Około godziny 8.30 w stawie niedaleko ulicy Rzewuskiego znaleziono zwłoki około 50-letniego mężczyzny. Śledztwo w tej sprawie prowadzi policja.
Strażacy otrzymali informację o znalezionych zwłokach w stawie na Głuszynie około godziny 8.30. To oni wydobyli je ze stawu. To mężczyzna w wieku około 50 lat i na razie tylko tyle o nim wiadomo.
Nie wiadomo, co było powodem utonięcia, jednak przy okazji służby przypominają, by, bez względu na to, jak duży mamy upał, nie kapać się w miejscach, które nie są do tego przeznaczone, a więc w stawach, gliniankach czy żwirowiskach. Nie są przygotowane do kąpieli, a więc mogą być głębokie, z nierównym dnem zarośniętym wodorostami, co stanowi duże zagrożenie dla pływaków.
Rewaloryzacja brzegów Warty trwa od prawie dwóch lat – i mniej więcej tyle czasu budzi kontrowersje. Teraz, gdy część zadania jest już wykonana, między innymi slipy i schody nad rzekę – widać wyraźnie, że coś poszło nie tak.
Przypomnijmy, że rewaloryzacja brzegów Warty jest realizowana wspólnie przez Poznań i Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, a obejmuje odcinek między mostami Przemysła I a Rocha. Betonowe płyty zastępowane są przepuszczalnymi umocnieniami w postaci koszy i materaców gabionowych, które są wypełnione kamieniem naturalnym i humusem, a następnie pokrywane zielenią. Zmiany te mają ochronić brzegi przed erozją oraz zwiększyć potencjał retencji gruntowej. Remontowane są także m.in. schody, tarasy i ścieżki.
Rewaloryzacja budzi wątpliwości
Tak inwestycja, jak i pomysł z gabionami, czyli koszami z siatki wypełnionymi kamieniami, budzi wiele wątpliwości ekologów, hydrologów i wodniaków, choćby dlatego, że nadal nie wiadomo, jak z gabionów będą usuwane śmieci. Ekologom nie podoba się też, że aby wyremontować brzeg rzeki, remontujący wycięli w pień rosnące tam wierzby i inne rośliny, będące ostoją dla wielu zwierząt i ptaków. Przypomnijmy, że Warta mimo zmian i okalającej ją zabudowy to nadal największy korytarz migracyjny dla zwierząt w mieście.
Jednak spacerując brzegiem widać, że nie tylko do tego można mieć zastrzeżenia. Patrząc na zbudowane już slipy na brzegu od strony Rataj widać w ich wielkości, pochyleniu błędy, które dyskwalifikują je do użytkowania. Przy obecnym stanie rzeki (około 150 – 160 cm – mierzone przy moście Rocha) betonowe zjazdy kończą się nad wodą – dalej są kamienie i piach. Stan ten dał się zaobserwować już w końcówce kwietnia przy poziomie rzeki ponad 200 cm. A co będzie w sezonie letnim, kiedy poziom rzeki obniży się do metra lub niżej? Slipy i schody dochodzą teraz do koszy gabionowych umocowanych na dnie koryta.
Drugi brzeg jest dopiero w trakcie prac. Może można by poprawić projekt i wykonać te urządzenia tak, by mogły służyć korzystającym z rzeki ludziom?
Co na to miasto?
Zapytaliśmy o to Biuro Koordynacji Projektów i Rewitalizacji Miasta, bo ono nadzoruje tę inwestycję. Otrzymaliśmy odpowiedź.
„Projekt realizowany jest w formule partnerskiej przez Miasto Poznań z Państwowym Gospodarstwem Wodnym Wody Polskie Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej z siedzibą w Poznaniu, w ramach Wielkopolskiego Programu Operacyjnego na lata 2014 – 2020, współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, Oś priorytetowa 4. Środowisko, Działanie 4.1. Zapobieganie, likwidacja skutków klęsk żywiołowych i awarii środowiskowych, Poddziałanie 4.1.2. Mała retencja” – czytamy w odpowiedzi nadesłanej przez Martę Kaźmierską z Biura Koordynacji Projektów i Rewitalizacji Miasta.
