Poznań: Urocza Julia Rover i energetyczni Rat Kru (ZDJĘCIA)

Scena nad Rusałką Julia Rover Rat Kru fot. Sławek Wąchała

Efektowne i oryginalne nawiązanie do lat 80. minionego wieku, dobry warsztat muzyczny, oryginalność i niepohamowany entuzjazm. To były punkty wspólne koncertów Julii Rover i Rat Kru nad Rusałką. Obu zdecydowanie warto było posłuchać, a kto nie był – może tylko żałować.

Scena nad Rusałką, która kolejny już rok zaprasza poznaniaków na plenerowe koncerty młodych, znanych i mniej znanych wykonawców, ma wyjątkowy klimat. Siła spokoju organizatorów oraz kameralna atmosfera przy profesjonalnym nagłośnieniu i scenie sprawiają, że młodym artystom występuje się tu łatwiej, z mniejszą tremą – co owocuje z reguły lepszymi, bardziej wyrazistymi i energetycznymi wykonaniami. No i samo odprężające otoczenie Rusałki też na pewno ma tu swój udział…

Nie inaczej było i tym razem. Występująca jako pierwsza Julia Rover, aktorka, piosenkarka oraz autorka tekstów zaczarowała widownię swoim oryginalnym przetworzeniem stylistyki lat 80. Jeśli ktoś myśli, że z synth-popowego brzmienia z domieszką elektroniki nie da się już nic nowego wyciągnąć – powinien posłuchać Julii Rover. Interesujące aranżacje, ciekawe utwory, dobry i niebanalny głos artystki – to wszystko dało w efekcie całość, której się bardzo dobrze słuchało, która skłaniała do refleksji, ale bez ciężkiego i taniego moralizatorstwa.

Rat Kru wprowadzili na scenę bardziej dynamiczny nastrój swoją „betonową sambą”, jak nazywają rodzaj muzyki, którą grają. Ich prześmiewcze i pełne polotu teksty, wirtuozeria na scenie od razu „kupiły” publiczność – tańczących i skaczących pod sceną nie brakowało. Bo nawet jeśli ktoś nie gustuje w tym rodzaju muzyki, to na pewno docenił inteligentny pastisz wykonawców i ich sceniczny image – nie mówiąc oczywiście już o umiejętnościach stricte muzycznych. To był świetny koncert, można się było pośmiać i poskandować z zespołem, jeśli ktoś nie szukał głębiej – ale można się też było zastanowić nad tym, co i jak śpiewają.

To był bardzo dobry muzycznie i bardzo interesujący wieczór nad Rusałką.