Strona główna Blog Strona 2243

Poznań: Manifa 2019 przed Katedrą

0
„Ani pana – ani plebana. To my jesteśmy rewolucją!” – pod takim hasłem Manifa demonstracja środowisk feministycznych, przeszła dziś przez Poznań.

Przeszła – to określenie może niezbyt adekwatne do tegorocznej demonstracji. Gdy ogłoszono termin Manify, prawie 100 innych zgromadzeń zadecydowało, że zorganizuje demonstrację na tradycyjnej trasie Manify. Dlatego Manifa 2019 odbywała się stacjonarnie na placu przed Katedrą. Uczestniczki i uczestnicy przeszli jedynie symbolicznie niewielkimi grupami i po chodnikach ze Starego Rynku na miejsce manifestacji. Atmosferę tradycyjnie budował perkusyjny zespół „Samba”.

– Jesteśmy w najlepszym możliwym miejscu, żeby wykrzyczeć to hasło – zachęcały organizatorki. – Kościół krok po kroku zagarnia przestrzeń, w której żyjemy.

– Przyszłam tu, bo hasło „Ani pana, ani plebana” jest dla mnie ważne – mówiła 20-letnia Martyna, studentka. – Jestem przeciwko ingerencji kościoła w życie intymne Polaków. To moja sprawa, z kim uprawiam seks, czy chcę wyjść za mąż czy nie, bo wolę wolne związki. Nikomu nic do tego i trzeba to mówić głośno. Bo ja się tego za długo nie robi, to władze kościelne i niektóre państwowe zapominają, że wolność wyznania mamy zapisaną w konstytucji i wolność orientacji seksualnej też.

Martyna popiera też aborcję na żądanie.
– Ogólnie jestem przeciwko usuwaniu ciąży, ale w takich warunkach, jakie panują u nas w Polsce, przy braku jakiejkolwiek pomocy dla kobiet w trudnej sytuacji, to często jest jedyne wyjście – wyjaśnia. – Bo co ma zrobić kobieta z trójką dzieci w czwartej ciąży po gwałcie męża-alkoholika? Pomodlić się?
– Ze ściągalnością alimentów jesteśmy w ogonie Europy, realnie rzecz biorąc dziecko powstaje dzięki dwójce ludzi, ale koszty ponosi tylko jeden z nich, kobieta – dodaje kolega Martyny, Jacek. – Sam jestem dzieckiem samotnej matki i wiem, ile musiała się namęczyć moja mama, żeby nas utrzymać. Mój ojciec do dziś nie zapłacił złotówki, bo nie wykazuje żadnych dochodów. Nikt się nie zainteresował, żaden sąd, jak to jest, że dochodów nie ma, ale z czynszem nie zalega, no i najwyraźniej ma na jedzenie, skoro jeszcze żyje… Chcę, żeby jak najmniej dzieci i kobiet przechodziło coś takiego.

Podczas wystąpień mówiono jednak nie tylko o aborcji i ideologicznych problemach kobiet. Kornelia z Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów zwracała uwagę na sytuację kobiet usuwanych z mieszkań, dla których eksmisja jest bardzo trudnym doświadczeniem, zwłaszcza gdy w grę wchodzą też dzieci.

Agnieszka, nauczycielka, przedstawiła sytuację kobiet pracujących w oświacie i ich walki o podwyżki, przy okazji walcząc ze stereotypami, że nauczyciel pracuje tylko 18 godzin i ma długie wakacje, a zarabia 5 tysięcy złotych.
– Jestem nauczycielką dyplomowaną, uczę dwóch przedmiotów i robię to za 2,5 tysiąca złotych – mówiła Agnieszka. – Dopiero od pani minister dowiedziałam się, że zarabiam 5 tysięcy. Chciałabym tyle dostawać!

W demonstracji wzięło udział około 25o osób, pod ochroną policji.

Lilia Łada, fot. K. Adamska

Poznań: Pawilon rozpoczyna kolejny sezon

0
8 marca Pawilon, znany wcześniej jako Nowa Gazownia, rozpocznie nowy sezon. Hasłem, wokół którego krążyć będzie tegoroczny program, jest „Manifest przyszłości”.

Wraz z początkiem zeszłego roku budynek przy ul. Ewangelickiej 1 przestał być Nową Gazownią, zyskując nazwę Pawilon. To miejsce dedykowane spotkaniom, warsztatom, projekcjom filmowym, spektaklom i innym działaniom performatywnym.

– Od roku w Pawilonie odbywają się wydarzenia z bardzo różnych dziedzin kultury. Można tu obejrzeć eksperymentalne kino i przedstawienia teatralne, wziąć udział w rozmaitych warsztatach czy spotkaniach. Pawilon jest otwarty na mieszkańców, niezależnie od ich poglądów. Rolą tego miejsca jest przyciąganie tych, którzy chcą coś robić w szeroko pojętej kulturze – mówi Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania.

Przez kształt programu – zróżnicowane cykle wydarzeń, różne gatunki i tematy – w Pawilonie spotykają się różne grupy odbiorców. Są to osoby zainteresowane nowymi formami teatru, performansem i sztukami wizualnymi. Są skejci, harcerze, miłośnicy Las-u i muzyki alternatywnej, osoby poszukujące ciekawych filmów i chcące o nich dyskutować, czy też osoby angażujące się w projekty oddolne – kulturalne i społeczne, które tworzą Pawilon Otwarty.

Nowy sezon Pawilon zainaugurują 8 marca matka i córka Anna i Agata Baumgart. Po raz pierwszy spotkają się one w medium performansu „Wszyscy rozmawiają o pogodzie. My nie” i „Hybris 4”. Dzień później, w sobotę, 9 marca, odbędzie się występ Aldony Orłowskiej – diwy operowej i jednocześnie gwiazdy disco dysponującej 3,5 oktawowym głosem. W Pawilonie zagra koncert z premierą nowego maxi singla „Nie wiem”.

14 marca odbędzie się koncert amerykańskiej formacji Xiu Xiu. Grupa grająca muzykę z pogranicza post punka, avant-popu, elektroniki i noise słynie z oryginalnego podejścia do konstruowania utworów. Wraca do Poznania, by promować najnowszy album „Girl with Basket of Fruit”.

Do Pawilonu powracają też stałe części programu – „Krótkie spięcia”, czyli filmowe prezentacje międzynarodowych festiwali i prowokujące dyskusje Andrzeja Marca, eksperymentalna muzyka niezależnej inicjatywy LAS, spotkania, warsztaty taneczne i voguingowe, „Nowe drogi teatru” Korporacji Teatralnej z spektaklami m.in. z Nowego Teatru w Warszawie. W programie znalazło się wiele nowości – szczególnie wokół sztuk wizualnych i muzyki.

Autor: UMP

Rady osiedli idą na wojnę

0
Wojna na drzewa i znicze, walka na pięści i sprawy sądowe – tak wyglądają wybory do rad osiedli w Poznaniu. Z jednej strony – koszmar, ale z drugiej to paradoksalnie bardzo dobry znak.

Afer związanych z funkcjonowaniem rad osiedli, metodami kontaktowania się z mieszkańcami, a nawet tym, co się dzieje na sesjach, przybywa w Poznaniu z dnia na dzień. Człowiek – a dziennikarz szczególnie – ma chwilami wrażenie, że opisuje wyjątkowo gorącą walkę przed wyborami do europarlamentu, no, może chociaż do sejmu. A tu proszę, rady osiedli! Spore bo spore, ale tylko dzielnice! Nawet nie stolicy Warszawy, tylko Poznania, a budżety śmiesznie małe w porównaniu z tym, czym dysponują posłowie. W dodatku jeszcze stały oddech Wydziału Wspierania Jednostek Pomocniczych Miasta Poznania na plecach. Wydział ma wspierać osiedlowych radnych, w końcu przecież społeczników, w przestrzeganiu prawa przy działaniach na rzecz osiedli. Zdaniem samych radnych czasami to wspieranie do złudzenia przypomina blokowanie na zasadzie „nie – bo nie!”.

Skoro to takie małe, lokalne działania, skąd więc wojna na nerwy i obelgi przypominająca najlepsze sejmowe wzorce? Bo trudno porównać do czegoś innego konflikt o wycięte drzewa przed parkiem Wilsona czy oskarżenie radnej z Naramowic innego radnego o pobicie.

Paradoksalnie jednym z powodów jest… rozwój świadomości obywatelskiej. No i demokracji, oczywiście. Jeszcze jedne wybory temu brakowało kandydatów do rad osiedli, a wielu poznaniaków uważało, że ci, którzy startują, są nieźle stuknięci i nawiedzeni. Nawet nie dlatego, że chcą działać społecznie – to akurat w Wielkopolsce ma długą i chlubną tradycję – ale dlatego, że chcą się pakować w urzędowe struktury, które im uniemożliwią wiele spośród tego, co chcą zrobić.

