Zwolnienia grupowe w Wielkopolsce. Urzędy pracy już dostają deklaracje

Powiatowy Urząd Pracy w Poznaniu fot. PIP

Aż dziesięciu wielkopolskich pracodawców zdecydowało się na zwolnienia grupowe – przynajmniej na razie. Tyle bowiem dotąd deklaracji wpłynęło od września do powiatowych urzędów pracy w regionie. Pracę może stracić ponad 240 osób.

Jak informuje TVP3, najwięcej deklaracji zwolnień grupowych złożono w powiatach: poznańskim, złotowskim, czarnkowsko-trzcianeckim i średzkim. We wszystkich przypadkach powodem zwolnień jest inflacja i recesja gospodarcza.

Zwolnienia zamierza przeprowadzić na przykład spółka Deceuninck Poland z Jasina w gminie Swarzędz. Jej biuro prasowe poinformowało telewizję, że zmiany dotyczą tylko pracowników zatrudnionych w systemie pracy weekendowej, łącznie 11 osób, które już dostały wypowiedzenia. Kolejnych 12 osób również otrzymało wypowiedzenie warunków umowy, ale może wrócić do pracy w trybie nieweekendowym.

Jak informowaliśmy, zwolnienia szykują się w firmie Velux – ten producent okien to największy pracodawca w Gnieźnie. Firma robiła, co mogła, by nie dopuścić do zwolnień – jej pracownicy przez kilka miesięcy pracowali cztery dni w tygodniu. Jednak popyt nie wrócił do dawnego poziomu i firma musiała podjąć decyzję o ograniczeniu produkcji oraz zwolnieniach. Tu pracę straci około 200 osób.

Sytuacja, zdaniem pracowników urzędów pracy, jest niepokojąca, choć i tak w Wielkopolsce rynek pracy ma się znacznie lepiej niż w innych regionach Polski, a pod wieloma względami jest w najlepszej sytuacji w kraju. Jednak także i tu daje się odczuć inflacja i skutki wojny na Ukrainie.

Jak powiedział telewizji prof. nadzw. UEP dr hab. Waldemar Budner z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, sytuacja gospodarcza spowoduje, że rynek pracy, który dotąd był rynkiem pracownika, będzie się zmieniał na niekorzyść dla pracowników właśnie. I trzeba się nastawić na to, że bezrobocie będzie rosło w regionie, a spowolnienie będzie się dawało odczuć jeszcze mniej więcej przez rok.

Podziel się: