Strona główna Blog Strona 1580

Koronawirus: Czy szczepienia odbywają się zbyt wolno?

0
Zaszczepionych przeciwko koronawirusowi w Polsce zostało dotąd 50 391 osób, jak poinformował minister Michał Dworczyk. Wielu polityków uważa, że to śmiesznie mało.

Dziś rano do Polski dotarła kolejna partia szczepionek – 360 tys. dawek – i to właśnie przy tej okazji minister Dworczyk podsumował dotychczasowe wyniki akcji szczepień dla Polsat News. Dotąd, a konkretnie do niedzieli, do godziny 18.00, zaszczepiono 50 391 osób, a jeszcze dziś do szpitali trafi 152 tys. szczepionek, które powinny zostać wykorzystane do końca tygodnia.

W sumie, jak przypomniał minister, w Polsce jest ogółem 660 tys. dawek szczepionki, z czego połowa czeka na drugie szczepienie osób, które przyjęły pierwszą dawkę. Do rozdysponowania więc jest ponad 300 tys. szczepionek, z których rozdysponowano 52 tys.

Prezes Agencji Rezerw Materiałowych powiedział, że niektóre szpitale zamawiają nawet 3,5 tys. szczepionek, więc agencja pracuje nad tym, by zwiększyć zamówienie na szczepionki w najbliższym czasie, skoro jest tak duże zapotrzebowanie.

Jednak wielu polityków – w tym lekarze – uważają, że nieco ponad 50 tys. osób zaszczepionych w ciągu tygodnia to zdecydowanie bardzo mało. Szczepienia zaczęły się przecież 27 grudnia, a – jak napisał na Twitterze marszałek Tomasz Grodzki, podobno wyznaczono 8000 punktów szczepień. Tych zaszczepionych powinno więc być znacznie więcej.
„Gdyby każdy dostał tylko 4 fiołki szczepionki, to można przygotować 24 dawki” – napisał. – „To oznacza szczepienie 170 000 osób dziennie, czyli milion w tydzień! Tego wymagajmy od min. zdrowia gdyż tylko wtedy przed wakacjami zaszczepimy 50% populacji!”.

Przy obecnym tempie szczepień zaszczepienie wszystkich chętnych zajmie co najmniej cztery lata. Dlatego również Radosław Sikorski, były minister spraw zagranicznych, uważa tempo szczepień za dalece niewystarczające.
„Prawdziwą aferą nie jest to, że paru oportunistów dało się wkręcić, ale to, że mamy jedno z najgorszych w Europie temp szczepień” – napisał w mediach społecznościowych. „Polacy giną od nieudolności rządu, a nie od samolubstwa Warszawki”.

Na razie trwają szczepienia służby zdrowia, które zostały przedłużone do 14 stycznia. 15 stycznia mają ruszyć zapisy na szczepienia dla pozostałych Polaków.

 

Poznań: Ulica Mateckiego idzie do remontu

0
Nowy chodnik, kanalizacja deszczowa oraz sieć wodociągowa i kanalizacyjna – 4 stycznia na ulicę Mateckiego wchodzi wykonawca tych wszystkich prac.

Obecnie ul. Mateckiego ma chodnik tylko na odcinku liczącym ok. 200 metrów. Na pozostałej długości jest tylko gruntowe pobocze. Tymczasem wzdłuż ulicy powstają wciąż nowe osiedla, zaplanowano przystanki autobusowe i brak chodnika zaczął się bardzo dawać we znaki, nie mówiąc już o niebezpieczeństwie, na jakie byli narażeni mieszkańcy chodzący jezdnią, zwłaszcza po zmroku.

W ramach inwestycji powstaną dwa odcinki chodnika o łącznej długości ok. 600 metrów. Nowy chodnik, po wschodniej stronie ulicy, będzie miał 2 metry szerokości, a perony autobusowe – 2,5 metra. Przebudowane zostanie również oświetlenie wzdłuż ulicy.

– Dzięki tej inwestycji poprawi się nie tylko wygoda, ale przede wszystkim bezpieczeństwo osób mieszkających przy ul. Mateckiego – mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.

Powstanie także kanalizacja deszczowa oraz sieć wodociągowa i kanalizacyjna z przyłączami do posesji.W poniedziałek, 4 stycznia, rozpoczynają się prace związane z tą inwestycją.

– Wybrany w postępowaniu przetargowym wykonawca w poniedziałek rozpocznie organizację zaplecza budowy, zajmie się zabezpieczaniem drzew oraz przygotowaniem oznakowania na czas zmian w organizacji ruchu – mówi Grzegorz Bubula, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.

Na czwartek, 7 stycznia, zaplanowano inspekcję istniejącego kanału deszczowego i rozpoczęcie jego czyszczenia. Będzie się to wiązało z zajęciem pasa ruchu, a więc zawężeniem jezdni. Mimo zawężenia, ruch na ul. Mateckiego na tym etapie prowadzenia robót będzie mógł odbywać się w dwóch kierunkach.

PIM

Poznań: Prace przy SPP na Wildzie i Łazarzu wstrzymane

0
Miały się zacząć 4 stycznia, ale ze względu na prognozę pogody, zgodnie z którą przez najbliższe kilka dni ma padać deszcz i śnieg – zostały przełożone.

Przesunięciu w czasie ulegną prace na ul. Wyspiańskiego, skwerze Focha i ul. Dąbrówki. Teraz zaplanowano je na 12 i 13 stycznia – o ile do tego czasu przestanie padać. Jeśli nie – prace znów zostaną przesunięte.

Przypomnijmy, że 4 stycznia ponownie miały się rozpocząć prace przy wdrażaniu nowej organizacji ruchu na Wildzie i Łazarzu, związanej z uruchomieniem Strefy Płatnego Parkowania. W pierwszej kolejności wykonawcy mieli się pojawić właśnie na ul. Wyspiańskiego i skwerze marszałka Focha, a potem na ul. Dąbrówki.

Dotąd udało się zrealizować pierwszy etap prac na ul. Wyspiańskiego. Zmieniła się organizacja ruchu na odcinku od ul. Jarochowskiego do ul. Głogowskiej. Drugi etap obejmuje odcinek pomiędzy ulicami Reymonta i Jarochowskiego, a także skwer F. Focha. Natomiast roboty na ul. Dąbrówki będą stanowić dokończenie prac rozpoczętych w tym rejonie w grudniu.

Na ul. Wyspiańskiego zachowane zostaną dotychczasowe dwa kierunki ruchu oraz istniejące pasy dla rowerów. Na odcinku od ul. Reymonta do ul. Wojskowej zaparkować można będzie na miejscach prostopadłych po południowej stronie i równoległych po stronie północnej. Natomiast pomiędzy ul. Wojskową i Jarochowskiego wyznaczone zostaną równoległe miejsca postojowe po obu stronach ulicy. Pojawią się również trzy miejsca dla osób z niepełnosprawnościami. Od ul. Iłłakowiczówny do ul. Jarochowskiego utrzymane zostanie ograniczenie prędkości do 30 km/h (które obowiązuje również dalej w kierunku ul. Matejki).

Nie zmienią się także kierunki ruchu wokół skweru marszałka F. Focha, tj. jeden kierunek od ul. Matejki w stronę ul. Wyspiańskiego i Chełmońskiego, a także jeden kierunek po południowej stronie skweru, dla jadących ul. Wyspiańskiego w stronę ul. Matejki i Głogowskiej. W tym drugim przypadku zachowany zostanie obecny podział pasów ruchu na lewoskręt w ul. Matejki, pas do jazdy prosto w kierunku ul. Głogowskiej i prawoskręt w ul. Matejki. Parkowanie będzie możliwe na miejscach równoległych po północnej i południowej stronie skweru.

Na ul. Dąbrówki obowiązywać będzie ruch dwukierunkowy od ul. Langiewicza do ul. Chłapowskiego i jeden kierunek pomiędzy ul. Pamiątkową, a Langiewicza. Fragmentem jednokierunkowym kierowcy pojadą w kierunku ul. Langiewicza. Na całym odcinku po wschodniej stronie ul. Dąbrówki wyznaczone zostaną równoległe miejsca postojowe, natomiast po stronie zachodniej będzie można zaparkować na odcinku od ul. Langiewicza do ul. Chłapowskiego, na miejscach prostopadłych. Wyznaczone zostaną także dwa miejsca dla osób z niepełnosprawnościami. Skrzyżowania z ul. Langiewicza i Chłapowskiego staną się równorzędne. Rowerzyści na odcinku dwukierunkowym pojadą na zasadach ogólnych, a na jednokierunkowym będą mieli do dyspozycji kontraruch.

ZDM

Poznań: Punkt Profilaktyki Intymnej zmienił lokalizację

0
Od 1 stycznia 2021 roku zmieniła się lokalizacja Punktu Profilaktyki Intymnej. Pacjenci będą się teraz zgłaszać do Poznańskiego Ośrodka Specjalistycznych Usług Medycznych.

Punkt Profilaktyki Intymnej istnieje w Poznaniu od października 2018 r. i był pierwszą tego typu placówką w Polsce. Dostępny jest dla mieszkańców Poznania (również nieubezpieczonych) przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.

Punkt prowadzi konsultacje i porady lekarskie dotyczące chorób, higieny intymnej, antykoncepcji (zarówno naturalnej jak i farmakologicznej), zapewnia także doraźną pomoc medyczną w przypadku urazów oraz stanów zapalnych narządów rodnych.

Placówka ma dostęp do badań USG, mammografii, może także wystawiać skierowania na badania diagnostyczne chorób ginekologicznych, konsultować i wykonywać badania USG i PSA w kierunku profilaktyki i wczesnego wykrywania raka prostaty. Nie wykonuje się w nim natomiast żadnych zabiegów medycznych.

Aby umówić się na wizytę, należy zarejestrować się dzwoniąc pod numer 61 647 77 25 lub skorzystać z formularza rejestracyjnego dostępnego na stronie POSUM. Sam Poznański Ośrodek Specjalistycznych Usług Medycznych mieści się przy Al. Solidarności 36.

UMP

Podatek cukrowy już jest. W cenach

0
Wszedł w życie zaledwie dwa dni temu, ale ceny słodkich napojów gazowanych już poszły w górę, co widać na półkach sklepowych. I to niekiedy o 40 proc.

Jak informuje Wirtualna Polska, za butelkę Coli czy Pepsi w niektórych sklepach już trzeba zapłacić nawet ponad 6 zł. To więcej o ponad 40 proc. niż dotychczas – a własnie na 40-45 proc. szacowali ekonomiści wzrost kosztów produkcji i sprzedaży po wprowadzeniu podatku. Uspokajali jednak, że część podwyżki wezmą na siebie producenci – jednak jak się patrzy na ceny, to można mieć co do tego uzasadnione wątpliwości. Większość skoczyła o ponad 40 proc.

Coca-Cola o pojemności 1,75 litra w internetowym sklepie Biedronki kosztowała 4,35 zł. Teraz kosztuje 6,29 zł. To wzrost o 1,94, a więc o ponad 40 proc. Więcej zapłacimy za Pepsi – 6,49 zł czy oranżady Helleny – 3,49 zł. Podobnie jest w wielu innych sklepach. Ceny bez zmian są jedynie tam, gdzie jeszcze nie było dostawy po nowym roku. Co ciekawe, jak poinformowali czytelnicy, zdarzają się sytuacje, gdy na półce stoją dwie identyczne butelki Coca-Coli – ale w dwóch różnych cenach, starej i nowej. Prawdopodobnie ta tańsza jest jeszcze z poprzedniej dostawy.

Przypomnijmy, że podatek cukrowy został wprowadzony w trosce o zdrowie społeczeństwa, które spożywa właśnie głównie w napojach stanowczo za dużo cukru – tak orzekli autorzy podatku. Podatek może wynieść maksymalnie 1,20 zł na każdy litr napoju i składa się z dwóch części: pierwsza to opłata stała w wysokości 0,50 zł, która jest pobierana, jeśli zawartość cukrów lub substancji słodzących w 100 ml napoju jest mniejsza lub równa 5 g. Z tej opłaty są zwolnione napoje, w których udział soku owocowego lub warzywnego wynosi co najmniej 20 proc. oraz napoje izotoniczne. Druga opłata, zmienna, wynosi 0,05 zł za każdy gram cukrów powyżej poziomu 5 g cukrów na 100 ml napoju.

Dodatkową opłatę trzeba uiścić za napoje zawierające substancje aktywne takie jak kofeina czy tauryna – 0,10 zł w przeliczeniu na litr napoju.

 

Sulęcinek: Samochód uderzył w dom. Jedna osoba nie żyje

0
Tragiczny wypadek miał miejsce 3 stycznia po południu. Kierowca z nieznanych przyczyn stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w przydrożny budynek.

Na miejsce wypadku, do Sulęcinka w powiecie średzkim, wezwano policję i pogotowie, jednak przybyli ratownicy mogli tylko stwierdzić zgon kierowcy. Mężczyzna podróżował sam. Sprawą zajmuje się teraz policja, która bada okoliczności zdarzenia.

 

Poznań: Samochód na… dnie Malty

0
W jeziorze już prawie nie ma wody – za to prawie na środku stoi sobie samochód marki Seat. Wygląda na to, że ktoś chciał przejechać po dnie jeziora, ale za bardzo mu nie wyszło…

O samochodzie stojącym na dnie jeziora poinformowali nas nasi Użytkownicy – auto jest świetnie widoczne z przejeżdżających autobusów. „Musiało tam trafić niedawno, bo wygląda na całkiem zdatne do użytku” – jak napisał do nas pan Maciej.

Na pewno nie jest to wrak przegapiony podczas sprzątania dna jeziora, o czym informowaliśmy. Zresztą trudno byłoby przegapić coś tak okazałego. Skąd więc wziął się tam ten samochód, i to kilkadziesiąt metrów od brzegu?

Sprawę wyjaśnili poznańscy policjanci, którzy też zostali poinformowani o niecodziennym obiekcie na dnie jeziora. Samochód obejrzeli, zorientowali się, że w środku nie ma nikogo, a auto jest zamknięte. Funkcjonariusze ustalili, że nie zostało skradzione, w środku nie ma zwłok – a to akurat było najważniejsze…

Właściciel samochodu pewnie zabierze swoje auto, chociaż jak sobie z tym poradzi ze środka jeziora – trudno powiedzieć. Lepiej jednak, żeby sie pospieszył, bo wkrótce zacznie się ponowne napełnianie jeziora wodą…

 

Szczepienia przeciwko koronawirusowi. Minister poszerza grupę 0

0
Do grupy pracowników służby zdrowia zostali dołączeni rodzice wcześniaków przebywających na oddziałach intensywnej terapii i patologii noworodka, jak poinformował dziś minister zdrowia Adam Niedzielski.

O takie dołączenie zwróciła się do ministerstwa fundacja Koalicja dla Wcześniaka 29 grudnia. Rodzice wcześniaków nie mogą odwiedzać swoich dzieci w szpitalach – i dopóki nie będą zaszczepieni, nie będzie to możliwe. Dlatego zwrócili się do ministra z prośbą o dołączenie do grupy 0, czyli pracowników służby zdrowia, by mogli odwiedzać swoje dzieci.

W niedzielę fundacja otrzymała odpowiedź od ministra zdrowia, podpisaną przez wiceminister Annę Goławską, w której wyraża zgodę na dołączenie do grupy rodziców wcześniaków. Natychmiast opublikowała pismo w mediach społecznościowych, dziękując ministrowi za wsparcie.
„Rodzice wcześniaków zostają włączeni do szczepień na etapie 0, żeby bez przeszkód mogli odwiedzać swoje dzieci w szpitalach” – skomentował to sam minister Niedzielski na Twitterze. – „Priorytet w dostępie do szczepień musi wynikać ze szczególnego ryzyka i potrzeby a nie znajomości lub statusu publicznego”.

Rodzice wcześniaków mogą zostać zaszczepieni w tych szpitalach, w których przebywają ich dzieci, lub w innych, do których powinni się zgłosić zgodnie z procedurą przyjętą dla osób pracujących w ochronie zdrowia, ale nie wykonujących zawodów medycznych.

Po zaszczepieniu personelu medycznego i pozostałych pracowników służby zdrowia rozpoczną się szczepienia grupy I, czyli pensjonariuszy domów pomocy społecznej i osób powyżej 60. roku życia.

Śrem: Starosta zaszczepił się przeciwko koronawirusowi, bo… szpital podlega pod powiat

Zenon Jahns, starosta śremski, tak właśnie wyjaśnił fakt, że został zaszczepiony w czasie, kiedy szczepionki powinni otrzymać tylko osoby z grupy 0, czyli pracujący w służbie zdrowia.

O tym, że starosta śremski przyjął pierwszą dawkę szczepionki, poinformowało Radio Poznań dodając, że obecnie starosta jest bezpartyjny, ale w 2014 roku reprezentował Platformę Obywatelską.

Starosta, zapytany przez dziennikarza radia, dlaczego się zaszczepił, powiedział, że także jest w grupie 0. Bo jako właściciel szpitala powiatowego – powiat jest organem zarządzającym szpitalem w Śremie – pracuje w służbie zdrowia…

Prezes szpitala w Śremie, Michał Sobolewski, potwierdził fakt, że starosta się zaszczepił i powiedział, że sam go o to poprosił. Uznał, że starosta da dobry przykład mieszkańcom i dzięki temu więcej osób skorzysta ze szczepień, a to przecież jedyna droga, żebyśmy jak najszybciej wrócili do normalności. Prezes powiedział też, że starosta aktywnie pracuje w zarządzie szpitala, jest więc jak najbardziej pracownikiem placówki.

Oprócz starosty śremskiego poza kolejnością zaszczepił się też Tomasz Staniek, starosta opatowski, oraz Andrzej Kruczkiewicz, starosta nyski – obaj z Prawa i Sprawiedliwości. Pierwszy z nich został już usunięty z partii w trybie natychmiastowym, w przypadku starosty nyskiego Violetta Porowska, szefowa struktur PiS na Opolszczyźnie, skierowała do prezesa partii wniosek o zawieszenie starosty w prawach członka.

Joachim Brudziński, europoseł PiS, napisał na Twitterze: „żeby była sprawa jasna, jeżeli ktoś z obozu obecnej władzy w sposób nieetyczny, wykorzystując swoją pozycję czy stanowisko, z naruszeniem procedur i kolejki zaszczepił się przed personelem medycznym czy osobami z grupy szczególnego ryzyka, powinien wylecieć ze stanowiska na zbity pysk”.

Konin: Miejskie autobusy zmienią trasy

0
Od 4 stycznia wchodzą w życie zmiany w rozkładach jazdy konińskich autobusów. Pojawi się też nowa linia nr 72.

Nowa linia jest udogodnieniem dla koninian dojeżdżających do pracy w zakładach usytuowanych w strefie inwestycyjnej w Międzylesiu, przy ulicach: Hutniczej, Sulańskiej i oczywiście do obu elektrowni.

Zmiany w rozkładach jazdy linii 53 i 61. Ograniczone zostaną kursy na terenie gmin Kazimierz Biskupi i Golina, zgodnie z wnioskami władz gminnych.

Szczegółowy rozkład jazdy znajduje się na stronie internetowej MZK w systemie informacji pasażerskiej On-Time.

UM Konin

Wielkopolska: Mgły, śnieg i „bestia ze wschodu”. Zaczyna się prawdziwa zima?

0
Wszystko na to wskazuje, że nadejdzie już w przyszłym tygodniu. Po serii mgieł i marznących opadów synoptycy zapowiadają spadki temperatur i śnieg, który popada co najmniej z tydzień!

Dziś jeszcze IMGW ostrzega w Wielkopolsce przed wystąpieniem mgieł oraz marznących opadów. Drogi będą śliskie, bo w nocy temperatury spadną poniżej zera i padający teraz deszcz zamarznie.

W poniedziałek, wtorek i środę szykuje się podobna pogoda, czyli śnieg z deszczem i temperatury w okolicach zera. Ale stopniowo deszczu będzie coraz mniej, a śniegu coraz więcej w miarę jak będą spadać temperatury. W czwartek, 7 stycznia, ma być już -5 stopni Celsjusza i opady wyłącznie śniegu, który powinien się utrzymać ze względu na mróz – zwłaszcza że 10 stycznia ponownie ma zacząć padać śnieg i to przez co najmniej tydzień! A ponieważ temperatury i w dzień, i w nocy będą się utrzymywały poniżej zera – jest szansa, że śnieg nie stopnieje. Dzieci będą wiec miały ferie z pandemią, ograniczeniami i bez wyjazdów – ale za to ze śniegiem.

Meteorolodzy ostrzegają jednak, że śniegu możemy mieć nawet nadmiar – około 16 lub 17 stycznia nad Polskę ma nadciągnąć „bestia ze wschodu”, czyli syberyjski niż, który może przynieść mrozy dochodzące nawet do -30 stopni Celsjusza i obfite opady śniegu, nawet do 40 cm.

„Bestia ze wschodu” opanuje całą Europę i wszędzie są prognozowane opady śniegu, także w Hiszpanii, Włoszech czy południowej Francji. W Skandynawii temperatura może spaść nawet poniżej -50 stopni Celsjusza.

Taka pogoda ma potrwać do końca stycznia i to w zasadzie ma być koniec tegorocznej zimy. Od lutego temperatury będą już szybko rosnąć do wiosennego poziomu.

 

Kalisz: Sprawca wypadku, w którym zginął 14-latek, usłyszał zarzuty

0
Kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu i spowodowanie śmiertelnego wypadku – taki zarzuty usłyszał 42-letni kierowca. Mężczyzna przyznaje się do prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu, ale do spowodowania wypadku już nie.

Przypomnijmy: chodzi o wypadek, który miał miejsce 1 stycznia na ulicy Piłsudskiego w Kaliszu. Kierujący BMW zjechał na przeciwny pas ruchu i doprowadził do zderzenia z jadącym prawidłowo volkswagenem, którym podróżowały cztery osoby. Wszystkie odniosły obrażenia, a jeden z nich, 14-latek, tak poważne, że jeszcze tego samego dnia zmarł w szpitalu. Kierowcy BMW – nawiasem mówiąc prowadzi ośrodek szkolenia kierowców w Kaliszu – nic się nie stało.

Po zatrzymaniu i zbadaniu kierowcy stwierdzono, że był pijany. Prowadzenie pod wpływem alkoholu to jeden z zarzutów, jakie mu postawiła prokuratura. Drugim jest spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

Jak jednak poinformowało Radio Poznań, mężczyzna przyznał się tylko do pierwszego zarzutu, prowadzenia pod wpływem alkoholu. Do drugiego się nie przyznał i prokuratura będzie teraz weryfikowała jego zeznania dotyczące przebiegu i przyczyn wypadku. Prokurator prowadzący sprawę zlecił sprawdzenie monitoringu na trasie wypadku i dodatkowe przesłuchania świadków – i dopiero po tych działaniach okaże się, czy prokuratura zmieni ten zarzut czy nie.

Poznań: Szczepienia celebrytów. Jacek Jaśkowiak zabrał głos

0
„Naród powinien dbać o swoje elity” – napisał w mediach społecznościowych prezydent Poznania, opatrując komentarz swoim wspólnym zdjęciem z Krystyną Jandą. I wywołał burzę.

„Uważam, że artyści są naszym dobrem narodowym” – napisał Jacek Jaśkowiak. – „Dajemy im ordery, robimy sobie z nimi zdjęcia, dokonujemy wpisów na Facebooku. A może warto o nich zadbać bardziej konkretnie, póki żyją? Gdyby to ode mnie zależało, w pierwszej kolejności zaszczepiłbym honorowych obywateli Miasta Poznania, w tym Agnieszkę Duczmal, czy Andrzeja Wituskiego. Naród powinien dbać o swoje elity. W Polsce, gdzie władza, mentalnie tkwiąca w socjalizmie, systemowo je niszczy, wciąż mamy z tym problem”.

Wpis wywołał burzę, bo prezydent opatrzył go swoim zdjęciem z Krystyna Jandą, a to ona jest jedną z celebrytek, które zaszczepiły się bez kolejki. Jak się okazuje, większość komentujących jest przeciwko specjalnemu traktowaniu ludzi kultury, bo uważają, że skarbem są tak samo nauczyciele, rolnicy, prawnicy i wszyscy inni Polacy – więc wszyscy, bez różnicy, powinni czekać na swoją kolej zgodnie z terminarzem opracowanym przez Ministerstwo Zdrowia.

Dostało się też mocno prezydentowi za wsparcie dla Krystyny Jandy – bo tak odebrano ten wpis – a wśród komentarzy padały takie określenia, jak „wstyd”, „poruta” czy oburzenie z powodu dzielenia Polaków – znowu! – na lepszy i gorszy sort. Lepszy, który może dostać szczepionkę teraz i gorszy, który musi swoje odczekać w kolejce.

Komentatorzy krytykując Jacka Jaśkowiaka przegapili jednak pewien niezwykle istotny element całej sprawy: że aktorzy i celebryci zgodzili się na szczepienia, ponieważ miała to być część akcji promującej szczepionki. I nie mówią tak tylko dlatego, by usprawiedliwić swoje wepchnięcie się na siłę do kolejki.

Jak przypomniał wczoraj publicysta Łukasz Warzecha, już kilka tygodni temu, gdy stało się jasne, że z zaszczepieniem choćby połowy Polaków może być problem, bo ludzie boją się szczepionek, podczas posiedzenia senackiej komisji zdrowia prof. Matyja poddał pomysł, by zaszczepić także osoby znane w Polsce i cieszące się ogólnym szacunkiem, by one później promowały tę szczepionkę, przekonując ludzi do szczepień. Pomysł wówczas bardzo się spodobał ministrowi Adamowi Niedzielskiego. A z kolei w oświadczeniu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego czytamy, że zaproszenie celebrytów do szczepień odbyło się w wyniku sugestii NFZ jako część akcji promującej szczepienia, która ma ruszyć w połowie miesiąca…

WUM w sprawie akcji skontaktował się właśnie z Krystyna Jandą i to ona rozmawiała z celebrytami w sprawie szczepionki i jej promowania. Większość z nich zgodziła się właśnie ze względu na tę promocję – bo uznali, że przekonywanie Polaków do szczepień jest ważną i potrzebną akcją.

Czy więc szczepienie celebrytów jest kolejną akcją „po znajomości” – czy też manipulacją, do której dali się wykorzystać? Za manipulacją przemawia wiele: choćby to, że wszyscy mówią teraz wyłącznie o celebryckich szczepionkach, a umykają gdzieś takie sprawy jak choćby przejęcie banku Idea, rosnące ceny w sklepach i media, nie mówiąc już o dodatkowych podatkach, gigantycznej dziurze budżetowej i rozpaczliwie powolnej akcji szczepienia wszystkich, którym to według kolejności przysługuje – mimo że szczepionki są, więc na to zwalić się nie da.

No i – już tak przy okazji – udało się przekierować hejt na wrogów obecnego rządu, takich jak choćby Krystyna Janda, z którego długo się będą podnosić. Bo nie chodzi tylko o chwilową nieprzyjemność spowodowaną nienawistnymi opiniami, ale zszarganie opinii zawodowej – a to dla twórców, ludzi kultury, bardzo ważna rzecz. Może im to zamknąć wiele drzwi do zarobków po pandemii, bo nikt nie będzie chciał z nimi pracować. A dodajmy, że wszystko to za cenę 18 szczepionek, a więc śmiesznie tanio…

A co przemawia za akcją „po znajomości”? Przede wszystkim fakt, że twórcy poinformowali o tym w mediach społecznościowych, a ich wersje wydarzeń są spójne. Nikt przy zdrowych zmysłach przecież nie chwaliłby się łamanie prawa i zasad etyki w mediach. Chociaż – jak poinformowało dziś Radio Poznań, szczepią się na skróty także samorządowcy, przy czym i z Platformy Obywatelskiej, i z Prawa i Sprawiedliwości. Jak to tłumaczą? Że skoro są ich samorząd – jak na przykład powiat śremski – jest organem założycielskim szpitala, to starosta jest pracownikiem służby zdrowia. I ma prawo się zaszczepić w pierwszej kolejności…

Poznań: Nadal smog. Nadal zakaz palenia w piecach

0
Zgodnie z informacją Urzędu Miasta Poznania w niedzielę 3 stycznia obowiązuje zakaz spalanie paliw stałych we wszystkich tych gospodarstwach domowych, które mają inne źródła ogrzewania.

„Z uwagi na stwierdzone wczoraj (na stacji automatycznego pomiaru jakości powietrza WIOŚ) przekroczenie 24-godzinnego poziomu dopuszczalnego PM10 i prognozowane utrzymanie przekroczenia, zakazuje się dzisiaj od godziny 0:01 do 23:59 stosowania źródeł ciepła wykorzystujących paliwa stałe nie spełniających wymagań Ekoprojektu (piec, kocioł lub kominek), jeżeli mieszkanie, dom lub lokal użytkowy posiada równolegle drugie źródło ciepła z miejskiej sieci cieplnej, gazowe, elektryczne, pompy ciepła lub inne spełniające wymagania Ekoprojektu” – poinformował UMP.

Niestety, sprawdziły się przewidywania pogodowe i niedziela okazała się kolejnym dniem z przekroczonymi poziomami pyłów PM10 i PM2,5. A to właśnie spalanie paliw stałych (węgla i drewna) w kominkach, piecach kaflowych także typu “koza” oraz w kotłach węglowych jest głównym źródłem emisji pyłów drobnych PM10.

Podstawę prawną zakazu jest uchwała Sejmiku Województwa Wielkopolskiego z dnia 18.12.2017 r., nr XXXIX/942/17, w sprawie wprowadzania na obszarze miasta Poznania ograniczeń lub zakazów w zakresie eksploatacji instalacji, w których następuje spalanie paliw.

UMP

Polska: Prawie 6 tysięcy zakażeń koronawirusem

0
Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 5 739 przypadkach zakażeń koronawirusem w kraju w ciągu ostatniej doby. Jest też 61 zgonów.

„Mamy 5 739 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw: mazowieckiego (903), pomorskiego (705), kujawsko-pomorskiego (673), zachodniopomorskiego (518), wielkopolskiego (495), warmińsko-mazurskiego (376), łódzkiego (292), śląskiego (288), dolnośląskiego (246), lubelskiego (207), małopolskiego (200), podlaskiego (171), lubuskiego (169), podkarpackiego (118), opolskiego (100), świętokrzyskiego (77)” – podało ministerstwo. – „201 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną. Z powodu COVID-19 zmarło 7 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarły 54 osoby”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 1 318 562 / 29 119 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

MZ

Grodzisk: Matiz wylądował na drzewie. Jedna osoba ranna

Poważny wypadek miał miejsce na drodze wojewódzkiej numer 308 trasa Grodzisk Wielkopolski – Kościan. Jadący tą trasą matiz uderzył w drzewo. Prowadząca auto odniosła obrażenia.

Jak podaje portal Wlkp112.pl, do wypadku doszło w sobotę, o godzinie 15.00. Na prostym odcinku drogi prowadząca matiza straciła panowanie nad pojazdem, czego skutkiem było uderzenie auta w przydrożne drzewo. Było ono tak silne, że strażacy musieli użyć narzędzi hydraulicznych, aby uwolnić zakleszczoną w samochodzie ranną kobietę.

W akcji ratunkowej brali udział strażacy z JRG w Grodzisku Wielkopolskim oraz strażacy ochotnicy z OSP Kamieniec, a także policja i pogotowie, które przetransportowało ranną do szpitala.

Zdaniem funkcjonariuszy powodem wypadku było niedostosowanie prędkości do warunków drogowych – było ślisko i mgła. Jadąca zbyt szybko kobieta straciła panowanie nad samochodem, wypadła z trasy i uderzyła w drzewo.

Wielkopolska: Tylko 495 zakażeń koronawirusem

Tylko tyle zakażeń odnotowało dziś w Wielkopolsce Ministerstwo Zdrowia. Mamy też 21 zgonów, w tym 1 z powodu covid-9, a 20 z powodu chorób współistniejących.

Powiat chodzieski 1
Powiat czarnkowsko-trzcianecki 4
Powiat gnieźnieński 50
Powiat gostyński 7
Powiat grodziski 5
Powiat jarociński 9
Powiat kaliski 2
Powiat kępiński 2
Powiat kolski 3
Powiat koniński 6
Powiat kościański 47
Powiat krotoszyński 0
Powiat leszczyński 3
Powiat międzychodzki 2
Powiat nowotomyski 8
Powiat obornicki 3
Powiat ostrowski 8
Powiat ostrzeszowski 11
Powiat pilski 18
Powiat pleszewski 7
Powiat poznański 80
Powiat rawicki 6
Powiat słupecki 6
Powiat szamotulski 20
Powiat średzki 10
Powiat śremski 9
Powiat turecki 4
Powiat wągrowiecki 5
Powiat wolsztyński 4
Powiat wrzesiński 22
Powiat złotowski 1

Kalisz 15
Konin 4
Leszno 11
Poznań 100

MZ

Opalenica: Samochód wjechał pod nadjeżdżający pociąg

0
Około godziny 7.00 rano sportowy hyundai wjechał na przejazd kolejowy w Wojnowicach pod Opalenicą – wprost pod nadjeżdżający pociąg. Na szczęście obyło się bez ofiar.

Jak informuje „Głos Wielkopolski”, kierowca samochodu miał dużo szczęście, bo jechał na tyle szybko, że pociąg uderzył tylko w tył auta i nikomu nic się nie stało.

Przerwa w ruchu na tej trasie trwała dwie godziny – trzeba było z torów usunąć uszkodzony samochód i odholować pociąg.

Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja, ponieważ nikt nie odniósł obrażeń. Jednak sprawę zbadają tak służby kolejowe, jak policja. Przejazd w Wojnowicach jest bowiem przejazdem strzeżonym i ze szlabanami. Służby będą więc chciały ustalić, jakim cudem ten samochód znalazł się na torach w momencie przejazdu pociągu.

Do przedszkola i żłobka? Tylko ze szczepieniami!

0
Jest już w Sejmie projekt ustawy przygotowanej przez senatorów, zgodnie z którą do żłobków i przedszkoli będzie można przyjmować wyłącznie dzieci, które przeszły obowiązkowe szczepienia.

Jak informuje „Głos Wielkopolski”, kilka samorządów, w tym poznański, warszawski i wrocławski, już wprowadziły takie rozwiązania w swoich placówkach – co prawda w Poznaniu uchwałę rady miasta w tej sprawie wstrzymał wojewoda. Chodziło tu jednak nie o niezgodność z prawem, ale o przyjęcie właściwej podstawy prawnej i po poprawieniu uchwała zaczęła obowiązywać 1 stycznia tego roku.

W Polsce, przypomnijmy, szczepienia do 3 roku życia przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, gruźlicy, błonicy, tężcowi. krztuśćcowi, bakterii Haemophilus Influenzae wywołującej m.in. zapalenie opon mózgowych, płuc, sepsę, ropowicę tkanki podskórnej i inne, pneumokokom, rotawirusom, polio (choroba Heinego-Medina) oraz odrze, różyczce i śwince są obowiązkowe. Jednak ponieważ nie funkcjonuje skuteczny system egzekwowania tego obowiązku, a ruch antyszczepionkowy jest coraz silniejszy, to wielu rodziców nie szczepi swoich dzieci. Efektem jest powrót wielu chorób, z którymi, jak sądziliśmy dawno się uporaliśmy, jak choćby gruźlica.

Ponieważ na poprawę egzekwowania obowiązku szczepień raczej trudno liczyć w obecnej sytuacji służby zdrowia, senatorowie uznali, że trzeba przygotować projekt ustawy, zgodnie z którą warunkiem przyjęcia dziecka do żłobka publicznego będzie zaświadczenie o tym, że przeszło obowiązkowe szczepienia. Wyjątkiem będą sytuacje, gdy dziecko nie może być zaszczepione z powodów zdrowotnych – ale tu także rodzic będzie musiał przedstawić stosowne zaświadczenie od lekarza.

Ponieważ jednak szczepienia są obowiązkowego do ukończenia przez dziecko 3. roku życia – tego projekt ustawy nie zmienia – to w przedszkolach zaświadczenie o szczepieniach nie będzie już obowiązkowe, ale dzieci z takimi zaświadczeniami będą miały pierwszeństwo przy przyjmowaniu do placówki. W Poznaniu będzie można za to dostać aż 60 punktów, więc w praktyce może to zadecydować o przyjęciu lub nie do danej placówki.

Projekt ustawy poparli wszyscy senatorowie z wyjątkiem senatora Czerwińskiego z PiS, który uznał zapisy za zbyt liberalne, wspiera go także Polska Izba Lekarska, która od dawna walczy o poprawę egzekwowania obowiązkowych szczepień ochronnych – jak dotąd, bezskutecznie. Pozytywnie projekt oceniło także Ministerstwo Zdrowia. Jeśli posłowie będą tego samego zdania, nowa ustawa zacznie obowiązywać w ciągu 14 dni od jej uchwalenia.