Strona główna Blog Strona 1898

Poznań: Jacek Jaśkowiak: „To duże inwestycje samorządów wyciągną gospodarkę po pandemii”

0
Prezydent Poznania zdał codzienny raport ze stanu szpitala przy ulicy Szwajcarskiej, podzielił się opinią na temat sytuacji przedsiębiorców i kolejnych obostrzeń wprowadzanych przez rząd – oraz sytuacji Poznania po pandemii.

Zaczęło się, jak zawsze, od statystyki: w szpitalu zakaźnym przebywa 89 pacjentów, 52 osoby są z wynikiem pozytywnym, 14 leży pod respiratorami. Liczba pacjentów z wynikiem pozytywnym, którzy są w stanie na tyle dobrym, że nie muszą przebywać w szpitalu, to 34 osoby. Wczoraj placówka wykonała 77 testów, z tego 9 z wynikiem pozytywnym, 21 osób przyjęto, 22 wypuszczono.
– Do dzisiaj liczba zgonów w szpitalu przy Szwajcarskiej moim zdaniem jednoznacznie związanych z koronawirusem, z COVID 19 to jest 7 osób – powiedział prezydent. – Do tej pory tego nie podawałem, takie było wyraźne życzenie ministra zdrowia, żeby to informacje o zgonach były podawane przez ministra, w tym obszarze jednak dochodzi do różnicy poglądów i będę podawał informację o zgonach.

Szpitalowi zostało 68 testów, kolejne zostały zamówione, ale – ze względu na sytuację z pandemią na świecie – trzeba będzie na nie poczekać. Na razie próbki do badań są przewożone do sanepidu i na Uniwersytet Medyczny.

Prezydent powiedział też, że w Poznaniu powstaje izolatorium, które będzie się mieściło w hotelu Ikar i będzie miejscem dla chorych w dobrym stanie.
– Tam oczywiście też będzie opieka medyczna, ale chcielibyśmy szpital na Szwajcarskiej przeznaczyć dla tych najciężej chorych – wyjaśnił prezydent. – A biorąc pod uwagę to, co się dzieje na świecie, zaproponowaliśmy wojewodzie, by urządzić szpital polowy na 500 łóżek na MTP. To zależy od jego decyzji.

Prezydent przyznał też, że nadal ma problemy z niektórymi zaleceniami rządu, które nie są jasne dla poznaniaków. Mieszkańcy pytają na przykład, czy można pójść do lasu, skoro w wytycznych są parki, bulwary i plaże. Jednak zdaniem prezydenta, skoro premier wyraźnie podkreślił, że można wychodzić tylko na zakupy, do pracy i do lekarza – to z pewnością do lasu także nie.

– Mam nadzieję, że rządzący powiedzą, czy możliwa jest wizyta na cmentarzu – dodał Jacek Jaśkowiak. – Nie zamknęliśmy cmentarzy, mamy też świadomość, ze okres Wielkanocy to specyficzny okres, w którym również udajemy się do tych, których już z nami nie ma. Mam nadzieję, że wojewoda również przekaże nam w tym zakresie sugestie, a ja podejmę decyzje dotyczące większej częstotliwości kursów komunikacji miejskiej dojeżdżającej do cmentarzy.

Również inne ograniczenia wprowadzone przez rząd rodzą szereg pytań.
– Z jednej strony staram się realizować wszystkie zalecenia i obostrzenia, ale też jesteśmy na bieżąco w kontakcie z kolegami i koleżankami z innych miast i próbujemy zmieniać te decyzje, które są naszym zdaniem błędne – mówi Jacek Jaśkowiak. – Wystosowaliśmy pismo w zakresie chociażby korzystania rowerów miejskich. Idiotyzmem jest zakaz poruszania się rowerami miejskimi, które służą do przemieszczania się do pracy. To bezpieczniejsze niż komunikacja miejska. Albo zachowanie 1,5 metra odległości stanowisk pracy. Jak ma zachować obsługa śmieciarki te obostrzenia? Jak zakłady produkcyjne mają produkować żywność? Po jaką cholerę wydawać takie dyspozycje, jak ta, że małżeństwo musi iść w odległości 2 m od siebie? To w mieszkaniu też mają siedzieć 2 m od siebie? To jest nieracjonalne i to ośmiesza rządzących, co powoduje brak zaufania do nich. Im więcej tak głupich zaleceń, tym mniejsze zaufanie do rządzących.

Kolejnym dowodem niekonsekwencji rządu jest pozwolenie na zwiększenie liczby osób na mszach.
– Ja bym chciał, żeby te decyzje były spójne, żebyśmy nie działali w ten sposób, że nie pozwalamy pójść małżeństwom na spacer, a pozwalamy im pójść na wybory czy do kościoła – powiedział prezydent. – Żeby kryterium tego, co można, a co nie można, było dobro każdego Polaka.

Prezydent Jaśkowiak uważa, że zamiast zakazów lepsza jest uczciwa informacja.
– Można mieć zaufanie do przedsiębiorców i obywateli i informując ich rzetelnie o tym, co można, a czego nie można robić uzyskać taki sam efekt – uważa prezydent. – Ale jeśli ktoś ma takie komunistyczne czy bolszewickie podejście, że tylko zakazy są w stanie zadziałać w społecznie w XXI wieku, to tu dochodzimy do sedna problemu. Trzeba wierzyć w większym stopniu prezydentom, wójtom i burmistrzom. Modele oparte na zaufaniu sprawdzają się w zarządzaniu dużo lepiej.

Zwłaszcza że to właśnie samorządy – według opinii wielu ekspertów – są w stanie podnieść z upadku gospodarkę po pandemii.
– Ja również uważam, że inwestycje miejskie mogą być bardzo istotnym impulsem rozruszania gospodarki – powiedział Jacek Jaśkowiak. – Mam nadzieję, że już w połowie kwietnia rozstrzygniemy ten element, który niepotrzebnie zaprząta uwagę rządzących – mam na myśli wybory.

Jacek Jaśkowiak nie zmienił zdania i nadal uważa, że przeprowadzenie wyborów 10 maja w taki sposób, by były równe i powszechne – nie jest możliwe. Co nie znaczy, że część Prawa i Sprawiedliwości nie będzie parła do ich przeprowadzenia za wszelką cenę.
– W tym sensie ci najwierniejsi słudzy posła Kaczyńskiego, czyli Sasin, Kamiński będą nadal wykonywać każdy rozkaz, tak jak wcześniej znane z historii działania, które różnego rodzaju Berie nie Berie wykonywały rozkazy innych polityków. Czas pokaże, czy zwycięży troska o Polaków, czy za wszelką cenę, po trupach poseł Kaczyński zrealizuje swoją wizję przeprowadzenia wyborów, niezależnie od kosztów, jakie poniesie społeczeństwo i jaki będzie wymiar tych wyborów. Czas pokaże, czy w tym zakresie ta wola jednego człowieka oderwanego od rzeczywistości, który absolutnie nie ma na celu dobra Polski i Polaków zostanie przeforsowana – czy też nie.

Prezydent podziękował też rodzinie poznańskich przedsiębiorców, Dorocie i Wojciechowi Pawłowskim, którzy łącznie na kilka szpitali przekazali ponad 4 mln zł.
– To pokazuje, że przedsiębiorcy w tych trudnych czasach potrafią okazać solidarność – podsumował prezydent.

Wpływa pandemii jest coraz bardziej widoczny w finansach miasta. Jak powiedział prezydent, według szacunków wpływy z podatku CIT będą na poziomie 50 proc. zakładanych, niższe będą też wpływy z PIT. Miasto w związku z tym chce wystąpić o dodatkowy kredyt na kwotę 500 mln zł.
– I to nie dla przedsiębiorców, ale na zadania, które musi wykonywać miasto – zastrzegł Jacek Jaśkowiak. Prezydent konsekwentnie nie obiecuje pomocy przedsiębiorcom i radzi przygotować się na to, że wiele lokali, do których chadzali poznaniacy, czy firm, z których usług korzystali, upadnie z powodu pandemii.
– Ten świat, który znamy sprzed pandemii, nie wróci – podsumowuje. – Zachęcałbym do chłodnej oceny sytuacji. Racjonalizm i chłodna ocena perspektyw na przyszłość to nam pozwoli podjąć najlepsze decyzje dla państwa, dla mieszkańców.

Lilia Łada

Poznań: Budynki nad Maltą będą jak nowe

0
Wieża sędziowska nad Maltą z nowymi oknami,nowe dachy i piaskowanie stalowych konstrukcji. Od listopada budynki Toru Regatowego Malta przechodzą kapitalny remont, który jest sporym wyzwaniem dla Poznańskich Inwestycji Miejskich.

Wieża sędziowska to nietypowy budynek, który wymaga szczególnej uwagi i pokaźnego rusztowania.
– Wymieniliśmy już szklaną fasadę wieży, zakończyła się też wymiana okien i prace dekarskie. Cała stalowa konstrukcja budynku przeszła żmudne roboty związane z piaskowaniem. Zostały również zakończone prace malarskie dotyczące niniejszej konstrukcji – mówi Grzegorz Bubula, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.

Odświeżane są również wnętrza wieży. Gotowe są już posadzki, które zostały pokryte specjalną wykładziną, w środku wieży trwają prace związane z nową zabudową pod miejsca sędziowskie i komentatorskie, a także stanowiska, gdzie montowane będą urządzenia pozwalające na kontrolę zawodów. Modernizację przeszedł również łącznik z budynkiem POSiR oraz przylegający do wieży podest wraz ze schodami i balustradami. Trwają również prace związane z instalacją teletechniczną, która jest niezbędna do obsługi zawodów wioślarskich i kajakarskich.

Drugim modernizowanym w ramach inwestycji obiektem jest budynek multimedialny, który znajduje się przy tablicy wyników. Zakres prac obejmuje przede wszystkim odświeżenie wnętrz. W budynku trwają prace wykończeniowe, wykonane zostały już roboty związane z wymianą systemu klimatyzacji i wentylacji. Dach budynku multimedialnego został ocieplony, a w sali głównej położono już nowe płytki.

Dzięki przeprowadzanej modernizacji budynki Toru Regatowego Malta zostaną dostosowane do wymagań stawianych organizatorom największych, międzynarodowych imprez wioślarskich i kajakarskich.

PIM, el

Wybory 2020: Głosowanie wyłącznie korespondencyjne?

0
Prawo i Sprawiedliwość przygotowało kolejną zmianę Kodeksu wyborczego. Zgodnie z nią głosować będzie można wyłącznie korespondencyjnie, a lokale wyborcze będą zamknięte

Taką informację podał Onet.pl. Według informacji, do których dotarł portal, Jarosław Kaczyński chce za wszelką cenę, by wybory odbyły się w majowym terminie. Głosowanie korespondencyjne ma zapewnić w nim bezpieczny udział wszystkim chętnym. Natomiast Jarosław Gowin miał zapowiedzieć, że jego posłowie nie zagłosują za takimi zmianami w Kodeksie wyborczym nawet gdyby miało dojść do upadku koalicyjnego rządu. Jego zdaniem wybory powinny się odbyć w pierwszym terminie, który nie będzie zagrażał zdrowiu i życiu Polaków. Teraz ryzyko jest zbyt duże. Jednak zapytany przez Onet o decyzję partii już po spotkaniu, powiedział, że zapadnie ona przed głosowaniem.

