poseł Adam Szłapka

Szłapka o podwyżkach cen gazu: “Jednym z czynników jest nieudolność rządzących”

Poseł Adam Szłapka otrzymał odpowiedź na interpelację w sprawie podwyżek cen gazu. Poseł pytał w niej ministra infrastruktury, czy wiedział o podwyżce i co zamierza zrobić w tej sprawie. Właśnie otrzymał odpowiedź.

Przypomnijmy, że chodzi o podwyżki w wysokości nawet 170 proc., które otrzymali mieszkańcy tych gmin, w których dostawcą gazu jest firma G.EN Gaz. Bo opłaty tych użytkowników, którzy dostają gaz z PGNiG, wzrosły najwyżej o 20 proc. Firma G.EN Gaz podczas protestu mieszkańców przed jej siedzibą w Tarnowie Podgórnym twierdziła, że podwyżki są spowodowane wzrostem cen na rynkach światowych i ogólna sytuacją gospodarczą. Nie wyjaśniła jednak, dlaczego tak drastycznych podwyżek nie dostali klienci PGNiG.

Przewodniczący Nowoczesnej napisał w tej sprawie interpelację do ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka, pytając, skąd tak drastyczne podwyżki i dlaczego nikt wcześniej nie poinformował o nich klientów. Przypomnijmy, że ceny gazu ziemnego dla odbiorców indywidualnych musi zatwierdzić wcześniej prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

Na interpelację posła odpowiedział Piotr Dziadzio, podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska. Z odpowiedzi dowiadujemy się, że wzrost cen gazu to efekt zawirowań na polskim rynku, których doświadczają wszystkie ośrodki handlu gazem w Unii Europejskiej. Są one wywołane “przede wszystkim przez manipulacje Gazpromu dążącego do realizacji swoich partykularnych interesów”.

Zdaniem wiceministra “dzięki postępującej dywersyfikacji źródeł dostaw gazu, przejawiającej się m.in. wzrostem udziału LNG w imporcie, polskie ceny rosną znacznie wolniej, jednak jesteśmy świadomości ciężkiego położenia wielu odbiorców tego paliwa. Chęć zagwarantowania dodatkowej ochrony dla polskich gospodarstw domowych stała za negocjacjami rządu z Komisją Europejską w sprawie uwolnienia cen gazu, do czego zobowiązuje Polskę prawo europejskie. Dzięki tym działaniom, ceny gazu ziemnego do polskich odbiorców będących gospodarstwami domowymi podlegają zatwierdzeniu przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, a więc są dodatkowo badane pod kątem ochrony tych odbiorców przed nieuzasadnienie wysokimi cenami. Znaczenie tej kontroli jest dostrzegalne szczególnie teraz, kiedy Prezes Urzędu Regulacji Energetyki, w zakresie dopuszczalnym prawem, ma możliwość ograniczania wzrostów cen paliw gazowych dla tych odbiorców. Zasady ustalania taryf przez przedsiębiorstwa energetyczne oraz zasady ich zatwierdzania przez regulatora są określone w ustawie – Prawo Energetyczne oraz w tzw. rozporządzeniu taryfowym”.

Dlaczego więc ceny dostawców gazu tak bardzo różnią się między sobą? I co na to prezes URE? Otóż według odpowiedzi ministerstwa powodem są koszty uzasadnione, a jednym z nich jest koszt pozyskania gazu. A ceny gazu idą w górę. Na przykład “koszt zakupu gazu na Towarowej Giełdzie Energii na styczeń kolejnego roku w październiku 2020 r. wynosił 73,75 zł/MWh, a rok później, w październiku 2021 r. już 420,2 zł/MWh. A zatem w okresie dwunastu miesięcy nastąpił wzrost o 470 procent” – podkreśla ministerstwo. – “Minister Klimatu i Środowiska jest świadom szczególnie ciężkiej sytuacji odbiorców podłączonych do sieci gazu zaazotowanego, którzy w okresie ostatnich kilku miesięcy najmocniej doświadczyli wzrostu cen paliwa gazowego. Lokalni sprzedawcy gazu ziemnego, tj: spółki: G.EN Gaz Energia Sp. z o.o. i Anco Sp. z o.o., które sprzedają paliwa gazowe na terenie wskazywanych gmin, odnotowały istotny wzrost kosztów pozyskania gazu ziemnego, które, w toku prowadzonego przez Prezesa URE postępowania, zostały uznane za w pełni uzasadnione”.

Wiceminister zapewnia jednak, że “administracja jest zdeterminowana do wykorzystania wszystkich dostępnych środków, które pozwolą na ograniczenie podwyżek cen tego surowca”. W tym celu Prezes Urzędu Regulacji Energetyki złożył wniosek do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawie zbadania, czy praktyka niektórych dostawców nie narusza zasad konkurencji – z czego można wnioskować, że nie sprawdził tego przy wydawaniu zgody na podwyżkę cen. Dlaczego? Nie wiadomo.

Wiceminister zwrócił też uwagę na procedowaną w Sejmie zmianę Prawa energetycznego, która ma umożliwić
zminimalizowanie podwyżek cen gazu ziemnego dla gospodarstw domowych. W planach są też dalsze działania: “trwają obecnie analizy dotyczące możliwości przyjęcia dodatkowych środków, w tym środków o charakterze fiskalnym, które pozwolą na zatrzymanie dalszych wzrostów cen gazu ziemnego dla odbiorców końcowych.
Ponadto, analizowane są inne mechanizmy, w tym środki o charakterze fiskalnym, które mają pozwolić na dalsze łagodzenie skutków kryzysu energetycznego na europejskim rynku energii”. Jakie to konkretnie środki – wiceminister nie podał.

Piotr Dziadzio zapewnił też, że PGNiG sprzedając gaz nie ma żadnego wpływu na cenę, jakiej ten podmiot zażąda od ostatecznego odbiorcy, a gdyby chciał mieć wpływ, to byłoby to naruszeniem przepisów o ochronie konkurencji i konsumentów obowiązujących w Polsce.

Poseł zapytał też, czy jest szansa na pomoc dla gmin, które zostały dotknięte podwyżkami. W odpowiedzi ministerstwa czytamy: “obecnie trwają analizy w celu wypracowania jak najbardziej efektywnych instrumentów wsparcia, a z racji na wrażliwość sprawy oraz brak ostatecznego ich kształtu, na obecnym etapie nie mamy możliwości przekazania większej ilości szczegółów w tej sprawie”.

– Na podwyżki cen gazu wpływa wiele czynników, ale jednym z nich jest nieudolność rządzących – podsumował odpowiedź na interpelację poseł Szłapka. – Z odpowiedzi Ministerstwa Klimatu i Środowiska wynika, że politycy PiS dopiero teraz obudzili się i zauważyli, że jest jakiś problem. Niestety, niczego konkretnego nie zaproponowali. Pewnie jest tak, że gdy zarabia się tyle, ile prezesi spółek skarbu państwa, to te podwyżki są nieodczuwalne. Jednak dla wielu Polaków przyszły rok może okazać się szokujący cenowo. I niech ci, co rządzą, nie zwalają znowu winy na innych.

2.3 4 votes
Oceń artykuł
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze