięki koncertowi mieszkańcy Miłakowa nie tylko zyskają świetną rozrywkę, ale też PR gminy bardzo się poprawi.

 

Czerwonak: Policjant przed służbą zatrzymał kierowcę. „Wypił kilka piw”

0
Sierż. sztab. Dariusz Kędziora z Komisariatu Policji w Czerwonaku zauważył kierowcę jadącego zygzakiem w kierunku Poznania. Badanie wykazało, że mężczyzna miał prawie pół promila alkoholu. Jak powiedział „wypił kilka piw”.

Zdarzenie miało miejsce w sobotni wieczór, około 22.00. Policjant jechał właśnie prywatnym samochodem na nocną służbę, gdy w miejscowości Bugaj zauważył samochód marki Daihatsu, który jechał zygzakiem całą szerokością drogi, omal nie doprowadzając do zderzenia czołowego z autem jadącym z przeciwka.

Funkcjonariusz natychmiast zareagował: wyprzedził samochód i zajechał mu drogę uniemożliwiając dalszą podróż. W tym samym czasie poinformował dyżurnego jednostki o całym zdarzeniu, który skierował na miejsce policjantów z prewencji.

Przeprowadzone badanie na zawartość alkoholu potwierdziło, że policjant się nie pomylił: kierowca miał prawie pół promila alkoholu. jak wyjaśnił policjantom „wypił kilka piw”. Teraz stanie przed sądem.

KMP Poznań

Poznań: Kizia i Leoś są już własnością poznańskiego zoo!

0
Batalia o dwa lwy po kilku latach zakończyła się sukcesem: Kizia i Leoś decyzją Ministra Klimatu i Środowiska stały się własnością poznańskiego zoo.

Cała historia lwiątek zaczęła się prawie 5 lat temu. W 2017 roku policja ze Śląska zwróciła się do poznańskiego ogrodu, który już wtedy był znany jako ten, który pomaga zwierzętom, z pytaniem, czy przyjmą w zabezpieczenie jednego małego lwa, którego ktoś prawdopodobnie nielegalnie utrzymuje w domu. Okazało się, że lwy były dwa, kilkutygodniowe kocięta odebrane matkom, z którymi powinny być do ósmego miesiąca życia. Nie wiadomo dokładnie, jak się dostały do Polski, ale na pewno zostały przemycone.

Były karmione butelką, ale ponieważ zbyt wcześnie oderwano je od matek, chorowały i były zbyt małe jak na swój wiek. Leoś ważył tylko 15 kg, a powinien 30, w dodatku okazało się, że jest mieszańcem stworzonym przez człowieka: hybrydą lwa z tygrysem. Kizia z kolei miała zaburzenia neurologiczne od braku witaminy A w diecie, kłopoty z gęstością kości i krzywicę. Oba lwiątka cierpiały z powodu braku matek i utraty swojej biologicznej tożsamości, bo wychowywały się z ludźmi.

Zoo zapewniło im tymczasowe schronienie, później, dzięki pomocy Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego, wybudowało piękny, duży wybieg o wielkości 5 tys. metrów kwadratowych i dwa ciepłe kotniki. Kizia i Leoś mogły dorastać i zdrowieć dzięki odpowiedniej diecie i spokojowi.

Sąd wydał prawomocny wyrok o ich przepadku ze względu na złamanie Ustawy o ochronie przyrody – a teraz minister potwierdził, że zostaną na stałe w poznańskim zoo, w swojej lwiarni, z dala od cyrków i menażerii.

Zoo Poznań

Wielkopolska. ENEA zapowiada na czwartek przerwy w dostawach prądu. Sprawdź gdzie!

0
ENEA poinformowała o przerwach w dostawie prądu, które mogą wystąpić w czwartek (22 lipca 2021) na terenie Wielkopolski. Szczegółowa lista z miejscami, w których nie będzie prądu dostępna poniżej.

Obszar Suchy Las
22 lipca 2021 r. w godz. 07:00 – 12:00
Gmina Suchy Las miejscowość Chludowo ul. Słoneczna 4, 6, działka 358; ul. Poznańska 3, 10,
działka 360/7

Obszar Rawicz
22 lipca 2021 r. w godz. 07:30 – 13:30
gm. Rawicz: Dębno Polskie ul. Miętowa – cała ulica; ul. Rawicka działki nr 1093/7 i 8.

Obszar Wyrzysk
22 lipca 2021 r. w godz. 08:00 – 14:00
Wyrzysk ul. Dębowa 7, 9, ul. Klonowa 1, 2, 3, 4, 5, 6, 10, ul. Leśna 6, 14, 16, 18, 20, 22, 24, 26, 28,
30, 32, 34, 50, ul. Świerkowa 1, 3, 8, 12, 14, 18, Polanowo 50.

Obszar Miasto Złotów
22 lipca 2021 r. w godz. 08:00 – 12:30
Złotów ul. Kujańska 15A

Obszar Chrzypsko Wielkie
22 lipca 2021 r. w godz. 08:00 – 11:00
Gmina Chrzypsko Wielki miejscowość Łężce od 4 do 38, 58, działki 67, 152, 171/1

Obszar Damasławek
22 lipca 2021 r. w godz. 08:00 – 13:00
Damasławek ul. Boisko 7, 8, 9, 10.

Obszar Osieczna
22 lipca 2021 r. w godz. 08:00 – 13:30
gm. Osieczna: Kąkolewo ul. Poziomkowa działki nr 452/8, 452/10, 452/13, 452/15.

Obszar Chodzież
22 lipca 2021 r. w godz. 08:00 – 10:00
miejscowość Oleśnica 1, ul. Bajkowa 2, 3, 6, 11, 12, 15, 16, 18, ul. Widokowa, ul. Zaciszna, ul.
Krucza Polana, miejscowość Cisze, miejscowość Trojanka.

Obszar Kościan
22 lipca 2021 r. w godz. 08:00 – 16:00
gm. Kościan: Kokorzyn ul. Długa nr 1 do 57A nieparzyste, nr 6, działki nr 160/2, 206/1, 222/4,
398/70, 409 ochrona katodowa GAZ-SYSTEM, 417 przepompownia; ul. Kościańska nr 30.

Obszar Poznań Grunwald
22 lipca 2021 r. w godz. 08:30 – 11:30
Poznań: ul. Kotowo 71.

Obszar Luboń
22 lipca 2021 r. w godz. 08:30 – 11:30
Luboń: ul. Kościuszki od 97 do 117 nieparzyste, od 110 do 120 parzyste, 122, 124, ul. Graniczna od 1
do 8, ul. Tomiaka.

Obszar Poznań Stare Miasto
22 lipca 2021 r. w godz. 08:30 – 10:00
Poznań: ul. Lewandowskiego, ul. Celichowskich, ul. Jaśkowiaka od 6 do 12 parzyste, od 15 do 29
nieparzyste.

Obszar Zaniemyśl
22 lipca 2021 r. w godz. 08:30 – 11:00
JEZIORY MAŁE ul. RADOSNA, ul. DĘBOWA, Łękno os. Przedwiośnie, Doliwiec Leśny DZ. 36/3,

Obszar Września
22 lipca 2021 r. w godz. 08:30 – 12:00
GULCZEWKO 1, 9, 10, 11, 23,

Obszar Tarnowo Podgórne
22 lipca 2021 r. w godz. 09:00 – 14:00
gm. Tarnowo Podgórne miejscowości Tarnowo Podgórne ul. Szkolna działki nr 285/7, 285/8

Obszar Tarnowo Podgórne
22 lipca 2021 r. w godz. 09:00 – 14:00
gm. Tarnowo Podgórne miejscowości Tarnowo Podgórne ul. Zaściankowa. ul. Szkolna od nr 44a do nr
52 parzyste, od nr 53 do nr 65 nieparzyste, działki nr 285/2, 303/13, 303/14. ul. 27 Grudnia nr 50, 53,
61, 65, 67. miejscowości Góra ul. Podgórna nr 16, 29.

Obszar Stęszew
22 lipca 2021 r. w godz. 09:00 – 12:00
Gmina Stęszew miejscowość Łódź ul. Nowa działki 102/3, 102/6, 103, 109/3, 109/4

Obszar Skoki
22 lipca 2021 r. w godz. 09:00 – 13:30
SKOKI ul. AKACJOWA 21, ul. POLNA 11, 12, 14, 17, 2, 3, 4, 6, 7, 8, 9A, 9B, DZ. 1306/1,

Obszar Gniezno
22 lipca 2021 r. w godz. 09:00 – 13:30
ul. Leona, Barciszewskiego 1

Obszar Krzywiń
22 lipca 2021 r. w godz. 09:00 – 13:00
Krzywiń: Osiedle Młodych nr 2, działki nr 1184/3, 1184/9.

Obszar Poznań Nowe Miasto
22 lipca 2021 r. w godz. 09:00 – 16:00
Poznań: os. Przemysława 8B-D.

Obszar Murowana Goślina
22 lipca 2021 r. w godz. 10:00 – 12:00
MUROWANA GOŚLINA ul. BERNARDA KŁOSA, ul. JÓZEFA MILEWSKIEGO, ul.
SYLWESTRA RADOMSKIEGO,

Obszar Rakoniewice
22 lipca 2021 r. w godz. 10:00 – 12:00
Gmina Rakoniewice miejscowość Kuźnica Zbąska 2, 17, 18, 19, od 21 do 31a, 33a, 33b, od 55 do 62,
działki 155/33, 155/34, 155/36, 155/38, 155/39, 155/43, 155/45, 155/50, sala, OSP

Obszar Wiry
22 lipca 2021 r. w godz. 10:30 – 13:30
Wiry: ul. Podgórna od 60 do 68 parzyste, ul. Jesionowa.

Obszar Zaniemyśl
22 lipca 2021 r. w godz. 11:30 – 14:00
LUBONIECZEK ul. JAWOROWA

Źródło: ENEA

Ostrów: Ponad 2 mln zł dla szpitala

2 400 000 zł dostanie ostrowski szpital na przebudowę drugiego piętra z ogólnej rezerwy budżetowej. Premier Mateusz Morawiecki przekazał wojewodzie wielkopolskiemu środki na ten cel.

Dzięki tym pieniądzom drugie piętro bloku łóżkowego szpitala powiatowego w Ostrowie Wielkopolskim zostanie przebudowane na oddział internistyczny. Każdy z dwóch odcinków pielęgnacyjnych oddziału dysponować będzie 30 łóżkami.

– To kolejne rządowe wsparcie dla wielkopolskich szpitali – mówi wojewoda wielkopolski Michał Zieliński. – Dziękuję prezesowi rady ministrów za pomoc w realizacji kluczowych inwestycji w naszym regionie. Ochrona zdrowia oraz życia mieszkańców są naszym priorytetem. Dodatkowe środki finansowe powodują, że to odpowiedzialne zadanie jest możliwe do wykonania. Mam nadzieję, że tak ogromne wsparcie szpitala w Ostrowie Wielkopolskim przyczyni się do poprawy warunków leczenia oraz większego komfortu korzystających z pomocy lecznicy pacjentów.

WUW

Wizja Lokalna i Neons zagrali nad Rusałką

0
Aż dwa koncerty mieli do wyboru miłośnicy muzyki w niedzielny wieczór nad Rusałką. I oba warte zobaczenia i posłuchania: Wizja Lokalna dzięki wyrazistej muzyce, Neons – ciekawym aranżacjom i dobrym tekstom.

Wizja Lokalna to poznański zespół grający muzykę będącą połączeniem klasycznego rocka z gitarowym brzmieniem lat 90-tych na naprawdę najwyższym poziomie. Dobre, mocne brzmienie, rewelacyjne gitary, wyrazisty wokalista ze świetnym głosem i profesjonalizm wszystkich muzyków sprawiły, że koncertu słuchało się doskonale. Miło jest stwierdzić, że w branży muzycznej jest więcej zawodowców niż się wydaje.

Grupa Neons, młody poznański duet tworzący muzykę z pogranicza neo-soulu i R&B, nad Rusałką wystąpił w nieco rozszerzonym składzie i też warto go było posłuchać. Ciekawe teksty, dobra wokalistka i zamiłowanie do eksperymentów, co daje bardzo dobre efekty – wszystko to złożyło się na sukces tego koncertu.

Organizatorem cyklu jest Fundacja Pogoda. Partnerami projektu są: Grupa ENEA (partner generalny), Aquanet, Restauracja Rusałką, Polska Fundacja Osób Słabosłyszących oraz Cinema Hostel & Apartments. Patroni medialni projektu to Freshmag, Radio Afera, Lokalny Fyrtel, Radio Meteor oraz tenpoznan.pl.

Marcin Wiącek nowym Rzecznikiem Praw Obywatelskich

0
Senat zadecydował dziś o wyborze prof. Marcina Wiącka na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich, potwierdzając tym wcześniejszą decyzję Sejmu. Tym samym po prawie roku walki mamy nowego rzecznika.

