Strona główna Blog Strona 523

Nowy przystanek kolejowy na trasie Września – Jarocin. „Kolej stanie się atrakcyjnym środkiem transportu”

0

Od 10 grudnia pociągiem można dojechać do fabryki samochodów. Na linii kolejowej między Jarocinem a Wrześnią pociągi zatrzymają się w Obłaczkowie, co poprawi dostęp do kolei .

PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. przeznaczyły na budowę przystanku w Obłaczkowie ponad 5,1 mln zł z „Rządowego programu budowy lub modernizacji przystanków kolejowych na lata 2021 – 2025″. Przystanek ma dwa perony, wiaty, ławki i jasne oświetlenie, a także tablice oraz gabloty informacyjne. Został również przystosowany do dogodnej obsługi podróżnych mających trudności z poruszaniem się.

– Sukcesywnie tworzymy spójny system komunikacji kolejowej, w którym kluczowym elementem jest zwiększeniu dostępu do pociągów  – wyjaśnia Andrzej Bittel, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu. – Dlatego realizujemy inwestycje m.in. z „Rządowego programu budowy lub modernizacji przystanków kolejowych na lata 2021 – 2025”.

Celem programu jest przeciwdziałanie wykluczeniu komunikacyjnemu, zapewnienie dostępu do kolejowej komunikacji wojewódzkiej i międzywojewódzkiej oraz wspieranie polskiej gospodarki.

– Korzystne zmiany obejmują zarówno większe, jak i mniejsze miejscowości – podkreśla Ireneusz Merchel, prezes zarządu PKP PLK. – Dzięki budowie nowego przystanku w Obłaczkowie, w okolicy dużej fabryki samochodów, kolej staje się coraz bardziej dostępnym i atrakcyjnym środkiem transportu, także dla osób o ograniczonych możliwościach poruszania się.

Peron od strony Obłaczkowa jest już dostępny, ale zakończenie wszystkich prac, czyli udostępnienie sąsiedniego peronu, przejścia w poziomie szyn pomiędzy peronami, parkingu i stojaków rowerowych zaplanowano na I kw. 2024 r.

W Wielkopolsce program budowy przystanków obejmuje 19 lokalizacji na liście podstawowej. Już czynne są nowe perony w Pleszewie, Miłosławiu, Orzechowie i Książnie, a do końca roku planowane jest zakończenie prac m.in. w Golinie, Koźminie Wielkopolskim oraz w Radlinie.

Padłe kaczki i gołębie w parku. Sprawą zajmuje się policja

0

Co najmniej kilkanaście padłych ptaków, głównie kaczek i gołębi, znaleziono 10 grudnia w rejonie stawów w parku Wilsona. Spacerowicze powiadomili straż miejską i policję, sprawą zajmie się też Powiatowy Inspektorat Weterynarii.

Na przerażający widok natknęli się wszyscy ci, którzy postanowili spędzić niedzielę w parku Wilsona. Jak informuje nasza Użytkowniczka, w pobliżu stawów, na których zazwyczaj roi się od ptactwa, leżało kilkanaście martwych gołębi i kaczek. Świadkowie powiadomili straż miejską i policję, a funkcjonariusze na miejscu w parku potwierdzili co najmniej przypadków martwych ptaków.

Co mogło być powodem masowej śmierci ptaków? Najbardziej prawdopodobną przyczyną jest otrucie, bo takie przypadki już się niestety w Poznaniu zdarzały, gdy ptakom do karmy dosypywano trutki na szczury.

Tak naprawdę wiadomo będzie, co zabiło ptaki, dopiero gdy Powiatowy Inspektor Weterynarii zbada ptaki. Odpowiedź może także dać zbadanie próbki wody ze stawów. Jednak na wyniki jednego i drugiego badania trzeba będzie poczekać. Jeśli okaże się, że ktoś celowo otruł ptaki – znalezieniem sprawcy zajmie się policja.

Poznańskie lodowisko najlepsze w Europie!

0

W tym roku nie udało się Betlejem Poznańskiemu zająć miejsca na podium wśród najlepszych jarmarków bożonarodzeniowych Europy – ale za to świąteczne lodowisko na MTP zostało uznane za najlepsze w Europie.

Międzynarodowa organizacja European Best Destinations, która od 2009 roku prowadzi konkurs Best Christmas Markets na najlepsze jarmarki świąteczne, w tym roku nominowała poznański jarmark jako jedyną polską imprezę świąteczną. Warto dodać, że Betlejem Poznańskie już kilkakrotnie było docenione w tym konkursie – w 2018 Poznań również był jedynym polskim miastem wśród 20 nominowanych i zajął szóste miejsce, a w 2020 roku był już na trzeciej pozycji. W tym roku stolica Wielkopolski i jej jarmark wypadły nieco gorzej, bo zajęły czwarte miejsce. Wyprzedziły je jarmarki w Budapeszcie (Węgry), Craiova (Rumunia) i Metz (Francja).

European Best Destinations doceniła natomiast lodowisko pod chmurką, które znajduje się na jarmarku na MTP. W konkursie Best Christmas Ice Skating Rinks in Europe, na najlepsze lodowisko w Europie, Poznań zajął pierwsze miejsce! Doceniono dekorację z tysięcy światełek oraz sąsiedztwo pięknej choinki i koła młyńskiego z widokiem na Poznań. W tym konkursie stolica Wielkopolski wyprzedziła Nottingham (Anglia), Craiova (Rumunia) czy Zagrzeb (Chorwacja).

Przypomnijmy, że jarmark świąteczny na targach będzie otwarty do 22 grudnia, od wtorku do czwartku oraz w niedzielę w godzinach 11.00-21.00, natomiast od piątku do soboty w godzinach 11.00-22.00.

 

Duże zmiany w rozkładzie jazdy. Co się zmieni?

0

Od 11 grudnia zmienią się trasy autobusów linii nr 219, 832, 833, 882 oraz 891. Z kolei autobusy linii nr 388, 392, 394, 396 oraz 397 będą odjeżdżać o innych godzinach. Warto sprawdzić rozkłady jazdy!

Linie nr 219, 832, 833, 882 oraz 891 od 11 grudnia wrócą na swoje stałe trasy, ponieważ zakończyła się przebudowa ulicy Szamotulskiej w Rokietnicy. Obecnie na ulicy, między Szkolna a Kolejową, ustawiono dwa nowe przystanki autobusowe Rokietnica/ROS i to na nich będą się zatrzymywać autobusy linii nr 219, 832, 833, 834, 882, 891 oraz 893 jadące w kierunku Żydowa, Mrowina i Starzyn oraz w kierunku przystanku Rokietnica/Węzeł Przesiadkowy i do Poznania.

Jak informuje Zarząd Transportu Miejskiego w Poznaniu, to oznacza, że zlikwidowane zostaną tymczasowe przystanki Rokietnica/ROS usytuowane na ul. Szamotulskiej przy posesji nr 25/26 oraz przy ul. Trakt Napoleoński przy Placu Rumpuciowym. A z powodu konieczności zawracania na rondzie przy ul. Szkolnej trasa autobusowa dla linii numer 834 i 893 zostanie na stałe wydłużona w obu kierunkach.

Rozkład jazdy powinni sprawdzić także pasażerowie linii nr 388, 392, 394, 396 oraz 397. Od 11 grudnia skorygowane zostaną godziny odjazdów, żeby ułatwić pasażerom przesiadki na pociągi. Korekta wynika ze zmiany kolejowych rozkładów jazdy.

Kolejne rozczarowanie. Lech Poznań przegrywa na swoim stadionie

0

Lech Poznań kolejny raz rozczarował. Tym razem lepszy okazał się Piast Gliwice, który wygrał w Poznaniu skromnie 0:1.

„Kolejorz” ma ostatnio zdecydowane problemy z regularnym punktowaniem, ale dzięki średniej dyspozycji konkurentów, cały czas w teorii może myśleć o mistrzostwie Polski. Żeby marzenie stało się jednak realne, lechici muszą takie spotkania wygrywać. Zamiast trzech punktów, kibice zobaczyli kolejną porażkę swojej drużyny.

Zazwyczaj kibice oglądający obie poznańskie drużyny, więcej ciekawej gry mogą zobaczyć w meczach Lecha. W ten weekend bardzo dużo emocji było w Szczecinie, gdzie Warta Poznań zremisowała z Pogonią 3:3. Dla odmiany – w starciu Lecha z Piastem działo się wyjątkowo niewiele.

W statystykach wyglądało wszystko dobrze – 64% posiadania piłki i 19 oddanych strzałów na bramkę rywali. Zaledwie jednak 4 z nich były celne, a gra skupiała się głównie w środku boiska. Lechici przeważali, ale z kreowaniem sytuacji mają problemy. Kiedy już im się udawało stworzyć zagrożenie pod bramką gości, to raziła nieskuteczność.

Piast nie pokazał wiele w tym meczu. Ale w 87′ minucie po weryfikacji VAR miał rzut karny. Mikael Ishak we własnym polu karnym sfaulował rywala, a „jedenastkę” na bramkę zamienił Dziczek.

W końcówce poznaniacy właściwie nie wychodzili z pola karnego rywala. Ale bramki nie udało się im zdobyć i tracą do lidera sześć punktów.

W ostatnim spotkaniu w tym roku, lechici zagrają na wyjeździe z Radomiakiem Radom.

Ratunek dla nieprzytomnego mężczyzny. W ostatniej chwili!

0

Policjanci z Posterunku Policji w Miłosławiu zostali poinformowani o nieprzytomnym mężczyźnie w opuszczonym budynku przy ulicy Sienkiewicza. Natychmiast zareagowali – i to uratowało mężczyźnie życie.

Zdarzenie miało miejsce 5 grudnia. O nieprzytomnym mężczyźnie powiadomił policję przechodzień, a funkcjonariusze natychmiast udali się do opuszczonego budynku, w którym przebywał nieprzytomny mężczyzna – i tam go znaleźli, leżącego na ziemi.

– Funkcjonariusze natychmiast sprawdzili czynności życiowe – informuje mł. asp. Adam Wojciński, oficer prasowy policji we Wrześni. – U mężczyzny był słabo wyczuwalny puls, posiadał zasinienia na twarzy i nie mógł ruszać kończynami. Kontakt z nim był bardzo ograniczony. W tej sytuacji każda sekunda była walką o jego życie. Policjanci rozpoczęli rozgrzewanie mężczyzny wykorzystując przekazany od zgłaszającego koc oraz folie życia z radiowozu. Dodatkowo policjanci zorganizowali od okolicznych mieszkańców ciepłe napoje dla wyziębionego.

Działania funkcjonariuszy dały efekty – po kilku minutach mężczyzna zaczął odzyskiwać przytomność i policjantom udało się z nim porozmawiać. Okazało się, że ma 56 lat i mieszkał ostatnio na terenie gminy Miłosław.

Karetka pogotowia zabrała mężczyznę do szpitala we Wrześni – gdy ratownicy medyczni zmierzyli mu temperaturę, okazało się, że wynosi zaledwie 30 stopni Celsjusza. Co oznacza, że przed rozpoczęciem działań policjantów była jeszcze niższa…

– Wszechobecne apele wrzesińskich służb mundurowych w kontekście okazywania zainteresowania osobom, które znajdują się na zimnie, przyczyniły się do uratowania życia – podsumowuje Adam Wojciński. – Pomoc 56-latkowi została udzielona dosłownie w ostatniej chwili. Dziękujemy za okazanie empatii oraz za zaangażowanie się osób postronnych. Na cały okres zimowy kontynuujemy akcje „nie bądźmy obojętni”.

Tłumy ludzi na jarmarku jeżyckim. „Najbardziej offowy jarmark w mieście” (ZDJĘCIA)

0

Przepiękna ceramika, pyszne serniki i makowce, grzaniec w kilku wersjach, koncerty, warsztaty i cudowny klimat nadchodzących świąt. Rynek Rozmaitości Jeżyckich, odbywający się 9 i 10 grudnia, przyciągnął prawdziwe tłumy!

Rynek odbywa się już po raz trzeci – oczywiście na rynku Jeżyckim, i jest na nim to wszystko, z czego słyną Jeżyce, a czym szczególnie przed świętami warto się pochwalić. Nie znajdziecie tu typowych stoisk, takich samych na wszystkich jarmarkach, z taką samą ofertą i wyśrubowanymi cenami. Stragany na rynku zajęły jeżyckie lokale, pracownie rzemieślnicze, cukiernie i piekarnie. Razem ponad 100 wystawców!

„Najbardziej offowy jarmark w mieście powraca!” – zachęcali organizatorzy przed rozpoczęciem. I mieli rację. Można tu znaleźć oryginalną, autorską ceramikę w urzekających kolorach i kształtach, ręcznie robioną biżuterię czy ozdoby choinkowe, a gdy się zgłodnieje – to do wyboru jest kilkanaście stoisk tutejszych restauracji i kawiarni, oferujących przeróżne przysmaki: od puszystych serników do aromatycznej kawy po grzańce, bigosy, pierogi i wiele innych pyszności.

A do tego dochodzą inne atrakcje: koncerty, spektakle dla najmłodszych czy warsztaty. W sobotę na rynkowej scenie wystąpili Teatr Mozaika ze spektaklem dla dzieci, Chór Kameralny Hibike, Agnieszka Kowalczyk KOVA, Teatr Soma oraz Tuga.

W sobotę 9 grudnia przyciągnął prawdziwe tłumy, a kto nie zdążył – może się wybrać jeszcze i 10 grudnia. Rynek zaprasza od godziny 12.00 do 18.00, a w programie spektakl dla dzieci Asz Teatru, zabawy dla najmłodszych zorganizowane przez Pantomimkę oraz koncert i wizualizacje na żywo Siema Ziemia. Na straganach będą oczywiście świeże porcje grzańca i innych przysmaków.

Rynek Rozmaitości Jeżyckich organizują Rada Osiedla Jeżyce, Biuro Koordynacji Projektów i Rewitalizacji Miasta UMP, Fundacja Pana Gara i spółka Targowiska.

Parada Gwiazdorów przeszła przez miasto! (ZDJĘCIA)

0

Święte Mikołaje, Gwiazdorzy, śnieżynki, całe gromady elfów i aniołków, a nawet Grinch i Dziadek do Orzechów – wszyscy wzięli udział w Paradzie Gwiazdorów, która przeszła przez centrum Poznania.

Organizatorzy zapraszali do udziału w niej wszystkich chętnych, najlepiej w przebraniach świątecznych bohaterów lub przynajmniej ze świątecznymi akcentami. Fantazja poznaniaków nie zawiodła i w paradzie można było zobaczyć naprawdę niesamowite stroje.

Parada pod wodzą prawdziwego gwiazdora wyruszyła z placu Bernardyńskiego, przeszła przez park Chopina na dziedziniec UMP, do szkoły baletowej – i zakończyła trasę na placu Kolegiackim, gdzie uroczyście powitano ponownie szydełkową choinkę – tę, która taką furorę zrobiła w ubiegłym roku.

Nie zabrakło dodatkowych atrakcji i spotkań z bohaterami świąt. Zobaczcie zdjęcia!

Jarmark Bożonarodzeniowy w Szreniawie. Mnóstwo przysmaków i atrakcji!

0

Wyroby twórców ludowych, regionalne ciasta i pierniki oraz warsztaty dla zainteresowanych. Muzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie zaprasza na tradycyjny Jarmark Bożonarodzeniowy.

Goście jarmarku będą mogli kupić na nim wszystko to, z czego słynie muzeum w Szreniawie: produkty związane z tradycją bożonarodzeniową, rękodzieło wykonane przez coraz rzadziej spotykanych twórców ludowych, ciasta, pierniki i naturalne, świeże wyroby mięsne.

Najmłodsi odwiedzający będą mogli obejrzeć przedstawienie o tematyce świątecznej, a także wspólnie z rodzicami wziąć udział w warsztatach i wykonać gwiazdkowy stroik lub inną pamiątkę, którą zabiorą ze sobą do domu.

Z kolei w pałacu odbędzie się konkurs regionalny „Na wigilijnym stole 2023”. Będzie on także okazją, aby kupić książki kulinarne m.in. dr Magdaleny Tomaszewskiej-Bolałek „Tradycje kulinarne Polski” oraz Katarzyny Bosackiej „Obiad za mniej niż 5 złotych na osobę”, a także posłuchać opowieści autorek o świątecznych przysmakach i polskich tradycjach wigilijnych.

Jarmark odbędzie się 10 grudnia 2023 r. w godzinach 10.00 – 16.00. Wydarzenie biletowane. Bilety sa dostępne w kasach muzeum.

Program

Koncerty:

11.00 – Przedstawienie o tematyce bożonarodzeniowej w wykonaniu kapeli Odloty
12.00 – Koncert w wykonaniu zespołu Wiwaty „Chodzenie z gwiazdą betlejemską i turoniem”
13.00 – Przedstawienie o tematyce bożonarodzeniowej w wykonaniu kapeli Odloty
14.00 – Koncert zespołu Affabre Concinui

Warsztaty dla dzieci:

– malowanie bombek
– gwiazdkowe stroiki – wianki
– naturalne stroiki na deseczkach
– torebki na prezenty
– wylewanie świec z wosku pszczelego

W Pałacu:

– KONKURS REGIONALNY „NA WIGILIJNYM STOLE 2023″
– pokazy wyrobu potraw wigilijnych połączone z degustacją
– spotkanie z autorkami książek o kulinariach – dr Magdaleną Tomaszewską – Bolałek oraz Katarzyną Bosacką

Na folwarku:

– żywa szopka bożonarodzeniowa z rzeźbami naturalnej wielkości i zwierzętami

Pracownia kulinarna:

– pieczenie świątecznych pierników

Wilk na podwórku gospodarstwa. Mieszkańcy zdenerwowani

0

Mieszkańcy gospodarstwa w Brzeźnicy w powiecie złotowskim rano na podwórzu zobaczyli wilka. Zwierzę nie okazywało strachu – w przeciwieństwie do mieszkańców, których nieco zdenerwowała ta wizyta.