Mimo sprzeciwu wicepremiera projekt zmian został zaakceptowany przez kierownictwo PiS i dziś ma trafić do laski marszałkowskiej.

el

Amazon ściśle przestrzega wytycznych – twierdzi biuro prasowe firmy

0
To odpowiedź na zarzuty związkowców Amazona, jakie opublikowały lokalne media – w tym TenPoznan.pl. Związki twierdzą, że Amazon nie przestrzega rygorów sanitarnych obowiązujących z powodu pandemii koronawirusa – Amazon twierdzi, że jest wprost przeciwnie.

Związki zawodowe od tygodni apelują, by firma zawiesiła działalność z powodu pandemii koronawirusa. To właśnie z tego powodu pod Poznaniem ruszyła nietypowa akcja “Kichaj na menadżera”. Zdaniem pracowników takie akcje i zwrócenie uwagi mediów to jedyne sposoby na zmianę sytuacji. W firmie bowiem ich zdaniem nie są podejmowane żadne działania zapobiegawcze, żeby zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa, przedmioty nie są dezynfekowane, w toaletach brakuje czasami środków czystości, a przed wejściem do firmy nikt nawet nie mierzy temperatury ciała.

Oto odpowiedź firmy:

„Amazon ściśle przestrzega wytycznych rządowych i władz sanitarnych, wdrażając odpowiednie procedury we wszystkich centrach logistycznych w Polsce.

W ostatnich dniach, w czterech centrach logistycznych Amazon w Polsce odbyły się kontrole Państwowej Inspekcji Sanitarnej, które miały na celu weryfikację poziomu ochrony pracowników przed ewentualnym zakażeniem koronawirusem w miejscu pracy. Państwowa Inspekcja Sanitarna zaaprobowała środki bezpieczeństwa wdrożone przez Amazon i nie znalazła żadnych uchybień w naszych procesach. Co więcej, kontrole wykazały, że w celu ochrony pracowników, firma zastosowała szereg zabezpieczeń, również wykraczających ponad wytyczne rządowe oraz Głównego Inspektoratu Sanitarnego, w tym m.in.:

· zwiększono częstotliwość i intensywność sprzątania – wszystkie klamki drzwiowe, poręcze schodów, przyciski w windach, schowki i ekrany dotykowe są regularnie dezynfekowane,

· poproszono wszystkich pracowników o częste mycie rąk wodą z mydłem przez co najmniej 30 sekund, zwłaszcza po wyjściu do łazienki, przed jedzeniem oraz po kaszlu, kichaniu lub wydmuchaniu nosa. Jeżeli mydło i woda nie byłyby łatwo dostępne, należy użyć środka do higieny rąk na bazie alkoholu o stężeniu powyżej 60%,

· na terenie centrów logistycznych umieszczono dużą liczbę dozowników z płynem dezynfekującym,

· zobowiązano wszystkich pracowników do pozostania w domu i zwracania się o pomoc medyczną, jeśli się źle poczują,

· zwiększono liczbę autobusów, aby pracownicy mogli zachować bezpieczny dystans od siebie podczas podróży do i z miejsca pracy,

· przeorganizowano przestrzeń stołówek pracowniczych, tak aby zwiększyć przestrzeń pomiędzy osobami do min. 2 metrów,

· zrezygnowano ze spotkań organizacyjnych z pracownikami i wydłużono przerwy,

· rozpoczęcie zmian zostało rozłożone w czasie, zmieniono harmonogram przerw i wydłużono czas ich trwania tak, aby wszyscy zdążyli skorzystać z wydawanych przez pracodawcę bezpłatnych posiłków, pomimo zredukowanej liczby miejsc w stołówkach,

· przeorganizowano łazienki w taki sposób, aby pracownicy mogli zachować odpowiedni odstęp,

· tymczasowo ograniczono kontrolę osobistą pracowników przy wyjściu, zapobiegając gromadzeniu się osób blisko siebie,

· przygotowano proces zgłaszania potencjalnych przypadków COVID-19 w ramach Amazon oraz do zewnętrznych instytucji,

· rozmowy rekrutacyjne na większość stanowisk są przeprowadzane online, a podróże służbowe są ograniczone do minimum.

Przykładamy ogromną wagę do bezpieczeństwa, zdrowia i dobrego samopoczucia naszych pracowników, partnerów oraz klientów. Będziemy nadal ściśle współpracować z Państwową Inspekcją Sanitarną, aby zapewnić jak najlepszą ochronę zatrudnionym przez nas osobom”.

el

Polska: Kolejne dwie ofiary koronawirusa

0
Z przykrością informujemy o śmierci dwóch osób zakażonych koronawirusem: 59-letniego mężczyzny ze szpitala w Tychach oraz 88-letniej kobiety ze szpitala w Łańcucie, która miała choroby współistniejące – poinformowało ministerstwo zdrowia.

Mamy też 79 nowych przypadków zakażenia koronawirusem, potwierdzonych pozytywnym wynikiem testów laboratoryjnych. Potwierdzone przypadki dotyczą: 22 osób z woj. śląskiego, 14 osób z woj. lubelskiego, 12 osób z woj. wielkopolskiego, 11 osób z woj. małopolskiego, 5 osób z woj. pomorskiego, 4 osób z woj. dolnośląskiego, 3 osób z woj. opolskiego, 3 osób z woj. warmińsko-mazurskiego, 2 osób z woj. łódzkiego, 2 osób z woj. zachodniopomorskiego oraz 1 osoby z woj. świętokrzyskiego.

Koronawirus w Polsce. W związku z koronawirusem hospitalizowanych w naszym kraju 1 kwietnia było 2317 osób, 183 tys. 95 osób objęto kwarantanną, 48 tys. 39 osób nadzorem sanitarno-epidemiologicznym. Zmarło 10 osób.

el

Poznań: Rozpoczyna się budowa drogi rowerowej. Na Dolnej Wildzie będą zmiany w organizacji ruchu

0
Nareszcie rowerzyści zyskają bezpieczne i wygodne połączenie okolic parku Jana Pawła II z deptakiem na ul. Półwiejskiej. 3 kwietnia rusza budowa drogi rowerowej wzdłuż Dolnej Wildy. Będą zmiany w organizacji ruchu!

Jak informuje spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie, od piątku, 3 kwietnia, na odcinku Dolnej Wildy, od skrzyżowania z ul. Świętego Jerzego do skrzyżowania z ul. Spychalskiego, będzie obowiązywał ruch jednokierunkowy, w kierunku Dębca. Pojazdy zmierzające z Dębca w kierunku centrum poprowadzone zostaną objazdem przez ulice Świętego Jerzego, Wierzbięcice, rynek Wildecki, Górną Wildę. Mimo zaplanowanych zwężeń, ruch pieszych w obu kierunkach zostanie utrzymany.

W ramach inwestycji powstanie ponad kilometr nowej, dwukierunkowej drogi rowerowej. Trasa o szerokości od 2 do 2,5 m wyznaczona zostanie na zachodniej stronie ul. Dolna Wilda, na odcinku od ulic Świętego Jerzego do Górna Wilda, a dalej – po wschodniej stronie ul. Górna Wilda – w kierunku ul. Królowej Jadwigi. Ostatni, około 70-metrowy odcinek drogi o szerokości 2 metrów, połączy wzdłuż ulicy Półwiejskiej ul. Królowej Jadwigi z ul. Krakowską.

Wzdłuż trasy powstanie chodnik, a także zatoki postojowe do parkowania równoległego przy krawędzi jezdni. Przebudowane i dostosowane do ruchu rowerowego zostaną sygnalizacje świetlne na skrzyżowaniach ul. Dolna Wilda i Świętego Jerzego, ul. Górna Wilda i Królowej Jadwigi oraz ul. Półwiejskiej i ul. Krakowskiej.

PIM, el

Szamotuły: Powiedział policji, że ma koronawirusa i zabił człowieka, bo… się nudził

0
Pewien mieszkaniec Szamotuł objęty domową kwarantanną zadzwonił na numer alarmowy i poinformował dyspozytora, że jest zakażony koronawirusem i że zabił człowieka.

W nocy z 1 na 2 kwietnia około godziny 1.00 nieznany mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy informując, iż ma koronawirusa. Jak stwierdził: „korona mnie dopadła i jestem jakiś dziwny”. Mężczyzna koniecznie chciał jednak zobaczyć policjantów. W trakcie dalszej rozmowy z dyspozytorem stwierdził więc, że przed chwilą zabił człowieka i nie wie, kto mu teraz pomoże.

Choć zgłaszający chciał zobaczyć policjantów, podawał dyspozytorowi fałszywe dane. Podał też, że mieszka w domu w Szamotułach, przy ulicy, która nie istnieje. Został jednak namierzony i dyżurny policji wysłał do niego patrolowców.

Okazało się, iż zgłoszenie było fałszywe. Nie doszło do żadnego zabójstwa, 36-latek nie miał też stwierdzonego koronawirusa – odbywał kwarantannę i najwyraźniej się nudził. Policjanci musieli jednak dla własnego bezpieczeństwa wykorzystać środki ochrony osobistej. Namierzony mieszkaniec Szamotuł początkowo twierdził, że on wcale policji nie wzywał i nie wie o co chodzi. Na koniec interwencji przyznał jednak, że to on zadzwonił, bo chciał narobić policjantom roboty.

W sprawie bezprawnego wywołania alarmu fałszywą informacją, co spowodowało niepotrzebne czynności, policjanci prowadzą wobec 36-latka postępowanie w sprawie o wykroczenie. Po jego zakończeniu, wobec mężczyzny zostanie skierowany wniosek o ukaranie do sądu. Grozi mu kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

KPP Szamotuły, el

Poznań: Znaleziono psa! Ktoś może pomóc?

0
Zagubionego i przestraszonego tego oto pieska znaleziono 1 kwietnia na ulicy Wojska Polskiego. Zdarzenie miało miejsce około godziny 18.00. Czy ktoś szuka tego psiaka?

Jak wynika z facebookowej relacji, piesek biegał zdezorientowany i przestraszony, jakby się komuś zgubił właśnie w tej okolicy. Znalazczyni powiadomiła o piesku straż miejską, a strażnicy, przy pomocy sporej grupy przechodniów, złapali przerażone zwierzę – które okazało się suczką – i odwieźli do schroniska przy Bukowskiej.

„Udostępniajcie, proszę” – napisała znalazczyni psiaka. – „Niech trafi on do jak najszerszej grupy, a w tym do właściciela”.

Jeśli więc ktoś szuka zaginionego pieska albo jest jego właścicielem – zguba czeka w schronisku przy Bukowskiej.

el

Poznań: Rowerzyści mogą jeździć! Ale… tylko komunikacyjnie

0
To dobra wiadomość, chociaż może nie tak dobra, jakbyśmy sobie tego życzyli. Rowerzyści mogą wyjeżdżać na trasy. Ale tylko wtedy, gdy rower służy im do przemieszczania się, nie do rekreacji…

Jeszcze wczoraj prezydent Jacek Jaśkowiak zapytany o Wartostradę zapewniał, że i jej dotyczy zakaz korzystania. Jest bez wątpienia drogą rowerową, ale jest też terenem rekreacyjnym, a ze względu na pandemię koronawirusa Polacy mają nie korzystać z terenów rekreacyjnych. Co prawda prezydent od razu podkreślił, że zalecenia premiera Morawieckiego i ministra Szumowskiego znów są na tyle nieprecyzyjne, że mogą budzić wątpliwości.

O jednej z nich pisaliśmy już wczoraj – chodzi o ogródki działkowe, które posiada wielu poznaniaków, a które w rządowych zaleceniach obostrzeń i ograniczeń w ogóle nie zostały wymienione. Działkowcy nie wiedzieli więc, czy mogą jechać na działkę czy nie. Na szczęście wojewoda wątpliwości wyjaśnił: działkowcy mogą jechać na działki, oczywiście zachowując niezbędne środki ostrożności.

Ale co z rowerzystami? Wiele osób wykorzystuje jednoślady jako alternatywną formę transportu, znacznie bezpieczniejszą niż tramwaj czy autobus, a mniej kosztowną niż samochód. Czy rowerzyści jeżdżący rowerami do pracy mają się przesiąść do miejskiej komunikacji – czy wychodzić z domu godzinę wcześniej, by zdążyć na piechotę?

Na szczęście rząd doprecyzował zalecenia z korzyścią dla rowerzystów. Jak się okazuje, nowe rządowe obostrzenia dotyczą plaż, parków, zieleńców, promenad, bulwarów, ogrodów botanicznych i zoologicznych, czy ogródków jordanowskich. Ale drogi rowerowe są wyjątkiem.

Parki i bulwary, na terenie których znajdują się drogi rowerowe (np. Wartostrada, park Wodziczki czy park Sołacki) będą mogły być nadal użytkowane przez rowerzystów – jednak wyłącznie w celach komunikacyjnych (np. dojazd do pracy), a nie rekreacyjnych.

Nad bezpieczeństwem mieszkańców czuwać będą połączone patrole policji i straży miejskiej. Osoby nie przestrzegające nowych obostrzeń, w razie konieczności będą karane mandatami.

UMP, el

Polska: 243 nowe przypadku zakażonych

0
Ministerstwo Zdrowia podało, że potwierdzono zakażenie koronawirusem u 2554 osób. 43 pacjentów zmarło, w tym trójka pacjentów z Poznania.

Dziś ogólna liczba zakażonych koronawirusem wzrosła o 243 nowych przypadków potwierdzonych pozytywnym wynikiem testów laboratoryjnych.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało o śmierci kolejnych osób zakażonych koronawirusem. Są to: 83-letni mężczyzna ze szpitala w Warszawie i dwaj mężczyźni ze szpitala w Tychach: 68-letni i 51-letni. Dwaj pierwsi mieli choroby współistniejące. W przypadku trzeciego nie podano takiej informacji.

Bilans wczorajszego dnia to siedem zmarłych osób zmarło. Są to: 75-letnia kobieta ze szpitala w Zgierzu, 87-letnia kobieta ze szpitala w Puławach, 59-letnia kobieta i 61-letni mężczyzna ze szpitala w Radomiu. Jest tu też ujęta trójka pacjentów z Poznania, o których wczoraj pisaliśmy: dwaj mężczyźni, 77-letni i 94-letni oraz 80-letnia kobieta, Wszyscy mieli choroby współistniejące.

el

Ostrów: Wypadek na S8 w Bralinie. Utrudnienia w ruchu!

Na trasie S8 w kierunku Wrocławia, między węzłami Bralin a Syców, doszło do wypadku. Ciężarówka wpadła do rowu. Są utrudnienia w ruchu i korki.

Wypadek miał miejsce około 7.00 rano. Sama ciężarówka znalazła się za pasem drogowym, ale jej ładunek wylądował na jezdni, uniemożliwiając przejazd. Na miejscu pracują służby, a utrudnienia mogą potrwać kilka godzin, więc kierowcy na tej trasie, jadący w kierunku Wrocławia, powinni szukać objazdów.

el

Poznań: Stanowisko prezydenta Jacka Jaśkowiaka w sprawie wyborów

0
„W związku z wyznaczonymi na 10 maja wyborami Prezydenta RP i trwającą epidemią spowodowaną rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 wyrażam stanowczy sprzeciw wobec zamiaru przeprowadzenia wyborów w wyznaczonym terminie” – napisał prezydent Jacek Jaśkowiak w piśmie do Krzysztofa Józefowicza, komisarza wyborczego w Poznaniu.

„Wiązałoby się to ze sprowadzeniem bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia na wyborców – mieszkańców Poznania i pracowników miejskich instytucji samorządowych zaangażowanych w przygotowanie wyborów” – czytamy w piśmie.

Obowiązek przygotowania wyborów spoczywa na samorządach, które odpowiadają za jego przebieg i organizację. We wtorek, 31 marca Jacek Jaśkowiak wystosował pismo do Krzysztofa Józefowicza, komisarza wyborczego w Poznaniu, wyrażając w nim sprzeciw wobec zamiaru zorganizowania wyborów 10 maja i apelując o podjęcie wszelkich możliwych działań, które wpłyną na decyzję o późniejszym terminie przeprowadzenia wyborów głowy państwa (treść pisma jest dostępna w załączniku).

Oto główne powody, dla których głosowanie 10 maja nie powinno się odbyć:

Niekompletne składy komisji obwodowych

Od czasu wprowadzenia stanu epidemii brak chętnych do pracy w obwodowych komisjach wyborczych. Osoby zgłoszone jeszcze przed wprowadzeniem stanu zagrożenia epidemicznego nawet w 90% składają rezygnację, a termin zgłaszania kandydatów do OKW upływa 10 kwietnia.

W poprzednich wyborach 32% członków OKW stanowili seniorzy, zawsze chętnie angażujący się wybory i uzupełniający składy komisji przy dużych problemach z ich skompletowaniem. W Poznaniu potrzeba optymalnie 2200 członków OKW. Przy składach minimalnych 5-6 osobowych komisje są niewydolne organizacyjnie, aby zapewnić sprawne głosowanie.

Zabezpieczenie członków OKW i wyborców przy czynnościach komisji

Członkowie komisji obwodowych średnio ok. 20-25 godzin pracują razem. Członkowie komisji muszą spotkać się kilkakrotnie przed dniem wyborów. Uczestniczyć m.in. w szkoleniach, przygotowaniu pakietów w głosowaniu korespondencyjnym czy odbiorze lokalu wyborczego. W obecnej sytuacji nie ma możliwości zabezpieczenia tych czynności w właściwy sposób, aby nie narażać zdrowia i życia członków komisji i wyborców.

Obwody odrębne w szpitalach, domach pomocy społecznej

Szpitale w stanie epidemii powinny działać w pełnej gotowości dla ratowania zdrowia i życia pacjentów. Angażowanie służb medycznych w przygotowanie procesu głosowania w tych podmiotach w czasie zwalczania epidemii choroby COVID-19 jest niezrozumiałe dla personelu medycznego i samych wyborców.

Ponadto w domach pomocy społecznej w głównej mierze przebywają wyborcy z grupy ryzyka 65+. Przeprowadzenie w DPS-ach wyborów stanowi ewidentne zagrożenie dla ich życia i zdrowia.

Spisy wyborcze

W obecnej sytuacji awykonalne staje się dopisywanie wyborców do spisów wyborczych. Ta czynność jest właściwie zawieszona, zatem należy spodziewać się po ponownym otwarciu urzędów znacznej liczby wyborców chcących się dopisać do spisu w krótkim czasie. Jeżeli byłoby to na poziomie „tylko” 50% z liczby z ostatnich wyborów do Sejmu i Senatu (w Poznaniu było to 22 tys. w tym ok. 18 tys. elektronicznie) to i tak jest trudne do wykonania z uwagi na absencję kadr.

Obsługa logistyczna lokali wyborczych

Obwodowe komisje wyborcze działają ze wsparciem kadrowym pracowników samorządowych. W Poznaniu jest to blisko 700 osób, część z już nich deklaruje, że nie będą podejmować się dodatkowych zadań związanych z obsługą wyborów wskazując na ryzyka. Pozostali są nieobecni z powodu absencji – opieka nad dzieckiem, zwolnienia chorobowe, urlopy czy zdalna praca. Trudno wyobrazić sobie przymuszanie pracowników w trybie polecenia do podejmowania działań, które mogą narażać ich na utratę zdrowia i życia.

Głosowanie korespondencyjne i głosowanie przez pełnomocnika

Przygotowanie i doręczenie pakietu wyborczego w głosowaniu korespondencyjnym lub przygotowanie aktu pełnomocnictwa wyborczego to kolejne angażowanie wyborców, członków obwodowych komisji wyborczych i pracowników samorządowych w działania zwiększające ryzyko zakażenia wirusem. Akt pełnomocnictwa sporządza się w miejscu zamieszkania wyborcy i wymaga każdorazowo dojazdu pracownika urzędu. Już przy 249 zgłoszeniach (dane z ostatniej akcji wyborczej) wymagało to zaangażowania na 2 tygodnie 3 pracowników ewidencji ludności.

Przy ewentualnym wdrożeniu w życie propozycji zmian Kodeksu wyborczego zaproponowanych przez obóz rządzący tylko do tej jednej czynności musiałbym skierować dodatkowo prawie 50 pracowników. Jest to obecnie zadanie niewykonalne

UMP, el

Wielkopolska: 11 nowych przypadków zakażeń koronawirusem

11 nowych przypadków zakażeń koronawirusem, potwierdzonych pozytywnym wynikiem testów laboratoryjnych, stwierdzono dziś w Wielkopolsce.

Są to:

– mężczyzna w średnim wieku z powiatu czarnkowsko-trzcianeckiego. W stanie dobrym przebywa w domu. Kontakt z osobą zakażoną,
– mężczyzna w średnim wieku z powiatu czarnkowsko-trzcianeckiego. W stanie zdrowia dobrym przebywa w domu. Kontakt z osobą zakażoną,
– kobieta w średnim wieku z powiatu jarocińskiego. W stanie zdrowia dobrym przebywa w domu. Kontakt z osobą zakażoną,
– młody mężczyzna z powiatu krotoszyńskiego. W stanie zdrowia dobrym przebywa w domu. Kontakt z osobą zakażoną,
– młody mężczyzna z powiatu poznańskiego. W stanie zdrowia dobrym przebywa w domu. Kontakt z osobą zakażoną,
– mężczyzna w średnim wieku z powiatu pleszewskiego. W stanie zdrowia dobrym przebywa w domu. Kontakt z osobą zakażoną,
– kobieta w średnim wieku z powiatu ostrowskiego. W stanie zdrowia dobrym przebywa w domu. Kontakt z osobą zakażoną.
– młoda kobieta z powiatu poznańskiego. W stanie zdrowia dobrym przebywa w domu. Kontakt z osobą zakażoną,
– młody mężczyzna z powiatu krotoszyńskiego. W stanie zdrowia dobrym przebywa w domu. Kontakt z osobą zakażoną,
– kobieta w średnim wieku z powiatu krotoszyńskiego. W stanie zdrowia dobrym przebywa w domu. Kontakt z osobą zakażoną,
– młody mężczyzna z powiatu poznańskiego. W stanie zdrowia dobrym przebywa w domu. Kontakt z osobą zakażoną.

W Wielkopolsce do tej pory odnotowano 171 przypadków zakażenia koronawirusem. Objętych nadzorem epidemiologicznym jest aktualnie 7414 osób, hospitalizowanych jest ogółem 107 osób, a poddanych izolacji lub kwarantannie 11864 osób.

WUW, el

Z powodu pandemii na spacer nie można. A na działkę?

0
To pytanie nurtuje działkowców, bo czas przymrozków się kończy i wkrótce trzeba będzie zacząć prace ogrodnicze. Tylko czy wolno? Nie wiadomo. Bo w rządowych wytycznych są parki, bulwary i plaże, ale działek nie ma.

Kto ma dom z ogrodem – nie ma problemu, bo jego ogród jest częścią posesji, więc może pracować, kiedy chce. Ale działkowicze muszą do swoich ogrodów przejechać często ładnych kilka kilometrów, czasami miejską komunikacją. Czy to czasami nie będzie traktowane jak spacer i nie zaowocuje mandatem?

Radio Poznań postanowiło zasięgnąć informacji u źródła, u przedstawiciela rządu w terenie – czyli u wojewody. I zgodnie z interpretacją wojewody działkowicze nie mają się czego obawiać, bo ogrody działkowe nie zostaną zamknięte i można na nich przebywać bez obaw, że łamie się prawo. Do urzędu wojewódzkiego docierają zresztą sygnały, że osoby poddane kwarantannie wykorzystują właśnie domki na ogródkach działkowych, by odizolować się także od rodziny i nie stanowić dla nie zagrożenia. Niektórzy hodują na działkach zwierzęta i musza tam bywać, żeby je karmić.

Dlatego na działkę jechać można, pracować na niej również – oczywiście nie znaczy to, że zaraz trzeba się spotykać ze wszystkimi sąsiadami czy urządzać spotkania przy grillu. Zakaz zbierania się w grupy obowiązuje także na działkach.

el

Poznań: Kto szyje kombinezony i maseczki? Marszałek szuka firm!

0
– Ruszamy z dużym zamówieniem na środki ochrony osobistej dla personelu wielkopolskich szpitali! Obok realizowanego zamówienia z Chin, liczymy na firmy, które wykonają pilnie najbardziej potrzebne zamówienia! – mówi marszałek Marek Woźniak.

Samorząd Województwa Wielkopolskiego od samego początku wspiera walkę z epidemią koronawirusa. Teraz, możliwie szybko, chce kupić środki ochrony osobistej personelowi placówek medycznych w całej Wielkopolsce. To w sumie ponad 1,5 miliona sztuk: kombinezonów ochronnych, fartuchów jednorazowych barierowych- chirurgicznych, maseczek FFP3, masek chirurgicznych, przyłbic ochronnych, rękawiczek jednorazowych ochronnych nitrylowych, rękawiczek jednorazowych ochronnych lateksowych oraz gogli ochronnych.

Zainteresowani samorządowym zamówieniem właściciele firm mogą od zaraz składać oferty do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego. Termin upływa 3 kwietnia 2020 r. Zakupione środki ochrony osobistej zostaną przekazane pracownikom placówek leczniczych na terenie województwa wielkopolskiego.

Oferty muszą zawierać cenę na proponowany asortyment (można zaproponować jeden wybrany) oraz termin jego dostawy do wskazanego miejsca.

Szczegóły i formularze na stronie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego.

 

UMWW, el

Kalisz: Strażacy na kwarantannie. Z powodu koronawirusa

0
Jednostka Państwowej Straży Pożarnej w Kaliszu wyłączona z udziału w akacjach. Jeden z ratowników jest zakażony koronawirusem i pozostali członkowie jednostki muszą przejść dwutygodniową kwarantannę.

Ratownik zaraził się koronawirusem poza służba, od jednego z członków rodziny, jak podaje Sławomir Brandt, rzecznik prasowy wielkopolskich strażaków. Z tego powodu cała jednostka, w której służył, został poddana kwarantannie, a jej siedziba – dezynfekcji z pomocą ozonatorów.

Kaliszowi brak zabezpieczenia przeciwpożarowego jednak nie grozi – w kaliskiej jednostce służy 50 strażaków i nie wszyscy mieli kontakt z zakażonym ratownikiem. Poza tym na czas kwarantanny, gdyby była taka potrzeba, będą ich wspierać jednostki OSP z Dobrzeca i Sulisławic.

el

Poznań: Trzy osoby zmarły z powodu zakażenia koronawirusem?

0
W szpitalu im. Strusia przy ulicy Szwajcarskiej zmarły dziś trzy kolejne osoby z powodu zakażenia koronawirusem.

Taką informację podała „Gazeta Wyborcza”, powołując się na Jacka Górnego, kierownika szpitalnego oddziału ratunkowego w Poznaniu. Szef SOR nie ma wątpliwości, że powodem śmierci pacjentów była choroba COVID-19, która wywołuje koronawirus, ponieważ każdy z nich miał śródmiąższowe zapalenie płuc, a ono jest charakterystyczne dla zakażenia koronawirusem.

każdy z pacjentów został poddany intensywnej terapii, jednak wszyscy byli juz w podeszłym wieku cierpieli też na inne schorzenia, które pogorszyły ich stan.

Ministerstwo zdrowia jednak nie potwierdziło tej informacji i nie ujęło zmarłych w swoich dotychczasowych statystykach.

el

Koronawirus w Polsce: Ministerstwo zaniża statystyki?

0
Lekarze twierdzą, że ofiar koronawirusa w Polsce jest zacznie więcej, niż wykazują statystyki ministerstwa zdrowia. Wszystko z powodu wpisów do aktu zgonu, gdzie koronawirus nie zawsze figuruje, nawet jeśli był przyczyną śmierci.

Jak informuje „Gazeta Wyborcza” przykładem może być śmierć 75-letniego mężczyzny z Kalisza. Wykonano mu test na obecność koronawirusa, test okazał się dodatni, jednak za przyczynę śmierci uznano… niewydolność serca. Mężczyzna chorował bowiem na serce i był tuż po operacji.

Z kolei 79-latek z Radomia, który zmarł 24 marca, również był zakażony koronawirusem, ale przyczyną śmierci były choroby współistniejące. Podobnie było z 66-letnim pacjentem z Wrocławia, który miał koronawirusa, ale zmarł z powodu nowotworu płuc.

Akty zgonu wystawiają lekarze i muszą w nich podać trzy przyczyny zgonu: bezpośrednią, wtórną i wyjściową (pierwotną). I jak podaje „Gazeta Wyborcza” Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego zalecił niedawno, opierając się na wytycznych WHO, by „choroby zakaźne jako przyczyny wyjściowe zgonów były traktowane nadrzędnie w stosunku do chorób niezakaźnych”. Jednak nie wszyscy lekarze mają przestrzegać tych zaleceń.

Jak dotąd, według statystyk ministerstwa zdrowia, w Polsce zakażonych koronawirusem jest 2420 osób, a 36 zmarło. Wyzdrowiało 47 zakażonych osób.

el

Poznań: Miasto, policja i bardzo nieliczni przechodnie

0
Opustoszałe ulice nie są już – niestety – w Poznaniu niczym nowym. Ale opustoszałe parki i pusta Wartostrada, zwłaszcza w to piękne kwietniowe popołudnie robią bardzo smutne wrażenie. Ale, z drugiej strony, świadczą o tym, że przestrzegamy zasad.

Park Chopina jest zamknięty na kłódkę, tak samo jak park Wilsona. Piękne, kwitnące magnolie można sobie pooglądać tylko zza ogrodzenia. Co prawda nie bardzo jest komu oglądać, bo przechodniów jak na lekarstwo, mimo że jest godzina 17.00, pora, gdy poznaniacy wracając z pracy robią zakupy.

Dziś zakupów nikt nie robi, wszyscy przemykają ulicami starając się przejść jak najszybciej i najmniej zauważalnie. Może mają na to wpływ policyjne radiowozy, jeżdżące po mieście i nadające komunikaty, w których informują mieszkańców o tym, że najlepiej zostać w domu.

Wartostrada jest również pusta – tak pusta bywa o 5 albo 6 rano, a i to tylko w środku zimy. Normalnie o tej porze są już tam biegacze, rolkarze i rowerzyści. Dziś – pusto. Raptem jeden rowerzysta. Ale on tu nie jest rekreacyjnie, wcale nie.
– Wracam tędy z pracy – wyjaśnia. – Mieszkam na Wildzie, pracuję na Śródce, więc Wartostradą, rowerem, jest najwygodniej i najbezpieczniej. Policja mnie jeszcze nie pytała, ale jakby co, mogę pokazać dowód i legitymację służbową, więc będą wiedzieli, że nie kłamię. No przecież znacznie bezpieczniej jechać Wartostradą niż ulicą, no nie?

Na Starym Rynku również pusto – a przecież normalnie o tej porze działają już ogródki i pierwsi klienci cieszą się pierwszą kawą wypitą w plenerze, w wiosennym słońcu. Dziś ogródków nie ma, jeden jedyny rozstawiony czeka na lepsze czasy. Niestety, wszystko wskazuje na to, że jeszcze poczeka.

Ruch widać dopiero na Półwiejskiej, przed restauracją McDonald’s. Grupa kurierów czekających na swoje zamówienia wesoło rozmawia, nie przejmując się ani dwumetrowymi odległościami, ani zakazem grupowania się – ani tym, że po Półwiejskiej jeździ radiowóz nawołując do pozostawania w domach. Są malutką oazą normalności w świecie pandemii, chociaż to oaza bardzo niebezpieczna, bo zaledwie dziś prezydent Jacek Jaśkowiak ostrzegał przed ogromną łatwością zakażenia koronawirusem. Do poznańskiego szpitala w jeden dzień zgłosiło się 8 osób z jednej, niewielkiej miejscowości zakażonych przez jednego chorego…

Choć puste miasto, a zwłaszcza tereny rekreacyjne sprawiają przygnębiające wrażenie – to jednak jest to też widok krzepiący. Poznaniacy traktują serio pandemię. Z typowo poznańską dyscypliną i konsekwencją nie zamierzają jej ułatwiać działalności.

Lilia Łada