Blokowanie tramwaju Wilda fot. MPK

Poznań: Na Wildzie nareszcie będzie Strefa Płatnego Parkowania

Już w przyszłym roku na Wildzie ma zacząć obowiązywać Strefa Płatnego Parkowania. Dzięki temu przyjezdni, traktujący Wildę jak bezpłatny parking, zwolnią miejsca postojowe dla mieszkańców.

Batalia o SPP na Wildzie trwa od wielu lat. Dzielnica jest zapchana samochodami tych, którzy przyjechali z interesem do urzędu miasta, Starego Browaru lub po prostu pracują w okolicach Starego Rynku. Na Wildzie zostawiają auto nie tylko za darmo, ale i blisko, bo w odległości krótkiego spaceru od miejsca pracy. Zwłaszcza dla mieszkańców miejscowości leżących na południe od Poznania, a pracujących w mieście Wilda była idealną lokalizacją na parking.

Miasto próbowało zaradzić zatłoczeniu wildeckich ulic tworząc parkingi buforowe na Dolnej Wildzie. Ale przybysze z nich nie korzystali.
– Po co mam płacić za parking, skoro na Górnej Wildzie mogę zaparkować za damo? – pyta Marek Grzesiński, mieszkający w Luboniu, a pracujący przy Półwiejskiej.
Paulina Mielczarek, również z Lubonia, wolałaby parkować na strzeżonym parkingu niż zostawiać auto na ulicy. Ale jej nie stać.
– Na parkingach żądają w ramach abonamentu co najmniej 150 zł miesięcznie, taniej nie udało mi się znaleźć – wyjaśnia. – A ja zarabiam najniższą krajową i na podwyżkę się nie zanosi. Nie stać mnie na taką opłatę. Oczywiście, mogę się przesiąść do autobusu czy pociągu. Ale ja pracuję na zmiany, czasami kończę pracę o drugiej czy trzeciej w nocy. To jak wtedy dojadę do domu? No i za autobus też trzeba zapłacić, za darmo nie jeździ. Taniej i wygodniej dojeżdżać samochodem.

Paulina chętnie by zamieszkała w Poznaniu, nie miałaby problemów z komunikacją, no i mogłaby zawsze dłużej pospać. Ale cała pensja poszłaby wtedy na wynajem, a z czego by żyła? Dlatego Paulina mimo skończonych studiów mieszka nadal z rodzicami i dojeżdża do pracy. Tak jest taniej.

Chociaż jednak można zrozumieć kierowców parkujących na Wildzie – to trudno zignorować kłopoty mieszkańców, które są właśnie takim parkowaniem spowodowane.
– Już nie mówię, że gdy mąż wraca z pracy, to przez godzinę nie może znaleźć miejsca do parkowania w okolicy – irytuje się pani Karolina mieszkająca przy Żupańskiego. – Ale często ja nie mogę nawet z budynku wyjść z wózkiem na spacer, tak chodnik jest zastawiony samochodami!

Ale pani Karolina i tak nie jest jeszcze w najgorszej sytuacji: jej kamienica rządzi wspólnota mieszkaniowa i ostatnio zdecydowali o budowie parkingu na podwórku. Wjazd jest na tyle duży, że osobowe auta się zmieszczą, a dwanaście miejsca wystarczy dla wszystkich. Jednak już jej sąsiedzi z kamienicy obok nie mają takiej możliwości, bo na podwórze prowadzi raczej furtka niż brama, zresztą i tak byłoby tam miejsce najwyżej na dwa samochody. Resztę zajmuje tylna oficyna kamienicy. A znowu sąsiedzi z drugiej strony, który od kilku lat mają parking na swoim podwórzu, często nie mogą z niego wyjechać, bo wyjazd zagradzają zaparkowane na nim samochody.

Takie przypadki sprawiły, że mieszkańcy zdecydowanie popierają utworzenie SPP na Wildzie, choć jeszcze kilka lat temu mieli mieszane uczucia. W 2008 roku administracja prezydenta Grobelnego zapisała w dokumencie pod nazwą “Polityka parkingowa miasta Poznania”, że wprowadzenie strefy miałoby negatywne skutki dla mieszkańców i przyjezdnych. Co prawda poziom napełnienia miejsc postojowych już wówczas przekraczał 100 proc. – to znaczy, że do parkowania pojazdów zostały wykorzystane wszystkie miejsca, także te nielegalne. Jednak władze miasta uznały, że budowa parkingów buforowych i parkingów wielopoziomowych na obrzeżach miasta wystarczy.

Parkingi buforowe powstały, wielopoziomowe nie, ale na Wildzie sytuacja jeśli się zmieniła – to tylko na gorsze. Zaczęli to dostrzegać także mieszkańcy, którzy na początku wcale nie byli do strefy nastawieni entuzjastycznie.
Gdy w 2013 roku przeprowadzono konsultacje społeczne na temat strefy – zwolenników i przeciwników strefy było dokładnie tyle samo. Ale od tego czasu na Wildzie powstało kilka nowych osiedli: przy Przemysłowej, Różanej czy Dolnej Wildzie. I miejsc parkingowych, których i tak brakowało – zrobiło się jeszcze mniej.

Coraz częściej też zaczęło dochodzić do zablokowania torowisk tramwajowych przez samochody zaparkowane na torach – zwłaszcza na wąskiej Górnej Wildzie. To nie tylko sprawiało, że spóźniały się tramwaje, ale i blokowało ruch samochodów na danym odcinku. Teraz już nawet wcześniejsi przeciwnicy strefy zrozumieli, że nie ma innego wyjścia.

W lipcu tego roku przeprowadzono badanie satysfakcji z mieszkania na Wildzie wśród jej mieszkańców, mające też określić potrzeby tej dzielnicy. Ponad 70 proc. ankietowanych uznało, że największym problemem jest brak miejsc parkingowych – i Strefy Płatnego Parkowania, jak powiedziała Dorota Bonk–Hammermeister, radna miejska, a wcześniej wieloletnia przewodnicząca Rady Osiedla Wilda.

Strefa Płatnego Parkowania ma być wprowadzona jesienią przyszłego roku, na terenie położonym między ul. Królowej Jadwigi, Matyi, torami kolejowymi, Hetmańską i Wartą. Jak informuje Zarząd Dróg Miejskich, zmieni się też z tego powodu organizacja ruchu na części ulic. Wiele z nich stanie się ulicami jednokierunkowymi, w całej dzielnicy będzie też obowiązywała Strefa Tempo 30.

Efektem tych działań ma być uwolnienie Wildy od parkujących samochodów poza tymi, które należą do mieszkańców. Dzielnica stanie się też przyjaźniejsza i bezpieczniejsza dla pieszych. No i samochody wreszcie przestaną blokować tramwaje oraz wjazdy i wejścia do kamienic.

Zarząd Dróg Miejskich, który przygotował szczegółowe rozwiązania, zaprasza wszystkich mieszkańców dzielnicy na dyżury specjalistów. Będą dyżurowali 5 listopada (godz. 8.00 – 11.00 lub 16.00 – 19.00 w Branżowej Szkole I stopnia nr 42 przy ul. Św. Jerzego 6/10) i 6 listopada, również 8.00 – 11.00 lub 16.00 – 19.00 w SP nr 25 przy ul. Prądzyńskiego 53.

ZDM, Lilia Łada

Daj znać innym

4
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
Włodzimierz Sylwestrzak
Gość
Włodzimierz Sylwestrzak

Nie ma co się cieszyć.

Db
Gość
Db

Kim trzeba być, aby po studiach zarabiać minimalną? Czyżby humanik lub ekonomik?

g.g
Gość
g.g

..tytuł głupiutki.

anty-bamber
Gość
anty-bamber

Dziady na Lendy. Ni ma bejmów to eksmisja do baraków. Zakaz wjazdu do centrum diesel passatów