Poznań: Kolejny apel o zwolnienie z opłat za koncesję na alkohol

Stary Rynek ogródki
Mimo że radni już podjęli decyzję w sprawie opłat za koncesję na alkohol dla gastronomii – prezydent nadal dostaje prośby o jej zniesienie. Kolejną wystosowało Stowarzyszenie Otwarte Ramiona.

Przypomnijmy, że przedsiębiorcy z branży gastronomicznej sprzedający w swoich lokalach alkohol robią to na podstawie koncesji. Wykupują ja od miasta, a wysokość opłaty zależy od wartości sprzedaży alkoholu w roku 2020. Pierwszą ratę za koncesję na 2021 rok trzeba było zapłacić do końca stycznia, dlatego właściciele lokali gastronomicznych apelowali do prezydenta i radnych, by znieść lub choćby zawiesić opłaty za koncesję. Po prawie roku zamknięcia lokali przedsiębiorcy zwyczajnie nie mieli z czego zapłacić. Apel przedsiębiorców wsparli poseł Franciszek Sterczewski i radny Andrzej Rataj.

Poznańscy radni uznali ich racje i 2 lutego zadecydowali o odroczeniu płatności do 30 września. Przedsiębiorcy liczyli na więcej, ale odroczenie też da im chwilę oddechu. A jeśli uda się uruchomić lokale latem, to jest nadzieja, że uda im się też odrobić część strat.

Jednak prośby o całkowite zniesienie opłat za koncesję w tym roku nie ucichają. Dziś swój apel zaadresowany do prezydenta Jacka Jaśkowiaka złożyło Stowarzyszenie Otwarte Ramiona.  „Uważamy, że byłby to naprawdę ważny krok w celu wsparcia restauracji, które są wyjątkowo dotknięte przez panujący lockdown” – wyjaśnia prezes stowarzyszenia, Antoni Henryk Raciborski.

Oto treść apelu:

„Szanowny Panie Prezydencie,
zwracamy się do Pana z propozycją inicjatywy, która ma na celu wsparcie branży gastronomicznej, wyjątkowo dotkliwie odczuwającej skutki panującej pandemii. Chodzi mianowicie o zniesienie opłaty za koncesję na sprzedaż alkoholu w bieżącym roku.

Restauracje i cała branża gastronomiczna od blisko roku znajdują się w wyjątkowo ciężkiej sytuacji – zamknięcie lokali znacząco zmniejszyło przychody, płynność finansową, zmusiło właścicieli do zwolnienia części pracowników, a niejednokrotnie ostatecznie do zamknięcia lokalu. Dzieje się tak m.in. dlatego, że restauratorzy nie otrzymują wystarczającego wsparcia od rządu – jeśli dostali jakąkolwiek pomoc, ledwo starcza ona na spłatę zobowiązań. Tymczasem dla właścicieli jest to walka o przetrwanie dla biznesu, na który pracowali latami, inwestując zarówno mnóstwo pieniędzy jak i własnego czasu.

Dlatego uważamy, że w momencie kiedy kolejny raz zawodzi polityka rządowa, samorządy powinny podjąć wszelkie możliwe działania, mające wspomóc przedsiębiorców – tak aby mogli przetrwać okres „lockdownu” i nie byli zmuszeni do zakończenia swojej działalności.

Rozumiemy, że takie decyzje wiążą się jednocześnie ze spadkiem wpływów do budżetu miasta, jednakże specyfika panującej sytuacji zdecydowanie uzasadnia podjęcie tego typu kroków. Co więcej, rozwijająca się w zeszłym roku epidemia sprawiła, że część zaplanowanych na 2020 rok zadań nie została zrealizowana – w zamian więc można wesprzeć przedsiębiorców – dbając tym samym o miejsca pracy i rozwój miasta.

Jako uzasadnienie skuteczności powyższego pomysłu można przytoczyć jego przyjęcie w Łodzi – restauratorzy z entuzjazmem odnieśli się do planu przyjęcia zwolnienia z opłaty, określając go jako realną pomoc, która umożliwi im zachowanie płynności finansowej i zagwarantuje środki na wypłaty dla pracowników. Dlatego jesteśmy zdania, że podobną pomoc powinni otrzymać również właściciele restauracji w innych miastach Polski.

Liczymy więc, że mając na uwadze naprawdę ciężką sytuację branży gastronomicznej, uda się przyjąć kolejne rozwiązania, które w rzeczywisty sposób udzielą jej wsparcia”.