I do tego momentu wszystko jest zrozumiałe, choć niezupełnie dotyczy zadanego pytania. Ale idźmy dalej.
„Inwestycja polega m.in. na odtworzeniu istniejącej infrastruktury wybudowanej w latach 60-70 ubiegłego wieku bez zmiany parametrów technicznych budowli (slipy, tarasy, schody, umocnienia brzegowe, itp.)” – czytamy dalej. – „W związku z tym wymiary budowli, ich położenie oraz rzędne posadowienia nie zostały zmienione i są takie same jak poprzednio. Każda zmiana parametrów budowli wymagałaby uzyskania pozwolenia na budowę, oczywiście po uprzednim uzyskaniu wszystkich niezbędnych decyzji administracyjnych, w tym środowiskowych itp.”.
Z odpowiedzi nadesłanej przez miejską jednostkę wynika jednoznacznie, że w zasadzie o żadnej rewaloryzacji nie można tu mówić. Miasto zwyczajnie wymienia jeden rodzaj umocnień na inny: betonowe opaski na brzegach rzeki na gabiony z kamieniami. Tymczasem tak warunki wodne, jak i uwarunkowania środowiskowe zmieniły się bardzo od lat 60. i 70! Remontując brzegi, a zwłaszcza slipy czy schody, trzeba było to wziąć pod uwagę. W efekcie mamy piękne, nowe slipy za grube pieniądze, z których nikt nie będzie mógł skorzystać… Nikt też nie pomyślał, by przy okazji przynajmniej częściowo zniszczyć czy usunąć nielegalne ujścia ścieków.
Będzie spotkanie. Czy zmiany na lepsze także?
Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania, zapowiedział spotkanie pod znamiennym tytułem „Porozmawiajmy o Warcie”, które ma się odbyć 22 czerwca o godzinie 17.00 w amfiteatrze w Starym Korycie Warty. Ma być poświęcone temu, jak się zmieniają brzegi rzeki – i co jeszcze można ulepszyć. Na debacie mają być obecni nie tylko zastępca prezydenta, ale też przedstawiciele miejskich jednostek zaangażowanych w działania nad Wartą. Dołączyć do dyskusji może każdy mieszkaniec i mieszkanka miasta.
„Miasto od lat z sukcesem przywraca Wartę poznaniakom i turystom” – zapewnia zastępca prezydenta. I temu nie można zaprzeczyć, jeśli chodzi o działania na lądzie. Jeśli natomiast chodzi o infrastrukturę dotyczącą wody – do korzystania z uroków rzeki przez turystów wodnych – to tu można mieć sporo zastrzeżeń. Owszem, jest wypożyczalnia sprzętu wodnego z kajakami i motorówkami, statek Bajka jako tramwaj wodny, jest darmowa przystań, co prawda czynna przez bardzo krótki czas w roku, jest zbudowane zaplecze przystani, które służy jako restauracja – ale brak możliwości zacumowania przy pomostach na brzegach rzeki.
Miejmy nadzieję, że spotkanie jest także po to, żeby zacząć te błędy naprawiać.
Dwa samochody zderzyły się w Ostrowie Wielkopolskim na skrzyżowaniu ulic Traugutta i Gorzyckiej. Jedna osoba została zakleszczona w samochodzie, strażacy musieli ją wydobywać z pomocą narzędzi hydraulicznych.
Zdarzenie miało miejsce 18 czerwca około godziny 11.00, jak informuje portal wlkp24.info. W wypadku dwie osoby odniosły obrażenia. Jednej udało się opuścić pojazd o własnych siłach, ale drugą musieli wydobyć strażacy, którzy rozcięli zakleszczona karoserię narzędziami hydraulicznymi.
Obie osoby trafiły do szpitala, a przyczyny wypadku bada policja.
Ci, którzy liczyli dziś na rozładowanie upału i chwilową przynajmniej ochłodę dzięki burzy – będą rozczarowani. Synoptycy „przesunęli” burzowe pasmo dopiero na jutro. Dziś czeka nas tylko upał do 34 stopni Celsjusza. IMiGW wydał ostrzeżenie meteorologiczne drugiego stopnia.
„Prognozuje się upały. Temperatura maksymalna w dzień od 30°C do 33°C, lokalnie w niedzielę do 34°C. Temperatura minimalna w nocy od 18°C do 20°C” – ostrzega IMiGW. Ostrzeżenie obowiązuje do godziny 20.00.
Natomiast jutro w całym regionie można się spodziewać gwałtownego spadku temperatury i burz z gradem. Temperatura ma nie przekroczyć 22 stopni Celsjusza, a od godziny 7.30 w poniedziałek, 20 czerwca, do godziny 7.30 we wtorek 21 czerwca mogą występować burze z gradem i porywistym wiatrem. IMiGW wydał ostrzeżenie pierwszego stopnia dla całej Wielkopolski.
Dariusz Grzelczak, prezes OSP Grzymiszew, podczas wypoczynku nad jeziorem zauważył topiącą się pięcioletnią dziewczynkę. Natychmiast wskoczył do wody i wyciągnął dziecko na brzeg, oddając pod opiekę rodzicom.
Wszystko wydarzyło się w miejscowości Przyjezierze nad jeziorem Ostrowskim. Wypoczywający tam strażak zauważył w pewnej chwili, że będąca w wodzie pięcioletnia dziewczynka zaczyna się topić i znika pod wodą. Natychmiast wbiegł do wody i wyciągnął dziecko na brzeg.
O wyczynie prezesa OSP Grzymiszew poinformował portal iTurek.net, informację podali na swoim profilu na Facebooku także dumni koledzy z OSP Grzymiszew.
„W dniu dzisiejszym (17 czerwca przyp. red.) nad jeziorem Wielkim w miejscowości Przyjezierze nasz druh wypoczywając zauważył topiąca się dziewczynkę” – napisali strażacy. – „Bez wahania wskoczył do wody, wyciągnął dziewczynkę i przekazał rodzicom”.
77-letnia kobieta poszukiwana przez policję, ponieważ oddaliła się z domu pomocy społecznej, została odnaleziona przez strażników miejskich, gdy leżała na ławce na Wrocławskiej.
Strażnicy otrzymali zgłoszenie od przechodniów, że na ławce na przystanku przy ulicy Wrocławskiej leży starsza kobieta. Strażnicy postanowili sprawdzić, czy wszystko z nią w porządku – i okazało się, że jest to osoba znana strażnikom z wcześniejszych interwencji, o której wiedzieli, że była pod opieką jednego z DPS w Poznaniu.
„Strażnicy Referatu Interwencyjno – Drogowego postanowili właśnie tam ją przekazać” – informuje straż miejska. – „Na miejscu pracownik socjalny poinformował funkcjonariuszy o tym, że cztery dni wcześniej kobieta ta samowolnie oddaliła się z ośrodka i była poszukiwana przez policję”.
Uciekinierkę na szczęście udało się znaleźć i wszystko zakończyło się szczęśliwie.
Alarmująco niskie są zapasy krwi grup 0Rh-, 0Rh+ i BRh-, niskie – ARh+. Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa apeluje do krwiodawców o oddawanie krwi. Latem, gdy zaczyna się sezon wakacyjny i urlopowy, tradycyjnie już zapasy krwi maleją.
Niekoniecznie w tym celu trzeba iść do siedziby stacji na ulicę Marcelińską. Na stronie Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa można znaleźć też miejsca i terminy postoju krwiobusu, w którym także można oddać krew.
Dziś krwiobus stacjonował na MTP, gdzie trwa Pyrkon, a drugi – nad jeziorem Strzeszyńskim. Jutro chętni będą mogli oddać krew w Tulcach, Grodzisku Wielkopolskim i Zbąszyniu. Zbiórki we wszystkich miejscowościach będą się odbywać przed kościołami.
Przejażdżki „gośćmi” urodzin Maltanki, czyli zabytkowymi wagonami i lokomotywami wąskotorowymi, występy, konkursy i wystawa poświęcona dawnej technice kolejowej. Tak wyglądał dzisiejszy festyn rekreacyjny z okazji 50. urodzin. A wieczorem dalszy ciąg atrakcji.
Goście festynu mogli posłuchać występów, pomalować kartonowe ciuchcie, odwiedzić mobilne planetarium oraz wziąć udział w konkursach, w tym także o kolejce Maltanka, z nagrodami. Wielkopolskie Towarzystwo Ochrony Zabytków Kolejnictwa, które tworzy izbę pamięci „Stacja Stęszew”, przygotowało plenerową wystawę zbiorów związanych z dawną techniką kolejową, umundurowaniem i archiwalnymi dokumentami, a na stacji Maltanka można było też oglądać fotografie dawnej kolejki.
Chętni mogli się przejechać drezyną i „gośćmi” urodzin Maltanki – ponieważ z okazji urodzin kolejki do Poznania zjechało kilka zabytkowych parowozów i wagonów. Pasażerowie mieli możliwość przejażdżki m.in. wagonami Żnińskiej Kolei Wąskotorowej, wagonami z TWKP z Białośliwia oraz „kowbojką”, czyli wagonem Bxhi 00300014 254-1, wyprodukowanym prawdopodobnie w 1912 roku i początkowo służącym jako wagon bagażowy. „Kowbojka” jest obecnie najstarszym czynnym wagonem pasażerskim na Kolei Parkowej Maltanka.
Warto nad Maltę przyjść także wieczorem – o godz. 22.00 rozpocznie się pokaz taboru wąskotorowego „światło, dźwięk i para”. Zobaczyć będzie można m.in. parowozy: Borsig Bn2t z Maltanki, Lowa 26004 z Towarzystwa Wyrzyskiej Kolejki Powiatowej w Białośliwiu i legendarnego „ryjka”, który w tym roku obchodzi 90. urodziny.
50 lat kolejki parkowej Maltanka fot. Sławek Wąchała
50 lat kolejki parkowej Maltanka fot. Sławek Wąchała
50 lat kolejki parkowej Maltanka fot. Sławek Wąchała
50 lat kolejki parkowej Maltanka fot. Sławek Wąchała
50 lat kolejki parkowej Maltanka fot. Sławek Wąchała
50 lat kolejki parkowej Maltanka fot. Sławek Wąchała
50 lat kolejki parkowej Maltanka fot. Sławek Wąchała
50 lat kolejki parkowej Maltanka fot. Sławek Wąchała
50 lat kolejki parkowej Maltanka fot. Sławek Wąchała
fot. Sławek Wąchała
50 lat kolejki parkowej Maltanka fot. Sławek Wąchała
fot. Sławek Wąchała (zdjęcie ilustracyjne)
50 lat kolejki parkowej Maltanka fot. Sławek Wąchała
50 lat kolejki parkowej Maltanka fot. Sławek Wąchała
50 lat kolejki parkowej Maltanka fot. Sławek Wąchała
50 lat kolejki parkowej Maltanka fot. Sławek Wąchała
50 lat kolejki parkowej Maltanka fot. Sławek Wąchała
50 lat kolejki parkowej Maltanka fot. Sławek Wąchała
50 lat kolejki parkowej Maltanka fot. Sławek Wąchała
W miejscowości Wyganów niedaleko Krotoszyna wybuchł pożar w sortowni kory. Ogień gasiło 12 zastępów strażaków. Akcja była wyjątkowo ciężka ze względu na upał i łatwopalną zawartość sortowni. Jedna osoba odniosła obrażenia.
Ogień zauważył pracownik sortowni 18 czerwca około godziny 14.00. Mężczyzna początkowo próbował sam ugasić pożar, odniósł przy tym obrażenia, ale niezbędne okazało się wezwanie straży pożarnej.
Do akcji odkomenderowano 12 zastępów strażaków: 5 zastępów JRG z Krotoszyna, a także zastępy OSP z Benic, Kobylina, Kuklinowa, Smolic, Zalesia Wielkiego, Baszkowa, Zdun oraz Wyganowa. Pożar udało się ugasić po kilku godzinach, jednak strażacy jeszcze sprawdzają pogorzelisko.
Największy w kraju zlot fanów fantastyki, czyli Pyrkon, ponownie zagościł na Międzynarodowych Targach Poznańskich. A wraz z nim pojawili się bohaterowie wszystkich fantastycznych sag, filmów i książek. Czeka na nich ponad 600 wydarzeń!
Jak zwykle na uczestników czeka szeroki wybór prelekcji, warsztatów, spotkań z gwiazdami, stoisk z książkami, grami, ubraniami i rękodzielnictwem czy konkursów. Samych pisarzy jest aż 25, a wśród nich Graham Masterton, Andrzej Pilipiuk, Bohdan Głębocki, Gaja Grzegorzewska, Helena Dahlgren, Wojciech Siudmak czy Rebecca F. Kuang.
Na Pyrkonie można pograć w planszówki, ale także gry video, obejrzeć filmy, seriale czy komiksy. Jest blok dla dzieci, gdzie można zostawić swoją pociechę pod fachową opieką na czas korzystania z innych fantastycznych atrakcji, ale jest także blok dla początkujących i blok integracyjny – to dla tych, którzy mogą się poczuć zagubieni wśród tysięcy atrakcji Pyrkonu.
Sobotnia Maskarada, czyli konkurs na najlepsze przebranie, jest dla wielu uczestników Pyrkonu najważniejszym wydarzeniem festiwalu. Odbywa się w Sali Ziemi i przyciąga tłumy – na szczęście przed budynkiem jest telebim dla tych, którzy nie zmieszczą się do środka. Warto dodać, że tegoroczni zwycięzcy wezmą udział w European Cosplay Gathering w Paryżu.
Pyrkon odbywa się po dwóch latach przerwy spowodowanej pandemią po raz dwudziesty i potrwa do niedzieli 19 czerwca. Szczegółowy program można znaleźć na stronie festiwalu.
W Pokazowej Zagrodzie Zwierząt Ośrodka Kultury Leśnej w Gołuchowie urodziły się dwa żubry. Maluchy można już oglądać w zagrodzie dziennej. Nie mają jeszcze imion, bo ośrodek dopiero zamierza ogłosić na nie konkurs.
Maluchy są różnej płci.
„Pierwszy to byczek urodzony 14 maja, a druga to krówka urodzona 3 czerwca. Zachęcamy do ich odwiedzenia!” – napisał Ośrodek Kultury Leśnej na swoim profilu na Facebooku. Młode żubry są zdrowe i energiczne, ale dla bezpieczeństwa do niedawna przebywały razem z matkami w oddzielonej części zagrody. Teraz jednak już można je oglądać na wybiegu.
Obecnie w zagrodzie mieszka pięć żubrów i wszystkie są zarejestrowane w Czerwonej Księdze. Jak jednak podało Radio Poznań, w najbliższym czasie jeden z byczków opuści zagrodę w ramach wymiany z ośrodkiem w Białowieży. W zamian do Gołuchowa przyjedzie jałówka. Chodzi o to, by zwiększyć pulę genów w jednym i drugim ośrodku.
Efektowne i oryginalne nawiązanie do lat 80. minionego wieku, dobry warsztat muzyczny, oryginalność i niepohamowany entuzjazm. To były punkty wspólne koncertów Julii Rover i Rat Kru nad Rusałką. Obu zdecydowanie warto było posłuchać, a kto nie był – może tylko żałować.
Scena nad Rusałką, która kolejny już rok zaprasza poznaniaków na plenerowe koncerty młodych, znanych i mniej znanych wykonawców, ma wyjątkowy klimat. Siła spokoju organizatorów oraz kameralna atmosfera przy profesjonalnym nagłośnieniu i scenie sprawiają, że młodym artystom występuje się tu łatwiej, z mniejszą tremą – co owocuje z reguły lepszymi, bardziej wyrazistymi i energetycznymi wykonaniami. No i samo odprężające otoczenie Rusałki też na pewno ma tu swój udział…
Nie inaczej było i tym razem. Występująca jako pierwsza Julia Rover, aktorka, piosenkarka oraz autorka tekstów zaczarowała widownię swoim oryginalnym przetworzeniem stylistyki lat 80. Jeśli ktoś myśli, że z synth-popowego brzmienia z domieszką elektroniki nie da się już nic nowego wyciągnąć – powinien posłuchać Julii Rover. Interesujące aranżacje, ciekawe utwory, dobry i niebanalny głos artystki – to wszystko dało w efekcie całość, której się bardzo dobrze słuchało, która skłaniała do refleksji, ale bez ciężkiego i taniego moralizatorstwa.
Rat Kru wprowadzili na scenę bardziej dynamiczny nastrój swoją „betonową sambą”, jak nazywają rodzaj muzyki, którą grają. Ich prześmiewcze i pełne polotu teksty, wirtuozeria na scenie od razu „kupiły” publiczność – tańczących i skaczących pod sceną nie brakowało. Bo nawet jeśli ktoś nie gustuje w tym rodzaju muzyki, to na pewno docenił inteligentny pastisz wykonawców i ich sceniczny image – nie mówiąc oczywiście już o umiejętnościach stricte muzycznych. To był świetny koncert, można się było pośmiać i poskandować z zespołem, jeśli ktoś nie szukał głębiej – ale można się też było zastanowić nad tym, co i jak śpiewają.
To był bardzo dobry muzycznie i bardzo interesujący wieczór nad Rusałką.
Scena nad Rusałką Julia Rover Rat Kru fot. Sławek Wąchała
Scena nad Rusałką Julia Rover Rat Kru fot. Sławek Wąchała
Scena nad Rusałką Julia Rover Rat Kru fot. Sławek Wąchała
Scena nad Rusałką Julia Rover Rat Kru fot. Sławek Wąchała
Scena nad Rusałką Julia Rover Rat Kru fot. Sławek Wąchała
Scena nad Rusałką Julia Rover Rat Kru fot. Sławek Wąchała
Scena nad Rusałką Julia Rover Rat Kru fot. Sławek Wąchała
Scena nad Rusałką Julia Rover Rat Kru fot. Sławek Wąchała
Scena nad Rusałką Julia Rover Rat Kru fot. Sławek Wąchała
Scena nad Rusałką Julia Rover Rat Kru fot. Sławek Wąchała
Scena nad Rusałką Julia Rover Rat Kru fot. Sławek Wąchała
Scena nad Rusałką Julia Rover Rat Kru fot. Sławek Wąchała
Scena nad Rusałką Julia Rover Rat Kru fot. Sławek Wąchała
Scena nad Rusałką Julia Rover Rat Kru fot. Sławek Wąchała
Scena nad Rusałką Julia Rover Rat Kru fot. Sławek Wąchała
Scena nad Rusałką Julia Rover Rat Kru fot. Sławek Wąchała
Scena nad Rusałką Julia Rover Rat Kru fot. Sławek Wąchała
Scena nad Rusałką Julia Rover Rat Kru fot. Sławek Wąchała
Scena nad Rusałką Julia Rover Rat Kru fot. Sławek Wąchała
Scena nad Rusałką Julia Rover Rat Kru fot. Sławek Wąchała
IMiGW podwyższyło ostrzeżenie meteorologiczne przed upałami dla całej Wielkopolski do drugiego stopnia. W niedzielę temperatura może sięgnąć 36 stopni Celsjusza!
„Prognozuje się upały. Temperatura maksymalna w dzień od 30°C do 33°C, lokalnie w niedzielę do 34°C. Temperatura minimalna w nocy od 18°C do 20°C” – informuje IMiGW.
Ostrzeżenie meteorologiczne drugiego stopnia jest ważne od 18 czerwca od godziny 12.00 do 19 czerwca do godziny 20.00. Z kolei w poniedziałek 20 czerwca czeka nas gwałtowna zmiana pogody i temperatur. W całym regionie ma padać, a temperatury nie przekroczą 20 stopni Celsjusza.
W miejscowości Dachowa młoda kobieta z nieznanych przyczyn straciła panowanie nad kierownicą, wypadła z szosy i uderzyła w drzewo. Strażacy musieli wycinać karoserię, by uwolnić ją z samochodu.
Wszystko wydarzyło się na ulicy Klonowej w Dachowej 18 czerwca około godziny 10.00 rano, jak informują poznańscy strażacy. Fiat Panda, którym podróżowała kobieta, uderzył w przydrożne drzewo. Kierująca straciła przytomność.
„Strażacy uwolnili kobietę i natychmiast przystąpili do udzielania niezbędnej pierwszej pomocy” – informuje KM PSP w Poznaniu. – „Po kilkunastu minutach prowadzonych czynności reanimacyjnych udało się przywrócić czynności życiowe i kobieta została zabrana do szpitala”.
W działaniach brały udział JRG Nr 6 oraz OSP Kamionki. Przyczynami wypadku zajmuje się policja.
„W związku z wyższym stanem wody od 18 czerwca powracają regularne rejsy tramwaju wodnego na trasie północnej” – poinformował Tramwaj Wodny na swoim profilu.
Przypomnijmy, że od 11 czerwca tramwaj nie pływał w kierunku Szeląga ze względu na zbyt niski poziom wody. Ostatnie opady spowodowały jednak, że sytuacja nieco się poprawiła i rejsy do Szeląga znów są możliwe.
Tramwaj Wodny – przypomnijmy – kursuje do końca weekendu o godz 11.00 14.00 i 17.00.
„10 czerwca w miejscowości Zalesie ktoś żywcem zakopał trzy szczeniaki” – poinformowało Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt. Pieski zostały uratowane, ale jeden z nich niestety nie przeżył. Sprawą zajmuje się policja.
Ostrowskie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt zaapelowało do wszystkich, którzy mogliby pomóc w znalezieniu sprawcy.
„Prosimy o kontakt osoby, które coś wiedzą o sprawie. Może ktoś coś zauważył? Może w okolicach była szczenna suczka, a potem zniknęły młode? Prosimy o kontakt. Jesteśmy zdeterminowani, aby znaleźć zwyrodnialca” – napisali na swoim profilu na Facebooku.
Właściciele budynków do 1 lipca tego roku mają czas, by złożyć informację o źródle ogrzewania ich budynku. Tymczasem jak dotąd zrobiła to niespełna połowa zobowiązanych do tego poznaniaków.
Właściciel lub zarządca budynku do 1 lipca ma czas na zgłoszenie wszystkich źródeł ogrzewania do Centralnej Ewidencja Emisyjności Budynków. Dotyczy to domów mieszkalnych, budynków użyteczności publicznej i lokali usługowych, także małych lokalnych ciepłowni czy małych zakładów produkcyjnych, których nominalna moc cieplna wykorzystywanego źródła spalania paliw nie przekracza 1MW.
CEEB to system informatyczny, który jest zbiorem informacji o źródłach ogrzewania budynków w Polsce. Ma wspierać działania w wymianie kopciuchów, a tym samym walkę z zanieczyszczeniem powietrza. Od 1 lipca 2021 r. poznaniacy mieli składać deklaracje posiadanych źródeł ciepła i źródeł spalania paliw w Poznańskim Centrum Świadczeń. Mieli na to 12 miesięcy. Ale jak właśnie poinformowało Radio Poznań, złożono dopiero 26 tysięcy deklaracji, a adresów w Poznaniu jest około 67 tysięcy. Pozostali mają na ich złożenie jeszcze tylko dwa tygodnie w Poznańskim Centrum Świadczeń.
Można to zrobić elektronicznie, jeśli się ma podpis elektroniczny lub dowód osobisty z warstwą elektroniczną. Wtedy wystarczy wejść na odpowiednią stronę internetową i tam wypełnić deklarację. Pozostałe osoby mogą ją złożyć w Poznańskim Centrum Świadczeń, muszą jednak pamiętać, że wcześniej na wizytę trzeba się umówić. Mogą także przesłać wypełnioną deklarację na adres Poznańskiego Centrum Świadczeń. I lepiej nie spóźnić się z tym obowiązkiem, bo za jego niedopełnienie grozi mandat do 500 złotych.