Kizia i Leoś fot. Zoo Poznań

Poznań: Kizia i Leoś są już własnością poznańskiego zoo!

Batalia o dwa lwy po kilku latach zakończyła się sukcesem: Kizia i Leoś decyzją Ministra Klimatu i Środowiska stały się własnością poznańskiego zoo.

Cała historia lwiątek zaczęła się prawie 5 lat temu. W 2017 roku policja ze Śląska zwróciła się do poznańskiego ogrodu, który już wtedy był znany jako ten, który pomaga zwierzętom, z pytaniem, czy przyjmą w zabezpieczenie jednego małego lwa, którego ktoś prawdopodobnie nielegalnie utrzymuje w domu. Okazało się, że lwy były dwa, kilkutygodniowe kocięta odebrane matkom, z którymi powinny być do ósmego miesiąca życia. Nie wiadomo dokładnie, jak się dostały do Polski, ale na pewno zostały przemycone.

Były karmione butelką, ale ponieważ zbyt wcześnie oderwano je od matek, chorowały i były zbyt małe jak na swój wiek. Leoś ważył tylko 15 kg, a powinien 30, w dodatku okazało się, że jest mieszańcem stworzonym przez człowieka: hybrydą lwa z tygrysem. Kizia z kolei miała zaburzenia neurologiczne od braku witaminy A w diecie, kłopoty z gęstością kości i krzywicę. Oba lwiątka cierpiały z powodu braku matek i utraty swojej biologicznej tożsamości, bo wychowywały się z ludźmi.

Zoo zapewniło im tymczasowe schronienie, później, dzięki pomocy Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego, wybudowało piękny, duży wybieg o wielkości 5 tys. metrów kwadratowych i dwa ciepłe kotniki. Kizia i Leoś mogły dorastać i zdrowieć dzięki odpowiedniej diecie i spokojowi.

Sąd wydał prawomocny wyrok o ich przepadku ze względu na złamanie Ustawy o ochronie przyrody – a teraz minister potwierdził, że zostaną na stałe w poznańskim zoo, w swojej lwiarni, z dala od cyrków i menażerii.

Zoo Poznań

5 2 votes
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze