Strajk Kobiet przed siedzibą Żandarmerii Wojskowej fot. K. Adamska

Poznań: Przesłuchanie uczestniczki Strajku Kobiet. Za rzucenie jajkiem

Kilkanaście osób wspierało okrzykami i transparentami Zofię Nierodzińską, która zeznawała dziś w Wydziale Żandarmerii Wojskowej. Rzuciła jajkiem w drzwi kościoła – jak się okazało, garnizonowego – więc sprawą zajmuje się sąd wojskowy. grożą jej dwa lata więzienia.

Zofia Nierodzińska jest wicedyrektorką Galerii Miejskiej Arsenał i miejską aktywistką. Dzisiaj była przesłuchiwana w charakterze podejrzanej o przestępstwo z art. 196. KK (obraza uczuć religijnych – do dwóch lat więzienia). Bo rzucenie jajkiem w drzwi kościoła podczas Strajku Kobiet podpada pod ten paragraf.

– Było jak na przesłuchaniu, czyli nieszczególnie – mówiła sama przesłuchiwana po wyjściu z budynku. – Ale chciałam bardzo podziękować wszystkim, którzy tu przyszli. To bardzo pomogło. Solidarność faktycznie się sprawdza i bardzo pomaga. I to hasło, które krzyczymy na protestach “Nigdy nie będziesz szła sama” tutaj się jak najbardziej spełnia. Widzę tu budujące się społeczeństwo obywatelskie, i myślę, że tu jest nasza siła. Pokazujemy swoją moc i niezgodę na to, żeby panowie w sutannach czy panowie w mundurach nami rządzili.

Wsparcie będzie jeszcze potrzebne, bo sprawa trafi do sądu, no i Zofii Nierodzińskiej grożą dwa lata więzienia. Ale ona sama zwraca jeszcze uwagę na fakt, że w Poznaniu i tak walczące kobiety mają łatwiej.
– W takich miastach jak Krzyż Wielkopolski czy Jarocin kobiety spotykają się z dużo większymi represjami – mówi. – Bo tam to nie są tylko represje ze strony policji, ale też sąsiadów, osób, które je znają. Dlatego trzeba wspierać kobiety z mniejszych miejscowości. Bo tu nie chodzi o mnie, ale o wszystkie osoby, które protestują. O każdą z nas.

Lilia Łada

3 2 votes
Oceń artykuł
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze