Strona główna Blog Strona 2082

Poznań: Konwój ciężarówek jechał w stronę Ławicy. Złoto z Londynu?

0
Konwój niebieskich ciężarówek przejechał rano przez Poznań w stronę Ławicy. Policja nie udziela komentarzy w tej sprawie.

Jest to już trzeci przejazd tajemniczych ciężarówek przez miasto. Oficjalnie nikt nie chce potwierdzić celu w jakim pojawiają się w Poznaniu. Najprawdopodobniej ich obecność jest jednak związana ze złotem, które polski rząd zdecydował się ściągać z Londynu. Tezę uwiarygadnia to, że przy poprzednich konwojach na części ciężarówek miało być logo NBP.

– Nie komentujemy tej sprawy – krótko skomentowała informację podinsp. Iwona Liszczyńska z biura prasowego poznańskiej policji.

Poznań: Wymiana torów na trasie Pestki – zmiany w organizacji ruchu

0
Od nocy z poniedziałku na wtorek, 4/5 listopada do nocy z czwartku na piątek, 28/29 listopada 2019 r. włącznie prowadzona będzie wymiana torów na trasie PST. Prace prowadzone będą  nocą i z tego powodu nastąpią zmiany w rozkładzie jazdy linii nocnych.

Dzienne linie funkcjonować będą bez zmian. W komunikacji nocnej natomiast wprowadzone są następujące zmiany:
– linia tramwajowa nr 201 funkcjonować będzie tylko w noce z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę oraz dodatkowo w nocy 10/11 listopada. W pozostałe noce linia będzie zastępowana przez linię tramwajową 204 na odcinku Os. Sobieskiego – Słowiańska (z wyjątkiem nocy 4/5, 18/19 i 25/26 listopada – w te noce prosimy korzystać z linii 234 i 235), przez linie autobusowe 234 i 235 na odcinku Słowiańska – rondo Kaponiera oraz przez linię tramwajową 202 na odcinku rondo Kaponiera – Most św. Rocha – os. Lecha – rondo Starołęka – rondo Rataje – Most św. Rocha – rondo Kaponiera (również w noce 4/5, 18/19 i 25/26 listopada).

W związku z uruchomieniem linii 202 funkcjonowanie linii 231 jest zawieszone. Rozkład jazdy tymczasowych linii 202 i 204 został zsynchronizowany tak, by zapewniać przesiadki:
– na rondzie Kaponiera między tramwajami linii 202 i autobusami linii 234 i 235,
– na przystankach Słowiańska między autobusami linii 234 i 235 a tramwajami linii 204 – z wyjątkiem nocy 4/5, 18/19 i 25/26 listopada.

Linie 202 i 204 funkcjonować będą na następujących trasach:

202
RONDO KAPONIERA – Roosevelta – Most Teatralny – Fredry – Gwarna –Święty Marcin – Marcinkowskiego – Lewandowskiej – Most św. Rocha –
Kórnicka – Trasa Kórnicka – OS. LECHA – Chartowo – Żegrze – rondo Żegrze – rondo Starołęka – Zamenhofa – rondo Rataje – Kórnicka – Most
św. Rocha – Lewandowskiej – Marcinkowskiego – plac Wolności – Gwarna – Święty Marcin – RONDO KAPONIERA
Linia funkcjonuje w noce z niedzieli na poniedziałek, z poniedziałku na wtorek, z wtorku na środę, ze środy na czwartek i z czwartku na piątek z wyjątkiem nocy 10/11.11

204
OS. SOBIESKIEGO – Trasa PST – SŁOWIAŃSKA
Linia funkcjonuje w noce z niedzieli na poniedziałek, z wtorku na środę, ze środy na czwartek i z czwartku na piątek z wyjątkiem nocy 10/11.11

Przystankiem końcowym i początkowym dla linii 202 na rondzie Kaponiera będzie przystanek autobusowo-tramwajowy na Moście Uniwersyteckim przed wjazdem na rondo Kaponiera.

Tramwaje linii 204 kursować będą na Trasie PST po torze właściwym do kierunku jazdy zarówno w stronę Słowiańskiej, jak i w stronę os. Sobieskiego. Po przyjeździe do stacji Słowiańska tramwaj po jedzie na wprost przez przejazd trapezowy, po czym zmieni kabinę, przejedzie na tor w kierunku os. Sobieskiego i rozpocznie kurs powrotny zgodnie z rozkładem jazdy.

W celu zapewnienia dogodniejszych przystanek na przystanku „Słowiańska”, zmienioną trasą w kierunku os. Batorego kursować będą autobusy linii 234:
RONDO KAPONIERA – Roosevelta – Pułaskiego – Księcia Mieszka I – Słowiańska – Naramowicka – Serbska – Murawa – Lechicka – Naramowicka – Łużycka – Stoińskiego – Wiechowicza – Szeligowskiego – OS. BATOREGO

Autobusy pomijać będą przystanek „Żniwna”, zatrzymując się na żądanie na wszystkich przystankach na zmienionej trasie („Armii Poznań”, „Słowiańska” i „Ozimina”).

Linie dzienne będą kursować bez zmian.

MPK, el

Gniezno: Dwa lata więzienia za… 10 złotych

0
68-letni mieszkaniec Czerniejewa podczas zakupów w jednym z marketów ukradł starszej pani portfel z pieniędzmi i dokumentami. Ale zdążył wydać tylko 10 zł, zanim złapała go policja.

Starszej pani portfel wypadł z torebki podczas zakupów w markecie, ale tego nie zauważyła. Leżący portfel zauważył natomiast stojący za nią w kolejce mężczyzna, 68-letni mieszkaniec Czerniejewa. Podniósł portfel, sprawdził zawartość i… udał się na zakupy, za które zapłacił pieniędzmi ze skradzionego portfela.

Jednak nie zdążył się nimi nacieszyć, bo niedługo po zakupach odwiedzili go policjanci i zażądali zwrotu portfela. Sprawcę kradzieży udało się ustalić bardzo łatwo dzięki nagraniom ze sklepowego monitoringu.

Mężczyzna wypierał się kradzieży, jednak podczas przeszukania mieszkania znaleziono u niego ten skradziony portfel razem z zawartości: kartą debetową, dokumentami i 150 złotymi. jak się okazało, na swoje zakupy mężczyzna wydał 10 zł. Teraz za kradzież grożą mu 2 lata więzienia.

KPP, el

Gniezno: Parkowanie będzie droższe

0
20 proc. więcej zapłacą kierowcy za parkowanie w centrum Gniezna. Tak zadecydowała rada miasta. Podwyżki mają obowiązywać od 1 stycznia 2020 roku.

Podwyżka o 20 proc. oznacza, że kierowcy w strefie A będą płacili 3,60 zł za godzinę. Jak podaje Radio Poznań, władzom Gniezna chodzi o to, żeby na miejscach parkingowych w centrum była większa rotacja, bo jest ich zbyt mało jak na potrzeby zmotoryzowanych i znalezienie wolnego miejsca graniczy z cudem. A przy wyższych stawkach kierowcy będą się starali szybciej zwolnić miejsce – z korzyścią dla innych właścicieli aut.

Jednak zdaniem opozycyjnych radnych z PiS to rozwiązanie nie jest do końca dobre. Pierwsza godzina parkowania powinna być tania, za to za następne, w miarę upływu czasu, cena powinna rosnąć. Dopiero taka podwyżka motywowałaby kierowców do opuszczenia miejsca.

Radio Poznań, el

Policjant za prowadzenie po pijanemu trafił do aresztu

0
Areszt był efektem kontroli Prokuratury Okręgowej w Prokuraturze Rejonowej w Kole. Podczas niej okazało się, że wobec policjanta nie wszczęto nawet postępowania – a nie dość, że prowadził pod wpływem alkoholu, to jeszcze był uczestnikiem wypadku.

Prokuratura w Kole uznała – na podstawie zeznań i materiałów funkcjonariuszy policji, którzy byli na miejscu tego wypadku – że nie popełnił żadnego przestępstwa, więc umorzyli postępowanie. Ale jak podaje Radio Poznań, Prokuratura Okręgowa badając sprawę doszła do wniosku, że umorzenie było zdecydowanie przedwczesne i nakazała dalsze prowadzenie postępowania.

Zajęli się tym prokuratorzy z Konina. Skutkiem ich śledztwa było zatrzymanie trzech osób. Policjant prowadzący p[od wpływem alkoholu zostanie w areszcie do końca stycznia przyszłego roku, a dwaj inni policjanci z podejrzeniem poplecznictwa i utrudniania śledztwa są pod dozorem policyjnym.

Radio Poznań, el

Znicz 2019: Więcej patroli, więcej kontroli i… więcej pijanych kierowców

0
6485 policjantów ruchu drogowego, funkcjonariuszy innych specjalności oraz żołnierzy żandarmerii wojskowej pracuje na polskich drogach od 31 października. Trwa policyjna akcja Znicz mająca zwiększyć bezpieczeństwo na drogach podczas listopadowego święta.

Policjantów było o tysiąc więcej niż rok temu. Patrole policyjne były szczególnie widoczne w okolicach cmentarzy. Priorytetem tegorocznej akcji była taka regulacja ruchu, by kierowcy jak najmniej stali w korkach, oraz reakcja na łamanie przepisów ruchu drogowego. Policjanci sprawdzali także stan techniczny pojazdów, jeśli budził ich podejrzenia – oraz stan kierowców podejrzewanych o jazdę na podwójnym gazie. Z analizy policyjnych statystyk wynikało, że można się obawiać większej liczby przypadków jazdy na podwójnym gazie.

Według statystyk Komendy Głównej Policji w dniach od 31 października do 2 listopada do godziny 13 doszło do 148 wypadków, w których zginęło 10 osób. 194 osoby zostały ranne. 31 października i 1 listopada zatrzymano 485 nietrzeźwych kierowców.

Akcja Znicz zakończyła się w niedzielę wieczorem, a na jej podsumowanie z całego kraju trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Przypomnijmy, że podczas akcji Znicz 2018 doszło do 425 wypadków, w których zginęło 57 osób, a 528 zostało rannych. Kierowców zatrzymanych pod wpływem alkoholu było 1299.

KGP, el

W Wielkopolsce znaleziono pojemniki ze składnikami… broni chemicznej

0
Trichlorek fosforylu (CAS: 10025-87-3) to substancja wymieniona w Konwencji o Zakazie Broni Chemicznej i jeden ze składników śmiercionośnego gazu – sarinu. Trwają badania pozostałych substancji.

O sprawie już informowaliśmy: o zbiornikach z nieznaną substancją poinformowali policję sołtys wsi Szołajdy i wójt gminy Chodów. Kilkadziesiąt pojemników zawierających według szacunków ponad 23 tys. litrów nieznanych substancji znajdowało się na terenie prywatnego, opuszczonego gospodarstwa. Część spoczywała na naczepie ciężarówki, część w budynku gospodarczym, a świeżo skopana ziemia pozwalała przypuszczać, że część zbiorników zakopano na pobliskim polu.

Gospodarstwo oznakowano jako teren niebezpieczny i zakazano tam wstępu, a strażacy z jednostki ratownictwa chemicznego z Poznania przystąpili do wydobycia pojemników. Wszyscy byli ubrani w kombinezony ochronne oraz maski. Udało się wydobyć pojemniki zakopane w ziemi i ze wszystkich pobrać próbki, by ustalić, co się w nich znajduje. Obecni byli także pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Jednak bomba – i to dosłownie – wybuchła dopiero po ustaleniu zawartości pojemników. Okazało się, że pojemniki zawierają szereg toksycznych substancji chemicznych, które stanowią zagrożenie dla życia i zdrowia. Jak podaje portal e-Kolo „w poszczególnych pojemnikach zidentyfikowano następujące substancje: chlorek heksadecylotrimetyloamoniowy (CAS: 112-02-7), tri (proplene glycol) diacrylate (CAS: 42978-66-5), glikol propylenowy (CAS: 57-55-6), aceton 75% (CAS: 67-64-1), kwas 4-toluenosulfonowy (CAS: 6192-52-5), trichlorek fosforylu (CAS: 10025-87-3) – substancja wyszczególniona w załączniku Konwencji o Zakazie Broni Chemicznej”.
Warto dodać, że trichlorek fosforyl jest jednym ze składników słynnego sarinu – jednego z najbardziej śmiercionośnych gazów bojowych, który został użyty podczas zamachu w tokijskim metrze zabijając 12 osób. Jest bezbarwny i bezwonny. To jeden z najgroźniejszych bojowych środków trujących.

Wokół gospodarstwa została wyznaczona strefa bezpieczeństwa, do której nie wolno wchodzić.  Trwają próby ustalenia właściciela gospodarstwa, w którym znaleziono pojemniki. W Urzędzie Gminy w Chodowie pracuje zespół zarządzania kryzysowego – poza innymi zadaniami musiał też opanować panikę wśród miejscowej ludności, gdy rozeszła się plotka, że w pojemnikach wydobytych przez strażaków znajduje się sarin.

Nie wszystkie substancje udało się zidentyfikować strażakom na miejscu. Badania wciąż trwają i nie wiadomo, co jeszcze znajduje się w tych pojemnikach. Do analizy zabezpieczono też próbki gleby. Jednak już to, co zidentyfikowano, pozwala stwierdzić, że są to groźne substancje, które, gdyby się dostały do gleby lub wody, stanowiłyby poważne zagrożenie dla mieszkańców.

el

Zaduszki Jazzowe: Greg Osby

0
Muzyczny październik zakończył się w Poznaniu mocnym akcentem: w Blue Note zagrał Greg Osby, a towarzyszyli mu Tal Cohen na fortepianie i Kamila Drabek na kontrabasie. I było czego posłuchać: jazz w ich wydaniu zaskakiwał i zmuszał do porzucenia standardowego spojrzenia na tę muzykę.

Zarówno Greg, jak i Tal to znane i uznane indywidualności w świecie jazzu, z rozpoznawalnym stylem. Greg Osby jest nazywany jednym z filarów amerykańskiego jazzu. Uchodzi za współtwórcę ruchu m-base i jednego z najbardziej charakterystycznych i rozpoznawalnych saksofonistów współczesnego jazzu. Natomiast Tal Cohen, pianista i kompozytor urodzony 30 lat temu w Izraelu uważany jest za jednego z najbardziej oryginalnych i utalentowanych muzyków na dzisiejszej scenie jazzowej.

Tym razem ci wybitni muzycy połączyli swoje siły z młodą, polską kontrabasistką Kamilą Drabek. To kontrabasistka i kompozytorka pochodząca z Bielska-Białej, a studiująca w Akademii Muzycznej w Krakowie. I w krakowskich klubach można często usłyszeć, jak gra. Jest chętnie zapraszana do wspólnych koncertów, prowadzi też Tercet Kamili Drabek, gdzie wspólnie z Marcinem Konieczkowiczem i Kacprem Kaźmierskim grają muzykę będącą wypadkową ich muzycznych gustów: klasycznego, amerykańskiego jazzu, czysto polskiego folku i rockowego uderzenia.

Obecność Kamili Drabek w tym koncercie zaowocowała wyrazistym, acz subtelnym uderzeniem, niezwykłą precyzją uderzenia i wyczuciem partnerów. A wszystko razem dało niezwykły – a może raczej niezwykle oryginalny – efekt muzyczny.

Sławek Wąchała, el fot. S. Wąchała

Kierowca potrącił pieszego na pasach i… nawet się nie zatrzymał

0
70-letni mężczyzna przechodził właśnie przez ulicę zgodnie z przepisami, gdy wpadł na niego rozpędzony samochód i dosłownie odrzucił o kilka metrów dalej. Kierowca nawet się nie zatrzymał.

Zdarzenie miało miejsce na ulicy Norwida w Złotowie. Starszy pan wyszedł z wypadku z obrażeniami ciała i urazem głowy. Odwieziono go do szpitala. A złotowska policja zaczęła szukać kierowcy, który spowodował wypadek. Udało im się znaleźć go już późnym wieczorem tego samego dnia – dzięki świadkom, którzy zapamiętali, że samochód miał angielską rejestrację. Uszkodzenia samochodu były dowodem na to, że właśnie ten samochód brał udział w wypadku na Norwida.

Policja zatrzymała 28-letniego kierowcę auta, który już usłyszał zarzut spowodowania wypadku i ucieczki z miejsca zdarzenia. Mężczyzna przyznał się do zarzutów. Czeka teraz na rozprawę sądową.

KPP Piła, el

Ograniczenie prędkości w miastach do 30 km? Taki pomysł ma prezydent Rafał Trzaskowski

0
Tylko 30 km na godzinę na ulicach miast, przywrócenie kontroli fotoradarowej przez gminy, zwiększenie kar za przekroczenie prędkości i bezwzględne pierwszeństwo pieszych na pasach. To kilka z pomysłów Rafała Trzaskowskiego, prezydenta Warszawy, na zmniejszenie liczby wypadków śmiertelnych na polskich drogach.

Prezydent Warszawy zamierza się z tymi postulatami zwrócić do rządu, by wprowadził stosowne zmiany w prawie. Bezpośrednim impulsem do takich działań prezydenta Trzaskowskiego był – jak podaje „Głos Wielkopolski” – niedawny wypadek na Bielanach. Młody mężczyzna zginął na przejściu dla pieszych potrącony przez rozpędzone bmw. Ostatkiem sił wypchnął spod kół żonę i dziecko w wózku.

Rafał Trzaskowski jest zdania, że ograniczenie prędkości na dwóch trzecich ulic miast, ale na wszystkich osiedlach, zmniejszy liczbę takich wypadków. Uzupełnieniem akcji byłoby przywrócenie używania fotoradarów przez gminy, oczywiście za zgodą Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego), a także zwiększenie kar za przekroczenie prędkości oraz wprowadzenie pierwszeństwa pieszych na zebrach.

Jednak problemem w ruchu drogowym najczęściej problemem wcale nie jest brak odpowiednich przepisów, ale respektowanie ich przez wszystkich użytkowników dróg. Co z tego, że zostanie wprowadzone ograniczenie prędkości do 30 km na godzinę, skoro i tak kierowcy nie będą go przestrzegać?

Trzeba więc położyć nacisk nie tylko na zaostrzanie przepisów, ale i na egzekwowanie prawa – czyli w tym przypadku na wzmocnienie policji. Bo przy takiej liczebności, jaka jest dzisiaj, policjanci nie są w stanie rzeczywiście skutecznie pilnować tych miejsc, gdzie kierowcy łamią przepisy, choć zazwyczaj doskonale wiedzą, gdzie one się znajdują. Jednak wiele z nich wymagałoby patrolowania przez całą dobę, a tego policja zwyczajnie nie jest w stanie zrobić przy tych zasobach ludzkich, jakimi dysponują obecnie wydziały ruchu drogowego.

W sytuacji niedostatku sił policyjnych skutecznym środkiem zapobiegawczym przekraczaniu prędkości są progi montowane na jezdniach, poduszki berlińskie i zwężenia ulic. Jednak te metody z kolei wymagają nakładów finansowych od samorządów, a one też nie zawsze są w stanie znaleźć na to pieniądze wszędzie tam, gdzie jest to potrzebne.

Jednak wszystkie metody ograniczające prędkość w mieście są wskazane, bo dają efekty. Badania przeprowadzone w Holandii dowodzą, że zmniejszenie limitu prędkości z 50 km na godz. do 30 redukuje liczbę wypadków średnio o 25 proc.

Głos Wielkopolski, el

Rawicz: Czy ginekolog przyczynił się do śmierci noworodka?

0
Tego zdania jest rawicka prokuratura, bo lekarz nie przeprowadził badań ani nie zdecydował się na cesarskie cięcie, mimo że były po temu wskazania medyczne. W efekcie u dziecka doszło do zamartwicy urodzeniowej i zmarło w wieku 5 miesięcy.

Ginekolog Czesław B. pracował w szpitalu w Rawiczu i to właśnie tam w 2014 roku przyjmował poród, który zakończył się śmiercią dziecka. Prokuratura oskarża lekarza o liczne błędy, których efektem miała być śmierć dziecka. Jak informuje „Głos Wielkopolski”, lekarz nie przeprowadził niezbędnych badań oraz nie wykonał cesarskiego cięcia, mimo wskazań medycznych do takiego zabiegu. Z tego powodu dziecko urodziło się niedotlenione, doszło do martwicy płodu. Mimo starań lekarzy z Oddziału Intensywnej Terapii Neonatologii Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu – dziecko zmarło po 5 miesiącach. Taka jest opinia biegłego z Zakładu Medycyny Sądowej.

Lekarz nie przyznaje się do zarzucanego mu czynu, ale nie chciał też zeznawać. Proces rozpocznie się w rawickim sądzie już wkrótce, a lekarz będzie odpowiadał z wolnej stopy. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.

Głos Wielkopolski, el

Samochód uderzył w drzewo. Wezwano śmigłowiec LPR

0
Jedna osoba została ciężko ranna w wypadku, do jakiego doszło około południa między Tarnowem Podgórnym a Brzeznem. Do szpitala odtransportował ją śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Z nieznanych przyczyn na prostym odcinku drogi między Tarnowem a Brzeznem samochód wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Jechała nim jedna osoba – i to ona została tak ciężko ranna, że wymagała wezwania śmigłowca LPR.

Sprawą zajmuje się policja, a w okolicach miejsca wypadku trzeba liczyć się z utrudnieniami w ruchu.

el

Gniezno: Czołowe zderzenie – jedna ofiara śmiertelna

0
Trzy osoby zostały ranne, a jedna zmarła w wyniku wypadku, do jakiego doszło dziś w Cotoniu, na drodze krajowej nr 5 między Żninem i Gnieznem. Zderzyły się tam bus i samochód osobowy.

Wypadek spowodował kierowca fiata bravo, który wyprzedzając trzy samochody nie zachował wystarczającej ostrożności, zjechał na przeciwległy pas ruchu i czołowo zderzył się busem.

Kierowca bravo został poważnie ranny. Obrażenia odnieśli także kierowca i dwaj pasażerowie busa, jednak to kierowca fiata był w najgorszym stanie. Wszyscy trafili do szpitala – niestety, kierowcy bravo nie udało się uratować.

Z powodu wypadku droga była przez kilka godzin zablokowana, a ruchem musieli kierować policjanci.

el

Poznań: Na Wildzie nareszcie będzie Strefa Płatnego Parkowania

0
Już w przyszłym roku na Wildzie ma zacząć obowiązywać Strefa Płatnego Parkowania. Dzięki temu przyjezdni, traktujący Wildę jak bezpłatny parking, zwolnią miejsca postojowe dla mieszkańców.

Batalia o SPP na Wildzie trwa od wielu lat. Dzielnica jest zapchana samochodami tych, którzy przyjechali z interesem do urzędu miasta, Starego Browaru lub po prostu pracują w okolicach Starego Rynku. Na Wildzie zostawiają auto nie tylko za darmo, ale i blisko, bo w odległości krótkiego spaceru od miejsca pracy. Zwłaszcza dla mieszkańców miejscowości leżących na południe od Poznania, a pracujących w mieście Wilda była idealną lokalizacją na parking.

Miasto próbowało zaradzić zatłoczeniu wildeckich ulic tworząc parkingi buforowe na Dolnej Wildzie. Ale przybysze z nich nie korzystali.
– Po co mam płacić za parking, skoro na Górnej Wildzie mogę zaparkować za damo? – pyta Marek Grzesiński, mieszkający w Luboniu, a pracujący przy Półwiejskiej.
Paulina Mielczarek, również z Lubonia, wolałaby parkować na strzeżonym parkingu niż zostawiać auto na ulicy. Ale jej nie stać.
– Na parkingach żądają w ramach abonamentu co najmniej 150 zł miesięcznie, taniej nie udało mi się znaleźć – wyjaśnia. – A ja zarabiam najniższą krajową i na podwyżkę się nie zanosi. Nie stać mnie na taką opłatę. Oczywiście, mogę się przesiąść do autobusu czy pociągu. Ale ja pracuję na zmiany, czasami kończę pracę o drugiej czy trzeciej w nocy. To jak wtedy dojadę do domu? No i za autobus też trzeba zapłacić, za darmo nie jeździ. Taniej i wygodniej dojeżdżać samochodem.

Paulina chętnie by zamieszkała w Poznaniu, nie miałaby problemów z komunikacją, no i mogłaby zawsze dłużej pospać. Ale cała pensja poszłaby wtedy na wynajem, a z czego by żyła? Dlatego Paulina mimo skończonych studiów mieszka nadal z rodzicami i dojeżdża do pracy. Tak jest taniej.

Chociaż jednak można zrozumieć kierowców parkujących na Wildzie – to trudno zignorować kłopoty mieszkańców, które są właśnie takim parkowaniem spowodowane.
– Już nie mówię, że gdy mąż wraca z pracy, to przez godzinę nie może znaleźć miejsca do parkowania w okolicy – irytuje się pani Karolina mieszkająca przy Żupańskiego. – Ale często ja nie mogę nawet z budynku wyjść z wózkiem na spacer, tak chodnik jest zastawiony samochodami!

Ale pani Karolina i tak nie jest jeszcze w najgorszej sytuacji: jej kamienica rządzi wspólnota mieszkaniowa i ostatnio zdecydowali o budowie parkingu na podwórku. Wjazd jest na tyle duży, że osobowe auta się zmieszczą, a dwanaście miejsca wystarczy dla wszystkich. Jednak już jej sąsiedzi z kamienicy obok nie mają takiej możliwości, bo na podwórze prowadzi raczej furtka niż brama, zresztą i tak byłoby tam miejsce najwyżej na dwa samochody. Resztę zajmuje tylna oficyna kamienicy. A znowu sąsiedzi z drugiej strony, który od kilku lat mają parking na swoim podwórzu, często nie mogą z niego wyjechać, bo wyjazd zagradzają zaparkowane na nim samochody.

Takie przypadki sprawiły, że mieszkańcy zdecydowanie popierają utworzenie SPP na Wildzie, choć jeszcze kilka lat temu mieli mieszane uczucia. W 2008 roku administracja prezydenta Grobelnego zapisała w dokumencie pod nazwą „Polityka parkingowa miasta Poznania”, że wprowadzenie strefy miałoby negatywne skutki dla mieszkańców i przyjezdnych. Co prawda poziom napełnienia miejsc postojowych już wówczas przekraczał 100 proc. – to znaczy, że do parkowania pojazdów zostały wykorzystane wszystkie miejsca, także te nielegalne. Jednak władze miasta uznały, że budowa parkingów buforowych i parkingów wielopoziomowych na obrzeżach miasta wystarczy.

Parkingi buforowe powstały, wielopoziomowe nie, ale na Wildzie sytuacja jeśli się zmieniła – to tylko na gorsze. Zaczęli to dostrzegać także mieszkańcy, którzy na początku wcale nie byli do strefy nastawieni entuzjastycznie.
Gdy w 2013 roku przeprowadzono konsultacje społeczne na temat strefy – zwolenników i przeciwników strefy było dokładnie tyle samo. Ale od tego czasu na Wildzie powstało kilka nowych osiedli: przy Przemysłowej, Różanej czy Dolnej Wildzie. I miejsc parkingowych, których i tak brakowało – zrobiło się jeszcze mniej.

Coraz częściej też zaczęło dochodzić do zablokowania torowisk tramwajowych przez samochody zaparkowane na torach – zwłaszcza na wąskiej Górnej Wildzie. To nie tylko sprawiało, że spóźniały się tramwaje, ale i blokowało ruch samochodów na danym odcinku. Teraz już nawet wcześniejsi przeciwnicy strefy zrozumieli, że nie ma innego wyjścia.

W lipcu tego roku przeprowadzono badanie satysfakcji z mieszkania na Wildzie wśród jej mieszkańców, mające też określić potrzeby tej dzielnicy. Ponad 70 proc. ankietowanych uznało, że największym problemem jest brak miejsc parkingowych – i Strefy Płatnego Parkowania, jak powiedziała Dorota Bonk–Hammermeister, radna miejska, a wcześniej wieloletnia przewodnicząca Rady Osiedla Wilda.

Strefa Płatnego Parkowania ma być wprowadzona jesienią przyszłego roku, na terenie położonym między ul. Królowej Jadwigi, Matyi, torami kolejowymi, Hetmańską i Wartą. Jak informuje Zarząd Dróg Miejskich, zmieni się też z tego powodu organizacja ruchu na części ulic. Wiele z nich stanie się ulicami jednokierunkowymi, w całej dzielnicy będzie też obowiązywała Strefa Tempo 30.

Efektem tych działań ma być uwolnienie Wildy od parkujących samochodów poza tymi, które należą do mieszkańców. Dzielnica stanie się też przyjaźniejsza i bezpieczniejsza dla pieszych. No i samochody wreszcie przestaną blokować tramwaje oraz wjazdy i wejścia do kamienic.

Zarząd Dróg Miejskich, który przygotował szczegółowe rozwiązania, zaprasza wszystkich mieszkańców dzielnicy na dyżury specjalistów. Będą dyżurowali 5 listopada (godz. 8.00 – 11.00 lub 16.00 – 19.00 w Branżowej Szkole I stopnia nr 42 przy ul. Św. Jerzego 6/10) i 6 listopada, również 8.00 – 11.00 lub 16.00 – 19.00 w SP nr 25 przy ul. Prądzyńskiego 53.

ZDM, Lilia Łada

Trzy lata więzienia za zabicie dwóch osób w wypadku

22-letni ostrowianin, który jadąc samochodem zabił dwie osoby pod Skalmierzycami, został skazany na 3 lata więzienia. Ma też zapłacić 20 tys. zł nawiązki na rzecz jednej z ofiar.

Do wypadku doszło w styczniu tego roku na drodze krajowej nr 25 pod Skalmierzycami. 22-latek złamał przepisy ruchu drogowego, co doprowadziło do zderzenia dwóch samochodów. Obaj kierowcy zmarli po kilku dniach w szpitalu.

Jak informuje Radio Poznań, sąd uznał, że mężczyzna umyślnie złamał przepisy ruchu drogowego i było to działanie rażąco nieodpowiedzialne. Efektem była śmierć dwóch osób i zniszczone życie rodzin, które utraciły swoich bliskich.

Prokuratura domagała się 6 lat więzienia dla mężczyzny i dożywotniego zakazu prowadzenia samochodów., Ostatecznie jednak sąd zadecydował o 3 latach więzienia, 8 latach zakazu prowadzenia pojazdów i 20 tysięcy złotych nawiązki na rzecz rodziny jednej z ofiar. Wyrok nie jest prawomocny.

Radio Poznań, el

Gniezno: Budynek TBS wrócił do miasta!

0
Budynek TBS w Gnieźnie przy ulicy Liliowej znów jest własnością Gniezna. Prezydent Tomasz Budasz oddał w zamian teren pod szkołę muzyczną. W przyszłym roku mieszkańcy będą mogli wykupić już swoje mieszkania na własność i z bonifikatą.

Zamieszanie wokół sprawy tego budynku doprowadziło do tego, że radni PiS zażądali, by sprawę zbadała Najwyższa Izba Kontroli. ich zdaniem bardzo podejrzany był fakt, że budynek TBS będący własnością miasta nagle przeszedł na własność Skarbu Państwa. Prezydent Gniezna twierdził wówczas, że w urzędzie po prostu toczą się prace, dzięki którym mieszkańcy ostatecznie staną się właścicielami TBS, w którym mieszkają. A sprawa trwa długo, bo nie była łatwa, a dodatkowo błąd popełnił sąd – nie wpisał miasta Gniezna jako właściciela budynku po likwidacji spółki TBS, mimo że to Gniezno było właścicielem tej spółki…

Miasto złożyło wniosek kasacyjny do Sądu Najwyższego, okazało się jednak, że – jak informuje Radio Poznań – szybciej, prościej i taniej będzie przeprowadzić zamianę nieruchomości. I tak też się stało: budynek TBS z powrotem należy do miasta i w przyszłym roku mieszkańcy będą mogli wykupić swoje mieszkania z 90 proc. bonifikatą. W zamian Gniezno przekazało na rzecz Skarbu Państwa teren pod budowę nowej szkoły muzycznej.