O wizycie wilków poinformował portal „zlotowskie”, który otrzymał nagranie trwające ponad dwie minuty z wizyty wilka na podwórzu w Brzeźnicy. Autor nagrania poinformował też portal, że wilka zobaczyli rano, po wstaniu i trochę się zdenerwował, bo jak wytłumaczyć dziecku, żeby nie bawiło się na podwórku, chociaż podobno wilki nie są groźne…

Portal przypomina, że to nie pierwszy przypadek zauważenia wilka w tym rejonie – wilki były też widywane w Brzeźnicy Kolonii. Coraz częściej są widywane także w innych rejonach Wielkopolski, w tym także pod Poznaniem. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska przyznała już w czerwcu tego roku, że w regionie przybywa i wilków – i informacji o sytuacjach konfliktowych z ich udziałem.

Jak wyjaśniał wówczas Jacek Przygocki, zastępca Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Poznaniu, najczęściej spotykane sytuacje to wilki, które pojawiają się w pobliżu zabudowań i nie boją się ludzi, a zdarza się nawet, że porywają psy. Część z tych wilków jest chora, między innymi na świerzb, stąd ich nietypowe zachowanie. Ale mogą się także zdarzać hybrydy wilka z psem czy zdziczałe psy.

Jednak bez względu na to, czy chodzi o wilka czy zdziczałego psa, mieszkańcy domów w sąsiedztwie lasu powinni zadbać o szczelne ogrodzenie, zamykanie bram oraz zabezpieczenie śmietników tak, by zwierzę nie mogło się dostać ani do śmieci, ani do zwierząt w gospodarstwie. Szczególnie ważne jest pilnowanie psów i nie wypuszczanie ich luzem, zwłaszcza do lasu, bo wilki mogą je zagryźć.

RDOŚ przypomina także, że od 1998 roku wilk jest objęty ścisłą ochroną i nie tylko nie wolno na niego polować, ale także go straszyć czy płoszyć. W nielicznych przypadkach, gdy rzeczywiście zagrożenie jest realne, wójt, burmistrz czy prezydent miasta może złożyć wniosek o odstrzał wilka – RDOŚ monitoruje wszystkie takie zdarzenia i to tam powinno się je zgłaszać.

Strażacy na Andersii Silver. Co tam się działo?

0

Około 50 strażaków ćwiczyło prowadzenie działań gaśniczych w obiekcie wysokościowym, czyli na Andersii Silver. Powstający budynek będzie liczył 25 kondygnacji, co sprawia, że będzie najwyższym budynkiem w Poznaniu. To dlatego strażacy wybrali go do ćwiczeń.

Jak powiedział Głosowi Wielkopolskiemu mł. bryg. Kamil Witoszko z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu, pożary w wysokich budynkach zdarzają się rzadko, ale się zdarzają, a ich skutki są zazwyczaj znacznie bardziej groźne niż pożarów w niższych budynkach. No i samo gaszenie pożaru na dużej wysokości, podanie wody jest ogromnym wyzwaniem. Dlatego strażacy wykorzystali okazję do ćwiczeń w powstającej Andersii Silver – nie chodziło tylko o umiejętności ludzi, ale także weryfikację możliwości technicznych posiadanego sprzętu, zwłaszcza tego specjalistycznego.

Poznańscy strażacy regularnie ćwiczą działania gaśnicze na wysokich obiektach – w tym roku tylko w październiku ćwiczyli w budynku Collegium Altum Uniwersytetu Ekonomicznego oraz stadionie miejskim w Poznaniu.

Studenci okupują Jowitę. „Dołączają nowe osoby z całej Polski”

0

Około 50 osób zdecydowało się na podjęcie okupacji DS Jowita. To reakcja na decyzję władz Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza o likwidacji akademika, który wymaga generalnego remontu. Studenci nie zgadzają się na jego zamknięcie.

Wojna o Jowitę trwa od początku kwietnia tego roku – bo wtedy władze UAM poinformowały o zamknięciu akademika. Złożyło się na to kilka przyczyn: budynek nie jest zgodny z obecnymi przepisami budowlanymi i przeciwpożarowymi, a dodatkowo jego stan techniczny nie jest dobry. By go dalej użytkować, konieczny byłby generalny remont, który mógłby kosztować nawet 100 mln zł, a na który uczelnia nie ma pieniędzy. Próbowała je zdobyć, ale ministerstwo wstrzymało granty na cele remontowe, a wśród funduszy unijnych nie ma programów na taki cel jak remont domu studenckiego.