Jednak najwięcej osób w ogóle nie kojarzyło ani rad osiedli jako takich, ani osiedlowych radnych. Ba, sami radni miejscy dopiero od niedawna, mniej więcej dwóch kadencji – stosują praktykę pytania o zdanie rad osiedli na temat tego, co chcą zrobić na ich terenie. I w dodatku nawet czasami biorą ich opinię pod uwagę.

Musiało upłynąć wiele lat mrówczej pracy osiedlowych radnych, żeby ludzie zauważyli po pierwsze, że są, a po drugie, że coś robią i że z wieloma podstawowymi dla mieszkańców sprawami można się zwrócić właśnie do nich. Rozwój obywatelskości na tym najniższym, podstawowym poziomie to właśnie zasługa radnych osiedlowych, tych, co budowali nowe chodniki, walczyli o parki i skwery, o zakazy budowania deweloperskich koszmarków gdzie popadnie, nie mówiąc już o lądowiskach dla śmigłowców.

Ale jest też i ciemna strona osiedlowej mocy: przykład wyciętych drzew i przemocy podczas sesji rady osiedla – o ile do niej doszło, bo sprawa jest w toku – dobitnie o tym świadczy. Gdyby radni osiedlowi z Łazarza zadbali o odpowiednie powiadomienie mieszkańców, przedyskutowanie z nimi na choćby jednym spotkaniu sprawy skweru przy parku Wilsona – pewnie oburzenie byłoby znacznie mniejsze. I znacznie mniejsze pole do popisu dla osób chcących sobie zbudować popularność na tym wydarzeniu przed osiedlowymi wyborami.

Gdyby radni z Naramowic zamiast bezradnie patrzeć miesiącami na narastający konflikt w radzie po prostu starali się go rozwiązać – pewnie dziś nie byłoby artykułów w mediach i sprawy w sądzie o pobicie. I podejrzeń o chęć ugrania popularności na tej sprawie.

Wszystko więc wskazuje na to, że radni osiedlowi zapomnieli przepracować kilka ważnych kwestii i to się na nich mści. Teraz, gdy obywatele dostrzegli, że rady osiedli mają coś do powiedzenia – a kandydaci na radnych, że mają całkiem spore znaczenie, budżet do dyspozycji i stoisko-trampolinę do wyższych szczebli samorządu – walka się zaczęła.

Nie jest to walka fair play, nawet do podstaw przyzwoitości jej daleko. Ale, z drugiej strony, nasi osiedlowi działacze na to sobie sami zapracowali: niekompetencją, ignorowaniem mieszkańców, nieumiejętnością zarządzania. Na to nałożyły się wzorce czerpane przez naszych osiedlowych polityków z ogólnie obowiązujących warszawskich standardów. No i najwidoczniej fair play w polskiej demokracji to jest ten następny etap, którego osiedlowi radni muszą się nauczyć. Zresztą nie tylko osiedlowi i nie tylko radni…

Lilia Łada, fot. S. Wąchała

Poznań: Zamieszanie w POSUM, miasto broni Jędrzeja Solarskiego

POSUM ostatnio jest pod ostrzałem. Kontrola funkcjonariuszy CBA, problemy z płynnością finansową, a ostatnio wniosek o odwołanie Jędrzeja Solarskiego, zastępcy prezydenta Poznania, który nad Poznańskim Ośrodkiem Specjalistycznych Usług Medycznych powinien sprawować nadzór.

Jacek Jaśkowiak konsekwentnie broni swojego zastępcy podkreślając, że Solarski nie jest winny zaistniałej sytuacji. Innego zdania jest radna Prawa i Sprawiedliwości Ewa Jemielity, która na sesji rady miasta zaapelowało o odwołanie Jędrzeja Solarskiego ze stanowiska, twierdząc, że ten sobie nie radzi.

Odpowiedź Jaśkowiaka była wtedy jasna i stanowcza: – Nie zdymisjonuję Jędrzeja Solarskiego – podkreślił prezydent. Dzisiaj dłuższe oświadczenie na temat nieprawidłowości w POSUM pojawiło się na stronie miasta: – Miasto Poznań walczy o zminimalizowanie strat i poprawę sytuacji w POSUM. Jako pierwszy, na nieprawidłowości w tej placówce zwrócił uwagę Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania. Nie wykryła ich żadna inna uprawniona instytucja. To zastępca prezydenta poprosił CBA o kontrolę. Twierdzenie, że działania byłego dyrektora w POSUM to skutek niedostatecznego nadzoru ze strony Miasta, jest niedopuszczalnym nadużyciem – czytamy w oświadczeniu.

Pełne oświadczenie miasta:

„Poznański Ośrodek Specjalistycznych Usług Medycznych ma osobowość prawną i odrębność organizacyjną, kompetencyjną i finansową. Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym odpowiedzialność za zarządzanie nim ponosi jego dyrektor. To on zarządza ośrodkiem oraz reprezentuje go na zewnątrz. Dyrektor też samodzielnie podejmuje decyzje i za nie odpowiada.

Urząd Miasta – jako jedyny – wykrył nieprawidłowości

Miasto Poznań jest wobec POSUM podmiotem tworzącym. To oznacza, że sprawuje nad nim nadzór. Miasto może żądać informacji, wyjaśnień oraz dokumentów, a także kontrolować i oceniać działalność ośrodka.

Szeroki zakres uprawnień kontrolnych nad POSUM mają także: wojewoda, okręgowe izby lekarskie, okręgowe izby pielęgniarek i położnych, Narodowy Fundusz Zdrowia, Państwowa Inspekcja Pracy, Państwowa Inspekcja Sanitarna czy też organy kontroli skarbowej. Roczne sprawozdania finansowe POSUM były badane przez biegłych rewidentów – zgodnie z przepisami ustawy o rachunkowości.

Żaden z podmiotów ustawowo powołanych do nadzoru nie dopatrzył się nieprawidłowości w POSUM. Nikt – żadna osoba ani żaden organ – nie zgłaszał jakichkolwiek uwag czy obiekcji wobec sposobu zarządzania byłego dyrektora. Dopiero przeprowadzona przez miejskie służby wnikliwa i skrupulatna analiza podejmowanych przez niego czynności oraz sposobu ich raportowania doprowadziła do wykrycia nadużyć w POSUM.

W momencie, gdy Miasto powzięło uzasadnione podejrzenia co do możliwych nieprawidłowości, niezwłocznie i w sposób zdecydowany wdrożyło kompleksowy i przemyślany zespół procedur nadzorczych i jednocześnie zaradczych. Były i są one adekwatne do kolejno stwierdzonych naruszeń – działania te nie są zakończone.

Sprzęt w leasingu ma służyć poznaniakom

W 2017 roku POSUM zawarł umowę leasingu operacyjnego i umowę dzierżawy. Sprzęt został pozyskany w wyniku dwóch postępowań przetargowych – zgodnie z przepisami prawa.Przetargi miały charakter otwarty. Oznacza to, że cena sprzętu została ustalona w drodze postępowań i nie złożono korzystniejszych ofert.

Sprzęt nie został przez POSUM zakupiony na własność, lecz jest przedmiotem umowy leasingu i dzierżawy. Nie jest obecnie wykorzystywany. Intencją Miasta jest teraz jego racjonalne zagospodarowanie – poprzez przeniesienie go do miejskich szpitali. To spowoduje, że będzie on mógł służyć mieszkańcom Poznania. POSUM nie ma kontraktu z NFZ, który pozwoliłby na właściwe zagospodarowanie sprzętu we własnym zakresie.

Nad koncepcją optymalnego wykorzystania sprzętu od kilku miesięcy pracuje zespół, w którego skład wchodzą przedstawiciele trzech miejskich zakładów opieki zdrowotnej – Poznańskiego Ośrodka Specjalistycznych Usług Medycznych, Wielospecjalistyczny Szpital Miejski im. Józefa Strusia z Zakładem Opiekuńczo Leczniczym SPZOZ, Szpital Miejski im.Franciszka Raszei.
Cesje mają zapewnić możliwość wykorzystania przez miejskie szpitale sprzętu, którym wyrazili zainteresowanie.

Obecnie na ukończeniu jest kolejna kontrola, która ocenia działania POSUM związane z przebudową i remontem II piętra budynku „A” POSUM – ze szczególnym uwzględnieniem m.in. umowy leasingu operacyjnego, w wyniku której POSUM pozyskał przedmiotowy sprzęt.

Formalnie kontrola nie została zakończona, jednakże już na tym etapie Miasto ma zastrzeżenia co do sposobu prowadzenia dokumentacji z postępowań o udzielenie zamówień publicznych. Błędy w dokumentacji mogą dotyczyć również kwestii ustalenia przedmiotu zamówienia i szacowania jego wartości.

Wobec zaistniałej sytuacji urząd miasta zdecydował o konieczności pozyskania dwóch kolejnych opinii. Chodzi o raport z badania dokumentacji przetargowej umowy leasingu, ale również dwóch innych umów dotyczących pozyskania przez POSUM sprzętu – dzierżawy i zakupu na raty. Ten raport powinien być gotowy w połowie marca. Ponadto Miasto oczekuje przedstawienia przez POSUM raportu z wyceny sprzętu zdobytego w drodze tych umów.

Prawidłowa wycena nie może być dokonana poprzez wyrywkowe sprawdzenie cen poszczególnych artykułów na stronach internetowych losowo wybranych dostawców. Postępowanie przetargowe wiąże się z wieloma obwarowaniami, które mają również przełożenie na cenę proponowaną przez oferentów w postępowaniach.

Dalsze kontrole trwają

Obszarów do skontrolowania jest w POSUM wiele. Część z nich wymaga pogłębionych ekspertyz specjalistów. Z przyczyn organizacyjnych – zwłaszcza dla dobra pacjentów – Miasto nie może objąć ośrodka jedną, wieloaspektową kontrolą. Wiązałoby się to z wyłączeniem części kadry POSUM z działalności, a to odbiłoby się na poznaniakach.

Miasto wprowadziło więc dodatkowe mechanizmy nadzorcze i monitoruje wdrażanie przez dyrekcję zaleceń z raportu. Dodatkowo przedstawiciele miasta sami zwrócili się do CBA z prośbą o przeprowadzenie kontroli.

Powaga urzędu prezydenta nie pozwala na dowolność w generowaniu oskarżeń. Podejrzenie o możliwości popełnienia przestępstwa musi być uzasadnione, czyli uwiarygodnione. Jeżeli takie wnioski będą płynęły z prowadzonych czynności, urząd miasta niezwłocznie zawiadomi właściwe organy.

Oczywistym jest, iż w przypadku potwierdzenia nieprawidłowości, które spowodowały niekorzystne rozporządzenie majątkiem POSUM, Ośrodek podejmie wszelkie możliwe czynności zmierzające do rozwiązania, czy też unieważnienia umów i będzie dochodził wszelkich możliwych roszczeń od osób, które przyczyniły się do powstania tych nieprawidłowości.”

Poznań: UAM ubiega się o status Uniwersytetu Europejskiego

0
UAM wspólnie z kilkoma innymi uczelniami, ubiega się w konsorcjum EPICUR o status Uniwersytetu Europejskiego.

Idea European Universities to pomysł prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który w 2017 roku zaproponował utworzenie sieci europejskich uniwersytetów ze wspólnymi programami studiów, dyplomami, prowadzącymi wspólnie zaawansowane badania naukowe. Propozycję zaaprobowali przywódcy państw Unii Europejskiej, a 14 grudnia 2017 roku zyskała ona oficjalną aprobatę Komisji Europejskiej.

Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu stał się sygnatariuszem EPICUR (European Partnership for an Innovative Campus Unifying Regions). Partnerami UAM są:
1) University of Strasbourg (lider projektu), (Francja);
2) University of Amsterdam (Holandia);
3) Albert‐Ludwigs‐University Freiburg (Niemcy);
4) Karlsruher institut für technologie (Niemcy);
5) University of Haute‐Alsace (Francja);
6) University Bodenkultur Wien (Austria);
7) Aristotle University of Thessaloniki (Grecja).

Uniwersytety Europejskie mają zacząć działać już od najbliższego roku akademickiego. Przedsięwzięcie jest finansowane w ramach programu Erasmus+ „European Universities”. Każda sieć, która wygra w unijnym konkursie, może liczyć na maksymalnie 5 mln euro. Kwota ta wystarczy aby zainicjować konkretną współpracę. Docelowo planuje się powołanie około 20 Europejskich Uniwersytetów do 2024 roku.

W tym pilotażowym rozdaniu, szanse na pozytywne rozpatrzenie ma 12 wniosków. Nadrzędnym celem koncepcji uniwersytetu europejskiego jest skok jakościowy w prowadzonych na uczelniach badaniach i wdrożeniach otrzymanych przez nie wyników dzięki ściślejszej współpracy z otoczeniem gospodarczym.

W czwartek 28 lutego 2019 roku lider konsorcjum EPICUR, Uniwersytet Strasburski, złożył wniosek o wspomniany grant. Rozstrzygnięcie konkursu na powołanie European Universities najprawdopodobniej nastąpi latem.

Autor: UAM

Poznań: Wystartował nowy sezon roweru miejskiego

0
O północy z czwartku na piątek rozpoczął się ósmy sezon Poznańskiego Roweru Miejskiego. Pierwszy rower wypożyczony został na stacji Factory Poznań o godzinie 00:23, a zwrócony po 1 godzinie i 3 minutach na Os. Sobieskiego.

Z dniem 1 marca uruchomiony zostanie znany już poznaniakom system trzeciej generacji (3G). W drugiej połowie marca użytkownicy będą mogli korzystać z rowerów czwartej generacji (4G), które – od tego sezonu – wzbogacą system PRM.

Zimowa przerwa została wykorzystana na dokładny przegląd i serwis sprzętu. Od początku marca do dyspozycji mieszkańców oddanych zostanie 109 stacji PRM (oraz dodatkowo cztery tzw. sponsorskie, finansowane przez partnerów biznesowych operatora) i ok. 1200 rowerów.

Co istotne, od sezonu 2019 zmieni się wysokość tzw. opłaty inicjalnej. Aby móc wypożyczyć rower miejski, trzeba będzie mieć na koncie co najmniej 20 zł. Natomiast nie ulegnie zmianie taryfa opłat – darmowe będzie wypożyczenie roweru na czas do 20 minut, a dla posiadaczy ważnych biletów okresowych na strefę A na karcie PEKA – do 30 minut.

Sezon roweru miejskiego będzie trwać od początku marca do końca listopada, choć może zostać przedłużony o jeden miesiąc. Wynika to z umowy z operatorem, spółką NB Poznań. Od 2020 roku w przypadku rowerów trzeciej generacji możliwe będzie wydłużenie sezonu nawet o trzy miesiące, czyli w praktyce sezon będzie trwał cały rok.

W ubiegłorocznym sezonie (marzec-listopad) poznaniacy i turyści skorzystali z poznańskich rowerów miejskich ponad 1,65 miliona razy. To średnio 4 wypożyczenia na minutę przez cały czas trwania sezonu. W 2018 roku w systemie zarejestrowało się niemal 50 tysięcy nowych użytkowników, a ich ogólna liczba zbliżyła się do 150 tysięcy.

System rowerów miejskich czwartej generacji (bezstacyjny) uruchomiony zostanie w drugiej połowie marca. Użytkownicy PRM będą mieli do dyspozycji dodatkowo 475 rowerów, w tym 30 elektrycznych. Wyznaczonych zostanie 112 stref, w których będzie można wypożyczyć i zwracać rower najnowszego typu.

Najważniejsze zasady

Warunkiem korzystania z systemu będzie rejestracja, akceptacja regulaminu oraz dokonanie opłaty inicjalnej i utrzymanie minimalnego stanu konta w wysokości 20 zł w momencie wypożyczenia (rejestracja i stan konta są wspólne dla systemów 3. i 4 generacji, zatem osoby, które wcześniej korzystały z PRM 3G, mając na koncie klienta co najmniej 20 zł, nie będą musiały wykonywać dodatkowych czynności, aby korzystać z systemu PRM 4G).

Strefa użytkowania PRM 4G obejmuje granice administracyjne Miasta Poznań z wyłączeniem strefy niedozwolonej (miejsca/obszary, w których klient nie może poruszać się rowerem miejskim; m.in. zbiorniki wodne, rzeki, obszary piaszczyste czy inne miejsca, w których rower może ulec zniszczeniu lub uszkodzeniu).

Na terenie Poznania wyznaczonych zostanie 112 stref PRM 4G (w tym 80 przy stacjach roweru PRM 3G) – to miejsca wypożyczania oraz zwrotu rowerów, które będą oznakowane symbolem PRM. W strefach PRM 4G możliwy będzie zwrot roweru PRM 4G bez dodatkowych opłat. Jedną ze stref będzie strefa Centrum, obejmująca teren ograniczony I ramą komunikacyjną (z wyłączeniem płyty Starego Rynku).

Rower miejski 4G można będzie wypożyczyć – w strefie lub poza nią – poprzez komputer pokładowy (także z wykorzystaniem do identyfikacji karty PEKA), aplikację mobilną oraz kontakt z Biurem Obsługi Klienta. Wypożyczenie rozpoczynać się będzie w momencie zwolnienia blokady „fork lock” znajdującej się na przednim widelcu ramy roweru.

Zwrot roweru nastąpi poprzez ręczne zapięcie blokady „fork lock”. Rower powinien zostać unieruchomiony w taki sposób, aby przednie koło roweru było w linii prostej z ramą, a sam rower stał stabilnie.

Rower należy zaparkować zgodnie z przepisami, nie utrudniając przy tym ruchu drogowego, rowerowego ani pieszego. Jednośladów nie należy opierać o drzewa oraz zabytkowe elementy architektury (np. pomniki).

Nowością będzie możliwość rezerwacji rowerów 4G (użytkownik będzie mógł zarezerwować jednocześnie do 4 sztuk) poprzez aplikację mobilną i stronę internetową. Zarezerwowany rower będzie oczekiwał na użytkownika maksymalnie 15 minut. Czas rezerwacji wliczany będzie do czasu wypożyczenia.

Przewidziano także funkcję „Postój”, która dopuszcza możliwość zaparkowania roweru czwartej generacji podczas trwającego wypożyczenia. Funkcja będzie dostępna z poziomu komputera pokładowego, czas trwania postoju (maksymalnie 60 minut) będzie zaliczany do czasu wypożyczenia.

Za pozostawienie roweru PRM 4G poza wyznaczoną strefą przewidziana została opłata – 5 zł. Jednocześnie za przyprowadzenie roweru spoza strefy do strefy PRM 4G lub w rejon stacji PRM 3G użytkownik otrzyma na swoje konto klienta 2 zł.

Poza standardowymi rowerami PRM 4G do dyspozycji użytkowników oddane zostaną rowery elektryczne. Tak, jak w przypadku innych rowerów miejskich w Poznaniu, wypożyczenie roweru elektrycznego na czas do 20 min będzie bezpłatne. Za wypożyczenie trwające 21-60 min pobierana zostanie oplata 3 zł, druga i każda kolejna rozpoczęta godzina to koszt 5 zł za godzinę. W przypadku rowerów elektrycznych nie obowiązuje promocyjna taryfa związania z biletem okresowym na karcie PEKA.

Szczegółowy Regulamin Systemu Poznańskiego Roweru Miejskiego, informacje o lokalizacji stacji PRM 3G oraz stref PRM 4G znajdą się na stronie internetowej www.poznanskirower.pl oraz w aplikacji mobilnej.

Autor: ZTM / UMP

Poznań na ostatni weekend karnawału!

0
Na ludowo i z przytupem, w stylu lat 90. i bluesowo. Skoro ostatni weekend karnawału, to będzie tanecznie, chociaż i bardziej spokojnych rozrywek nie zabraknie.

Miłośnicy dobrych książek już od 10 rano znajdą swój raj na Poznańskich Targach Książki 2019 na MTP. Atrakcji nie zabraknie ani dla małych, ani dla dużych miłośników książek, a program jest tak obszerny i ciekawy, że warto zajrzeć na stronę imprezy i wybrać sobie najbardziej interesujące pozycje czy spotkania z twórcami. Wstęp na imprezę jest bezpłatny, a targi potrwają do 3 marca, do godziny 17.00.

O godzinie 18.00 warto zajrzeć na wystawę kolaży Moniki Lisieckiej „Kobieta i Życie” do Galerii Dużej Scena UAP przy ul. Wodnej 24. Również o godzinie 18.00 Muzeum Etnograficzne (ul. Grobla 25) zaprasza na spotkanie „Ożywianie czarno-białego świata, czyli o procesie koloryzacji cyfrowej starych fotografii.” Koloryzację wykonali Maciej Koc i Marta Łukaszewicz z Fotokopernik, a podczas spotkania przybliżą sposób swojej pracy.

O godzinie 19.00 w Klubie Pod Minogą (ul. Nowowiejskiego 8) wystąpi Ted Nemeth. Gość: hoszpital. Bilety 25 zł – 35 zł. Godzinę później w Klubie U Bazyla (ul. Norwida 18A) zagra Guzior + ReTo. Bilety 50 zł. Również o 20.00 w PoemaCafe (ul. Langiewicza 2) wystąpi Thomas Grotto, a w programie muzyka włoska i światowe przeboje. Bilety 40 zł.
Także o 20.00 rozpocznie się w Sali Ziemi Poznań Congress Center (ul.Głogowska 14) koncert Pawła Domagały. Bilety 99 zł – 139 zł, a w Alternativa Club (ul. Św. Marcin 80/82) noc z Madonną. Bilety 10 zł.

O 20.30 u Pana Gara (ul. Słowackiego 19/21) wystąpi Siostra Braci Grimm. To muzyka w kolorze czerwonego wina, refleksyjna, pozwalająca zanurzyć się w przestrzeni pozbawionej czasu.

W sobotę, 2 marca, o godzinie 14.00 odbędzie się Manifa, tradycyjna demonstracja feministyczna organizowana w okolicy 8 marca. Tym razem Manifa będzie stacjonarna, przed Katedrą na Ostrowie Tumskim, i potrwa do 17.00.

Komu zalegają w domu niepotrzebne książki i chciałby je wymienić na nowe – powinien zajrzeć o 16.00 na Poznańskie Targi Książki na MTP. Rozpocznie się tam kolejna edycja Wielkiej Wymiany Książek „Z półki na półkę”. Uwaga! Na wymianę można przynieść maksymalnie 5 książek.

O godzinie 17.00 w Łazędze Poznańskiej (ul. Św. Marcin 75) rozpocznie się recital harfowy Rozalii Dmochowskiej, tegorocznej bardzo utalentowanej maturzystki w klasie harfy mgr Róży Sękowskiej w Poznańskiej Ogólnokształcącej Szkole Muzycznej II stopnia im. M. Karłowicza.

O 18.00 w CK Zamek (ul. Św. Marcin 80/82) rozpocznie się Potańcówka Wielkopolska NA BIS. Do tańca zagrają Romuald Jędraszak, Przodki, Kapela Adama Kaisera, Kapela Biskupianie z Domachowa i Okolic. Na parkiecie wodzirejem będzie Witold Roy Zalewski, który poprowadzi w tańcu bardziej i mniej zaawansowanych uczestników zabawy przy dźwiękach dud, kozła, skrzypiec, basów i barabanu. Bilety 15 zł.

O 19.00 w Klubie U Bazyla zagra Zbuntowana Orkiestra Podwórkowa Hańba! Bilety 39 zł – 49 zł. Natomiast o 20.00 w Mieście (ul. Szewska 20) rozpocznie się koncert Two Timer – Live In The City. Bilety 20 zł – 30 zł. O tej samej godzinie Blue Note (ul. Kościuszki 79) zaprasza na Karnawałowe taneczne ostatki z Whisky River Rock’n’Roll Band. Bilety 35 zł – 45 zł.

Pies andaluzyjski (ul. Nowowiejskiego 17) zaprasza o 21.00 na Osiemdziesiątki, dziewięćdziesiątki – local vintage party. Będą tańce do piosenek z lat 90. i 80., synth popu i italo disco. Mile widziany vintage’owy outfit.

W niedzielę, 3 marca, o godzinie 10.00 na Starym Rynku rozpocznie się Kaziuk Wileński w Poznaniu 2019 – popularny jarmark organizowany w okolicach imienin Kazimierza. Będzie można kupić słynne wileńskie palmy i pierniki oraz podziwiać orszak dynastii Jagiellonów na Starym Rynku oraz posłuchać zespołów z Kresów. Jarmark potrwa do 16.00.

O godzinie 17.00 Klub U Bazyla zaprasza na Tarantino Unplugged. Podczas niego zostaną zaprezentowane utwory wykorzystane w filmach: Reservoir Dogs, Pulp Fiction, Jackie Brown, Kill Bill, Death Proof, Inglourious Basterds, Django oraz The Hateful Eight. Bilety 30 zł – 40 zł.

O 20.00 warto zajrzeć do Blue Note na koncert Rising Stars: House of Waters. Bilety 40 zł. House of Waters tworzą zaskakująca mieszankę dźwięków, w której czuć rytmy muzyki zachodnioafrykańskiej, jazzu, rocka psychodelicznego oraz indie, a nawet klasycznej.

Mat.pras., el

Kaziuk Wileński w Poznaniu 2019

0
Kaziukowe pierniki, palmy wileńskie i sam królewicz Kazimierz na poznańskim rynlku. Towarzystwo Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej zaprasza 3 marca na Kaziuki.

Impreza tradycyjnie rozpocznie się o godzinie 10.00 mszą świętą w Farze, podczas której zaśpiewają Poznańskie Słowiki. Po mszy, około godziny 11.00, rozpocznie się Kiermasz Kaziukowy na Starym Rynku, a na nim palmy, obwarzanki, chleb wileński, cepeliny, wyroby rękodzieła ludowego i inne atrakcje.

Kaziukom oczywiście będzie patronować dynastia Jagiellonów, która w uroczystym przemarszu wkroczy na scenę po hejnale wileńskim i poznańskim oraz Koziołkach. Widzowie będą mogli podziwiać występy zespołu „Mejszagolanki” z Kresów, będą też Wielkopolanie: Swarzędzka Orkiestra Flażoletowa, Zespół Folklorystyczny „Wielkopolanie”, Piotr Kuźniak, Orkiestra Miasta Poznania przy MPK Poznań. Będzie można także wspólnie pośpiewać z akompaniamentem Stanisława Horbika.

Podczas Kaziuków nie zabraknie też dodatkowych atrakcji, które odbędą się w Domu Polonii (Stary Rynek 51, piętro I):
13.00 – „450.rocznica Unii Lubelskiej” – wykład Krzysztofa Styszyńskiego.
14.00 – krótki koncert pieśni Stanisława Moniuszki w wykonaniu wykładowców i studentów Akademii Muzycznej
14.15 – „Muzyczne spotkania Stanisława Moniuszki i Józefa I. Kraszewskiego” – opowie o nich Krzysztof Klupp, kustosz Pracowni-Muzeum J. I. Kraszewskiego.
15.00 – Fotorelacja z okazji 30-lecia Towarzystwa Miłośników Wilna.

Mat. pras., el

Two Timer w Mieście!

0
Gdy grają w Poznaniu – trzeba iść i słuchać, zwłaszcza jeśli się jest miłośnikiem energetycznej odmiany bluesa, którą grają. Two Timer wystąpią w Mieście 2 marca.

Two Timer gra brudnego, elektrycznego bluesa, czerpiąc z korzennych wzorców gatunku, z zachowaniem tradycyjnego, utrzymanego w stylu lat 60. i 70. brzmienia.

Zespół od 10 lat koncertuje w klubach i festiwalach na świecie m.in. International Blues Challenge Memphis (USA), International Jazz Festival Montreal (CAN), Le Buis Blues (FRA), Rawa Blues, Suwałki Blues Festival, Jimiway Blues Festival, Gdynia Blues Festival, Harmonica Bridge Festival w Toruniu, Blues am Rand (DE), Muddylives Festival (DE) i inne.

Two Timer dwukrotnie reprezentowali Polskę na międzynarodowym festiwalu International Blues Challenge w Memphis w USA. W 2016 roku, podczas drugiego pobytu, zakwalifikowali się do półfinału tego największego wydarzenia bluesowego na świecie.

Obecnie zespół promuje na trasie swój najnowszy album „The Big Easy”.
Skład zespołu:
Piotr Gorzkowski – wokal
Wojtek Rudziński – harmonijka
Ernest Kałaczyński – gitara
Łukasz Rudnicki – bas
Max Psuja – perkusja

Koncert rozpocznie się 2 marca o 20.00 w Mieście (ul. Szewska 20). Bilety 20-30 zł.

Mat. pras., el

Poznań: Śmieciarka zmiażdżyła bezdomnego

0
Bezdomny mężczyzna jeszcze żył, kiedy został wrzucony do śmieciarki. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu zdradza kolejne szczegóły tragedii.

We wtorek pracownicy śmieciarki, która odbierała śmieci na Wildzie poinformowali policjantów, że w jednym z kontenerów znaleziono ciało. Niestety odkrycia dokonano już po włączeniu zgniatarki. Wezwani policjanci zabezpieczyli ślady, żeby ustalić szczegóły zdarzenia. Te są dość kuriozalne.

Michał Smętkowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu podczas rozmowy z dziennikarzami Radia Poznań zdradził więcej szczegółów: – Mężczyzna w momencie, kiedy został wraz z zawartością kontenera na makulaturę wrzucony do śmieciarki, jeszcze żył. Przyczyną śmierci były obrażenia spowodowane przez prasę, znajdującą się w tej śmieciarce. Natomiast nie ma żadnych innych obrażeń, które by wskazywały na udział osób trzecich. Dotychczasowe ustalenia wskazują na to, że to był po prostu nieszczęśliwy wypadek. Wiemy, że mężczyzna w tym śmietniku już przebywał od około trzech tygodni. Był osobą bezdomną i tam mieszkał. Prawdopodobnie położył się spać do kontenera z makulaturą, żeby było mu cieplej.

Na chwilę obecną jest zbyt wcześnie, żeby zdecydować czy ktoś ewentualnie usłyszy zarzuty w tej sprawie.

Źródło: Radio Poznań

Poznań: Wachowska-Kucharska oskarża radnego Pawła Sowę o pobicie

0
Kojarzona z Lewicą Anna Wachowska-Kucharska złożyła zawiadomienie na policji w sprawie naruszenia jej nietykalności cielesnej przez obecnego radnego Pawła Sowę.

Informację podała dzisiejsza Gazeta Wyborcza. Pomiędzy Anną Wachowską-Kucharską, a Sową (Prawo do Miasta) iskrzyło już od jakiegoś czasu. Przyczyną ich nieporozumień jest konflikt (walka o wpływy?) w radzie osiedla Naramowice.

Podczas ostatniego spotkania radnych osiedlowych w szkole na os. Łokietka miało być wyjątkowo gorąco. Według relacji Wachowskiej – Kucharskiej, radny Sowa miał ją najpierw kilka razy obrazić, a następnie uderzył w skroń: – Stałam jak wmurowana, nie wiedziałam, co mam zrobić, bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji, nikt mnie nigdy nie uderzył. Kiedy mnie wreszcie odetkało, zwróciłam mu uwagę, że przekroczył właśnie nieprzekraczalną granicę. Wtedy on podszedł do mnie z impetem jeszcze raz. Dłońmi zaciśniętymi w kształt okularów lub lornetki uderzał w moje oczodoły i mówił wściekłym głosem: „Widzisz to? Widzisz to? Jesteś chora, jesteś chora!” – relacjonuje Wachowska – Kucharska.

Radny Sowa zdecydowanie odpiera zarzuty: –  Żadna taka sytuacja nie miała miejsca. Była dyskusja, jak zwykle chwilami emocjonalna. Dyskusja w obecności kilku osób, które widziały jej przebieg, więc łatwo go zweryfikować. Oczywiście, o żadnym pobiciu nie ma mowy. Ja nie stosuję przemocy – powiedział radny w rozmowie z GW.

Obie strony twierdzą, że mają świadków gotowych na potwierdzenie ich wersji zdarzeń. Wachowska – Kucharska chciałaby również organizacji warsztatów antyprzemocowych.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Poznańskie Targi Książki 2019

0
Nowa, bardziej atrakcyjna formuła, spotkania autorskie z pisarzami, nowości wydawnicze, konkursy i… tańce na targowej scenie. Poznańskie Targi Książki znacznie większe i bogatsze rozpoczynają się 1 marca na MTP.

Wisława Szymborska powiedziała niegdyś, że czytanie książek jest najwspanialszą zabawą, jaką wymyśliła sobie ludzkość. I to dlatego w 2019 roku organizatorzy poznańskich imprez targowych poświęconych książce postanowili rozszerzyć formułę i zintegrować je. Wieloletnie doświadczenia MTP w organizacji Poznańskich Spotkań Targowych – książka dla dzieci i młodzieży, a także, od dwóch lat, Poznańskich Targów Książki Naukowej i Popularnonaukowej, dowiodły ponad wszelką wątpliwość, że książka towarzyszy czytelnikom i jest przez nich pożądana na każdym etapie życia. To właśnie książki jak nic innego łączą pokolenia i przyciągają przedstawicieli różnych grup wiekowych.

Dlatego nowe targi otwierają się na możliwie jak najszersze grono czytelników książki dla najmłodszych miłośników, książki popularnej, ambitnej oraz naukowej i popularnonaukowej.

Targom towarzyszyć będzie specjalnie przygotowany program, bogaty w spotkania autorskie, warsztaty, prezentacje nowości wydawniczych w bardzo atrakcyjnych cenach, konkursy, panele i spotkania w gronie specjalistów, strefę dla dzieci, strefę chillout oraz wiele, wiele innych pozycji.

Nie zabraknie sprawdzonych już wydarzeń, takich jak Mistrz Ilustracji czy Salon Ilustratorów. Jak co roku wręczone zostaną prestiżowe nagrody Pegazika oraz nagrody w konkursach na najlepszą książkę naukową i popularnonaukową.

Targi rozpoczną się uroczystym otwarciem w Alei Lipowej (pasaż między pawilonami 7, 7A i 8A) o 10.30, a dodatkową atrakcją będą tańce lednickie, które zostaną zaprezentowane na targowej scenie.

Imprezie towarzyszyć będzie bogaty program wydarzeń, między innymi spotkania z pisarzami w Salonie Autorskim (pawilon 7, strefa VIP), które zawsze przyciągają najwięcej zainteresowanych. Oto ich program:

Piątek, 1 marca
13.00-14.30 Spotkanie z fotografem i reporterem Filipem Springerem – prowadzenie: dziennikarz i publicysta Kamil Bałuk
14.30-15.30 Spotkanie z grafikiem i ilustratorem Piotrem Sochą – prowadzenie: krytyk sztuki i publicysta Sebastian Frąckiewicz
15:30-16:30 Spotkania z autorami Mira Białkowska, Małgorzata Urszula Laska, Magdalena Ludwiczak, Katarzyna Janus: Romantycznie i kryminalnie

Sobota 2 marca
10.30-12.00 Spotkanie z autorką reportaży Iloną Wiśniewską – prowadzenie:dziennikarz i reporter Włodzimierz Nowak
12.00-13.30 Spotkanie z pisarzem i publicystą Marcinem Szczygielskim – prowadzenie: popularyzatorka i promotorka literatury Maria Krzyślak-Kandziora
13.30-15.00 Spotkanie z pisarzem i tłumaczem Jakubem Małeckim – prowadzenie: dziennikarka i publicystka Marta Kowerko-Urbańczyk
15:00-16:00 wydarzenie: „Kierunek: Północ!”Dr Przemysław Czarnecki poprowadzi spotkanie z Natalią Kołaczek, autorką książki „I cóż, że o Szwecji” oraz Maciejem Brenczem, autorem książki „Farerskie kadry. Wyspy, gdzie owce mówią dobranoc”.
16:00-17:00 Spotkanie z pisarzem Grzegorzem Kalinowskim

Niedziela 3 marca
10:30-11:30 Mira Białkowska, Magdalena Ludwiczak, Jolanta Bartoś, Katarzyna Janus: romantycznie i kryminalnie prowadzenie: Adrianna Ludwiczak – działacz kulturalny
11.30-13.00 Spotkanie z graficzką i ilustratorką Elżbietą Kidacką – prowadzenie: dziennikarka i publicystka Grażyna Wrońska
13.00-14.00 Spotkanie autorskie z Aleksandrem R. Michalakiem, naukowcem, wykładowcą, badaczem historii i religii Bliskiego Wschodu – prowadzenie: dziennikarz Tomasz Nowak
14.00-15.00 8 lat wojennej miłości. „Listy do Wandy” – od Borysławia do Mielca. Udział wezmą, syn bohaterów książki i współautorzy: Marzena Woronow i Piotr Dobrołęcki

Szczegółowy program pozostałych atrakcji dostępny jest na stronie imprezy. Targi potrwają do 3 marca do godziny 17.00, a wstęp na nie jest bezpłatny.

Mat. pras., el

Poznań: Od jutra duże utrudnienia na autostradzie!

0
1 marca rozpoczną się przygotowania do budowy trzeciego pasa ruchu na obwodnicy autostradowej A2 (właściwe prace rozpoczną się 18 marca). Cała inwestycja ma zostać zakończona do połowy 2020 roku.

W pierwsze dwa weekendy marca drogowcy rozpoczną odgradzanie terenu na obwodnicy, na którym będą prowadzone prace. Wytyczane będą tymczasowe pasy włączania się do ruchu oraz przewiązki na węzłach Poznań Komorniki oraz Poznań Luboń.

Właściwe prace związane z rozbudową rozpoczną się już w drugiej połowie marca. Na liczącym 16 km odcinku pomiędzy węzłami Poznań Zachód a Poznań Krzesiny wybudowany zostanie nie tylko trzeci pas ruchu w każdym kierunku, ale również zmodernizowana zostanie nawierzchnia. Będzie w pełni przystosowana do większego natężenia ruchu, wymienione zostaną bariery ochronne i całe oświetlenie. Wybudowane będą nowe, a istniejące rozbudowane, ekrany akustyczne wzdłuż całej trasy. W efekcie potroją one swoją powierzchnię i zapewnią lepszą ochronę większej liczbie mieszkańców Poznania. Ponadto na odcinku liczącym 27 km pomiędzy Nagradowicami i Gołuskami powstanie 10 tablic zmiennej treści na bieżąco informujących kierowców o sytuacji na drodze.

– Zdajemy sobie sprawę, że najbliższe miesiące będą trudnym czasem dla wszystkich kierowców, ale jeszcze nikt nigdy w Polsce nie podejmował tak dużego wyzwania, jakim jest rozbudowa działającej autostradowej obwodnicy miasta. Dzięki naszemu know-how i innowacyjności planujemy zakończenie prac nawierzchniowych, wymianą barier i oświetlenia, o pół roku wcześniej, niż pierwotnie zakładaliśmy, czyli do końca 2019 roku – zapewnia Zofia Kwiatkowska, rzeczniczka prasowa Autostrada Wielkopolska SA.

Rozbudowa obwodnicy Poznania, to pierwsza w Polsce tak skomplikowana inwestycja prowadzona na autostradzie „pod ruchem”. Jest ona niezwykle ważna dla wielu milionów kierowców nie tylko z Poznania i okolic, ale również i z całej Polski, bo A2 jest głównym międzynarodowym ciągiem komunikacyjnym łączącym wschodnią i zachodnią Polskę. Obwodnicą przejeżdża dziennie około 65 tysięcy pojazdów co oznacza, że rocznie korzysta z niej blisko 23 mln kierowców. Tak duże natężenie ruchu spowodowało, że Autostrada Wielkopolska SA zarządzająca tym odcinkiem drogi, już w 2013 roku w porozumieniu z GDDKiA podjęła działania zmierzające do rozbudowy obwodnicy o dodatkowy trzeci pas ruchu.

Jednocześnie prace będą się toczyć na odcinkach o długości 8 kilometrów. Najpierw od węzła Zachód od węzła Luboń. Następnie prace przeniosą się na odcinek od węzła Luboń do węzła Krzesiny. Pomiędzy węzłem Zachód a Komornikami dobudowane będą pasy na zewnątrz istniejącej drogi, natomiast dalej, w kierunku węzła Krzesiny w tzw. pasie rozdziału. Podczas wszystkich prac cały czas będą utrzymane po dwa pasy ruchu w każdym kierunku.

Żeby utrzymać te dwa pasy w każdą stronę musiano przenieść ruch na pas awaryjny. Służby ratownicze, w przypadku jakichkolwiek zdarzeń, korzystać będą z terenu placu budowy. Kierowcy kategorycznie nie mogą więc na niego zjeżdżać ani udostępniać miejsca na tzw. korytarz życia. W przypadku jakiejkolwiek awarii lub braku paliwa pozostawione samochody będą jak najszybciej usuwane przez odpowiednie służby.

Podczas prac ograniczona będzie prędkość poruszania się do 70km/h. Kierowcy powinni szczególnie uważać na znaki informujące o sposobie poruszania się. Jadą na przykład od węzła Zachód lewy pas przeznaczony będzie tylko do tranzytu, bez możliwości zjazdu na węzłach Komorniki i Luboń.

Od marca 2019 do czerwca 2020 obowiązywał będzie zakaz wjazdu na obwodnicę Poznania pomiędzy węzłami Poznań Wschód i Poznań Zachód dla pojazdów ponadnormatywnych, o szerokości większej niż 3 metry.

Autostrada Wielkopolska będzie współpracować z aplikacjami Yanosik i Waze. W momencie zbliżania się do remontowanego odcinka kierowcy będą otrzymywać komunikaty o sytuacji na obwodnicy i alternatywnych drogach.

Głównym wykonawcą prac jest wyłonione w publicznym przetargu konsorcjum A2Route Sp. z o.o. (Strabag Polska Sp. z o.o., KI One SA).

Autor: UMP

 

Poznań: W miejscu wycinki drzew zapalili… znicze

0
Grupa społeczników miejskich zapaliła wczoraj znicze przed wejściem do Parku Wilsona. Akcja była związana z wycinką drzew w parku.

O sprawie wycinki drzew, która bardzo mocno poruszyła okolicznych mieszkanców pisaliśmy już tutaj.

Wycinka miała miejsce 26 lutego i natychmiast zauważyli ją mieszkańcy okolicznych domów. Zdjęcia wycinanych drzew trafiły od razu na łamy portali społecznościowych, pojawiły się pełne oburzenia memy, a najczęściej powtarzającym się komentarzem było słowo „skandal”.

Robotnicy wycinający drzewa realizowali projekt nowego zagospodarowania tego skweru. Został on uzgodniony między Palmiarnią Poznańską, która zarządza parkiem Wilsona, a Radą Osiedla Święty Łazarz.

W odpowiedzi działacze Nowej Głogowskiej, Zielonego Łazarza i koalicji ZaZieleń Poznań zorganizowali uroczystość zapalenia zniczy przy pniach wyciętych drzew. „Pożegnajmy jedne z ostatnich drzew na ul. Głogowskiej” – apelowali.

LŁ / SS fot. Sławek Wąchała

Radio String Quartet w CK Zamek

0
To zespół, który, razem z The Kronos Quartet, Turtle Island Quartet i Atom String Quartet należy do elity współczesnej kameralistyki. Jak grają – będzie można usłyszeć 13 kwietnia w CK Zamek.

Radio String Quartet należy więc do tych wirtuozerskich kwartetów, które w budowanie własnego wizerunku i brzmienia sięgają nie tylko po klasyczny repertuar. One kreują swoją muzykę, interpretując standardy jazzu, rocka i współczesnej awangardy. Nie dziwi zatem, że w rozległym repertuarze Radio String Quartet znajdują się arcyciekawe wersje kompozycji Johna „Mahavishnu” McLaughlina, Joe Zawinula i The Weather Report, Henry’ego Manciniego, Milesa Davisa, grupy Radiohead, George’a Gershwina i Keitha Jarretta. Poznański koncert Ery Jazzu przyniesie interpretację muzyki Krzysztofa Komedy w premierowym programie Radio String Quartet.

– Radio String Quartet tworzą niezwykle oryginalną muzykę, odważnie przekraczając granice między muzyką klasyczną, popularną a jazzem – mówi Dionizy Piątkowski, szef Ery Jazzu – Perfekcyjna improwizacja, wirtuozeria oraz rozległa kreatywność zachwyca publiczność i krytyków. Są jednym z wybitnych zespołów o klasycznym rodowodzie (najsłynniejszy to Kronos Quartet), ale tylko Radio String Quartet ma w repertuarze przede wszystkim kompozycje jazzowe, które w ich wirtuozerskiej interpretacji brzmią często jak poważna muzyka współczesna niż jazz czy klasyka.

Radio String Quartet, nieklasyczny kwartet smyczkowy rozpoczął swą karierę w 2006 roku od autorskich interpretacji kompozycji Johna McLaughlina i jego The Mahavishnu Orchestra. Wybitny gitarzysta napisał w komentarzu do debiutanckiego krążka wiedeńskiego kwartetu „Od pierwszej nuty byłem poruszony tym, w jaki sposób ci muzycy zawłaszczyli dla siebie moje kompozycje i uczynili z nich coś własnego i pięknego”.

Równie entuzjastycznie przyjęto kolejny album kwartetu „Posting Joe – Celebrating Weather Report”, swoiste epitafium dla zmarłego Joe Zawinula – lidera słynnego zespołu Weather Report. Jego słynne kompozycje „In A Silent Way”, „Black Market”, „Birdland”, „Cannonball” zostały przez Radio String Quartet na nowo zaaranżowane i z ogromnym sukcesem prezentowane na niemal całym świecie.

Radio String Quartet wydał dotąd siedem doskonałych i zupełnie różnych pod względem stylistycznym albumów: od „Celebrating The Mahavishnu Orchestra” i „Posting Joe – Celebrating Weather Report” po „Love Is Real” z udziałem gitarzysty Ulfa Wakeniusa, „Radiotree” nagrany z akordeonistą Klausem Paierem i jazzowo-popowy album „Calling You” z udziałem wokalistki Rigmor Gustafsson oraz wzbogacany elektronicznym brzmieniem „In Between Silence”. Radio String Quartet specjalnie na koncert „Era Jazzu – Czas Komedy” przygotowuje premierowe wykonanie kompozycji Krzysztofa Komedy Trzcińskiego. Być może jest to zapowiedź kolejnego albumu?

Mat. pras., erajazzu.pl

Poznań: wycięto drzewa. Bo zasłaniały wejście do… parku

0
Cztery dorodne drzewa i kilka mniejszych zniknęło z niewielkiego skweru przy parku Wilsona. Zdaniem rady osiedla zagrażały przechodniom. Zdaniem społeczników – przeszkadzały w zrobieniu z Głogowskiej betonowej pustyni.

Wycinka miała miejsce 26 lutego i natychmiast zauważyli ją mieszkańcy okolicznych domów. Zdjęcia wycinanych drzew trafiły od razu na łamy portali społecznościowych, pojawiły się pełne oburzenia memy, a najczęściej powtarzającym się komentarzem było słowo „skandal”.
– Nie wiem, komu te drzewa przeszkadzały – mówi Maciej Zakrzewski, który mieszka w okolicy parku Wilsona. – Moim zdaniem ten skwer był ładnym przedłużeniem parku. Ale tu zaraz są trzy miejsca parkingowe, pewno chodziło o to, żeby parking był większy.

Podobnego zdania jest pani Maria, która na skwer wychodzi regularnie ze swoim pieskiem.
– Proszę napisać, że ja jestem oburzona, to skandaliczne, co tu zrobiono – mówi. – No ale w tym budynku przy parku są biura, lokale, to zapewne nowy właściciel chciał mieć więcej miejsc parkingowych dla klientów. Pytałam tych panów, którzy wycinali drzewa, ale oni nic nie chcieli powiedzieć poza tym, że to wszystko zgodne z prawem.

I chociaż trudno w to uwierzyć, rzeczywiście tak właśnie jest. Robotnicy wycinający drzewa realizowali projekt nowego zagospodarowania tego skweru. Został on uzgodniony między Palmiarnią Poznańską, która zarządza parkiem Wilsona, a Radą Osiedla Święty Łazarz.

Maria Łazarz, przewodnicząca zarządu, podczas sesji rady 26 listopada ubiegłego roku przedstawiła notatkę ze spotkania z przedstawicielami Palmiarni Poznańskiej, podczas którego zapoznano się z projektem zagospodarowania skweru/wejścia do parku Wilsona.

Projekt ten – jak czytamy w protokole z sesji – co prawda zakłada posadzenie nowych drzew i wymianę podłoża, ale… sformułowania zawarte w protokole mogą nasuwać szereg wątpliwości. Otóż czytamy w nim między innymi: „Wymieniony zostanie także mur znajdujący się przy skwerze. Prace te uszkodzą system korzeniowy aktualnie rosnących tam drzew i w rezultacie doprowadzą do konieczności ich wycięcia. Drzewa te są samosiejkami, zagrażającymi bezpieczeństwu przechodniów. Ponadto korony drzew wyginają się do słońca w stronę chodnika ul. Głogowskiej, co może skutkować ich przewróceniem się na przechodniów i samochody. Korony drzew mogą uszkodzić również mur ogradzający park Wilsona. Miejski Konserwator Zabytków chce, aby aktualnie rosnące drzewa nie zasłaniały wejścia do parku, tak jak było to w latach 70. i 80. W przeszłości wyeksponowany był również platan, rosnący tuż przy wejściu do parku, który obecnie zasłaniają inne drzewa”.

Z notatki więc niedwuznacznie wynika, że tak naprawdę głównym powodem wycięcia zdrowych drzew był fakt, że przeszkadzają w remoncie muru i zasłaniają wejście do parku…

Już podczas sesji mieszkańcy protestowali przeciwko tym planom, co również zostało ujęte w protokole. Małgorzata Czarkowska, członkini koalicji ZaZieleń Poznań, zakwestionowała przede wszystkim twierdzenie, że drzewa są słabymi samosiejkami. Jej zdaniem drzewa są silne, zdrowe i w żadnym stopniu nie zagrażają bezpieczeństwu przechodniów idących wzdłuż Głogowskiej. Słowa pani Małgorzaty potwierdziły się po fakcie: jak widać na przekroju wyciętych drzew, rzeczywiście były silne i zdrowe.

Niestety, argumenty mieszkańców nie znalazły uznania w oczach rady osiedla. W protokole czytamy: „Przewodniczący rady (Filip Olszak) wyjaśnił, że drzewa, których wycięcie jest planowane, są samosiejkami i rosną bardzo blisko muru i swoimi korzeniami go uszkadzają. Ponadto podłoże skweru jest gliniaste i nieprzepuszczalne dla wody, co powoduje jej ściekanie poprzez mur, co również negatywnie wpływa na jego stan techniczny. Wymiana podłoża spowoduje z kolei uszkodzenie systemu korzeniowego drzew, stąd konieczności ich wycinki”.

W odpowiedzi przewodniczącego brakuje jednak kilku istotnych faktów, na co zwróciła uwagę koalicja ZaZieleń. Co na przykład do tej pory robił zarządca tego terenu, skoro samosiejki tak urosły i zaczęły zagrażać przechodniom? Czy przed wycinką ktoś wykonał ekspertyzę stanu drzew i czy rzeczywiście wycinka tak dużych drzew była konieczna? Działacze ZaZieleń Poznań zwracają też uwagę, że w takich sytuacjach powinny być przeprowadzone konsultacje społeczne dla mieszkańców, a w najgorszym wypadku choćby obszerne wyjaśnienie celu wycinki, zaprezentowanie efektów, jakie mają być osiągnięte oraz dokładne przedstawienie, ile i jakich drzew zastąpi te wycięte. Żadne z tych działań nie zostało przeprowadzone. Najwyraźniej też nikt z rady osiedla nawet nie zechciał się zastanowić, czy nie można przeprowadzić rewitalizacji skweru i muru bez konieczności wycinki dorodnych drzew. Argument zaś o zasłanianiu przez drzewa wejścia do parku społecznicy delikatnie określili jako „mało adekwatny”.

Wycinka oburzyła także działaczy stowarzyszenia Nowa Głogowska nas połączy, którzy nazwali ją barbarzyńską, a konieczność wycinki drzew, bo… zasłaniają drzewa – za niezwykle ciekawy pomysł.

Działacze Nowej Głogowskiej, Zielonego Łazarza i koalicji ZaZieleń Poznań zapraszają dziś o 21.00 na uroczystość zapalenia zniczy przy pniach wyciętych drzew. „Pożegnajmy jedne z ostatnich drzew na ul. Głogowskiej” – apelują.

Lilia Łada, fot. Nowa Głogowska nas połączy

KORWiN i Młodzież Wszechpolska podsumowali 100 dni urzędowania Jacka Jaśkowiaka

0
Politycy ugrupowania KORWiN oraz działacze Młodzieży Wszechpolskiej podsumowali dzisiaj 100 dni drugiej kadencji Jacka Jaśkowiaka. – Oceniamy rządy Jacka Jaśkowiaka zdecydowanie negatywnie – wyjaśnił Maksymilian Skrzypczak.

– Przede wszystkim chcielibyśmy podjąć temat ideologizacji samorządu przez prezydenta Jaśkowiaka – rozpoczął Piotr Marciniak, z partii KORWiN. – Pan prezydent od kilku lat konsekwentnie angażuje się w akcje środowiska LGBT, akcje antykonserwatywne i antynarodowe. Postanowił wykorzystać swoje stanowisko do krucjaty ideologicznej! Ale to nie jest zadanie samorządu i prezydent nie powinien się tym zajmować, zwłaszcza że przecież nie każdy się musi zgadzać z jego zdaniem.

Działacze ugrupowania Korwin uważają, że samorząd powinien być światopoglądowo neutralny, jako przykład przypominając historię z tęczowymi flagami na tramwajach. Dodatkowo wypominają Jaśkowiakowi, że ten jest niekonsekwentny. Decyduje się na udział w inicjatywach organizowanych przez środowiska LGBT, jednocześnie ignorując imprezy o charakterze patriotycznym. Dużym niesmakiem dla przedstawicieli ugrupowania była również sytuacja dotycząca religii i jej oddzielenia od państwa. Politycy podkreślają, że Jacek Jaśkowiak oczywiście ma prawo być osobą niewierzącą, natomiast ponownie wskazują na brak konsekwencji włodarza Poznania, któremu zdarzało się nie iść do kościoła, a jednocześnie brać udział w świętach żydowskich.

Przedstawiciele Młodzieży Wszechpolskiej skupili się na promowaniu przez miasto środowisk LGBT. Działacze chcą się dowiedzieć czy, i jeżeli tak to ile, miasto daje pieniędzy grupie Stonewall. – Chcemy aby każdy mieszkaniec miał możliwość zobaczenia ile pieniędzy z naszych podatków jest przeznaczane na tego typu grupy – wyjaśnił Bartosz Piekarski.

Aspekt finansowy rozwinął na koniec Maksymilian Skrzypczak, z partii KORWiN. Polityk przypomniał, że rządy Jacka Jaśkowiaka, to czas dynamicznego wzrostu zadłużenia miasta, które może się dla wszystkich poznaniaków skończyć bardzo źle w momencie w którym koniunktura zwolni. – Kolejne budżety przyjmowane przez Jacka Jaśkowiaka, to są budżety deficytowe. Obecny budżet przewiduje ponad pół miliarda deficytu! Moim zdaniem okres świetnej koniunktury powinniśmy przeznaczyć na oszczędzanie, żebyśmy nie musieli zadłużać poznaniaków w czasie kryzysu, a ten według ekonomistów może nadejść już w ciągu dwóch lat – wyjaśnił Skrzypczak.

 

Targi Mieszkań i Domów w Poznaniu

0
Ponad stu wystawców, specjaliści z branży mieszkaniowej i budowlanej i prawnicy specjalizujący się w nieruchomościach. Kto marzy o własnym mieszkaniu czy domu – powinien 2 lub3 marca odwiedzić te targi.

Impreza jak zawsze odbywa się na terenach MTP i jak zawsze organizatorzy przygotowali wiele atrakcji dla odwiedzających. Oprócz oferty stu wystawców będą też spotkania z ekspertami, strefy specjalne i bezpłatne seminaria.

Eksperci od lat zajmujących się rynkiem nieruchomości, finansami oraz prawem pomogą każdemu zainteresowanemu kupnem domu czy mieszkania z – jak znaleźć odpowiedzi na nurtujące go wątpliwości. Krzysztof Łasecki z Pracowni Muro Architekci wyjaśni, jakie mieszkanie wybrać i jak oszacować koszty jego wykończenia. Michał Korzeniewski z MJM Developments opowie, jak bezpiecznie i z zyskiem zainwestować w nieruchomości, a mecenas Rafał Kus – jak najlepiej kupić mieszkanie od dewelopera.

Waldemar Kochanek ze Stowarzyszenia Kamienicznik przedstawi fakty i mity o wynajmowaniu mieszkań, a Anna Orzechowska z Extradom.pl zdradzi, co trzeba wiedzieć przed zakupem projektu domu, czyli jak wybrać dom idealny.

Impreza odbywa się 2 i 3 marca w hali nr 3 MTP (wejście z Holu Wschodniego). 2 marca targi będą otwarte od 10.00 do 17.00, a 3 marca – od 10.00 do 16.00.

Mat. pras., el

Konrad Syldatk wypożyczony do Warty Poznań

0
Niespełna 19-letni bramkarz Konrad Syldatk podpisał kontrakt z Wartą Poznań. Został wypożyczony do końca obecnego sezonu, a poznański klub zapewnił sobie prawo pierwokupu.

– Bardzo się cieszę, że trafiłem do takiego klubu jak Warta Poznań. Przejście z IV do I ligi to duży krok, który pozwoli mi jeszcze lepiej rozwijać swoje umiejętności. Jestem dopiero na początku przygody z piłką i zamierzam jak najlepiej wykorzystać ten czas. Chcę też jak najwięcej nauczyć się od bardziej doświadczonych kolegów – mówi Konrad Syldatk, który od kilku tygodni trenował z zespołem „Zielonych”. Jesienią występował w Lubuszaninie Trzcianka, a wcześniej – w Błękitnych Wronki i juniorskim zespole Arki Gdynia.

Wysoki gracz (Konrad Syldatk ma 194 cm wzrostu) jest wychowankiem Aniołów Garczegorze, niewielkiego klubu z okolic Lęborka. To właśnie stamtąd został wypożyczony do Warty Poznań. Pozyskanie nowego bramkarza ma związek z kontuzją Jana Wojnowskiego, który jesienią był w kadrze „Zielonych”, ale teraz przechodzi rehabilitację po operacji rekonstrukcji więzadeł w kolanie.

– Pozyskaliśmy Konrada po to, aby „deptał” po piętach naszym dwóm doświadczonym bramkarzom: Adrianowi Lisowi i Tomaszowi Laskowskiemu oraz grał regularnie w zespole juniorów starszych. Jest utalentowanym zawodnikiem i liczymy na to, że wiosną pod okiem trenera Dominika Kubiaka zrobi na tyle duże postępy, że latem skorzystamy z opcji transferu definitywnego – mówi dyrektor sportowy Warty Poznań Dawid Frąckowiak. – Konrada znam osobiście, bo latem przebywał na testach w Mieszku Gniezno i już wówczas pokazał się z niezłej strony, a potwierdził to jesienią będąc mocnym punktem lidera IV ligi, Lubuszanina Trzcianka.

Konrad Syldatk jest szóstym zawodnikiem, który tej zimy związał się z Wartą Poznań. Wcześniej do klubu z Drogi Dębińskiej trafili: Michał Jakóbowski (Bytovia Bytów), Serhij Napołow (Chrobry Głogów), Mateusz Bodzioch (Odra Opole) oraz dwaj wypożyczeni gracze: Hubert Sobol (Lech Poznań) i Michał Żebrakowski (Arka Gdynia).

Fot. Piotr Leśniowski / Warta Poznań