Przypomnijmy, że pięcioletnia kadencja jego poprzednika, Adama Bodnara, zakończyła się we wrześniu ubiegłego roku – i od tego czasu Sejm i Senat nie mogły się porozumieć w kwestii wyboru jego następcy. Zgodnie z prawem RPO powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Jeśli jednak Senat odrzuci kandydaturę – Sejm musi przedstawić innego kandydata na to stanowisko.

Od września 2020 roku ta sztuka się nie udawała. KO, Lewica i Polska 2050 Szymona Hołowni dwukrotnie zgłaszały mec. Zuzannę Rudzińska-Bluszcz, ale posłowie PiS nie poparli jej kandydatury. Za trzecim razem Sejmowi udało się wybrać RPO – wiceszefa MZS, Piotra Wawrzyka. Ale tę kandydaturę odrzucił Senat, tak samo jak kandydaturę posła Bartłomieja Wróblewskiego z PiS i senator Lidii Staroń, niezrzeszonej, ale powiązanej z PiS.

Prof. Marcin Wiącek również już raz został zgłoszony jako kandydat na to stanowisko przez PSL, jednak jego kandydatury nie poparł Sejm głosami posłów PiS. Teraz posłowie PiS zmienili zdanie i poparli kandydaturę prof. Wiącka – 380 posłów głosowało za, 3 przeciw, a 43 wstrzymało się od głosu. Dziś kandydaturę poparli także senatorzy: 93 senatorów było za, pięciu się wstrzymało od głosu. Nikt nie zagłosował przeciw.

Dr hab. Marcin Wiącek jest nauczycielem akademickim na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, kierownikiem Zakładu Praw Człowieka Wydziału Prawa i Administracji UW. Jest też zatrudniony w Naczelnym Sądzie Administracyjnym i był członkiem Rady Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów. Przez wiele lat współpracował z Markiem Sawickim z PSL, to także on był autorem ekspertyzy prawnej dla Jarosława Gowina w jego konflikcie z Adamem Bielanem.

Konin: 5 mln wygranych w Lotto!

0
Szczęśliwy właściciel kupił los na chybił-trafił w kolekturze przy ul. Chopina 24 – i wygrał ponad 5 mln złotych! Dokładnie wysokość wygranej wynosi 5 061 609,40 zł i jest to już druga „szóstka”, która padła w Koninie.

Oprócz ponad 5 mln zł dla mieszkańca Konina wygranymi może się też cieszyć 193 455 osób – ich łączna wartość wyniosła 6 442 707, 60 zł.

Losowania Lotto odbywają się trzy razy w tygodniu, we wtorki, czwartki i soboty o godzinie 21.50. W najbliższym losowaniu, w czwartek, do wygrania będzie 2 000 000 zł, a w Lotto Plus – 1 000 000 zł.

Lotto.pl

Poznań: UAM jest i będzie uniwersytetem dla wszystkich, zapewnia rektor Bogumiła Kaniewska

0
Rektorka skomentowała w ten sposób zarzuty Młodzieży Wszechpolskiej o tym, że faworyzuje obcokrajowców podczas rekrutacji na studia. Uczelni zarzucił to Ziemowit Przebitkowski, szef ruchu.

Swoją opinię zilustrowaną screenami list z wynikami rekrutacji Ziemowit Przebitkowski zamieścił dziś na Twitterze, jak informowaliśmy. I oskarża uczelnię, że faworyzuje kandydatów z Ukrainy, bo to jej się opłaca. Za studentów zza granicy uczelnia dostaje większą dotację.

Temu posądzeniu stanowczo zaprzeczyła prof. Bogumiła Kaniewska, rektor UAM. Z tego powodu rektorka wydała oświadczenie:

Szanowni Państwo,
wobec informacji, jakie w ostatnich dniach pojawiły się w mediach – przede wszystkim w internecie oraz mediach społecznościowych, chciałabym poinformować całą społeczność akademicką, że proces rekrutacji na UAM przebiega zgodnie z prawem, a zasady przyjęć cudzoziemców są transparentne i zostały ogłoszone na stronach UAM (https://amu.edu.pl/kandydaci/kandydaci-zagraniczni) przed rozpoczęciem rekrutacji.

Nasza uczelnia nie przyjęła żadnych wyjątkowych procedur dla kandydatów pochodzących z zagranicy, wszystkich obejmują identyczne zasady przeliczania wyników matur, a także takie same warunki odpłatności w przypadku cudzoziemców, którzy podejmują studia płatne. Wszystkie informacje na ten temat przekazaliśmy wczoraj, tytułem wyjaśnienia, Ministerstwu Edukacji i Nauki.

Zwiększenie liczby kandydatów z zagranicy jest wynikiem wieloletnich starań o umiędzynarodowienie Uniwersytetu, w tym naszej aktywności w ramach programu ERASMUS+, zwiększenia liczby umów bilateralnych, statusu uczelni badawczej i uniwersytetu europejskiego – wszystkie te działania zakładają wzrost mobilności oraz liczby studiujących i pracujących na UAM cudzoziemców.

Idea mobilności nie jest nowa, towarzyszyła ona idei universitas od zarania – tak długo jak istnieją uniwersytety, istniała tradycja pobierania nauk w różnych, często odległych ośrodkach. Jan Kochanowski studiował w Padwie, Mikołaj Kopernik w Padwie i Bolonii, Maria Skłodowska-Curie na Sorbonie w Paryżu, także Akademia Lubrańskiego zorganizowana była na włoskich wzorach, a staropolskie uniwersytety w Krakowie, Wilnie i Lwowie przyjmowały wykładowców i żaków z zagranicy. Dziś wielu Polaków kształci się za granicą, mają otwarty dostęp do uczelni na świecie. Szlachetna uniwersytecka tradycja zakłada równość w dostępie do wiedzy, otwartość i szacunek dla różnorodności – będę ją podtrzymywać i dbać o to, by nie dochodziło na UAM do przypadków wykluczeń.

Pojawienie się hasła „UAM dla Polaków”, jakie zawisło na banerze przy Collegium Minus oraz niektóre reakcje publikowane w mediach zbliżają się niebezpiecznie do myślenia, które przed laty doprowadziło do powstania getta ławkowego czy zasady numerus clausus. Wszyscy pamiętamy lekcję, której udzieliła nam wówczas historia i znamy cenę, jaką przyszło za nią zapłacić całej ludzkości, a w szczególności nam, Polakom. Dlatego nasz Uniwersytet jest i będzie uczelnią dla wszystkich. Tylko w ten sposób może służyć społeczeństwu, Polsce, Europie i światu.

 

Gniezno: Więźniowie z Gębarzewa będą pracować dla schroniska dla zwierząt

0
A konkretnie: naprawiać budy dla schroniskowych psów. Dyrektor Zakładu Karnego w Gębarzewie płk Mirosław Szymański podpisał umowę zw tej sprawie ze schroniskiem.

Jak informuje portal gniezno24.com, więźniowie pracują od połowy lipca i mają co robić, bowiem do wyremontowania, a czasami od zrobienia od nowa, jest kilkadziesiąt psich bud. Poza tym osadzeni w ramach programu „Mój przyjaciel pies”, będą też brać udział w zajęciach z pracownikami schroniska traktowanych jak element resocjalizacji i społecznej readaptacji. Chodzi o rozwój umiejętności społecznych: empatii, systematyczności i odpowiedzialności, które powinny zaprocentować po wyjściu na wolność.

Skorzysta też schronisko – zyska nie tylko nowe budy, ale też pomocników, którzy mogą stać się wsparciem dla pracowników schroniska.

 

Konin: 45 proc. koninian jest już w pełni zaszczepionych!

Dwie dawki szczepionki lub jednodawkową Johnson&Johnson przyjęły już 32 183 osoby, czyli 44,3 proc. populacji miasta. We wschodniej Wielkopolsce lepszy wynik ma tylko Słupca.

Jak podaje portal lm.pl, w Słupcy zaszczepiło się już 46,4 proc. mieszkańców, w Turku 43,8 proc, a w Kole 42,8 proc. Jednak poza miastami, w gminach, statystyki nie są już tak dobre: w gminie Malanów na przykład, która przecież mocno ucierpiała z powodu koronawirusa, zaszczepiło się tylko 25,9 proc. mieszkańców. To przedostatni wynik w całym województwie. W ogonie są też Olszówka w powiecie kolskim z wynikiem 26,3 proc. oraz Przykona w powiecie tureckim – 27,6 proc.

Znacznie lepiej na tym tle wypada powiat koniński: najmniej zaszczepionych jest w gminie Wierzbinek – 31,5 proc., a niewiele więcej w gminie Krzymów – 31,8 proc. Ale w gminie Kazimierz Biskupi to już 40,9 proc., wkrótce też próg 40 proc,. przekroczy gmina Ślesin – obecnie to 38,6 proc., ale szczepienia ostatnio bardzo przyspieszyły.

Jak informuje portal lm.pl, wolnych terminów na szczepienia jest sporo: tylko w powiecie konińskim w tym tygodniu jest ich ponad 700, a w Koninie ponad 1200. W dodatku w dwa piątki 23 i 30 lipca, w punkcie szczepień przy ulicy Popiełuszki 2a (hala MOSiR) będzie można zaszczepić się szczepionką Pfizera bez rejestracji.

 

Chodzież: Wypadek na DK11. Droga jest zablokowana

Na drodze krajowej nr 11, na odcinku między Chodzieżą a Obornikami, zderzyły się cztery samochody, w tym ciężarówka. Droga jest zablokowana.

Do wypadku doszło około 14.30 na wysokości Budzynia. Na miejscu pracują służby, jedna osoba – dziecko – jest reanimowana. Utrudnienia w ruchu potrwają jeszcze kilka godzin i obecnie droga jest zablokowana. Kto może, powinien szukać innej trasy.

Aktualizacja, godz. 17.30: Niestety, dziecka nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon.

Poznań: Czy UAM faworyzuje studentów zza wschodniej granicy?

0
Taki zarzut postawił Uniwersytetowi im. Adama Mickiewicza Ziemowit Przebitkowski, prezes Młodzieży Wszechpolskiej. I zamieścił screeny z listami osób przyjętych na uczelnię, na których najwięcej punktów mają osoby z ukraińskimi imionami.

Ziemowit Przebitkowski obarcza wina za faworyzowanie studentów z Ukrainy rząd PiS, który od 2017 r. przyznaje uczelniom trzykrotnie wyższe dotacje za wyższy „składnik umiędzynarodowienia. W efekcie, jak uważa, uczelnie przyjmują więcej studentów zza granicy, bo dostają za to większe pieniądze – kosztem polskich kandydatów, którzy nie dostają się na studia, bo brakuje dla nich miejsc.

Przebitkowskiego oburza także to, że władze uczelni liczą punkty z matury ukraińskiej dokładnie tak samo jak z matury polskiej, a to nie powinno mieć – jego zdaniem – miejsca. ignoruje przy tym fakt, że w zasadzie uczelnia na to liczenie nie ma wpływu, bo regulują to umowy zawarte przez polski rząd, których po prostu musi przestrzegać.

Umowa między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Gabinetem Ministrów Ukrainy o wzajemnym uznawaniu akademickim dokumentów o wykształceniu i równoważności stopni została podpisana 11 kwietnia 2005 r., a weszła w życie 20 czerwca 2006 r. i gwarantuje osobom, które uzyskały wykształcenie w jednym z państw-stron tej umowy, możliwość kontynuacji kształcenia w placówkach drugiego państwa.

„Prawicowy” rząd PiSu premiuje cudzoziemców na uczelniach opłacanych przez polskiego podatnika, państwowe uniwersytety brały punkty ukraińskiej matury dokładnie tak samo pod uwagę jak polskiej. Szykuje nam się cudowny nabór specjalistów” – komentuje Przebitkowski na Twitterze.

Jak podaje Onet.pl, Małgorzata Rybczyńska, rzeczniczka prasowa UAM, nie odniosła się do zarzutów Przebitkowskiego, stwierdzając, że nie będzie komentować tego rodzaju wypowiedzi. Zwróciła jedynie uwagę, że na uczelni obowiązuje elektroniczny system rekrutacji, który jest jasny i przejrzysty na każdym etapie – i dla wszystkich uczestników. Studentów zza wschodniej granicy przybywa w Poznaniu już od wielu lat, głównie właśnie z Ukrainy i Białorusi. W tym roku było ich o 1000 więcej.

Co do tegorocznego naboru – jeszcze się nie zakończył, więc trudno wyrokować, jaki będzie. Osoby zakwalifikowane mają czas do 23 lipca, żeby złożyć wymagane dokumenty, a później odbędzie się nabór uzupełniający, który potrwa do września. I wtedy będzie można podsumować tegoroczny nabór.