Radio Poznań, el

Poznań: Osiedle mieszkaniowe i sala koncertowa. A wszystko w Starej Rzeźni

0
Vastint Poland, firma będąca właścicielem Starej Rzeźni, do końca roku ma dostać decyzję o warunkach zabudowy na tym terenie. I przy okazji zdradziła, co tam powstanie.

Największą część zajmą budynki mieszkalne – Vastint Poland planuje tam budowę 500 mieszkań. Nie będzie to zamknięte osiedle, ale przestrzeń otwarta – tym bardziej, że w centrum kompleksu znajdują się zabytkowe budynki, które po rewitalizacji zamienią się w salę koncertową, halę targową, klimatyczne lokale i sklepy. Nad ich remontem będzie czuwał Miejski Konserwator Zabytków, by budynki zachowały swój unikalny charakter. To właśnie one będą stanowiły centrum przyszłej dzielnicy – bo na dobrą sprawę tak należy nazwać powstający kompleks. W końcu Stara Rzeźnia zajmuje prawie 6 ha, i to w centrum miasta.

Zmienia się także ulice przylegające do kompleksu: ulica Grochowe Łąki zostanie obsadzona zielenią, a przy niej powstaną lokale gastronomiczne w stylu berlińskim. Podobnie ma wyglądać nowa ulica, zwana na razie roboczo Nową Bóżniczą. Na obu będzie obowiązywało uspokojenie ruchu.

Są jednak kwestie, które w projekcie przedstawionym radnym miejskim nie zostały poruszone, a właśnie one bardzo niepokoją tamtejszy samorząd, czyli Radę Osiedla Stare Miasto. Radny Tomasz Dworek z ROSM chciałby poznać odpowiedź na kilka pytań – na przykład jak inwestor sobie wyobraża obsługę komunikacyjną tego terenu. Wiadomo już, że na teren kompleksu samochody nie będą miały wjazdu, a budynki mieszkalne będą miały własny podziemny parking. Jednak trzeba zapewnić drogi dla dostawców i dla mieszkańców, a także obsługę imprez, które mają się odbywać w sali koncertowej, nie mówiąc już o osobach chcących zrobić zakupy w hali targowej. Wjazd od Garbar zablokuje kompletnie tę ulicę, na której i bez tego korki są normą. A przecież w pobliżu, na zboczu Wzgórza Świętego Wojciecha, powstają dwa kolejne osiedla mieszkaniowe, których mieszkańcy też będą chcieli jakoś z nich wyjechać i wrócić.

Liczbę mieszkańców wszystkich powstających tam osiedli szacuje się na 20 tysięcy osób. Jeśli dodamy do tego tych, którzy będą chcieli wybrać się na koncert do Starej Rzeźni albo zakupy – otrzymamy pokaźną grupę ludzi, która będzie musiała się jakoś przemieszczać. Radni ze Starego Miasta nie bez racji obawiają się, że może to się skończyć zablokowaniem tej części dzielnicy przez samochody osób korzystających z atrakcji Starej Rzeźni lub tam mieszkających.

el

Kalisz: Pijana kobieta pojechała na stację benzynową po… alkohol

0
Blisko 2,6 promila miała kobieta, która w nocy zdecydowała się wyjechać na przejażdżkę, żeby… dokupić alkoholu.

O sprawie donosi portal kalisz24.info.pl. Wszystko wydarzyło się 2 listopada, chwilę po godz. 22. Kobieta dojechała na stację benzynową, ale miała problemy żeby wysiąść z samochodu. To jeszcze się jej udało, ale kiedy poszła kupić kolejną butelkę alkoholu, postronne osoby zatrzymały ją i wezwały policję. Jak się okazało w jej organizmie miało się znajdować bliski 2,6 promila alkoholu.

– Kobieta oczywiście za swoje zachowanie odpowie teraz przed sądem. Za prowadzenie pojazdu mechanicznego pod wpływem alkoholu grozi kara grzywny oraz do 2 lat pozbawienia wolności. Kierująca straciła też prawo jazdy – wyjaśnił w rozmowie z kaliskim portalem podkom. Witold Woźniak z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu.

Źródło: kalisz24.info.pl

 

Dachowanie samochodu. Jedna osoba nie przeżyła

0
Pięć osób zostało poszkodowanych w wypadku, do którego doszło na Drodze Krajowej nr 15. Jedna z nich niestety zmarła.

Do wypadku doszło 2 listopada, chwilę przed godziną 23, w miejscowości Kębłowo (powiat wolsztyński). – Na drodze krajowej nr 15, doszło do dachowania pojazdu osobowego. Poszkodowanych zostało 5 osób. Niestety na skutek wypadku jedna z nich poniosła śmierć na miejscu – poinformowali strażacy z OSP Miłosław.

Policja ustala przyczyny wypadku.