Sprawę komplikuje sytuacja gruntów na których stoi budynek – część należąca do Skarbu Państwa, między akademikiem a stołówką, została sprzedana cypryjskiej spółce, która chce wyburzenia zabudowy na swoim terenie.

Zamknięcie Jowity i oburzenie studentów

Wszystko to spowodowało, że uczelnia podjęła decyzję o zamknięciu akademika – jednak wywołało to ogromne oburzenie społeczności studentów. UAM nie ma wielu akademików, nawet z niedawno ukończonym na Morasku „Meteorem” i zawsze było mniej miejsc niż studentów, którzy chcieliby w nich zamieszkać. Dodatkową kwestią są ceny – Jowita, ze względu na jej stan techniczny, była akademikiem tanim. W innych domach studenckich stawki są wyższe, a nie każdego studenta na to stać. Teraz wiele osób straci tanie lokum, co może im nawet uniemożliwić studia. Studencka Inicjatywa Mieszkaniowa wyliczyła, że problem zbyt wysokich kosztów utrzymania jak na możliwości finansowe dotyczy około 300 studentów.

Przez kilka miesięcy studencki z SIM podejmowali próby rozmów z władzami UAM o zachowaniu Jowity, ale niestety, nie zakończyły się one sukcesem. W lipcu więc wystąpili do Najwyższej Izby Kontroli o zbadanie sprawy Jowity, a konkretnie – czy działania uczelni w tej sprawie były zgodne z prawem. Teraz postanowili rozpocząć strajk okupacyjny budynku. Podkreślają, że okupacja ma charakter pokojowy.

Studenckie postulaty

„Studentki i studenci zdecydowali się na kolejny krok w obronie akademika Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu” – czytamy w komunikacie SIM. – „Po proteście 8.12 wrócili do budynku i rozpoczęli okupację. Mają ze sobą śpiwory i jedzenie. Okupacja jest otwarta, cały czas dołączają nowe osoby z całej Polski. Trwają żywe dyskusje o kwestiach związanych z uniwersytetem i planach na dalsze działania. Pokojowa okupacja ma na celu wyrażenie sprzeciwu wobec decyzji władz UAM w sprawie sprzedaży Jowity, ale również ogólnej polityki zarządzania uniwersytetami w Polsce. Uczestniczki i uczestnicy liczą, że przyciągnie to uwagę mediów i rozpocznie dyskusję o socjalnych problemach studentek i studentów”.

W okupowanym akademiku odbywają się warsztaty i panele dyskusyjne. 9 grudnia o 16.00 odbył się panel o problemach mieszkaniowych z Janem Śpiewakiem, który dołączył do protestujących, a o 18.30 – demonstracja przed budynkiem, połączona z wieszaniem baneru z budynku.

Kanclerz UAM 8 grudnia wieczorem otrzymał listę postulatów protestujących. Chcą, by Jowita została wyremontowana i nadal była akademikiem i by władze UAM przedstawiły plan zdobycia pieniędzy na ten remont oraz terminy prac. Chcą także, by uczelnia przedstawiła program rozwoju swoich zasobów mieszkaniowych, czyli budowy nowych i tanich akademików. Trzecim postulatem są pokoje socjalne i tanie stołówki, na które byłoby stać studentów. Obecnie, przy wyprowadzaniu tych usług poza uczelnię, ceny idą w górę i studentów nie stać na posiłki w uczelnianych stołówkach.

Studenci zapowiedzieli, że będą prowadzić okupację akademika tak długo, jak długo będzie to konieczne. Wszystko zależy od stanowiska władz UAM w sprawie postulatów – a ma być ono znane w przyszłym tygodniu.

Brutalne pobicie kobiety. Jej stan jest bardzo ciężki

0

Zmasakrowana twarz, obrażenia wewnętrzne, a także wychłodzenie – kobietę w tym stanie znaleziono w parku przy Amfiteatrze w Wągrowcu. Policja zatrzymała podejrzanego o pobicie.

Jak informuje wągrowiecki portal „WRC”, pobitą znaleziono 8 grudnia wieczorem, około godziny 21.30. Była brutalnie pobita i rozebrana, stąd wychłodzenie. Natychmiast wezwano służby – kobieta została przewieziona do szpitala w Pile. Jest w bardzo ciężkim stanie, lekarze walczą o jej życie.

Policjanci zajęli się poszukiwaniem sprawcy pobicia – i zatrzymali 38-letniego mieszkańca Wągrowca podejrzanego o pobicie. Policja prowadzi śledztwo w tej sprawie.

Nowe Zoo nieczynne, Stare Zoo z ograniczeniami

0

W Nowym Zoo doszło do awarii energetycznej, a w Starym Zoo – techniczna w Pawilonie Zwierząt Zmiennocieplnych. Nowe Zoo jest więc dzisiaj nieczynne, zamknięty jest też dla zwiedzających pawilon w Starym Zoo.

Kto zaplanował sobie sobotę w którymś z poznańskich ogrodów zoologicznych – musi niestety zmienić plany. Nowe Zoo jest dziś nieczynne, a w Starym Zoo zamknięty jest Pawilon Zwierząt zmiennocieplnych. Placówka poinformowała o tym w mediach społecznościowych.

„Szanowni Państwo! Bardzo przepraszamy, w związku z awarią energetyczną Nowe Zoo będzie dziś (sobota, 9 grudnia) nieczynne” – informuje Zoo Poznań w komunikacie. – „Będziemy Państwa informować, jak będzie wyglądać sytuacja jutro. W związku z problemami technicznymi zamknięty jest dziś także Pawilon Zwierząt Zmiennocieplnych w Starym Zoo. Nie ma to związku z awarią energetyczną na terenie Nowego Zoo”.

Poznań Ice Festival: Rzeźbiarze walczą w drugim konkursie

0

Sobota, 9 grudnia, to drugi dzień Poznań Ice Festival – dziś rzeźbiarze walczą w konkurencji Speed Ice Carving. I oglądający, i rzeźbiarze muszą się spieszyć – dodatnie temperatury sprawiają, że rzeźby nikną w oczach…

Festiwal w tym roku odbywa się w nowym miejscu, na Świętym Marcinie. W zmaganiach bierze udział 24 artystów z 9 krajów: Japonii, Kanady, Filipin, Polski, Czech, Francji, USA, Hiszpanii i Finlandii. Dziś rzeźbiarze pracują na czas: w samo południe rozpoczęli zmagania w Speed Ice Carving – każdy z nich dostał taki sam blok lodu, w który musi odtworzyć zadany wzór w jak najkrótszym czasie.

Widzowie mogą podziwiać ich zmagania na scenie i na telebimie, a chętnych nie brakuje. Sporo osób też ogląda prace powstałe wczoraj, podczas konkursu małej rzeźby, której tematem przewodnim był kosmos. Z oglądaniem trzeba się spieszyć, bo dodatnia temperatura sprawia, że dzieła się topią i nie ma pewności, czy przetrwają choćby do wieczora.

Najbardziej okazałe prace powstaną natomiast w niedzielę, 10 grudnia, podczas konkursu głównego – to ostatni dzień festiwalu.
„Dwanaście drużyn dostanie kilkanaście ton lodu i osiem godzin na stworzenie rzeźb na dowolny temat” – informują władze Poznania. – „Zmagania rozpoczną się o godz. 9.00 i potrwają do 17.00. Ogłoszenie zwycięzców i wręczenie nagród nastąpi ok. godz. 18.00. Ponadto ok. godz. 19.00 na poznaniaków czeka specjalny pokaz rzeźbienia w lodzie połączony z muzyką i efektami świetlnymi”.

Warto dodać, że festiwalowi towarzyszy minijarmark, gdzie można kupić grzane wino i przekąski – oraz Miasteczko lodowe – Stihl Ice City, gdzie także można podziwiać lodowe rzeźby.

 

Podpalenie ciężarówki. Policja zatrzymała podejrzanych

0

Wrzesińscy kryminalni zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy są podejrzani o podpalenie ciężarówki, dźwigu i opon w Bierzglinku. Grozi im kara do 5 lat więzienia.

Do zdarzenia doszło w nocy 5 grudnia na ulicy Bukowej w Bierzglinku. Spłonął samochód ciężarowy marki Scania z naczepą, dźwig marki Hydros oraz 15 opon samochodowych. Właściciel określił powstałe straty na 110 tysięcy złotych.

– Na miejsce pożaru została skierowana grupa dochodzeniowo-śledcza wraz technikiem kryminalistyki – informuje Adam Wojciński, oficer prasowy wrzesińskiej policji. – W trakcie wykonanych oględzin zostały zabezpieczone ślady, które świadczyły o tym, że ten pożar był wynikiem celowego działania, a nie samozapłonu.

Funkcjonariusze podjęli więc działania zmierzające do ustalenia sprawców podpalenia – i już 6 grudnia zatrzymali podejrzanych o ten czyn dwóch mieszkańców gminy Stara Września.
– W protokole przesłuchania podejrzanego zarówno 18, jak i 20-latek przyznali się do popełnienia tego przestępstwa – podkreśla Adam Wojciński. – O dalszym losie tych młodych mężczyzn zdecyduje sąd.

Za podpalenie według kodeksu karnego obaj mogą zostać skazani nawet na 5 lat więzienia.

Kolejna ulica z nową nawierzchnią w Poznaniu. „Można już poruszać się w bardziej komfortowych warunkach”

0

Zakończyła się wymiana nawierzchni na kolejnym odcinku ul. Bałtyckiej: na prawym pasie pomiędzy Antoninkiem a ul. Gnieźnieńską. Remont tgo odcinka trwał niespełna dwa tygodnie.

Ulica Bałtycka to jedna z ważniejszych arterii komunikacyjnych miasta i to dlatego remonty nawierzchni odbywają się etapami – żeby jak najmniej utrudniać ruch na tej ulicy. Remont tego odcinka trwał niecałe dwa tygodnie i w tym czasie ekipy remontowe usunęły starą, zniszczoną nawierzchnię jezdni, zastępując ją nową.

„Można już poruszać się w bardziej komfortowych warunkach” – zapewnia Zarząd Dróg Miejskich, informując o zakończeniu prac.

Koszt tegorocznych prac to około 290 tysięcy złotych – dokładnie będzie wiadomo po przeprowadzeniu odbiorów technicznych. Do wykonania pozostało jeszcze wymalowanie oznakowania poziomego oraz drobne prace na poboczu, ale to musi poczekać do zmiany pogody.

Teren z Multikinem 51 sprzedany. Co tam powstanie?

0

Klamka zapadła: teren przy ulicy Królowej Jadwigi, na którym znajduje się Multikino 51, został sprzedany wrocławskiemu deweloperowi Develia. Budynek zostanie rozebrany i w tym miejscu powstaną budynki mieszkalne.

Jak informuje portal „projektinwestor”, działka, którą kupił deweloper, ma powierzchnię nieco 1,5 hektara – to teren, na którym znajduje się budynek Multikina i parking. W lipcu tego roku dotychczasowy właściciel obiektu złożył wniosek o jego wyburzenie. Nabywca tego terenu zapłaci za niego ponad 57 mln złotych brutto i teraz mają na niej powstać budynki mieszkalne z siedmioma lokalami usługowymi na parterze. Mieszkań ma być około 360.

Na razie nie ma informacji, kiedy inwestycja się rozpocznie. Natomiast sprzedaż przyszłych mieszkań ma się rozpocząć w trzecim kwartale przyszłego roku.

Niesamowita końcówka! Warta Poznań remisuje w Szczecinie

0

Strasznie dużo emocji przeżyli kibice, którzy zdecydowali się na obejrzenie spotkania Pogoni Szczecin z Wartą Poznań. Skończyło się na 3:3, a dramatycznych zwrotów akcji nie zabrakło.

Dla poznaniaków zaczęło się doskonale. Już w 10′ minucie Wartę na prowadzenie wyprowadził Maciej Żurawski. Nie był to przypadek – piłkarze Dawida Szulczka od początku naprawdę dobrze wyglądali w Szczecinie. Na jednej bramce skończyła się też pierwsza połowa.

Trener gospodarzy dokonał kilku zmian, żeby pobudzić swoich piłkarzy. Na boisku pojawili się Zahović i Fornalczyk, którzy nieco rozkręcili grę gospodarzy w ofensywie. Ten drugi zawodnik był też autorem trafienia na 1:1. Pomocnik uderzył z dystansu, piłka odbiła się od Stavropoulosa i wpadła obok zaskoczonego Lisa.

Drużyna ze Szczecina atakowała dalej i szybko cieszyła się z prowadzenia. Tym razem po zagraniu wzdłuż bramki Grosickiego, do własnej bramki piłkę wpakował Bartkowski. To nie był koniec – w 78′ minucie do siatki trafił jeszcze Grosicki i wydawało się, że w tym meczu Warta już nic nie będzie potrafiła ugrać.

Dość niespodziewanie goście zdobyli jednak szybko bramkę kontaktową – jej autorem był Stavropoulos, który trafił po stałym fragmencie gry. Poznaniacy dalej naciskali i w doliczonym czasie gry doprowadzili do remisu! Vizinger zagrał prostopadłą piłkę do Kajetana Szmyta, a ten bez problemu pokonał bramkarza Pogoni.

Chociaż Warta jest obecnie na 12 pozycji w tabeli, to w tabeli ma zaledwie trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. W kolejnym meczu „Zieloni” zmierzą się na wyjeździe z Górnikiem Zabrze.